Dodaj do ulubionych

Wakacje z ojcem

07.08.13, 09:50
Witam, dziś to ja mam problem... Synek jest u ojca od 1 do 15 sierpnia. W rozmowie telefonicznej z dzieckiem właśnie dowiedziałam się, że są nad morzem (nie wiem gdzie-500 km od miejsca zamieszkania co najmniej), tatuś słowem nie zająknął się, że gdziekolwiek jadą. Sytuacja jest identyczna jak w zeszłym roku, gdzie też pojechał w Polskę, nawet nie poinformował, a o wyjeździe dowiaduję się od dzieciaka... Ponadto, mały płacze w słuchawkę, że jest (po 2 dniach pobytu) spalony słońcem tak, że na plecach leżeć, spać nie może, boli skóra, eksio dotknął go, żeby do telefonu zawołać-boli, koszulkę ma nałożoną-boli. A ten kretyn mi mówi, nie ma cię tu, to czego panikujesz! I się nie dowiedziałam, gdzie są, kiedy wracają.... Fajna współpraca dla dobra dziecka...
Obserwuj wątek
    • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 09:54
      Daj na luz i nie panikuj.
      Chłopak za długo był na słońcu, ale przecież chodzi teraz w koszulce, każdemu się może zdarzyć. Nie wiesz, jak to wygląda, bo faktycznie tam Cię nie ma.
      Nie dzwoń za często, daj im żyć, to z czasem będziesz wiedzieć więcej nawet bez starania.
      • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 10:24
        Wiesz, chodzi przede wszystkim o to, gdzie jest to deklarowane porozumienie między rodzicami? jakby pojechali w góry też ma mnie zadowolić informacja "w góry"? Szczęście, że morze jedno mamy... W zeszłym roku byłam na wczasach nad morzem 2 tygodnie, uprawialiśmy leżing i plażing i skóra była opalona! a nie spalona do bólu! Tylko, że to trzeba głową ruszyć i się zająć dzieckiem..
        Ja nie mówię o jakimś pytaniu o pozwolenie na wyjazd, ale minimum informacji, to się chyba należy, nie uważasz?
        • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 11:03
          sitniczek napisała:
          > jakby pojechali w góry też ma mnie zadowolić informacja "w góry"?
          Tak, powinno wystarczyć. Powinien zostawić informację w rodzinie, dokąd jedzie, ale to już nie Twoja sprawa.

          > skóra była opalona! a nie spalona do bólu! Tylko, że to trzeba głową ruszyć
          Błąd, że dziecko się poparzyło.

          > Ja nie mówię o jakimś pytaniu o pozwolenie na wyjazd, ale minimum informacji,
          > to się chyba należy, nie uważasz?
          Nie należy się, oprócz poważnych spraw.
          Facet nie ukrywał, że dziecko się poparzyło. Będziesz robić awantury, zamiast normalnie rozmawiać, to zacznie ukrywać. Tak to działa.
          • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 11:54
            Ah, zapomniałam, że matka jego dziecka to nie rodzina. Pojechali w góry, które? Tatry, Bieszczady, Pieniny, Stołowe, Izerskie, Gorce, Karkonosze, Sowie, Sudety, Świętokrzyskie? To nie od ojca mam jakiekolwiek informacje. To dziecko mi wypłakało, że jest poparzone. Ciekawa jestem jednej rzeczy, czy ON też jest poparzony, czy może wypoczywał w koszulce i pod parasolką? Załóżmy, odpukać, że to jemu coś się stało (nie umie pływać)... Może dzieciak powie, skąd jest, a może nie powie, bo w szoku po czymś? I co, szukać mnie będą przez Wiadomości w TVP? A ja ich?
            • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 12:11
              Ale histeria...

              tongue_out
              • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 12:36
                Mam powody. Histerią nazwiesz to, że dziecko ma być zapinane w pasy? Że ma być wożone w foteliku? Że ma podawane leki jak się tatusiowi uda odkręcić słoiczek, a jak nie to nie? Podawanie w ogóle leków nie takich jakie lekarz przepisał i odstawianie tych co trzeba w połowie choroby? Pływanie łódką bez kapoków? Weź się zastanów.
                • angazetka Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 12:44
                  > Weź się zastanów.

                  Czego ty od Altza wymagasz...
                • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 13:22
                  Sitniczek Ty się Altzem nie przejmuj on jest na tym forum bo ma taka misję żeby powku.wiać. Żony juz nie może bo go pogoniłasmile sam z dziećmi sie nie spotyka (swoimi własnymi), ma nas za hieny, które chcą kasy i kasy od biednych tatusiów. Gdzies się chłop musi wyżyć i takie sobie miejsce znalazł potraktuj go jako niesprawnego umysłowo i spokojnie jego posty mozesz omijaćsmile
                  • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 14:38
                    anka_cyganka35 napisała:
                    > Altzem nie przejmuj on jest na tym forum bo ma taka misję żeby
                    > powku.wiać.
                    Zupełnie inną mam misję. Chciałbym wprowadzić jakąś równowagę, żebyście w tym własnym sosie nie zdziwaczały. smile Poglądy mam własne, nikt mną nie steruje, ale chętnie wysłucham realnych argumentów, chociaż takich jest mało. wink
                    Więcej jest emocji i sztuczek erystycznych.

                    > Żony juz nie może bo go pogoniłasmile sam z dziećmi sie nie spotyka
                    > (swoimi własnymi)
                    Czy własne dzieci? Nie wiem. Facet nigdy nie ma pewności. wink
                    Zachowanie niektórych pań wskazuje na to, że część dzieci jest pozamałżeńskich.
                    Żadna mądra matka nie ograniczałaby spotkań dzieci z ojcem, jeśli by nie wiedziała (podejrzewała), że to nie są jego dzieci.

                    > ma nas za hieny, które chcą kasy i kasy od biednych tatusiów.
                    Nigdy tak nie napisałem.
                    • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 15:05
                      altz napisał:


                      > Czy własne dzieci? Nie wiem. Facet nigdy nie ma pewności. wink
                      > Zachowanie niektórych pań wskazuje na to, że część dzieci jest pozamałżeńskich.
                      > Żadna mądra matka nie ograniczałaby spotkań dzieci z ojcem, jeśli by nie wiedzi
                      > ała (podejrzewała), że to nie są jego dzieci.
                      >
                      A co powiesz o tatusiach, którzy SĄ ojcami (widać też po dzieckusmile i w obecności tegoż piłują ryja że to nie jego??! Faktycznie, te twoje komentarze są poniżej wszelkiego poziomu. Twoje dzieci są twoje? Zastrzel je tekstem i sprawdź na reakcję.
                      • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 15:13
                        dlatego sie z nimi nie spotyka bo nie wie czy to jegosmile bożesz co za humanitaryzm z jego strony...smile
                • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 14:30
                  sitniczek napisała:
                  > Mam powody. Histerią nazwiesz to, że dziecko ma być zapinane w pasy? Że ma być
                  > wożone w foteliku? Że ma podawane leki jak się tatusiowi uda odkręcić słoiczek,
                  > a jak nie to nie? Podawanie w ogóle leków nie takich jakie lekarz przepisał i
                  > odstawianie tych co trzeba w połowie choroby? Pływanie łódką bez kapoków?

                  Nareszcie gadasz z sensem. Ja nie jestem wróżką, sama musisz powiedzieć o problemach i zarzutach.
                  To są poważne zarzuty i tak się nie powinno robić. Jeśli ojciec jest skrajnie nieodpowiedzialnych, to się załatwia takie sprawy przez sąd.
                  • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 15:12
                    widzisz Altz i gadasz głupoty w tym momencie zupełnie nie racjonalne. Co ma pójść do sądu i powiedzieć, ze tatuś nie podaje lekarstw? bo ja bym mogła pojść i powiedzieć, że ojciec wozi 7 letnie z tyłu na motorze i co zabronią mu kontaktów?
                    i o nasz sos Ty sie tak nie martw mamy damy sobie radę jak stąd pójdzieszsmile
                    tęsknić nie będziemysmile
                    • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 17:15
                      anka_cyganka35 napisała:
                      > Co ma pójść do sądu i powiedzieć, ze tatuś nie podaje lekarstw?
                      Tak. Jeśli jest zagrożenie zdrowia i życia dziecka, sądownie ograniczyć kontakt dziecka z takim rodzicem.
          • chalsia Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 12:51
            > Tak, powinno wystarczyć. Powinien zostawić informację w rodzinie, dokąd jedzie,
            > ale to już nie Twoja sprawa.

            a informacja o adresie zamieszkania ojca, gdzie dziecko jeździ co 2-gi weekend też nie ?

            mylisz się Altz i powie Ci to każdy sędzia sądu rodzinnego (tyle tylko, że nie ma "bata" na tych, co nie informują - można uzyskać ewentualnie wezwanie takiego rodzica do sądu i pouczenie przez sędziego)

            rodzic (każdy, więc "dochodzący" ojciec też) ma prawo i obowiązek wiedzieć, gdzie znajduje się jego dziecko, w przypadku dłuższej nieobecności (nie chodzi o informację, do którego kina czy parku na 2 godziny czy pół dnia ojciec bierze dziecko)
            • mojamiloscprzeogromna Chalsiu ... 23.08.13, 23:07
              Bardzo proszę, odezwij się na mój email transparentsale@wp.pl
              Nieśmiało mam nadzieję, że wesprzesz mnie swoją dobrą wolą i będę mogła iść dalej, silniejsza.
              Proszę.
              Anna
    • chalsia Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 09:54
      znam to i współczuję
      niestety rady na to nie ma tak właściwie
      poproś eksa by kupił pantenol i posmarował plecy oraz krem z filtrem 50 - argument - ból, na który dziecko sie skarży
      • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 10:26
        szkoda dziecka. niestety jak sie nei zajmuje dzieckiem codziennie to pózniej wychodzi brak wyobrazni (nie posmarowanie kremem)

        Altza nie słuchaj bo dla niego jakby szanowny tatuś przejechał dziecko trzy razy motorem w tą i z powrotem to też by miał wytłumaczenie
        • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 10:59
          anka_cyganka35 napisała:
          > Altza nie słuchaj bo dla niego jakby szanowny tatuś przejechał dziecko trzy raz
          > y motorem w tą i z powrotem to też by miał wytłumaczenie

          To jest wyłącznie Twoja chora wyobraźnia. Lecz się! smile
    • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 17:03
      Najnowsze wieści z frontu: Jutro wracają (a rano się dowiedziałam, że wyjechali), pantenolu nie kupował, bo jutro wracają (jakby to miało znaczenie), ponad 600 km do domu-dalej nie wiem, gdzie są, mały się dziś wściekał (zrozumiałe przy takich atrakcjach), to mu dał karę (jaką? kto to wie..), jak z nim rozmawiałam to tylko pytał kiedy wraca do domu, kiedy jest 15, ile to dni? A od tatki mam zadanie domowe, jak mały wróci mam z nim porozmawiać, bo mu dziwne rzeczy mówił jak pytał, czy tęskni za mamą (mały)-jak u ciebie jestem to się wyłączam, wracam do domu to się włączam....cóż..
      • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 17:12
        Wygląda na to, że oboje zagrywacie dzieckiem, każde na swój sposób, ale jednak tak.
        Po co wpędzać chłopaka w stan nierównowagi dziwnymi telefonami?
        On się powinien uczyć samodzielności przy zachowaniu pewności, że rodzice są i będą.
        • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 17:27
          Co nazwiesz zagrywaniem dzieckiem? Nieinformowanie drugiej strony o wyjeździe?
          Dziwny telefon? OK, jak tatko będzie dzwonił też nazwiesz to dziwnymi telefonami??
          Ja przynajmniej nie sprawuję kontroli nad nimi, są na trybie normalnym nie głośnomówiącym z suflerem pod bokiem.. powiedz mamie to, tamto, odpowiedzi na moje pytania (do dziecka). Potwierdzasz poniekąd, że mam rację i nie histeryzuję, staram się bo przy takim tatku bym oszalała jakbym miała wszystkimi jego pomysłami się przejmować.
          • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 18:08
            sitniczek napisała:
            > Co nazwiesz zagrywaniem dzieckiem? Nieinformowanie drugiej strony o wyjeździe?
            > Dziwny telefon? OK, jak tatko będzie dzwonił też nazwiesz to dziwnymi telefonam
            > i??
            Wpędzanie dziecka w rozbicie emocjonalne.
            Po drugie: telefonowanie, gdy wiadomo, że ojciec stoi nad dzieckiem.
            Odpuściłabyś albo chociaż nie przepytywała przy "rozmowie kontrolowanej". Pomyśl, jak się czuje w takiej sytuacji dziecko?
            To są trudne sytuacje, dzwonisz i prosisz o przekazanie słuchawki ojcu i prosisz nierobienie takich numerów, a najlepiej spotykasz się twarzą w twarz i wyjaśniasz wszystko.
            A teraz jest jakaś gra, w której uczestniczysz.
            Masz zarzuty, to powinnaś je rozwiązać przed sądem, ale musiałabyś wcześniej wiedzieć, czego chcesz.
            Dziwna ta wasza opieka naprzemienna.

