Dodaj do ulubionych

prosze o rade

06.01.10, 12:07
witam
od paru miesięcy mam nową sąsiadke mieszka piętro wyżej a jej
dzidziuś śpi w tym samym pokoju co mój syn
jak było jeszcze ciepło pare razy spotkałyśmy sie na spacerze
gadałyśmy w sumie o niczym jak tam rozszerzanie diety itd.
zawsze wieczorem słychać jak jej mały płacze ohh strasznie czasem z
mężem się zastanawialiśmy sie czy to kolki czy ząbkowanie ja nawet
raz do męża powiedziałam że chyba kroi i soli te dziecko że sie tak
drze
dzisiaj byłam na spacerku i spodkałam koleżanke troche sobie
pogadałyśmy i szła właśnie moja sąsiadka i tak niewiem czemu palnełam
"a czemu ten twój mały tak ciągle płacze głodzisz go czy coo??" a
ona zmierzyła mnie takim wzrokiem że aż mi ciary przeszły odburkła
że niema czasu i poszła chwile stałam w szoku poczym pomyślałam że
mogłam się w język ugryść no i ta koleżanka co znią stałam
powiedziała mi że jej mały jest głuchy a dzieci głuche ciągle płaczą
to prawda??pierwszy raz coś takiego słysze bo jeżeli tak to w te
pendy polece do sąsiadki ją przeprosić no ale z drugiej strony to
skąd mogłam wiedzieć
jak myślicie przyjmie moje przeprosiny bo ja bym sie zastanawiała
jak by mi ktoś tak powiedział
Obserwuj wątek
    • msobierska Re: prosze o rade 06.01.10, 12:15
      przeprosić nie zaszkodzi,jak nie przyjmie to trudno
      ale ja bym nie zdradzała, że wiem, ze dziecko jest niesłyszące..po prostu
      przeprosiła za niefortunną wypowiedź,
      a czy dzieci głuche ciągle płaczą to nie wiem..wg mnie nie ma to znaczenia..w
      tej konkretnej sytuacji
    • asiula1987 Re: prosze o rade 06.01.10, 12:28
      bardzo glupio zrobilas wogole zwracajac uwage i to w taki sposob, moglas chociaz
      zapytac czemu dzidzius placze, moze chory moze cos mu dolega?
      sorry ale jesli jakas mamusia by tak do mnie wypalila to by raczej dostala po gebie
      • red-truskawa Re: prosze o rade 06.01.10, 13:50
        Lekko rubaszny zart z tym głodzeniem, zwłaszcza jezeli to sasiadka a nie bliska
        kumpela, i nie zna Twojego poczucia humoru. Gdyby do mnie w taki sposób zwróciła
        sasiadka a nie kumpela to pierwsze co by mi przyszło do głowy to to, ze chce nie
        pouczac bo wie lepiej niz ja. Przeprosiłabym przy okazji spotkania, mówiac ze
        zle sie wyraziłas, ze nie tak zabrzmiało jak chciałas i ze faktycznie mogla zle
        to odebrac. Inna sprawa kalectwa dziecka- za to bym nie przepraszała, bo jezeli
        sama Cie o tym nie poinformowała to po co sie przyznawac do informacji
        usłyszanych z poczty pantoflowej na osiedlu- to tylko dowód niedyskrecji i
        plotkowania.A co jezeli to nieprawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka