Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

    • kasik81 Pocieszenie:)) 25.01.05, 22:16
      Rany, dziewczyny jak Was pocieszyć??
      Mamozuzinki, nie martw się proszę. Paskudne sa wszystkie choróbska i najgorsze
      że trzeba patrzec jak dzieciaczek się męczy. Bądz silna i dzielna!!!!!!!!
      Z tą lekarką to faktycznie szok. Zabić można za takie błedy!!!!!!!!!!!

      s.ivona. Często będą c cały dzień z Alą w domu łapię się na tym, że odliczam
      czas do 14:30, kiedy to powinien wrócić mąż i troszke mnie odciąży. Na prawdę
      podziwiam te mamy które całymi dniami siedzą z dzieciaczkiem w domciu i "NIC"
      nie robią. Trzeba wykazac się nielada fantazją ażeby zająć, zainteresować
      dzieciaczka- tak jest z moją Alą. Skoro Twój Szymon potrafi się sam soba zająć,
      wykorzystaj to, przeczytaj ciekawą książkę, zadzwoń do przyjaciółki lub
      rodziny. No na te samotne zakupy to nie mam rady, sam chętnie bym się kiedyś
      wybrała na buszowanie - SAMA- po sklepach bez ciągłego poczucia winy i
      spoglądania na zegarek.
      Oj, widze że moja opdowiedz jest już nieaktualna, bo wyszłąś z doła smile))
      Super ta kistoria z osłemsmile)

      Kochana duszko!! praca mgr na razie czeka na lepsze czasy, które mam nadzieje
      wkrótce następią. Teraz mam sesję i przede mną jeszcze jedno kolokwium i jeden
      egazamin.Bleeeee

      Pozdrawiam Was serdecznie i DOBRYCH NASTROJÓW życzę!!! I żeby chre dzieciaczki
      pozdrowiały i wszytskiego najsmile)
      • yessa Re: Pocieszenie:)) 26.01.05, 08:42
        Paskudne choróbska i ta aura za oknem. To pewnie ona winna jest naszemu
        przygnębieniu. Ja jakoś sie trzymam, ale myślę, że to jeden z (niewielu)
        pozytywów powrotu do pracy. Dwa całe dni siedziałam w domku z chorym Bartusiem
        i też płakać mi się chciało.
        Bartuś czuję się już lepiej, chociaż idealnie nie jest (wciąż kaszelek i
        chrapanie w gardziołku). To już 10-ty dzień brania antybiotyku, ciekawe jak
        długo jeszcze - dzisiaj idziemy na kontrolę. No i tez mamy Augmentin tylko w
        zawiesinie oczywiście (po 3 ml 2 razy dziennie). Już nie pamiętam czy pisałam
        ale moje dziecko nauczyło się go spijać ze strzykawki - samo otwiera buzię,
        choć mu nie smakuję i krzywi się przy tym strasznie...

        Jeżeli chodzi o postępy ruchowe: Bartuś słabiutko siedzi samodzielnie - nadal
        się kiwa jak marynarz na morzu i wreszcie robi wielkie baaaach. Mam wrażenie,
        że nie bardzo podoba mu się siedzenie. Za to juz powoli zaczyna sie
        przemieszczać. Metodą pełzania, partyzant mały. Stojąc na czworaka (już bardzo
        pewnie) też próbuje podnosić kończyny, ale z koordynacją ruchową jeszcze
        kiepściuchno... Myślę, jednak że to kwestia kilku dni. Już teraz potrafi dostać
        się do każdej zabawki - najchętniej zabawki psa sad(
        Rączkami posługuje się bardzo ładnie i to już od dawna. Tu mam wrażenie trochę
        wyprzedza przeciętnego malucha w swoim wieku. Teraz jest na etapie zbierania
        paprochów z dywanu smile)
        A ze spaniem nam się unormowało. Wieczorem zasypiamy najczęściej ze smokiem
        (około 8-smej), później budzimy się około 4.30 i bez butli z mleczkiem się nie
        obywa (to jedyna butla z mlekiem którą tak chętnie wypija, pozostałe są bleeee)
        i zasypiamy ponownie do 7-8. A potem zabawa na całego smile) i jedno spanie (1,5-2
        godzin) i drzemka (30minut) lub dwa spania w ciągu dnia.
        Smoka w ciągu dnia raczej nie używam, chyba że jest baaardzo marudny. Czasem
        nawet zasypia bez niego. Ale wieczorem i w nocy... Tak mi się marzy "rzucenie"
        smoka w ogóle... Ale to jeszcze nie pora, teraz nie dam rady...
        • joanzac Re: Witajcie czerwcoweczki:) 26.01.05, 10:02
          Czesc kobitki!
          Wstawajcie! Nowy dzionek sie zaczal!
          My z Olcia to juz myslimy o spacerzesmile))

          Yesso to dobrze, ze juz lepiej u Was.
          A co tam u innych dzieciaczkow?

          Pozdrawiam
          • s.ivona Re: Witajcie czerwcoweczki:) 26.01.05, 10:25
            o spacerze to ja moge dzis zapomniec (chyba). za oknem sypie sniegiem i
            okrutnie wieje....
            • tuneczek Re: Witajcie czerwcoweczki:) 26.01.05, 10:43
              s.ivonko zapraszam do Szczecina - u mnie swieci ładne słoneczko...smile
        • s.ivona Re: dzien dobry 26.01.05, 10:23
          czesc babeczki, jak minela nocka? ja sie rozpoczal dzionek?
          Szymek wlasnie zasnal i cisza nastala. u nas noc przebiegla dosc spokonie. spal
          wlasciwie do 5:45 z dwiema malymi pobudkami ale smok uratowal sytuacje.
          nakarmilam go o tej 6 i spania juz nie bylosad wzielam go do siebie. maly chyba
          niezbyt dobrze sie czul w moim lozku bo caly czas sie wiercil i marudzil. w
          koncu usnal na pol godzinki. jeszcze raz sie zapytam - czy Wasze dzieci staja
          juz w lozeczku? Szymek juz stoi i oparcie siega mu do pach - wypadnie czy nie?
          nie wiem czy jeszcze obnizyc czy nie??? denerwuje sie tym!!!
          wczoraj wprowadzilam mu gruszke. wcinal ze az milo bylo popatrzecsmile czy Wy tez
          czasem kupujecie cos szybciej niz pomyslicie czy potrzeba, czy warto? ja
          wczoraj robiac zakupy na polce z soczkami zauwazylam nowosc z bobovity:mus
          jablkowo-gruszkowy i mus jablkowo-bananowy. to jest taki 4- pak cos jak danonki
          tylko bez mleka. w skladzie ma same owoce i wit C. wzielam ten z gruszkami. nie
          bylo na nim ceny. zaplacilam, spojrzalam na rachunek - 7,99zl!!! chyba mi
          odbilo bo przeciez kupno samych owocow o ile jest tanszesmile zastanawi mnie
          jeszcze jedna sprawa - banany. niby to nie jest nasz karajowy owoc a mozna go
          wprowadzac juz od 5 miesiaca a gruszka jest nasza i od 7. wiecie dlaczego?
          wprowadzacie juz banany?
          ***
          ulewanie - u nas bylo podobnie po wprowadzeniu wiekszej ilosci jedzenia. racze
          przystopowac troszke z iloscia. moze mniej podawaj a czesciej? u nas jak
          zmiejszylam ilosc to sie unormowalo. czasem tez mu sie jeszze ulewa ale juz nie
          tak duzo.
          ***
          kasik81 - cieplych slow nigdy za wiele tak wiec Twoje dobre slowo nie poszlo na
          marne! dzieki
          ***
          mamozuzunki - Marta ma racje mozesz a nawet powinnas poszukac nowej przychodni.
          masz do tego prawo!! ja tez jestem w przychodni nie ze swojego rejonu a np do
          stomatologa i do ginekologa chodze prywatnie bo maja umowe z funduszem. teraz
          czesto otwieraja takie gabinety. poszukaj wlasnie na forum regionalnym.
          cieplutko o Was myslimy!! bedzie dobrze. caluski!
          ***
          yesso- super ze maly zdrowiejesmile) ize chce brac lekismile madry chlopczyk!! u nas
          ze spaniem podobnie. tez zasypia o 20 i o 4 bez jedzenia ani rusz. potem spanie
          do ok 7. dzisiejsza noc to jakis wyjatek a to dlatego ze jak sie przebudzil o
          chyba 4 to nie dalam mu jesc tylko smoczka. maly to lyknal i zasnal. sama nie
          wiem co lepsze - czy karmienie o 4 i spanie do 7 czy karmienie o 6 zabawa do 7
          i spanie...
          ***
          jak sie czuje Szymonek Duszko?

          pozdrawiam papa
          • tuneczek niekapek 26.01.05, 10:39
            jak ja żałuję, że nie mam zbyt wiele czasu by znów siedzieć długooooo na forum.
            Tak to wpadam tylko w wolnej chwili, ale i tak nie nadążam nadrobić zaległości.

            Czy uczycie bądź nauczyłyście już maluszka pić z niekapka? Patryk już właściwie
            nauczył się sam pić nie tylko z butelki, ale także z niekapka. Teraz
            przynajmniej nie musze juz mu trzymac butelki smile
      • tuneczek Do mamozuzinki 26.01.05, 10:45
        pisalas kiedys ze babcia upuscila twoja coreczke, u mnie bylo podobnie tylko ze
        to tatus tak pilnowal malego ze spadl z sofy. potem przez caly dzien chodzil i
        przytulal malego, ogladajac go dokladnie czy mu sie cos zlego nie stalo...
        • evita33 o wszystkim po troszkę 26.01.05, 12:12
          Macius skończył 24 7 m-cy. Daję mu banany. Czasem samego ale najczęściej
          ścieram jabłko i ugniatam banana.Skrobie też na tarce biszkopta.
          Co do chrupek kukurydzianych to jeszcze za bardzo nie wie do czego one
          służą.haha. Trzyma w rączce i puszcza.
          Maciek tez jeszcze słabo siedzi.Kiwa się na boki lub leci do przodu.Słabo tez
          pełza.
          W piątek Maciek miał stawiane bańki bo był przeziębiony. Zaczęło się tydzień
          temu kaszlem krtaniowym.Dostał inhalacje 3 x dziennie.Zaczęło ładnie schodzić
          ale jeszcze dodała bańki ( te zwykłe tradycyjne-na ogień).Ale powiem Wam ze
          mały był taki spokojny że szok. 4 bańki.
          No i poza tym to taka sama monotonia jak u większości z Was. Tylko to że ja juz
          chodze do pracy.Mąż też wraca ok 19.00 takze z małym od 15 do wieczorka noi
          jest jeszcze Agat 5,5 co tez potrzebuje uwagi.Ech .......Aby do wiosny
          • mamazuzinki Re: o wszystkim po troszkę 26.01.05, 16:25
            Hejka
            Ja banieczki juz sama stawiam(musiałam sie nauczyć), ale mam takie prózniowe
            bezogniowe. Polecam, kupiłam normalnie w aptece. Z dzieciństwa pamietam jaki to
            był stres te bańki, ten ogień brrrrrrr a tu tylko sie zasysa powietrze a efekt
            ten samsmile)))
        • mamazuzinki Re: Do mamozuzinki 27.01.05, 09:09
          Nio też musiał mieć strasznego moralniaka. Moja mama do tej pory nie moze sobie
          darować. Na szczęście nic sie złego nie stało z tym że ja pojechałam
          prześwietlić bo guza miała olbrzymiego.Aż się boje pomyśleć jakie będą guzy jak
          sie młodzież zacznie przemieszczać.........
          • tuneczek wycieczka po .... domu 27.01.05, 16:56
            Patryk jak tylko nauczył się, jak powinno sie raczkowac, tak non stop zwiedza
            mieszkanie i sam wyznacza sobie szlaki zwiedzania... ostatnio obrus z
            kuchennego stołu zleciał wraz z talerzem.. na szczeście talerz nie spadł na
            Patryka i pomyśleć, że ja przy nim byłam a on i tak uchwycił moment i bach
            talerz na ziemi..
            Wiecie co dziewczyny. Teraz to ja wspominam jak nasze maleństwa tylko lezały,
            wtedy chociaż zostawaiając małego na lozku czy w wozku wiedzialam, ze jak
            przyjde za 5 minut do pokoju to znajde go w tym samym miejscu, a teraz to ...
            szukam po całym mieszkaniu.
            Wszystkie kontakty sa pozakrywane, ostre i małeg przedmioty pochowane, kanty
            pooblejane....
          • tuneczek Buszowanie w kablach 27.01.05, 16:57
            Czy Wasze maleństwa również uwielbiaja kable? Najczesciej jak nie widze malego
            to znajduje go jak sobie lezy w kablach pod biurkiem i przy komputerze.
            • kata74 kable+strach 27.01.05, 17:22
              kable- oczywiście najfajniejsz zabawa. oprócz tego puszki po mleku, oraz worek
              z wacikami (bo ma sznurki),sznurki Natomiast z zabawek najfajniejsze są te z
              metkami, bo w zabawce liczy się dla mojego dziecka wyłącznie metka smile))

              faktycznie co bedzie jak bedzie dziecko starsze nie wiem.chyba oszaleje. a dziś
              myślałam o tym że będąc bodajże w 6 klasie podstawówki wracałam sama pociągiem
              od babci 200 km. wyobrażacie sobie??? teraz to dla mnie brzmi jak scientie
              fiction
        • mamazuzinki Czyzbym dzisiaj była pierwsza:D:D:D 27.01.05, 09:14
          Hej dziewczynki jeszcze spicie???? Ale zazdroszczębig_grinbig_grinbig_grin Mnie rojza moja
          kochana dzisiaj meczyła troszke w nocy. Ale niesamowita jest obudziła się o 4
          radosna i od razu kosi kosi łapci z uśmiechem promiennym.I jak tu sie na taka
          pocieche złościć.....
          Julcia wraca do zdrówka więc i mi zdecydowanie humorek sie poprawiłsmile)))
          Wczoraj byłam znowu na machaniu nogami i dzisiaj ledwo sie ruszam hehh ale cos
          za coś......... może bedę mogła bez stresu wyjść na plażę w lato.
          pozdrowionka
    • kata74 lekarz+doły+wstawanie+zabawy 26.01.05, 12:29
      mamozuzinki- doskonale cie rozumiem, to naprawde coś strasznego, szału idzie
      dostać. współczuję wam bardzo.
      mnie też kiedyś tak załatwiono- przepisali mi leki na które byłam uczulona. od
      tego czasu zawsze wypytuję aptekarki czy lek jest ok. może to dla nas jedyna
      rada dopytywac się w aptece czy dawka jest dla dziecka, czy skład jest ok. oni
      tam muszą bardzo uważac co wydają- taka asekuracja

      przychodnia prywatna z umową od NFI- u nas senne marzenie, niestety

      co do Waszych dołów- wiem co to znaczy, u mnie są doły z niewyspania, ale jak
      się rozręcę jest wszytsko ok. Oby do wiosny- słoneczko i ciepełko na pewno nas
      rozkręcą(chociaż dla mnie wiosna to dół bo wracam do pracy sad(((( )
      ####moje dziecie nie wstaje, jeszce nie pozwalam jej wstawać, jeszce nie wie,
      to nie próbuje, oststnio namioętnie chce sama siadać- podciągająć się ale coś
      jej nie idzie i się złości
      #####
      rutyna- super tuneczku że możesz zrobić dzień ojca, nasz ojciec jak wraca "po
      ciemku" to żadnych szans na to nie ma.
      ja się do rutyny przyzwyczaiłam, złości mnie tylko że przez to dni szalaenie
      szybko lecą i to doluje mnie najbardziej- już koniec stycznia...
      #####
      zabawy w chodzenie po mamie (Julce chodzi najbradziej żeby ze mnie zejść)
      uskuteczniamy generalnie rano- bo jak tylko coś zje a tak się bawi zawsze są
      jakieś sensacje-czytaj ulewania
      ###
      Dzieci!!!! Nie chorujcie!!! Ja was błagam!!!!!
      • s.ivona Re: lekarz+doły+wstawanie+zabawy 26.01.05, 16:09
        wlsnie wstalismy z Szymonem z popoludniowej drzemik ktora trwala 2,5 godziny.
        niby spoko ale...ja nie umiem spac z Szymonem. ja w ogole nie umiem spac w
        dzien. leze i mysle i nie moge sie ruszyc bo maly sie zaraz budzi. kaplica!!!
        po tych 2,5 godzinie wstalam a maly natychmiast sie obudzil, nawet nie zdazylam
        z lozka sie dobrze podniesc!!!sad musze go nauczyc spac samemu.
        pogoda u nas koszmarna. nie bylam na polu bo nadal sypie tak ze swiata nie
        widac!!! i strasznie wieje!!!! szkoda ze do Szczecina i Denver tak dalekosmile)
        ***
        tuneczek - my mamy dwa zabki na dole i myjemy je codziennie po kazdym posilku.
        niezla zabawa jest! ja nie bardzo mam jak zrobic dzien ojca bo maz wraca pozno
        ale w ten weekend mzoe sie w koncu uda i pojde do tego kina. natomiast od
        poniedzialku bedzie jeszcze gorzej bo na tydzien zostaje sama z Szymonemsad u
        nas zabawa pod tytulem chodze po mamie jest zawsze rano jak wezme malego do
        siebie. mozna zapomniec o spokojnym lezeniu bo nie wspomne juz o spaniu.
        natomiast jak tato wraca z pracy to zabawa jest z uporem maniaka kontunuowana
        tyle ze na innym obiekciesmile)
        ***
        evita - a z kim zostawiasz dzieci? masz opiekunke czy babcie? banki to jeszcze
        sie stawia??? ja pamietam ze miala mje w dziecinstwie i nei bylo to nic
        przyjemnego. dzielny dzieciak!!!
        ***
        zauwazylyscie ze jakas epidemia nastala na forum? kurcze coraz wiecej
        chorowitkow!!!sad(((o co chodzi? to pewnie przez zmiany pogody...bylo ladnie,
        nagle sie oziebilo i dzieci nie moga sie przestawic....przesylamy z Szymonkiem
        pozytywne wibracje. ZDROWIEJCIE SZYBKO!!!!!!!PROSZIMY!!!!
      • joanzac Re: O spaniu, jedzeniu i piciu . 26.01.05, 16:23
        Czesc kobitki.
        Lazenie? Moja Olcia za leniwa na takie rzeczy. Poczeka, az mama ja wezmie.
        Marto, spanie w lozeczku tez wpoprzek. Nie mam pojecia dlaczego, przeciez mniej
        miejsca. Tezaz pod wieksza kolderka troche bardzej ograniczone ruchy.

        Tuneczku, fajowo musi wygladac twoj Patryk z tymi zabkami. A kubek niekapek
        dobra rzecz, szczegolnie do zawiesistych soczkow. Ola to juz probuje pic z
        normalnego kubka ale nie polecam, bo sie strasznie oblewasmile

        Co do deserkow, s.ivono, to probowalismy juz chyba wszystkich "dozwolonych".
        Poza tymi cztero-pakami. Nie mialam pojecia, ze sa takie drogie. Z tarkowanych
        owocow, to u nas idzie jabluszko z gruszka. Banany, tylko w kaszce
        probowalysmy.
        Trzeba szybko rozszezac diete, bo wyczytalam w gazecie, ze w 9 m-cu, to juz
        mozna podawac rybe. Inne skladniki: ziemniaki i warzywa juz w normalnej formie
        na talerzu, zeby dziecko nauczylo sie gryzc. Czyli taki normalny obiad.
        Ja juz teraz jak gotuje, to nie rozdrabniam tak mocno, tylko zostawiam grudki.
        Ida calkiem dobrze.

        Doloczam sie do apelu Katy:
        Dzieci!!!! Nie chorujcie!!! Ja was błagam!!!!!
        Oby to bylo takie proste.
        Pozdrawiam
    • duszka6 Jedzonko, lekarz, niekapek 26.01.05, 16:26
      Czesc dziewczyny,

      wczoraj bylismy u lekarza w zwiazku z ta goraczka Szymonka. Lekarka powiedziala
      ze to moze byc wynik kilku czynnikow: zmiana klimatu, zmeczenie podroza,
      zabkowanie no i czerwone gardelko. Mam stosowac tylko lek na obnizenie
      goraczki. Dzis goraczka znowu ale taka 37 stopni. No i marudny strasznie, ale
      zobaczymy. Jak go jutro wysypie to tak jak pisala Marta bedzie to trzydniowka.


      co do jedzonka, to widzilam w Polsce gruszki od 5 miesiaca, gruszki Wiliamsa.
      Szymon juz je jadl, smakowaly i nie uczulily. Wczoraj dalam banana, pyszniutki
      i slodziutki. Dzis zmieszalam go z kaszka i bylo kwasne, wiec banana chyba
      lepiej nie mieszac bo traci smaczek.

      ucze Szymona pic z niekapka, ale bez uszczelki. Na razie sporo wylewamy ale
      jakas nauczyc sie trzeba.

