28.03.05, 13:50
Jest drugi dzień świąt a ja siedzę sama jak palec w domu. Mąż pojechał o 9 do
swojej matki, która jest chora na stwardnienie rozsiane żeby ją podnieść z
łóżka ponieważ tydzień temu na dodatek skręciła sobie nogę. A ona stwierdziła
że właśnie dziś musi ją zwieść na prześwietlenie ( święta!!). Pojechali jest
prawie druga a ja siedzę i zalewam się łzami, że mój biedny mąż ma taką
samalubną matkę i takie święta a ja jestem całkiem sama i tak mi smutno. Mój
mąż jest cały czas na jej zawołanie-ona nie toleruje zupełnie obcych, jak
dzwoni telefon to już się boję odbierać- że to znowu ona. Boję się o naszego
synka, że ten ciągły stres może mu zaszkodzić. Jednocześnie nie chcę robić
wyrzutów mężowi, bo to jego matka i on ją na pewno bardzo kocha. Zycie jest
paskudne.sad
Obserwuj wątek
    • guleranda Re: Depresja 28.03.05, 14:21
      Aniuss....no co Ty?...wiadomo tesciowa....ale czy to już aż taka tragedia,żeby
      się łzami zalewać.bvardzo prosze o szeroki uśmiech i gadanie do brzuszka-na
      pewno pomoże.No a tesciowa:sama, chora i jeszcze święta...z jej perspektywy to
      dopiero świat marnie wygląda.A Ty masz Brzyszek i męża, który zaraz przyjedzie
      i mocno was przytuli.Trzymaj się cieplutko
      • ewucha28 Re: Depresja 29.03.05, 10:07
        A może warto dla dobra wszystkich dojść do porozumienia z teściową,nie mow ,ze
        ona jest samolubna,pomyśl o tym,ze ty na stare lata jestes sama w domu a twoja
        dzidzia co teraz siedziw brzuszku jest juz dorosła ,nie interesuje sie
        Tobą,to chyba dobrze,ze mąż dba o mamę warto jakoś to wszystko
        pogodzić,postaraj sie ,troche empatji i bedzie dobrze,powodzenia.
        • pocahontas_kw Re: Depresja 30.03.05, 12:52
          Ja też nie lubię być sama, ale wiesz co ciesz się,że twój mąz troszczy sie o
          matkę, stosunek faceta do matki, przekłada się zwykle na to jak traktuje swoja
          zonę. Poza tym przeciez wróci, pradwa? A jego matka ma przechlapane, więc
          zrozum ją tez troszkę i nos do górysmile


          pocahontas
          • aniuss Re: Depresja 30.03.05, 15:57
            Wszystkie macie rację. Czasami dobrze gdy ktoś z boku wyrazi swoją opinię. Już
            mi lepiej. Myślę że troszkę moje hormony powarjowały, bo znamy się z mężem i
            teściową od 10 lat i jakoś nigdy tak nie odbierałam jego opieki nad matką.
            • mama-in-spe Re: Depresja 30.03.05, 18:03
              Wiesz, nie bardzo cię rozumiem. Twój mąż jest troskliwym, dobrym synem, a ty
              masz mu to za złe??? Naprawdę chciałabys, żeby jego ciezko chora mama leżała
              bezradnie w łóżku, a on to zlewał ciepłym moczem??? Bo tobie to nie pasuje, że
              kilka godzin posidzisz domu sama? Mam nadzieję, że to faktycznie tylko hormony,
              a nie skrajny przypadek egoizmu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka