Dodaj do ulubionych

Proszę o wsparcie

02.06.04, 10:19
Dziś moja Zosieńka poszła pierwszy raz do żłobka. nijak nie moge sobie z tym
poradzić, siedze jak na szpilkach. Chyba za dużo mnie to kosztuje. Jak długo
dziecko przystosowuje sie do żłobka? I czy warto katować dziecko za wszelką
cene, dla paru dodatkowych groszy? Wydaje mi sie że nie ale chciałabym
usłyszeć opinie, rady..
Z góry dziekuje
Sylwia
Obserwuj wątek
    • edzieckokarenina Re: Proszę o wsparcie 02.06.04, 10:44
      zeppelia napisała:

      > Dziś moja Zosieńka poszła pierwszy raz do żłobka. nijak nie moge sobie z tym
      > poradzić, siedze jak na szpilkach. Chyba za dużo mnie to kosztuje. Jak długo
      > dziecko przystosowuje sie do żłobka? I czy warto katować dziecko za wszelką
      > cene, dla paru dodatkowych groszy? Wydaje mi sie że nie ale chciałabym
      > usłyszeć opinie, rady..
      > Z góry dziekuje
      > Sylwia
      ******
      nie mam doswiadczenia jeśli chodzi o żłobek...więc pewnie za duzo Ci nie pomogę
      ale poszłam do pracy jak mój mały miał 6 miesięcy- w tym czasie zajmowała sie
      nim moja przyjaciółka chrzestna mojego syna-znała go od urodzeniawink
      sama zobaczysz po dziecku jak to znosi-czy długo będzie się z tym oswajać...
      pozdrawiam
    • omama Re: Proszę o wsparcie 02.06.04, 11:10
      Jeżeli okaże się, że dziecko faktycznie "katujesz" - to nie, nie warto. ALe
      ogromna większość dzieci dobrze znosi żłobek, rozwija wcześniej od rówieśników
      zdolności społeczne. Nie martw się zawczasu. Obserwuj dziecko w ciągu kilku
      dni.Zawsze możesz zmienić decyzję. Albo przekonać się, że nie masz powodów, by
      ją zmieniać.
      Trzymam kciuki.
      • konkubinka Re: Proszę o wsparcie 02.06.04, 11:28
        przede wszystkim z moich doswiadczen wynika ze gorzej znosi to mamasmile
        Jezeli dziecko nie radzi sobie w zlobku powinnas zostac poinformowana o tym
        przez kadre.Nie martw sie , glowa do gory.Najgorsze sa choróbska a tak to
        napewno sie wszystko ulozy - Zosia bedzie miala kontakt z dziecmi , nauczy sie
        duzo nowych rzeczy i pozniej z odwaga pojdzie do przedszkola.
    • domali Re: Proszę o wsparcie 02.06.04, 13:21
      Ja nie jestem samodzielna, ale doświadczenie ze złobkami mam, więc czy mogę
      zabrać głoś? smile
      Moje dziecko adaptowało się trzy tygodnie.
      Pierwszy tydzień był ok - nowe miejsce, atrakcje, dzieci, zabawki. Słowem
      Wiktor był zafascynowany.
      Kryzys przyszedł w drugim tygodniu - dwa dni były nawet takie, że w domu nie
      chciał ani na moment zejść mi z rąk.
      Ale potem było coraz lepiej, a teraz (od ponad półtora roku) żłobek jest
      miejscem, do którego mój syn chodzi bardzo chętnie.
      Żłobek nie jest z zasady złem, ale wszystko zalezy od charakteru dziecka. Moje
      jest towarzyskie, otwarte, łatwo adaptuje się w nowych sytuacjach. Więc żłobek
      nie jest dla niego katorgą. A jak jest w Waszym przypadku? To już musisz sama
      osądzić.
      • zeppelia I co teraz? 03.06.04, 10:12
        Dzieki za słowa otuchy smile Pierwszy dzień mamy za soba i chyba rzeczywiście to
        było trudniejsze dla mnie niz dla Zosi. Okazało się że nie płakała i chyba jej
        się podobała ale pojawił się inny problem. Zosia bije dzieci, jedno ugryzła.
        Nie wiem co z tym fantem zrobić.
        • domali Re: I co teraz? 03.06.04, 10:16
          Oj, no to niestety norma sad
          Mój synek ostatnio przyszedł do domu z pięknym śladem po ugryzieniu na poliku.
          Było to prawie dwa tygodnie temu, a jeszcze jest siniak sad
          Co zrobić? No nietety, tak się dzieje, jak duzo dzieci przebywa w jednym
          miejscu. Ja mojemu dziecku tłumaczę, że nie wolno, jesli jestesmy wśród dzieci
          i próbuje ugryźć/uderzyć, dostje wykład, ze źle robi. I chyba tylko tyle można.
          • zeppelia Re: I co teraz? 03.06.04, 10:39
            Zosia ma rok i 9 mies i nijak nie dociera do niej nic. Chyba jeszcze troche to
            potrwa niestety.
            • domali Re: I co teraz? 03.06.04, 10:42
              No tak, to jest prawie o rok młodsza od Wiktorka.
              Wiesz, jeśli robi to przy Tobie (tzn. gryzie czy bije), to Ty reagujesz. Skoro
              robi to w żłobku, znaczy to, ze panie są niedostatecznie uważne. Inna sprawa,
              ze trudno upilnować gromadkę dzieci, jak czasami jedno trudno smile
              • zeppelia Re: I co teraz? 03.06.04, 10:50
                Mam nadzieje że sie tam uspołeczni i jej przejdzie. Słyszałam że dzieci w
                żłobku bardzo się zmieniaja, układają.
                • domali Re: I co teraz? 03.06.04, 10:57
                  Myślę, ze tak. Muszą przecież nauczyć się życ w grupie, ustępować itd, a nie
                  znają tego, jeśli (tak jak moje dziecko) jest jedynakiem. Tzn nie jest, ale
                  póki co tego nie rozumie.
                  A swoją drogą, zapraszam na forum:
                  żłobki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka