mi_ne_ciarek
02.04.05, 21:36
Zastanawia mnie czy w tych ostatnich trudnych dla większości dniach
zrobilyście coś,by uczcić(nie wiem czy to dobre slowo) stan Papieża.
Wszyscy tylko placzą i o tym mówią,a ja postanowailem swój smutek zamienić w
czyn.Czyn poświęcilem Papieżowi.
Poszedlem do mojej bylej żony,która uczynila mi wiele zlego,wziolem nasze
dziecko, ktore wychowuję i postanowailem jej wybaczyć.Wybaczylem jej to co
zrobila(opisywalem tu kiedyś) ,powiedzialem jej o tym i wiem,że jej to też
bylo potrzebne.Nie znaczy to,że będziemy razem,ale doprowadzilem dziś do
wzajemnego zrozumienia.
Jest mi lepiej.
A Wy,kobitki?Czy ten temat jest Wam obcy?