matylionek
30.11.06, 23:36
Hej, dziewczyny,
Czy wasi eksiowie nie zachowuja sie przypadkiem jak przyslowiowy kundel
ogordnika? Moj eksio najpierw regularnie mnie zdradzal, oszukiwal, kiwal,
mamil (mataczyl??), obiecywal poprawe, a kiedy juz bylam zbyt zmeczona, zeby
kontynuowac cos, co i tak nie rokowalo ani dobrze ani w ogole i zebralam sie
na to, zeby powiedziec "dosc!" czym zreszta zrobilam mu ogromna przysluge
(wreszcie jest wolny i swawolny niczym konik polny), t moj ex:
1. jeszcze tego samego dnia, kiedy poinformowalam go o naszym rozstaniu
podspiewywal i malo nie posikal sie z radosci
2. zaraz na drugi dzien sprowadzil sobie do domu panienke 14 lat mlodsza,
ktora , nota bene, gotowala zupe dla naszej corki,bo ta miala akurat spedzic
dzien z ojcem (tatus utrzymywal, ze to jego wytwor, to pomidorowe-cos)
3. no a teraz,kiedy juz sie pogodzilam z faktami, podnioslam, pozbieralam do
kupy i probuje uloyc zycie na nowa moj eksik caly czas zachowuje sie w mysl
zasady :" sam nie mam, ale i inny tez miec nie bedzie" i iwszystko byloby ok,
gdyby nie to, ze to ON zrezygnowal ze mnie, nie zas na odwrot. Nic z tego nie
rozumiem, ale moze za mlo jeszcze wiem????
Nigdy nie kloc sie z glupcem, ludzie moga nie dostrzec roznicy.