houdiridi
06.01.10, 12:07
witam
od paru miesięcy mam nową sąsiadke mieszka piętro wyżej a jej
dzidziuś śpi w tym samym pokoju co mój syn
jak było jeszcze ciepło pare razy spotkałyśmy sie na spacerze
gadałyśmy w sumie o niczym jak tam rozszerzanie diety itd.
zawsze wieczorem słychać jak jej mały płacze ohh strasznie czasem z
mężem się zastanawialiśmy sie czy to kolki czy ząbkowanie ja nawet
raz do męża powiedziałam że chyba kroi i soli te dziecko że sie tak
drze
dzisiaj byłam na spacerku i spodkałam koleżanke troche sobie
pogadałyśmy i szła właśnie moja sąsiadka i tak niewiem czemu palnełam
"a czemu ten twój mały tak ciągle płacze głodzisz go czy coo??" a
ona zmierzyła mnie takim wzrokiem że aż mi ciary przeszły odburkła
że niema czasu i poszła chwile stałam w szoku poczym pomyślałam że
mogłam się w język ugryść no i ta koleżanka co znią stałam
powiedziała mi że jej mały jest głuchy a dzieci głuche ciągle płaczą
to prawda??pierwszy raz coś takiego słysze bo jeżeli tak to w te
pendy polece do sąsiadki ją przeprosić no ale z drugiej strony to
skąd mogłam wiedzieć
jak myślicie przyjmie moje przeprosiny bo ja bym sie zastanawiała
jak by mi ktoś tak powiedział