Gość: mcroti
IP: 10.10.41.*
07.08.01, 23:02
Gazeta MOrska napisała:
Miasto zaoszczędzi z tegorocznego budżetu ponad 40 mln złotych. Wszystko po to, by naprawiać
skutki
lipcowej powodzi.
Zarząd Miasta przyjął we wtorek propozycje cięć w wydatkach i przesunięć w budżecie. Mimo że to
jeden z
trudniejszych budżetów w historii miasta, z największą do tej pory - ponad 190-milionową dziurą,
udało się
znaleźć ponad 42 mln zł.
Władze zdecydowały, że kanalizacja części dzielnicy Ujeścisko i Zaborni - zamiast w tym roku -
zostanie
wykonana w przyszłym roku. Udało się na tym zaoszczędzić ponad 3 mln zł. Kolejne 450 tys. zł
zostanie po
rezygnacji z zakupu kamer do śródmieścia, milion zł - z modernizacji oświetlenia parku Grodzisko,
a prawie
4,5 mln zł - z modernizacji ulic i skrzyżowań. Miasto ograniczyło też dotacje na lokalne inicjatywy
inwestycyjne
- aż o 970 tys. zł.
O ponad 4 mln zł Gdańsk zmniejszy koszty zaciągniętych kredytów, bo są one niższe od
zapowiadanych.
Zrezygnuje też z objęcia udziałów w Towarzystwie Budownictwa Społecznego za ponad 2 mln zł.
Niestety
oszczędności dotkną też placówki oświatowe - mniej o 1,5 mln zł będzie na ich remonty.
W samym Urzędzie Miejskim pół miliona złotych zostanie w kasie, bo miasto odstąpiło od
opracowania i
wdrożenia systemów informatycznych. O prawie 200 tys. zł udało się ograniczyć wydatki na wyjazdy
służbowe, a kolejne 700 tys. zł z promocji miasta. 350 tys. zł będzie pochodzić z oszczędności na
dietach
radnych.
Do zaciśnięcia pasa gminę zmusiła nie tylko klęska powodzi, ale także małe wpływy m.in. z podatku
od
osób fizycznych oraz słaba sprzedaż mienia komunalnego.
Zaoszczędzone pieniądze zostaną wydane na naprawę skutków powodzi. Ponad 20 mln zł
przeznaczono na
zakup mieszkań dla około 200 rodzin, 10 mln zł - na remonty mieszkań na Oruni i we Wrzeszczu.
Kolejne 10
mln zł będzie kosztować pobyt powodzian w ośrodkach wypoczynkowych (miasto będzie za to
płaciło przez
pół roku).
- Wstępne straty wynoszą ponad 200 mln złotych, nam udało się znaleźć ponad jedną piątą tej
sumy - mówił
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.
Władze Gdańska mają też na swoim koncie już prawie milion zł od darczyńców.
- Złożyliśmy także siedem wniosków do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska,
opiewających na 8
mln zł - mówi Włodzimierz Pietrzak, skarbnik miasta Gdańska. - Nie wiadomo jeszcze, ile pieniędzy
dostaniemy.
Oszczędności w budżecie muszą zaakceptować radni. Najbliższa sesja RMG odbędzie 30 sierpnia.
***
To cos dla ciebie cmd26
Znalazłbys jeszcze jakies pieniążki?