            Myślę, że nie mówisz do końca wszystkiego, jak sama się zachowujesz w sytuacji takiej zimnej wojny i jakie masz minusy. Że masz, to jest jasne, nikt nie jest idealny, każdy ma coś za pazurami.
            • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 18:28
              altz napisał:



              > Odpuściłabyś albo chociaż nie przepytywała przy "rozmowie kontrolowanej".
              Ja go nie przepytuję! Sam mały opowiada: wiesz, a jutro to jedziemy zwiedzać zamek krzyżacki! Mówię fajnie, baw się dobrze.. Pomyś
              > l, jak się czuje w takiej sytuacji dziecko?
              > To są trudne sytuacje, dzwonisz i prosisz o przekazanie słuchawki ojcu i prosis
              > z nierobienie takich numerów, a najlepiej spotykasz się twarzą w twarz i wyjaśn
              > iasz wszystko.
              I myślisz, że to działa?! Proszę o przekazanie słuchawki ojcu, a on rozłącza rozmowę..
              > A teraz jest jakaś gra, w której uczestniczysz.
              Hm, dziś jest 7-my i był to mój pierwszy telefon. Piszę do ojca gdzie jesteście w takim razie, a on oddzwania i mówi, żebym
              się bujała i przekazuje słuchawkę dziecku.

              > Dziwna ta wasza opieka naprzemienna.
              Kto ci powiedział o opiece naprzemiennej?????????????????????????????????? Nie ma czegoś takiego. 1-15 lipiec i sierpień (w lipcu dziecko ma obcykane wszystkie reklamy w tv)
              >
              > Myślę, że nie mówisz do końca wszystkiego, jak sama się zachowujesz w sytuacji
              > takiej zimnej wojny i jakie masz minusy. Że masz, to jest jasne, nikt nie jest
              > idealny, każdy ma coś za pazurami.
              Taaa..
              • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 18:41
                Widać, że masz mało do czynienia z dziećmi, skoro myślisz, że trzeba wypytywać o cokolwiek... Powiem ci jak wygląda rozmowa wypytywana (słyszę tylko odpowiedzi dziecka): Kolację jem. Pizzę. Z oliwkami ,kukurydzą, rybką. Niee, robioną....
                • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 21:36
                  jak zamek krzyżacki to w Malborku będąsmile

                  Sitniczek nie denerwuj się Altzem on tak ma zawsze naprawdę. widzisz dzisiaj w twoim watku napisał, że powinno sie ograniczać prawa ojcu gdy lekarstw nie podaje. hahaha jak ni eon gdyby, któraś z nas założyła taki watek to by się wypisywał chłop, że sie na eksie mściszsmile on zaburzenia masmile
                  • altz Re: Wakacje z ojcem 07.08.13, 23:23
                    anka_cyganka35 napisała:
                    > widzisz dzisiaj w twoim watku napisał, że powinno sie ograniczać prawa ojcu gdy
                    > lekarstw nie podaje. hahaha jak ni eon gdyby, któraś z nas założyła taki watek to by się
                    > wypisywał chłop, że sie na eksie mściszsmile on zaburzenia masmile

                    Nie umiesz czytasz tekstów? Czy tylko złośliwie piszesz? surprised
                    Zarzutów było więcej, choćby ten o niebezpiecznym wożeniu dziecka.
                    To jest poważne wykroczenie.

                    Po drugie: ja nie pisałem o ograniczeniu praw, ale myślałbym wtedy o innych spotkaniach, gdzie nie ma możliwości narażania dziecka.

                    Poza tym, nie sugeruj mi, co mam robić i jak reagować zawczasu, przed faktem.
                    Sam sobą kieruję i nie słucham manipulantek.
                    • olewka100procent Re: Wakacje z ojcem 08.08.13, 15:33
                      a ty informujesz ojca o każdym wyjeździe z dzieckiem ? skoro ojciec ma pełne prawa rodzicielskie nie musi ci się z niczego spowiadać
                      • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 08.08.13, 17:42
                        Wyobraź sobie, że tak. Zresztą, póki co byliśmy tylko w Bułgarii, o wyjeździe poinformowany został ustnie i na sprawie sądowej o wydanie dziecku paszportu. We wrześniu jedziemy na tydzień nad morze-zostanie również poinformowany, także o miejscu i dacie planowanego powrotu. Zważ, że mówię tu o informacji, nie o pozwoleniu jakimkolwiek. To działa w obie strony jestem tego świadoma.

                        olewka100procent napisała:

                        > a ty informujesz ojca o każdym wyjeździe z dzieckiem ? skoro ojciec ma pełne pr
                        > awa rodzicielskie nie musi ci się z niczego spowiadać
                        • fotm Re: Wakacje z ojcem 08.08.13, 19:38
                          Czekajcie ludziska, bo ja czegoś nie rozumiem. Jak to nie ma obowiązku informować gdzie zabiera dziecko? Oczywiście, że ma. Dziecko ma dwoje rodziców i każdy z nich ma prawo i obowiązek wiedzieć gdzie obecnie dziecko przebywa. A co w przypadku jakiegoś tfu tfu odpukać losowego wypadku? Rodzic nie odbiera przez kilka dni telefonu, drugi nie wie co się dzieje i idzie na policję i co mówi? Gdzieś na południe pojechali? Skrajna nieodpowiedzialność i masakra jakaś.
                          Dodatkowo jak wyczytałam nie jest to opieka naprzemienna, czyli de facto formalnie dziecko jest pod opieką matki i ona musi wiedzieć gdzie jest i z kim.
                          • altz Re: Wakacje z ojcem 08.08.13, 20:58
                            fotm napisał(a):
                            > Czekajcie ludziska, bo ja czegoś nie rozumiem. Jak to nie ma obowiązku informow
                            > ać gdzie zabiera dziecko? Oczywiście, że ma. Dziecko ma dwoje rodziców i każdy
                            > z nich ma prawo i obowiązek wiedzieć gdzie obecnie dziecko przebywa.
                            Prawda, taki obowiązek jest.
                            Z tym, że kobiety go w większości lekceważą.
                            Osobiście dostałem deklarację, że będę informowany i na tym się skończyło. big_grin
                            Tutaj jest odwrotnie, to pan nie chce informować, a nie pani, ale pewno pan ma jakieś powody. Masz problem? Powiedz kobiecie, a będziesz miał dwa problemy! tongue_out

                            > A co w przypadku jakiegoś tfu tfu odpukać losowego wypadku? Rodzic nie odbiera przez
                            > kilka dni telefonu, drugi nie wie co się dzieje i idzie na policję i co mówi? Gdzie
                            > ś na południe pojechali? Skrajna nieodpowiedzialność i masakra jakaś.
                            Nie przesadzaj. Na matce rodzina się nie kończy. Dziecko ma dziadków, wujków, dalszą rodzinę i pewno z nią ojciec ma lepsze układy. Jakby coś się działo, to zadzwonią do matki.
                            Matka nie jest jedynym rodzicem i jedyną rodziną dziecka, chociaż z wpisów tak by wynikało. wink

                            > Dodatkowo jak wyczytałam nie jest to opieka naprzemienna, czyli de facto formal
                            > nie dziecko jest pod opieką matki i ona musi wiedzieć gdzie jest i z kim.
                            Jeśli jest naprzemienna, to formalnie jest pod opieką obojga rodziców. wink
                            • fotm Re: Wakacje z ojcem 08.08.13, 22:11
                              Z tym, że kobiety go w większości lekceważą.

                              Z tego posta wynika co innego. Ciekawe, że jak pan nie informuje to ok, bo ma pewnie powody smile.

                              Jeśli jest naprzemienna, to formalnie jest pod opieką obojga rodziców. wink

                              No przecież pisze, że nie jest naprzemienna więc helloł...
                              • altz Re: Wakacje z ojcem 08.08.13, 22:55
                                fotm napisał(a):
                                > Ciekawe, że jak pan nie informuje to ok, bo ma pewnie powody smile.
                                Nie jest OK, ale tragedii też nie ma. Pani ma ochotę wszystko wiedzieć, a życia nie da się tak kontrolować. Ja nie kontroluję, bo wiem, że matka naszych dzieci nie jest zbyt mądra, ale na tyle jest mądra, że jakieś głupoty nie zrobi.

                                > No przecież pisze, że nie jest naprzemienna więc helloł...
                                Niby nie jest, ale było napisane kilka razy, że w ciągu tygodnia dzieci są wiele razy u ojca i dziadków, więc praktycznie jest to jakaś opieka równoważna.
                                • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 08:59
                                  Nie no, jaja jak berety! Powiedz mi, czy nazwiesz to opieką naprzemienna? 1 i 3-ci weekend miesiąca, tydzień ferii zimowych, 1-15 lipiec i sierpień, pół świąt BN i wielkanocnych??
                                  JEDNO dziecko....
                                  A mój eks jest głupi, więc wiesz, zresztą sam na początku przyznałeś, że mam powody do niepokoju.

                                  Dzięki fotm... ale chyba Altz jest z innej planety smile
                                  • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 10:56
                                    sitniczek napisała:
                                    > Nie no, jaja jak berety! Powiedz mi, czy nazwiesz to opieką naprzemienna? 1 i 3
                                    > -ci weekend miesiąca, tydzień ferii zimowych, 1-15 lipiec i sierpień, pół świąt
                                    > BN i wielkanocnych??

                                    Pisałaś, że dziecko jest tam często, w każdym razie ja to tak zrozumiałem.
                                    Przy opiece równoważnej przyjmuje się 30% czasu co najmniej u każdego rodzica, czyli w widełkach 30%-70%.
                                    U Was jest dużo mnie, więc nie jest to opieka równoważna.
                                    • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 11:03
                                      Altz z toba rozmowa na temat opieki nad dzieckiem jest jak z księdzem o powiększaniu rodziny. teoria sama.
                                    • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 12:31
                                      Oprócz czytania jako takiego przydaje się umiejętność jeszcze zrozumienia tego co się czyta. Przepraszam, jeśli cię uraziłam, jeżeli faktycznie gdzieś napisałam, że dziecko jest u ojca często. (szczerze? Nie przypominam sobie...) poproszę o link.
                                      A jeśli nie-patrz pierwsze zdanie. To samo dotyczy tej niewiadomej liczby dzieci (coś przespałam...)
                                      p.s. Mieli wrócić wczoraj, mówił eksio, że zadzwoni jak będą. Nie dzwoni. Co to oznacza? Że nie wrócili? czyli nie wyjechali? czy nie dojechali? Powiedz mi Altz, co mam myśleć o słowności pana taty? Cieszyć się, że nie mam informacji żadnej? Nie wnikać, nie "nękać"? i jednocześnie zamartwiać się, że mówił że zadzwoni, a nie dzwoni?
                                      • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 14:27
                                        sitniczek napisała:
                                        > p.s. Mieli wrócić wczoraj, mówił eksio, że zadzwoni jak będą. Nie dzwoni. Co to
                                        > oznacza? Że nie wrócili? czyli nie wyjechali? czy nie dojechali?
                                        Brak wiadomości to dobra wiadomość. big_grin
                                        Ojciec przejął opiekę nad dzieckiem, jak przyjedzie, to zadzwoni.
                                        Nie masz jakiś własnych zajęć? wink
                                        Trzeba mu było wysłać SMS, że miał być, a go nie ma i żeby Cię poinformował, bo na razie Cię nie ma w domu i faktycznie pojechać sobie nad jezioro czy do koleżanki.
                                        Jak syn przyjedzie i posiedzi u ojca jeszcze jeden dzień, to nic się nie stanie, a ojciec się nauczy, że musi się też z Tobą liczyć, i że nie jesteś na zawołanie.
                                • fotm Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 09:05
                                  Pani ma ochotę wszystko wiedzieć, bo ma do tego prawo i taki obowiązek, a jak pan ma manię prześladowczą i mu się wydaje, że ex potem w krzakach z lornetką siedzi, to od tego są specjalne instytucje i lekarstwa.
                                  A w wyroku sądu nie ma czegoś takiego jak niby taka opieka równoważna.
                                  • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 09:23
                                    fotm napisał(a):

                                    a jak pan ma manię prześladowczą i mu się wydaje, że ex potem w krzakach z lornetką si
                                    > edzi, to od tego są specjalne instytucje i lekarstwa.
                                    No, bo lecę pińcet kilosów, żeby sprawdzić, czy dziecku majtki zmienia.) W tym przypadku leki i terapia nie pomogły..
                                  • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 11:00
                                    fotm napisał(a):
                                    > A w wyroku sądu nie ma czegoś takiego jak niby taka opieka równoważna.

                                    Jest promowana opieka naprzemienna, chociaż środowiska są za opieką równoważną, żeby ten podział nie był za bardzo mechaniczny typu: tydzień w tydzień.
                                    W sądzie można ustalić wiele, jest przecież plan wychowawczy, byle strony tego chciały.
                                    • sitniczek Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 11:05
                                      Dobra, dobra, żeby obie strony chciały... Ja na nim ledwo wymusiłam (nie wiem w zasadzie po co?) podpisanie porozumienia co do sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej do rozwodowej. Minął miesiąc i pan tato go zerwał...... Tak, do tego planu trzeba dwojga osób, ale jak on nie chce??? Mam się martwić?
                            • chalsia Re: Wakacje z ojcem 08.08.13, 22:57
                              > Prawda, taki obowiązek jest.
                              > Z tym, że kobiety go w większości lekceważą.

                              miałbyś Ty Altz choć trochę honoru / odwagi cywilnej i choć przeprosił - na poczatku tego wątku twierdziłeś, że nie ma obowiązku, kilka osób Ci pisało (w ty i ja), że jest

                              więc skoro jednak jest - to przeproś, za sianie błędnych informacji i zamętu

                              i już Ci nie jeden raz pisałam, żebyś bezpodstawnie NIE stosował wielkich kwantyfikatorów stylu "większość" jak nie masz na to dowodów - bo po prostu obrażasz ludzi

                              ps.ja również informuję eksa o wyjazdach - gdzie i dokąd, natomiast w drugą stronę - to już różnie bywa - czasami wiem tylko, że "na Mazury"
                              i to NIE jest w porządku

                              już nie mówiąc o tym, że nie wiem, gdzie moje dziecko przebywa co 2 weekend, bowiem adres eksa to największa tajemnica
                              i to jest JESZCZE bardziej NIE w porządku
                              • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 08:39
                                Altz i honor? Chalsia nie wymagajsmile tego od faceta, który jako pierwszy ocenia/krytykuje a sam sie ze swoimi dziecmi nie spotyka
                                • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 10:53
                                  anka_cyganka35 napisała:
                                  > Altz i honor? Chalsia nie wymagajsmile tego od faceta, który jako pierwszy ocenia/
                                  > krytykuje a sam sie ze swoimi dziecmi nie spotyka

                                  To jest mój wybór. Nawet nie wiesz, jakie to jest trudne. Tak jest lepiej dla wszystkich.
                                  Pisząc tak źle o mnie, jeszcze mnie utwierdzacie, że mam rację! wink
                                  • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 10:58
                                    lepiej dla wszystkich? dzieci ci tak powiedziały? moj eks tez sie nie odzywał do syna przez 3 mce bo mu ciężko było tylko, że szkoda, że nie pomyślał, że dziecko tęskni i czeka chociażby na telefon od niego. I to jest egoizm a Ty sobie wybielaj sytuację po swojemu EGOISTO
                                    • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 11:03
                                      anka_cyganka35 napisała:
                                      > nie pomyślał, że dziecko tęskni i czeka chociażby na telefon od niego.

                                      Potęskni trochę i przestanie, dzieci szybko się przyzwyczają. Lepsze jest jedno cięcie, zamiast stałego nękania dziecka.
                                      • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 11:06
                                        taaa kiedyś była taka teoria, ze dzieci do lat dwóch nie czują bólu...
                                        • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 11:21
                                          A co to ma do mnie? big_grin
                                          Ja tego akurat nie pisałem, Ty napisałaś, widocznie się z tym zgadzasz. smile
                                          • anka_cyganka35 Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 11:48
                                            tak ja napisałam ale ty jesteś za mało kumaty żeby zrozumieć przekaz-porównanie
                                            • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 14:12
                                              anka_cyganka35 napisała:
                                              > tak ja napisałam ale ty jesteś za mało kumaty żeby zrozumieć przekaz-porównanie

                                              A Ty jesteś za mało kumata, żeby nie korzystać ze sztuczek erystycznych i nie manipulować. smile
                              • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 10:51
                                chalsia napisała:
                                > miałbyś Ty Altz choć trochę honoru / odwagi cywilnej i choć przeprosił - na poc
                                > zatku tego wątku twierdziłeś, że nie ma obowiązku, kilka osób Ci pisało (w ty i
                                > ja), że jest

                                Ja nie twierdziłem, że rodzicowi nie należy się informacja.
                                Twierdziłem, że nie ma powodu informować dokładnie i nadal tak uważam.
                                Wystarczy, że powie, że jadą nad morze i wrócą za dwa tygodnie, a kontakt ma jego matka.
                                Nie musi mówić, że jedzie do pensjonatu X i podawać numeru na recepcję, ale przy poszanowaniu czyjegoś życia i swobodnego urlopu bez baby na karku, jakiś kontakt rodzicom się należy, to fakt.

                                > i już Ci nie jeden raz pisałam, żebyś bezpodstawnie NIE stosował wielkich kwan
                                > tyfikatorów stylu "większość" jak nie masz na to dowodów - bo po prostu obraża
                                > sz ludzi
                                Piszę o moich obserwacjach, wyłącznie. Nie mam badań na ten temat, ale mam trochę lat i sporo obserwacji choćby ze względu na wielokrotną zmianę miejsca zamieszkania i pracy.

                                > ps.ja również informuję eksa o wyjazdach - gdzie i dokąd, natomiast w drugą str
                                > onę - to już różnie bywa - czasami wiem tylko, że "na Mazury"
                                > i to NIE jest w porządku
                                Może po prostu nie wie dokładnie, gdzie będzie? Ja mam tak często i zazwyczaj nie wiem.
                                Może pojechali na żaglówki i są raz tu, a raz tam? Żaglówki, kajaki, rowery, motory - ciężko jest ustalić dokładnie miejsce pobytu, oprócz planowanych wcześniej zlotów.

                                > już nie mówiąc o tym, że nie wiem, gdzie moje dziecko przebywa co 2 weekend, bo
                                > wiem adres eksa to największa tajemnica
                                > i to jest JESZCZE bardziej NIE w porządku
                                Słusznie! Bardzo mnie się podoba. big_grin
                                Mój dom moją twierdzą! wink
                                • chalsia Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 12:09
                                  > Może po prostu nie wie dokładnie, gdzie będzie? Ja mam tak często i zazwyczaj n
                                  > ie wiem.
                                  > Może pojechali na żaglówki i są raz tu, a raz tam? Żaglówki, kajaki, rowery, mo
                                  > tory - ciężko jest ustalić dokładnie miejsce pobytu, oprócz planowanych wcześni
                                  > ej zlotów

                                  nie, jechali w konkretne miejsce, do konkretnego pensjonatu, w konkretnym terminie

                                  > Słusznie! Bardzo mnie się podoba. big_grin
                                  > Mój dom moją twierdzą! wink

                                  aha, czyli jak kobieta się wyprowadzi w nowe miejsce z dzieckiem i nie udzieli ojcu informacji, gdzie dziecko mieszka jednocześnie umożliwiając kontakty, to też będzie OK ?
                                  już widzę jaka by się awantura i nagonka na "właścicielki" dzieci na forach dla "dochodzących" ojców rozpętała
                                  • altz Re: Wakacje z ojcem 09.08.13, 14:16
                                    chalsia napisała:
                                    > aha, czyli jak kobieta się wyprowadzi w nowe miejsce z dzieckiem i nie udzieli
                                    > ojcu informacji, gdzie dziecko mieszka jednocześnie umożliwiając kontakty, to t
                                    > eż będzie OK ?

                                    Ja jestem za, jeśli facet jest ciężki i nękający. Podobnie popieram odcięcie się od kobiety, jeśli nie da się funkcjonować razem i kobieta jest a jakiś sposób agresywna, choćby niezdrowo dominująca i kontrolująca.
                                    Tutaj też z jakiegoś powodu facet się ukrył i odciął zupełnie. Jakiś powód miał.
                                    • sitniczek [...] 09.08.13, 14:29
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • m.nikla jakbym czytala o wyczynach swojego ex 24.08.13, 11:06

                                        Tylko ,ze moj byl ciut lepszy bo powiedzial mi ze jedzie z dzieckiem nad jezioro gdzies w poblizu a pojechal do ....Niemiec. Bez dokumentow dziecka , bez ubezpieczenia , bez niczego. Do tego wylaczyl na tydz telefon , bo przeciez nie bedzie mu nikt rachunku nabijal w tym czasie. Myslalam ze oszaleje sad Poza tym ma podobne mozliwosci- takie poparzenie czy dziecko wracajace chore to norma wlasciwie. Spokoj mam tylko kiedy ma akurat nowa dziewczyne wtedy nie ma czasu dla dziecka ... jeden plus ze brak ekstremalnych przygod mamy w tym czasie.
                                        Pozdrawiam i wiem co czujesz sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka