super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 16:07 niestety, dzisiejszy egzamin mi się nie powiódł(oddałam prawie pustą kartkę) Sebuś zaczął dziś stawać sam w łóżeczku, ma przy tym tyle radości, co nie miara bejoy:jestes na wszystkich zdjęciach, bo nie moge dojść, czy jest was kilka, czy ty jedna tak różnie wychodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 16:59 Kasia, nie martw się egzaminem, zdasz w następnym terminie A na zdjęciach wszystkich jestem ja )) Są tam też zdjęcia z mojego dzieciństwa, więc mam porównanie z Olą. Zresztą tam, gzie wyglądam inaczej (i zresztą wszędzie) wrzuciłam opisy zdjęć. Miłego poczytania )) Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 18:54 Cześć babeczki! Och, jak dawno mnie nie było, a powód jest prozaiczny. Im większe dziecko, tym więcej czasu chce spędzać tylko z mamusią. Mam zawsze ambitny plan, usiądę, nadrobię zaległości w czytaniu i cos sama napisze. Ledwie zdążę przeczytać, ale napisać już niestety nie. Może dziś się uda. Czuję, że już po moim dole, ale nie mam pewności, że nie wróci. Zauważyłam, że czarne chmury rozpędza możliwość spędzenia kilku godzin bez Majki, ale nie wtedy kiedy muszę załatwiać sprawy, tylko tak zupełnie relaksacyjnie. Bardzo mi to pomaga. I chociaż mąż mój ma kłopoty w pracy, co oczywiście dotyczy również mnie i Majki, nie poddaję się. A u nas, Maja poczyniła postępy. Jeszcze się nie przemieszcza na duże odległości i coś mi się wydaje, że w ogóle raczkować nie będzie. Potrafi natomiast samodzielnie usiąść w bardzo przedziwny sposób. Otóż przewraca się na brzuch, zgina nóżki w kolankach, jak do raczkowania, odpycha się rączkami i już po chwili siedzi. Robi to nawet przez sen i budzi się przy tym bardzo zdziwiona. Ulubiona pozycja od niedawna to tylko stojąca. Problem jest z posadzeniem, bo nogi sztywne. Inne nowości to piękne klaskanie na hasło brawo i robienie papa, gdy chce się wyjść już z danego miejsca, na powitanie i pożegnanie, a także do tej fajnej dziewczynki w lusterku. Jestem bardzo dumną mamusią. Na pocieszenie, dla mam karmiących, ja też karmię. Ostatnio nawet z przyjemnością, bo Maja po szpitalu zaczęła śmiać się na widok cycki. No i jak tu przestać, kiedy dziecko się cieszy. Nie znaczy to jednak, ze nie jestem czasem dla zabawy gryziona. Myślę o samodzielnym gotowaniu zupek, bo może taniej będzie. Dziś natomiast próbowałam nakarmić małą bananem. Wydawało mi się, że któraś z was pisała, że wkłada go do mikrofalówki. Tak też zrobiłam i wyszedł okropny. Jak jakiś zjełczały, słodki ziemniak. Czy ja zrobiłam wszystko dobrze? Majka musiała się zadowolić startym jabłkiem, które nawiasem mówiąc, bardzo lubi. A ja jej chciałam urozmaicić. Zostanę chyba przy deserach ze słoiczków. Też szczepiliśmy przeciwko Hib płatną szczepionką. Ja w rodzinie miałam przypadek posocznicy. Skończyło się tragicznie. Hib wywołuje tą chorobę, więc chociaż drogo, to się nawet nie zastanawiałam, bo bardzo się boję tej choroby. No i jest dobra ta szczepionka dla dzieci, które chodzą do żłobka. Danio, nie widziałam takich smaków u siebie w sklepie, a za jogurtami przepadam. Czas na wielkie poszukiwania gdzieś indziej i zrobienie zapasów. Biealko, przesyłamy razem z Majeczką tobie i rodzince całe mnóstwo dobrej energii. Swojego chłopa też nie cierpię gdy mi chucha alkoholem w nos. Problem mam z głowy teraz, bo śpi w drugim pokoju na niewygodnej kanapie. Hehehe. Aniu-f, straszna ze mnie małpa, bo zapomniałam ci podziękować za rymowanki. Są świetne. Czy wiesz, ze ta o pięciu świnkach jest mojego autorstwa? Ale ze mnie chwalipięta. Masmix, trzymaj się z tym żłobkiem. W końcu coś się znajdzie i zdrowia życzę. Mamakura, będziemy chyba zmiatać i odpajęczać razem, bo ja też nigdzie nie jadę i nawet nie wiem czy pójdziemy na wspólny spacer z mężem, bo on nie lubi się pętać po miejskim parku. przecież już tam tyle razy był i nic sie nie zmieniło. Pewnie będzie chciał leżeć i robić nic. Oj, znów post gigant. Będę kończyć, Dziewczyny, miłego wyjeżdżania i siedzenia w domu, dla tych co nie jadą, zdrowia dla bąbli i dla was też i całe miliony dobrej energii dla tych zdołowanych. Mam nadzieje, że nikogo nie pominęłam, a jeśli tak to wybaczcie. Strasznie to trudno wszystko ogarnąć. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 20:05 Mamo.madzi współczuję teściów, jak pomyślę o moich to mi się nóż w kieszeni otwiera, a przecież w sumie nic mi nie zrobili, my mamy w niedzielę jakiś spęd, zmęczona jestem byciem rodzinną, żaden to odpoczynek. Z mężem to chyba dobrze, że wyjeżdża, jakby siedział cały czas w domu to by Ci żyć przecież nie dał. Trzymaj się w każdym razie, mam nadzieję, że jednak trochę sobie odpoczniesz. Jakoś nie idzie mi pocieszanie, dzisiaj też dosyć kiepsko u mnie , najpierw zniszczył mnie pan staruszek na poczcie, a potem ja wzięłam odwet na mojej matce, bez sensu to wszystko. Z opiekunką to mamy szczeście, bo jest wspaniała, ale może tylko na pół etatu i nie zawsze. Jedyne zastrzeżenie, że rzadko zmienia pieluchę Magdzie. Z tym szkłem zgroza, nie wiem co doeradzić, bo jak wywalić to skąd wziąć nową i jaka gwarancja, że będzie lepsza... pieprz A w scrabble grasz? Bo ze mną nikt nie chce... Magda też zaczęła kiwać główką na nie –dzisiaj Vikingowa – no to do mioteł! Miałam na koniec dla odmiany coś z sensem dodać, ale zapomniałam A dla Massmix, więcej znaków szczególnych-zupka deserek i kaszka na spodniach, odgryziona końcówka nosa, podrapane poliki oi oko, wszystko co ma poniżej 2 cm skitrane w kieszeni spodni-bulwa. A kwiatki...chciałabym dostać od chuopa....eh... Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 20:55 zdjęcios kasiątkos blondynkos i sebusios hiphopos Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 22:03 Witam wieczorową porą. Widze że pustki wieczorem na forum.Choc niektóre mamusie to chyba na bezsennośc cierpią. -Nadal synek jest chory ale jakoś to znosi tylko rozpacza bo na dwór niemoże wyjśc.Dzis padało wiec jakos sie wykreciłam ze spacerku i miałam dla niego odpowiednią wymówke.Olka jeszcze sie niezaraziła,może niebendzie chora. Wiosenne przesilenie nadal krązy nademną,chumorki mam straszne i do tego mam chormonalnie rozlegulowaną tarczyce,straszne nerwy mną miotają. Biealko ja również przesyła pozytywną energie dla twojej rodzinki. Massmix czymaj sie cieplutko i wracaj do zdrowia. Kasiątko dzieki za pomoc ze zdjęciami.Jeszcze troszke pracy przed nami to sie odezwe z prośbą o pomoc. Wszystkim mamom i chorującym pociechom dużo dużo zdrówka życze. Papa Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 00:10 Witajcie, Moj zlew działa!!! DDD Ł. się postarał i kupił uszczelkę i zreperował! A i jeszcze kwiatki kupił bo wczoraj awantura była o zlew i mój zły humor ach dumna jestem (ale za głośno o tym nie można, bo jeszcze mu się zmieni...) Irka dziś siedząc i zalewając się łzami na podłodze powiedziała mama, mama i wyciągnęła ręcę, żeby ją wziąć. To mama, to raczej tak jej wyszło ale i tak uczucie super. po tych babach, tatach i dadach przyszla i na mnie kolej... humor mi się poprawił, więć i ja przesyłam Wam dobrą enrgię Mamakura Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 00:10 Cześć! W ramach poprawiania humoru poszłam dzisiaj do fryzjera i od razu lepiej . To miała być krótka wiosenna fryzurka, a tu pogoda takiego psikusa mi zrobiła. Z opiekunką P. dzisiaj rozmawiał i stwierdziliśmy, że jeszcze raz damy jej szansę. Muszę przyznać, że P. wcale nie jest lepszy. Kiedyś coś mu się stłukło i niby zamiótł ale następnego dnia opiekunce też szkło w nogę weszło. Z jednej strony myślę czasem, że jestem za miękka. A z drugiej ona chyba dobrze zajmuje się Michałkiem (no poza tymi dwoma wpadkami), czyta mu książeczki, dużo chodzi na spacery, zawsze jak przychodzę Michałek jest czysty, przewinięty. Ale jak będzie kolejna wpadka i będę chciała dawać opiekunce następną szansę to skrzyczcie mnie. Massmix - to my naprawdę leżałyśmy na jednej sali. Też pamiętam ta dziewczynę i sytuację z salową. Moja opinia na temat szpitala drastycznie zmieniła się jak ostatniej nocy jak Was wypisano mnie przenieśli na górę. Tak była zupełnie inna bajka. A sytuacja na dole nie była dla mnie szokiem bo mniej więcej tak pamietam mój pobyt w szpitalu po pierwszym porodzie (Madalińskiego). Pieprz - bo podobno Polacy chodzą do lekarza dopiero jak już wykorzystają cały zestaw leków bez recepty i do lekarza chodzą właśnie po antybiotyk. Dużo zdrowka dla wszystkich mam i dzieciaczków oraz super weekendu Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Przed długim weekendem 29.04.05, 07:57 Witam o poranku, Mam nadzieje, że za chwilę posypią się posty z dobrymi wiadomościami. Wszystkim chorym maluszkom życzę zdrowia. Mamakura. Ty to jesteś super z tymi stwiedzeniami. "Będę odpajęczać" - super!!! I to w niezłym towarzystwie Vikingowa. Mój podziw dla talentu!!! Mama.madzi. Teściowie będą zachwyceni. Oni pewnie zupełnie nie zauważą, że coś i ktoś poza Madzią jest. Wnuczka to będzie najważniejsza rzecz na świecie. A tremę ma w takich wypadkach każdy. SZCZEPIENIA. U nas był Hib, wiadomo planowałam żłobek. WODA. Filtrujemy krnówę (Britą). HRABIA FREDRO. Też należę do wielbicielek, ale filmu nie lubię ze względu na jedną wyblakłą aktorkę... Za to super jest stary teatr telewizji z Wojciechem Pokorą w roli Papkina (chyba nie pomyliłam znowu??? - Biealka, Pieprz, i inne?). A kiedy jest teraz Teatr Telewizji, bo ja ostatnio nic nie oglądałam i mi się zgubił? Byliśmy wczoraj u pediatry (chciałam odstawić Sinlac). U Marka jednak pozostaje dieta bezmleczna... ale zaczniemy wprowadzać gluten czyli bułeczkę. Poza tym mamy ograniczać karotem czyli marchewkę (jeśli jest w obiadku, to soczek bez marchewki). I zaczynamy Zytec... Czy ktoś też daje to swojemu dziecku? I pani stwierdziła, że mały jest bardzo pogodny, wesoły i dobrze się rozwija. Skrzydła mi urosły jak to usłyszałam!!! Życzę Wam dziewczyny dużo uśmiechu i nie dajcie się przygnębieniu. Myślenie o problemach zostawiamy jak Scarlett na następny dzień... Trzymajcie się. Jeśli będę mogła to zajrzę wieczorem, a jeśli nie to do "przeczytania" w środę! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:08 czołem Dziołchy cóż się dzieje? czytam i nie wierzę, czyżby Wasze chłopy się naprawiły? kwiatki, przeprosiny, wycieczki i te sprawy...zazdroszczę. Mój dziś dostanie ripostę, bo ja też chcę kwiatka - a nawet dwa!!! dzięki Wam za informacje dotyczące szczepionki, skoro twierdzicie że to takie ważne, to Kajtulę też pokłujemy. a propos Kajtulki, to wrócił ze Szczytna cały i zdrowy, może trochę podziębiony, ale cóż i ja i mąż zaczynamy chorować więc czego innego oczekiwać. Super - Kasiątko - nie martw się egzaminem za bardzo, będzie dobrze:są poprawki,itp,itd.A może zdałaś?kto to wie? Vikingowa - cóż za nadzwyczajne postępy dzidzia poczyniła! nawet nie wiesz jaką dumę i radość czuć z Twych słów!super się to czytało. na razie, cześć Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:36 Dziewczyny!!! Dzięki wam bardzo za pozytywna energię. Julka nie ma gorączki od wczorajszego południa, wygląda na to, że to sprawka uszu, ale radzi sobie z tym bez antybiotyku. Zakrapiam jej tylko otinum. Tak, że jedziemy na wieś! Rany, jak te nasze sygnały dobra (I wcale nie eksperymentalne) działają! A tutaj to wcale pajęczyn nie będzie, tyle was zostaje! Wrócę, a tu błysk na forum! I mam nadzieję, że będzie co poczytać. Mamakura ma rzeczywiście błyskotliwe sformułowania, aż się gęba sama uśmiecha. A co ci ten staruszek z rana na poczcie zrobił? Zazdrosny o twoja młodość i urodę? Kwiatki to ja najczęściej dostaje od brata mojego Tomka - Huberta, który jest również mężem mojej siostry. Ma miły zwyczaj kupowania częstego kwiatów do wazonu, szczególnie tulipanów, które jego żona a moja siostra uwielbia i zawsze kupuje też dla mnie. Mój mąż jakoś nie może się tego nauczyć. Monika, czy ta blada aktoreczka to Agatka? Mi nawet ona nie popsuła przyjemności. Tam są takie pyszne drugie plany! Na przykład w scenie, gdy Czesnik dyktuje Dyndalskiemu list ze słynnym mocium panie, to w tle Papkin pisze swój testament, przekonany że Rejent go otruł, i jest po prostu genialny! Pieprz i Mamkura – scrabble u mnie zarosły pajęczyną, bardzo proszę przyjechać i opajęczyć a potem sobie zagramy partyjkę. Muszę je też odnowić trochę, bo mam wersje Ravel i strasznie się te literki na kostkach pościerały (a zapłaciłam majątek), teraz cienkopiskiem foliowym trzeba poprawić. Vikingowa, dobrze że doły za tobą, nie daj się więcej. Poukładaj jeszcze jakieś rymowanki. A w ogóle to jakie wierszyki najbardziej lubia wasze dzieci? Moja Julka uśmiecha się jak zaczynam Lokomotywę. Ale trochę to za długie dla niej na razie, więc tuz po połowie traci zainteresowanie i zaczyna pić wodę z pianą – no bo wierszyki to najlepiej smakują podczas kąpieli. No i Maja rewelacja! Szczerze gratuluje! Co do opiekunek, to się nie wypowiem, bo nie używam, babcia za to sprawdza się rewelacyjnie, naprawdę nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze. Kasia, czekamy na twoje zdjęcia. I twoich dzieci oczywiście. Eg0s, faktycznie musisz zdecydować co jest najważniejsze u opiekunki. Jeżeli jesteś zadowolona z opieki nad Michałkiem, to super. Myślę, że jakieś „ale” zawsze się znajdzie, a najważniejsze żeby dziecko było zadbane i szczęśliwe. Ja też mam porównanie z poprzednimi porodami tylko moje były dawniej niż twoje, ale jest teraz o niebo lepiej, więc ja nawet nie doszukiwałam się minusów rodząc Julkę, tylko widziałam same plusy. Pieprz, pewnie masz rację z tą żółtaczką. Ale ciekawe, czy jeśli byłaby możliwość kupienia lepszej szczepionki na WZW to czy nie byłaby ona mniejsza objętościowo i tak skomponowana, że nie do odczucia? Tylko że raczej nie ma doskonalszego zamiennika póki co. Moja Jula nie mówi jeszcze mama, chociaż bardzo się stara, próbuje i próbuje ale ciągle wychodzi jej baba. Gratulacje z powodu zlewu. Pewnie mąż domaga się wystawienia mu pomnika z tej okazji? Mamomadzi, uśmiech na twarz! A może teściowie zajmą się Madzią a wy sobie gdzieś wyjdziecie? Dbial, częściej wyprawiaj Kajtusia na wycieczki, ja bym się nie wahała, tylko że mojego potwora nikt zabrac nie chce) Kasiatko, cudna z ciebie blondynka, a na zdjęciu wyszłaś ślicznie, tylko poważniej niż na poprzednich, widać jesteś kobietą o wielu twarzach. A egzamin i tak będzie ok. Massmix, buziaczki dla Poleczki, mam nadzieję, że już po waszych problemach zdrowotnych. Buziaczki dla wszystkich, zajrzę jeszcze później. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:37 Cześć kobitki! Oj, będzie pusto od jutra na forum. pisze dziś, żeby znów nie było postu gigantu. Maja nosi okulary i nawet ich nie zdejmuje. Martwię się tylko, bo robi w nich zeza. A bez nich już prawie nie robiła. Monikok, to chyba twoja Dorotka nosiła okulary, czy też tak u niej było? Może M. musi się przyzwyczaić? Nie zrozumiałam, o co chodzi z tym talentem? Czy masz na myśli moje wypociny? A może wiecie, jak zmniejszyć zdjęcia? Nosze się bowiem z zamiarem umieszczenia Majeczki na forum, ale odrzuca mi zdjęcia, bo za wielkie są. Mamokuro, Kasia2511, przekazuję dobrą energię. Nie wiem skąd, ale się nazbierało i jest jej tyle, że mogę się podzielić. Rozumiem was, bo mnie zły humor dopada zupełnie z nienacka i nie chce się odczepić. i zdrowia dla maluchów Kasi. Superkasiatko, wyglądasz bardzo ładnie z jasnymi włosami, tak samo ładnie jak z ciemnymi. Ładnemu we wszystkim ładnie. A Sebuś jest śliczniuchny. Eg0s, dobrze, że się z opiekunką wyjaśniło. nie jesteś za miękka. Szukanie kolejnej opiekunki, to ogromny stres nie tylko dla matki, ale i dla dziecka. w końcu wszyscy musicie się przyzwyczajać do nowej osoby. Pieprz, dobrze że w końcu masz czynny zlew, no i te kwiatki. Jak niewiele nam do szczęścia potrzeba: działających sprzętów i trochę zieleniny w wazonie. Czy nie można tego mieć bez awantur? Dbial, dzięki za uznanie. Życzę miłego weekendu i może jeszcze tu zajrzę i trochę poodkurzam. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:55 Czy tylko u mnie dziś nie działa poczta gazetowa? Vikingowa. Z talentem to chodzi o rymowankę. Mnie się ona podoba. Dorota potrzebowała czasu na przyzwyczajenie się do okularków. I zezowała i w nich i bez nich na początku, różnicę było widać chyba dopiero po miesiącu jak okulary przestały być ciałem obcym (choć nie miała tendencji do zdejmowania ich). Biealka. Jakby nie moja wyładowana komórka to już bym Ci wysłała SMS-a, bo caly czas myślałam o Julci. A w Zemscie to oczywiście zgadłaś. SuperKasiatko. Portret rodzinny w blondzie super! A egzamin zdasz za drugim podejsciem. Za to dla Twojego męża za błyskotliwą odpowiedź należała się 5!!! I jeszcze chciałam donieść, że ten post jest 1251 czyli jesteśmy za połową tego wątku. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 11:48 Hej kobitki! Wreszcie mogę coś napisać. Wczoraj wieczorem, jak wreszcie usiadłam do kompa to rozdzwoniły się telefony. Jak tylko kończyłam z kimś gadać to od razu ktoś inny dzwonił. Czasem było nawet tak, że gadałam z kimś przez stacjonarny, a ktoś inny "dobijał" mi się na komórkę. Myślałam, że zwariuję. No i w końcu jak się uspokoiło to ja już padłam na pysk i nici z forum. Ale dziś nadrabiam zaległości. Wczoraj znowu się wściekałam z byle powodu. Na przykład na spacerku zaczeło mi piszczeć jedno kółko w wózku, no ale co miałam zrobić? A tu jakiś dziadek przejechał obok mnie na rowerze, odwrócił się i krzyknął "naoliwić trzeba!" Oj, jakbym miała pistolet w kieszeni to by chyba sam wystrzelił. No a teraz milsze sprawy. Ostatnio byłam w przedszkolu u mojej mamy. Mama ma grupę sześciolatków i te dzieciaki są niemożliwe. Madzia wzbudzała oczywiście wielkie zainteresowanie. Jeden chłopiec zappytał mnie "proszę panią, a to pani urodziła tego dzidziusia?", ja mu na to, że tak, a on powiedział "a pani jest bardzo ładna" i potem co chwilę dawał mi zrobione własnoręcznie statki z papieru. No muszę powiedzieć, że trochę mnie to podbudowało, szczególnie po tym co usłyszałam w niedzielę na temat mojego wyglądu od rodziny. Przynajmniej jakiemuś przedszkolakowi się podobam. Z kolei inny chłopiec usiadł koło mnie i powiedział "proszę panią, a ja pania już widziałem". Pytam go więc gdzie mnie widział, a on na to "była tu pani kiedyś w przedszkolu, ale wtedy miała pani jeszcze dzidziusia w talii". No i powiedzcie, czy takie dzieciaczki nie są rozbrajające? Przynajmniej mi się humor poprawił. Kasia2511-życzę synkowi dużo zdrówka. A humorki i nerwy to też ostatnio miewam non stop. Pieprz-cieszę się, że zlew już czynny. No i zazdroszcze kwiatków. Kasiatko-zdjęcia są super. Bardzo ładnie wyglądasz, a Buś jest z dnia na dzień coraz przystojniejszy. Egzaminem się nie przejmuj. Monikak-Madzia też bierze Zyrtec. A jeśli chodzi o teściów to ich nie znasz. Zawsze jak już wyjeżdżają to oddycham z ulgą. Ich przyjazdy są dla mnie naprawdę stresujące, bo mieszkanie musi być czyściutkie na błysk. Ostatnio nie było, bo sie nie wyrobiłam ze wszystkim, a mąż zamiast mi pomóc to miał oczywiście lepsze rzeczy do roboty. Przyjechali w sobotę pod wieczór, a w niedzielę o godzinie 6:30 obudził mnie halas. Okazało się, że teściowa lata po chacie i sprząta. Boże, jak ja sie wtedy czułam. A męża o północy wysyłają, żeby poszedł śmieci wyrzucić. No i te "świetne" rady odnośnie np. pielęgnacji Madzi. Oj długo by można pisać. Niestety tak się nie da odpocząć. Biealko-wyjście też nie jest raczej możliwe, bo Madzia jest na etapie ryku, gdy mnie nie widzi. Cieszę się, że Julka ma się już dobrze. Dobra, lecę szykować nam obiad. Moze jeszcze uda mi się zajrzeć wieczorem, ale wtedy wielu z Was już nie będzie, dlatego życzę Wam, kochane Mamusie, cudownego i słonecznego długiego weekendu. Wypocznijcie i cieszcie się każdym dniem. Będzie mi Was bardzo brakowało. Całuski! Maja Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 12:56 to ja jeszcze raz. tyle piszecie o chrzcinach, planach na spędzenie wolnych dni, że zdecydowałam się podać miłośniczkom sałatek przepisu. jest to sałatka warstwowa więc dobrze mieć miskę przezroczystą, żeby był efekt (oprócz walorów smakowych). 5 jajek ugotować na twardo, oddzielić białka i zetrzeć na dużych oczkach tarki. posolić, popierzyć, posmarować majonezem. II warstwa: 2 tuńczyki w oleju rozłożyć na pierwszej warstwie, posolić, popierzyć, posmarować majonezem. III warstwa - 2 lub 3 cebule drobno pokroić, ułożyć na poprzedniej warstwie, a na cebuli kukurydzę z puszki, posolić, popierzyć, posmarować majonezem IV warstwa - ser w kawałku potarkować na grubych oczkach, położyć na kukurydzy, posolić, popierzyć, posmarować majonezem V warstwa - żółtka z tych 5 jaj potarkować na małych oczkach tarki i to koniec, smacznego Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: kasia2511!!!!!!!! 29.04.05, 15:00 i jeszcze więcej zdjęć oli i mateusza forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23341356&wv.x=2&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: kasia2511!!!!!!!! 29.04.05, 16:03 Tak właśnie udało mi sie zrobic sygnaturke z ogromną pomocą Super kasiątka. Jak to ciężko byc kamputerowym głuptasem.No ale sie udało wiec moge sie pochwalic moimi dzieciakami zdjecia niesa najnowsz bo z lutego ale lepszy rydz niż nic, co nie. Moja Olka chora nistety zaraziła sie od brata.Teraz mam dwoje chorych dzieciaków i tylko czekac kiedy mnie dopadnie Teraz poczytam zaległe posty i może odezwe sie wieczoram .papa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: kasia2511!!!!!!!! 29.04.05, 17:08 Obejrzałam sobie właśnie critersa-superaśna słodzinka!!! Mam dziś pod górkę ze sobą z powodu braków w umundurowaniu. Na jedyne sensiowne spodnie wylała mi się kawa, po rajstopy nie mam kiedy skoczyć, tylko zimówki leżą w szufladzie, więc jak mi dzisiaj R. powiedział, że wychodzimy na spotkanie, to ja w bek i nie poszłam. No i mogę poklepać w klawiaturę, a spodnie w pralce sobie już siedzą. Monikak- a propos pajęczynki, to mam jedną taką kumpelę, co ma pajęczynkę, ale za to realizuje się zawodowo i to w duecie z moją przyjaciółką, z którą ja wcześniej pracowałam, no i jutro idę z nimi na piwo, mam nadzieję, że mnie nie zdołują nadto. Muszę pamiętać, że to taki etap w życiu i może kiedyś...to było nie na temat oczywiście, ale tak mi się nasunęło. coś się mi obudziło, ale udam, że4 nie widzę. To młotek marudny, chyba będę musiała dokończyć wieczorem Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 22:47 Drogie mamusie, Ja tylko króciutko. Tym, które wyjeżdżają, dużo słońca, wypoczynku i nabrania sił. A z tymi, które zostają jeszcze sobie pogadam, bo wyjeżdżam dopiero w poniedziałek. I mam nadzieję, że w końcu będę miała czas na forum Pozdrawiam bardzo serdecznie i wysyłam ESD oczywiście. Pa, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.04.05, 00:12 No i jestem, właśnie obejrzałam sobie wesele- takie nowe, muzykę robiły kury, ciarki mi chodziły po plecach bo własne wesele mnie czeka... A w ogóle to hura hura! Wygrałam projekt, co to już myślałam, że nic z tego, a dużo pracy i serca włożyłam, a tu proszę. Moim CV nikt co prawda do tej pory sięnie zachwyciła, ale jestem dziś bardzo rada, dowartościowałam się. Biealka, o tym staryuszku to szkoda gadać, z gatunku takich betonów co to szkoda gadać, bo i tak się go nie naprostuje, ale potem miałam żal do siebie, że mu nie wygarnęłam, chociaż bym sobie ulżyła. Wydawało się chłopu, że ja potwierdzenie wypisuję przy okienku, z ryczącym, wierzgającym i wyrywającym mi długopis Ludem na biodrze z czystej złośliwości i stało się to powodem jego dziesięciominutowej oracji, skierowanej oczywiście do wszystkich, tylko nie do mnie. Ech... Dziewczyny kochane jesteście, szkoda, że takie wirualne. Vikingowa-dzięki za energię, dostałam, ze zdjęciami chyba nie mogę pomóc, ja zmniejszam w photoshopie, jak chcesz to prześlij-Ci zmniejszę. Eg0s- przypomniałam sobie- niania na początku zepsuła pozytywkę i kotka i hamulec w wózku i się nie przyznała wcale i przez pierwszy miesiąc trzeba było codziennie ją gonić do furtki z pytaniem czy przyjdzie jutro, bo inaczej nie przychodziła, ale się wdrożyła i teraz jest cudownie sielankowo. mama.madzi na rodzinę zawsze można liczyć, dzieki mojej wiem, że brzydko wyglądam i powinnam przytyć, lub: że mam chyba anemię, bo fatallnie wyglądam, a dzieciaczki faktycznie są super, nie mam do czynienia z takimi osobiście, ale jestem wielką fanką „dzieci wiedzą lepiej” w Trójce, super sprawa. dbial-mniam, zrobię w niedzielę superkasiątko-superblondi-mniam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.04.05, 12:33 Cóż za pustki dzisiaj,wszystkie mamy świetują już chyba i wypoczywaja. no cóz ja zostałam w domku i do tego dwoje pociech chorych jest co robic prawdziwy zawrót głowy.U nas na Śląskupiekne słoneczne niebo i temperatura wspaniał tylko na spaceek by sie chciało iśc.Mateuszka troche wypuściłam na dwór już mu troszke lepiej cho katarzysko i kaszel nadal ma. Mam nadzieje że odezwą sie mamusie które w domkach pozostału. Bejoy,mamo madzi dziekuje za wczorajsze pogaduchu do poduchy. Super kasiątko znowy cie niebyło ale jak zauważyłas udało mi sie zrobic te sygnaturke. I wszystkim mama które nam zdrówka życzyły WEIELKIE DZIĘKI.Naprawde nam sie przyda. Uciekam papa.Kasia. ps.Olka nadal w opłakanym stanie,biedactwo Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.05.05, 17:36 Witam. Nie spodziewałam się, że będę pierwsza, choć pewnie mnie się tu akurat nie spodziewałyście... Wiem, to dlatego, że ostatnio tu nie zaglądam. Chlip. Ale uwierzcie, to nie ze złej woli. Oooo wiele bym dała żeby mieć choć chwilkę ale jakoś czasu brak do kwadratu. I żal za serce ściska, bo tu kolejna setka postów mija, a mnie nie ma i nie ma. Jestem jednak duchowo i wspieram Was wszystkie. Kasia 2511 - Mam nadzieję, że Ola szybko wróci do zdrowia. Na dworze tak pięknie - może słonko pomoże. Buziaki dla wszystkich i - weekendujcie wesoło. papa ala Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.05.05, 19:07 wogóle wszyscy ostatnio tu jakoś rzadko zaglądają Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Forumowy spacerek z Massmix :))) 02.05.05, 08:08 A my się wczoraj spotkałyśmy w ZOO )) Dzieciaczki będziecie mogły obejrzeć na zdjątkach )) Było fajniutko )) Dzieciaki wsuwały razem chrupki, próbowały też troszkę nakarmić siebie nazwajem lub je sobie zabrać. Polcia padła ofiarą mojej Oli, która ostatnio stara się złapać każde pobliskie oko, więc... prawie jej się udało. Panie nawet przeszły łeb w łeb kilka kroczków ale szybciutko im się to znudziło )) Przeciez jak wożą, to zawsze lepiej, prawda? Niestety musiałyśmy bardzo szybko pędzić dalej, bo miałyśmy wczoraj bierzmowanie chrześniaczki męża, ale.. Może dziś uda się jeszcze raz? Zobaczymy )) Pozdrawiam mamuśki i dzieciaczki bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 08:04 Również dziękuję za pogaduchy )) Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 11:32 Witajcie, Ech wszyscy wyjechali, ja latam karmić kury (czyt. kanarki ) i podlewać kwiatki do moich rodziców, a mój Ł., skasował mi całą pocztę wraz z telefonami do Was Biealko i Monikak, a ja ich nie przepisałam do komórki Mamakura Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 17:13 Cześć kobitki! Zabieram sie za odkurzanie. Szleńcze mieliśmy te dwa ostatnie dni. Połowę dnia spędzaliśmy (rzaem z mężem, o dziwo) na spacerze, a połowę u znajomych lub rodziny. Dziecko wykończone było i rodzice też. Dziś już troche spokojniej, bo zaliczyłyśmy z Majką spacer, a teraz sobie siedzimy w domu. Męża wywiało do kolegi - sąsiada i pewnie przyjdzie za 3 godziny, mimo że obiecał, że tylko na godzinę. Dzięki za uznanie rymowankowe. To my z siostrą moją jesteśmy takie szalone kobity i wymyślamy na poczekaniu takie rymowanki. Maja dostała kiedyś taką rękawicę do kąpieli ze świnką na każdym palcu z Avonu i trzeba było urozmaicić zabawę. Lecę, bo mi się Maja zbudziła. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 18:12 Witajcie! Teściowie nie przyjechali, bo nastąpiła nagła zmiana planów. A mianowicie moja serdeczna koleżanka ma teraz trochę problemów, prawdę mówiąc to świat jej się zawalił i jest kompletnie załamana, a na ten długi weekend musiała na dodatek zostać zupełnie sama. Tak więc stwierdziliśmy z mężem, że nie możemy jej tak zostawić i zamieszkała u nas. Męża i tak nie było w domu, więc miałyśmy czas żeby sobie spokojnie porozmawiać. Mam nadzieję, że choć trochę jej pomogłam. A teściowie pewnie nie są zachwyceni i mnie nie lubią, ale co tam, ja po prostu nie mogłam inaczej postąpić. Mamokuro-gratuluję projektu. A "dzieci wiedzą lepiej" uwielbiam, ale ostatnio nie słucham, bo zwykle w tym czasie jestem w trakcie usypiania Magdy, więc moje nagłe wybuchy śmiechu nie byłyby wskazane. Kasia2511-ja też dziękuję za pogaduchy. Jak Olka i Mati? Mam nadzieję, że czują sie lepiej, no i że Ciebie nie dopadło. Lecę do mojego maruda. Pozdrawiam i życzę Wam dużo słonka. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 11:00 No tak, napisałam, że będę miała czas na forum, a tu goście się zwalili i czasu nie było... A zaraz wyjeżdżamy i wracamy jutro, więc znowu nic nie napiszę. Kasia2511, trzymam kciuki za zdrówko Twoich uroczych pociech Happymamo, zrobiłam Twoje ciasto z bananami wg przepisu z forum otwatrego i tez mi nie wyszło, podobnie jak Vikingowej. Co zrobiłyśmy nie tak? Buuu, a taką miałam ochotę na to ciasto... Bejoy i Massmix, czekamy na zdjęcia Superkasiątko-pogoda taka, że pewnie szkoda czasu na siedzenie w domu, to i na forum nikogo nie ma. A zdjęcie blond super Bardzo Ci ładnie. Pozdrawiam wszystkie mamusie P.S. Zapomniałam napisać, że Jaś zaczął wstawać przy wszystkim, co się da. Złapany za rączki też natychmiast wstaje i próbuje chodzić. No, no, ale nam te dzieci błyskawicznie się usamodzielniają... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 19:56 Witam cieplutko. Moje dzieciaki na moje nieszczęscie nadal chore.Olka to jest taka biedniutka, katarek to jej nawet oczkami wychodzi.Dzis u nas było wyjątkowo ciepło więc wziełam ich na dwór ,mamy ogród i sobie "plażowalismy".Byłam z nimi u kontroli ale nasza lekarka od tygodnia ma urlop, a ta co nas przyjeła to nawet dzieci pożądnie niezbadała.Wkurzyła mnie i tyle ,a do tego sama była chora.Olka ma od paru dni powiekszony jeden "cycuszek" i niewiem co to może byc,stwierdziła że mam obserwowac i powiedziec o tym swojej lekarce,a ja sie martwie może jakieś zabużenia hormonalne.Je przedewszystkim mięso z kurczaków ,takich ogólnie dostempnych, a one podobno hormonami faszerowane może od tego,sama niewiem. Tak czy inaczej dzieci nadal chore i w środe czeka mnie klejna wyprawa do lekarza ,tym razem nasza pani doktor już będzie.Ja jakoś sie trzymam troszke mnie gardełko bolało ale już mi przeszło,dziś sie troszke na słoneczko wystawiłam bo bladziutka jestem ,a w niedziele na komunie sie wybieramy więc musze jakoś wyglondac. Dzienkuje wszystkim Wam za wsparcie w chorobie,nawet takie wirtualne,dobrze sie wygadac.Lece,papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 22:36 Witam z wielkiej majówki! Na wstępie podaję przepis z użyciem szpinaku świeżego: reklamówka szpinaku, makaron do lasanii, puszka pomidorów krojonych i feta. Szpinak umyty osączony porewać na kawałki i smażyć na oliwie z oliwek z 2 ząbkami czosnku aż się zrobi miękki i będzie go mało, pomidory podgrzac w garnku razem z 1 zabkiem czosnku i suszona bazylią, potem na dno brytfanki ułożyć pomidory na to makaron na to szpinak na szpinak fete w plastrach, na to makaron i pomidory z feta na wierzch zapk\iekać około 15 min - pycha! któras z was podała rymowanke : mam fartuszek z muchomorkiem do przedszkola chodze z workiem - a ja znam dlasza czesc dla dorosłych " ja pi.... to przedszkole, misia lalę też pi.... tylko jeża nie pi.... bo jeż strasznie w d... kole. hi chciałabym się poradzić tych mam które już ochrzciły bąble - co się dzieje podczas chrztu, tzn. kto trzyma dziecko, świece, kto zapala kto co mówi itp i ile to trwa i generalnie jak wygląda bo nigdy na chrzcie nie byłam a my się chrzcimy już w tą sobotę więc nie chce palnąć gafy myszka moja dzisiaj cały piękny dzięń na trawie raczkował, prónbował jeść kamienie i trawę, ganiał ma czworaka za psami, śmiał się i piszczał, dzień cudny, bez jednego nerwa, zmęczenia jak nigdy/ bo my na cieciówce jesteśmy u moich rodziców którzy wyjechali wieć zajmujemy si domem, psamu, kotami ogrodem i jest wspaniale.... jutro niestety trzeba bedzie wracac do wawy co zrobic ja tez jestem w klubie mam karmiacych - z jednmej strony marze o tym zeby przespac ciurkiem przynajmniej 5 godzin i wiem ze przy karmiueniu to nieosiagalne szczescie, z drugiej strony szkoda mi go jeszcze odstawic bo widze jak sie ciesszy na widok cyca i jak uwielbia sie przyssac - w dzien cyca jakies 2-4 razy za to w nocy doslownie co chwila, co 3-4 godz, buuuu pozdrawiam wszystkie mamuski i pociechy, seniorella co z toba wracaj z tej wsi i sie odezwij bo ciekawa jestem jak bable wygladaja i leos teskni za jagódka Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 23:02 pieprz- cieszy mnie bardzo, że dokarmiasz kury, bardzo to szlachetnie. Ja się nasłuchałam znowu od rodziny:że anemia, brzydko wyglądam, muszę przytyć, że nie jadamy w ogóle obiadów, że trzeba przestawić wózek(żeby mieć z dzieckiem kontakt wzrokowy), że powinnam karmić. Najgorzej,że nasze matki się zdzwaniają i potem drążą temat obie na raz+teść...że złą woda, że pić jej się chce, spać, leżeć, zimno....Nienawidzę, zaczęłam trochę pyskować i już mnie tak nie lubią hihi. Dzisiaj byliśmy w ZOO- magda kompletnie niezainteresowana, zwierzęta zipały w najdalszych zakątkach wybiegów, tylko strusie były w dechę i zwiedzający-niezła galeria postaci. sposób na mojego R. jest niestety jeden, muszę mówić do niego często i stanowczo i zawsze kończyć polecenie słowem TERAZ: weź Magdę na ręce, TERAZ. I działa i nie słyszę ZARAZ Pieprz, jak nie scrabble, to może bierki, rosyjska ruletka, albo kawa? Vikingowa. Mamy taką rękawicę! Ja chcę rymowankę! A mój brat jak się okazało nie przeczytał żadnej lektury z XX wieku, a za tydzień matura, ratunku! A mojaq matka jeszcze mu kupiła 2 Stefany Kingi i on to teraz przyswaja, zamiast ferdydurków. dzieciaczkom kasi życzę zdrówka, a jej wytrwałości Od kurze też trochę Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.05.05, 19:44 wreszcie jestem pierwsza(hahaha), o dziwo o 20 muszę się pochwalić, że Sebuś ostatnio wręcz kocha stawać w łóżeczku i próbuje to robic bez trzymanki(a dziś jak raczkował, na chwilę odwróciłam głowę, a on stanął przy drzwiach i się odepchnął, żeby stać bez trzymanki-i stałby, gdybym nie zaczęła krzyczeć ze strachu, że mi się przewróci,więc się podtrzymał) niestety, jest bardzo rozdrażniony(ząbki), więc noce mamy nieprzespane Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.05.05, 20:44 Witajcie Moje Drogie, Irena ma zęba! Właściwie to go mało co widać, ale dzwoni i kłuje Do tego zaczęła wczoraj pić z niekapka pozbawionego niekapkowej usczelki. Sukcesy mojej córki rozbroiły babcię i nawet ususzony kwiatek nie zepsuł jej dobrego nastroju Mamokuro Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.05.05, 22:20 o pająk! ech, muszę jeszcze wysmażyć motywacyjny, a tu spać się chce, dzień spotkań towarzyskich, wyjmowania ściółki z pućków, piwka na słoneczku... A jutro- na basen nie mogę, bo mamy spotkanie zawodowe, a magduli nie ma komu wlepić Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 08:01 Hej, hej o poranku, Pada, pada, zupełnie jakby płakało, że długi weekend się skończył. Jak się domyślalam po przeczytaniu postów bawiłyście się tutaj i na gadugadu wesoło Marek siedzi sam... Z tego kołysania się na czworakach siadł na nogach, a potem klęknął. Potrafi więc klęczeć, nawet próbuje się samodzielnie podciągać do góry. A jak mu się znudzi to przekłada nogi do przodu i siedzi. Nowy fotelik samochodowy bardzo polubił. Pogoda była super więc spacery i werandowanie w ogrodzie stanowiły najlepsze atrakcje. Obie Kasie - ale Wam szybko poszło z tą sygnaturką. Sympatyczna jest Wasza rodzinka, a Mateusz bardzo wesoły. Mamakura. Ale ja lubię czytać Twoje posty "Mam dziś pod górkę z powodu braków w umumdurowaniu" SUPER!!! Przyjaciółka z pajęczynką ) Gratuluje wygranej. Ty masz ogromne talenty. Happymama. Nikt Cię tu nie zapomina. Uściski dla Kamilki z bujną fryzurą i kucykami. Pieprz. Smok zionie ogniem, Wawal stoi, gołebie... Następnym razem umówimy się na wysłuchnie hejnału A w Oceanarium są trzy papugi, które bardziej podobały się Markowi od ryb. Vikingowa. Jak Majka i okularki? POmysłowo z tą rękawicą... Mama.madzi. Ale Twoja koleżanka ma z Tobą dobrze. Czy to ta sama co bawi czasem Madzię? Melka12. Podoba mi się przepis z wielkiej majówki, a ja myślałam, że wszyscy grillują... Kasia. Zdrówka dla Ciebie i dzieciaków!!! Lekarz na zastępstwie to koszmar też się o tym przekonałam kiedyś Pulcheria. Zaraz napiszę na pocztę gazetową. Ciekawe czy będę przed Anią i Beatą??? Pozdrawiam serdecznie wszystkie i czekam na poweekendowe posty. Uściski dla maluszków Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 09:05 Cześć moje babeczki! Przeczytałam zaległości, wcale nie było tu tak pusto! Mamakura nie miała aż tak wiele roboty z odpajęczaniem. Cieszę się, że jestem już w domu, wiecie? Ten weekend był bardzo męczący, Juli niespecjalnie podobała się podróż i pobyt w innym domu, niż jej i tak mi dała popalić, że w poniedziałek wieczorem popłakałam się ze zmęczenia i nerwów. W domu ze szczęścia przeraczkowała całe popołudnie (albowiem wróciliśmy przed korkami) i przespała prawie całą noc dzisiaj. Trochę pokasłuje, ale myślę, że eurespalem rozgonimy ten kaszelek. Pogoda była boska, wygrilowalismy się po pachy, wyspacerowalismy też, i żeby nie te fochy mojego dziecięcia to byłoby idealnie. Następnym razem wypuszczam się w taką podróż za trzy lata. Monika, czy ty dzisiaj świętujesz imieniny? Życzę ci, żeby Marek robił błyskawiczne postępy, żeby już nigdy nie chorował (ani Dorota) i żeby zawsze twój dobry nastrój był w stanie pokonać każdy problem. Cmok, cmok, cmok. Oczywiście w Krakowie nie wylądowałam, ale to tylko dlatego, że Jula zaczęła mi brzydko kasłać w niedzielę i myślałam że będziemy wracać do Gdańska. Potem się polepszyło jednak. Zazdroszczę spacerku po Wawelu. Kurczę, dlaczego to tak daleko ode mnie! Happymamo, miło cię znowu poczytać, nie to żebym się gniewała za rzadkie zaglądanie, ale wolałabym cię tu częściej oglądać. Uściski dla Kamilki. Massmix, kiedy zdjęcia z ZOO? Pieprz, rzeczywiście te moje koligacje rodzinne są super. Bardzo to wygodny układ. I bardzo się przyjaźnimy we czwórkę. Wyślę ci esemeska z moim numerem. Mamokuro, jesteś super jak widać nie tylko w pisaniu postów, gratuluję sukcesu zawodowego, pochwal się dokładniej co to za projekt. Braciszek oporny w czytaniu lektur, co? I co robisz? Streszczasz mu? A TERAZ to jest podstawowe słowo w moich kontaktach z Tomkiem i starszymi dziećmi, inaczej nic by nie zrobili. A pająków boję się strasznie! Dobrze że kur nie. Kasia, zaraz pooglądam sobie resztę twoich zdjęć. Trzymam kciuki za maluchy. No patrzcie co za paskudna ta wiosna! Tak nam się dzieci trzymały całą zimę zdrowe a teraz jedno po drugim się rozkłada. Melka, szczęściaro! Dla ciebie cyc co 3-4 godziny w nocy to jest co chwila!? Julka domaga się cyca co pół godziny. Dzisiaj był wyjątek, ale nie nastawiam się, że to dłużej potrwa. Sałatkę zrobię dzisiaj, chociaż zamierzałam się już odchudzać. Chudziny szczęściary – nie słuchajcie swoich rodzin. Szkoda jednakże, że nie można schudnąć na brzuszku i pupie nie tracąc przy tym biustu i dołeczków w policzkach. Zawsze muszę wybierać – albo zmarszczki albo oponka na brzuszku. No to pa. Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 09:37 Cześć babeczki Zdjęcia już są, u Massmix i u mnie Zajrzyjcie na stronki Miłego oglądania Pozdrawiam z rana bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 09:45 Bejoy, już obejrzałam, ale dlaczego tak mało???? Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 09:59 Witajcie, Ja tylko na momencik zeby doniesc o nowych zdjeciach ze spotkania z Bejoy i Oleńką w plockim ZOO.Fajnie bylo szkoda,ze krotko ale powtorki w najbizszym czasie.Zajrzyjcie na stronke. Paaa Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 10:12 Trochę tak jakoś wyszło, że chyba każda z nas miała co innego na głowie Próbowałyśmy w bardzo krótkim czasie zrobić wszystkona raz, a jak wiecie, mając dziecko na głowie, to jeszcze ujdzie, ale mężów... To już nie przelewki. Do tego u mnie bierzmowanie za pasem było, więc szybko w drogę ruszaliśmy.Ale jak widzę, Massmix szykuje się na częstsze przyjazdy. Może wtedy wybierzemy się wreszcie na te nieszczęsne zakupy? Teraz tylko się nasiedziałam i naczekałam w domku )) Pozdrawiam bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 10:21 No to jeszcze raz bo byl blad w adresie.Link ponizej Paaa Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Imieniny Moniki 04.05.05, 09:25 Generalnie obchodzę urodziny (we wrześniu - jestem zodiakalną Panną), ale przyjmuję życzenia imieninowe i konwalie zawsze chętnie i z ogromną przyjemnością. Dlatego bardzo dziękuje! I wirtualna kawa + kruche ciasteczka z cukrem dla wszystkich. Zdjęcia konwalii prześlę zainteresowanym na adres gazetowy. Dorota ogołociła z tych kwiatów ogródek mojej mamy. Miło mi Beatko, że o mnie myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Terminarzyk... chyba tak się to nazywa? 04.05.05, 09:29 Beatka mnie nadchnęła. Może sobie zrobimy "terminarzyk" taki z urodzinami, imieninami, co kto lubi? I jeszcze ulubione kwiaty, co? Mam małą kolekcje zdjęć to będę rozsyłać zamiast kartek A ja sobie zrobię statystkę spod jakiego znaku zodiaku są mamy sierpniowych Lwów i Panien... Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Terminarzyk... chyba tak się to nazywa? 04.05.05, 09:51 No, to jest fajny pomysł. Mogę zacząć: urodziny mam 12 czerwca (bliźnięta), imieniny teoretycznie 6 września, ale w praktyce nie obchodzę. Njbardziej lubię tulipany i bez. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Ania_f1 04.05.05, 09:31 Kiedy Ania miała wrócić do pracy? Ciekawe jak tam Piotruś? Pewnie przespał grzecznie całą Mszę Św. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 11:12 Witam po długim i pracowitym weekendzie! Najpierw o chrzcinach – wszystko poszło świetnie! Niepotrzebnie tak się denerowałam. Monikak ma prawie rację – Piotruś coprawda nie przespał mszy ale wszystko go tak interesowało, że był spokojny, trochę tylko popłakał przy polewaniu wodą ale potem uspokoiła go zapalona świeczka (od małego lubi światełka, żyrandole itp.). Potem w domu też było fajnie, śmiał się do wszystkich, robił kosi kosi i nawet zasypiał bez problemu chociaż w domu było trochę hałasu. To moje małe lwiątko chyba lubi gości Wcześniej trochę się napracowałam ale nawet nie byłam taka zmęczona a w dniu chrztu to babcie bardzo pomagały, bez nich było by ciężko! A wczoraj też mieliśmy gości, znajomi przyszli z rocznym Dawidem, Piotruś bardzo go polubił, cały czas się śmiał a w ramach bliższego zaprzyjaźniania się ugryzł go w nosI ten miły weekend skończył się wczoraj kłótnią z mężem Monikak – udało Ci się być przede mną a to tylko dlatego, że trochę mi zajęło przeczytanie wszystkich postów – jednak było tego trochę… a to dzięki naszym forumowym odpajęczarkom…. Fajnie, że Marek sam siada, Piotrusiowi też się raz udało, ale z podparciem się o moją nogę, na razie dalej się buja i udaje mu się przemieszczać tylko w przeciwnym kierunku niż by chciał…. A Zyrtec przepisała Piotrusiowi lekarka ale na razie nie dajemy, nie ma żadnych objawów alergii na razie. Kasia2511 – dużo zdrówka dla dzieci! Fajnie, że udały się zakupy, ja też chcę taką wyszczuplającą spódnicę Kasiątko – fajnie wyglądasz z nowym kolorkiem włosów! No i gratulacje dla stojącego Busia! A egzaminem się nie przejmuj, może jakoś się uda i zdasz (cuda się zdarzają) a w razie czego to zawsze jest drugi termin przecież Mamakura – gratuluję wygranego projektu! Życzę, żeby Magda polubiła basen – fajna rzecz. Zazdroszczę mamom, które mogą iść z dzieckiem na basen, ja niestety nie mam gdzie – mamy basen ale dla takich maluchów to się nie nadaje. Mamamadzi – fajnie, że jednak udało Ci się i nie miałaś wizytacji teściów – a przy okazji zrobiłaś dobry uczynek dla przyjaciółki (czyli dwa w jednym…. Niezłe są takie przedszkolaki, coś czuję, że będziemy miały na forum niezły ubaw jak za parę lat będziemy pisać co powiedziały nasze dzieci egOs – jak tam zdrówko? Jeśli chodzi o opiekunkę, to faktycznie trudna sprawa i ciężko coś poradzić, wiadomo, że trzeba mieć do niej zaufanie, ale z drugiej strony jak już któraś z dziewczyn pisała to nie wiadomo czy nowa będzie lepsza no i też niełatwo ją znaleźć, a dziecko też się musi przyzwyczaić. Massmix – mam nadzieję, że dół już za Tobą i że jakoś się to wszystko poukładało! Trzymaj się ciepło! Pieprz – jak ja Ci zazdroszczę tych kwiatów od męża…. Ja nawet na urodziny nie dostałam kwiatów, w ogóle to już nie pamiętam kiedy dostałam jakiegoś badyla. Gratulujemy ząbka! No i dobrze, że z tym zlewem już ok. Biealka – dobrze, że ta gorączka Julce spadła i że wyjazd na wieś jednak wypalił i chociaż Julka trochę Cię umęczyła to przynajmniej wyrwałaś się trochę z domu. Vikingowa – no to Maja ma już całkiem niezły repertuar popisowy (papa, brawo), gratulujemy też siadania samodzielnego! Megryan – w końcu nie zrobiłam ufoludków – nie zdążyłam wcześniej wypróbować no i skończyło się na zwykłych jajkach z majonezem, szkoda ale obiecałam sobie, że teraz wypróbuję żeby na następną okazję móc zrobić. A Julka wcale nie wygląda na zagłodzoną i wychudzoną śliczna dziewczynka! niedługo idziemy z Piotrusiem na szczepienie i pewnie okaże się, że nie waży nawet 8kg ale ja się też tym nie przejmuję, u nas z jedzeniem to zależy od dnia, czasem zje wszystko (oczywiście trzeba go przy tym zabawiać bo zaraz mu się nudzi – ostatnio daję mu drugą łyżeczkę i on sobie nią stuka o blat albo z upodobaniem zrzuca na podłogę a ja muszę podnosić) a czasem też 2 łyżeczki a resztę wyrzucam. Dbial – właśnie taką sałatkę zrobiłam na chrzciny, ja tylko trochę mam zmienioną kolejność ale skład ten sam, uwielbiam ją no i robi się ją błyskawicznie. Melka – no my właśnie jesteśmy na bieżąco po chrzcinach, przebieg chrzcin to chyba zależy od kościoła, bo rozmawiałam z koleżanką i u nich było trochę inaczej, u nas na początku mszy ksiądz zapytał jakie imię wybraliśmy dla dziecka, my odpowiedzieliśmy, że Piotr a potem spytał o co prosimy dla naszego dziecka i my powiedzieliśmy, że o chrzest. Potem była normalnie msza a pod koniec chrzest, dziecko trzymał do chrztu tata (ale nie wiem czy tak musi być i czy to ma znaczenie), najpierw była modlitwa, ksiądz coś mówił a my odpowiadaliśmy (3 razy wierzymy i 3 razy wyrzekamy się), potem ksiądz polał główkę Piotrusia wodą, potem ojciec chrzestny zapalił świecę a matka chrzestna założyła białą szatkę (bo ksiądz powiedział żeby nałożyć). No tyle pamiętam….U nas w ogóle przed chrztem było takie spotkanie, na którym ksiądz powiedział co i jak, co trzeba będzie robić i mówić a potem w trakcie też mówił po kolei co robić. Może wy też pogadajcie wcześniej z księdzem? Na pewno wszystko pójdzie dobrze! Piszę ten post od rana i coś nie mogę skończyć – co chwila muszę robić coś innego (no ale w końcu jestem w pracy, więc jednak trochę popracować trzeba. Terminarzyk - fajny pomysł! urodziny mam 16 grudnia (strzelec) a imieniny 26 lipca. Trzymajcie się dziewczyny! Życzę zdrówka dla wszystkich chorujących i uśmiechu dla zdołowanych! Pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 11:30 ale okropnie się dziś czuję, nie dość, że leje za oknem, to jeszcze @ dostałam dziś na szczęście sebusiowi w nocy nie przeszkadzały ząbki i obudził się na jedzonko tylko 4 razy a rano zmaltretował tatę, bo ten nie chciał wstać terminarzyk_ urodzinki 19 luty imieninki 22 marzec Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 12:16 Kasiątko, a ja dopiero co wróciłam z Przysuchy i najwyraźniej zabrałam słoneczko ze sobą. Trzymaj się, wypatruję cię od rana na gg ale odpoczywasz chyba. Boli brzuszek? Sebuś to dzielny facet, gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 14:10 Cześc. Oj jakos rozpocząc niemoge,leje za oknem i strasznie ponuro.Normalnie niec sie niechce robic. Moje chłopaki własnie trą kartofelki na placki a ja mam chwilke. Byłam u lekarza i dzieciaki powoli wracaja do zdrowia ale jeszcze jeszcze katar ich meczy.Dziejkuje za życzenia powrotu do zdrowia.lece placki piec. Kasia. Urodziny 26 listopad. imieniny25 listopad.Obchodzę urodzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 14:34 Urodziny 3 marzec imieniny 29 maj Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 19:12 Hej kobietki, i my wróciłyśmy z wojaży. Święta odbyły się i nadrabiam zaległości forumowe. Wcale nie było tak pusto, skoro przeszło 2 godz. zeszło mi na czytaniu. Ola pokazała dziadkom "prawdziwą twarz" - gdzy ją zawieźliśmy to sami bez małej pojechaliśmy na naszą posesję, obadać czy domek stoi itp. (ok. 6 km dalej). No i nie zdążyliśmy nic zobaczyć a tu dzwoni babcia,ż e Ola płacze i już ona nie da rady. Ach, zapomniałam wspomnieć, ż e kochany tatuś córeczką kołysał za nogi chwilę wcześniej. Więc babcia - kobieta starej daty ubzdurała sobie, ż e pewnie coś się dzieje i karetkę trzeba wzywać. Gdy weszliśmy do domu to syrena Oli wyła na całego, babci ręce się trzęsły a dziadek był cały zlany potem. Skutek taki, że dziadkowie sami z Olą nie chcą zostawać. Poza tym,że zauważyłam u mego dziecięcia objawy lęku przed obcymi, to Ola zachowywała się cudownie, tatała, mamała, nienieniała,wstawała i siadała, ogólnie rzecz biorąc była pocieszna. natomiast, ja która cały rok nie chorowałam wczoraj się rozłożyłam na cztery łopatki. Obudziłam się z ostrym bólem gardła, a wieczoram to kręciło mi się w głowie, katar, temperatura-koszmar. Całą noc nie spałam, dobrze, że moje kochane słoneczko wstawało do Oli, to przynajmniej się wygrzałam. Dziś troszkę lepiej , ale noc pewnie znowu nie będzie należała do najlepszych, poza tym O. chyba też łapie ode mnie choróbsko. odkryłam jeszcze ostre stadium uzależnienia dziecka od mamy BUUUUUUUUUUUUUU. Pozdrawaim i lecę bujać córeczkę bo żyć mi nie daje. Ach jeszcze terminarzyk: ur. 18 październik im. 19 listopad Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 19:55 zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć żabodila(jeszcze ciepłe) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 20:37 Biealka- jak ugryzę R. to zawsze się drze: przecież kury nie mają zębów!!! A właśnie mają i należy się ich bać. Oczywiście nie gryzę go w ramach jakiś miłosnych uniesień, ale w ramach kary w czubek nosa, albo w sadło. Chwalić się uwielbiam: projekt jest to sali konferencyjnej dosyć pojechanej, wyglądającej jak supermarket ( jeszcze raz hurrra!) Z lektur niewiele pamiętam niestety. Mam nadzieję, że Julka szybciutko wróci do zdrowia, a Ty równie szybko odpoczniesz po długim weekendzie. A biust mi zniknął zupełnie Już się tak przyzwyczaiłam, a tu proszę, nigdy nie miałam dorodnego, ale teraz to katastrofa. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin Monikok! wirtualne ciasteczka pycha, a konwalie uwielbiam i jeszcze szafirki i goździki, urodziny moje 7 marzec, imieniny 9 sierpień, urodzin nie obchodzę, a imieniny różnie, zależy gdzie i z kim jestem. Ania-fajnie, że ochrzciliście Piotrusia, my jesteśmy zupełnie niezorganizowani i Magdzie przyjdzie jeszcze pewnie długo czekać. Na sam akt urosdzenia czekała pare miesięcy. A co do kwiatów, to moja teściowa dostaje je od R. znacznie częściej niż ja-psychopata jeden, a na urodziny dostałam kluczyk od furtki o który prosiłam od roku bo jako jedyna nie miałam-miał R. , nasz współlokator i moja mama, która całe szczeście z nami n9ie mieszka, nie jesteś więc sama. Eluszka- to ty masz 4 łopatki))))) Kasiątko-obejrzałam soobie świeże stohjące Usie-sprytne i do mamy podobne Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 22:14 Cześć kobitki! Wreszcie mam czas żeby spokojnie poczytać Wasze posty i coś napisać. Cały dzień miałam jakiś zawalony. Byłyśmy dziś na kontroli w przychodni odnośnie wysypki Madzi. Od kilku dni jest znacznie lepiej. W zasadzie poprawa nastąpiła, gdy odstawiłyśmy marchewkę. Niestety mimo to ja nadal muszę być na diecie, tak więc żegnajcie jogurciki, serki, lodziki, rybki, cytrusiki, truskaweczki itd. Wczoraj mieliśmy spotkanie rodzinne i oczywiście znowu zostałam podbudowana. Tym razem mój brat spojrzał na mój brzuch, uśmiechnął się i zapytał czy ja znowu jestem w ciąży ((((( W sumie to ja jestem szczupła, tylko ten brzuchol nie chce zniknąć(((((((((( Magdula nauczyła się wreszcie siedzieć sama bez podparcia. Potrafi tak usiedzieć już kilka minut. Niestety sama usiąść nadal nie potrafi. Pieprz-gratulujemy ząbka. Kasiątko-gratulujemy nowych sukcesów Sebusia. Zdjęcia są super. Monikak-Mareczkowi również gratulujemy nowych osiągnięć. Jeśli chodzi o moją koleżankę to tym razem to nie była ta, co bawiła Madzię. Ale też było fajnie. Magdula ją bardzo lubi. Koleżanka na dodatek przyjechała z psem. Byłam ciekawa jej reakcji na zwierza, ale nie było żadnej. Zwierz też nie zwracał zbytnio uwagi na mojego małego człowieka. A ten terminarzyk to super sprawa. Ja mam urodziny 6 kwietnia (zodiakalny baran), a imieniny 9 kwietnia. Rodzice tak to sobie sprytnie wykombinowali żeby była jedna impreza, no i jeden prezent A ulubione kwiaty to róże i tulipany. Biealka-przykro mi, że Julka tak Ci dała popalić w czasie tego wyjazdu. Ach te nasze dzieciaczki...wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Ja z tego właśnie powodu boję się jechać do teściów, bo to 7-8 godzin drogi (a przecież każdy powód jest dobry jak się nie chce gdzieś jechać, prawda ) Ania_f1-super, że masz już chrzciny za sobą, no i że Piotruś był taki grzeczny. Szkoda tylko, że z mężem się pokłóciłaś. My na razie jakoś sie trzymamy. Kasia2511-dobrze, że dzieci mają się lepiej. Życzę Ci żeby jak najszybciej wróciły w pełni do zdrowia. Jak sieudały placki? Eluszka-kuruj się, kochana. Również życzę zdrówka. Pozdrawiam Was i Wasze Maluchy. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 07:36 Witajcie emamusie, Wczoraj zapomniałam napisać, że od rana czekała na mnie w pracy koszmarna niespodzianka, przenieśli do mojego pokoju (który wcześniej miałam tylko dla siebie) faceta, na widok którego boli mnie brzuch i dostaję wysypki. Starszy facet, ma mało roboty więc lubi sobie pogadać (a jego pogadywanie polega na wypytywaniu a pogadać też lubi potem z prezesem - szpieg taki)(((( I jak tu się nie załamać? Nie będę miała nawet możliwości spokojnie poczytać forum czy coś odpisać bo będzie mi kłapał za uszami Dobrze chociaż że siedząc przy swoim biurku nie widzi mojego monitora! Teraz go nie ma bo mu jeszcze nie podłączyli komputera A z dobrych rzeczy to zapomniałam napisać, że w poniedziałek kupiliśmy w końcu nowy komputer i lada dzień kolega podłączy nam kabelek do swojego komputera i tym sposobem będę miała w domu internet, więc zaległości spowodowane szpiegiem z krainy deszczowców w pracy będę mogła nadrobić w domu. Zastanawiamy się co zrobić z tym starym. chcieliśmy go dać Jarka chrześnicy - ma 4 latka, na pewno by się ucieszyła. On w sumie nie jest taki zły (ma 5 lat i dla dziecka w tym wieku w zupełności wystarczy). Tylko boję się, że szwagierka to potem skomentuje, że wielcy państwo kupili sobie nowy sprzęt a nam dają jakieś ochłapy, przecież jak mają kasę to niech kupią chrześnicy nowy (tak powiedziała jak jej siostra dała jej używaną chyba 3-letnią pralkę automatyczną bo wygrała w jakiejś promocji nową - Aśka woli prać dalej we frani bo ochłapów to ona nie chce). Sprzedawać go to się nie opłaci, bo grosze za niego wezmę. I co tu zrobić???? U nas noce coraz lepsze. Już kilka razy pod rząd Piotruś budzi się tylko raz na mleczko i to około 4.30 - 5 rano więc udaje mi się wysypiać. W przyszłym tyogdniu będę miała 3 dni urlopu bo dyrektor mnie wygania (mam jeszcze 7 dni urlopu z tamtego roku). A akurat mi się przyda bo muszę jechać do kardiologa do Katowic Ochojca. Eluszka - kuruj się dziewczyno! A z tymi czterema łopatkami to fajnie ci wyszło! Mamakura - z tymi chrzcinami u nas to też nie za szybko poszło, no ale cieszę się, że w końcu mamy to za sobą. A jeśli chodzi o kluczyk, który dostałaś po roku, to skądś to znam - od dwóch lat nie mogę się doprosić o przyklejenie listwy przy panelach, którą nasz kolega odewał, jak ciągnął nam kabel do telewizora a od paru miesięcy urwała nam się suszarka na pranie nad wanną i można wieszać tylko na trzech sznurkach - i też pewnie potrwa parę lat zanim mąż ją naprawi! Mamomadzi - z tym brzuchem to u mnie to samo, ostatnio spotkałam nauczycielkę z liceum i mówi "o, Aniu gratuluję, widzę, że jesteś w ciąży, to chyba piąty miesiąc już?" a ja na to "dziękuję za gratulacje, urodziłam pół roku temu...." głupio jej się zrobiło że o sobie nie wspomnę... Seniorella - a gdzie ty się słońce podziewasz? Bliźniaki pod pachę i proszę się odezwać! bo to już jest nieobecność nieusprawiedliwiona)) Życzę miłego dnia! Busziaki dla wszystkich sierpniowych maluszków! Monikak - ciekawe czy dziś będę wcześniej niż Ty?)) Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 08:57 Hej babeczki, Ania dzisiaj rozpoczęła maraton, Monika jeszcze śpi? Może będę więc druga. Aniu, nasze sprzęty, meble itp., które nie są nam potrzebne oddajemy znajomym albo rodzinie, na zasadzie „niech bierze kto chce”. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby nie było chętnych. Pewna kanapa to nawet obeszła już kilka domów i się zastanawiam czy jej nie przejąć znowu jak będzie na zbyciu, bo mi nasza ikeowska strasznie obrzydła – tak skrzypi! Swojemu współpracownikowi mów co rano „Carramba”, może da mu to do myślenia. Piotruś widzę dba o ciebie. Julia też lepiej śpi odkąd wróciliśmy do domu, a na ten weekend planujemy wielką rewolucję, ale to wolę nie zapeszać i napiszę w poniedziałek czy coś z tego wyszło. Brzuszek u mnie nie jest wielki, ale jak dla mnie zbyt sterczący i fałdek na nim za dużo. Zaraz po odstawieniu potwora od cyca wracam na aerobik. Wczoraj byłam na zwiadach, moja ulubiona instruktorka jest, duże zmiany w stylu ćwiczeń, wszystko wygląda super, więcej tanecznych wygibasów niż pakowania w mięśnie, więc jestem mocno podekscytowana, teraz tylko jeszcze będę musiała odstawić pączusie. Ale i tak na figurkę do bikini tego lata szanse prawie żadne. Mamo.madzi, rozumiem, że weekend był miły, wbrew temu, jak się zapowiadał. Brat jak to brat, bywa złośliwy, przygotuj sobie parę kąśliwych uwag pod jego adresem. Mamokuro, Julka jest zdrowa, kaszel przeszedł po eurespalu bardzo szybko. Może zrobicie chrzciny razem z weselem? Moi znajomi chrzcili synka, kiedy miał ponad dwa lata, dużo już gadał i nawet rrrrr mówił pięknie, więc kiedy ksiądz w kościele zapytał: jakie imię wybraliście dla swojego dziecka, to Kuba dostał mikrofon pod nos, bo chcieli żeby było tak fajnie i żeby on sam powiedział, a Kuba do tego mikrofonu: Drrrrań! Baaardzo było wesoło w kościele. Mój tato na wsi ma dwie kury, bardzo się Juli podobały, cmokała na nie, nie wiem co to miało znaczyć. Zębów nie mają, ale dzioby ostre. Strasznie rozpieszczone obydwie i jeśli uda im się przedostać ze swojego podwóreczka na domowe to pchają dzioby do talerzy. Klucza do mieszkania swojego nie mam. Jestem skazana na łaskę męża i dzieci. Już raz mi przyszło czekać u sąsiadów aż ktoś wróci do domu. A jeśli chodzi o niedoróbki w domu, to cały wątek bym zapchała wymienianiem. Teraz, kiedy do wyprowadzki zostało nam pół roku, to Tomek w ogóle palcem nie kiwa, ale namawiam go jeszcze na pomalowanie pokoju Kuby, bo strasznie traumatyczny, poza tym jak będzie ładniej wyglądał to lepsze wrażenie zrobi na potencjalnych nabywcach. Eluszko, moja teściowa twierdzi, że Julka śpi czasem z otwartymi oczami i to przez to, że Tomek ją podrzuca do góry. Że niby przestraszona. Kiedyś powodem jej stresów był rzekomo kot, teraz tata. Dbaj kochanie o swoje łopatki, będziesz miała na święta na pieczeń jak znalazł. Ze też ja na to nie wpadłam! Nie ma to jak mięsko z własnego chowu! Kasia, antybiotyk był, czy dzieciaczki dały radę choróbsku bez niego? Kasiątko, Sebuś wygląda świetnie, a ty to już w ogóle! Przyzwyczaiłaś się do blondu? Bo ja już tak i chyba przy nim zostanę. Gdzie znowu Burbuja się podziewa! Seniorella też się zakopała na wsi i zapomniała o nas. Ruszam do pracy. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 09:09 Witajcie Dziefffffczynki! No juz teraz sie zasadzilam tak ,ze musze cos napisac bo jak szefcio sie zjawi to znowu mnie zawali papierzyskami "bo przeciez nadrobic wolne trzeba".Choc z drugiej strony jak i tak mam tu siedziec 8 godz to lepiej robic cos niz robic nic. Weekend dobrze ,ze juz po ufffffffff.Choc pogoda piekna byla w Plocku i naprawde jak w lato.Polka calymi dniami na dworze i tylko na przewijanie do domu,spala na dworze i po 2,5 h co nie czesto jej sie zdarza i znowu babcia miala powod do tyrrady,ze "pamietaj Aniu codziennie dlugi spacer to i apetycik bedzie i zdrowa bedzie ,itp itd..."Udalo mi sie nawet wyskoczyc na zakupy i kupic pare "namiotow"co by przyodziac sie z deka ale dobrze nie jest Coz musze sie zmobilizowac ale to takie trudne jest Polka zdrowa i chyba chorobsko poszlo w sina dal choc mnie ciagle cos w gardle siedzi i zatyka jak mowie ku przeogromnej radosci mojego meza. A tak to nuda i stagnacja i nawet nie ma o czym pisac.No moze z pocieszajacych historii to to,ze juz kabelki ciagna u nas w mieszkaniu i robia podlacza no i okna sa (zdjecia chatki na stronce wiec impreze urodzinowa juz tam zrobie.Terminarzyk:ur.8 październik,im.26 lipiec - obchodze i to i to i jeszcze kila innych swiat wymyslonych przez mnie sama np.Dzien Udreczonej Matki,Dzien Matki Harujacej Ponad Sily itd i osobiscie uwazam,ze wszystkie te dni uchwala Sejmu RP winny byc wolne!!!!!! pzdr Was i Dzieciaczki Anka Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:07 Massmix, a kto to jest ta blondynka na twoich fotach? Bo ty to raczej ciemna kobietka jesteś. Mieszkanko też obejrzałam, moje na razie wyglada podobnie do tych nizszych zdjęć. Milusio, ale The best to jest twoja Poleczka. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:38 No to chyba ja...Bo na jednym jest kolezanka ale na reszcie ja.Zmasakrowalam sie tak sama na dzien przed wyjazdem bo fryzjer nie mial juz miejsc a mnie az roznosilo zeby cos zrobic i ...kupilam farbe.Mial byc orzechowy braz wyszedl wyplowialy lis.Ale juz znowu mam ciemne i ide obciac w tygodniu. Stronke dopiero robimy wiec wrzuce nowe na dniach (juz z nowa fryzura Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:46 no wreszcie jest co czytać dziś w nocy obudził mnie ból brzucha(był jak bóle porodowe, nawet brzuch mi twardniał), więc całą noc miałam nieprzespaną(co już usnęłam, to sebuś był głodny) bieałka-ja też się już przyzwyczaiłam do blondu, chcę tylko jakoś je ładnie obciąć, ale nie mam pomysłu massmix-nie wiem, dlaczego, ale mi się nie chce otworzyć cała strona www i każe mi ściągnąc jakiś program, tak więc obejrzałam tylko część zdjęć Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:57 No popatrz, Massmix jak ten kolor włosów zmienia człwoieka nie do poznania. W życiu bym nie poznała, że to ty. Dawaj szybko nowe zdjęcia. Ale nie było źle wcale z tym niby lisim... Jak to mówią: ładnemu we wszystkim ładnie. Co sie dzieje z Moniką??? Czyżby jeszcze świętowała imieniny? Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:32 Ania, ja nie wiem, Ty w namioty chcesz się owijać, czy jak?Bo generalnie to nadmiarem wagi, kobieto, nie grzeszysz )) Nadal żałuję, że na te zakupy razemnie wypadłyśmy, ale ...może nastepnym razem? Zdjęcia chaty - super! Zapowiada się pięknie! Acha, podaj mi daty tych świąt, musze pomyśleć nad ich wprowadzeniem w życie )) Kochane te babcie :0 jak wie lepiej, to sprzedaj Polę na parę godzin, zobaczymy cowtedy powie A szef niech pomaga,we dwójkę zawsze raźniej Pozdrawiam bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 12:01 Tym razem w południe dopiero... i na króciutko. Melduje, że żyję i wszystko OK. Marek nie dał mi wprawdzie pospać w nocy, a w pracy to najlepiej gdybym zamieszkała , ale generalnie życie jest piękne!!! Terminarzyk będzie wkrótce, dopisujcie ulubione kwiaty, to postaram się o pewną miłą niespodziankę Uściski dla wszystkich Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 12:41 Witam witam, ale sie znowu rospisałyście jest co czytac. Dzieciaki nadal zakatarzone ,chyba nigdy im nieprzejdzie,własnie mateusz edukował olke,czytał jej książke tatusia dotycząca murowania na budowie,olka z tego zachwytu podarła jedna strone,ciekawe co tatuś na to powie??? na dworze ponuro i deszczyk pada więc w domu siedzimy,tak sie zastanawiam czy to tylko moja olka jest tak do tyłu i jeszcze nieraczkuje??? Wprqawdzie pokazałam jej jak ma wstawac w łożeczku i troche kombinuje ale jeszcze ma problemy,juz powoli zaczynam sie martwic. Mała gapa zniej hihi. Biealko antybiotyk nistety oboje brali,a Olka nadal łyka,Poprawa niewielka,ale mamnadzieję że im wkońcu przejdzie. mamo madzi placki pyyyycha.to mój tomek napisał taki opis.mamy wspólny numergg. massmix ja również mam problem z otwarciem twojej stronki ,może komputer zasłaby??? kasiątko takie bóle mi terz sie czasem przydażaja łykam wtedy 2 espumisany i przechodzi,oraz nospe.Polecam i zdrówka zycze. Pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 13:18 Zaraz uciekam z pracy (zwolniłam się wcześniej bo idę do lekarza po skierowanie - tak na marginesie to już trzeci raz, bo biorę skierowanie, potem jakoś mi tak schodzi że nie jadę do tego lekarza a potem okazuje się, że skierowanie już nieważne.... jak mu powiem, że chcę znowu skierowanie to chyba padnie...) Biealka - ta rewolucja w weekend to odstawienie Julki od piersi (pisałaś chyba coś o tym na forum otwartym)? powodzenia! z aerobikiem to fajny pomysł! Massmix - no właśnie, kiedy te święta? może będziemy obchodzić w naszym forumowym gronie? może jakiś projekt ustawy zrobimy o dniach wolnych)) Fajnie, że Pola już zdrowa! Monikak - tylko się nie przepracowywuj! Kasia2511 - Piotruś też nie raczkuje, próbuje ale jakoś mu to na razie nie wychodzi, a stawać też nie umie sam (znaczy trzymając się łóżeczka) Mamomadzi - a co to za placki, o których pisze Kasia2511? no to lecę po to skierowanie, do jutra! A. Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 14:30 Cześć babeczki, melduję posłusznie, że jestem. Łopatki mają się już troszkę lepiej dziękuję wszystkim za wsparcie. Byłysmy dziś u kardiologa z Oli szmerami i niestety dalej są. Lekarka co prawda powiedziała, że nie ma czym się martwić ale wiadomo! Chyba zrobimy echo serca - może któraś robiła z Was takie badanie? Aniu_F dojdź w końcu kochana do tego lekarza! Monikok ŚLĘ ŻYCZENIA PRZEOGROMNE Z GŁĘBI SERCA PŁYNĄCE WSZYSTKIEGO CUDOWNEGO NA TWE RĘCĘ SKŁADAM. Troszkę spóźnione ale szczere. Biealka i Massmix dziewczyny radzę Wam po dobroci nie układajcie w domu podłogi z deski barlineckiej. Fajnie wygląda i mało przy tym pracy, ale w użytkowaniu totalna klapa. Wgniecenie na wgnieceniu i wgnieceniem pogania. czekamy na drugiego dzidziusia i zmieniamy podłogę. Superkasiątko mnie także Twoja fryzura się spodobuje a Sebuś to chłop na schwał. U nas dzisiaj deszcz siąpi od samego rana więc tak szaro i ponuro dookoła. Ja natomiast pozdrawiam Was sloneczie i cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 14:35 Robiłam echo serca Oli. Było śmiesznie, bo poprawiała fryzurkę pani doktor. Jak coś, to po szczegóły kliknij na gg. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 15:10 Wszystkiego naj naj dla Irenki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 15:10 Witam po bardzo długiej przerwie, zjechaliśmy do domku i dobiła nas pogoda. bąble już zaliczyły zabawę na trawie w półnegliżu, a tu znowu jesień, ohyda. Chyba nigd nie uda mi się przeczytać wszystkich postów, które wyprodukowałyście przez te trzy tygodnie, nawet chciałam sie czasem przyłączyć, ale przy zawrotnej prękości 9kb/s nie dałam rady. Dzieciaki już siedzą, mały się wspina, a Gusia mówi mama i baba. Antek wszystkich zaczepia wydając z siebie głośne e! Kupiliśmy tez nowy wózek i nareszcie spacer odbywa się bez wyrywania sobie włosów, smoczków, okładania grzechotkami i wydłubywania oczków. Teraz każde ma swoją "kabinkę" i trudniej sie dobrać do brata lub siostry. Mam pytanie ile wsze pociechy wypijaja dziennie soczków, herbatek itp. czyli wszystkiego co nie jest mlekiem, chodzi mi o te bobasy nie na cycu. Mała wypija takie ilości, że sie zaczynam martwić, że coś jest nie tak. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 21:16 Postaram się już nie zaniedbywać Was o poranku. Pogoda nie najlepiej wpływa na Marka, ale mam nadzieje, że deszcze szybko się skończą, katarek pójdzie sobie, a dzisiejszą noc prześpimy smacznie. Wszystkim Wam też tego życzę. Nie wiem z jakiej okazji, ale do życzeń składanych przez Mamękurę dla Irenki się przyłaczam. Dobranoc kobieto, dobranoc mężczyzno... to z... piosenki (i tu zagadka) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 21:53 Witajcie! Dziś Magdula zrobiła mi pobudkę o 5 rano!!! i to na dobre, bo nie w głowie było jej dalsze spanie tylko zabawa. Spacer też dziś do ciekawych nie należał, bo non stop się darła, aż ludzie się za nami oglądali. No i poza tym mam podrapaną brodę, bo mój stwór ma ostre pazurki (chyba niedługo zacznę jej codziennie obcinać). No w każdym razie wyglądam jakbym się zacięła przy goleniu. Wstyd. A mój brat dziś odpokutował niedzielne wyśmiewanie się z mojego brzucha. A mianowicie wieczorem wyładowały mi się baterie w pilocie od TV, a nie miałam w domu zapasowych, mąż wyjechał, więc zadzwoniłam po braciszka. Braciszek musiał się zwlec z domku, polecieć do Tesco po nowe baterie i przynieść mi je. Jak się domyślacie - był zachwycony. Ania_f1-współczuję tego dziada, z którym będziesz dzielić biuro. Ale cieszę sie ogromnie, że będziesz miała internet w domu. A te placki, o których pisała Kasia to placki ziemniaczane-wczoraj je robiła. Biealko-zgadza się, długi weekend minął mi całkiem sympatycznie. Co prawda wolałam spędzić więcej czasu z mężem i poukładać sobie pewne sprawy, ale w sumie to dobrze zrobiła mi ta wizyta koleżanki. Za to teraz z drżeniem rąk odbieram telefony, bo się boję, że to teściowie dzwonią żeby oznajmić, że już do nas jadą. Kasiątko-biedna jesteś z tym bolącym brzuchem. Mam nadzieję, że dziś w nocy będziesz lepiej spała. Kasia2511-moja Madzia też jeszcze nie raczkuje. Wielu rzeczy jeszcze nie robi, ale na razie jakoś mnie to nie martwi. Nawet pediatra Magduli powiedział, że wszystko jest o.k. i nie mamy się tym przejmować. Eluszka-przykro mi, że Olka dalej ma te szmery, ale nie przejmuj się, jestem pewna, że wkrótce wszystko będzie już zupełnie dobrze. Seniorella-no nareszcie jesteś. Gratuluję nowych osiągnięć Twoich dzieciaczków. Monikak-życzę Ci żeby ta dzisiejsza noc była dużo, dużo lepsza. A wszystkim Wam życzę dużo słonka.Pa,pa! Maja Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 22:11 cześć, dzięki za informacje o chrzcie - to już pojutrze. Dzisiaj dzień cudowny - Leon sprzedany na 5 godzin teściowi który niańką jest doskonałą, aż żałuję że ma pracę bo tak to bym go zatrudniła kiedy wrócę do roboty. A ja zapisałam się na angielski i byłam na pierwszej lekcji - metodą callana - gadają z szybkością karabinu maszynowego i bardzo mi sie podobało a przerwe miałam ogromną bo całe 10 miesięcy lenienia się językowego. Potem korzystając z wolności basenik a jeszcze wczesniej kawka w kawiarni. Odpoczęłam jak nie wiem. Seniorella miło że wróciłaś - w przyszłym tygodniu zdzwońmy się i spotkanko, prawda? Pragnieniem Jagody się nie przejmuj - Leon mimo że na cycku to pije jak smok (soki) a jak jest cieplej to od razu więcej (od 1 do 3 bobofrutów dziennie) plus kaszka wieczorem około 220ml. Jagoda więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 22:37 Witajcie, Bestia śpi Mamokuro i Monikak dziękujemy za życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 07:35 Witam, Szpiega w pokoju dzisiaj też nie ma, komputera mu jeszcze nie podłączyli (kolega informatyk na moją nieśmiałą sugestię opóźnia jak może... Monikak - kwiaty lubię prawie wszystkie, najbardziej chyba margaretki, irysy i róże herbaciane. Jak minęła noc? Eluszka - ja też robiłam Piotrusiowi echo serca (ja sama jestem po dwóch operacjach serca - wady wrodzone i było ryzyko, że Piotruś też je będzie miał) - okazało się, że wszystko w porządku, myślę, że lepiej je zrobić i być spokojniejszym a to badanie nic a nic nie boli (to takie usg). Mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku - takie szmery u małych dzieci często się zdarzają, czasem przyczyną może być minimalny ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej lub międzykomorowej, który sam się zrasta w miarę jak dziecko rośnie. Znam wiele takich przypadków, ale badanie lepiej zróbcie. Seniorella - Fajnie, że już jesteś! Piotruś też dość dużo pije (oprócz mleka i kaszki na noc wypija do 300 ml) a ile wypija Twoja mała? Mamamadzi - u nas na spacerze za każdym razem jest okropny krzyk, parę minut siedzi spokojnie w wózku a potem musze go nieść na rękach, nie mam pojęcia jak to zmienić, a u was tak zawsze czy to było tylko tak wyjątkowo? Pieprz - my też mieliśmy problem z wyborem chrzestnej, ja mam 3 kuzynki ale chrzestną jest moja przyjaciółka ze studiów, która mieszka koło Strzelec Opolskich. Z kuzynkami jakoś nie bardzo mi po drodze, jedna z nich mieszka 2 bloki dalej a widzę się z nią rzadziej niż z tą przyjaciółką, moja mama trochę kręciła nosem na ten wybór ale w końcu to nasza decyzja. Melka - życzymy, żeby Leon był podczas chrztu spokojny i żeby wszystko poszło dobrze! Miłego dnia życzę wszystkim! U nas za oknem już słoneczko wychodzi, czego Wam też życzę! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 08:31 Jestem o poranku!!! Marek przespał noc, więc i ja mam miły początek dnia. Ponieważ na nadmiar spacerów nie narzeka, więc bardzo lubi jeździć w wózku (może to rekompensata za Dorotę, która wyła wszędzie, na spacerze również). Ania_f1 współczuję ogromnie. Dzieliłam pokój z różnymi ludźmi, a co za tym idzie mam sporo miłych i niemiłych doświadczeń. A na dodatek mam coś takiego, że czasem raz na kogoś popatrzę i wiem, że go nie lubię. I choć bywam gadatliwa to nie zawsze mam ochotę słuchać jakiegoś paplania, bo na nudzenie się w pracy to chyba nikt nie narzeka. Chętnie w ramach przerwy i relaksu wypiję kawę z koleżanką (ostatnio wypracowałyśmy taki kawdrans kawowy i robimy sobie kawę w ekspresie, koleżanka jest nowa, bo zaczęła pracować jak byłam na macierzyńskim), pozostałe osoby w mojej okolicy nie piją kawy i zupełnie nie rozumieją mojego zachwytu nad tym napojem. Eluszka. Echo serca dla pewności zrób. Trzymam kciuki za małą, żeby wszystko w serduszku pozrastało się samo. Biealka. Przed żłobkiem jest bez, jeszcze na razie tylko nieśmiałe pąki. Mama.madzi. Może Madziulka tak jak Marek miała wczoraj zły dzień. Może to meteoropaci? Melka, Pieprz. Chrzest Marka dawno za mną. Ja wybrałam chrzestnych z najbliższej rodziny czyli siostrę i brata mojego męża. W/W szwagier jest również ojcem chrzestnym Doroty (z moją siostrą). A ponieważ spotykamy się w miarę regularnie to naprawdę bycie rodzicem chrzestnym to tylko miły dodatek. A generalnie to ma być miło i symapatycznie, bo to uroczystość z gatunku radosnych. Kasia2511. Zdrowia dla dzieciaczków!!! NAPOJE. Marek pije w żłobku kompocik, a po południu soczek ok. 150 -180 ml. Ale gdy zrobiło się cieplej to podwoił porcje. Jak tam po długim weekendzie, coś nie wszyscy wrócili??? Pozdrawiam serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 08:55 Ave puellae! (jakby powiedział tata Borejko) przede wszystkim muszę koniecznie donieść,że stało się - USIADŁ!!! SAM!!! SAMIUSIEŃKI!!! I od tej pory nasz święty spokój diabli wzięli, gdyż (jak same dobrze wiecie)dziecię okrasza nowo zdobytą umiejętność licznymi upadkami, guzami, łzami. brzuch - i ja go posiadam w nadmiarze, nie mogę się doczekać żeby było go mniej (tak jak kiedyś nie mogłam się doczekać aż będzie duży) Terminarzyk - urodziny: 22.08, imieniny:03.11. A kwiatki to ja lubię wszelakie, jakoś nie przypominam sobie bym na widok jakiegokolwiek rodzaju dostawała spazmów i ryczała z rozpaczy. Im bardziej dziwne i niespotykane tym fajniejsze. Dodam jeszcze że jestem Lwem, tak jak mój mąż i synek - ciekawe kiedy się pozabijamy? Bejoy, Massmix - fajnie Wam z tymi spacerkami, trochę zazdroszczę Mama.madzi - gratuluję samodzielnego siedzenia!!! jak pisałam wyżej wiem, że to super uczucie, tym bardziej że większość sierpniaczków już stoi, chodzi ( "jeździ na rowerze") a u naszych dzieci trochę to trwało, ale warto było poczekać Melka 12 - jeśli chodzi o chrzest to mogę powiedzieć tylko to jak było u nas: - dziewczynkę trzyma chrzestna, chłopca chrzestny - świecę trzyma ojciec dziecka - uroczystość trwa tyle ile msza - to co macie mówić, powie Wam wcześniej ksiądz (my mieliśmy specjalne szkolenie na ten temat) - chrzestna kupuje ubranka do chrztu dla dzidzi, a chrzestny płaci za chrzest w kościele na koniec mam pytanko: czy macie taki specjalny pamiętniczek dla dzieci? ja przyznam się, że bardzo lubię uzupełniać kolejne strony i bardzo się przy tym rozczulam pozdrowionka Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 10:12 Kochane mamusie, Mój zapał do dostawienia Julki do cycka trochę osłabł, a to dlatego, że po pierwsze Jula trochę kaszle, a po drugie – pięknie mi śpi od trzech nocy (tfu tfu tfu). Nocy nie przesypia, ale wstaję do niej tylko dwa razy, a to jest sukces jak nie wiem co. Kupiłam enfamil, ale pluje nim równo, potem nieufnie ogląda pod światło każdą buteleczkę podaną jej do rąk, czy to aby nie znowu to białe świństwo! Zasięgnę dzisiaj porady lekarza, jeśli mi odradzi jeszcze drastyczne odstawienie to wstrzymam się jakiś czas – może ze dwa miesiące. Monika, na wsi mam bzu pod dostatkiem, ale w Gdańsku tylko działkowy w wazonie, a że opory przed ścinaniem mam ogromne, wiec jak nie kupię na mieście to nawet w wazonie nie mam. Nie rozumiem jak można nie lubić kawy, w moim otoczeniu tylko prezes nie pije oraz jego syn, ale to czysty snobizm w ich przypadkach, bo stylizują się na angielskich gentlemanów. Niektórzy nie mogą pić, jak mój tata, i cierpią okrutnie. Eluszka, echo serca robiłam Oli, miała ubytek międzyprzedsionkowy, który zamknął się dopiero około roku, czyli dość późno, już była szykowana nawet do zabiegu. Zrób i nic się nie martw. Aniu, Tajemniczy Don Pedro jeszcze dzisiaj nie siedzi ci na karku? Trzymasz sztamę z informatykami i to się, jak widać, opłaca Z chrzestnymi u nas też był problem. Siostra mojego Tomka w zasadzie była do wzięcia, ale nie chcieliśmy jej, bo wierzę w to, że dzieci wiele przejmują po chrzestnych rodzicach. Chciałam, żeby to byli ludzie z poczuciem humoru, z pasjami, żywiołowi, realizujący swoje marzenia. Wybraliśmy więc spośród przyjaciół, potem okazało się, że matka chrzestna nam odpada, bo nie ma ślubu kościelnego. Strasznie mnie to wkurzyło, powiedziałam księdzu co myślę na ten temat, ale cóż… Jest inna mama chrzestna, również pierwsza klasa, a ponieważ ta niedoszła też się poczuwa, więc Jula ma dwie. Pieprz, gierkę zaraz zobaczę, a ja wam zaniedługo podeślę link do takiej fajnej łamigłówki. Melka, ale ci dobrze! Ja w ten weekend pójdę twoim śladem. Leonek pije sporo, moja Jula to może z 50 wypije dziennie, ale głównie u babci jak cycka nie ma pod ręką. Mamo.madzi, spacery nasze z Julą to koszmar, chyba że śpi. Staram się wychodzić w porze jej drzemki, żeby zaraz zasnęła, bo inaczej to drze się jak stare kalesony. Jak już musze z nią wyjść o innej porze niż drzemkowa, to biorę ją w nosidełko takie na ramiona. Seniorella, jeszcze o tym piciu – jeżeli rzeczywiście uważasz, że Jagódka pije za dużo, to powiedz lekarzowi, takie nadmierne pragnienie może być oznaką cukrzycy. Czy ty miałaś cukrzycę w czasie ciąży? Co się dzieje z Megryan - naszą ukochaną dziewczyną z sąsiedztwa? Teraz troszkę popracuję. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Megryan 06.05.05, 10:18 Coś długi ten Twój weekend? Chyba to nazywa się ferie, albo wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 10:23 jak przeczytałam posty o soczkach, to aż mi mowę odjęło Sebuś oprócz cycucha to pije może 3 łyżeczki soczka dziennie!!! Boże, chyba odwadniam dziecko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Sebuś 06.05.05, 10:33 Ale Kasiu ile razy pije mleczko? Bo dzieci, które są na piersi to podobmo dopajania nie potrzebują. Może Sebuś na płynu pod dostatkiem. A na marginesie to bardzo się cieszę, że robi takie postępy, niepotrzebnie się stresowałaś, ale tak to jest z nami mausiami. Teraz zostawił część sierpniaczków (w tym Marka) w tyle, bo niewiele maluchów tak ładnie stoi. Zuch chłopak! Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sebuś 06.05.05, 11:00 może i masz rację, bo cucuchy to jego pasja Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 10:33 Oczywiście miałam na myśli odstawienie a nie dostawienie, mój word zaszalał. freeweb.siol.net/danej/riverIQGame.swf to jest link do łamigłówki, zasady są takie: wszyscy muszą się przedostac na drugi brzeg, tratwa zabiera tylko dwie osoby, kierować tratwą umieją tylko dorośli (matka, ojciec, policjant), na jednym brzegu nie może zostać córka z ojcem jeśli nie ma matki, syn z matką jeśli nie ma ojca, więzień bez policjanta. Miłej zabawy. Acha, kupiłam w merlinie tą antologię dzicięcej literatury, o której kiedyś pisałam jest naprawdę super. I dostałam wreszcie płytę z kołysankami utulankami. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Antologia i inne 06.05.05, 10:51 Beatko, wrzuć jeszcze raz link do tej antologii, proszę. Dziś "Anioł w Krakowie" (TVP 2, godz. 22.45) POLECAM. tvp.pl/2,20050428200191.strona Z programu TV na nadchodzący tydzień: "W księżycową jasną nocy" na podstawie książki W.Wharton program.tvp.pl/1,3372789757,000000.html "Szeregowiec Ryan", chyba w tvn szeregowiec.ryan.filmweb.pl/ Oba niestety o prawdziwym obliczu wojny Tak mi się przypomniało... I za waszą namową czytam "Nigdy w życiu" - bardzo trafne uwagi, jeszcze wypożyczę film jak skończę książkę i zabiorę się za kolejny tom... Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Antologia i inne 06.05.05, 11:25 www.merlin.com.pl/frontend/towar/398365 to jest link do antologii Aniu, opuszczacie więc grono bezzębniaków, pa pa. Monika, piosenka "Dobranoc..." jest z Kabaretu Starszych Panów i najbardziej lubię jak śpiewa ją Magda Umer. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 12:14 Witam, na pewno powiem o tym piciu lekarzowi, mała wypija w nocy ok.250 ml rozwodnionego soczku i w ciagu dnia drugie tyle albo i wiecej jak jest gorąco, często i małymi porcjami. ja nie miałam cukrzycy, ale krzywa cukru wyszła troche ponad normę. W ogóle to mam straszną paranaję bo usg główek wyszło nie za dobrze, oboje mają poszerzone przestrzenie w mózgu (podpajęcza i między bruzdami), Antek nawet więcej od Jagody. lekarka zwróciła uwagę, że mały ma dużą głowę, ale nasza pediatra z Instytutu Matki i Dz. mówi, że ok. Sama już nie wiem. Na szczęście mają jeszcze duże ciemiączka i zgromadzony płyn nie uciska na maksa. Nie mogłam nic znaleźć w internecie, może coś wiecie na ten temat? melka - zdzwońmy się koniecznie, mam nadzieję, że już będzie lato. Jagoda też tęskni i wydaje mi się, że przez sen mówiła "Leoś, Leoś" Gratuluję wszystkich wyklutych zębów, my ciągle szczerbaci pa Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Seniorella 09.05.05, 08:18 PRzykro mi z powodu wyników usg - ja niestety nic na ten temat nie wiem, ale jak pediatra z Instytutu Matki i Dziecka mówi, że jest ok i rozwijają się dobrze, to może nic takiego się nie dzieje? U nas Piotrusiowi na usg wyszły 2 torbiele w główce, lekarz nas straszył, że dziecko może mieć padaczkę albo nie słyszeć itp, po 3 miesiącach na kontroli okazało się, że torbiele się wchłonęły i wszystko jest ok. Wam też tego życzę i trzymam kciuki żeby bylo dobrze! A o piciu to pogadaj z lekarzem, lepiej się upewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Poniedziałek 09.05.05, 08:57 Hellou, i znowu mamy nowy tydzień. Julka wczoraj skończyła 9 miesięcy i z tej okazji znacznie zwiekszyła zakres wydawanych dźwieków. Mówi, dadada, tatata, mamama, nininini, jejejeje no i bababa po staremu. Odstawianie nie doszło do skutku, ponieważ babcię rozłożyła grypa a i Julka troche pokasłuje w dalszym ciągu i myślę, że nie powinnam jej do tego dokładać płaczów z tęsknoty za cycusiem. Ale chyba coś czuła, że mama chce podjąć drastyczne kroki bo przez ten weekend była tak słodka i kochana, że aż nie da się opisać. Mam w sąsiedztwie mojej siostry w rodzinnych stronach jeszcze jedną Julkę z 18 sierpnia. Ostatnio gorączkowała ostro, siostra na bieżąco przez telefon informowała mnie o rozwoju wypadków i obie byłysmy przekonane, że to trzydniówka. Pani doktor oczywiście zapodała antybiotyk, który oczywiście nie skutkował, więc stwierdziła, że nie działa i zmieniła na inny. Niunia wzięła 7 zastrzyków a w sobotę ją wysypało. Pani doktor na informację mamy Julki, że to jednak trzydniówka zawołała: No popatrz, i kto by się spodziewał? Rzeczywiście - kto by się spodziewał trzydniówki u ośmiomiesięcznego dziecka!!! Moja pani doktor w piatek powiedziała mi też, że bardzo dużo jest ostatnio przypadków takiej choroby wirusowej co się nazywa rumień dnia piątego. Tak jak przy trzydniówce jest gorączka tylko że dłużej i ciężko ją zbić a na piąty dzień plamy na nogach i tułowiu. Lekarze mylą ją z trzydniówką, ale to nic bo i tak sie jej nie leczy, tylko objawowo. Njaważniejsze, żeby nie spanikować przy tak wysokiej gorączce (no i żeby lekarz zachował się mądrze) i nie dawać niepotrzebnie antybiotyku. Aniu, rano pewien słuchacz w trójce powiedział, że w Myszkowie cudna pogoda i niebo bez jednej chmurki, czy to prawda? Może ten katar u Piotrusia to tylko lekka infekcja, temperatura zaraz spadnie i będzie dobrze. Marek Moniki miał tak w zeszłym tygodniu. U nas też ładnie, ale wczoraj mimo słońca było chłodno. Julka ze spaceru wróciła z lodowatymi raczkami i od razu się przytuliła do piersi, żeby się zagrzać, bo głodna nie była wcale. Mamy z niej niezły ubaw, bo pała teraz taką miłością do Karmelki, że normalnie szok. Wszędzie za nią chodzi, coraz delikatniej głaszcze, bo z początku to wyrywała jej futro. Musimy też stawiać wysoko miski Karmelki, bo Julka dobiera się do jej żarcia. Seniorella, nie martw się tym usg, niemowleta mają często różne zmiany w swoim organizmie, które z czasem sie wyrównują. Oczywiście trzeba je kontrolować, ale nie warto się tym stresować. Monika, a tak mnie kusiło, żeby wczoraj zajrzeć na forum, byśmy trochę poplotkowały, ale szykowałam do wyjazdu Olę, pojechała w nocy na tydzień w okolice Pszczyny, Wadowic i Bielska-Białej. Strasznie jej zazdroszczę. Gdzie ta Megryan! Dziewczyny, buziaki dla was wszystkich. Ruszam do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Poniedziałek 09.05.05, 09:05 Julka tez zaczęła wstawać w ten weekend, trochę jej nóżki dygoczą, ale uparcie łapie się czego się da i hop - do góry! Wkleiłam trochę nowych zdjęć, ale chyba przegięłam ze zmniejszeniem i jakieś takie małe wyszły, nie wioem czy jeszcze moge to zmienić. Zaraz zapytam moderatora na forum Zobaczcie. A jak chcecie to pooglądajcie sobie nas głównie na tle nieba. na nieba tle Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 12:04 Gratuluję Teraz się zacznie siedzenie ZObaczysz, pójdzie jakz płatka )) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Mamy ząbek 06.05.05, 11:17 Właśnie teściowa zadzwonila do pracy, że Piotruś ma pierwszy ząbek, lewą jedynkę na dole! Cieszę się bardzo ale trochę mi przykro, że to nie ja zauważyłam (chyba wolałabym żeby nie dzwoniła i pozwoliła mi samej to zauważyć w domu). Czy przez tą pracę tak już będzie, że będę się dowiadywała przez telefon, że właśnie zaczął chodzić czy robić inne rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Mamy ząbek 06.05.05, 11:23 Gratulacje! Ja mówię tak: Marek się ćwiczył tylko w ..., żeby potem nas zaskoczyć. Z zębami się nie da tak powiedzieć, ale siadanie, chodzenie itp. A jak się jest w domu z dzieckiem to też czasem dopiero wróci mąż z pracy i powie, że "mały to lub tamto". Ja jako matka drugiego dziecka podchodzę dość beztrosko do tego... Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Mamy ząbek 06.05.05, 11:30 wsiorbało mi posta, chyba że zaraz będą dwa identyczne. To jets link do antologii www.merlin.com.pl/frontend/towar/398365 książeczka jest naprwdę urocza, skarbnica wyliczanek, rymowanek, piosenek i opowiadań dla maluszków od 0 do 6 lat. Piosenkę "Dobranoc, już czas na sen" śpiewają Jeremi Przybora i Jerzy Wsaowski w Kabarecie Starszych Panów, uwielbiam ich. A piosenkę śpiewa też Magda Umer i to bardzo ładnie. To odpowiedx na pytanie Moniki. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 14:41 Zaraz biegnę do domu oglądać zębisko! Miłego weekendu wszystkim mamom i dzieciaczkom (tatom też, a co no i żeby słoneczko świeciło! Do poniedziałku! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 22:17 Hej! Dzisiejsza noc była już lepsza i pospałam trochę dłużej. Dziś w Poznaniu była okropna pogoda. Szaro, ponuro i z nieba sie lało. Mimo to na spacer obowiązkowo poszłyśmy, bo jestem chora jak mam siedzieć cały dzień w domu. Oczywiście jak już wróciłyśmy to się wypogodziło i wyszło nawet słońce!!!! Na spacerku też był dziś spokój, bo MAdzia cały czas spała. Melka-fajnie,że sobie tak odpoczęłaś. Zazdroszczę. Trzymam kciuki w niedzielę. Ania_f1-no proszę jak się opłaca mieć dobre stosunki z informatykami . A MAdzia spacerki zawsze bardzo lubiła i spała jak suseł, a od pewnego czasu coś się zmieniło. Tak źle jak wczoraj to jeszcze chyba nie było i mam nadzieję, że nie będzie. A z tym zębem to babcia mogła się już powstrzymać. Ja bym się wkurzyła. Monikak-widzę, że Marek też dziś lepiej spał, więc może rzeczywiście coś wczoraj było. Dbial-gratulujemy siadania. MAdzia sama jeszcze nie potrafi usiąść, choć próbuje, ale już sukcesem jest dla mnie to, że chociaż siedzi przez kilka minut sama. Życzę wszystkim miłego i słonecznego weekendu. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.05.05, 12:04 zaczynam odzwyczajanie Usiaczka od zasypiania w wózku, bo juz się w nim nie mieści wczoraj w nocy po półgodzinnej walce usnął ze mną w łóżku(od usypiania z cycuchem już się na szczęście odzwyczaił) a dziś-jestem pełna podziwu dla mojego męża-Usio usnął mu na rękach po 10 minutach noszenia!!! chyba go zatrudnię na stałe, bo wcześniej walczyłam z Usiaczkiem dobre pół godziny i nie mógł usnąć Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.05.05, 17:22 No jak zwykle pustki , wiec ja tradycyjnie jakies wypociny wklejam. Jutro na komunie jedziemy nistety pogode niezbyt zapowiadaja wiec pewnie zmarzniemy.Oby dzieciom to niezaszkodziło bo już prawie są zdrowi(odpukac w niemalowaną klawiature),jeszcze troszke katerzą ale wszystko ma sie ku końcowi. No i po przerwiem t. mnie woła abym auto umyła w środku. Czy ja już wspominałam o mojej niecheci do sobotnich obowiązków???,chyba tak. Musze sie pochwalic, że moja Olka wstaje w łożeczku,narazie sie bardzo chwieje, ale umie ukleknąc i wstac samusieńka.Może wkońcu zrobi jakies postępy, i raczkowa zacznie choc sie niezanosi.Kiedy siedzi obok mnie to sie wspina po mnie jak mały pajączek.Urocze. No nic lece myc to auto bo jutro bende musiała piechotką leciec. Miłego weekendu.kasia. Odpowiedz Link Zgłoś