Dodaj do ulubionych

Trudna lekcja ekologii

24.07.09, 22:15
Polska gospodarka odpadami domowymi jest bardzo chora w stopniu
zagrażającym zdrowiu całej Rzeczpospolitej… Podrzucanie odpadów i
dzikie wysypiska – są to zjawiska w zasadzie nieznane już w krajach
„starej” Unii… U nas stały się wizytówką i wstydliwą ilustracją
braku woli kolejnych rządów dla przyjęcia unijnych zasad
systemowych w gospodarce odpadami komunalnymi… Z drugiej strony
zadowoleni z siebie – a raczej ze swoich gaży samorządowcy – nie
upominają się o unijne narzędzia i mechanizmy zarządzania gospodarką
odpadami komunalnymi – takie same jak maja gminy
zachodnioeuropejskie… CZY KTOŚ CZYTAŁ GDZIEŚ ABY PREZYDENT W.
SZCZUREK UPOMINAŁ SIĘ O EURO-PROGRAM
NAPRAWCZY
DLA TEJ DZIEDZINY MUNICYPALNEJ? ------
Terapię leczniczą trzeba zacząć od opłaty za usuwanie odpadów
domowych.
W Unii Europejskiej płaci ryczałtowo każda rodzina do administracji
gminnej, która jest obowiązana odebrać wszelkie odpady domowe i
wyposażyć posesję w wystarczające i znormalizowane pojemniki.
Gmina nie musi do obsługi usuwania i zagospodarowania odpadów
tworzyć własnych firm – w Unii Europejskiej z reguły czynności
związane z usuwaniem, przetwarzaniem i zagospodarowaniem odpadów
wykonują firmy wybrane w drodze przetargów którym gmina – a nie
obywatel płaci za te usługi.
Zryczałtowana opłata musi też starczyć na opłacenie kosztów
selektywnej zbiórki – która wbrew propagandowym hasłom nie jest
„czystym zyskiem” – ALE OBYWATELSKIM I CYWILIZACYJNYM OBOWIĄZKIEM. W
Polsce na każde wydane 100 zł na organizację i obsługę systemu
selektywnej zbiórki odpadów – sprzedaż wysegregowanych frakcji
zwraca co najwyżej 25 zł.

W Unii Europejskiej ten deficyt (a nie jakiś propagandowy „czysty
zysk”) jest mniejszy bo efektywność selektywnej zbiórki jest wyższa
i jest pokrywany z opłat które są powszechnie wnoszone do
administracji samorządowej – a ta z kolei opłaca operatorom wszelkie
koszty związane z całokształtem gospodarki odpadami domowymi.
Nie jest więc potrzebna żadna umowa która określa ilość i wielkość
pojemników (a jeśli odpady nie mieszczą się w pojemnikach
notorycznie – gmina jest obowiązana skorygować ewentualnie liczbę i
wielkość pojemników na tej posesji – ale firma wywozowa musi bez
dodatkowej opłaty odebrać odpady z tej posesji w ramach opłaty
zryczałtowanej, choćby nie mieściły się w podstawionych przez
administrację gminną pojemnikach).
Gdyby w UE było tak jak jest w Polsce – tam też mieszkańcy
tworzyliby dla „oszczędności” w opłatach dzikie wysypiska… Taki
system opłat i przeniesienie własności wyniesionych odpadów domowych
na gminę - powoduje to, że nikt nawet nie myśli o usuwaniu odpadów
„w krzaki”, czy też o podtruwaniu bliźnich poprzez spalanie odpadów
w domowych piecach.
Kiedy usunie się przyczyny systemowe powstawania dzikich wysypisk –
niepotrzebne są nawoływania do częstszych kontroli i zwiększania
liczby strażników miejskich. Prewencja jest zawsze lepsza i tańsza
od leczenia…
Dzięki takiemu systemowi są już kraje w których na składowiska
trafia jedynie 3 procent odpadów, reszta jest zagospodarowywana - a
u nas – mimo przystąpienia 5 lat temu do Unii Europejskiej jest 97
procent odpadów ląduje na składowiskach - w tym też na "dzikich
wysypiskach"…

DZIKIE WYSYPISKA STAŁY SIĘ NASZĄ KLĘSKĄ NARODOWĄ I WSTYDLIWĄ
WIZYTÓWKĄ ODSŁANIAJĄCĄ BRAK WŁAŚCIWYCH ZASAD ORGANIZACJI I
LOGISTYKI...

O prawidłowej gospodarce odpadami i o potrzebie selektywnej zbiórki
odpadów domowych – polski telewidz może się incydentalnie dowiedzieć
gdy przypadkiem ogląda w godzinach przedpołudniowych program „Siła z
natury” w bloku programów dla… rolników… Mimo zatrważających
zapóźnień – ani śladu systematycznej i profesjonalnie prowadzonej
„narodowej kampanii ekoedukacyjnej” – choć „Narodowa Strategia” w
tej dziedzinie jest na papierze od 2002 roku…

-
Obserwuj wątek
    • Gość: eko.obywatel Re: Trudna lekcja ekologii IP: 78.9.80.* 24.07.09, 22:27
      Gdy przyjdzie czas nałożenia na Twój Kraj unijnych sankcji
      finansowych, które będą bolesne dla budżetu i prestiżu
      Rzeczpospolitej – wklej Internauto do wyszukiwarki google hasło
      „program naprawczy dla
      odpadów”
      to zobaczysz, że sygnałów wczesnego ostrzegania nie
      brakowało… Masz swoich lokalnych parlamentarzystów – zapytaj ich co
      oni zrobili aby uchronić Rzeczpospolitą przed śmieciową
      kompromitacją…
      --------------------------------
      Jeśli nie podejmiemy koniecznych –
      chociaż katastrofalnie spóźnionych już działań - czeka nas
      „śmieciowa” euro-kompromitacja
      • Gość: EKO OBYWATEL Re: Trudna lekcja ekologii IP: 78.9.80.* 25.07.09, 20:31
        Czy jesteśmy skazani na to, że elementarne porządkowanie
        rozpoczynamy dopiero wtedy gdy sprawa z wielkim hukiem wdziera się na
        pierwsze strony gazet?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka