becik

IP: *.* 16.03.01, 12:26
Czesc dziewczeta,\nczy tak samo jak ja spotkalyscie sie ze sposobem komletnego "zasznurowania " niemowlaka w becik !!!\nJak polozna podala mi mojego syna jako "zawiniatko" tylko lepek bylo widac to bylam zszokowana. Myslalam , ze ten sposob to juz przezytek. Na zachodzie dzieci nie zawija sie juz tak.\nJak poprosilam , zeby synkowi wyciagac przynajmniej lapki to uslyszalam text "- co zeby pani cycki podrapal??" Pomocy!!!!\nMimo to jako jedyna wywalczylam nie zawiniete raczki. Inne dziewczyny nie widzialy w tym problemu, zawsze tak bylo i jest.A ja uwazam ze takie niemowle tez chce pomachac raczkami i sie do matki przytulic.\nCo wy ma to ??
    • Gość edziecko: guest Re: becik IP: *.* 16.03.01, 12:44
      ja osobiscie i na cale szczenscie nietrafilam na takom poloznom gdy w styczniu 2000 przyszla na swiat moja cureczka miala dlugie paznokietki ale pielengniarka zaraz jej opciela a dziecko zaraz po porodzie zostalo ubrane w spioszki ikoszulke oraz wlozone do rozka zeby bylo cieplutko jak u mamy w brzuszku nikt nie zabranial dziecku machac ronczkami ani nuzkami mama dziecko miala caly czas przy sobie i mogla dziecko tak owinonc jak jej sie podobalo ciekawi mnie w jakim miescie jest ten szpital z tom poloznom a moze mamy kture bendom rodzily zainteresuje adres tego szpitala zeby uniknonc takich sytuacji.
    • Gość edziecko: guest Re: becik IP: *.* 16.03.01, 13:08
      Mój Smok był też "becikowany" w szpitalu a ponieważ zabrakło dla nas miejsca na sali rodzinnej Małego nagusieńkiego widziałam w chwili porodu i dopiero w momenciw wipisu do domu-koszmar.\nAle mimo tych złych wspomnień w domu mój Smok też spał w beciku i sądzę że przy jego 2300g to był naprawde dobry pomysł, oczywiście nie był wiązany tak silno jak w szpitalu ale to ciepło i otulające go piórka dawały mu poczucie że na tym świecie nie jest wcale tak źle. Ale to oczywiście tylko moja opinia. wybór należy do Was. Pozdrawiam
    • Gość edziecko: guest Re: becik IP: *.* 16.03.01, 23:00
      Moja Zuzia po porodzie zostala ubrana w swoje dlugo na nia czekajace ubranka.Zadnych kaftanikow,becikow i rozkow.Miala body,sweterek,spodnie i skarpetusie.Spala przykryta lekkim kocykiem.Urodzila sie na Zelaznej w Warszawie w czerwcu zeszlego roku.\nMagda
    • Gość edziecko: guest Re: becik IP: *.* 18.04.01, 08:08
      może przezytek ale wygodne w szpitalu gdyby niemowlaczki były rozchełstane to przy pośpiechu pielęgniarek mogły by powypadać im z rąk, a w dodatku jak kazda mama zacznie narzekać to często innym mamom nic nie winnym sie obrywa
      • Gość edziecko: guest Re: becik IP: *.* 18.04.01, 15:05
        może przezytek ale wygodne w szpitalu gdyby niemowlaczki były rozchełstane to przy pośpiechu pielęgniarek mogły by powypadać im z rąk, a w dodatku jak kazda mama zacznie narzekać to często innym mamom nic nie winnym sie obrywa
    • Gość edziecko: guest Re: becik IP: *.* 06.05.01, 21:10
      Nie jestem zwolenniczką "sznurowania", ale pamiętam, jak wygladała moja Ela po porodzie. Malutka, bezbronna... wydaje mi się, że dzięki temu "sznurowaniu", czuła się trochę pewniej w pierwszych dniach życia. W brzuszku przecież pod koniec ciąży jest ciasno i do tego nasze maluszki są przyzwyczajone, dlatego szokiem jest dla nich wydostanie się na ten świat i prostowanie rączek i nóżek, przecież jeszcze długo po urodzeniu maluszki lubią być przytulane ciasno do mamusi, podkulają pod siebie nóżki i nie czują się pewnie gdy wykonujemy nimi jakieś gwałtowniejsze ruchy. Ja nie miałam za złe pielęgniarce, kiedy moja Ela miała trochę ciasno, po kilku dniach, już w domu Ela dostała swoje ubranka i powoli przyzwyczajała się do nowego otoczenia.
Pełna wersja