trollik.morski
31.07.09, 14:16
Wielu do niego podobnych regularnie przesiaduje na Przymorzu, na ul.
Kołobrzeskiej, przy placu zabaw. Piją piwo i leją w krzewy, w
których potem bawią się dzieciaki.
Policyjne radiowozy przejezdżają obok łobuzów - zacharopodobni to
rosłe chłopiska:/
Kilka dni temu widziałem, jak o zmierzchu podjechała
policyjne "suka" i wyszło z niej 2 policjantów. Coś tam pogadali i
odjechali, a łobuzeria nawet piw nie pochowała. Zabawę zakończyli po
północy - zrobiło się chłodno:/. Policjantów drugi raz nie widziałem
[w tym dniu/nocy].
Czy utrzymywanie takiej policji jest racjonalne w kryzysie?