eowen
16.09.15, 16:00
Właśnie wróciłam od lekarki, która mnie trochę skołowała.
Powiedziała, że mamy chyba problem ze wzrostem córki, bo jest na 50 centylu, a wagowo na 25.
Po przyjściu do domu, wrzuciłam sobie dane z dzisiaj i oto, co mi wyszło:
- na siatce dla wcześniaków - waga na 25 centylu, wzrost 90.
- na siatce dla normalnych dzieci - waga na 10 centylu, wzrost miedzy 50 a 75.
Jakby nie patrzeć, na obydwóch siatkach córka między wzrostem a wagą ma większą różnicę niż 2 skale.
ALE wagowo urodziła się poza siatką, bo 1500 kg, natomiast wzrostem łapała się na 3 centyl - siatka dla wcześniaków. To powiedziałam lekarce, ale nic nie skomentowała.
Z wzrostem ruszyła mocno w okolicach 5-6 miesiąca, mam wrażenie, że na wyjeździe naszym wakacyjnym.
Pytanie do Was - mam powody, by się martwić?
Dodam, że ja raczej jestem drobna i mała, bo 155 cm, za to mąż wysoki, jakieś 182 cm.
Córka aktualnie ma 8,5 miesiąca.