Witam drogie e-mamy!!!
Mam taki problem z corcia , ktora w tej chwili ma skonczone 4 miesiace , ze
od jakichs 4 dni musze ja doslownie zmuszac do jedzenia!!!
Niewiem co moglo sie jej stac , bo od urodzenia byla wielkim glodomorem. W
tej chwili kiedy daje jej cyca to odkreca glowke w inna strone i zaczyna mi
arudzic kiedy prubuje ja nakarmic , a o butli nie wspomne , na sam jej widok
robi minke jakbym dawala jej niewiadomo co.
Musze dodac , ze mimo to nie jest wogole marudna i zachowuje sie normalnie.
A moze to przez zeby?? Wprawdzie jeszcze nie ma ani jednego , ale
okrooopnieee sie slini i wszystko gryzie i jak zlapie cos do buziaka to
doslownie z nerwow az piszczy!!!
Slyszalam , ze jak dzidzi rosna zabki to bywa tak czasami , ze nie ma
apetytu , ale ile to moze trwac?
Nie chce czuc sie jak wyrodna matka , ktora nie potrafi nakarmic swojego
malenstwa.