Gość: zzz IP: 83.142.207.* 07.01.09, 16:22 Między innymi dla tego przetałem chodzić do klubów w Polsce!! Żadna to przyjemność... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
funia81 "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 16:23 Nie pale i popieram calkowity zakaz palenia w lokalach. Nie znaczy to, ze nie bedzie mi zal palaczy, ktorzy beda musieli (a moze nie beda?) wyskoczyc na dymka na mroz - ale bardziej mi zal wlasnych pluc. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Proste - chodzić tam gdzie nie śmierdzi fajkami 07.01.09, 21:08 Jaki to problem? Chodzić do takich miejsc gdzie nie śmierdzi fajkami (mało palących albo dobra wentylacja). Jakoś tak robię i nie narzekam. Miejsca gdzie powietrze jest gęste tak że można siekierę zawiesić to najczęściej lokale dla licealistów. Dobrać sobie znajomych który nie palą i nikt nie marudzi "ale tutaj nie wolno palić". To sprawa właściciela lokalu czy pozwala palić czy nie a odgórne zakazy to szczyt debilizmu. A później dziwią się że unia definiuje jak ma być zagięty banan - to ten sam typ problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZNAMSIE Pale i jestem absolutnie ZA, Zakazac palenia IP: *.zabrze.net.pl 08.01.09, 00:53 PALE I JESTEM ABSOLUTNIE ZA, ZAKAZAĆ PALENIA... JA I TAK PALE PAPIEROSA, MOZE DWA NA TYDZIEŃ , JEŚLI JA NIE UMRE JEŚLI NIE ZAPALE CODZIENNIE PAPIEROSA TO NIKT INNY TAK SAMO NIE WYZNACZYC MIEJSCA DO PALENIA A JESLI KTOS ZLAMIE PRZEPIS KARY MIN. 500 ZŁ, A ZA PACZKE PAPIEROSÓW POWININNO SIE PLACIC 20 ZŁ TO MOŻE BY GÓWNIARZY CO TO ZA PIENIADZE RODZICOW KUPUJA PAPIEROSY TROCHE ODUCZYŁO GŁUPIEJ MODY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tk "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 16:23 Nieważne ile ogółu Polaków nie pali , ważne ile osób chodzących do pub'ów pali. I tutaj pewnie jest proporcja 80/20 ale na "korzysć" palących .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eteee Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 88.156.160.* 07.01.09, 16:29 Racje masz pewnie, szale na korzyść palących przechylam i ja, bo nie chodzę do klubów gdzie się pali, a że nie mam praktycznie wyboru to coraz rzadziej zaglądam do knajp w moim Rzeszowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomo Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 16:30 Ale to jest skutek właśnie palenia, że niepalący nie chodzą do pubów. Odpowiedz Link Zgłoś
g.suss Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:08 Gość portalu: tomo napisał(a): > Ale to jest skutek właśnie palenia, że niepalący nie chodzą do pubów. Podobnie jak wegetarianie nie chodzą na kebaba, dewotki do klubów ze striptizem, a koneserzy jazzu na koncerty deathmetalowe. Skoro istnieje rzesza niepalących, którzy rzekomo nie mają gdzie pójść, to jak grzyby po deszczu powinny wyrastać - i doskonale prosperować - puby z zakazem palenia wprowadzonym przez _właściciela_. Czy jeśli nie lubię głośnej muzyki, to mam domagać się odgórnego zakazu jej ograniczenia we wszystkich pubach do 50 dB, czy może po prostu dawać zarobić właścicielom cichych miejsc? Odpowiedz Link Zgłoś
g.suss Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:16 Errata: odgórnego nakazu jej ograniczenia, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brtk Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.spray.net.pl 07.01.09, 20:51 Bary z zakazem palenia z jakiegoś powodu bankrutują. Jakimś dziwnym trafem nikt tam nie chodzi... Wychodzi na to, że piszący na forum nawet jak nie będzie tam dymu, to i tak tam nie pójdą. Po co więc się wogóle odzywają? Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 23:58 To moze wymien jakie to bary zbankrutowaly akurat z powodu wprowadzenia zakazu palenia papierosow. Zastanow sie zanim zaczniesz pisac glupoty zalosna ofiaro nalogu. Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 19:53 dok-ład-nie z papierosowym pozdrowieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palacze out Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.chello.pl 07.01.09, 22:05 ide do klubu posluchac głośnej muzy a na striptiz popatrzec na fajne dupy. co to ma do rzeczy, że jakaś smierdząca petami lala albo jakiś smierdziel ma osmrodzić jeszcze mnie całego? równie dobrze moge ci puszczać bąki w twarz i będziesz miała lepiej, bo po pierwsze zdrowiej, po drugie ciuchy nie będą ci śmierdziały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 152.62.109.* 07.01.09, 16:28 mieszkam obecnie w Irlandii, tu jest zabronione palic w pubach. I powiem tak: to jest najwspanialsza rzecz jaka moze byc. Wracasz do domu i zero smrodu od fajek. I nikt na to nie narzeka, nawet Irlandczycy, ktorzy pala mowia mi, ze im ten zakaz nie przeszkadza. Czekam jak wreszcie cos sie pod tym wzgledem zmieni w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 16:37 Wszystko się zgadza, byleby tylko nie iść w ekstremizm. Ostatnio byłem ze znajomymi w pubie, 99% towarzystwa to osoby palące(w pubie, przy pivie ja też popalam). Zarezerwowaliśmy stolik w sali dla palących ale osoba przyjmująca rezerwację coś pokręciła i dali nam stolik w sali dla niepalących. Początkowo wszyscy byli mocno niezadowoleni ale w sumie wyszło znakomicie. Kto chciał zapalić wychodził do "kąta", przy stoliku była miła i czysta atmosfera, spaliłem znacznie mniej fajek niż gdybym palił bezpośrednio przy stole i co najważniejsze następnego dnia nie miałem "po-papierosowego" bólu głowy. Reasumując rozsądny zakaz palenia, np.przy jednoczesnym zapewnieniu miejsc, gdzie osoba mająca ochotę zapalić-zapalić może - może się spodobać także osobom palącym. Z drugiej strony nawet przy braku administracyjnego zakazu można i trzeba szukać lokali gdzie osoba nie mająca ochoty zapalić - palić biernie nie będzie musiała i to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 17:41 skoro mieszkasz w Irlandii, to co cię obchodzi jak lubią bawić się ludzie w naszym kraju, eko-faszysto? jedno jest pewne, w momencie wprowadzenia w Polsce zakazu palenia do mojej knajpy niepalący wstępu mieć nie będą. zwłaszcza, że to i tak wymoczki, które przy jednym piwie potrafią przesiedzieć cały wieczór więc mała strata, krótki żal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 78.150.27.* 07.01.09, 19:15 ty glupi prostaku!!! az mi ciebie zal~! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 94.254.183.* 07.01.09, 21:43 czlowieku pewnie prowadzisz jakas spelune dla wiejskich pijusow wiec ja jako nie palacy nawet nie chcial bym tam przebywac...kloszardzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.range86-157.btcentralplus.com 08.01.09, 00:24 Hahahaha... wymoczki, hahha... no co za kretyrn, hahaha... ty masz pub. Chyba jak sobie narysujesz. Tak jestes trollem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaaaa Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.pools.arcor-ip.net 07.01.09, 17:58 Piotrek popieram w 100 % ! w Hannoverze tez jest tak i masz racje, ze to najwspanialsza rzecz jaka istnieje !i jakos knajpy, puby nie bankrutuja... Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy_nick_z_brzegu Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 19:37 Jak mieszkasz w Irlandii to zajmij się problemami irlandzkimi. To tak jakbym ja miał narzucać Irlandczykom co mają robić. Przyznasz, że to idiotyczne i nielogiczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joa Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.bsh-bng-013.adsl.virginmedia.net 08.01.09, 01:57 mieszkam w Anglii, bardzo sobie chwalę zakaz palenia w pubach, który mimo wszystko nie odstraszył w żaden sposób klienteli. W większości klubów tworzone są tzw ogródki dla palących, często ogrzewane w okresie jesienno-zimowym. Jak jestem w Polsce to unikam chodzenia po knajpach, ze względu na dym i smród. A szkoda, bo takie fajne knajpy mamy w Polsce :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee to sie spotykaj gdzie indziej! IP: *.versanet.de 07.01.09, 16:30 tez masz problem... lampucery! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palący "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.devs.futuro.pl 07.01.09, 16:34 Powinny być lokale dla niepalących i palących. Każdy ma wybór, każdy decyduje gdzie pójdzie. Zupełny zakaz palenia w lokalach to bezsens. To jest też forma dyskryminacji - wolny człowiek ma prawo wyboru, stylu życia, skarpet, gaci czy lokalu w którym chce spędzić czas. Palący wchodzi lub nie do lokalu dla niepalących. Przed niepalącym stoi identyczny wybór. Jeśli wejdą przepisy o zupełnym zakazie palenia, będzie to oznaczało, że nasi osłowie są baranami, ślepo idącymi za stadem. Pozdro dla palących i niepalących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norbikon Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.09, 16:46 Jestem palaczem i tez mi czesto przeszkadza gigantyczna ilosc dymu lokalach. Ale wydaje mi sie ze calkowity zakaz bedzie dyskryminowal mnie bo bede musial wyjsc z lokalu ale zapewne na ulicy tez nie bede mogl palic wiec bede musial zucic palenie (ja np nie widze takiej potrzeby) albo nie wychodzic do lokalu. Czyli bede rzadziej w lokalu i sytuacja sie odwroci, a tak naprawde skoro jest tak wiele osob ktore nie pala i nie chodza przez ten fakt do lokali to chyba odkrylem zloty interes zakladam siec lokali dla nie palacych, u mnie juz od dzis nikt nie moze palic ba nawet rozmawiac o papierosach - zakazy ustawowe mi nie potrzebne. Reasumujac moze nie palacy niech chodza do lokali gdzie sie nie pali (na imprezach bardziej masowych niech bedzie zakaz bo obejsc sie nie da) i wszyscy beda szczesliwi, bo zakazywac jest zawsze najlatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 16:48 Znakomita idea. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 18:11 > zapewne na ulicy tez nie bede mogl palic wiec bede musial zucic > palenie (ja np nie widze takiej potrzeby) A co mówią resztki twoich płuc, zwężone naczynia krwionośne, ledwie dyszący mięsień sercowy i zagrożony wylewem mózg? Też nie widzą takiej potrzeby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norbikon Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.09, 23:02 jak sam zauwazyles moich pluc... lubie palenie, lubie alkohol, lubie kawe, lubie duzo slodyczy i bede robil rzeczy ktore lubie bo to moje zycie znam skutki i sie z nimi godze... zas jesli chodzi moj organizm to jest w jak najlepszej formie a pale 14 lat, jesli moje zdrowie ma sie przez to popsuc, psuje sie to trudno nie zaluje zadnego papierosa... nie palacym zycze by mogli sobie posiedziec w lokalu gdzie nikt nie pali a sobie i innym palacym zeby mogli sobie zapalic w lokalu gdzie nikomu to nie bedzie przeszkadzalo... Odpowiedz Link Zgłoś
lelontm2 Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 08.01.09, 00:08 Gość portalu: norbikon napisał(a): > jak sam zauwazyles moich pluc... No i tu pojawia sie problem, bo nie tylko twoich. Zmuszasz innych do wdychania dymu. To tak jakby narkoman wstrzykiwal ci heroine, a ty powiedzialbys, ze przeciez zawsze mozna zmienic lokal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krk Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.gemini.net.pl 08.01.09, 01:01 Godzisz się ? Ciekawe jaką bedziesz miał mine gdy lekarze orzekną wyrok: 'nieoperacyjny rak płuc' lub 'rak przełyku' cwaniaczku... Mój ojciec też był taki 'mądry', trzymał życie w swoich rękach... a teraz powoli się z nim żegna. Ale przynajmniej może pooolic, dużo i bez ograniczeń, już mu nie zaszkodzi... Palacze powinni mieć zakaz zakładania rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nbn Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.09, 08:04 jestem zmuszany do wdychania spalin samochodow a nie jezdze samochodem, jesli pale to raczej w lokalu w ktorym wszyscy lub wiekszosc pali lub w domu i jakos mnie nie przekona to ze moj dymek podtruwa kogos 2 ulice dalej, a jesli chodzi o rodzine to jesli pojawi sie dziecko w moim zwiazku to rzuce palenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 94.254.151.* 07.01.09, 16:35 ... Skoro tak wielu nie pali to kto produkuje cały ten dym? Jeżeli 70% nie pali to jakim cudem tyle w klubach syfu? Od przesady (tonące w dymie lokale lat 90) do przesady (jarać będzie można tylko we własnej piwnicy po uzyskaniu stosownego zezwolenia). Dojdzie do tego, że będą nie tylko wydzielone miejsca w knajpach ale kto wie czy nie całe kluby dla palących. Zamiana terroru palaczy na hegemonie niepalących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swietlik fan Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.09, 19:39 Świetlicki: Pytam: dlaczego niepalący wsiadają bez skrupułów do przedziałów dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu są wiecznie urażeni? Mój mały przyjacielu, papierosie. Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek. Niszczymy się nawzajem, czule zobowiązani. Pytam: dlaczego niepalący nie doceniają naszej samotności, naszej niemądrej odwagi, naszego żaru, popiołu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 07.01.09, 21:17 Bo zwykly polski lokal wentylacje ma zywkle dla ozdoby. Jesli wymiana powietrza praktycznie sie nie odbywa, to nawet 10 palacych na 50 gosci jest w stanie zadymic knajpe w 3-4 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 83.238.108.* 07.01.09, 16:35 A pociagi? Wszyscy sie tlocza w przedzialach dla niepalacych. Tylko przedzialy dla palacych maja puste miejsca, bo nikt nie chce siedziec w smrodzie... oprocz palaczy. Czemu oni maja lepiej i wygodniej?? Odpowiedz Link Zgłoś
kejterin "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 16:44 pale, a w pubach i paczke za jednym posiedzeniem. Wlasnie dlatego, ze mozna. Siegam po jednego za drugim raz, bo mam ochote, ale drugi i trzeci- z przyzwyczajenia po prostu. W szkocji trzeba bylo wychodzic na zewnatrz i wowczas sila rzeczy pali sie mniej. Zdrowsze dla mnie i innych choc nie raz zatesknie w klubie za piwem i papierosem konsumowanym jednoczesnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 78.152.25.* 07.01.09, 17:02 z powodu zadymionych knajp - po prostu do nich nie chodzę. znalazłam sobie inne sposoby spędzania wieczorów ze znajomymi, puby na nas nie zarabiają, nie nasza strata. choć na wiele koncertów z chęcią bym poszła, wizja spędzenia kilku godzin w wędzarni skutecznie mnie zniechęca. ale ostatnio z przykrością stwierdziłam, że nawet w centrum handlowym, w zwyczajnej kawiarni ze słodyczami mającej w porywach z 40 m2 można było palić... czy to, że ja nie palę, szkodzi jakoś palaczowi ze stolika obok? a fakt, że on pali, niestety nie jest bez wpływu na mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emma Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 18:45 moj ojciec tez palil. dzis umiera na raka pluc. powodzenia. pal 2 paczki dziennie to szybciej zejdziesz z tego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 18:46 > Siegam po jednego za drugim raz, bo mam ochote, ale drugi i > trzeci- z przyzwyczajenia po prostu. Mylisz się. Sięgasz TYLKO i wyłącznie dlatego żeby uśmierzyć głód nikotyny mimo, że nie zdajesz sobie z tego sprawy. To nie jest ani ochota ani przyzwyczajenie - tak działa każdy narkotyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.gprs.plus.pl 07.01.09, 20:16 Popieram, palę na co dzień ale sam nie lubie jak po wyjściu do pubu śmierdze. Gdy wszyscy w około palą sam palę 2 razy więcej. Coraz częściej wybieram lokale dla niepalących. Wyjdę 2-3 razy na papierosa i jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 20:36 Coraz częściej wybieram lokale > dla niepalących. Super podejście! okazuje się, że można się obyć bez zakazów. Wystarczy wybierać lokale dla niepalących, jeśli się nie lubi dymu! Takie to proste, a tak wielu nie rozumie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xaaz "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 16:51 O tym czy w PRYWATNYM lokalu się pali czy nie, czy się chodzi pod krawatem czy w gaciach, czy można pić wódę ze szklanki czy raczej wino z kieliszka - decyduje tego lokalu WŁAŚCICIEL - to chyba powinno być oczywiste dla każdego, kto nie jest homo sovieticus... Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:34 Brednie. A czy w prywatnym parku wolno gwałcić nieletnie dziewczęta też ma decydować właściciel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 17:44 gwałt jest złamaniem prawa, zakup tytoniu jak na razie w tym kato-faszystowskim kraju jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hsart Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.phils.uj.edu.pl 07.01.09, 17:49 Gwalcenie nieletnich dziewczat - nielegalne. Palenie papierosow - legalne. Jesli chcesz seksualne porownanie, to ja bym porownal do prywatnego parku dla onanistow albo prywatnej plazy nudystow. Onanizm jest legalny, podobnie jak rozbieranie sie, a ludzie, ktorzy nie chca ogladac ani tego ani tego, po prostu tam nie chodza. Jest sens? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 21:40 Nie. Nie ma sensu. Dlaczego na swoim prywatnym terenie nie mogę gwałcić małych dziewczynek? Otóż dlatego, że gwałt jest nielegalny, gdyż tak zadecydował ustawodawca i forma własności miejsca nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli ustawodawca zadecyduje o ograniczeniu prawa do palenia, to również będzie to zabronione i finito. Ani puby, ani kluby, ani nawet kina nie są eksterytorialne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hsart Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.chello.pl 07.01.09, 22:52 Twoj argument mozna sprowadzic do 'jak ustawodawca mowi, ze cos jest nielegalne, to jest nielegalne'. Oczywiscie, ale rozmawiamy o czyms innym - o sensie zakazu robienia na prywatnym terenie tego, co jest przez prawo dozwolone. Jesli usatwodawca zakazalby palenia - zgoda. Ale nikt o tym nie mowi w Polsce, wiec takie prawo nie wyglada mi na sensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antonie Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.chello.pl 07.01.09, 23:11 No właśnie, jest dozwolone, bo ustawodawca nie zakazał, prawda? Gwałty są generalnie dla części populacji szkodliwe, a dla części są przyjemnością. Natomiast nikt nie podnosi argumentu, że skoro park jest prywatny, to "po co się baba pchała na mój teren, teraz ma za swoje". Hipotetyczna ustawa zabroniłaby palenia w określonych miejscach - we wszystkich spełniających pewną definicję (i nałożyłaby sankcje za łamanie zakazu), a nie np. tylko w restauracjach sieci Wiśniewski i spółka. Zresztą, podobne zasady funkcjonują i dziś, np. w odniesieniu do braku możliwości *sprzedaży* alkoholu w określonej odłegłości od szkół, miejsc kultu religijengo itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 01:04 Bullshit. Palenie będzie nielegalne wtedy, kiedy nielegalne będą papierosy, a państwo przestanie na nich trzepać kupę siana z akcyzy. Wtedy niech sobie wprowadzają zakazy jakie chcą. Póki co profil lokalu ustala właściciel i to on zarządza co jest legalne, a co nie. Jak ktoś wyżej: życzę niepalącym wielu lokali specjalnie dla nich. To żadna przyjemność słyszeć nad uchem ciągłe pieprzenie jakiegoś marudy. Chcę pójść do miejsca, gdzie będą sami palacze i będziemy się wspólnie, w spokoju truć. I nikt się nie dowali. Niestety ustawa mi na to nie pozwoli, dlatego ustawa ssie. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 01:05 Tfu, właściciel ustala co jest dozwolone. I mam tu na myśli rzeczy w myśl prawa legalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.chello.pl 08.01.09, 07:54 Noszenie w spodniach narzędzia gwałtu jest legalne. Jego używanie w pewnych miejscach i okolicznościach już nie. Trudno zakumać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xaaz Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 17:53 Jak zazwyczaj z każdym kolejnym postem poziomy dyskusji na forum staje się coraz niższy i niestety dołożę swoją cegiełkę: popatrz "droch", jaki ty jesteś głupi... stanowisz argument dla wszystkich antydemokratów niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 21:41 Za to ty jesteś mądry, anonimowy internetowy napinaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
g.suss Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 18:54 droch napisał: > Brednie. A czy w prywatnym parku wolno gwałcić nieletnie dziewczęta > też ma decydować właściciel? Jak nie potrafisz budować analogii, to tego nie rób. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 21:41 Potrafię. Uzasadnisz, dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cieciom stop Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.01.09, 04:21 burak jesteś, a nie potrafisz, nie ośmieszaj się już Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 08.01.09, 07:55 Następny internetowy anonimowy napinacz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik "Myslenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.dhcp.uno.edu 07.01.09, 16:59 Zakazac palenia, picia, spiewania, tancow, brzydkich slow i tego no... Wszystkich skoszarowac. Modlitwa piec razy dziennie i wydajna praca dla ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josef Re: "Myslenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 17:01 Hehe, świetne, się ubawiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dexter Re: "Myslenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.chello.pl 07.01.09, 20:54 Szczyt buractwa. Koleś, którego umysł nie jest w stanie zapanować na żądzami ciała, będzie mi mówił o "Myśleniu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dexter Re: "Myslenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.chello.pl 07.01.09, 22:54 mam hiv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allbee "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.noblebank.pl 07.01.09, 17:02 Ja przyznam sie ze pale, ale niemniej jednak w lokalach preferuje miejsca gdzie sie nie pali, nie stanowi dla mnie problemu zeby wyjsc zapalic... I przynajmniej az tak nie smierdze dymem i nie truje innych.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smith Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ds2-k.us.edu.pl 07.01.09, 17:16 lifestyle.och tak. być zdrowym i pięknym. wszystko dla wszystkich. nic dla nikogo. przypominają mi się słowa bunuela w swojej autobiografii, gdzie to pisał, że w latach 30-tych i póżniej również, ale wprost proporcjonalnie mniej z czasem, w knajpach zaczęla lecieć muzyka, zagłuszająca spokój i refleksję, a także rozmowy.knajpy kojarzyły mi się zawsze z miejscami, może nie tyle bohemy, co jakiejś intelektualnej rozrywki. dla potańcowek, piwska i śmichów chichów były karczmy i inne tym podobne miejsca, ale z czasem, proletariusze stali się masą która ma jakis otwór gębowy i wydaje z niego dziwne odglosy. stąd i palenie, tak nie odłączne z knajpianym klimatem, mgłą w ktorej skąpani byli rozmówcy. te czasy mijają niestety. bo wszyscy chcą być naj-, mimo, lajfstajlowi, wylansowani i najbardziej dżezi. bezbarwność zjada globalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crazykoala "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 78.133.216.* 07.01.09, 17:07 jestem palaczem.. ale zarazem jestem jego przeciwnikiem.. Może to dziwnie brzmi ale uważam że palenie w restauracjach, pubach i innych miejscach publicznych zamkniętych powinno być zakazane.. W domu wychodzę na papierosa na zewnątrz i jakoś żyję więc i mogę wyskoczyć z lokalu by zapalić.. Mam córkę która jest astmatyczką i mogę zapomnieć o wejściu do niektórych restauracji gdzie dym z papierosa jest normalnością.. Chcesz palić.. nie truj innych.. takie jest moje zdanie jako palacza.. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lokalu 07.01.09, 17:22 Skoro zakładacie, że to decyzja właściciela to może ten argument trafi wam do uwagi: obsługa musi siedzieć długie godziny w dymie i się truć. To jedyni pracownicy w Polsce, którzy nie są chronieni przed szkodliwym dymem. I to wcale nie są dobrze wynagradzani z reguły. Sam jestem astmatykiem i uważam, że palenie w lokalach ogranicza moją wolność do chodzenia do klubów. Byłem w krajach nadbałtyckich i nikt nie ma problemu z tym, że pali sie przed wejściem. Wręcz jest to uważane za fajne miejsce do podrywu:))A frekwencja w lokalach po zakazie wzrosła. -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xaaz Re: Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 17:44 Jeżeli stwierdzenie że to właściciel powinien decydować co się robi w jego własnym lokalu jest dla ciebie "skrajnym liberalizmem", to raczej ciężko nam będzie dyskutować... :)) Argument o obsłudze - nie, nie trafia mi do przekonania. Jest wręcz całkiem chybiony. Jeżeli komuś przeszkadza dym, nie powinien zatrudniać się jako barman w knajpie. Podobnie, jeżeli nie lubi głośnej muzyki, drażnią go pijacy, jest typem samotnika, etc., etc. Państwo może sobie ustalać, co się robi w przestrzeni publicznej, może więc zakazać palenia w urzędach, albo na ulicy - jeżeli większość taki zakaz popiera (a my jesteśmy demokratami...). Sprawa palenia w klubach jest mi osobiście zupełnie obojętna, natomiast przeraża mnie, że większość ludzi zupełnie serio uważa, że administracja państwowa powinna decydować, co wolno, a czego nie wolno robić w miejscu będącym prywatną własnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em Re: Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lo IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 07.01.09, 21:33 Dym nie przeszkadza, tylko jest szkodliwy dla zdrowia. To jest spora roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lo 09.01.09, 15:00 Na tej zasadzie: Paniom z supermarketu też powiedz, że mają siedzieć w pieluchach i nie chodzić do łazienki a jak nie chcą to niech idą gdzie indziej pracować, górnikom powiedz, żeby olali czujniki antymetanowe, bo przecież chętni do pracy się znajdą etc. To jest kwestia zdrowotna, warunków pracy a nie lubienia czy nie lubienia ludzi/muzyki etc. Co do skrajnego liberalizmu miałem na myśli tylko i wyłącznie pozostawienie decyzji co do palenia, w innych kwestiach sam jestem liberałem. Tu robię wyjątek na zasadzie, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innych. Na marginesie - na Łotwie są lokale, gdzie można palić w wydzielonym pomieszczeniu, ale szczelnym i zamkniętym. Bar i reszta danceflooru są wolne od dymu, ale jak ktoś chce to może się tam kisić. Większość palaczy wchodzi tam zapalić i wychodzi. Jeśli dym jest taki miły to dlaczego palacze też nie chcą siedzieć w chmurze? -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lo IP: *.cpe.cableone.net 09.01.09, 18:27 jezeli ludzie sami nie beda wobec siebie stosowac dwoch najwazniejszych przykazan biblijnych[milosc do Stworcy i milosc do blizniego po przez wlasne czyny],nie bedzie zgody,jednomyslnosci i wykorzeniania zla po wszystkich dziedzinach i aspektach w zyciu ludzi.i dotyczy to nie tylko palenia,ale polityki,ekonomii takze religii.a wszystko z braku znajomosci woli Boga i niecheci do jej poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lo IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 17:47 'A frekwencja w lokalach po zakazie wzrosła.' to ciekawe, bo w Irlandii i UK sporo spadła a puby zamykane są w tempie kilkudziesięciu tygodniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lo IP: *.range86-142.btcentralplus.com 07.01.09, 23:01 ...ale nie dlatego, ze wprowadzono ten zakaz. ceny piwa sa tego przyczyna, w niektorych pubach w centrum powyzej 4 funtow za pinta, poza tym trzeba liczyc ok 3-3,5 funta, podczas gdy w sklepie 1 funt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widoczny Re: Do skrajnych liberałów w kwestii palenia w lo IP: *.range86-157.btcentralplus.com 08.01.09, 00:00 widac, ze malo czytasz. wlasnie zakaz palenia jest obwiniany za ten spadek. jakos nie zauwazylem, zeby piwo podrozalo w pubach. Odpowiedz Link Zgłoś
the_mariska Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:09 Bardzo chętnie wychodziłabym z klubów na papierosa, bo sama chociaż palę, to nie lubię siedzieć w dymie. I co z tego, skoro w większości klubów, w których się płaci za wstęp, nie można wychodzić 'na chwilę'? Jeżeli klub nie chce zapewnić mi możliwości palenia poza nim, to czemu mam się powstrzymywać od palenia w środku? Gdzie sens, gdzie logika...? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:13 zakażmy w klubach również głośnej muzyki i oświetlenia efektowego (zwłaszcza laserów, stroboskopów i uv) - one też wielu osobom przeszkadzają.. Odpowiedz Link Zgłoś
bogiemslawiena "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:23 Ktoś w artykule wspomniał, że w jego mieście są kluby dla niepalących, ale są wcześnie zamykane. Jakoś nie godzi mi się to ze zdaniem, że jakiś tam koleś prowadzący restaurację nie stracił klientów. Skoro lokal jest wcześnie zamykany, to znaczy, że nie ma wielu chętnych, by go odwiedzić. Jak komuś nie pasuje palenie, niech zostanie w domu. Niech broń boże nie wychodzi na ulicę, bo zatrują go spaliny i inne bzdety. A i niech nie ja cukru, bo to biała śmierć, niech przestanie jeść wędliny, bo własnie dzięki chemii w wędlinach drugim po raku płuc jest rak jelita. A, zapomniałam, że śmierdzą te okropne fajki. Ludzie też śmierdzą. Proponuję masową eksterminację śmierdzieli! Nie bądźmy hipokrytami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NH Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 18:51 > Jak komuś nie pasuje palenie, niech zostanie w domu. Niech broń > boże nie wychodzi na ulicę, bo zatrują go spaliny i inne bzdety. A > i niech nie ja cukru, bo to biała śmierć, niech przestanie jeść > wędliny, bo własnie dzięki chemii w wędlinach drugim po raku płuc > jest rak jelita. Rozumiem, że jeśli palisz, jesz cukier, wędliny itd to nie sprawi ci różnicy jeżeli łysy koleś prosząc o ogień uderzy cie pałka powodując śmierć? Od każdej z tych rzeczy można umrzeć - to tylko kwestia czasu. Więc faktycznie nie bądźmy hipokrytami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guest Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.09, 17:24 Polecam e-papierosy, które można "palić" wszędzie. Nie śmierdzą, nie zawierają substancji smolistych. Do mojego Janty kartridż (nabój)kosztuje po 4 zł/szt. a "palenia" z tego mam na 3 dni (wcześniej paliłem 1 paczkę "analogów" dziennie). Bateria trzyma dwa dni. Wyraz zdziwienia na widok palącego długopis faceta - bezcenne. :) Więcej o e-papierosach: e-papierosy.phorum.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
bogiemslawiena Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:33 Poza tym skoro nasze kochane chyba dalej sowieckie państwo pobiera tak wysoką akcyzę za papierosy, niech nie będzie obłudne i nie zakazuje palenia w miejscach publicznych! Albo rybka, albo pipka, albo wielkie wpływy z używek albo zakaz. Co za hipokryzja! Poza tym to chyba do właściciela lokalu należy decydowanie o tym, co w jego knajpie wolno robić, a co nie. Jakiekolwiek inne myślenie przyjmuję za wyraz głębokiej tresury umysłu. Proponuję inny układ: niech właściciele knajp decydują, kogo co można u nich robić. I zobaczymy, na co się zdecydują! Jak znam życie większość knajp będzie cały czas dla palaczy. Teksty o tym, że ktoś nie stracił wielu klientów to dość "głodne" teksty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palacz Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.leed.cable.ntl.com 07.01.09, 22:17 wsać se go f...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ip.netia.com.pl 07.01.09, 17:27 Wszyscy mówią tylko o tym jak to zle maja nie palący ... A co z prawami palących , Skoro nikotyna nie jest zakazana prawem to odpczepcie się od nas i jak wam sie nie podoba jak palimy to spadajcie do innego kluby ... banda idiotów normalnie jak dzieci . Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:36 Nie ma problemu, tylko płaćcie za leczenie tych, którym zaszkodziliście paląc swoje legalne zioła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 17:52 bujaj się, po to państwo okrada mnie przy pomocy akcyzy, żeby mi w razie potrzeby łóżko na szpitalnym korytarzu postawić. i tak będę leczył się prywatnie, ale płacę, to hehe wymagam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lula Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 18:52 leczyc? jesli nie bedzie za pozno i bedzie jeszcze co leczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 18:56 przynajmniej nie będę naciągał innych podatników na świadczenia przez lata, i kto tu jest tańszy w utrzymaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 21:36 tak akcyza pójdzie na twoje łózko, a co z łóżkiem dla tych, których potrułeś przy okazji...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X4 Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 19:35 > bujaj się, po to państwo okrada mnie przy pomocy akcyzy, żeby mi w > razie potrzeby łóżko na szpitalnym korytarzu postawić. i tak będę > leczył się prywatnie, ale płacę, to hehe wymagam Czy na łóżku w korytarzu czy prywatnie - nie sądzę żeby to miało jakiekolwiek znaczenie. Po wylewie będziesz pewnie miał tylko jedną część ciała sprawną. Chyba, że szczęśliwie ominie cię wylew i dostaniesz tylko takich małych pieprzyków, dodających jak widać uroku: newsimg.bbc.co.uk/media/images/44084000/jpg/_44084707_painful.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ghnet.pl 07.01.09, 17:33 Nie zgadzam się z zakazem palenia w tej formie. Jeśli Państwo zdecyduje się na rezygnacje z pobierania haraczu w formie akcyzy to wtedy będę popierać wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
portobello_belle Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 17:34 Sluchajcie, po prostu palacze nie wiedza, jak bardzo niepalacym przeszkadza dym, dlatego tak krzycza, ze sie czepiamy!!! Sama nie pale, ale cale dziecinstwo i mlodosc spedzilam w domu, gdzie sie palilo. W zwiazku z tym, do obecnosci i zapachu dymu bylam tak przyzywczajona, ze w ogóle go nie zauwazalam. Nie przeszkadzal mi wcale. Potem wyprowadzilam sie z domu, jednak mój chlopak byl palacy - przebywalismy ze soba bardzo duzo, nigdy nie mialam problemu 'popielniczki'. Wszystko zmienilo sie, kiedy rzucil palenie. Wtedy juz mieszkalismy sami, wiec w domu nikt nie palil. Mieszkam w Eire, wiec tu w pubach tez sie nie pali. Pojechalam do Polski na wakacje - i nagle szok! Spotykam sie z przyjaciolmi w pubie - oczywiscie polowa wyciaga szlugi, przy sasiednich stolikach tez co druga osoba pali. Za chwile zaczynaja lzawic mi oczy, bolec glowa, drapac w gardle. Czuje sie zle, ohydnie, jest mi niedobrze. Cos nie do pomyslenia wczesniej, kiedys bym tego nie zauwazyla! Najgorsze, ze jak wrocilam do domu, to moje ciuchy, wlosy tak potwornie smierdzialy, ze mimo, iz bylam zmeczona i myslalam wylacznie o walnieciu sie do lozka, musialam pojsc pod prysznic i umyc wlosy (ktore mam dlugie btw, wiec suszenie ich tez troche trwa - nie jest to najprzyjemniejsza czynnosc po imprezie, w nocy) - inaczej bym nie zasnela (bo probowalam). I niestety sytuacja sie powtorzyla pare razy, bo nie dalo sie tego uniknac - musialabym zrezygnowac z jakichkolwiek wyjsc. No i niestety zaczelam. Takze drodzy palacze, Wy po prostu nie czujecie tego, jak bardzo smierdzicie. Wasi niepalacy partnerzy, przyzwyczajeni do tego tez nie czuja. Sama sie dziwie, ze nigdy nie czulam tego mieszkajac w domu rodzinnym, ze nigdy ciuchy/wlosy chlopaka mi nie smierdzialy - po prostu do tego przywyklam! Ale ludzie 'po detoksie' czuja i jest to potworne, koszmarne, nie do zniesienia. Takze wezcie to pod uwage. Poza tym, palacze w Irlandii WCALE nie narzekaja na zakaz palenia wewnatrz - czesci tez to przeszkadza, a znaczna wiekszosc przyznaje, ze motyw 'wyskoczenia' na papierosa sprzyja 'socjalizowaniu' z innymi, ktorzy wlasnie wyszli zapalic - to spotkanie na papierosie ich laczy, ludzie zagaduja do siebie, czestuja sie papierosem / pytaja o ogien, wymieniaja spostrzezenia, maja okazje poznac kogos nowego. Tez to wezcie pod uwage, nie taki diabel straszny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 17:57 a palacze w Polsce mają w d.. to, co uważają palacze w Irlandii - chcecie być oszołomami, wasza sprawa, ale od naszych świętych obyczajów wara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 94.254.134.* 07.01.09, 18:29 Nie pale od pol roku i calkowicie sie zgadzam z dziewucha. Mam cztery dychy na karku wiec temat papierosowy znam bardzo dobrze, i nie przypominam sobie rowniez coz to takiego ten "swiety obyczaj" o ktorym piszesz. Gdzie widzisz choc cien swietosci w zatruwaniu siebie i w szkodzeniu innym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 18:50 święty obyczaj to piwo i papieros w pubie. ament. a słyszałeś kiedyś określenie 'gorliwość neofity'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: 94.254.134.* 07.01.09, 19:20 Swietosc w wydaniu Polaka to: kon, szabelka i butelka. I nic tam nie widze n/t fajek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 19:27 odkąd worek paliwa dla konia podrożał a faszystowskie państwo zakazało noszenia broni publicznie, konia zastąpił szrot z Niemiec a szabelkę fajeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..o.. Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 19:39 > odkąd worek paliwa dla konia podrożał a faszystowskie państwo > zakazało noszenia broni publicznie, konia zastąpił szrot z Niemiec a > szabelkę fajeczka. Wy robole to macie ciężkie życie. Wystarczy, że podnoszą ceny a już zmieniacie swoje obyczaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 19:44 wy metroseksualni społeczniacy macie za to obyczaj niezmienny - przypier.dalać się do ludzi wolnych, bo w oczy was kłuje, że ktoś może nie być plastikowym pajacem sterowanym przez telewizor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ta anty Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 20:34 Czy to że nie palę znaczy, że jestem jakaś zniewolona? Hehe. Wręcz przeciwnie - jestem wolna od tego nałogu :P I nie jestem plastikowym pajacem sterowanym przez telewizor, bo nie oglądam TV:-) Hehe, ale komentarz dałeś :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mort Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.01.09, 01:10 ale z ciebie buntownik. szacun! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marychna Śmierdziele IP: *.aster.pl 07.01.09, 20:55 Czy pamiętacie takie beznadziejne zabawki dla dzieci, które psikały obrzydliwym zapachem? One też nie są zakazane prawnie - czy mogę tym psikać w pubie? Albo na przystankach? To jest po prostu niekulturalne, tak samo jak palenie w obecności niepalących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GX Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 18:55 > a palacze w Polsce mają w d.. to, co uważają palacze w Irlandii - > chcecie być oszołomami, wasza sprawa, ale od naszych świętych > obyczajów wara. Mów za siebie - żadnych "naszych". Odpowiedz Link Zgłoś
matkrrr Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 20:33 wszędzie macie miejsca dla niepalących zostawcie nam chociaż gęste od mgły kawiarenki! swoja droga podziwiam za niepalenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phihp Re: "swoja droga podziwiam za niepalenie ;)" IP: 77.223.234.* 08.01.09, 00:46 A co w tym dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepalący "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 17:47 pięknie wyborcza przyklaskuje faszystowskim pomysłom... żenujące... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ip.netia.com.pl 07.01.09, 17:54 Sami decydujecie o tym czy wchodzicie do lokalu gdzie sie pali czy nie . To działa w obydwie strony . Ktoś napisał że palący mają płacić za leczenie niepalacych , a czy ja im każe siedzieć w zadymionym pomieszczeniu ? Jak nikt nie wywiesza zakazu to sie nie czepiajcie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepalący Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:27 hej Mar ale mi właśnie o to chodziło!! Nie palę, a mimo to uważam, że jest to pomysł dosłownie FASZYSTOWSKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: huher "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.eastwest.com.pl 07.01.09, 17:49 Dlaczego wszędzie, gdzie idę muszę liczyć się z dyskryminacją i tym, że niepalący patrzą krzywo na mnie odpalającego papierosa? Dlaczego niepalący wsiadają do przedziałów dla palących, jak by to powiedział bohater dnia świra "i jeszcze z tymi je...nymi dziećmi"? Dlaczego mówi się o dyskryminacji niepalących, a nie mówi się o dyskryminacji palaczy? Dlaczego niepalący chcą sobie wszystko zawłaszczyć? Pociągi? Ok. Miejsca pracy? Dobra zgodzę się. Restauracje? Dobra jedzenie i palenie to dla większości ludzi, palących czy nie, połączenie nie za bardzo przyjemne. ALE PUB? Palenie i picie to przecież esencja takich miejsc. Tam się idzie po to, żeby pogadać, popić i popalić ze znajomymi. Ogromna większość bywalców pubów to palacze. Co mnie obchodzi to, że ktoś chodziłby, gdyby się tam nie paliło? Ja bym chodził do teatru, gdyby nie trzeba było zakładać garnituru, albo na basen gdyby można było pływać nago. Od samego początku klientela pubów pali i nagle na życzenie tych, którzy nie palą a do pubów nie chodzą ma palenia zaprzestać. Zróbmy głosowanie wśród bywalców pubów. Wtedy to będzie miało sens. Nie cierpię ludzi prezentujących postawę "anty" wobec czegoś o czym nie mają pojęcia. Żaden z tych, którzy nie palą nie zrozumie, co znaczy potrzeba zapalenia i co dla palacza oznacza odebranie mu jednego z niewielu bastionów wolności, jakim jest pub. Klimat każdego lokalu tworzą pijący litrami piwo i palący kilogramy papierosów stali bywalcy. Mówię oczywiście o prawdziwych pubach, nie o klubach. Co do klubów to niech się dzieje co chce, bo tam młodzież teraz jakaś mięciutka i płciowo nieokreślona, co słowa "bourbon i papierosy" zamienia na "baccardi breezer i słomka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 18:01 ja jestem wprawdzie 'anty', ale pozdrawiam kolegę normalnego ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ta anty Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 18:52 Może dlatego są przeciwni, że palenie, w przeciwieństwie np. do picia alkoholu, szkodzi również tym, którzy nie palą (tzw. "bierni palacze"). Nie zaszkodzi trochę pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzul Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.184-82-b.business.telecomitalia.it 07.01.09, 19:08 Czlowieku, chyba czegos nie rozumiesz. Nie pale, podobnie jak wielu moich znajomych. Aktualnie w PL dla takich jak ja jest wybor - albo zupelnie wycinasz ze swojego zycia towarzyskiego wyjscia do knajpy albo narazasz sie na zasmierdniecie, pieczenie oczu, bol glowy, o dlugofalowych efektach zdrowotnych nie wspominajac. W razie zakazu jedynym dyskomfortem dla palacza jest to ze musi ruszyc d... i wyjsc na zewnatrz jesli chce zapalic. Sam rozwaz kto ma bardziej przechlapane. A co do "atmosfery" to jak slusznie napisales tworza ja ludzie. Nie dym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 19:17 jest wyjście, otwórz własną knajpę dla niepalących - z sokiem z rzeżuchy i wyciągiem z rabarbaru. powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjalabuz Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 21:44 Gość portalu: anty-idiot napisał(a): > jest wyjście, otwórz własną knajpę dla niepalących - z sokiem z rzeżuchy i > wyciągiem z rabarbaru. powodzenia. Piszesz o otwieraniu knajpy dla niepalących, a nie dla nie pijących (alkoholu) co ma do niepalenia sok z rzeżuchy? Problem w tym, że tzw. lokale bez papierosa to właśnie przeważnie bary wegetariańskie, pijalnie czekolady lub po prostu fast-foody. Trudno znaleźć pub, w którym można zwyczajnie wypić piwo i pogadać ze znajomymi nie narażając sie na, jak ktoś to nazwał, prześmierdnięcie dymem palących przy stoliku obok. Wydzielanie stref dla palących i niepalących to często ściema, dym zazwyczaj i tak w całej knajpie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 21:58 "Pub bez papierosów" to chyba oksymoron. Rzeczywiście, nie ma dużo miejsc wyglądających jak pub, w których nie wolno palić. Ale jest multum innych restauracji, barów czy kawiarni, gdzie piwo podają, a się nie pali. Widać taki są potrzeby kosumentów. Jeśli uważasz przeciewnie, to załóż taki lokal i zobacz, jak będzie prosperował (albo się zastanów, czemu jest ich tak mało). Chcesz ustawowo sterować rynkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:30 Stary, ale ja właśnie nie chcę ruszać dupy. Chcę mieć takie miejsce, gdzie mogę przyjść po ciężkim dniu, usiąść, wypić piwo i zapalić. Możesz to nazwać dowolnie np. "palarnia publiczna", możesz żadąć podpisania przed wejściem deklaracji, że dym mi nie przeszkadza, cokolwiek. Dlaczego mi tego zabraniasz? Idź sobie gdzie indziej. Dlaczego, totalitarysto jeden, chcesz decydować o wszystkim i za wszystkich? Knajp gdzie się nie pali jest multum w każdym większym miejście, a jak Ci jeszcze mało, to załóż kolejną, ale odczep się od spokojnych ludzi, którzy chcą we własnym, palącym towarzystwie spędzić swój wolny czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ta anty Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:51 No właśnie chodzi o to, że nie ma knajp tylko dla osób niepalących. Poza tym powiedz mi, jaka knajpa jest TYLKO dla palaczy? Sam załóż taki pub, to będziesz mógł sobie palić do woli i śmierdzieć, ile tylko ci się spodoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:59 Są knajpy, gdzie nie wolno palić. Są nawet strony na necie z ich spisami. Ich podaż jest z grubsza równa popytowi. Tak działa gospodarka rynkowa. Jeśli jest ich dalej za mało, to otwórz kolejną. A co to jest knajpa "tylko dla palaczy"? Są bary dla ludzi, którzy akceptują palenie, niezależnie od tego czy palą, czy nie. Nie potrzebuję zakładać kolejnego - mam już swoje ulubione. Nakaz palenia to jednak przesada (podobnie jak absolutny zakaz). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 20:00 > No właśnie chodzi o to, że nie ma knajp tylko dla osób niepalących. a zastanawiałaś się nad przyczyną takiego stanu rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qba "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 18:01 Czekam z utęsknieniem na dzień, w którym zakażą palenia w polskich klubach i innych knajpach. Każdego roku dużo czasu spędzam w Irlandii i z przyjemnością po pracy idę na Guinnessa do pubu. Wracam i nie wyrzucam od razu rzeczy do pralki, bo nie śmierdzą dymem. Mam nadzieję, że w Polsce już niedługo też pójdę do pubu gdzie nie będzie się palić. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: watchman Banda matołków! IP: *.chello.pl 07.01.09, 18:02 Sprawa jest prosta! Niech będą knajpy dla palaczy i dla tych nie palących ja pierdziu czy to tak ciężko ruszyć mózgiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 18:06 Przewidywany dochody budżetu w 2009 roku z opodatkowania papierosów to 20 mld. PLN (16 mld. z akcyzy i 4 mld. z VATu). Tymczasem, wg. badań holenderskiego Ministerstwa Zdrowia, palacze stanowią średnio o 4 tys. EUR mniejsze obciążenie dla holenderskiej publicznej służby zdrowia (dlatego, że krócej żyją, częściej umierają na relatywnie tanie choroby i rzadziej zapadają na tak drogie choroby jak np. alzheimer). Za co zatem płacimy? Za to, że jesteśmy coraz bardziej dyskryminowani? Ja też wielu rzeczy nie lubię. Nie lubię np. heavy metalu, ani techno. I wiecie co? Wcale nie jestem za zakazem działania klubów puszczających taką muzykę. Po prostu tam nie chodzę, ani bym się tam nigdy nie zatrudnił. Proste? A tym, co biadolą, że nie ma pubów, gdzie nie wolno palić, a jest na nie taki gigantyczny popyt, proponuję założyć taki przybytek. Złoty interes, według Waszych słów. Tylko czemu jeszcze ich nie ma??!! Proponuję Wam też rozważenie otwarcia bezalkoholowych pubów i klubów nocnych. Albo w ogóle ustawowe nakazanie istnienia tylko takich pubów i klubów. Wiecie jak alkohol szkodzi zdrowiu??!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiot Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 18:11 więc właśnie, też nie rozumiem takiej głupiej gadki - ja nie palę, to nikt nie pali! nie palisz, to po co pchasz się tam, gdzie ci szkodzi, do jasnej anielki? idź na sok z marchwi, pożuj rabarbar i bądź zdrów! durni eko-faszyści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 18:16 Co Ty pie...sz? Alkohol szkodzi tylko osobie pijacej, z paleniem sprawa wyglada inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kola Volenti non fit iniuria! 07.01.09, 18:22 tyle że w klubach dla palących przebywają osoby, które mają świadomość, że papierosy im szkodzą - volenti non fit iniuria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 18:26 Życzyłbym sobie, żebyś zachował więcej kultury gdy ze mną dyskutujesz. Czy nie uważasz, że narzucanie się forumowiczom z chamskimi odzywkami współgra z narzucaniem komuś pełnoletniemu, co mu wolno robić w prywatnym lokalu? A palenie szkodzi tym, którzy pchają się tam, gdzie inni idą sobie zapalić. Tylko po co się tam pchają jak im to przeszkadza? Powiedz pobitej żonie pijaka, że alkohol szkodzi tylko pijącemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 18:41 Okej, wybacz ponioslo mnie, a swoja droga to mialem na mysli ten lagodniejszy wulgaryzm. Piszesz, ze pcham sie tam gdzie sie pali. A gdzie mam isc, skoro w mojej miescinie nie ma ani jednego miejsca dla niepalacych. Wiekszosc osob w knajpach pali - to fakt, ale zakaz palenia nie zamknie im drzwi do tych przybytkow, a mnie jako osobie z astma da w koncu wolnosc w wieczowrnych wyjsciach, ktorej nie mam. I nie pisz mi, ze wiekszosc tak chce i tyle, bo jesli chodzi o moja dziure to tu wiekszosc chcialaby i legalnej jazdy po pijaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:15 > Okej, wybacz ponioslo mnie, a swoja droga to mialem na mysli ten > lagodniejszy wulgaryzm. Przepraszam, ja z kolei chyba wyciągnąłem zbyt daleko idące wnioski. No, jeśli mieszkasz w małej miejscowości, to się sprawy gorzej dla Ciebie przedstawiają, ale to wynika z tego, że w mniejszym mieście jest w ogóle mniej opcji. Oprócz mniejszej ilości miejsc do wyjścia wieczorem, masz też pewnie mniej sklepów czy miejsc pracy do wyboru. To jest kwestia miejsca, w którym mieszkasz, a nie papierosów. Chodzi o to, że wiele osób idzie do pubu właśnie po to, żeby sobie zapalić. Oni lubią piwo i papierosy razem, nie oddzielnie. Zakaz palenia pozbawia ich dokładnie tego, co jest dla nich esenją pubu - zamyka im drzwi. Pomyśl, że w jedynej knajpie w mieście zakazaliby im palić. Czuliby się tak jak Ty, ale, jak sam przyznajesz, to ich jest większość. Poza tym, jeśli to rzeczywiście jedyna knajpa, to może uda się sprawę załatwić ugodowo. Może jest kilka sal i można je podzielić na sale dla palących i niepalących? Zmuszanie kogoś prawem to nie jest dobre rozwiązanie. Z jazdą po pijaku to przecież zupełnie inan bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:36 Jasne, wiem czym jest alkohol i papieros dla wielu osob, bo sam palilem i nie wyobrazalem sobie zycia bez dwoch tych rzeczy, oczywiscie serwowanych jednoczesnie. Ale wierz mi, ze wiekszosc moich znajomych pomieszkujacych na wyspach ( palaczy recz jasna) zadowolona jest teraz z zakazu, bo raz zdecydowanie mniej pala, nie smierdza, a i kac pofajkowy ich nie dopada! Swoja droga szkoda, ze nie mieszkamy w jakims goracym klimacie i nie mozemy sobie popiwkowac na zewnatrz, wtedy nie byloby problemu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mszd Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:47 Ja mieszakałem przez rok w Szkocji i wcale mi się nie podobały tamtejsze zwyczaje. Sęk w tym, że gdy jest możliwość wyboru, to Twoi znajomi mogą sobie iść do knajpy dla niepalących, palić co jakiś czas na zewnątrz i rozkoszować się tym wszystkim, o czym pisałeś. Do tego zakaz nie jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 18:57 alkohol szkodzi tylko osobie pijacej...ze spalinami samochodowymi wyglada to troche inaczej... moze zakaz jezdzenia samochodami osobowymi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:06 A dla niektorych zakaz wypowiadania sie! Czy Ty nie widzisz roznicy? Jesli nie, to nawet szkoda dyskutowac! Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy_nick_z_brzegu Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 19:32 Różnica jest faktycznie taka,że spaliny z samochodów trują kilkadziesiąt razy bardziej od papierosów i jesli czegoś zakazywać to prędzej tego. Uważam, że nagonki na palaczy przez kierowcę samochodu to hipokryzja i po prostu olbrzymia bezczelność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 19:42 Wybacz, ale trudno wyobrazic sobie dzisiejszy swiat bez samochodu, pozbawil by ludzi mobilnosci, czyli czegos co uniemozliwilo by nam zycie we wspolczesnym swiecie. Wiecej by z tego wyniklo problemow niz pozytku. Swiat bez palenia natomiast moze calkiem dobrze prosperowac, o ile nie lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy_nick_z_brzegu Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 19:54 Nie chodzi o wyobrażenia tylko o fakty a te są niepodważalne jeśli chodzi o trucie spalinami. A wogóle to nie mam osobiście do samochodów, jedynie stwierdzam fakt, że trują o wiele bardziej niż papierosy oraz że kierowca nie ma moralnego prawa i nie powinien wogóle wypowiadać się na temat zgubnych skutków palenia papierosów. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach 07.01.09, 20:30 nie widze roznicy... ba! spaliny samochodwe sa znacznie bardziej trujace... samochod osobowy produkuje ich wiecej niz palcz... to mi sie osiada w plucach i zatruwa mnie... jest przyczyna alergii i chorob pluc dlaczego nie zakazac poruszania sie samochodami osobowymi i nakazac rowerami badz komunikacja miejscka? ale z Toba szkoda dyskutowac... niektorzy maja juz tak gleboko zakute mozki przez media...ze szok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: watchman Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.chello.pl 07.01.09, 19:57 Przeczytaj na trzeźwo co Ty pie.....sz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malin Re: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach IP: *.pk.edu.pl 08.01.09, 00:31 drurniu, co to za roznica wydac pieniadze na fajki czy na cos innego. skoro nie kupisz fajek cos z pieniedzmi bedziesz musial zrobic, tak czy tak trafia one do budzetu, wiec przestan pier..ic ze tak sponsorujesz panstwo i przestan sie tym szczyc bo to jest zalosne Odpowiedz Link Zgłoś