Moje drogie forumowe kolezanki

Dzis po raz kolejny pozamiatalam exem i jego adwokatem podloge w sadzie

))))
I jestem z siebie bardzo dumna

))))))))))))))) Jestem dumna, ze dalam rade
bez adwokata odeprzec ich zarzuty. Dumna, ze wyszlam kolejny raz obronna reka,
bez oszukiwania, przedkladajac rzeczywiste wydatki.
Tak wiec Drogie Samodzielne warto walczyc, nawet jesli nie stac nas na
adwokatow, da sie czasem wygrac

))) I pojawienie sie kolejnego dziecka w
zyciu "tatuska" nie jest powodem do obnizenia alimentow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czego wlasnie dzis po raz kolejny dowiodlam. No i przede wszystkim warto
jednak podkreslac, jaki wklad ma ojciec w wychowywanie dziecka, bo obowiazek
alimentacyjny to nie tylko KASA, to poza obowiazkiem utrzymania dziecka,
obowiazek jego wychowania, o czym wiele z nas nawet nie wie. Jesli jedna ze
stron w pelni - w 100% wykonuje jeden z obowiazkow, ma prawo do zadania
wykonywania drugiego obowiazku przez druga strone w wiekszym stopniu niz 50%.
Okazuje sie, ze czasem do sadu idzie sie tez po sprawiedliwosc, a nie jedynie
po wyrok.