      Powodzenia Kasiu na zaliczeniach.

      na razie, pa
      • mamazuzinki Kosi kosi:) 26.01.05, 20:53
        Nio muszę się pochwalić, muszę..........
        Zucha nauczyła się robic kosi kosi łapci,a ja pracowałam nad papapa. Ale jak
        słodkobig_grin trzyma nieruchomo prawą rączkę a lewą trafiabig_grinD Dodatkowo robi
        jeszcze a kuku tak że łepek tak przechla na bok az sie przewraca jak siedzismile)))
        • joanzac Re: Kosi kosi:) 26.01.05, 21:17
          No to i ja mam nowe umiejetnosci opanowane dzisiaj.
          Po kapieli, po jedzonku, przyszedl czas na ogladanie ksiazaczki. Takiej
          kartonowej. Poogladalysmy obrazki, az wreszcie moja Olcia wyciagnela raczke i
          sama zaczela przekladac kartki!!! I do tego bylo jeszcze: Oooooo!
          Jeszcze niezgrabnie jej to wychodzilo, ale wie o co chodzi.
          Zeby zrobila pa pa, to trzeba sie troche naprosic, ale pozniej to macha raczka
          jeszcze z pol godzinysmile))

          Mamazuzinki, dobrze, ze humor ci powraca. Tenasze dzieciaki potrafia nie tylko
          cisnienie podniesc, ale i rozbawicsmile

          Kurcze, niedlugo milenijny post nam stuknie. Trzeba to jakos uczcicsmile))

          Pozdrawiam serdeczniesmile
          • marta.28 temperatura i inne 26.01.05, 22:31
            Dziecko przynajmniej do pierwszego roku życia ma normalnie na codzień
            temperaturę ciała 37 więc duszko jak Szymonek ma 37 to znaczy, że nie ma już
            temperatury. A jak mu mierzsz bo w uchu jest właściwa a jak w pupie to trzeba
            odjąć 0.5 stopnia.

            No Ola już wieczorem ładnie zasypia sama ale w poprzeg łóżka i trzeba ją
            przekręcać. Niestety budzi się koło 12 w nocy i muszę do niej wstać i przytulić
            lub pogłaskać i potem o 5 karmienie i potem śpi do 8 rano i zabawy do 9 w łóżku.

            Ja małej nie pokazuję jak się wstaje ale za to je już sama chrupki kukurydziane
            i to sama trzyma w łapce i po trochu sobie wkłada do buzi. Jadła już banana. Z
            tymi chrupkami się przełamała, że jak ma coś większego w buzi to trzeba pomielić
            w buzi i przełknąć bo takie zmiksowane zupki to połykała więć jak dostała 2
            tygodnie temu chrupka to się dławiła a teraz sama wcina aż jej się uszy trzęsąsmile

            Bądźmy zdrowismile
            • s.ivona Re: temperatura i inne 27.01.05, 09:44
              czesc, witajcie
              mamozuzinki alez sie ucieszylam ze u Was powolutku wszystko wraca do
              normysmile))!!! ja tez mysle nad jakimis cwiczeniamia ale jakos mi tak schodzi i
              nic nei robie.
              postanowilam pozadanie zabrac sie za edukacje mojego dziecka!!! coraz bardziej
              mnie martwi ten brak raczkowania a nieustajace wstawanie. Szymon juz nic innego
              nie robi tylko wstaje i trzymajac sie oparcia potrafi robic kilka krokow!!! nie
              cche tego. musze go nauczyc rackzowac!! wiem ze sa dzieci ktore nie raczkuja
              ale moze sie uda. jesli bedzie bardzo protestowal to dam mu spokoj.
              maly dzis rano podarl mi mape Krakowa!!! fakt, byla juz prawie nieaktualna ale
              zawsze lepsza taka jak zadna!!!
              przytylam trochesad((( od kad juz nie karmie to jem wlasciwie wszystko i mam
              straszny apetyt. wszystko zaczelo sie przy okazji swiatsad((bububububu
              nocka byla u nas dosc ciezka. maly wstal o 4 i zabawa tylko byla mu w glowie.
              musialam non stop wstawac bo maly wygladal zza lozeczka i balam sie ze
              wypadnie. dzisiaj obnizymy mu lozeczko do najnizszego poziomu.
              ***
              gratuluje wszystkim nowych osiagniec i mam nadzieje ze juz niedlugo tez sie
              czyms pochwalimy!!smile))

              caluski papap
              • kasia011 Basen 27.01.05, 10:18
                Czesc Dziewczynki, jak tam dzisiaj Wasze humorki? Jestem pewna ze juz jest
                dobrze a napewno lepiej niz wczoraj wink) usmiechnijcie sie!!

                S.ivonko, mysle ze dla wlasnego spokoju powinnas obnizyc lozeczko jak najnizej,
                wiem ze dla Twojego kregoslupa to nie najlepsza opcja, ale dla Twojej psychiki
                i bezpieczenstwa Szymka tak wink

                Joanzac, my tez nie probujemy niekapka i smoczkowej butelki bo Ola ich nie
                toleruje poprostu, wiec usilnie probujemy ze zwyklego kubeczka i tak jak mowisz
                wszystko prawie laduje na sliniaku, ale Olcia ma zabawe nieziemska bo pluje
                sobie soczkiem robiac piekny prysznic (jak moja mama kiedys prasowala i nie
                bylo jeszcze zelazek z nawilzaczami to tez tak plula na szmatki do prasowania
                hehehehehe smile ) lub wyrywajac mi kubeczek i przy okazji cala sie zalewa, super
                to moje dziecie, taki lobuz...

                chcialam Was Dziewczyny podpytac czy chodzicie moze z Malenstwami na basen?
                podzielcie sie swoimi wrazeniami i praktyczna strona tego zajecia tzn, jakie
                pieluszki polecacie, jak ochronic uszka itp itd, generalnie napiszcie jak
                najwiecej wink z gory dzieki...

                Pozdrawiamy Was cieplutko w ten pochmurny i zasniezony dzien,
                • marta.28 Re: Basen i spanie i do Yessy 27.01.05, 11:31
                  Witam w ten niestety bury dzieńsmile
                  Młoda śpi więc ja na kompie.

                  My chodzimy na basen, właściwie teraz mamy przerwę bo młoda chorowała a teraz
                  dałam jej czas aby doszła do siebie po chorobie.

                  Yessy Nasza oleńka brała antybiotyk 12 dni i też ciężko jej było wyjść z
                  choroby, naszczęście się udało. Więc myślę, że Bartusiowi też się uda,
                  cierpliwości poprawa może być z dnia na dzień.

                  BASEN
                  My używamy "hugisów swimers" nie zawiodły i nie pęcznieją. Ponieważ chodzimy od
                  3 miesiąca życia Olci to jej nie przeszkadza, że ma uszy pod wodą a pozatym już
                  nurkuje więc cała wtedy jest pod wodą. W niedziele pójdzie po miesięcznej
                  przerwie zobaczymy jak to będzie, wiem jedno wody wogóle się nie boi.
                  Po wyjściu z basenu owijam w duży ręcznik wycieram i szybko ubieram (jest osobny
                  pokój dla maluszków z przewijakiem). Uszy wycieram patyczkami takimi
                  pogrubianymi. Czapka, kombinezon, szalik na nos, że tylko oczy widać i do
                  samochodu. Ponieważ jedziemy 30 minut więc smacznie śpi i w domu na spokojnie
                  karmię naszego głodomorka. Nie wychodzimy potem jeszcze ze 3 godziny z domu aby
                  młoda odtajała. A zachorowała po świątecznej przerwie z basenem więc nie łączę
                  tego. Myślę, że basen ją trochę zachartował i mam nadzieję że nie będzie miała
                  krzywego kręgosłupa. Dla niej to pełen relak i zabawa. W wodzie jesteśmy tak z
                  45 minut więcje to już dla nie za dużo.
                  My w Łodzi chodzimy do Nowej Gdyni. Tam jest basen z ozonowaną wodą i
                  instruktorki. Myślę, że to ważne.

                  SEN
                  O dziwo młoda spałą od 20.30 do 5 rano(jedzenie) i potem do 8 rano więc jest
                  coraz lepiej.
                  W piątek ma być zaklinaczka o spaniu więc pilujcie i oglądajcie.
                  • kata74 temperatura 27.01.05, 12:48
                    a nam pani doktor powiedziała, że od temperatury mierzonej w pupie odejmuje się
                    2 stopnie. czy ktoś by mogł to skorygować???
                    • marta.28 Re: temperatura 27.01.05, 12:55
                      Ja mam termometr do ucha więc nic nie odejmuję.
                      • joanzac Re: temperatura 27.01.05, 13:05
                        Moje zrodla , tj. dwie rozne gazety z roznych okresow, podaja o odejmowaniu pol
                        stopnia.
                    • kata74 strach 27.01.05, 12:57
                      i jeszcze jedno. dziewczyny dopada mnie irracjonalny strach. boję się o moje
                      dziecko. boję się że jak ją spuszczę z oka to coś się jej stanie, nie przyznaje
                      się głośno ale kiedy opiekuje się nią moja mama,tato wychodzi na spacer mam
                      kurcze takie wizje że....zdaje sobie sprawe że to jest chore, ale po prostu
                      czasami tak mnie to wkręci że nie moge dać sobie rady.
                      czy zdarza się wam coś takiego?
                      • tuneczek Re: strach 27.01.05, 16:59
                        ja mam czasami podobnie. Wydaje mi sie, ze tylko ja wiem najlepiej co moje
                        dziecko chce w danej chwili i tylko przy mnie jest bezpieczne... no coz taka
                        jest rola macierzystwa, poki dziecko jest male to mamy małego stracha, ale jak
                        zacznie dorastac to nasze leki rowniez wzrastaja. Wyobraz sobie, ze dziecko
                        powie Ci ze chce wyjsc samo na dwór, albo że chce isc samo do sklepu.... z
                        czasem bedzie od nas uciekac...
                    • kasia011 Re: temperatura 27.01.05, 13:03
                      Czesc Dziewczynki,
                      a nam lekarz powiedzial ze od temperatury w pupie odejmuje sie 5 stopni, tak
                      tez przeczytalam w kilku ksiazkach, wiec my sie trzymamy tej wersji... a
                      termometru do ucha wogole zaprzestalismy uzywac bo pokazywal rozne pomiary wink,
                      a do pupy uzywamy takiego wpol elektronicznego do kupienia w aptece, a nie
                      zwyklego rteciowego bo niebezpiecznie i dlugo by czekac na wynik wink)

                      a i zeby sprawdzic srednia temperature swojego malenstwa nalezy wyciagnac
                      srednia z 6 pomiarow : nalezy przez kolejne 3 dni zmierzyc temp rano i
                      wieczorem (oczywiscie jak nie ma podejrzenia o jakakolwiek infekcje), wynik
                      jest srednia temperatura dzieciaczka i to jest punkt wyjsciowy do tego aby
                      stwierdzic ze malenstwo ma podwyzsza temp. mam nadzieje ze zrozumialyscie o co
                      mi chodzi wink Nasza Ola ma 37,1 smile)
                      Pozdrawiamy,
                      • kasia011 Re: strach 27.01.05, 13:09
                        Kasiu, ja mam dokladnie to samo, chociaz teraz juz mniej bo Ola jest coraz
                        bardziej samodzielna, ale jak byla takim maluszkiem dwumiesiecznym czy troszke
                        wiecej to nikomu nie pozwalalam sie nia zajmowac czy wziac na rece bo sie
                        panicznie balam i przez to wiele klotni stoczylam z rodzinka wink)
                        glownie jestesmy same z Ola wiec juz nie mam tak silnego strachu o nia bo ja
                        sie nia zajmuje non stop kolor (no poza wieczorami z tausiem - Ola zapomina o
                        mamie smile) ) ale jak byla ostatnio u nas tesiowa to stwierdzilam ze juz sie tak
                        o Ole nie boje, moze dlatego ze tak pieknie juz sama siedzi i slicznie trzyma
                        glowke, no i wogole jest duzym dzieciaczkiem, taka rasowa baba jak ja to
                        mowie smile)
                        Trzymaj sie, wiem co czujesz i wedlug mnie zadne porady typu zaufaj tym co sie
                        malenstwem opiekuja nie pomoga, przynajmniej u mnie nie pomogly, az sama do
                        takich mysli nie dojrzalam...
                        Pa
                        • kasia011 Re: temperatura raz jeszcze 27.01.05, 13:16
                          no to ja sie troche zamieszalam wink) nie chodzilo mi oczywiscie o te pelne piec
                          stopni tylko o piec kresek na termometrze, a ze mamy ten na wpol elektroniczy
                          to jak wynik jest 37.6 tzn ze fatyczna temperatura to 37.1 (niegdy nie bylam
                          dobra z matematyki smile )
                          a ponizej info jakie znalazlam na portalu faramaceutyczno-medycznym www.pfm.pl:

                          "1. OBAWY I POMIAR GORĄCZKI
                          Typowe objawy gorączki u małych dzieci
                          - rumieńce, przyspieszony oddech
                          - biegunka, głównie u niemowląt
                          - ciepła skóra, zwłaszcza na głowie i plecach; jednocześnie często wilgotna, a
                          nawet zimna skóra na ramionach i nogach;
                          - przy wysokiej gorączce u dzieci poniżej 3 roku życia mogą wystąpić nawet
                          drgawki z utratą przytomności
                          Stopnie nasilenia gorączki – mierzone pod pachą - określamy zwykle jako:
                          - normalna temperatura to: 36 -37 stopni Celsjusza,
                          - stan podgorączkowy: 37,1-38 stopni Celsjusza,
                          - gorączka - umiarkowana: 38,1-39 stopni Celsjusza,
                          - gorączka - wysoka: powyżej 39 stopni Celsjusza.
                          Ale uwaga! Ważne jest w jakim miejscu ciała dziecka mierzymy gorączkę.
                          temperatura mierzona w jamie ustnej jest wyższa o 0,3 stopnie Celsjusza, a w
                          odbytnicy - o 0,5 stopni Celsjusza od mierzonej w tym samym czasie pod pachą.
                          Temperaturę ciała możemy też mierzyć specjalnymi aparatami cyfrowymi, np. w
                          uchu.
                          U niemowląt zwykle mierzymy temperaturę w odbycie, gdyż taki pomiar jest
                          szybki, wygodny do przeprowadzenia i dokładny.
                          Toteż o gorączce u niemowląt i małych dzieci mówimy wówczas, gdy temperatura
                          mierzona w odbycie wyniesie:
                          - gorączka - umiarkowana: powyżej 38,5 stopni Celsjusza,
                          - gorączka - wysoka powyżej 39,5 stopni Celsjusza,"
                          Caluski,
                      • joanzac Re: temperatura 27.01.05, 13:11
                        Kasia chyba piec kresek?
                        Pozdrowionka smile))
                        • joanzac Re: basen i inne 27.01.05, 13:59
                          My o basenie to mozemy zapomniec. Nie ma warunkow. Na ogolna plywalnie, to sie
                          boje isc z mala. Jeszcze bez instruktora. Zeby ktos na poczatek chociaz mogl
                          poprowadzic. Szkoda, bo Olcia lubi wode i jak ja z wanienki wyciagam, to jest
                          krzyk.
                          Kasiu, dobrze, ze znalazlas te informacje o temperaturze. Rozwialy chyba
                          wszystkie watpliwosci.
                          Te inne to chyba beda pozniej, bo dziecie wzywa.
                          Jak na osobe, ktora siedzi w domu z dzieckiem i "nic nie robi", to jakos
                          brakuje mi dzisiaj czasusmile))

                          Pozdrawiam
                          • joanzac Re: i inne 27.01.05, 16:48
                            Czesc kobitki.
                            Dziecie spi, wiec wykorzystuje moment.
                            Mialysmy wizyte cioci. Ojejku! Prawie jak z tesciowa. A czemu tak glosno
                            oddycha, a glowka jakas ciepla......itp. No, ale trzeba bylo wizyte odbyc, bo
                            ciocia mala uwielbia. Oli tez nie specjalnie sluzy, bo jakos marudzila przed
                            zasnieciem.
                            Dzisiaj troche placzu bylo. A to z powodu pobitej glowki. Siedziala sobie i
                            nagle bec! na plecy. Wiecej to bylo strachu jak bolu, bo na podwojnie zlozony
                            koc becnela, ale trzeba bylo troche sie pozalic. Wczesniej przekrecala sie na
                            boki, na plecy i nie bylo problemu. Dzisiaj cos jej nie pasowalo.

                            Gotowalam dzisiaj zupke Olci. Ostatnio nie rozdrabniam juz tak mocno i bylo Ok,
                            wiec dzisiaj postanowilam rozgniesc wszystko widelcem tylko. Wszystko smakowalo
                            i szlo calkiem dobrze ale przy ostatniej lyzce sie zakrztusila. Nie bylo bardzo
                            groznie ale kaszlala troche. Mysle, ze mozna pomalu zmieniac konsystencje dan?
                            Zobaczymy jutro, jeszcze jedna porcja zostala.

                            Pozdrawiam
                            • kata74 drzewko/najnowsze 27.01.05, 17:35
                              nie będę!!! nie będę ustawiać postów wg najnowszego. odpowiedziałam i moja
                              odpowiedź znalazła się na środków strony. jak ja tego nienawidze...

                              wkurzyłam się sad(((((((

                              wrrrrrrrrrrrrr
                              • joanzac Re: drzewko/najnowsze 27.01.05, 17:49
                                Jestem za!
                                Musze przestawiac drzewko, zeby przeczytac a pozniej jeszcze raz przestawiam,
                                zeby obpisac.
                                Tez wole drzewko.
    • duszka6 Gorączka i inne 27.01.05, 17:48
      Czesc dziewczyny,

      u nas dzis lepiej. Szymon jeszcze rano mial lekka goraczke, ale w nocy nie.
      Widze, ze chyba sam zwalczy to co sie przypetalo, ale co to jest to nie wiem.
      Wysypki nie ma, wiec to chyba nie trzydniowka. Sama nie wiem, wazne aby sie
      unormowalo, a widze, ze dzis jest lepiej.

      Spanie: mamy juz male sukcesy w usypianiu Szymona, dzis usnal sam polozony do
      lozeczka, wczoraj tez mu sie udalo dwa razy a za trzecim razem polozylam go
      sobie na brzuchu, on wtulil glowke w moje ramie i tak mi usnal. Fajnie sie
      czulam z takim wtulonym szkrabem. Cwaniak jeden, zobaczyl, ze nici z noszenia
      na raczkach to w inny sposob chce sie przytulac. Od dwoch dni mowi bez przerwy
      mamama, co mnie cieszy, jednak mowi to najwiecej jak nie chce go brac na rece i
      tak przez lzy mnie wola, wiedzial co ma sie nauczyc gadac jako pierwsze. Oj
      cwane te nasze dzieciaczki, cwane.

      Co do strachu o ktorym Kasia pisala, to pewnie, ja tez to odczuwam, nie tylko
      mysle, ze sama najlepiej sobie poradze z dzieckiem ale wrecz jestem tego
      pewnasmile Nie ma co ukrywac, znam go najlepiej ze wszystich. Fakt, ze go troche
      rozpieszczam i mowie na niego "cycu"smile, jak w Kiepskich. A i zawsze wiem
      najlepiej co dziecku dolega, maz sie smieje i mowi, to po co my chodzimy do
      lekarza. Ja zawsze mam swoja diagnoze, no przewaznie rozna jak lekarzsmile

      Dzis na obiadek dam indyka z warzywkami, Szymon jadl juz takie cos ale w
      polskiej wersji, zaloze sie, ze po wersji amerykanskiej go wysypiesmile

      Moja kolezanka z Tajwanu musiala opuscic Stany, bo jej chlopakowi nie
      przedluzyli kontraktu. Oj teraz czuje sie samotna, musze cos wymyslec, albo
      bede chodzic na kurs angielskiego by w koncu mowic plynnie, albo jakies
      cwiczenia. Na basen chcemy zapisac Szymonka, planuje, ze w czasie kiedy ja bede
      chodzic na swoje jakies zajecia, oni pojda na basen, ja plywac nie umiem!, wiec
      tym bardziej nie podejme sie uczyc tego Szymonkasmile)

      Ciesze sie bardzo, ze u mamyzuzinki i coreczek dobrze juz jest. Troszke
      czlowiek dychnie przed nastepnymi niespodziankami jakie los przynosi.

