Dodaj do ulubionych

Open'er dobrze zorganizowany

IP: *.chello.pl 09.07.09, 17:42
hehe, dobrze zorganizowany?? A co się działo przy wyjeździe po
prodigy z parkingu "zwykłych" festiwalowiczów? Tego już nie
skomentują?? Ok, korki miał prawo być, ale NIKT nie kierował
ruchem!! NIKT!! Ludzie się bili (dosłownie) o wyjazd wąskim gardłem.
Ochrona w ogóle nie reagowała. SKANDAL!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Niezłe ziółko IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 09.07.09, 17:58
      Mikołaj Ziółkowski, były działacz Federacji Anarchistycznej w Trójmieście, specjalnie zorganizował tak wyjazd vipów, co by ludzie wpadli we wściekłość i załatwili sprawę po bożemu. Niestety, ludziom brak radykalizmu, butelki jakimi w nich rzucano, były puste, nie były to koktajle mołotowa niestety:(
    • Gość: nick_L Re: Open'er dobrze zorganizowany IP: *.lan.net.pl 09.07.09, 18:17
      A o jakie kierowanie ruchem Ci chodzi?? Ganianie cwaniaczków po polu?? Część kierowców ustawiała się spokojnie w kolejce a reszta cisnęła przez parking, żeby się wepchnąć bliżej wyjazdu. Jeżeli przyjeżdza kilka tysięcy aut a brama ma szerokość jednego samochodu to cudów nie ma, musi to potrwać kilka godzin. Poszerzenie bramy nic nie da bo dalej ulica ma tylko jeden pas ruchu w stronę Estakady. Tak się składa, że ja też dojeżdżałem przez wszystkie 4 dni na parking i bawiło mnie jak ludzie kombinują. Kładłem się spać i wyjeżdżałem jak było luźniej.
      A co ochrona miałaby zrobić?? Kto szanuje ochroniarza ;)) On za te pieniądze nie bedzie się stresować i ustawiać wszystkich.
      W/g Radia Roxy w niedzielę na festiwalu było 100.000 ludzi w sobotę zaś 60.000. I tę różnicę było widać gołym okiem. I nagle te 100 tysięcy chce iść do domu dwiema uliczkami ;))

      Powodzenia za rok.
      Ja bedę na pewno ;)
      • Gość: husky Re: Open'er dobrze zorganizowany IP: *.chello.pl 09.07.09, 18:58
        Masz rację, nick-L, przez łąki, przez pola pędziła fasola, gdyby
        grzecznie stała w kolejce, byłoby lepiej. Ale to, co poza żelazną
        kurtyną już AlterArta chyba nie obchodzi- bydło przyszło, zostawiło
        kasę, potem niech sie nawet pozabija? Wjazdem jakoś potrafili
        pokierować.
        A stwierdzenie, że ochroniarz nie będzie się stresować, bo mu za
        mało płacą, mnie nie przekonuje. Ochrona stała grzcznie rządkiem
        parę metrów dalej, na moją mocno niecierpliwą uwagę, że tam się
        ludzie nap...ją, usłyszałam odpowiedź "to nie nasz teren". Więc
        czyj, ja się pytam? Jakby się ludzie bili w obrębie pierwszego
        kordonu, zostaliby natychmiast spacyfikowani.Ochrona ma chronić - ja
        się chroniona nie czułam. Przykre.
        Kimnąc się na parkingu - świetny pomysł dla tych, co nie szli do
        pracy. Ale skoro ochrona nie pilnowała wyjazdu, pewnie nie pilnowała
        też parkingu - równie dobrze mogłes dostać w łeb, i też byś
        usłyszał "to nie nasz teren".
        • Gość: Łodziak Re: Open'er dobrze zorganizowany IP: *.toya.net.pl 09.07.09, 20:15
          gratulujemy ziółkowskiemu dobrego samopoczucia-powinien ustawic sie codziennie
          do wyjazdu z parkingu od strony wiejskiej w Kosakowie, może jego optymizm
          ulotniłby się
        • Gość: ewa Co za prostaki tu się wypowiadają, czytać się nie IP: *.chello.pl 09.07.09, 22:54
          oczywiście, że był dobrze zorganizowany, bardzo dobrze. Szkoda że takich macie
          dziennikarzy, którzy szukają tylko tanich sensacji! Z roku na rok jest coraz
          lepiej! Gratulacje!
    • Gość: Pasazer MM Open'er dobrze zorganizowany IP: 88.220.60.* 09.07.09, 21:04
      Z całym szacunkiem, niech Pan Ziółkowski nie opowiada głupot.
      Przypuszczam, że to pracownicy mierzący czas wprowadzili Szefa w błąd.

      Byłem na koncercie Prodigy, do autobusu ruszyłem natychmiast po jego
      zakończeniu. O 3.35 byłem przy bramie wejściowej (tam, gdzie przy wejściu
      sprawdzano opaski), a do autobusu wsiadłem ok 5.05.
      Nawet licząc na przejście od bramy do ul. Zielonej 20min (a zapewniam, że
      szedłem szybciej) to daje ponad 1h czekania w ściśniętym do granic możliwości
      tłumie.
      Zapewniam, że nigdzie po drodze nie błądziłem!
      Cały powrót przebiegł bardzo sprawnie jednak puszczenie takiej ilości osób
      musiało się skończyć poważnym zatorem na przystanku - wyzwiska, spięci
      ochroniarze, mdlejące dziewczyny - TO WSZYSTKO JEST FAKTEM!!

      Proponuje na przyszły rok, aby brama główna festiwalu była śluzą i to na niej
      ograniczyć ruch ludzi, trochę ich spowolnić. W tym miejscu jest przynajmniej
      możliwość zapanowania nad tłumem i bezpiecznego buforowania.. Może dzięki temu
      będzie bezpieczniej i sprawniej na przystanku.

      Pzdr.
      • Gość: m Re: Open'er dobrze zorganizowany IP: *.chello.pl 09.07.09, 23:10
        to ciekawe, ja też wyszedłem po prodigy, z moją panią bez problemów dotarliśmy
        spokojnie do przystanku w ok 20 min, weszlismy do podstawionego busa i 15 minut
        pozniej bylismy przy dworcu pkp w gdyni, i to wszystko tez jest faktem, jak
        widac dalo sie

        zawsze mozna sie do czego przyczepic np. ja mialbym uwagi do kart platniczych
        funkcjonujacych na terenie festiwalu, ale organizacja transportu jak na impreze
        z taka liczba odwiedzajacych inho byla na wysokim poziomie,
        a kierowcom, ktorzy dotarli na festiwal samochodami radze troche dystansu i
        mniej emocji w wyrazaniu sadow
        • Gość: driver Re: Open'er dobrze zorganizowany IP: *.toya.net.pl 10.07.09, 00:25
          szanowny kolego wypowiedzi nie sa brakiem dystansu kierowcow samochodow,ale
          raczej proba zwrocenia uwag na dosc istotny problem, ze wypuszczanie aut z
          ogromnego parkingu od strony wiejskiej CALKOWICIE BEZ ZADNEJ KONTROLI jest co
          najmniej nieporozumieniem, chociazby majac wzglad na bezpieczenstwo.skoro alter
          art mogl kontrolowac wjaz, to chyba rowniez czuc sie zobowiazany zapewnic
          bezpieczny wyjazd, prawda?
          wiekszosc kierowcow zachowywala sie kulturalnie,ale niestety tym, ktorzy nie
          maja dosc kindersztuby przydaliby sie jednak panowie regulujacy ruchem. przy
          skali imprezy jest to problem
    • Gość: krakowiak Open'er dobrze zorganizowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:58
      nie jestem z alter artu, nie jestem podtsawiony.
      na openera przyjechalem 1 raz w zyciu. w gdyni moja noga stanela bodaj 1 raz od
      15 lat, SKM chyba tez jechalem 1 raz w zyciu.
      chce przez to powiedziec ze nie jestem zadnym wytrawnym lisem jak sie zachowac
      ani na openerze ani jak gdzie szybko dojsc, ustawic sie czy wsiasc.

      po skonczonym koncercie prodigy pokrecilem sie jeszcze moze z 15 minut na
      terenie festiwalu i okolo 3:40 ruszylem w strone autobusow - wsiadlem moze do
      4,5 z kolei ktory przyjechal bez zbednego scisku czy afer. wiem ze one zaczely
      sie pozniej ale jak mowie - ja wsiadlem od razu niemal. do SKM rowniez brak
      tloku. o godzinie 5:10 zameldowalem sie w swoim hostelu niedaleko targu rybnego
      w Gdansku - 1,5 godziny na przejazd z kosakowa na gdynie glowna, przejazd 30
      minut skm do gdanska i dojscie do hostelu - transport idealny.

      fart ? "dobre miejsce w dobrym czasie" ? moze.

      z mojej strony wielki pozytyw.
      • madami Re: Open'er dobrze zorganizowany 10.07.09, 13:28
        Ja o 6 lat jeżdzę wraz z mężem na Openera i stwierdzam, że ostatni był najlepiej
        zorganizowany jeżeli chodzi o transport, po prostu wyszliśmy po Prodigy i po 15
        minutach byliśmy w autobusie. Nie wiem o co chodzi gazecie? Może ktoś zazdrosny
        o sukces festiwalu?
    • Gość: Art Re: Open'er dobrze zorganizowany IP: *.infinity.net.pl 10.07.09, 01:23
      Nie było żadnego gazu?
      To ciekawe czym się dusiło kilkadziesiąt osób i uciekało parędziesiąt metrów
      dalej? Bo na bryze morską to mi nie pachniało
      Zaraz po koncercie ruszyłem ze znajomymi od razu do wyjścia (stałem po prawej
      stronie sceny, koło podestu na niepełnosprawnych)
      Ludzie chcieli wsiadać do autobusów na przeciwko wejścia (na teren festiwalu),
      atmosfera sie zagęszczała, leciały wyzwiska w strone ochrony, z ich strony
      (ochrony) poleciał jakiś pojemnik/butla, ulotnił sie dym i wszyscy dookoła
      zaczeli sie dusić, w ustach było czuć ostry smak, jakby pieprzowy. Wsiadłem
      dopiero do 6 czy 7 kolejki autobusów. Nie wiem co za pacan wypuścił vipów :>
      Autobusów było pełno tylko ulice blokowały osobówki i nie miały jak podjechać
      Na peronie skmki byłem 5:10 :>
      Mam nadzieje, ze za rok bedzie to wygladało lepiej
      I nikt nie będzie wciskał ściemy, że czegoś nie było jak było. Bo świadkowie są.
      • Gość: Marysia Re: Open'er dobrze zorganizowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 14:40
        Dokładnie. Jestem świadkiem. Być może faktycznie nie było gazu w autobusie, ale
        na pewno był przy wyjściu.
        Razem z siostrą ruszyłyśmy do wyjścia tuż po zakończeniu koncertu Prodigy. Na
        początku było dość spokojnie, ale gdy autobusy nie chciały się pojawiać ludzie
        zaczęli tracić cierpliwość i wyzywać ochroniarzy. Mimo tego 95% ludności
        potrafiło wciąż zachowywać się kulturalnie i nawet się nie pchać. Niestety,
        trafiło się paru oszołomów i zaczęło się piekło. Jeden debil w zielonej bluzie
        (mam nadzieję, żeś zdechł, idioto) już prędzej przeskoczył przez barierki i
        zaczął biec w stronę przystanku, zapewne, by dopchać się jako pierwszy do
        autobusu. Po interwencji ochrony wskoczył z powrotem do kolejki, ale długo nie
        wytrzymał. Obrażał ochroniarzy, a gdy ci chcieli doprowadzić go do porządku,
        jacyś jego kumple zaczęli wykrzykiwać: zostawcie go! Co kurde, może niewinny
        był!? W ruch poszła szklana butelka, zaczęło się szarpanie barierek. W efekcie
        przybiegło paru ochroniarzy i psiknęli go gazem. Miałyśmy nieszczęście stać
        jakieś 5 metrów od niego. Wszyscy wokół zaczęli harczeć i uciekać. Schowałyśmy
        się gdzieś w pobliskich zaroślach, przeczekałyśmy przemarsz bydła i wsiadłyśmy
        do autobusu o 5.38, (czyli po jakichś 2h) gdy już było zupełnie spokojnie i ruch
        był sprawny. Po 20 minutach byłyśmy na PKP w Gdyni. Na szczęście całe i zdrowe.

        Uważam, że ochrona naprawdę starała się zapanować nad tłumem i szanuję ich za
        to, bo to na pewno niełatwa praca. Niestety, wszędzie wśród ludzi zdarzają się
        zakały, tak jak wspomniana wyżej łysa pała w zielonej bluzie, których głównym
        celem jest spowodowanie rozróby.

        Co do Open'era mam mieszane uczucia. Z jednej strony było pięknie, z drugiej
        natomiast strasznie. Byłam pierwszy raz i muszę się dobrze zastanowić czy wybrać
        się na kolejny.
    • Gość: Generał Ziółek - oby tak dalej IP: 91.198.179.* 10.07.09, 09:35
      Nie wiem jak bylo po Prodigy bo wyszedlem przed. Ale znajomi ktorzy
      wychodzili rowno po, sami byli zaskoczeni tym co jest w gazetach.

      I tyle.

      • Gość: Marysia Re: Ziółek - oby tak dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 14:50
        To mieli szczęście.
        I tyle.
    • Gość: ph Open'er dobrze zorganizowany IP: 165.72.200.* 10.07.09, 15:33
      Ja byłam w sobotę i pod kątem transportu zpowrotem było ok,
      ale....apeluję i błagam wręcz, żeby organizatorzy Open'era zrobili
      coś w przyszłym roku z SKMkami, które będą kursować w godzinach
      dowożących festiwalowiczów do Gdyni - przeciez to był jakiś horror -
      krótkie składy i ludzie wysypujący się z kolejek - mogło dojść do
      tragedii...

      No i jeszcze - jakby udało się jakoś "uporządkować" tłum
      ludzi "czekających" na wejście do autobusu....

      Ale kocert Faith No More zrekomensował wszystkie niedogodności
      związane z dotarciem na festiwal;-))
      • Gość: obserwer z boku Open'er jak zwykle bardzo dobrze zorganizowany IP: *.gdynia.mm.pl 12.07.09, 13:44
        Szczególnie noclegi. W bród było. Po 20 zł/noc/osobę. Bez problemu. Jak w
        zeszłym roku. Pogratulować organizatorom i dr Szcz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka