Gość: Umberto D.
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.12.08, 22:31
Panie redaktorze. Sołtys i spółka ogłosili przetarg na obiekt, który
miał stosowny projekt i na jego podstawie firmy przystępujące do
przetargu wyceniały go i przedstawiały swoją ofertę. Przetarg
wygrała znana "dygnitarska" firma, która z racji swoich tzw.
układów już przed przetargiem miała gwarancję, że po jego wygraniu
będzie mógła złote klamki zamieniać na aluminiowe czy chociażby dach
stalowy na "papierowy". Dzięki temu dała najkorzystniejszą ofertę
cenową i teraz pod płaszczykiem oszczędności drastycznie odchudza
projekt (czytaj tnie swoje koszty), który był wyceniany podczas
publicznego przetargu. To jest sedno sprawy do którego powinien Pan
dotrzeć jeśli chciałby Pan zrozumieć co kryje się pod stwierdzeniem
Jacka K. że "wszytskiemu winni są podwykonawcy".