      A i jeszcze co do goraczki to Szymon zawsze ma 36.4, jak ma 37 to widac juz po
      nim bo jest rozpalony. Temp. mierze w uchu jak Marta.

      poki co to tyle. W sobote chcemy kupic krzeselko do jedzenia dla Szymonka.
      Pozdrawiam
      • s.ivona Re: Po trochu o wszystkim 27.01.05, 18:17
        Jaj minal Wam dzionek? Ja lazilam trzy godziny z Szymonem na spacerze. Mowie
        Wam czulam sie jak wariatka bo walilo sniegiem, drogi tak byly zasypane ze
        nawet moj terenowy wozek na pompowanych kolach nei mogl wydolic a zaspy po
        lydki!! na szczescie na spacer wyszla kolezanka wiec chodzilysmy obie a ludzi z
        okien pewnie sie w glowe stukalismile) a Wy wychodzicie jak pada snieg???? ja tak
        strasznie nie lubie siedziec w domu!!!
        ***
        co do strachu - nie boje sie zostawic malego z kims poza mna, czesto wychodze z
        domu. owszem mysle jak jest, czy nie placze ale zebym np tak jak kolezanka
        dzwonila co pol godziny to nie. pamietam ze jak po raz pierwszy trzy tygodnie
        po porodzie zostalam sama na caly dzien to bylam wdzieczna mezowi ze nie dzwoni
        i nie dopytuje sie jak mi idzie. ja wiec tez tego nie robie. jak jest tylko
        mozliwosc i sa moi rodzice (tesciowie nie przyjezdzaja, byli tylko raz na
        chrzcinach we wrzesniu) to chetnie im zostawiam malego. mysle ze ta matczyna
        opiekunczosc to juz zawsze nam zostanie.
        ***
        Szymon czesto upada na podloge, chyba nawet za czesto. rzadko przy tym placze.
        szybko sie podnosi i dalej robi to co robil. ma to chyba po mnie bo ja podobno
        jak bylam mala i np sie przewrocilam to mowilam "ale ze mnie niezdara" i
        bieglam dalejsmile)
        ***
        kable to ulubione miejsce do zabawy. tez mamy gniazdka pozatykane. ucze malego
        ze np nie wolno dotykac gniazdek, kwiatkow stojacych na podlodze czy podchodzic
        do tv (tez stoi na podlodze). szczesciem nie mamy prawie w ogole mebli wiec
        maly nei ma sie na co wspinac. czasem to mnie slucha jak mowie ze nie wolno,
        popatrzy na nie i na przedmiot zakazany i odchodzi a czasem mnie sprawdza i
        podchodzi coraz blizej patrzac co zrobie. cwany jestsmile))
        ***
        my na basen nie chodzimysad do wszystkich gdzie moznaby chodzic jest za daleko a
        nie chce jezdzic autobusem a na basenie na osiedlu nie ma wolnych miejscsad
        zaluje bo maly lubi wode i tez placze jak sie kapiel konczysad(
        ***
        czy Wasze dzieci tez "robia na zlosc"? np spieszycie sie a tu kupa w pieluszce
        niewiadomo skad bo przeciez pare minut wczesniej byl przebrany, a to np
        zmieniacie pieluszke a tu nagle fontanna tryska? ja dzis przebieralam malego,
        zadzwonil telefon, wsadzilam go (madra mama) bez pieluszki do lozeczka,
        wrocilam chyba po 2 minutach a maly oczywiscie osikal lozeczkosmile)) i jaki
        zadowolony bylsmile)
        ***
        spanie - ponoc dzieci ok 8 miesiaca zaczynaja zle sypiac bo uswiadamiaja sobie
        ze ono i mama to nie jest to samo. lekarka mowila ze z tego powodu moga nawet
        miec koszmary w nocy. ja np zauwazylam ze Szymon gorzej zasypia i gorzej spi w
        nocy jesli cos nowego sie dzieje w ciagu dnia np wizyta znajomych u nas czy my
        u kogos. no coz trzea to przeczekac bo przeciez nie zamkne go pod kloszem.
        ***
        Duszko wybacz ale usmialam sie do lez z ostatniego Twojego zdania. ja tez
        popelniam przejezyczenia, wiem to, ale po prostu szczerze usmialam sie " W
        sobote chcemy kupic krzeselko do jedzenia dla Szymonka". mam nadzieje ze
        Szymonek nie bedzie jednak jadl tego krzeselkasmile)))))
        Ciesze sie ze maly juz czuje sie lepiej.

        pozdrawiam serdecznie

        Iwona & Szymonek (ur. 24/06/04), Kraków
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356
        • duszka6 Re: Po trochu o wszystkim 27.01.05, 18:34
          Iwonko, ja tez sie usmialam z tego krzeselka i tez do lez, ale dopiero jak mi
          uswiadomilas co napisalamsmile)) Co lepsze czytalam ten swoj post po napisaniu i
          nic mi sie w nim nie wydawalo dziwnegosmile A wiec wyjasniam, ze krzeselko to nie
          do jedzenia, choc nigdy nie wiadomosmile) Pozdrawiam serdecznie
    • s.ivona Re: niekapek + zmiana wygladu dzieci 27.01.05, 18:29
      czy slyszalyscie o tym ze np do kupkow - niekapkow aventu sa dwa rodzaje
      ustnikow? jeden ponoc bialy-miekki i zielony-twardy. jak Wam idzie nauka picia
      z niekapka? czy podajecie w ten sposob tylko soczki czy mleko tez? a kaszki?

      czy Wasze dzieci zmienily troche wyglad? Szymon jak sie urodzil mial czarne
      wlosy i granatowe oczy, ciemna karnacje. teraz robi sie blondynkiem, karnacja
      mu zbladla a oczka sa szaro-niebieskie. jak jest u Was? kiedys idac ulica
      mijalam malzenstwo oczekujace dziecka i uslyszalam jak przyszla mama
      mowila "tak bym chciala zeby oczy mial niebieskie..."smile))
      • duszka6 Re: niekapek + zmiana wygladu dzieci 27.01.05, 18:38
        Szymon uczy sie pic z niekapka bez tej uszczelki, bo on nie umie pic z butelki
        i nie wie, ze ma ciagnac ten dziubek. Duzo rozlewamy, na razie ja sama trzymam
        kubeczek. Pijemy tylko heratke rumiankowa, soczkow jeszcze nie wprowadzalam.

        Moj Szymon jak sie urodzil to mial rude krecone wloskismile Ja blondynka, maz
        ciemny blondyn, dziecko rudesmile) Potem wylysial i teraz ma blond-rude wloski, a
        z tylu lysy placek w miejscu gdzie spi. Oczka niebieskie i chyba tak zostanie,
        bo my mamy niebieskie z mezem.
        Pozdrawiam
        • joanzac Re: po trochu o wszystkim. 27.01.05, 21:24
          Witajcie
          Czy juz wszyscy spia z dzieciaczkami?
          Duszko: jaka jest roznica czasu miedzy nami?
          Wczoraj sobie pisalam na forum, jak skonczylam, widze, ze nowe posty sie
          pojawily, wiec sobie czytalam I tak sobie mysle: taka pora, ze dzieciaczki
          drzemke ucinaja a wszystkie mamy na forum w tym samym czasie. Dopiero dzisiaj
          skumalam, ze u nas nieco inne pory niz u ciebie.
          Tak mi to wyszlo jak z tym krzeselkiem "do jedzenia".
          No coz, czasami czlowiek nie pomyslismile))

          Strach. Ja to sie dopiero boje! Az wsyd sie przyznac. Moze dlatego nigdy o tym
          nie pisalam. Ale skoro Kata zaczela to i ja sie wyzale, moze bedzie lzej. To,
          ze nie zostawiam Oli z kims innym na dluzej niz godzine (bo czasami musze wyjsc
          bez dziecka), to jeszcze nic. I tak jestem zdenerwowana, ze zalatwiam wszystko
          w 15 minut. Poza tym wszyscy sie przyzwyczaili, ze zawsze jestem z dzieckiem.
          Z tesciowa Ola zostaje, ale jak jestem w drugim pokoju! Na namawianie meza:
          zostawimy Ole z mama (tesciowa), dostaje bialej goraczki.
          Teraz sie troche uspokoilo, ale wczesniej to nawet spac nie moglam, bo mi sie
          koszmary snily, ze dziecku sie krzywda dzieje. To jest dopiero nienormalne.
          Nijak nie moglam sie opanowac. Moze to wina hormonow. Jest juz zdecydowanie
          lepiej. Przynajmniej sie wysypiam. Od marca wzywaja mnie do pracy. Nie wiem co
          jeszcze zrobie? Rozgladam sie za opiekunka. To mnie tez doprowadza do szalu.
          I nic sie na to nie poradzi. Moze jak odwaze sie zostawic ja pod czyjas opieka
          i sie przekonam, ze jest wszystko ok, to sie zmieni?

          S.ivono z tym "robieniem na zlosc" to tak bywa. Raz, pamietam, bardzo mi sie
          gdzies spieszylo. Wystroilam Ole i sama zaczelam sie ubierac. Trwalo to jakas
          minutke. Ale widze po minie, ze kupka sie robi. Zaczekalam chwile i spieszac
          sie bardzo zaczelam przewijac Ole. Jak sie okazalo, to nie bylo wszystko i
          kiedy podnioslam jej pupe to jak poprawila, to kupa znalazla sie nie tylko na
          przewijaku, ale na moich swiezutkich bialych spodniach, bluzce i na
          wykladzinie. Czy to bylo na zlosc? Nie! Dziecku sie kupke zachcialo! smile)))
          Nie da sie przyspieszyc pewnych rzeczysmile
          Teraz jak Olcia kupcia, to ja czekam jeszcze jakies 5 mninut, czy nie bedzie
          poprawki.smile

          Musze jeszcze raz poczytac.
          pa,pa
          • yessa Re: po trochu o wszystkim. 27.01.05, 23:19
            Pozwólcie tak szybciutko, bo juz padam na twarz...

            Pomiar w pupce - na pewno odejmujemy 5 kresek czyli 0.5 stopnia. Ja mierzę pod
            paszką więc nic nie odejmuję.

            Wygląd - Bartuś zaraz po urodzeniu miał na głowce ciemnego jeżyka. Teraz
            włoski urosły i wyraźnie zjaśniały. Nowe też rosną bardzo jasne. Oczki
            niebieskie były i są. szkoda, myślałam, że będą duże i zielone takie jak taty.

            No i nowina - Bartuś już potrafi się czołgać. Próbuje też usilnie ruszyć na
            czworaka, ale jeszcze z koordynają ruchową kiepsko.
    • yessa Wstrętne choróbska... 27.01.05, 23:06
      Jesteśmy po wizycie u lekarza, niestety Bartuś nadal ma zmiany w oskrzelach sad(
      Zmiany skurczowe, jak twierdzi pani doktor. Odstawiamy antybiotyk a zamiast
      tego Bartuś dostał syrop rozkurczający oskrzela. Syrop jest ponoć bardzo
      skuteczny, ale ostrzegano mnie, że nie każde dziecko może go brać. No i Bartuś
      nie może... Dostał po dawce próbnej takiego "dopału" jak ja kiedyś po
      fenoterolu (pamiętacie koleżanki tetrzepotanie serducha??) No i teraz
      dostaliśmy wziewny Budesonit, zaczynamy od jutra. Tyle tylko, że ja cały czas
      się zastanawiam jak przekonać niespełna 8 misięczne dziecko, żeby zrobiło
      świadomy wdech??
      • duszka6 Re: Wstrętne choróbska... 28.01.05, 00:37
        Yessa, trzumam kciuki za Bartusia, zeby wykaraskal sie z tego zapalenia. W
        sumie to dobrze, ze antybiotyk odstawiony, bo dluzsze stosowanie mogloby
        doprowadzic do opornosci. Mam nadzieje, ze teraz sie poprawi i rzeczywiscie jak
        z tym wdechem zrobic, nie wiem. A lekarz dal jakas rade?

        Jolu, miedzy nami jest 8 godzin roznicy, z tym, ze ja jestem uprzywilejowana,
        tzn., kiedy u mnie jest poludnie np w srode, to w Polsce jest 8 wieczorkiem w
        srode i idziecie juz spacsmile, znaczy sie myslicie o spaniusmile
        pozdrawiam
        • joanzac Dzien Dobry:))) 28.01.05, 08:54
          Witajcie kobitki.
          Mrozisko u nas, ze az strach (-12).
          U nas nocka wyjatkowo spokojna. Ola nie obudzila sie wogole. Spala od 21 do
          7.30. Za to teraz dzikuje!

          Wklejam Wam link do imion. Sa opisy chyba wszystkich.
          • s.ivona Re: Dzien Dobry:))) + raczkowanie =dajcie rade 28.01.05, 09:22
            Czesc
            my juz na nogach. w koncu moglam spokojnie pospac pomimo pobudki Szymka bo
            obnizylismy lozeczko maksymalnie jak sie dalo. Maly byl lekko zdziwiony
            dlaczego nie moze wystawic raczki zza lozeczkasmile))
            Dziewczyny!! u nas znowu pada snieg!!!! to jest juz malo zabawne!!
            ***
            RACZKOWANIE - ktoras z Was pisala o cwiczeniach zalecanych przez lekarza zeby
            dziecko zalapalo o co chodzi z tym raczkowaniem...nie pamietam u kogo to bylo.
            prosze jesli to przeczytacie napiszcie czy znacie jakies cwiczenia. Szymon nie
            chce raczkowac tylko chodzicsad((( juz nic innego go nie interesujesad((
            Natomiast kolezanka podpowiedziala mi cwiczenie na koordynacje ruchowa, na
            poczucie rownowagi: sadza sie dziecko przodem do siebie, bierze za raczki i
            pochyla dziecko lekko do tylku, jakies 45 stopni i balansuje sie dzieckiem.
            inne cwiczenie to dziecko siedzi tylem do nas, my odginamy sie do tylu zeby
            dziecko nie opieralao sie na naszym brzuchu, bierze sie za nogi dziecka i
            balansuje. maly ma cwiczyc tak rownowage. troche to trudne ale skuteczne.

            ide na sniadanie papa
      • mamazuzinki Re: Wstrętne choróbska... 28.01.05, 09:27
        Witam serdecznie.
        Jolu mam trochę doświadczenia jeżeli chodzi o podawanie leków wziewnych,
        ponieważ obie moje dziewczyny maja astmę.Rozumiem że podajesz Budesonit w
        aerozolu ale nie piszesz nic o tubie. Czyżby lekarz nie zapisał Ci Tuby do
        podawania lekarstwa??? Ja mam AeroChamber plus i moge z czystym sumieniem
        polecić. Wkładasz wziew przykładasz maseczkę do pysiaka ,psiukasz i Bartuś
        sobie spokojnie oddycha(nie trzeba polowac na wdech). Ja mam jeszcze
        nebulizator do podawania lekarstw ale to juz wieksza inwestycja.
        pozdrowionka
    • s.ivona Re: morfologia i mocz 28.01.05, 10:27
      na niemowlakach znalazlam odnisniki do stron gdzie sa podane parametry wynikow
      badan. moze Was to zainteresuje.
      www.fundacjauj.jaaz.pl/krew.html
      www.fit.pl/testy_morfologia.htm
      • kasia011 a dzien dobry! 28.01.05, 10:51
        Czesc Dziewczynki!!!!!!
        Nie no tak czytam i czytam i poprostu w to nie wierze to jakas pomylka!!!!!
        Totalna pomylka!!!! Chorobska WYNOCHA z naszego forum, chyba Wam sie cos
        pomylilo i nie pod ten adres trafilyscie!!!!!! WYNOCHA I NIECH JUZ MI TU JUZ
        ZADNA Z CHOROB I INFEKCJI SIE NIE POJAWIA!!! ZROZUMIANO!!!!!

        HMmm mam nadzieje, ze wszystkie one sobie od Was i Waszych Dzieciaczkow pojda
        precz, trzymamy z Ola kciuki i sciskamy wszystkie Maluszki wink)

        Dziewczyny, musze cos zrobic dla siebie bo mnie lapie dol, nie jest najlepiej,
        jak myslicie czy solarium zaszkodzi mojej laktacji??

        Jeszcze raz sciskamy zakatarzone i podgoraczkowane Maluchy, szybciutko
        zdrowiejcie!
        • joanzac Re: a dzien dobry! 28.01.05, 10:59
          l uhvj nbm mn łł
          nj n nb n7ymft b€uuuuuuuuuuun

          Czesc Kasiu.
          Jak rozszyfrujesz, co moja Olcia do Was napisala, to sie humor od razu
          polepszysmile))

          Jeszcze jeden apel dolacze: doly i zle humory precz razem z chorupskami!!!!
          Pa,pa, bo Olcia sie rwie do klawiatury!
    • flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.01.05, 14:13
      Hejka!

      Mam pytanko:Ileśpią wasze dzieciaczki dziennie. Bo ja już z nóg lecę - Szymek do niedawna w dzień spał ok 2 godzin a teraz tylko 40 minut. I gdzie śpia wasze maluchy i jak je usypiacie. u mnie Szymek zawsze płacze podczas lulania w dzień(na nockę zasypia b. ładnie i całą noc śpi w łóżeczku), w łóżku to nie jest płacz a wisk. Do tej pory zasypiał w wózeczku, ale odkąd zaczął samodzielnie wstawać , boję sie go w nim lulać. Jak go przekonać do łóżeczka. Pomocy, bo juz nie daje rady, a sesja jeszcze w toku a czasu na nauke coraz mniej.

      Pozdrawiam

      Flowee i Szymuś(18.06.2004)
      • mamazuzinki Spanko+ solarium 28.01.05, 14:55
        Solarium myśle że nie zaszkodzi a moze doda troche pozytywnej energii. Był na
        ten temat wątek na Niemowlakach, wklejam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=572&w=16442812&v=2&s=0
        Ale ja zazdroszczę Duszce, że u niej takie ciepełko hehh

        Sen........ Moja Zuzia usypia niestety na rączkach potem ją odkładam do
        łózeczka . W ciągu dnia śpi przeważnie 2 razy ostatnio i bardzo różnie od 15
        min do półtorej godziny. Wieczorkiem chodzi spać nie wcześniej niż o 22 ( nie
        da rojza mała sie zając mężem) i budzi się miedzy 2 a 3 zjada butle i śpi do
        jakiejs 7, tez róznie to bywa.
    • flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.01.05, 14:15
      Dlaczego nie pojawił sie mój list.
      • flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.01.05, 14:39
        Oj juz się pojawił.
        Pozdrawiam

        Flowee
    • jaguar3 raczkowanie 28.01.05, 18:46
      poszperałam na niemowlakach i znalazłąm
      zaraz popróbuję, bo sama bym chciała żeby mała raczkowała tongue_out

      1. chwytasz malego za raczki i nozki jednoczesni (twoja prawa reka jego lewa
      raczke i nozke i w Twoja lewa jego prawe) i przekrecasz go na boczki zwracajac
      uwage aby glowka nie pozostawala po drugiej stronie- kolebka na boki

      2. identyczna pozycja ( Uwaga na glowke) podciagamy malego do siebie, wykonujac
      krotkie ruchy- kolebanie do przodu, prowokacja do siadu

      3. maly lezy na pleckach. podkladasz jedna reke pod jego dupcie (krzyz), a
      druga kladziesz w okolicy mostku i delikatnie przyciagasz malego do siebie..na
      mostek delikatnie naciskasz

      4. lezenie na pleckach. zginamy jedna nozke w kolanie i przekladamy ja na druga
      strone, dotykamy kolankiem podloza wyprostowujac nozke- nauka przewrotu na
      brzuszek

      5. lezenie na brzuszku. strona wokol, ktrorej bedziesz przekrecala malego to
      strona dluga. Strone dluga prostujemy(raczke i nozke), podkladamy druga reke
      pod brzuszek malego i przekrecamy go na plecki (Uwaga na glowke)- nauka
      przewrotu na plecki

      6. lezenie na brzuszku. chwytamy dzieciaczka za barki oburacz i przesuwamy
      delikatnie ramionka do przodu i do tylu( na przemian)..raczki stoja w miejscu,
      praca samych ramionek- prowokacja raczkowania- moj tego nie cierpi

      7. lezenie na brzuszku. blokujesz malemu stopki, raz jedna, raz dluga i czekasz
      az sie odepchnie- prowokacja do raczkowania

      8. podobnie ja nr. 4, ale przewrot dopuszczamy tylko do pozycji bocznej. Nie
      dajemy dziecku obrocic sie na brzuszek

      9. lezenie na pleckach. chwytamy w prawa reke jego lewa raczke i w lewa reke
      jego prawa nozke i delikatnie pociagamy do siebie i kolebiemy- kolebka
      bokiem..i druga strona odwrotnie...nieciekawie to wyglada, ale Maciucha to
      uwielbia ..rowniez prowokacja do siadu...

      cwiczenia powinno sie wykonywac 3 x po 20 minut....ale ja robie to wtedy gdy
      maly ma na to ochote...
      pozdrawiam
      Karolna
      • s.ivona Re: raczkowanie 28.01.05, 20:10
        dziekismile
        kurcze strasznie skomplikowane te cwiczenia! ale nic, jutro zaczynamy! zeby
        tylko Szymon mial na nie ochotesmile)
        pozdrawiamy
    • s.ivona Re: do flowee 28.01.05, 18:48
      czesc
      moj Szymeksmile) roznie spi w ciagu dnia. ok 10 rano zasypia i spi do godziny ale
      to naprawde rzadko. najczesciej spi ok 40 min. po poludniu spi albo poltorej
      godziny (13-15:30) lub od 13 ok 40min a potem od 15 do 16. najczesciej wtedy
      jestesmy na spacerze. jesli jestesmy w domu to ilosc spania jest bardzo rozna.
      wszystko zalezy od tego czy z nim spie czy nie. pozdrawiam
      • joanzac Re: raczkowanie i inne 28.01.05, 21:20
        Jaguar super, ze to wynalazlas! Ja probowalam juz z cwiczeniami, ale teraz to
        bede wiadziala jak to zrobic, bo ta moja urwisica, jak probuje jej pupe
        podniesc do gory, to od razu unosi i nozki. Bardziej wychodzi nam taczka jak
        cos co mialoby przypominac raczkowanie. Tez jutro zaczne wprowadzac w program
        dnia, to sie wieczorem pochwale jak poszlo. Dzieki!

        Hej kobitki! Gdzie sie wszyscy podzieli?!
        Zamarzlyscie na kosc?

        Spanie to mamy unormowane i mam nadzieje, ze tak zostanie. Wsajemy miedzu 7 a
        8. Pozniej spanko w poludnie (zazwyczaj na spacerze) co najmniej godzinke.
        Nastepne spanko miedzy 16 a 17. Tez okolo godzinki czasami dluzej. Jak i ja mam
        ochote sie zdrzemnac, to kladziemy sie razem i potrafimy przespac wtedy 2,5
        godz! Wieczorem ok. 21 Olcia zasypia. Przewaznie sama. Czasami musze ja troche
        dluzej poprzytulac, aale to chyba zalezy od nadmiaru wrazen w ciagu dnia.

        Dzisiaj po poludniu odwiedzila mnie stara znajoma. Nie widzialysmy sie wieki
        cale. Ale sie nagadalysmy i Ola wyjatkowo spokojna byla, sama sie bawila, sama
        usnela, wiedziala chyba, ze mamusi potrzeba troche relaksusmile))

        Kasia, jak nastroj? Mam nadzieje, ze nie dasz sie!
        Pozdrawiamsmile))
        • kasik81 Re: raczkowanie i inne 28.01.05, 22:01
          Oj u nas się ostatnio z tym spaniem porobiło. W ciągu dnia tylko rączki lu
          spacer, a wieczorem najpierw próbujemy w łóżeczku, aż w końcu kapituluje i
          rączki....Ach z tą konsekwencją nie jest najlepiej

          Przymierzam się już do zakończenia karmienia piersią. Karmię ją rano, 1 raz w
          ciągu dnia no i w nocy, ale próbuje oszukiwac ją wodą. Zobaczymy jak to
          będzie...

          Tak piszecie o tych choróbskach i antybiotykach. Ala jakieś 2 m-ce temu brała
          antybiotyk- duracef. I właśnie wczoraj mąż wyczytał w gazecie że został on
          wycofany z aptek bo coś źle wyliczyli skaładniki przy produkcji. Przestarszyłam
          się trochę, ale skoro po 2 m-cach jest wszystko ok, to może trafiłam na dobrą
          partię..

          Alunia już potrafiła pić z niekapka (avent- miękki ustnik) aż tu po kilku
          dniach przerwy zapomniała jak się to robiło i się na ten niekapek
          wścieka....ech znów nauka nas czeka

          Raczkowanie.
          Powolutku sie udaje, ale do tyłu
          bardzo lubi podpierać się wyżej na rączkach, klęcząc na kolankach, próbuje
          wstawac na nóżki, opierając się rączkami na podłodze.

          Planujemy się wybrac w tą niedzielę na basen, chyba taki zwykły z chlorowaną
          wodą, zobaczymy jak będzie wszystko ok, to będziemy chodzić. Zreszta nie wiem
          bo Ala ma maleńki katerek.

          Solarium- super pomysł, sama planuję.

          No i to tyle.Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło i zdrowo. Podobno grypa panuje-
          strzeżcie sięsmile)


          Pozdrawiam Kasia z Ala
    • duszka6 Amerykański indyk 28.01.05, 22:22
      No i wysypalo Szymonka po tej wersji amerykanskiego indyka. Dzis caly w centki
      jest, wyglada to jak plamy np. jak jest rozyczka.

      Marto, z moze to jednak trzydniowka? Goraczka byla od poniedzialku do czwartku,
      wysypka w piatek. Wysypka jest nawet na glowie. Sama nie wiem co o tym myslec.
      Zaluje, ze dalam wczoraj tego indyka, bo teraz mam dylemat po czym wysypalo
      Szymonka.

      Pozdrawiam
      • s.ivona Re: Amerykański indyk 29.01.05, 09:37
        hej dzieczynki! dzien dobry! zaraz wychodzimy na zakupkismile))

        duszka wyczytalam ze wysypka po trzydniowce jest drobnoplamista i rozowa.
        ustepuje po 1-2 dniach a czasem nawet szybciej nie pozostawiajac sladu. jsli to
        uczulenie to nei ma mowy zeby ustapilo tak szybko. uczulenie utrzymuje sie jak
        wiesz przez kilka dni i nie znika nagle i cale. tak wiec bacznie patrz co sie
        dzieje...

        pozdrawiam papa
    • jaguar3 i jeszcze raczkowanie i strzykanie w stawach 29.01.05, 12:04
      I czytałam jeszcze gdzieś nie pamiętam niestety gdzie ? ,że można zapierać
      stopy dziecka jak leży na brzuszku naprzemiennie raz lewą raz prawą i jak
      siedzi to grzechotki kłaść tak żeby musiała się skręcać na boki i tyle w
      sprawie nakłaniania do raczkowania. A i jeszcze są takie dmuchane walce, które
      podkłada się dzidziusiowi pod brzuszek, ale więcej na ten temat nie wiem.
      Widziałam na allegro za 20.

      I pytanie czy wszym dzieciom strzyka w stawach ?
      Mojej Misiuli we wszystkich dosłownie aż mnie ciarki przechodzą brrrr.
      Lekarz kazał obserwować i dalej strzyka, we wtorek idę znowu zobaczę co powie a
      może to normalne ? Mam nadzieję że to nic złego.
      • joanzac Re: i jeszcze raczkowanie i strzykanie w stawach 29.01.05, 12:34
        Witajcie kobitki!
        Wywialo wszystkich, sobota, pewnie tatusiowie opiekuja sie dziecmi, a Wy
        hasacie smile)) hi, hi.

        Jaguar, nam nie strzyka na szczescie, bo tez bym sie niepokoila. Niestety nic
        nie slyszalam na ten temat.
        Rano juz probowalam pierwszych cwiczen, tego kolysania. Niestety, mojej Olci
        bardzo sie nie podobalo, wiec nie chcialam jej zmuszac. Sprobuje jak sie
        obudzi. Zabawki, to juz od poczatku jej rozrzucam i radzi sobie, zeby je
        zdobyc, ale to jest takie czolganie bardziej. I jak siedzi, to tez potrafi
        siegac gdzies za siebie, zeby cos chwycic. Teraz najlepsza zabawa na podlodze,
        to zwijanie dywanu (w koncu sie w niego zakreci) i zdrapywanie wzorkow z niego.

        Wczoraj wieczorem chwalilam sie jak to moja Olcia spac potrafi! A tu w nocy,
        nie wiadomo dlaczego?, taki koncert urzadzila, ze hej! Okolo polnocy sie
        obudzila, troche ja poprzytulalam i zasnela, ale na chwile. Myslalam, ze kupe
        zrobila, bo cos mi zapachnialo, ale to tylko byl baczek. Tylkoze rozbudzila mi
        sie na dobre przy tym sprawdzaniu i zaczela dyskutowac. Ja ja do lozeczka, a
        ona w ryk! Dwie godziny szalala i ani myslec o spaniu!
        Jak juz usnela, to spala do 8.
        Mam nadzieje, ze to jednorazowy wybryk.

        Mam nadzieje, ze mile spedzicie sobotnio-niedzielne dzionki i pelne wigoru
        bedziecie stawiac czola wyzwaniom dnia codziennego od poniedzialkusmile))
        Pozdrawiam
        • kasik81 Re: i jeszcze raczkowanie i strzykanie w stawach 29.01.05, 13:14
          Ali nic nie strzyka. Mnie zawsze strzelają kolana przy kucania, ale ja to już
          mam swoje 23 lata na karku smile)

          Sprzedałam Alunię mojej mamie i nadrabiam zaległości w sprzątaniu, pisaniu prac
          i oczywiście nie omieszkałam do Was zajrzećsmile) Swoją drogą ciekawe co tam u
          nich, moja mama mieszka jakieś 400m ode mnie, więc dobrze się mamsmile)

          Czy któraś z Was kupiła już nocniczek?

          Duszko może to faktycznie była trzydniówka. Jak zniknie wysypka to może jeszcze
          raz spróbuj z tym indykiem. Ja też próbuje odgadnąć skąd moja Ala ma plamkę na
          brzuszku, od kilku dni nie je już nic podejrzanego. Może to wywar z indyka,
          gotujecie już dzieciom na wywarze z mięska, czy dalej mięsko osobno?

          Dzisiaj dałam Ali do zabawy w łazience nowe opakowanie pasty do zębów- jeszcze
          w tektrurce- taka ze mnie mądra matka wink. No i ona bardzo bardzo zasmakowała w
          tej tekturce, której kawałek odgryzłą i był potworny wrzask i wyrywanie się z
          rąk jak chciałam jej tą tekturke wyjąć z buzi. W końcu troche wyjełam, a resztę
          dałam do popicia soczkiem....Chyba nic jej nie będzie po kawałku papieru.

          Dobra, znikam dalej robić cos pożytecznego.

          Pozdrawiam Kasia z Alinią
          • eenia Jak często chodzicie do lekarza?? 29.01.05, 14:13
            zastanawiam się jak czesto chodzicie do lekarza z dziećmi, bo my chyba
            powinniśmy się wybrać, choc szczerze mówiąc nie mamy jakiegoś specjalnego
            powodu. Ostatnio Franek był badany w listopadzie kiedy to miał zapalenie
            oskrzeli. Później w grudniu, na początku, miał ostatnie szczepienie, ale wtedy
            właściwie go nie zbadali, zważyli tylko i "niby" osłuchali. Kończy się styczeń
            i tak sobie myślę że następne szczepienie dopiero w czerwcu, mały na szczescie
            nie choruje ( oprócz tego zapalenia oskrzeli to nawet nigdy kataru nie miał-
            odpukać) no ale przeciez nie można tak dlugo nie kontrolowac dziecka, nie?
            Czy Wy chodzicie tak ot, na kontrolę? jak czesto? W sumie to ciekawa jestem ile
            ten mały małpiszon juz waży, daję mu ok 8 kg.


            eenia

            a to Franek-gałganek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=19991799
            • tuneczek Re: Jak często chodzicie do lekarza?? 30.01.05, 16:46
              dopóki mieliśmy obowiązkowe szczepienia to chodzilismy do lekarza co 6
              tygodni,od tamtej pory byłam tylko raz, ale to dlatego zeby poznac lekarza,
              gdyz przeprowadzilam sie do innego miasta.
              Nie jestem typem osoby która o wszytskie sie trzesie i z byle czym leci do
              lekarza, ale tez odpukac nie bylo takiej potrzeby by czesto chodzic z malym do
              lekarza.
    • kata74 spanie+strzykanie+kontrole 29.01.05, 15:13
      u nas spanie zmalał w stosunku do poprzednich miesięcy. Juli spi 3 razy
      dziennie od 40 minut do 1 godziny, czasem dłuzej ale sporadycznie.
      ####
      joanzac moje też dziś w nocy szał 3 gdziny kręcenia wiercenia, klepania,
      usypiania na 5 min- koszmar. ale zauważyłam że szaleje tak co drugą noc. dziś
      mamy tę dobrą smile)))
      #####
      strzykało nam w stawach, ale ostatnio nie zauważyłam, może przeszło?
      ####
      lekarka powiedziała, że o ile się nic nie dzieje to raz na kwartał można na
      kontrole chodzić. ja mam zamiar chodzić na mierzenie częściej, ale jak pomyśle
      o kolejkach to mi się odechciewa.
    • kata74 rozgadanie+uwaga na zabawki 29.01.05, 15:20
      ###
      rozgadało mi się i rozśpiewalo dziecko. nie wymawia niczego wyraźnie, gada
      swoim językiem. gdzieś uslyszalam (może tu) że dziecko w podobnych
      sytuacjach "mówi" tak samo, zaczęlam obserwowac i moge potwierdzić że tak jest.
      a śpiewa jak ja jej coś śpiewam i strasznie fajnie się jej słucha
      ###
      mała dostała zabawkę- grzechotkę, coś podobnego do klepsydry kształtem,
      zakończone z jednej strony kulką, z drugiej przeźroczystym pudełkiem z
      kuleczkami. sluchajcie ta kulka była umocowana tak żeby się kręciła.mocowały to
      dwa plastikowe zaczepy- ok. centymetra,grubosći zapałki, a wiecie skąd wiem,
      skoro to było w środku- otóż podczas zabawy zaczepy się ułamały i wyleciały!!!!
      na Julke, na szczęcie szybko to zobaczyliśmy.mała nie zajarzyła i nie wpakował
      sobie nic do buzi. cholerka zestresowało mnie to. a zabawki oczywiście
      przeznaczone dla maleńkich dzieci.
    • s.ivona Re: do joanzac 29.01.05, 16:16
      Asia widzialam na forum z ekspertem Twoj post odnosnie kremu Cutibaza. Czy
      stosujesz ten krem w domu czy tez na pole? wczoraj bylam w aptece i kupilam ale
      jakos kurcze nie jestem przekonana. jestem troche zla na siebie ze kupuje tyle
      tych kosmetykow ale policzki Szymka ciagle sa czerwone po wyjsciu i powrocie do
      domu. juz nie wiem od czego to jest i co moze mu pomoc. napisz prosze jak to
      jest u Olci. ja poki co to stosuje tylko na buzie masc diprobase, po kapieli
      albo masc diprosbase, albo ciekla parafine, albo masc nagietkowa, albo czysta
      masc cholesterolowa (ona jest oparta na parafinie i wazelinie bialej). tak wiec
      wszystkie moje masci maja ten sam sklad wiec nie wprowadzam niczego nowego.
      cale cialo jest ladne, gladkie, nie ma jakis wiekszych zaczerwienien poza tymi
      pod kolanami ktore caly czas sie utrzymuja, no ale ta buzia...moj maz uwaza ze
      to moja wina bo za czesto wychodze z Szymonem na spacer!!!! i wystawiam go na
      mroz!!! i wiatr!!! no przeciez zalamac sie mozna....
      • joanzac Re: do s.ivony 29.01.05, 17:14
        Moja pani pediatra polecila mi ten krem na sucha skore u Oli. Wczesniej Ola
        miala mocne uczulenie nie tylko pod kolankami ale tez na raczkach i skroniach.
        To na skroniach wygladalo ohydnie! Wtedy zaczelam stosowac cutibaze. Ma lekka
        konsystencje i bardzo dobrze sie wchlania. Musialam tez ratowac sie masciami ze
        sterydami (brr)i wtedy jednoczesnie trzeba smatowac krem natluszczajacy.
        Cutibaza najlepiej sie sprawdzila. Teraz, jak widze cos niepokojacego na
        skorze, to smaruje, ale nie na codzien jak nie ma potrzeby. Zostawilam go sobie
        jako wyjscie awaryjne (tzn jak nic nie pomaga) Okazuje sie , ze jest calkiem
        bezpieczny i na buzie. Skora to sie chyba pryzwyczaja do kosmetykow i ja tez
        coraz kupuje cos nowego.
        Na spacer stosowalam cutibaze i nie bylo problemow. Czasami jak jest zimno, to
        smaruje wazelina a najczesciej kremem bambino.
        U nas problem czerwonych policzkow pojawia sie jednoczesnie z uczuleniem.
        Tylkoze wtedy czerwony robi sie jeden policzek.
        Wyczytalam tez w gazecie, ze czerwone policzi moga zwiastowac uczulenie (trzeba
        wtedy obserwowac, czy nie pojawi sie w innych miejscach, to bedziesz miala
        pewnosc). Ale jesli tylko po spacerze? To nie powinno byc grozne.
        Na spacerze to nos Oli robi sie czerwony jak burak.
        W domu wraca do normy.

        Mozesz sprobowac, moze na poczatek posmaruj inne miejsce, bo moze sie okazac,
        ze Szymkowi nie odpowiada.

        U nas cos przeszkadza Oli, bo widze slady ciemieniuchy. W naszym przypadku, to
        tez objaw alergi. Juz sie podrapuje po nogach. Z nowosci, to byly owoce
        jagodowe, wiec chyba znam przyczyne.

        Musze kupic te masc cholesterolowa. Czy znasz jej sklad?

        Powodzenia

        • s.ivona Re: do joanzac 29.01.05, 17:27
          dzieki za szybka odpowiedzsmile)
          z ta mascia cholesterolowa to bylo tak ze gdzies na forum o niej czytalam.
          nawet mam na nia przepis, moge Ci podeslac. problem polega na tym ze w
          przepisie jest wit. A ktora czesto powoduje uczulenia!!!!! u dziecki ze
          sklonnoscia do alergii!!! podalam pani doktor ten przepis ale nie zrobilam tej
          masci wiec nie wiem jak dziala. w aptece sie dowiedzialam ze przepisy na masc
          cholesterolowa moga byc bardzo rozne, nawet ze sterydami (ja mam taka jedna,
          jest z dodatkiem hydrokortisonu). wiec w tej aptece zapytalam co to jest
          wlasciwie ta masc i jaki ma sklad. no i czysta masc cholesterolowa (taka jakby
          baza do wszystkich innych dodatkow) zawiera tylko parafine i wazeline. nie ma
          zapachu, jest bardzo gesta i biala. pani a aptece mi odwazyla 20 gram tej
          masci. moze zapytaj o nia w aptece lub swoja pania doktor. masc jest bardzo
          tlusta i swietnie dziala. ta czysta praktycznie w 100% nie powoduje uczulen.
          • joanzac Re: do s.ivony 29.01.05, 17:32
            Dzieki.
            Musze sie zastanowic. W przyszlym tygodniu planuje wizyte u lekarza
            (kontrolna), wiec podpytam o te skladniki i dodatki. Jezeli to jest wazelina z
            parafina, to mam cos takiego, wiec chyba nie bedzie sensu drugiej takiej
            podobnej kupowac. Dobrze,ze napisalas o tej wit.A.
            Lece, bo dziecie sie budzi, pa.
        • s.ivona Re: do joanzac 29.01.05, 17:31
          tu podaje Ci link gdzie pytalam na ekspertach o nia
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=19746929
          • kasik81 Re: do joanzac 29.01.05, 22:45
            Oj nieczęsto bywam na forum 2 razy dziennie.
            S.ivona, czy twój Szymek ma też szorstkie te policzki? Tak z ciekawości pytam,
            bo może po prostu taka jego uroda, że ma czerwone policzki?

            Pozdrawiam. Kasia
            • kata74 niedziela 30.01.05, 15:47
              o rany ale cisza, widać życie rodzinne kwitnie. Miłego niedzielnego popołudnia
              dla wszystkich.

              smile)))))))))))))))))))))))))))) )))))0
              • tuneczek Re: niedziela 30.01.05, 16:51
                dawniej jeszcze kiedy nie bylo Patryka to cieszylam sie weekendem, ze moge
                wreszcie odespac po calym tygodniu, i poodpoczywac.... teraz rzadko mi sie to
                niestety udaje, moj maz czesto wyjezdza, z racji na brzydka pogode i pore roku,
                nie znam tutaj jeszcze nikogo z dzieckiem, mieszkam od nie calych 2 miesiecy i
                uwierzcie mie ze czasami to mam wszystkiego dosyc...ale nie poddaje sie, bo
                wteyd byloby jeszcze gorzej.
              • tuneczek nauka raczkowania 30.01.05, 16:56
                wszystkie zaczelo sie jakies 3 tygodnie temu,pewnej niedzieli razem z mezem
                polozylismy sie na podlodze, a na drugim koncu pokoju polozylismy Patryka i tak
                do niego mowilismy, podchodzilismy na czworakach, kladlismy zabawki doslownie
                metr od niego i jak zaczynal podnosic sie i udalo mu sie utrzymac rownowage to
                posuwal sie do przodu, to my odsuwalisy sie od niego i on cieszyl sie i
                probowal do nas isc, z poczatku smiesznie to wygladalo, ale teraz to zasuwa jak
                skrzala po calym mieszkaniu... i nie wolno go ani na chwile spuscic z oka, bo
                zaraz cos zmajsruje...
              • tuneczek imieniny 30.01.05, 16:58
                Proponuje bysmy zrobily liste, wlasciwie to swoj wlasny kalendarz, gdzie
                zaznaczymy kiedy nasze dzieci maja imieniny, by móc zlozyc serdeczne zyczenia.
                Coz... niby kazda z nas moze sprawdzic w kalendarzu kiedy kto odchodzi
                imieniny, ale w ten sposob bedzie prosciej. Co wy na to?

                Patryk 17 marca
                • mamazuzinki Re: imieniny 30.01.05, 17:10
                  Zuzia 24 maj
                  • marta.28 Re: imieniny 30.01.05, 21:11
                    Zuzia 24 maj
                    Ola 20 marzec
                    • marta.28 Trzydniówka i takie tam 30.01.05, 21:27
                      Duszka jak Ola miała trzydniówkę to ta wysypka była na całym ciele, na całej
                      główce. Wyglądała śmiesznie takie plamki jak przy różyczce drobniutkie pacuszki.
                      Zeszło po 2 dniach bez śladu.

                      Ola też ma suchą skórę na nogach, czy te maści są na receptę i jak dokładnie się
                      nazywają, która według was jest najlepsza.

                      My nie chodzimy na wizyty kontrolne bo lekarka jest z tych co to wymyślają na
                      siłę a ja nie mam zamiaru się stresować.
                      Mam wagę w domu i Ola waży 7480 a mierzyłam ją centymetrem i ma 68.

                      Byłyśmy dzisiaj na basenie, po miesięcznej przerwie ale radocha była.


                      YESSY jak tam Bartuś. Nam pani doktor leki na rozszerzenie oskrzelikó dała jak
                      brałyśmy antybiotyk więc po 10 dniach było już czysto w oskrzelach i Ola już
                      doszła do siebie całkowicie.
                      Niestety mamy inny problem. Mała się w nocy rozkopuje i marźnie, przez co się
                      budzi w nocy. W śpiworku nie chce śpać bo nie może się przekręcać na boki.
                      Już i tak zakładam cieplejsze pajacyki do spania?

                      Pewno jutro więcej będzie postówsmile
                      • s.ivona Re: takie tam 30.01.05, 21:40
                        czesc a wlasciwie dobry wieczorsmile))
                        w koncu wyrwalam sie z domu!!! bylam dzis w kinie na Upiorze w operze. bardzo
                        mi sie podobal. muzyka byla rewelacyjna. ojadlam sie popkornu, opilam pepsi (w
                        koncu po roku przerwy), zrelaksowalam, pogadalm z kolezanka, SUPER. maz caly
                        dzien siedzial z Szymkiem. jak wrocilam to zastalam wzgledny spokoj tylko maz
                        jakis taki zmeczony bylsmile)) Szymek dlugo nie mogl zasnac. mam nadzieje ze noc
                        bedzie spokojna.
                        Kasik - Szym ma troszeczke szorstkie policzki ale nie przez caly czas, raz nie
                        ma a za chwile ma. dziwna sprawa.
                        postanowilam ze nastepna tura zupek bedzie bez selera. chcialam dac mu dzis
                        zupke warzywa na parze z ryzem z kuchni alergika. to nie byla juz papka, byly
                        grudy i maly nie chcial jesc. kurcze, taki z niego francuski pieseksad no nic
                        bedziemy sie przyzwyczajac.

                        no i na koniec - zostalam sama na tydzien z Szymonem. maz wlasnie wyjechal do
                        Wiednia!!! jakos bedziemy sobie radzic...

                        ide spac. dobranoc papapa
    • s.ivona Re: PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE!!!! 30.01.05, 21:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=20048961
      • joanzac Szczepionka przeciw grypie? 30.01.05, 22:01
        Czesc kobitki!
        No, no!! Ale szalejecie, ze Was na forum nie widac.
        My tez sobie pohasalysmysmile))

        Chcialam Was zapytac, czy szczepilyscie swoje dzieciaki od grypy?
        Ponoc zbliza sie epidemia i dzisiaj w TV uslyszalam, ze jesli sie teraz
        zaszczepi, to za 2 tygodnie ma sie juz odpornosc. Dzieci mozna juz szczepic od
        6 miesiaca, wiec nasze maluchy juz tez.
        Ja sie nigdy nie szczepilam i choroba (puk,puk!) mnie omijala ale o mala sie
        boje.
        • joanzac Re: O wszystkim. 30.01.05, 22:21
          S.ivono zazdroszcze Ci tego wypadu do kina (ale w pozytywnym znaczeniu). Tez
          chcialabym obejzec ten film a moze bardziej posluchac muzyki. Ach, gdzie te
          czasy, kiedy lazilo sie na wszystkie nowosci?

          Ja do lekarza, jak nie ma potrzeby, to wpadam na kontrole i wazenie mniej
          wiecej co miesiac. Jak nic nie stanie na przeszkodzie, to sie jutro wybiore.
          Poza tym nazbieralo sie kilka pytan, wiec trzeba sie przejsc.

          Z raczkowaniem, to marne efekty mamy, ale Ola coraz smielej sie podnosi na
          kolanka, wiec moze cos wykombinuje. Jak probuje cos cwiczyc, to sie zaraz
          denerwuje, chyba lepiej rozumie jak cos najpierw zobaczy. Bede musiala
          wyprobowac tez technike Tuneczka.

          Z nocnikiem juz probujemy. Najpierw sadzalam ja w spioczach, ale wczoraj
          sprobowalam z gola pupa. Posiedziala sobie ale siusiu bylo w pieluszke. poki co
          traktujemy nocnik na luzie.

          Moja Olcia bedzie obchodzila imieniny 18 maja. Jest niepisana zasada, ze
          imieniny obchodzi sie te pierwsze tuz po urodzinach. 18 maja to byla pierwsza
          data o jakiej sie dowiedzielismy i wszystkie zrodla zamieszczaja te date
          (miedzy innymi). Tak zdecydowalismy z mezem.

          Pozdrawiam i Dobrej Nockismile)))
          • marta.28 imieniny Aleksandry 30.01.05, 22:33
            Z tego co wiem to Aleksandry jest 20 marca i 18 maja. Pozostałe w kalendarzach
            są męskie. Pierwsze imieniny po urodzinach są w marcu. Mnie wystarczy, że
            dziecko ma urodziny w dzień dziecka tak napewno dostanie więcej prezentówsmile
            www.skarbczyk.com/index.php?l=a&mid=l&n%5B%5D=46&n%5B%5D=47
        • duszka6 Grypa 31.01.05, 00:36
          Witajcie dziewczyny,

          joanzac: pytasz o szczepienie przeciw grypie. Ja Szymonka zaszczepilam, jak
          lecielismy do Polski. Dostal jedna dawke, a teraz dostanie druga. Po
          szczepieniu mial lekka goraczke i wysypke. Tutaj zaleca sie szczepienie przeciw
          grypie wszystkim dzieciom powyzej 6 miesiaca zycia, ale nie jest to
          obowiazkowe. Chodzi o to, ze jak dzieciaczek zachoruje nawet, to lzej to
          przechodzi i mniejsza szansa jest, ze rozwina sie tzw. schorzenia pogrypowe.
          Nie wiem doprawdy czy to dzieki szczepieniu, ale Szymon w Polsce mial kontakt z
          dziecmi co mialy wlasnie grype i nic nie podlapal. Takze wybor nalezy do
          Ciebie. Mi lakarz zalecil to szczepienie i zaszczepilam dlatego, tym bardziej,
          ze lecielismy do Polski.

          Marto, dzieki za odzew. Tak jak pisala Iwonka, obserwuje ta wysypke i w sumie
          jest mniejsza, ale nie zniknela zupelnie. Wiec chyba to uczulenie jakies bylo.

          Od dzis gotuje sama obiadki, a deserki kupne nadal. Gotuje, bo oni dodaja do
          nich jakas make ryzowa czy cos takiego. Zobacze czy Szymon nie bedzie mial
          wysypek po mojej kuchni, bo cos ten ryz w kazdej postaci podejrzany jest u
          niego.

          Krzeselko kupilam, Szymon jeszcze go nie zjadlsmile Ladnie siedzi w nim, w sumie
          ma 3 poziomy regulacji oparcia. Na razie zamocowalam bez tacki, bo Szymon nie
          siega do niej jeszczesmile

          Na noc ubieram go w pidzamke, kupilam taka 2-czesciowa, jak na doroslego
          mezczyzne, na 12 miesiecy, bo w pajacyki juz sie nie miescil. Nie wiem ile
          mierzy, ale jest dlugi i jego 8600 gubi sie, w sumie wyglada szczuplutko.

          A i zamiast oduczac synka smoczka, to madra mamusia poszla i kupila dwa
          nastepnesmile Oby tak dalejsmile

          Pozdrawiam
          • yessa Re: Grypa 31.01.05, 09:51
            Ja generalnie jestem przeciwna szczepieniom, a temu p-grypie na pewno. To
            pozostałość z leczenia starszego syna homeopatycznie (tam szczepienia sa
            zdecydowanie niewskazane). Znam też przypadek gdzie szczepienie p-grypie
            spowodowało miesięczną chorobę u z matki i syna (tata zdrowy, ale jako jedyny w
            rodzinie się nie zaszczepił). Poza tym jeśli już to szczepić należy wcześniej,
            nie w okresie panowania choroby. Jeśli zaszczepione dopiero co dziecko
            zachoruje, to dopiero będzie strach...

            Zaczynam gotować na bazie mrożonki Hortexu (czteroskładnikowa krojona w
            paseczki). Szybko się gotuje i jest smaczna. Tylko oczywiście takiej zupki juz
            nie zamrożę, więc gotuję ilość max na dwa dni.

            Marta28 - jakiego leku używałaś na rozszerzenie oskrzelików u córci? Ja mam
            teraz budesonit mitte (wziewny). Bartuś nauczył się go ładnie przyjmować i mam
            wrażenie, że oddech ma zdecydowanie lżejszy. ale nadal pokasłuje i troszke
            odksztusza. Strasznie długo nas trzyma to choróbsko. Jutro do lekarza,
            zobaczymy.

            Na noc ubieram najczęściej w pajacyk i przykrywam dwoma cienkimi kocykami
            polarowymi (złożonymi razem). Te kocyki tak jakoś otaczaja Bartusia, że jak się
            tak mocno nie kręci to pozostaje przykryty. Niestety ostatnio wędruje przez sen
            po całym łóżeczku obracając się na wszystki strony. Grzegorza w tym wieku
            okrywałam kołderką, której rogi przywiazane były gumkami do łóżeczka. tyle, że
            wtedy mieszkałam w starym budownictwie i faktycznie było w nocy zimno. Teraz
            wydaje mi się, że pod taka kołderką byłoby mu za ciepło.

            Bartuś robi się coraz bardziej fajny, mniej marudny. Już całkiem sprawnie
            przemieszcza się metodą czołgania, zaczyna też próbować na czworaka. Teraz
            świat coraz bardziej mu się podoba tym bardziej, że moja psica zainteresowana
            do tej pory statecznym dzieckiem zaczyna upatrywać w nim kumpla do zabawy i
            przynosi mu swoje zabawki. Taki np. brudny, obśliniony gumowy piesek - jaka
            fajna rzecz smile)
            • mamazuzinki Re: Grypa 31.01.05, 13:08
              Cześć dziewczynki

              Yessa-
              • kasia011 Re: do mamyzuzinki 31.01.05, 13:12
                jakiego dojscia szukasz w Niemczech? bo wiesz mam tam kolezanke, coprawda
                urodzila niedawno synka, ale moze w jakis sposob moglabym Ci pomoc?
                Kasia
                • mamazuzinki Re: do mamyzuzinki 31.01.05, 13:46
                  Dzieki. Jakby co to Cie poproszę. Narazie mama moja odgrzebuje kontakt z
                  koleżanka ,która mieszka w Niemczech jeżeli sie uda to nie będę Ci zawracała
                  głowy. Bede wiedziała w najblizszym czasie i w razie czego skorzystam z Twojej
                  pomocy.
                  • kasia011 Re: do mamyzuzinki 31.01.05, 15:19
                    jasne, jak cos to daj znac, napewno sie uda cos zalatwic
                    sciskamy cieplutko
              • joanzac Re: Grypa 31.01.05, 13:20
                Wlasnie wyczytalam w necie, ze sama szczepionka nie moze wywolac zachorowania
                na grype, gdyz ma zabite szczepy, wiec jako szczepienie jest bezpieczne.TU tez
                dowiedzialam sie, ze odpornosc nabywa sie po tygodniu (a nie 2 jak wczoraj
                podawala telewizja). Z drugij strony, ktos mi podszepnol, ze jak sie raz
                zaszczepi, to juz trzeba szczepic co roku.
                Jeszcze intensywnie o tym mysle i tak bedzie do jutra, bo umowilam sie na 10 z
                lekarzem. Dzisiaj nie chcialam isc, bo duzo chorych dzieciakow, wiec po co bede
                Olcie narazac. Jutro, to u nas dzien szczepien i przychodza matki ze zdrowymi
                dziecmi.

                Hej! Kobitki! Gdzie sie podzialyscie?
                Tydzien pelen wyzwan przed nami!

                Pozdrawiamsmile))
              • kasia011 Czesc, czesc 31.01.05, 13:23
                Czesc Dziewczyny,
                marnie u nas oj marnie, tak jak pisalam w piatek mialam dola i strasznie sie on
                odbil na mezu crying(, ktory stwierdzil ze nie rozumie dlaczego marudze bo przeciez
                ja nic nie robie tylko siedze z dzieckiem i to juz byl koniec... w nagrode za
                takie stwierdzenie siedzial z Ola cala niedziele sam i zrozumial to swoje nic
                nierobienie bo juz popoludniu padal ze zmeczenia, ciekawe tylko na jak dlugo mu
                to zostanie, hehehe
                dodatkowo moje zle samopoczucie dobija chorobsko, tak tak, wyganialam te
                choroby z naszego forum i co, przyplatalo sie do mnie, jestem rozlozona na
                lopatki, kicham prycham i boli mnie strasznie gardlo, mam nadzieje ze na Ole
                nie przejdzie i wiecie co? z rozzewnieniem wspominam czasy jak nie bylo Oli i
                sobie chorowalam na grype czy takie tam, bralam zwolnienie i sie kurowalam pod
                ciepla kolderka, a teraz niestety nikt mi nie da zwolnienia, ale nie
                zamienilabym tych czasow juz nigdy o nie, nic to trzeba brac sie w garsc i
                chorobsko zwalczyc w sobie wink)

                kupilismy Oli krzeselko, z drewexu, bardzo jej sie podoba, potrafi sie dlugo w
                nim pobawic zabawkami i karmienie jest jakies takie prostsze niz w foteliku,
                ale mam generalnie problem z wkladaniem Oli do niego bo bidula nie wie co ma z
                nogami swoimi zrobic i jakos jej sie tak "zakrecaja", musimy pocwiczyc smile

                Mamozuzinki, moja Ola tez nie raczkuje nawet nie mysli o tym, ale z pozycji
                siedzacej robi tak jak Twoja Zuza, skacze na nas, ale kolanka nie wytrzymuja
                jest wielkie bam i lament wink), za to coraz smielej mala pelza dookola i do tylu
                do przodu jeszcze za ciezko...

                Mam do Was pytanie o ilosc pokarmu jaka dziecko powinno w tym wieku jesc, gdzie
                mozna to znalezc, wiecie moze? bo ja sie wczoraj podlamala, Ola po deserku
                zageszczonym kaszka podanym o 16 na dobranoc zjadla tylko 30 ml mleka mojego
                (wczesniej sciagnelam zeby sprawdzic ile ona zjada) myslalam ze moze to przez
                to ze z butli i probowalam dac jej z piersi ale uparciuch nie chcial, potem
                zjadla o 3 w nocy i dopiero o 8, jakos mnie te 30 ml na dobranoc martwia,
                pomozcie...

                Pozdrawiam Was cieplutko,
                Kasia
                P.S. Czy jest tu ktos jeszcze bez zabkow?? O mamy nie pytam smile))
                • kasia011 Re: imieniny 31.01.05, 13:28
                  co do imiemin to moja Olcia obchodzi 24 listopada, pytalam kiedys na forum z
                  imionami kiedy to Olcie obchodza imieniny i taka data tam padla, nie jest to
                  pierwsza data po jej urodzeniu ale tak sobie z mezem wymyslilismy ze bedzie
                  fajnie bo ja mam imieniny 25 a on 30, wiec wszyscy w tym samym miesiacu...
                  tylko co zrobimy jak bedzie kolejne malenstwo?? smile
                • joanzac Re: Czesc, czesc 31.01.05, 13:45
                  Kasiu poczytaj na Nutricia.com.pl. Ja tez tam czasami zagladam, zobaczyc o
                  jedzonku.
                  Pozdrawiam
                • mamazuzinki Re: Czesc, czesc 31.01.05, 14:12
                  Mojej Zuzi robię butlę 180 ml z Nutramigenu i do tego dodaję miarkę lub dwie
                  kaszki jakiejś owocowej bezmlecznej. Wychodzii tego jakieś 210 ml po
                  wymieszaniu i zjada najczęsciej wszystko.
                  • mamazuzinki Zupka - gotowanie raz jeszcze 31.01.05, 14:32
                    Słuchajcie chyba niestety muszę zaczac gotować dla Zuzanki . Wygoda z tymi
                    słoiczkami ale coś odtatnio odmówiła współpracy. W sobote gotowałam ziemniaczki
                    na obiadek i marczeweczkę dla nas i mąz rozgniótł Zuzi i zjadła całą miseczkę.
                    Oczywiście było słone i smaczniutkie nie to co w tych słoiczkach bleeeee.
                    Powiedzcie jak gotujecie zupkę???? Jakie mięsko???? Doprawiacie jakoś?????
                    • duszka6 Gotowanie, Do Kasi, menu 31.01.05, 16:08
                      mamozuzinki, ja w jednym garnku gotuje ziemniaczka, marchewke i pol buraczka. W
                      drugim miesko, indyk lub filet, tylko kawaleczke. Jak juz jest miekkie, to
                      odlewam wode, lacze skladniki, miksuje i daje lyzke oliwy. Mam obiadek na dwa
                      dni, nie doprawiam. Szymonkowi smakuke.

                      Kasiu, zdrowiej szybko i nie przejmuj sie kochana niczym. Rob sobie dzien
                      wolnego jak tylko masz taka mozliwosc. Praca matki potrafi byc wyczerpujaca,
                      wiemy o tym wszystkie. Najwzaniejsze pokonac to przeziebienie!

                      Podaje menu mojego synka, bo duzo piszemy o jedzonko i ja sama nie wiem czy
                      daje dobrze czy zle:
                      8.00 owsianka z jablkiem (2 lyzki stolowe platkow z woda + 2 lyzki jablka)+
                      piers

                      12.00 obiadek, przepis wyzej+ soczek+piers

                      16.00 druga czesc jablek(kupuje i sloiczek dziele na dwa, czesc rano czesc
                      teraz)+piers

                      19.00 kaszka kukurydziana+herbatka rumiankowa+piers(ale kaszki zjada malo)
                      a w nocy roznie raz lub 2 razy piers.

                      pozdrawiam
                      • marta.28 Re: jedzenie i do Yessy 31.01.05, 16:24
                        Do Yessy mała dostała beclocort mite czyli to samo pod inną nazwą i miała jeden
                        wziew rano i jeden wieczorem. Przykładałam do buzi i czekałam na moment jak ma
                        nabrać powietrza i wtedy naciskałam. Potem ona robiła mniam mniam. Ale jakoś
                        udało się z tym, że my miałyśmy to razem z antybiotykiem więc 10 dni trwała
                        choroba. Na razie OK.

                        Ola je około
                        5 - pierś
                        8 - pierś
                        10 - soczek
                        12 - słoiczek 140g obiadek lub zupka
                        14.30 albo 15 - pierś
                        18 - miseczka kaszki ryżowej na wodzie z owocami ze słoiczka (gruszki lub
                        brzoskwinie 1/2 słoiczka) lub jakaś owocowa kaszka ryżowan na wodzie np
                        bananowa. (muszę sprawdzić ile jej tam wychodzi, na oko dużo
                        20 - pierś na dobranoc

                        Wydawałoby się że dużo ale Olcia w tym tygodniu przybyła 70g więc chyba takie ma
                        potrzeby. Dużo się rusza.
                        • kata74 re: niedziela 31.01.05, 17:52
                          tuneczku- przyznam ci się szczerze ja tez nie za bardzo lubie weekendziki. może
                          z troche innych powodów. w ciągu tygodnia - całkowita rutyna która ma swoje
                          zalety- jest przewidywalna, jest ustawiona, ja wiem co i jak, dziecko tez. ale
                          w niedziele jest wszytsko na głowie. owszem jest mąż i niby pomaga, ale ja mam
                          wtedy i więcej roboty, z wywieszonym językiem ganiamy po"rodzinie" bo tak
                          trzeba. a w poniedziłek wracam w swoje schematy i tak płyniemy do piątku
                    • tuneczek Re: Zupka - gotowanie raz jeszcze 31.01.05, 22:23
                      ja juz od jakiegos czasu gotuje dla małego zupki. Bo od poczatku Patryk odmowil
                      mi "wspolpracy" z zupkami kupnymi.
                      Nie gotuje specjalnej zupki dla malego, po prostu jak gotuje zupe dla nas, to
                      czesc jej miksuje i maly ja zjada z usmiechem na twarzy i slodkim mniam....
                      W koncu nasze dzieciaczki tez maja swoje gusta kulinarna i maja prawo wybierac
                      co jest dla nich dobre a co nie ...
                    • tuneczek Miśkopty 31.01.05, 22:24
                      kupilam dzisiaj miskopty dla Patryka. One sa co prawda dopiero do 10 miesiecy,
                      ale stwierdzilam, ze czas na cos nowego, jutro zamierzam dac mu jednego takiego
                      herbatnika i zobaczymy jak zareaguje, jesli nie bedzie chcial to albo mu
                      zmiksuje i doloze do mleka, albo dam mu całego, ale wymaczanego w mleku.
                • tuneczek do kasia011 31.01.05, 22:21
                  też tak kiedyś zrobiłam z moim mężem, za podobne stwierdzenie to Twojego, tylko
                  że on po jakimś czasie znów stwierdził, że ja nie mogę być zmęczona, bo cąły
                  dzień nic nie robię i znów miał karę... widać od czasu do czasu trzeba naszym
                  mężom pokazac to nic nie robienie.
    • marta.28 Przeczytajcie! 31.01.05, 17:51
      Dziewczyny przeczytajcie ten artykuł - to przecież zgroza. Tak się u nas w kraju
      straszy kobiety w ciąży
      www.se.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=40&news_id=42418&scroll_article_id=42418&layout=1&page=text&list_position=1
      • s.ivona Re: Przeczytajcie! 31.01.05, 18:17
        czesc
        jakos udalo mi sie wyrwac na forum ale Szymon juz plata sie przy kablachsad((

        Dziewczyny zalamuje sie bo maly nie chce jesc. dzisiaj plul zupka ze sloiczka a
        o moich to juz nie mowie. zrobilam dzis kolejna porcje (1ziemniak, 2pietruszki,
        2 galazki kalafiora, 1marchewka, oliwa, kawaleczek buraka, kurczak, woda z
        wywaru warzywnego). nie dodaje przypraw czyli soli. nei kisowalam tego tylko w
        starlam na tarce, mieso zmikowalam. kurcze, tego sie nie da jesc. to jest
        obzydliwesad(((( nie wiem dlaczegosad(( co robic?????


        Kupilam dwa deserki z bobovity (jakie podaje nizej). napisalm do nich z prosba
        o wyjasnienie. min. w skladzie byl kremogen!!! nie wiedzialam co to jest. nizej
        ich odpowiedz.

        Szanowni Państwo
        Bardzo prosze o podanie mi informacji na temat różnicy pomiędzy deserkiem
        jabłka, winogrona z morelami od 7 miesiąca a deserkiem morele, jabłka,
        winogrona z bananami od 10 miesiąca. Skład obu deserkówj jest bardzo podobny
        dlaczego więc jeden jest do 7 a drugi od 10 miesiąca. Chciałabym się jeszcze
        dowiedzieć co to jest kremogen? Oraz dlaczego np banan wprowadzany jest w
        państwa produktach od 5 miesiąca a gruszka od 7?

        Oto ich odpowiedz:
        Dziękujemy za kontakt. W okresie kiedy wymienione przez Panią deserki były
        wprowadzane na rynek, opiniowane były w Instytucie Matki i Dziecka. Wtedy
        obowiązywały zalecenia, że banan podajemy od 10 miesiąca. Trendy żywieniowe się
        jednak zmieniły. Badania wykazały, że owoc ten jest bezpieczny również dla
        młodszych niemowląt. Najwięcej zależy od Maluszka. Zdrowe dziecko może
        spróbować smaku bananów już w piątym miesiącu. Należy uważnie obserwować, czy
        nie występują reakcje alergiczne. Firma NUTRICIA Polska oferuje kaszkę BoboVita
        ryżową z bananami oraz mus jabłek i bananów od 5 miesiąca. W tym roku
        zamierzamy dokonać przeglądu produktów BoboVita i zweryfikować indykację
        wiekową.

        Według ogólnych zaleceń gruszki i owoce pestkowe np.śliwki, morele, brzoskwinie
        poleca się od 7 miesiąca życia.

        Podstawą racjonalnego żywienia jest urozmaicenie posiłków - dotyczy to także
        owoców i warzyw. Każdy rodzaj owoców ma swój specyficzny skład i dostarcza
        innych witamin i składników mineralnych.

        Kremogeny są to przetarte i homogenizowane owoce.

        A Szymon je:
        4 lub 6 rano - 90ml mleka
        9 rano - 120ml
        11 owoce lub soczek
        12:30 - zupka 140g, pol deserku lub soczek
        16 - 150 ml mleka
        dodatkowo zanim kolacje to : kilka chrupek, soczek
        19:40 - 210ml kaszki kukurydzianej na mleku

        pozdrawiam.
        p.s. Kasia zdrowiej i glowa do gory!!smile) sciskamy


        Iwona & Szymonek (ur. 24/06/04), Kraków
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356
      • s.ivona Re: Przeczytajcie! 31.01.05, 18:21
        acha jedna z dziewczyn na innym forum napisalami ze w naszym wieku dzieci
        powinny jesc
        a) zgodnie z ImiD 3 razy po 180ml mleka
        b) zgodnia z "Dzieckiem" 3 razy po 170ml mleka (z kazdym ukonczonym miesiacem
        dziecka dodaje sie 10ml mleka a wiec jak nasze dzieci skoncza 8 miesiecy to
        powinno byc 3 razy po 180 ml itd).
        do tego zupka lub obiadek, deser i soczek
        • eenia Picie 31.01.05, 21:19
          Hej, a ile piją Wasze dzieciaczki oprócz mleka, soki itp i jakie im dajecie?
          Ja wyciskam Frankowi z jabłek świeży i wypija ok 100ml w ciagu dnia, nie wiem
          czy to nie za mało?

          eenia
          Franek-gałganek
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=19991799
          • mamazuzinki Re: Picie 31.01.05, 22:10
            Nio to wygląda na to , że Zucha ksiazkowo bo właśnie 180 mleczka wypija. Z
            soczkami to mam problem . Jak uda mi sie wcisnąć jej 50 ml na dzień to sie
            cieszę. Czasami robie jej herbatkę, mam Hippa z owoców leśnych ale to tez
            niechetnie pije.
          • tuneczek Re: Picie 31.01.05, 22:35
            Patryk wypija średnio jedno buteleczke soki Gerbera, to jest około bodajze 175
            ml.
        • leefka schemat karmienia i mleko modyfikowane 02.02.05, 09:29
          s.ivona napisała:

          > acha jedna z dziewczyn na innym forum napisalami ze w naszym wieku dzieci
          > powinny jesc
          > a) zgodnie z ImiD 3 razy po 180ml mleka
          > b) zgodnia z "Dzieckiem" 3 razy po 170ml mleka (z kazdym ukonczonym miesiacem
          > dziecka dodaje sie 10ml mleka a wiec jak nasze dzieci skoncza 8 miesiecy to
          > powinno byc 3 razy po 180 ml itd).
          > do tego zupka lub obiadek, deser i soczek

          Ponieważ karmię piersią pojęcia najmniejszego nie mam ile to moje małe Skarbie
          wsuwa mleczka. U nas schemat karmienia też się generalnie ustabilizował i
          wygląda mniej więcej tak:
          7.30-8.00 mleczko (Tośka budzi się jakieś pół godziny-godzinę wcześniej ale
          najpierw sama się bawi w łóżeczku aż jej się znudzi i nas wzywa wink)
          ok. 10.30 deserek plus trochę soczku (ostatnio z dodatkiem chrupek
          kukurydzianych - znaczy nie soczek tylko posiłek wink)
          ok. 14.00 mleczko (ten posiłek jest czasem zamieniony z poprzednim, więc bywa
          tak, że wcześniejsze próby podania deserku kończą się rykiem więc jest cycuś, a
          dopiero potem jest deser)
          ok. 17.00 obiadek lub zupka, poprawiona soczkiem
          ok. 20.00 mleczko i do łózia
          A potem przerwa aż do rana. Czasem soczek jest jeszcze pomiędzy posiłkami,
          bywa, że wtedy zje też trochę banana lub ppzetartego jabłka, ale to tak raczej
          symbolicznie.
          Ponieważ gin zaleciła mi, żebym powoli odzwyczajała Małą od piersi, chciałabym
          zacząć przestawiać ją na mleko modyfikowane. Jakie się sprawdza u Was?
          Kontrolną wizytę u pediatry mamy dopiero w połowie marca, a nie chce mi się
          biegać tam tylko z takim pytaniem. Acha, nie zauważyłam, żeby Tosia była na
          cokolwiek jakoś szczególnie uczulona, ale też jej nadmiernie nigdy nie
          narażałam na potrawy alergizujące.
          Acha, i jaką kaszkę podajecie? Kukurydzianą czy ryżową? Smakową czy taką zwykłą?

          I jeszcze jedno:
          s.Iwonko, wiem, że dzień Twoich urodzin już się bezpowrotnie skończył, ale i
          tak chciałabym Ci przesłać spóźnione życzenia niegasnącnego optymizmu i wiary w
          dobrą przyszłość smile
      • tuneczek Re: Przeczytajcie! 31.01.05, 22:34
        i znów wróciły do mnie wspomnienia z porodu. Nie takie straszne i bolesne.
        Miałam wywoływany poród i rodziłam ze znieczuleniem i bardzo miło wspominam
        narodziny Patryka. Świadomie, bez bólu,z uśmiechem na twarzy, i pogaduszkami z
        lekarzem... tak własnie wyglądal moj poród....
        Pamietam jak zaraz poporodzie, powiedział: rodzic to ja moge nawet i
        codziennie, byle tylko ciazy trwała krócej....
        A tak aporpo takie wspomnienia poporodowe, nakłaniaja moje mysli by znów byc w
        ciazy .... co ja pisze... jeszcze nie teraz..
    • s.ivona Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 09:15
      przyszlam na swiat!!!!! kobitki, dzis sa moje urodziny... starzeje sie ale
      jakos humor mi dopisuje... moze dlatego ze mam cudnego synka, do ktorego dzis
      wstawalam tylko 5 razysmile))))) pozdrawiam i zycze milego dnia papa
      • mamazuzinki Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 09:38
        Idzie misio, idzie konik, małpka, piesek no i słonik. Wszyscy razem z balonami
        z najlepszymi życzeniami. Bo to dzień radosny wielce - masz już jeden roczek
        więcej!

        Pozdrowionka i całuski od mojego babińca;D
        • joanzac Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 10:37
          S.ivona: Wszystkiego najlepszego!!!
          Niech kazdy kolejny rok, bedzie lepszy od poprzedniego.
          I zdrowka duzo zycze, i pociechy z chlopcow (malego i duzego), i wszystkiego
          czego zapragniesz, niech Ci sie spelnismile))
          Pozdrawiam: Asia i Olciasmile)))))))
          • joanzac Po wizycie u lakarza. 01.02.05, 11:32
            Bylysmy z Olcia u lekarza. Wazy 8500! Ledwo przytaszczylam ja do domu.
            Nie chcialo mi sie brac wozka, bo blisko mamy.
            Pani Dr zwiekszyla nam dawke wigantolu. Stwierdzila, ze jak siedzi i zacznie
            chodzic, to trzeba.
            No i niestety jakies uczulenie dopadlo Olesad(( Trzeba sie bedzie sterydami
            ratowac,brrr. Dobrze, ze nie na buzke.
            Co do szczepienia od grypy, to nam odradzila. Wiec nie szczepilysmy.
            Zalecila szczepienie dla domownikow, ale ja cos dzisiaj znowu przeziebiona
            jestem, wiec tez nie moglam.
            Ostatnio jekies infekcje podlapuje i caly czas jest mi zimno.
            Kasia, czy ty czujesz sie juz lepiej?

            Dzisiaj poczatek nowego miesiaca i mamy tu malych jubilatow!
            Wszystkiego najlepszego rowniez dla dzieciaczkow z 1-szegosmile))

            Trzymajcie sie kobitkismile
            • aka_78 Re: Po wizycie u lakarza. 01.02.05, 12:28
              ja ide z Kacha do pediatry w przyszla srode
              a poki co u nas koszmar - ida zeby....
              wymacalam juz dolne jedynki i trojki
              w nocy pobudka co godzine, zaczynam znowu wracac do spania z Kasia, bo przy
              cycku jakos jej sie lepiej spi...
              mam nadzieje, ze dlugo to nie potrwa wink
      • aka_78 Re: 28 lat temu..... 01.02.05, 12:23
        najlepszego!
        duzo radosci, usmiechu i optymizmu w codziennym zyciu!
        no i zdrowia oczywiscie
      • aka_78 7 lat temu... 01.02.05, 12:23
        zaczelam prace w obecnej firmie - mam nadzieje, ze byly to te chude lata wink))))
        • kasia011 Re: 7 lat temu... 01.02.05, 13:21
          Czesc Dziewczynki!

          Iwonka, sto lat, sto lat, duzo usmiechu, zero zmartwien, samych radosci i jak
          najszybciej przespanych nocek!!!!!!


          dziekuje Iwonkom, Asi, Monice i wszystkim za wsparcie i dobre slowa... po dole
          juz sladu nie ma, to chyba tak musi byc raz dolek raz gorka, moze to wynik
          hormonow? braku @ tak sie u mnie uzewnetrznia? przeziebienie siedzi uparcie i
          nie chce pojsc, nocka byla nieciekawa, ale nie z powodu Oli tylko przez ten bol
          gardla, nie wiem jak mam oddychac, gardlo boli i nos jak z niego korzystam tez!
          trudno jakos musze przetrzymac, pije syrop prawoslazowy i jak narazie marne
          efekty.

          wiecie co doszlam do wniosku, ze ja chyba Ole glodze bo w porownaniu do Waszych
          schematow to my jestesmy daleko, ale nie wiem jak ja zmusic zeby jadla wiecej,
          poprostu nie chce i koniec, az ciekawa jestem ile wazy i czy dalej jest w 75
          centylu bo w porownaniu z tym co kiedys jadla to teraz jest z niej niejadek...
          a powiedzcie mi jak robicie kaszke kukurydziana (ja zrobilam raz na swoim
          mleku) to czy to jest taka gesta papka czy raczej tak jak mleko plynne? bo moje
          bylo plynne i nie wiem czy nie dalam za malo kaszki ale zrobilam zgodnie z
          przepisem na opakowaniu...

          Aka_78 to na 100% byly chude lata!!! teraz bedzie lepiej smile)

          Sciskamy Was wszystkie cieplutko i dzisiejszych wszystkich JUBILATOW!!!

          Kasia i Ola
          P.S. ponowie swoje pytanie wink) czy jest ktos jeszcze w naszym towarzystie bez
          zabkow tak jak moja Ola?
          • leefka zabki i inne 01.02.05, 15:37
            kasiu011,
            zgłaszam się z bezzębną Tosią smile Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że jej
            córce pierwszy ząbek wyrósł w 13 miesiącu życia! Więc chyba jeszcze mamy
            czas smile
            Mam nadzieję, że Tośka mi dzisiaj nie skasuje wiadomości jak ostatnio, bo wtedy
            się napociłam, a dziecko przy pomocy jednego klawisza załatwiło mi sprawę.

            PICIE
            Tosia wypija średnio jedną butelkę soku dziennie (Gerbera lub Bobvity), ma się
            rozumieć na raty, choć zdarza się mniej i zdarza więcej.
            Pije głównie z niekapka, choć na zmianę daję jej też kubek treningowy z Canpolu
            i czasem wodę z kubeczka o takich zaokrąglonych brzegach (w tym ostatnim
            przypadku większość ląduje na śliniaku). Początkowo z niekapka wyciągałam
            zaworek, bo Tośka nie umiała ssać, ale teraz radzi sobie jak złoto i sama się
            obsługuje. Zamieniłam jej też ustnik z białego na zielony, czyli
            ten "doroślejszy" wink

            JEDZENIE
            Tuneczku, zachęciłaś mnie do tego, żeby zacząć dawać Małej jakieś
            bardziej "ludzkie" jedzenie i chyba też zacznę podawać już nasze obiadki w
            nieco zmienionej formie. Do tej pory jesteśmy tylko na zupkach słoiczkowych, a
            to staje się dosyć drogim wyjściem, bo oprócz zupek są deserki, soczki. Kaszek
            Młoda jakoś nie toleruje, za to ostatnio z zapałem pogryza chrupki kukurydziane
            i kawałki banana. Cała jest potem uciaprana, ale ile ma radochy z tego, że
            może jeść samodzielnie! Poza tym nadal cyc - teraz już trzy razy dziennie:
            rano, koło południa i przed snem.

            POSTĘPY
            Wiem, że w porównaniu ze znaczną większościa rówieśników to, co udaje się Tosi
            pewnie pozostaje już historią dla Waszych maluchów, ale z radością mogę Was
            poinfofmować, że od dwóch tygodni Tosia WRESZCIE obraca się na wszytkie strony
            (a nie tylko z brzucha na plecy i z pleców na boki), ładnie siedzi i czasem
            udaje jej się podciągnąć samej do siadu. Rwie się też do stawania, ale staram
            się jej na razie nie pionizować, bo mamy zalecone ćwiczyć raczkowanie (a Młoda
            wciąż nawet nie pełza sad)
            No i gaduła jest z niej okropna, mój Mąż woła na nią ostatnio Hanka (że niby
            nadaje jak Bielicka) smile No i przekochana jest, ale to chyba wiadome smile

            Ups, muszę kończyć, bo za pół godziny jedziemy po krzesełko do karmienia dla
            Młodej, a tu jeszcze trzeba coś na ruszt wrzucić: swój i Małej.

            Pozdrawiam Was wszystkie i strasznie żałuję, że tak mało mam teraz czasu na
            zaglądanie tutaj.
            • kata74 Re: zabki i inne 01.02.05, 16:17
              kasiu my też bezzębne smile)))))

              karmienie, dość uważam ładnie ustabilizowałam i teraz jemy o reguralnych porach
              7- 150 ml melczka
              8.30 -herbatka z soczkiem ok100 ml
              10- 120 ml mleczka
              11.30- deserek 140g
              jak się mamuni przypomni to znów herbatka z soczkiem ok100
              14= zupka lub obiadek 200g
              17-120-150 ml melczko
              jak się mamuni przypomni to znów herbatka z soczkiem
              po kąpieli 180 ml. mleka

              soczek wychodzi mi 1 butelka na 2 dni

              mam pytanko do dających kaszke- zalecają wprowadzać nowy produkt rano, a ja
              chcialabym dodawać tylko wieczorem? czy ktoś ma pomysł jak to rozwiązać?
          • joanzac Re: 7 lat temu... 01.02.05, 16:15
            A ja 7 lat temu bralam slub! Tzn. wczoraj minelo.
            I mam nadzieje, ze to tez byly te "chude" lata w naszym malzenstwie.
            Czyli od dzisiaj bedzie juz tylko lepiej!!!
            Aka tobie tez tego zyczesmile

            Kasia te zabki jak sie posypia u Oli, to nie zdazysz liczycsmile))

            Pozdrawiam
            • kata74 nefrolog 01.02.05, 16:40
              Nasz historia z nefrologirem

              chicałabym was ją opisać ale nie mam siły. wynik historii jest nastepujący

              pani nefrolog usiłuje nas wysłać na badanie Julki - zdjęcie czy nie ma refluksu-
              z cewnikowaniem i ze znieczuleniem i naświetlaniem.

              od lekarza rodzinnego usłyszałam że nawet gdy refluks u dziecka jest to i tak
              do 3 roku życia nie podejmuje się żadnych ingerujących działań nalezy jedynie
              dbać o jalowy mocz

              dziś bylam u nefrolog która stwierdziła na wiadomośc że nie chcemy na badanie,
              na dobre wyniki nawet nie spojrzała, na sugestie że mocz był źle badany bo go
              źle "łapałam" nie zwróciła uwagi
              -mam podpisac oświadczenie że na wlasną odpowiedzielnośc nie zrobie dziecku
              badań,
              - jak w 7 roku życia nereczki nie będzie no to...pani wie, ja już raz pani
              tłumaczylam

              szukamy nowego nefrologa bo tak chyba bedzie najrozsądniej

              kto to ostatnio wyzwyał na lekarzy- mamazuzinki??? ja też mam dziś dosyć
              • s.ivona Re: nefrolog 01.02.05, 17:24
                czesc
                Dziekuje za wszystkie Wasze zyczeniasmile)) moj maz zapomnial i nawet nie
                zadzwonilsad ech zycie!

                Kata - ja po raz pierwszy wprowadzilam nowa kaszke na noc, byla to
                kukurydziana. nic sie dzialo ale Szymon ani myslal nocy przespac. obudzil sie
                po dwoch godzinach i dal sie uspokoic tylko mlekiem!!!! bylam w szoku ale
                kolejnej nocy juz mu nie dalam i przetrzymalam do 4. tak jest do tej pory. choc
                potrafi np jak dzis przespac do 6 bez jedzenia (co nie znaczy ze sie nie
                budzi). wszystkie inne nowosci wprowadzalam rano. jesli sie martwisz jak Julka
                zareaguje na nowa kaszke (tzn czy nie bedzie sensacj brzuszkowych) to moze daj
                jej raz kaszke rano o tej 7. zobaczysz czy w ogole zje. jesli bedzie ok to
                nastepnym razen dasz wieczorem. ja na 210 ml mleka daje ok poltorej lyzeczki
                kaszki. wychodzi plynna i podaje przez butelke. stopniowo mozesz zwiekszac
                ilosc kaszki az wyjdzie Ci gesta. jesli robisz kaszke na mleku modyfikowanym to
                radze: najpierw zagotowac wode, wlac do butelki i dodac kaszke. wymieszac zeby
                sie lekko rozpuscila zeby nei bylo grudow, przestudzic i dac mleko.

                odnosnie nefrologa to poszukaj na forum prywatnym, tam jest specjalne dla
                dzieci z refluksem. moze sie czegos dowiesz. o ile Ci dobrze zrozumialam to
                wyniki sa ok? w takim razie ja tez bym poszukala innego lekarza. trzymaj sie
                dzielnie. ucalowania.
              • mamazuzinki Re: nefrolog 01.02.05, 18:16
                hejka
                Jest forum prywatne na temat refluksu, sama korzysałam z porad. Mamuśki sa po
                przejściach , doświadczone. Opisz tam swój problem
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22158
    • s.ivona Re: do kata74 01.02.05, 17:26
      Kasia a co z oczkiem u Julii? poprawilo sie?????? mamy nadzieje ze tak!!!!!!
      • kata74 Re: do kata74 01.02.05, 17:58
        zaobserwowalam jakby ruch tej gulki z góry powieki na dół, tłumacze sobie
        że "schodzi", mam nadzieje bo opócz tego nie ma widocznej poprawy. chyba
        pojdziemy na kontrole w czwartek to zobaczymy czy moje przeczucia się
        sprawdzają oby!!!

        dziękujemy za troske!!!
        • joanzac Re: do kata74 01.02.05, 21:29
          Macie sie z tymi lekarzami! Ja ich specjalnie nie potrzebuje i lepiej, zeby tak
          zostalo. Ale o kaszce to moge napisac.
          Wprowadzalam kaszke jak karmilam piersia i to wlasnie wieczotem. Myslalam, ze
          jak zje cos bardziej tresciwego, to bedzie przesypiac nocki. Guzik z tego
          wyszlo. Nie chciala jesc na poczatku z butelki, wiec zrobilam gestrza i
          podawalam lyzeczka. Bardzo malo na poczatek 20-30 ml. Pozniej oczywiscie byl
          cyc do woli. Jak sie oswoila ze smakiem, to zostala nam do pokonania bariera
          przed butelka. Wiec zmienialam na kubek niekapek. I bylo raz z butli, raz z
          kubka. Szybciej nauczyla sie pic z kubka, ale jak zalapala o co chodzi ze
          ssaniem, to butelke szybko zaakceptowala. Jakos gladko nam to poszlosmile
          To, ze zaczynalam dokarmiac ja nowosciami wieczorem (tzn tylko kaszka) nie
          wzbudzilo zadnych rewelacji, ale podkreslam, zaczynalam od bardzo malych
          ilosci.
          Teraz wcina az milo popatrzecsmile))
          Powodzenia
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 01.02.05, 22:08
      Oj, nie mam czasu niestety pisać ani czytać, ale chciałam tylko przypomnieć że
      jestemsmile) Zaczęłam się udzielać na forum prywatnym lipcóweczek, mam nadzieję że
      nikt nie będzie miał mi tego za złe, bo Alunia jest już lipcowa, ale miała być
      czerwcowa. Pozdrawiam Kaisa z Alą
      • duszka6 Po troszeczku 02.02.05, 03:23
        Witajcie dziewczyny,

        jestem opozniona w pisaniu (tylko w pisaniusmile)), bo mezusiowi zapsul sie
        komputer i teraz do pracy zabiera moj, a wiec moge pisac jedynie wieczorkami.
        Potrwa to jakis tydzien, bo tamten koputer powedrowal do serwisu.

        Jako ostatnia chyba, ale nie spozniona, bo u mnie dopiero 19.15smile skladam
        Iwonce wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!

        czytam co napisalas aka78 i u mnie tez tak bylo, ze przez zabki zaczelam brac
        Szymonka zeby spal ze mna. Wystarczyl tydzien i juz sie tak przyzwyczail, ze
        kolejne 2 tygodnie musialam go oduczac. Mam nadzieje, ze Kasia bedzie bardziej
        zdyscyplinowanasmile Aby te zabki juz wyszly...

        Kasiu011: ja robie kaszke kukurydziana na wodzie. Dwie lyzki stolowe zalewam
        wrzaca woda i mieszam, na poczatek wody daje ok 40ml. Chwile czekam, kaszka
        peczniej i robi sie gesta. Jak jest za gesta to jeszcze dolewam wody i studze.
        Ja wole gesta robic, latwiej sie karmi lyzeczka.

        kasik81: jasne, ze mamy przeciwko zebys nas opuszczala!!!smile Gdzie Ci bedzie tak
        dobrze jak u nassmile Nie zapominaj o nas i chociaz od czasu do czasu daj znac co
        u Was!

        Pozdrawiam Was i chyba pojde spac, bo cos zmeczona jestem, tylko jakby
        powiedzial moj maz: po czym? smile))
    • s.ivona Re: co o tym sadzicie? poradzcie! 02.02.05, 10:48
      Wczoraj bylam z Szymonem u kolezanki. ma ona 2 letniego synka. chlopcy ladnei
      sie bawili, Szymek pozwalal sie brac ne rece. ladnie jadl obiadek u nich. niby
      wszystko ok. ale noc byla straszna. plakal od 2 do 4 prawie non stop. jak go
      bralam na rece to sie uspokajal, odkladalam do lozezka - placz. bralam do
      siebie do lozka - skory do zabawy, bez ochoty spania. nerwy mi poszczaly.
      mialam dosc. a teraz moje pytanie - czy dziecko w ten sposob moze odreagowywac
      nowe wrazenia? spotkania z obcymi ludzmi? co ja mam robic? jak mu pomoc? czy u
      Was tez sie tak zdaza? napiszcie cos, prosze........................
      • kata74 Re: co o tym sadzicie? poradzcie! 02.02.05, 11:19
        mam podobny problem. to znaczy moja Juli nie ma reguły jesteśmy same całydzień
        śpi raz super raz nie, spotykamy się z innymi raz szaleństwo raz nie, nie moge
        zaobserwować czy jest jakaś zasada w jej zachowaniu.
        ciekawią mnie wasze opinie
        • kasia011 Do Aleksandry Marii!!! od Joanzac ;)) 02.02.05, 11:40
          Olu, z okazji Twojej pelenej osemeczki:
          wesolutkiego kolejnego miesiaca, pelnego wrazen i nowych odkryc, malo lez a
          duzo smacznego jedzonka, zebys mamusi w kosc zabardzo nie dawala, choc troszke
          to nalezy, bo sie mama rozleniwi od tego "nic nierobienia smile)", usciskow i
          caluskow i abys sie smiala i smiala i smiala
          zyczy Kasia

          kkkkkkkkdhg ihuyiopok;''\soiffipooooooooooo oooooooo

          i Aleksandra Maria wink)
          • kasia011 do Leefki i S.Ivonki 02.02.05, 11:47
            Olu, my dajemy kaszke kukurydziana niesmakowa, dodaje do deserku zeby go troche
            zagescic, ryzowej lekarz powiedzial zeby sie jeszcze wstrzymac i nie dawac (ale
            zabij mnie nie wiem dlaczego bo nie zapytalam taka jestem inteligentasmile) ) o
            mleczku modyfikowanym nie wypowiem sie bo nie stosuje ale jestem tez ciekawa
            opini na jego temat...

            Iwonko, u nas podobnie jak u przedmowczyni, nie ma reguly z tym spaniem i nie
            wiem czy to ze jest gorzej czasami to efekt nowosci w zyciu dzieciecia czy moze
            zbytniej rutyny, bo z tym to jest naprawde roznie, a ostatnio jak nam tak sie
            strasznie budzila z placzem przez kilka nocy to lekarz zasugerowal zwolnienie z
            poszerzaniem diety i odstawilismy soczki i Ola sie uspokoila, widocznie za duzo
            na jej maly brzuszek wink moze u Szymka tez cos z jedzonka nie podpasowalo?

            Pozdrawiamy,
          • joanzac Re: Do Aleksandry Marii!!! i Kasi. 02.02.05, 14:14
            Dziekujemy, dziekujemy!!!
            I pozdrawiamy podwojna imienniczke z mamasmile)))

            Te "nic nierobienie" ostatnio mnie strasznie meczysmile))
            Olcia chyba przechodzi kryzys osmego miesiaca, bo oderwac sie ode mnie nie
            mozesmile Tak sie do mnie tuli i tuli i z oka mnie nie spuszczasmile)))
            Stala sie nieufna do obcych, przyglada sie jakis czas z powaga ale pozniej juz
            sie usmiecha. Ostatnio na widok dawno niewidzianego wujka, to nawet skrzywila
            sie do placzu. Musialam go pouczyc!, bo pchal sie do niej na sile.
            Poza tym jest OKsmile))
            Pozdrawiamy, ide ja poprzytulac, to moze da mi cos jeszcze popisacsmile
            • kata74 namiary na forum o refluksie 02.02.05, 14:36
              mamozuzinki serdeczne dzięki za namiary na forum o refluksie bardzo dużo
              konkretnych informacji. sama bym na to chyba nie wpadła że takie forum może być.
              • kata74 no i katarek 02.02.05, 14:44
                Tak się cieszyłam że u nas na szczeście nic a tu w nocy zabulgotało a rano leci
                przeobrzydliwy katar.

                Już byłyśmy w przychodni, na razie - tylko katar, żadnych innych zmian,
                gorączki brak. Oby się nic nie rozwinęło czego i Wam wszyskim życze
                • joanzac Re: O wszystkim. 02.02.05, 22:33
                  Czesc kobitki!
                  Moja Olcia na 8 miesiaczek opanowala sztuke podnoszenia pupy!!!
                  Wyglada przesmieszniesmile)) Moze zacznie zaczkowac???

                  Z jedzeniem wiekszych problemow nie mamy. Wcina:
                  8 rano 200ml mleka z miarka kaszki
                  10-11 deserek lub owoce
                  ok 12(czasami)pare lykow mleka
                  13-14 zupa (cala miche wyjada)
                  16 150ml mleka+kleik kukurydziany
                  pozniej sa chrupki i soczek (ale marnie go pije)
                  20.30 210ml mleka z 2-3 miarkami kaszki. I lulu!

                  Nie trzymam sie sztywno schematu i godziny sa ruchome, ale mniej wiecej o tych
                  porach je. Sokow pic nie chce i nie wiem jak ja do nich przekonac. Wypije, ale
                  50-60ml na dzien.

                  Podaje jej bebilon pepti i dla zmiany smaku dosypuje miarke kaszki albo kleiku
                  kukurydzianego. Na wieczor to juz wiecej dodaje. Kaszki smakowe, rozne: byla
                  jablkowa, owoce lesne, z bananem, teraz je malinowa i jablko+gruszka.
                  Czasami odmawia wspolpracy z jedzeniem, ale na krotko.
                  Raz wieczorem zjadla zaledwie 100ml kaszki a spala tak samo jak zwykle i
                  sniadanko ok. 8 dopiero. Innym razem zjadla cala butle na kolacje i obudzila
                  sie przed 6 glodna. Nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Ogolnie jest OKsmile))

                  Dzisiaj jej nowa zabawke przygotowalam, a raczej miejsce do zabawy. Dmuchany
                  basenik, ale cos szybko sie znudzil. Hustawka jest najlepsza, smieje sie w
                  glos!!!
                  Iwonko, jak przeczytalam o tym wypadku na hustawce, to od razu zaczelam
                  sprawdzac, czy z moja wszystko ok, bo nie jest nowa i tez jakas czesc mogla sie
                  zuzyc. Ale jest dobrze, ta moja to jest stojaca. Skoczka nie mam nawet gdzie
                  zaczepic.

                  Ze spaniem po "cizkim" dniu, to roznie bywa. Zaobserwowalam u Oli, ze jak jest
                  duzo wrazen, ale osoby te same, to spi dobrze. Jak w ciagu dnia pojawiaja sie
                  nowi ludzie i jakies nowe zjawiska, to roznie bywa. Ale pisalam juz dzisiaj, ze
                  od pewnego czasu Ola ma kryzys 8 m-ca, wiec chyba cos w tym jest.
                  Nie reaguje drastycznie, ale powaga to sie taka zrobila, ze ho, ho!

                  Kata, mnie ciagle probuje dopasc katar, ale udaje mi sie z nim walczyc. Ola tez
                  cos pokichala dzisiaj (pewnie przeze mnie). Zobaczymy jutro. A Julcia niech
                  wraca do zdrowka, bo juz dosc sie nacierpialasad((

                  Pozdrawiam wszystkichsmile))
                  ps. Duszko, Ola ma 2 zabkismile
                  Zobaczcie Moja Olcie w karnawale!
                  • mamazuzinki waga i inne 03.02.05, 01:05
                    hejkaaa
                    Heheh jak to dobrze sie napić piwka i wyluzować...... Jutro będe miała oczy na
                    zapałki ale co tambig_grinbig_grinbig_grin

                    Byłam dzisiaj z Zuzią na szczepieniu waży klopsik 9600 i ma 73 cm 90-ty
                    centylek. Gruba huba bubabig_grinbig_grin

                    Cóś mi sie wydaje że niebawem moge się spodziewać raczkowainia. Juz nie pada
                    tak bezwładnie na ryjek z pozycji siedziącej tylko zatrzymuje sie na
                    kolankachbig_grinbig_grin

                    pozdrowionka ide wreszcie spac big_grinbig_grin
                    • joanzac Dzien Dobry:))) 03.02.05, 09:41
                      Witajcie kobitki!
                      Jak nocka minela?
                      U nas troszke niespokojnie, bo ciagle sie wiercila w lozku i musialam wstawac
                      ja okrywac.

                      Czy szykujecie sie do tlustego czwartku?
                      Moja tesciowa, to piecze paczki dla calej rodziny i juz maz dzwonil, ze
                      przywiezie cala fure. Co jak co, ale paczki to dobre robismile))

                      Przez ostatnie 3 dni, to moj chlop nie mial wstepu do domu, bo jakies chorobsko
                      go zwalilo, wiec nie chcialam ,zeby zarazki nam tu roznosil, ale juz dzisiaj
                      tak sie za nami stesknil, ze przyjedzie.

                      Milego i tlustego dzionka!!!
                      • bioo Re: Dzien Dobry:))) 03.02.05, 11:47
                        pamietacie nas jeszcze?
                        jetesmy ciągle, ale tak jakos osttnio sie troche życie pokomplikowało, ze nie
                        było czas ani chceci na czytanie, nie wspomne o pisaniu .....
                        ale dzis jest tłusty czwartek, zjadłam paczusia, wypiłam kawusie i triszke
                        lepiej to wyglada :o) tak trzymac....
                        my nie raczkujemy, tylk troszke pełzania, ale malutko, okreca sie wokół własnej
                        osi, i brzuszek to ulubiona pozycja, a pomyslec ze jeszcze tak niedawno
                        Małgosia nie znosiła takiego lezenia. Gada bez przerwy, od wczoraj takie
                        chrypowato-kaczorowo Donaldowate dźwięki, takie fajne, sama się przy tym smieje
                        w głos! jemy codzienie miske zupki (gotuje sama, od 3 dni na miesku) najlepiej
                        smakuje z buraczkiem, jabłuszko strte lub deserek słoiczkowy. Czy mozna
                        banany? dzis dałam odrobine z jabłkiem, ale nie wzbudził zachwytu.A ttak to
                        przede wszystkim mleczko cycusiowe, jest mniam ale nie mozna przy malej jesc bo
                        placze, wyciaga łapki i ma takie "głodne" ślipka, co jeszcze mozna dawac do
                        jezenia? bo mam wyrzuty ze ja głodze... matak wyrodna ze mnie.
                        Nocki różne, ostatnio sporo płaczu, nawet przez sen, ale to ewnie nerwy w
                        mleczku przechodzą, musi byc lepiej, prawda? :o)
                        zebow brak

                        pozdrawiamy cieplutko, spróbuje nadrobic zaległe posty
                        • joanzac Tlusty czwartek! 03.02.05, 13:21
                          Poczytajciesmile))
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=20194228&v=2&s=0
                          Smacznegosmile
                          • kata74 Re: Tlusty czwartek!+porady prosze 03.02.05, 15:43
                            ja mam żelazne postanowienie niejedzenia słodyczy od całego tygodnia to i się
                            na pączka dziś nie złamie, zreszta nie wychodze z domu to nie kuszą

                            Kobietki poradźcie mi jak w humanitarny sposob posługiwać się gruszką?? u nas
                            jest taki wrzaskm taki płacz że ja zaledwie po 2 dniach nie mam siły. najpierw
                            kropie oczko- wrzask, potem zakrapiamy nosek ale to jeszcze jakoś idzie
                            natomiast z tą gruszką to jet koszmar po prostu, mała ryczy jak juz widzi że
                            mam ją w ręku. Przcież ja nie mam siły jej utrzymać jak ona tak wierzga a
                            wsadzenie koncówki do nosa i to jeszcze zeby było płytko to po prostu
                            niemożliwe.

                            nocka koszmar kolejny od 2-6 jak było klepanie po pleckach to spała ok3-8
                            minut, jakakolwiek przerwa płacz, pradopodobnie nie umie oddychać buzią i
                            się "przytyka" i budzi. ok6.20 zasnęla a obudził nas budzik męza 6.50 (jego
                            samego nie), musiałam mieć coś w oczach niedobrego bo tak szybko to się nigdy
                            do pracy nie ubierał wink

                            mam już podniesione łózeczko, maść majerankową, sol fizjologiczną, krople
                            homeopatyczne, gruszke, i namiary na inhalacje przychodzi wam coś do głowy
                            jeszcze matki zaprawione w katrkowym boju???

                            a tak się cieszyłam że nas infekcje nie zaatakowały...buuuuuuu
                            • kasia011 Re: Tlusty czwartek!+porady prosze 03.02.05, 16:14
                              Kasiu, u nas Ola tez nie tolerowala gruszki ale kiedys przez przypadek dalam
                              jej zeby sie nia pobawila (oczywiscie uwazalam zeby nie wsadzila do oka) i od
                              tamtej pory zwierz zostal udomowiony i teraz Ola jak widzi ze biore gruche to
                              sie usmiecha i mruzy oczka, czyscimy nosek bez histerii. Czasami przed operacja
                              jest zabawa, czasami po ,moze troche niehigienicznie ale grunt ze Ola nie
                              prostestuje, bo naprawde wierze ze moze to byc problem. Ja poza inhalacja i
                              stwrimarem i nasivinem nic innego nie stosowalam. Nie wiem jak jeszcze pomoc.
                              Moze sprobuj nawilzyc powietrze w mieszkanku?
                              Kasia
                              Trzymamy kciuki zeby katarsko szybko sobie polazlo wink)
                              • joanzac Re: Tlusty czwartek!+porady prosze 03.02.05, 16:55
                                Podczepiam sie wstecz, bo tlumow nie widac, wiec latwo znalesc.
                                Kata, sprobuj jeszcze polozyc Jule na brzuchu jak tylko zakroplisz nosek. Czesc
                                powinna sama wypynac. Moze trzeba jej zmienic punkt widzenia albo lezenia, to
                                moze da sie nabrac. Powodzenia. Moja Olcia tez gruchy nie lubi ale jakos
                                toleruje (na krotko).

                                Ja sie objadam ile wlezie. Cala miche paczkow dostalam, moze na jutro jakis sie
                                uchowasmile
                                Pozdrawiam
                          • kasia011 Re: Tlusty czwartek! 03.02.05, 15:44
                            cos chudziuchno u nas na forum od wczoraj... czyzbyscie juz od wczoraj zaczely
                            paczki wcinac????
                            ja jeszcze zadnego nie zjadlam, czekam na meza, ma przyjechac z cala paka
                            hihi wink)

                            dziewczynki chcialam sie Was powradzic w kwestii powrotu do pracy, hm, jestem
                            przeszczesliwa ze moge z moja Olcia w domku siedziec i nie nie robic wink) ale
                            podzialalabym tez troche dla swojej bylej pracy, urlop wychowawczy mam do konca
                            marca i wypadaloby sie okreslic co dalej, i tak wczoraj wpadlam na pomysl ze
                            moglabym pracowac z domu, co o tym sadziecie?? teraz tylko kombinuje jak to
                            umotywowac pracodawcy, macie jakies pomysly?

                            Bioo, glowa do gory, ciesz sie ze szczescia posiadania swojego Skarbu a reszta
                            sie ulozy sama. Odezwij sie jeszcze do nas!!!!

                            Kasia
                            • joanzac Re: Praca:((( 03.02.05, 17:03
                              Kasiu, mnie tez juz chetnie by widzieli w pracy. Bronie jak tylko sie da, ale w
                              marcu to trzeba bedzie wrocic (chociaz na miesiac). Szczerze, nie chce mi sie
                              wracac, ale i kasy trzeba, wiec sie sama zastanawiam, co zrobic? Gdybym miala
                              mozliwosc w domu pracowac, to chetnie bym tak zrobila. Nie wiem czym sie
                              zajmujesz, ale pomysl super.
                              Ja lamie glowe dalej, moze jakas mysl naplynie. Mam nawet jeden pomysl, ale nie
                              moge sie jeszcze zorganizowac.

                              Pozdrawiam bioo i wszystkichsmile
                              • jaguar3 Praca:((( +grucha 03.02.05, 17:26
                                pączki 3 ledwo żyję, ale dobre były smile

                                grzuszka oj ile my przeżyłyśmy jak misiula miała przez trzy tyg katar.
                                Dać do zabawy nie mogłam wtedy miała chyba 3 miechy pomogło tv albo jakaś muza
                                najlepiej w trakcie reklam i jakoś poszło. Kładłam też na brzuszku po
                                zakropleniu i czasami wylazło.

                                A jak idzie raczkowanie u nas nic nie ruszyło, ale ćwiczymy

                                Praca fajnie, że macie do czego wracać mnie czeka szukanie nikt mnie nie goni
                                ale sama czuję, że wypadałoby. Też ciągle myślę co by tu robić żeby w domu
                                pracować. Narazie nic nie wymyśliłam sad

                                A może na katar to w sprayu coś lepiej szybko się zakrapla, bo tą solą to
                                trafić tzrba z tych pojemniczków.

                                Pozdrowienia i powrotu do zdrowia.
    • mabasia Katarkowe boje 04.02.05, 07:10
      I nas niestety dopdł ten straszny katar. Dla Jasia oropne przeżycie - coś bym
      zjadł a tu się nie da bo zatkany nos, spałbyma lae nie umiem oddychać buzią -
      koszmar po prostu. Tez mieliśmy Sterimar - psik do obu dziurek - chwila przerwy
      - wyciągnięcie kataru za pomoca gruszki, która Jas znienawidził do cna i potem
      Nasivin. - Niestety pomagało na krótko. Nawilżaliśmy pokój Jasia nawilżaczem,
      mial podniesione nogi łóżka i ok. 10 dni katar trwał. Ja zmęczona bojem z Jasiem
      o gruszkę - zamówiłam w Internecie FRIDĘ i bardzo szybko przyszła - udało mi się
      ja raz wypróbowac - Jaś nawet nie walczył. I rano było po katarze. Wię polecam
      ten ostatni sposób (hi, hi...)
      Pozdrawiam
      Baśka i Jaś (12.06.2004)
      • joanzac Re: Katarkowe boje 04.02.05, 08:52
        Czesc kobitki!
        Mabasia, co to jest ta FRIDA?
        Ola nie ma kataru, ale pytam na przyszlosc. Teraz taka pogoda, ze w kazdej
        chwili moze dopasc. Napisz prosze jak to uzywac i jak to kupilas?

        A jak sie maja inne katarkowe dzieciaczki? Czy juz lepiej?

        Wczoraj cos mnie natchnelo i zaczelam robic czapeczke dla Oli. Z bialej
        wloczki, szydelkiem, taka azurowa. Ciekawa jestem jaki bedzie efekt koncowy? Do
        wiosennych sukieneczek bedzie jak znalazl.
        Jaguar, raczkowanie u nas bez zmian. Sukcesem jest, ze Ola podnosi sie juz na
        kolanka i kleczy, wiec moze wkrotce?

        Pozdrawiam
        • mamazuzinki Re: Katarkowe boje 04.02.05, 10:19
          Hejka
          Ja tez stosowałam Fride przy katarku i uważam że dobrze oczyszcza.
          Tu jest link dystrybutora www.skandprojekt.pl/frida/index_frida.ht

          Wczoarj moja Zucha pierwszy raz zrobiła qpę jak dorosłabig_grinbig_grin Ledwo ją
          przewinełam a ona zaczeła cisnąć qpsztala. Zdjełam szybciutko pielunię i na
          kibelek Zuzełka.......... ale miała wielkie oczy.......... ale zrobiła. Muszę
          kupić nocniczek bo jeszcze nie mam i bedziemy sie uczyć.
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 04.02.05, 10:28
      czesc kobitki
      a co tu taka cisza??? przeczytalam wszystkie zalegle posty i chyba wiekszosc z
      Was sie kuruje!!! zdrowka zyczymy
      ***
      u mnie jakos leci. ciezko mi samej ale juz za 24 godziny maz bedzie.
      z nowosci - dalam Szymonowi danonka!!! i nic sie nie dzieje. nadal jeszcze
      czekam i obserwuje. dalam mu tez deserek gerbera z jogurtem i tez nic.
      Szymek nadal nie chce jesc mleka. daje mu sinlaca i zupki ale tez bez
      rewelacji. za to najbardziej lubi owoce. soczki juz mniej.
      Od paru dni Szymon coraz ladniej i pewniej siedzi ale nadal preferuje pozycje
      na brzuchu. Do raczkowania sie jeszcze nie zbierasad(
      ****
      Duszka - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!! Zdrowka i radosi!!!!
      ***
      Wracajcie wszyscy do zdrowia i na forum bo tu strasznie cicho i smutno!!
      ***
      marta.28 gdzie sie podziewasz?..........
      ****
      joanzac - zdjecia Oli w karnawale sa super!! ladnie sie bawi Twoja pannicasmile
      ****
      probuje uczyc malego picia z niekapka - porazka. nie wiezmie za nic do buzi.
      dawalam mu tez prosto z butelki, oblewa sie ale troszke pije. czy sa jakies
      takie kubeczki zeby z nich od razu pic? moze tak sie nauczy? znacie jakies?
      ***
      PRACA
      nie mysle o powrocie do pracy do jak sobie pomysle ze mam zostawic Szymona z
      kim obcym, dawac mu kase a sama pracowac w szkole z 30 dzieci w gimnazjum to mi
      sie odechciewa. a w podaniu to moze wystarczy napisac ze nie ma warunkow np
      zdrowotnych zeby poszla mala do zlobka (troche nasciemniac), wymaha ciaglej
      opieki. moze pracodawca zrozumie. a moze wystarczy pogadac ze po prostu chcesz
      zostac z dzieckiem w domu ale ronoczesnie pracowac?? chyba wszystko zalezy do
      tego jaki to czlowiek...

      to tyle chwilowo pozdrawiam papa
      • kata74 re: katarowe boje, nocnik, praca 04.02.05, 11:48
        co ja bym zrobiła bez tych waszych porad, dziękuję!!!!! wdrażamy, jest jakby
        ciut mniej kataru no i noc była znacznie lepsza. mam zapisany antybiotyk jakby
        co, którego bym chciała bardzo nie używać, ale jak pójdzie tak dalej no to
        chyba nie trzeba bedzie, oby...
        ###
        nocnik u nas jest, od chrzcin, niebieski, miniatura dorosłego kibelka..
        ####
        ja mam wychowawczy do konca kwietnia, jeny ja nie myśle, ja nie chce, ale
        musze........ buuuuuuuuuuuuuuuuu
        • joanzac Czapeczka! 04.02.05, 13:20
          Wczoraj zaczelam, dzisiaj skonczylam. Zrobilam zdjecia i zamiescilam!
          Ale mi wierszem wyszlosmile))
          Zobaczcie kobitki i powiedzcie mi czy nie jest obciachowa?
          Tylko szczerze prosze.
          Pozdrawiam
          • kasia011 Re: Czapeczka! 04.02.05, 13:29
            Asiu, z checia bym Ci powiedziala ale nie widze tej czapeczki na Waszych
            zdjeciach... cos robie zle??
            K
            • joanzac Re: Czapeczka! 04.02.05, 13:31
              Kurcze, jeszcze sie nie pojawilysad((
              Ale powinne juz byc.
              • kasia011 Re: Czapeczka! 04.02.05, 15:20
                Asiuuu!! bomba mi sie osobiscie podoba i to ta z kwiatuszkiem!! Mozna zlozyc u
                Ciebie zamowienie??
                Kasia
              • marta.28 Jestem 04.02.05, 15:21
                Oli chyba wychodzą górne jedynki. Na razie jednak ciągle wampirek (górne dwójki
                i dolne jedynki). W nocy wstaję ze 3 razy, więc chodzę nie wyspana. A dzisiaj
                mnie dobiła. Po porannej drzemce już ziewała a podczas popołudniowej czyli teraz
                już po pół godzinie się obudziła ale udało mi się ją uśpić. Płacze przy jedzeniu
                obiadku co jej się nie zdarzało. Czyli dziąsełka bolą.
                Wczoraj sama zrobiłam raczuchy na kozim mleku aby nie mieć wyrzutów sumienia
                (mała ma skazę białkową tak dla przypomnienia)

                No i ostatno jakoś mam doła i jestem przemęczona i nie wyspana więc jakoś tak
                ochoty mi brakuje aby coś napisać ale was czytamsmile

                Ja też jakaś zgęziała jestem, aż sobie dzisiaj napaliła w kominku aby się rozgrać.

                Czapka lepsza z kwiatuszkiem.

                Jak Ola miała katar to najlepiej jej było jak siedziała i wtedy sam wypływał.
                Jak katar jest lejący to gruszą się nie ściągnie. Uważajcie z tą fridą, żeby nie
                przesadzić bo czytałam na forum, że katar się wtedy przdłuża.
                • s.ivona Re: Jestem do marta28 04.02.05, 16:25
                  "Bo jest taki dzien i kazdy tak ma, ze czasem jest zle, ze jakos nie tak. A
                  potem jest noc i znowu jest dzien i uwierz mi ze usmiechniesz znow sie"!!!! mam
                  nadzieje ze te zabki szybko wyjda i bedzie spokoj. usciski ode mnie dla Ciebie
                  i od Szymka dla Oli smile))
          • s.ivona Re: Czapeczka! 04.02.05, 15:54
            joanzac kobieto masz talent!!!!! Ty do jakiegos domu mody sie zglos, furrore
            zrobiszsmile)) oczywiscie z kwiatuszkiem czapeczka, jest boska.... zapisze sobie
            Twoj adres na priva i jak bede miala dziewczynke lub chrzesnice to moze zrobisz
            mi takie cudo (tak po starej forumowej znajomosci). super smile))
            • joanzac Re: Czapeczka! 04.02.05, 16:52
              Dzieki Dziewczyny!!!
              To mnie zachecilyscie. Juz od dawana myslalm, zeby cos pozytecznego zaczac
              robicsmile))

              Kasiu, jest mi bardzo milo ze zechcesz miec taka sama dla Oli, juz zabieram sie
              do roboty!!!
              Napisz na gazetowy albo joannazac@o2.pl
              S.ivono, napewno zrobie po "starej" znajomosci.
              Kurcze, ale sie ciesze, dodalyscie mi skrzydel!!!
              Pozdrawiam
              • s.ivona Re: Czapeczka! 04.02.05, 20:36
                dzieki Asiu, jakby co to bede pisac.
                Ty kiedys pisalas ze robisz takie rzeczy, ze pracujesz w jakiejs firmie ktora
                sie zajmuja rekodzielem czy jakos tak... co jeszcze recznie robisz (tak z
                ciekawosci pytam)? lubisz takie rzeczy? choc to chyba teoretyczne pytanie
                sadzac po tym jak zrobilas czapeczke. produkujesz takie rzeczy na skale lokalna
                czy krajowa?
                • joanzac Re: Czapeczka! 04.02.05, 21:43
                  Iwonko, lubie taka "dlubanine", szczegolnie jak sie komus podoba. Poza tym
                  odpreza! Siedze sobie i dziergam,licze oczka i uwazam, zeby sie nie pomylic i o
                  niczym nie mysle. Mozna sie zrelaksowac.
                  Ta czapeczka to moj debiut! pierwszy raz cos takiego zrobilam, dlatego pytam
                  Was o zdanie. Do tej pory wyszywalam, glownie krzyzykiem. Fajne rzeczy Oli
                  zrobilam. Jeszcze w ciazy wyszywalam sliniaczki i przygotowalam obrazek na
                  pamiatke narodzin (musze Wam pokazac)z imieniem i data narodzin.
                  A w pracy, poza zwykla obsluga klienta, zajmuje sie dekoracjami (glownie okien)
                  Tez fajna robota, ale godziny okropne, dlatego nie chce mi sie wracacsad((

                  Ale reklame sobie robie na forumsmile))

                  Teraz, kiedy jestem w domu moge to i owo zrobic i pomyslalam, ze mozna te
                  moje "wypociny" ludziom pokazac. Jakby bylo zainteresowanie, to moze nie
                  myslalabym o powrocie do pracy?
                  Trzeba cos robic a na mysl o zostawieniu Oli to mi sie smutno robi.
                  To tyle o mnie. Pewnie Was zanudzilamsad

                  Pozdrawiam
      • dagab3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 04.02.05, 15:28
        Witam wszystkie mamy czerwca 2004 smile
        trafiłam tu do Was całkiem przypadkiem. ilośc postów mnie poraziła, a wybiórcze
        (niestety) przejrzenie ich skusiło mnie aby tu do was zapukać i sie
        przedstawićsmile
        nie wiem czy tak z butami mogę big_grin
        12 czerwca 2004 urodziłam Jasia. Wspaniałego, cudownego milusińskiego, którego
        z mężem ubóstwiamy.
        Jaś rozwija sie znakomicie. Od dwóch tygodni samodzielnie siedzi. od niespałna
        dwóch miesiecy przewraca sie na brzuszek. jest bardzo żywy i ciekawy świata.
        Pierwsze dwa miesiące jaś był istnym aniołkiem. nigdy nie miał kolek, spał
        prawie cały czas i budził sie tylko na cycusia, bardzo mało płakał. Moja
        siostra po jakiś dwóch miesiącach cudem usłyszała jego kwilenie smile
        Gdy miał 3 miesiące zaczął przesypiac prawie całe noce, budził sie dwa razy (i
        to w porywach). no ale dobre czasy sie skończyły od 4. m-ca życia. Pobudka co
        godzine lub dwie. Cycuś w nocy nieodzowny. Od tego też czasu zrobił sie
        bardziej marudny. Myślałam, ze to ząbki, ale pierwszy wyszedł mu jak 3 tyg
        temu smile drugi zaś niespałna tydzień temu.
        Jaś bardzo szybko nudzi się zabawkami. ciągle potrzebuje nowych bodźców.
        Potrafi zamęczyć na śmierć smile,ale jest naprawdę kochany. najbardziej lubi drzec
        gazety. gdy mi natomiast towarzyszy w kuchni to uwielbia drewniane łyżki,
        trzepaczki, sitka, itp wszytsko co bezpieczne oczywiście smile
        W ogóle przedmioty użytku codziennego (telefon, pilot do wieży) to najlepsze
        zabawki smile
        **********

        mam pytanie, czy wasze pociechy też tak szybko nudzą sie zabawkami i musiecie
        co jakis czas zabawiać czymś nowy?
        jak spędzacie czas ze swoimi maluchami ?

        pozdrawiam serdecznie!!!!!
        dagab3 i jaś 7,5 m-ca
        • s.ivona Re: witamy 04.02.05, 16:03
          czesc dagab i witaj nam Jasiusmile) pewnie ze mozesz sie przylaczyc, bedzie
          razniejsmile))

          Moj Szymon tez szybko sie nudzi zabawakami. wlasciwie to moge powiedziec ze
          jakos zabawki mu nie odpowiadaja. lubi za to gazetysmile), pudelka (mozesz sama
          zobaczyc zdjecia hihihi), kable, butelki, nakretki, wszystko oprocz zabawek.

          Ja rano jak wstaje to chwile bawie sie z malym lub daje mu w/w "zabawki" a sama
          troche czytam na forum, potem idzie spac, jedzonko i spacerek. zawsze trzy
          godziny ale dzis tak zmarzlam ze po dwoch mialam dosc i wrocilam do domusmile
          teraz maly buszuje na podlodze w pogoni za jakims szeleszczacym papierem. po
          poludniu mu czytam, budujemy wieze z klockow, uczymy sie rackzowac, sluchamy
          kolysanek. czasesm to wrecz zostawiam malego samego zeby sam sie soba zajal.
          nie chce go uczyc ze zawsze ktos sie z nim bawi. jak jest maz to est
          podrzucanie, hustanie, noszenie, lazenie po tacie itp czyli bardziej takie
          ruchowe zabawy. ja nie mam na to sil wiec bawie sie na podlodze.

          pozdrawiam
          • joanzac Re: witamy 04.02.05, 17:06
            Czesc Dagab z synkiemsmile))
            Mam nadzieje, ze sie zadomowisz na dobre na forum>

            Pozdrawiam
            • kasik81 Żegnaj sesjo!! 04.02.05, 19:52
              Ufff, nareszcie zamknęłam sesję. Urodowana tym jestem niezmierniesmile))

              W ostatnich dnaich Alunia doskonali się w raczkowaniu do przodu
              (czworaczkowaniu). I właśnie pewna kwestia słowna: otóż był u mojej siostry, a
              konkretnie jej synka rehabilitant i powiedziała że raczkowanie jest często
              mylone z czworaczkowaniem. Tzn raczkowanie- to takie pełzanie do tyłu, a
              czworaczkowanie to chodzenie na 4 . No więc Ala czworaczkuje smile)

              U nas od 2 dni katarek paskudny, lejący, obrzydliwy.

              Zakończyłam kończenie piersią. Bez żadnych wyraźnych powodów, tak z
              premedytacją. Nie próbuje się tutaj rozgrzeszać ani usprawiedliwiac, ale myślę
              że 7 m-cy to i tak dosyć długo- oczywiście nic w porównaiu z kilkoma latamismile)
              Ala wogóle tej zmiany nie zauważyła. Ja to chyba badrdziej przeżyłam niż ona.

              Witaj nowa forumowiczko!!! Udzielaj sie jak najczęściej (nie to co ja.....)

              Jeszcze Wam napisze , że lecimy na święta wilkanocne do moich dziadków do
              Niemiec. Ciekawa jestem tej podróży. Co prawda to tylko 2 godziny, ale ciekawa
              jestem jak Ala to zniesie. No i z tego względu musimy już kupic spacerówkę
              składaną, albo w laskę albo na płasko. Oglądaliśmy baby dream, nawet niedrogie
              i fajne. Czy ma któraś z Was jakies rozeznanie w tej kwestii?

              Pozdrawiam Kasia z Alunią
              • s.ivona Re: Żegnaj sesjo!! 04.02.05, 20:47
                Kasia i to jest bardzo radosna wiadomosc!! Dzielna jestes bardzo! Gratulacje!
                teraz to nalezy Ci sie odpoczynek, moze jakies wyjscie do kina lub do kawiarni
                na ploteczki?!!!smile))
                Co do karmienia piersia to chyba dorze ze Alunia zle tego nie odebrala. Tak
                jest chyba latwiej. Ja juz jakies czas nie odciagam i na poczatku bylo mi
                smutno, martwilam sie ale teraz czuje ze dobrze zrobilam. mam wiecej czasu i
                dla siebie i dla Szymona. moze to dziwnie brzmi ale ja zeby ociagnac mleko
                przed karmieniem potrzebowalam ok pol godziny, potem 15-20 min karmienia wiec
                wychodzi godzina. ciezko bylo. a teraz juz nie i dobrze. tak wiec nie martw sie
                i uwierz mi nei zrobilas nic zlego. a mam jeszcze pytanie - zrobilas to z dnia
                na dzien czy stopniowo ograniczajac karmienie? nie masz problemow z piersiami?
                pytam bo dla mnie te sprawy to zupelna niewiadoma.

                a jak praca mgr? pewnie przez sesje nie mialas czasu pisac?

                pozdrawiam
                • dagab3 ja mam cycomaniaka... 05.02.05, 22:20
                  hej Dziewczyny!
                  dziękuję za miłe przyjęcie smile
                  Mój Jaś to cycomaniak.Gdy miał 6 m-cy to zaczełam wprowadzac stałe pokarmy i po
                  2 tygodniach byłam załamana. zupki nie chciał, deserki były bleee, tylko cyc
                  był ok. Dopiero moja ciocia (nota bene pediatra) mi poradziła, żebym zaczęła
                  jasiowi sama gotowac zupki, bo nie wszystkim dzieciom odpowiadają te ze
                  słoiczków. no i tak zrobiłam. Zaczęłam mu dosmaczać: szczypta soli, łyżeczka
                  masełka no i efekt taki, ze jasiowi zasmakowało smile dosyć szybko polubił też
                  deserki smile, ale tu korzystam ze słoików i jest ok.
                  Inny problem związany z cycomanią jest taki, że od samego początki tak sie
                  cieszyłam, ze jas tak ładnie je z piersi (pomimo bolesnych i dosłownie
                  opłakanych przeze mnie początków), ze nawet latem w upały nie dawałm mu
                  herbatki, bo jak wyczytałam - mleko przez 6 m-cy wystarcza całkowicie i za
                  jedzonko i za picie. teraz tego żałuę. Jaś nigdu nie pił z butelki i .... nie
                  potrafię go tego nauczyć. Dowiedziałam sie ,ze teraz to za późno i nie ma
                  sensu. no ale mam problem z podawaniem mu herbatek czy soczków. kubek -
                  niekapek na razie odpada - Jaś nie wie ze trzeba ten twardy dziubek zassać aby
                  poleciało. On go traktuje jak gryzaka smile
                  Czy któraś z Was ma/miała podobny problem i wie jak sobie z tym fantem
                  poradzić??
          • dagab3 Re: witamy 05.02.05, 22:32
            Witam serdecznie wink
            Jas budzi sie ok 6:30 i biorę go od razu do naszego łóżka, bo w łóżeczku nie
            chce juz leżeć. Dostaje jakąś zabawkę, sadzam go (między mną a mężem, żeby
            oczywiście nie zleciał) i czasem uda mi sie jeszcze zdrzemnąc na trochę. czasem
            trzeba jaska zabawiac, ale generalnie wytrzymuje do godz. 9- razem sie
            lenimy smile. o 9 idziemy raze szykowac sniadanko, a potem jaś ma drzemkę ok
            godziny, a ja wykorzystuję ten czas na pracę (mam taka pracę, ze moge ją
            częściowo wykonywac w domu - 2-3 godz. dziennie). potem jak jas sie obudzi to
            pojemy i szykujemy sie na spacer - 2 godz. Po powrocie obiadek, trochę zabawy i
            druga drzemka (ja znowu pracuję). Potem znów zabawa, albo razem na łóżku, albo
            jas sam na podłodze. zależy co mam do zrobienia. Ok 17 szykuję obiad (mąż
            wraca ok 18:30) i jas mi towarzyszy w kuchni. Wówczas opowiadam mu różne
            rzeczy, śpiewam. potem czekając na tatę troche wariujemy, łaskoczemy sie (jaś
            mnie ostatnio szczypie i gryzie smile). o 19 kąpiel, cycuś i ......uffff nareszcie
            chwil adla mnie. zauwazyłam, ze z reguły w ciągu dnia mało siedzę, jedynie te
            godziny gdy jas spi a ja pracuję przy komputerze. a tak to jestem dosłownie w
            biegu.
    • s.ivona Re: witamina d3 04.02.05, 21:05
      czy czytalyscie? ja calyczas sie zastanawialam nad ta witamina wiec Wam to
      pokazuje.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=19818822
      • joanzac Re: witamina d3 04.02.05, 21:56
        Nam pani doktor zwiekszyla dawke na 2 krople dziennie a Ola je Bebilon pepti i
        tam tez jest witd3. Czy ktoras z was karmi mlekiem z wit? I ile wtedy dajecie
        kropel? Moze powinnam jeszcze raz to przedyskutowac z lekarzem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka