Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII

    • kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.10.05, 20:55
      nienawidze zmiany czasu. ledwo się wszystko unormuje, to znow wywala mi się
      cały układ do góry nogami. to znaczy jakoś się przekonalyśmy do dzremi wg
      nowych zasad i do spania wieczornego, ale rano oczywiście wg starych zasad czy
      o 6. całe szczęście że to tylko dwa razy do roku.

      podziwiam mamy w ciązy. przecież to niesamowite i jakie trudne to wszystko
      pogodzić.a co do lekarki i usg szkoda że ciagle jeszcze są tacy lekarze i takie
      wizyty i takie traktowanie.

      ja to już się boję tych jesienno/zimowych chłodów i tych pfu pfu choróbsków.
      byle do wiosny kochane...

      mamozuzinki cieszę się że cało i zdrowo wróciłaś na "łono"

      sluchajcie ja to wymiękąm już moje julką, jej nieprzykrywanie w nocy sięga
      zenitu, jak tylko poczuje kołdre na sobie to wierzga, wrzeszczy i się budzi. a
      ja się martwię co by jej to nie zaszkodziło. nie załanczam pieca na noc, żeby
      jej nie "prowokowac" jest ok.18 st. nie moge odstac cieplejszej piżamki
      jednocześciowej, to teraz ubieram ja w cieplejsze body i spiochy ale ciągle mam
      jakiś wielki niepokój w tym temacie
      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.11.05, 21:11
        Witajcie babeczki.
        U nas, pomimo nostalgicznego nastroju, pogoda piękna była i trochę otuchy dodała.

        Do spania dość ciepło Olcię ubieram, bo w domu wcale za ciepło nie jest. Śpi do
        tego opatulona kołderką, podobnie jak jasmile Czasami jedynie stopę wystawi. Takie
        już piecuchy z nassmile Ciężko mi cokolwiek doradzićsad

        Teraz na spacerki nie zabieramy picia, ale jakiś owoc np. Też o tym myślałam i
        nic mądrego niestety nie wymyśliłamsad Mamy taki termosik, ale on jest tylko na
        wąską butelkę i do tego wysoki. Niewygodny!

        Z jedzeniem jest tylko jeden problem, alergia!!! Więc bardzo ograniczona dieta,
        a Olcia zjadłaby wszystko co nie wygląda jak kalafior.
        Kasiu, postrasz trochę tę swoją Zuchę, że przyjedzie jej koleżanka z wakacji i
        obezre ją do resztysmile))

        Ostatnio szaleję na allegro! Też skusiłam się na te zabawke, zobaczymy jak się
        Olci spodobasmile? Poza tym kupiłam fajowe sztruksiki, z aplikacjami w motylki i
        kwiatki, ocieplane. Badzo słociuchne! Dzisiaj była premiera, Olcia wyglądała
        bosko!smile

        Jeszcze raz zapytam o badanie kupki. Ktoś robił na pasożyty??? I ile razy???
        U nas w 3 badaniach nic nie wykazało, lambli też nie ma. Zobaczymy co powie
        jutro alergolog?

        Olcię pomału próbuję też do nowego czasu przestawić. Pierwszego dnia, w
        niedzielę obudzła się przed 6!!! Teraz już trochę lepiej.

        Pozdrawiam
        papa
        • mamazuzinki piciu 01.11.05, 22:53
          Nio z moją Zuchą jest tak, że z racji tego,że smoczka nie używa tylko właśnie
          butli z piciem to ma ja cały czas przy sobie. Czasami to sie zastanawiam kiedy
          odciski na łapkach dostaniebig_grinbig_grinbig_grin Ta coraz niższa temp na dworku trochę mnie
          przeraża bo wiadomo picia zimnego jej nie dam a jak nie dam to będzie afera.
          Nie wiem poczekamy zobaczymy cóś trzeba będzie wymyślic. Póki co pomysłu mi
          brak. Ta butelka jest strasznie pękata i jeszcze z rączkami więc w żaden
          termosik nie wlizie.


          Asieńko ona byłaby najszczęśliwszym małym ludkiem pod słończem gdzybym jej
          powiedziała że ktoś przyjdzie i zje za nia obiadekbig_grinbig_grinbig_grin Następna zaraza
          rośniebig_grinbig_grin
          • hamaliel Wszystkiego po trochu 02.11.05, 10:44
            Witajciesmile!!!
            Ja ostatnio się pojawiam i znikam i raczej więcej mnie tu nie ma. A tęsknię za
            Wami jak nie wiem co. Nawet nie mam czasu czytać, bo w pracy kocioł i domu to
            samo i tak w kółko.

            Joasiu! Jeżeli chodzi o badanie kału to robiliśmy raz, gdy mój mąż podejżewał
            siebie o pasożyty. Nie powtarzaliśmy. Za jakieś trzy tyg. będziemy robić Zuzie
            badanie kału na pasożyty i pewnie wymaz czy coś takiego na owsiki, które
            znalazłam w jej qupie. Dzisiaj dostanie ostatnią dawkę leku na owsiki.

            Poza tym jeżeli chodzi o alergię to okazało się, po witytach u alergologa,
            badaniach itd., że i Zuza jest alergiczką. Uczula ją mleko krowie, marchew,
            jabłko i kurz domowy. A ja głupia matka dawałam jej mleko od korwy sad(. Dlatego
            też Zuza tak chorowała.
            Także jesteśmy teraz na etapie eliminacji alergenów - niestety nie wszystko
            jest możliwe, ponieważ część rodziny z którą mieszkamy nie współpracuje z nami.
            Głowimy się czym zastąpić Zuzie serki białe, jogurciki itp. i jak ją przekonać
            do Bebilonu Pepti.Może macie jakieś propozycje?

            Muszę niestety zmykać do pracy. Pozdrawiam.
            • joanzac Re: Wszystkiego po trochu 02.11.05, 22:06
              Hej Hamalielsmile Ostatnio cię wspominałamsmile)) Fajnie, że jesteś!
              Z alergią nie jest wcale tak wesoło, więc z całego serca współczuję.

              My też po wizycie. Badań zrobiłam jej 4, tak w ciągu 2 tygodni. Nie wukazało
              nic. Pani dr dzisiaj nie zaleciła innych badań. Z przerażeniem patrzyła na mnie
              jak powiedziałam jaką maść nam pediatra przepisała na wysypkę!!! Teraz mamy mieć
              jakąs robioną w aptece, chociaż ostatnio nie potrzebuję nic poza pielęgnacyjnymi
              kremami. Ola ma placki na nóżkach od tych wysypek. W zadnym wypadku nie mogę
              stosować silnych maści sterydowych. Ach ci lekarze!!! Każdy co innego, a efekty
              marnesad(( Jak się Oli nóżki latem nie opalą, to moja pani pediatra będzie miała
              ciężki żywot ze mną!!! Już dzisiaj miałam ochotę ją udusić.
              Gluten pomału powinnyśmy wprowadzać. Jak nie będzie biegunki, to zwiększać.
              Mleko itp... w żadnym wypadku. Poza tym już zaczynam bać się wiosny! Te wziewne
              będą najgorsze!

              Poczytałam ostatnio o tranie, więc zapytałam, czy dawać??? Jak najbardziej,
              jeśli dziecko będzie chciało je przełknąćsmile)) Dobrze też dla skóry będzie. Jest
              też jakiś tran w kuleczkach dla dzieci. Wtedy nie czują smaku, ale też jak
              trzeba to mogą nie chcieć tego połknąć. Tak to jest, kamyki itp, to wędrują przy
              każdej okazji do pyszczka a jak trzeba coś połknąć, to beeesmile))

              A zmojej Olci to straszna miłośniczka się zrobiłasmile)) Rzuca się dosłownie na
              mnie i ściska co tylko sił jej starczysmile)) I częstuje buziakamismile))
              Wymyśliła też sobie nową metode zasypianiasmile)) Lubi jak mamusia postoi przy
              łóżeczku, więc tak sobie sterczę nad nią i patrze jak smerfunia zasypiasmile
              Takie słodkie są teraz te nasze dzieciakismile

              Dzisiaj też w przychodni uczyła jednego chłop[czyka "dobrych manier"smile)) A
              wszystko przez to, że malec zabrał jej chrupka z rączki. Ola zdziwiona
              popatrzyła na niego, na mnie, znowu na niego, podniosła łapkę i zrobiła mu
              nonono. Poczym odwrócila się do mnie i coś tam po swojemu mi tłumaczyłasmile)
              Zabawnie to wyglądałosmile

              Pozdrawiam Wszystkie mamusie
              Papa
              • anoosia2 Re: Wszystkiego po trochu 03.11.05, 08:06
                Witamy
                U nas strasznie ciężko Oliwka ma ząbkowanie na całego odrabia zaległości i to
                jak zawsze wszystko do góry nogami.
                Wyszły jej 5- tki na górze, 2 -ki po jednej na górze i dole. Masakra od
                tygodnia jest jak nie moje dziecko zaryczana histeryczka, zaśliniona, gryzie co
                popadnie. Biedne kochaniątko. Jeszcze ta zmiana czasu, która moje życie
                wywaliła na plecy, mała wstawała o 5 rano do wczoraj nawet nie pomagało branie
                do łóżka mamusi i przytulanie. Dziś pospała chociaż u mamusi do 7 10 może tym
                sposobem wrócimy do starych dobrych czasów kiedy wstawałyśmymiędzy 7a8smile))
                Jeżeli chodzi o picie to my mamy ten sam problem Oliwka to mała "kaczka"
                ciągle coś pije, na dworze też bo dużo biega. JA mam taki steropianowy
                termosik. Są w różnych rozmiarach nawet takie do których mieszczą się te kubki
                nie kapki z Aventu(bez rączek oczywiśćie). Pomyślałam sobie, że na całkiem
                mroźne dni będe ograniczała picie do minimum.
                Właśne lecą Teletubisie ja jestem za daniem honorowego medalu temu kto je
                wymyślił 15 minut w ciągu których nie słysze bez końca mama mama i nie mam
                Oliwki uczepionej mojej nogi. NIech te zęby wyjdą bo moje dziecko w jakąś
                depreche wpadnie wink)).
                Alergie jesienne u Oliwki obiawiają sie zaczerwienionymi powiekamidolnymi, a
                jak oczka robią sie czerwone to ja wkrapiam jej sół fizjologiczną po kropli.
                Sprawa ortopedy- Oliwka na pewno nie ma płaskostopia, a wiem to bo wylała kefir
                w kuchni i rozdeptała go na całej podłodze, wink) stopy stawia poprawnie wieżcie
                mi smile))).
                Ale nawet nie wiedząc ćwiczymy z Oliwką niektóre ćwiczenia z tych które opisała
                Iwonka zwłaszcza skakanie po miękkkim i gilgotanie smile)) A butki do domu ze
                wzglądu na zimną pdłogę nie możemy zakładać jej tylko skarpetek,zdecydowałam
                się na takie miękkie góralskie bamboszki słodko w nich wygląda.
                Teletubisie mówią Pa pa więc musze skończyć mój postwink)) Pa PA
    • mamazuzinki jedzenie 01.11.05, 11:36
      a właściwie nie jedzenie doprowadza mnie juz u Zuchy do czarnej rozpaczysad(((
      Może wymienię co łaskawie je bo to najłatwiej: nutramigen,sinlak,kaszka
      ryżowa,danio waniliowe,parówka berlinka i czasami raczy zjeść kawałek jabłka
      lub banana. Z dań obiadowych to jedynie naszą zupke pomidorówkę i niektóre
      słoiczki gerbera. Jedynie z piciem nie ma problemów bo pochłania hektolitry
      herbatki jabłkowej lub brzoskwiniowej i nie wymyślili jeszcze takich pieluch,
      które dały by rade te siki po nocy utrzymac. Wczoraj robiłam pierożki z
      mięskiem. Nio pycha wyszły mięsko z rosołku zmielone nio mniam, zołzie na siłe
      do gęby wkładałam zeby choć spróbowała to od razu odruch wymiotny ma
      wrrrrrrrrrrrr
      Nio wygadałam się trochę................... idę zaraz na okoliczny cmentarz,
      kupię kilka zniczy żeby Julka mogła zapalić na grobach o które nikt nie dba. Do
      bliskich nie pojadę bo to wyprawa na conajmniej 4-5 godz a nie chcę ich dorobić
      tymbardziej że Julka coś od wczoraj pokasłujesad((

      pozdrowionka
      • s.ivona Re: zimno a picie na polu 01.11.05, 17:26
        Cześć

        Mam pytanko, czy jak idziecie na spacer to bierzecie coś do picia dla dzieci?
        Jeśli tak to w czym trzymacie? Robi się coraz zimniej, Szymon na polu chce pić.
        Ja do tej pory przed wyjściem zalewałam sok wrzątkiem, miałam go w torebce ale
        nie wiem jak długo tak można. Macie jakieś sprawdzone pomysły?


        Daję od kilku dni Szymkowi tran. Po raz kolejny się przekonałam że mojego
        dziecka nie obejmują żadne reguły. Pije tran bez zająknięcia i jeszcze się
        oblizujesmile
    • s.ivona Re: Po wizycie u ortopedy 02.11.05, 16:29
      Cześć
      Byłam w końcu u ortopedy. I okazało się że Szymon na płaskostopie podłużno -
      poprzeczne z koślawością kolan! Mamy cały zestaw ćwiczeń robić. Bardzo mamy
      tego pilonwać żeby to płaskostopie się nie pogłębiało. Koślawość można
      wyeliminować i póki co jest fizjologiczna. Muszę tylko sprawdzić poziom wit D3
      w organiźmie czy nie jest za mało bo często jeśli jest mało to właśnie ujawnia
      się lub pogłębia koślawość.
      Z ćwiczeń to mamy:
      - dużo skakać po materacu (po czymś miękkim)
      - łaskotać stopy
      - chodzić po nierównym np po kasztanach
      - zabawy z piłką (wsadzanie piłki między nogi i wyciąganie jej. Szymon powinien
      tak się bawić żeby tą piłkę przytrzymać kolanami)
      - bawić się na piłce-skoczku
      - chodzić na palcach
      No i mam do Was pytanie - czy może widziałyście gdzieś, może znacie takie maty
      korekcyjne. Coś jak ścieżka z takimi różnymi miękkimi wypustkami. Po tym można
      właśnie chodzić. Wiecie gdzie coś takiego można kupić?

      Pani powiedziała że buty w których chodzi Szymon nie są za dobre. A ma
      Bartki!!! Ponieważ 1. zapiętek nie jest cały sztywny 2. but jest na rzepy.
      Powiedziała że buty muszą mieć wysoki, cały sztywny zapiętek, szerokie i twarde
      noski, podeszwa miękka i w środku jak jest to wyprofilowanie to ono musi być
      takie porządne a nie tylko inoino. Po domu dziecko powinno chodzić na bosaka.

      Byłam też u rodzinnego. Wszystko ok. Asiu my teraz robimy badania na pasożyty.
      Co prawda jednokrotne ale kiedyś jak robiliśmy to były 3-krotne. Na lamblie
      robiliśmy jeden raz metodą ELISA.

      Hamaliel - a może dasz małej Sinlaca? To spokojnie może jeść alergik. Poza tym
      zapytaj lekarza czy ewentualnie możesz podawać mleko sojowe lub mleko kozie. My
      jemy bebilon pepti mieszany z kaszkami. Inaczej nie przejdzie.

      Ok to na tyle. Zaraz przychodzą nam wywalać sufit pod schody. Szymon będzie
      zachwycony bałaganemsmile

      Pa
      • dagab3 Re: Po wizycie u ortopedy 02.11.05, 19:27
        Ivonko, a co cię zaniepokoiło u Szymka, ze się wybrałaś do ortopedy? Jakie są
        oznaki, tego płaskostopia podłużno - poprzecznego z koslawością kolan?
        Czy to tylko koślawość kolan widac, czy też Szymek jakos specyficznie stopy
        układa?
        • joanzac Re: Po wizycie u ortopedy 02.11.05, 21:47
          To Was przynajmniej ortopeda dobrze obejzal! My po wizycie mało wynieśliśmy, ale
          jak dzisiaj zobaczyłam w przychodni jak dzieciaki chodzą, to przestałam się
          przejmować tym naszym doktorem, który po sekundzie stwierdził, że jest ok.
          A o płaskostopie też pytałam. Powiedział mi, że dzieci do około 5 lat, mają
          fizjologiczne płaskostopie. A buty, podobnie jak dla was doradził. W domu też na
          boso, więc zakładam Olci takie całe szmaciane łapcie - skarpety, żeby zimno nie
          było.
          Podobają mi się niektóre ćwiczenia Ivonko, które wymieniłaś, szczególnie z
          łaskotaniemsmile)) Olcia to uwielbiasmile))
          Buziaki dla Szymkasmile
          • s.ivona Re: Po wizycie u ortopedy 03.11.05, 08:38
            Szymon jak chodz ito stawia stopy do środka. Tego koślawienia kolan nie widać
            jak chodzi ale wyszło przy badaniu. Ja się na tym nie znam więc nie wiedziałam
            że on to ma.
            Teraz powiem Wam babeczki że zalecam każdej z Was profilaktycznie wizytę u
            ortopedy. Trzeba mieć skierowanie od rodzinnego. Naprawdę warto się przejść. Ja
            byłam pewna że małemu nic nie jest....

            Joanzac - tran nie jest taki strasny jak go malująsmile)) Słowo!!! My mamy tran
            norweski Mollera.
            • hamaliel Re: Po wizycie u ortopedy i inne 03.11.05, 11:33
              Witam!!!

              Iwonko, czy mogłabym Cię poprosić o namiary na ortopedę u którego byłaś z
              Szymonem w Krakowie? Chciałabym się wybrać profilaktycznie z Zuchą, bo i tak
              musimy wykorzystać maksymalnie naszą obrażoną na nas panią pediatrę jeżeli
              chodzi o skierowania. Myślę, że teraz będzie chętna do dawania nam skierowań
              dla świętego spokoju i w obawie o posądzenie jej o błąd w sztuce leakrskiej
              itd. Mój mąż jest bardzo upier....wy.
              Aha! Iwonko, sklepy medyczne są na Podgórzu, przy Rynku Podgórskim i na
              Królewskiej. Na Rynku Podgórskim kupowaliśmy inhalator i widziałam, że sklep
              jest dobrze wyposażony, więc może tam się cos uda znaleźć.
              Jeżeli chodzi o mleko, to jakoś damy radę smile). Rano Zuza zjada mleko, później
              może jej babcia robić kaszkę na mleku, a ja będę jej coś wymyślać na kolację
              robionego na tym mleku i myślę, że będzie dobrze. Mleka koziego nie możemy i
              zdaje się, że sojowego też nie.

              Jeżeli chodzi o tran, to na razie poimy Zuzę lekiem na wzmocnienie odporności o
              nazwie Rybonulyn czy coś takiego. Kuracja będzie trwała pół roku więc może tran
              nie będzie potrzebny.Choć Zuza o dziwo bez skrzywienia pije syropki i inne
              świństwa.

              Joasiu!!!
              Te maści robione w aptece są naprawdę najlepsze. Ja też smarowałam Zuzę przez
              jakiś czas taką maścią i skórka była ładna. Teraz dostaliśmy przykaz kompania
              małej w Balneum i smarowania jakimś specjalistycznym kremem. Wyobraźcie sobie,
              że moje dziecko ma drozsze kosmetyki niż ja smile). Co będzie później?? wink)
              Joasiu, a może Olcia nauczy Zuzę dobrych manier, bo mały dzikusek z niej.
              Z dziećmi w swoim wieku nie chce się bawić, ucieka, itd. za to z 10 latkami i
              starszymi owszem. Nie bardzo wiem co robić, ponieważ w okolicy są niby dzieci,
              ale niestety ta nasza wieś jakaś taka "zamknięta w sobie". Swoją drogą my też
              jak dzikusi ciągle razem, nieintegrujemy się ze społecznością, ale niestety nie
              ma gdzie. Małe dzieci to tylko na własnym powórku. W rodzinie też nie ma małych
              dziciaczków. Ale myślę, że jej przjdzie, bo od przyszłego roku chciałabym ją
              posłać do żłobka, lub przedszkola. Okaże się gdzie będziemy mieszkać.

              Wiecie co w tych urzędach to jak się nic nie robi to mozna paść z nudów, a jak
              jest robota to się aż pali. Beznadzieja. Ale w sumie dobre są takie dni
              lenistwa smile).
              Znikam już.
              Pozdrawiam
              • joanzac Re: Po wizycie u ortopedy i inne 03.11.05, 22:02
                Hai kobitki!
                Anoosiu, współczuję boleści związanych z ząbkami. Zobaczysz jeszcze jak Oliwka
                będzie chciała je pózniej wypróbować na wszystkimsmile)) Oby nie na Twojej skórzesmile))
                Maści jeszcze nie wykupiłam, ale chyba jutro polecę, bo zaczerwienione ma nóżki.
                Jakoś przy tej jesieni nasiliła się alergia i właściwie nie wiem z jakiego
                powodu? Teraz to tylko pies jest podejzany!
                Fajne butki upatrzyłam dla Olci, ale nie wiem jaki rozmiar jej kupićsad
                Chciałabym coś do sukieneczek na święta jej kupić, mamy też chrzciny po drodze i
                obawiam się ze jak jej wezmę takie na teraz, to do świąt z nich wyrośnie.
                Ostatnio bardzo jej stopka urosła. Jedne kozaki na zimę chyba nie wystarczą?sad((
                Pozdrowionkasmile
                • s.ivona Re: Alergia na... 05.11.05, 14:55
                  Hej
                  Od rana z mężem sprzątamy mieszkanie. Wczoraj skończyli wywalać kawałek sufitu
                  ale bałagan jest nieziemski...

                  Joanzac - a robiłaś Oli badania na roztocza, kurz domowy i pleśń? Mnie
                  alergolog powiedział że właśnie teraz, jesienią w/w uczulają silnie. Ja
                  dostałam skierowanie na badania ale nie poszłam i chyba nie pójdę. Miałam
                  zrobić małemu cytologię oka. Polega to na tym że z dolnej powieki pobiera się
                  wymaz. No ale jak mam go zmusić do otworzenia oka?? W przychodni pracuje tylko
                  jedna pani. W domu próbowałam jednocześnie trzymać małego (tzn siedziałam na
                  nim!!) i otworzyć oko. Nie da się!!! Zamyka tak mocno i przy tym tak strasznie
                  kręci głową że nie ma szans. Kiedyś moja koleżanka pojechała z synem (ten sam
                  wiek co naszych dzieci) na pogotowie, bo mały miał uszkodzoną rogówkę. Żeby
                  zakroplić mu oko to trzymałao go pięć!!!! osób. No i kurcze nie wiem co robićsad
    • s.ivona Re: Hamaliel - poczta:) 03.11.05, 16:39

      • estocek Takie tam 04.11.05, 06:13
        Czesc Kobitki,
        wczoraj (w końcu, uff) kupiłam Ingusi kozaczki. I mimo ze zamierzałam coś
        tańszego upatrzeć, niestety się nie dało, nie było. Kupiłam więc bartki nr 23,
        Ingusia ma stopę długości ok. 13,5 cm, nie wiem czy dobrze, no ale byłam na
        Starowiślnej, gdzie pani otoczyła mnie fachową opiekąsmile

        Chciałam Was się poradzić. Ingusia ma chyba na coś uczuluenie. Od ok. 4 tygodni
        ma na policzku (jednym szczególnie) zbiór małych krostek, raz jest to mniej raz
        bardziej czerwone. Ostatnio widzę, ze pojawia się też w innym miejscu na
        policzkach i także na drugim.
        Moja pediatra to zbagatelizowała, ale ja nie mogę. Za długo to trwa. Odstawiłam
        jej juz wszelkie serki homo, mleko no i nie wiem co dalej.
        Jakie badania powinnam jej zrobić...

        W tym roku święta spędzimy w Krakowie, moze macie jakieś fajne przepisy na
        ciacha i inne dania?
        Wiem dość wsześnie podejmuję ten temat, ale byłam wczoraj w tesco i tam już tak
        świątecznie, że zaczęłam o tym myśleć.

        A co kupujecie dzieciom na Mikołaja lub pod choinkę?
        Ja się zastanwiam nad jakąs zabawką typu wisoka (fisher price) ale cholerstwo
        trochę drogawe.

        Przed zabiegiem kupiliśmy Ingusia pieska z fisher price, bo Mała jest trochę
        zwariowana na punkcie psów, na każdego woła "Pusia" - bo dziadkowie mają właśnie
        żywą Pusięsmile
        No i jak dla niej ten pies to hit, bawi się nim, gada do niegosmile

        Czy któraś z Was była już na "Browken flowers"? Mam ochotę, co sądzicie? Chyba
        się wybiorę, będzie okazja może z mężem, bo dziadkowie przyjadąsmile
        Buziaki
        Edyta
        • dagab3 Re: Takie tam 04.11.05, 08:37
          estocku, wcale nie jest za wcześnie na myślenie o świętach!
          ja juz za 1,5 tygodnia zabieram się za piernik staropolski!!! jakieś 2 tygodnie
          później za pierniczki!
          Jeżeli hccesz skorzystać z moich przepisów, a zapewniam, ze piernik jest
          prima!, to daję linka do forum, gdzie zamieściłam przepisy.

          www.e-rodzina.pl/index.php?showtopic=100
          • mamazuzinki Re: Takie tam 04.11.05, 10:42
            Hejka

            Rosną mojej pyzi teraz dwie trójeczki na dole i nie wiem czy to przez to ale
            nic nie chce jescsad(( Żeby było weselej to zmusza się do wymiotów jak już uda
            mi sie jej cos wcisnąć. Sińce ma pod oczami balada jest strasznie chyba sie
            wybiore do lekarza bo juz nie wiem czy to nie jakies choróbsko. Dzisiaj były
            jeszczeod rana 2 brzydkie kupy. Je tylko danio, parówkę i zupe pomidorową nioi
            nutramigen. Załamka normalnie ..........

            Nastrój swiateczny powoli zaczyna mi sie udzielać a to za sprawą dekoracji
            które zaczynaja pojawiać sie w sklepachsmile))) Co do prezentu to jeszcze nie mam
            pojęcia co kupie muszę pobuszowac po marketach i popatrzec co i za ile mozna by
            było kupic. Na allegro wygrzebałam cos co mi sie bardzo podoba ale drogie
            pioruńsko
            allegro.pl/show_item.php?item=69553304
            idę na dworek

            pozdrowionka
            • s.ivona Re: Takie tam 04.11.05, 13:38
              Cześć

              No a ja jestem w kompletnie nieświątecznym nastroju. Domyślacie się chyba o co
              chodzi - NIE_SPANIE!!!sad((
              W niedzielę mąż wyjeżdża na tydzień. Podejmuję ostatnią próbę uczenia małego
              samodzielnie spać. Idę do apteki, kupuję korki do uszu....Po prostu to co
              Szymon wyprawia to już przechodzi wszelkie granice!

              Mamozuzinki - nie wiem co poradzić. No chyba tylko tyle że te badania to byłyby
              wskazane (ja bym zrobiła 1. poziom żelaza (ale nie to badanie z morfologii
              tylko oznaczenie poziomu żelaza, to jest osobne badanie 2. morfologie 3. kał).
              Powodzenia!!

              %%%
              Dostałam wczoraj przepis od koleżanki na sałatkę (na kolację do chleba)
              - 40 dkg makaronu ryżowego (ten makaron wygląda jak ryż. ja mam z firmy Primo
              Gusto Melissa)
              - 30 dkg szynki
              - 2 kolorowe papryki
              - 4 ogórki kiszone
              - puszka kukurydzy
              - pęczek koperku
              - 2-3 ząbki czosnku
              - sól, pieprz, majonez
              Wszystko wymieszać, pokroić. Jeszcze nie robiłam ale u koleżanki była supersmile

              Idę poczytać "Każde dziecko może nauczyć się spać" sad
              • joannamamazuzi Każde dziecko może się nauczyć spać?!?!? 07.11.05, 12:15
                • joannamamazuzi Re: Każde dziecko może się nauczyć spać?!?!? 07.11.05, 12:43
                  sorry , zły klawisz nacisnęłam i poleciało
                  dziewczyny! jest to prawda??? bo ja mam mam sporeee wątpliwości i kruczo czarne
                  myśli. choć prawde mówiąc tak naprawde to jeszcze nie próbowałam, tak do końca,
                  bo jak tylko zaczynałam to mi się odechciawało. . ale teraz jestem coraz
                  bardziej zdeterminowana, nawet moj mąż w koncu moze sie ugnie i zgodzi sie na
                  współpracę bo to w końcu też chodzi o jego wygode, bo przez ostatnie tygodnie
                  zuza spypia z nami i on na tym najbardziej , że tak powiem traci. a zaczęło się
                  od tego, ze zuza miała silne kolki, do póznej nocy i zasypiała w końcu
                  wymęczona przy cycusiu. no jak się skończyły kolki, to zwyczaj się uguntował.
                  a wspomnę że godziny zasypiania także pozostały obłędne, tzn kolo tak 23ej.
                  teraz już się to jakoś pozmieniało i chodzi spac miedzy 20 a 21. teraz czuję
                  jaka to ulga, bo mam troche czasu dla siebie. ale nadal jest mały szkopuł,
                  własnie to zasypianie. chcemy więc wypróbować rady australijskiej lekarki,
                  która opracowała łagodną metodę "kontrolowanego pocieszania".ale mam dylemat bo
                  w metodzie nie ma niestety mowy o cycu. czy w związku z tym trzeba wyeliminować
                  karmienie piersią?? czy to nie będzie za duży stres? czy to niezaburzy jakoś
                  jej psychiki?
                  i jeszcze jedno pytanie , jakie rewelecje są zawarte w tej książce o
                  zasypianiu?? czy jest w niej coś czego niewiemy same?? albo czego nie mozna
                  przeczytać w gazetowych artykułach??
                  aż sie obje pomyśłec co będzie jeśli się nie weźmiemy za to już wkrótce.
                  podczas pobytu w pewnym górskim pensjonacie , poznałam małżeństwo, z
                  wieloletnim stażem i 2 odchowanych dzieci, mieli też chłopca 5 letniego. i ta
                  mama zawsze go upsypiała co nietrwało wcale krótko. okazało się ze śpią też
                  razem z nim. ci rodzice optymistycznie zakładali , ze jak skończy lat 6 to
                  będzie samodzielny pod tym wzgledem.
                  i tym optymistyzym akcentem , kończę...
            • dagab3 Re: Takie tam 04.11.05, 14:10
              Kasiu,
              ja widziałam różnego rodzaju bujaki na www.leomark.pl . fajne mają zabawki, ale
              nie najtańsze, niestety.
              www.leomark.pl/?mode=kategoria_full_root&recordId=22
              • marta.28 Re: Takie tam 04.11.05, 21:23
                Mam ograniczony dostęp do kompasad
                Mąż teraz sobie poszedł na imprezkę - spotanie kalsy ze szkoły średniej. Dziecię
                śpi więc popiszę.

                Ola czasami też musi być do pionu postawiona z zasypianiem bo np. tatuś
                postanowi ją przy zasypianiu potulić naszczęście wystarczy jeden wieczór jak się
                jej powie nie Oleńko zasypiasz zama i następna nocka OK. Im dłużej były złe
                nawyki tym dłuższy czas powrotu do normalności.

                Jak teraz wam wieczorki mijają. Ola jakby jajo znosiła. Widać, że wieczorem jest
                już znudzona. Latem to na dworze biegała a teraz więcej w domku.

                Ola też należy do niejadków, chociaż ma dni, że dużo je ale one należą do
                rzadkości. Babcie już nie wiedzą co jej dawać. Raz coś jest mniam a na drugi
                dzień ble. Ostatnio hitem są suszone gruszki i sucha kajzerka. Ale naszczęście
                na zabidzoną nie wygląda. Pućki są więc ja się nie martwię i na siłę nie
                wciskam. Mamozuzinki a może są jakieś leki wzmacniające łaknienie albo apetyt.
                A może poprostu się nie przejmować. Ola najlepiej je w towarzystwie przy stole.

                Powodzenia i buziaki.
                • kata74 Re: Takie tam 04.11.05, 21:53
                  w telegraficznym skrócie

                  s.ivonko- dzialaj z tym nockami, może się w końcu uda.

                  o zabawkach/prezentach nie myślalam

                  o wypiekach tym bardziej, mam nadzieję się gdzieś wprosić na święta

                  julka je wszystko i zawsze jej mało

                  jestem przerażona bo nauczyła się szczypać. skąd nie wiem? jak jej pokazuję że
                  nie wolno albo jej "oddaje" delikatnie, to sprawdza na sobie sama, krzywi się
                  że boli i szczypie mnie jeszcze mocniej

                  wywalczyłam urlop. z bólem mi dano 4 dni. wyjeżdamy do chrzestnego/niemcy. boję
                  się drogi ale jedziemy w sobotę. pozdrawiamy
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 06.11.05, 14:46
      Cześć
      Jak tam Wam niedziela mija? Ja zamiast odpoczywać i zbierać siły na cały
      samotny tydzień to 1. siedzę w kuchni i rozwijam się kulinarnie 2. siedzę na
      forumsmile)

      Och, dzień strasznie szybko ucieka...Wam też? Nawet nie obejrzę się a już za
      oknem ciemnosad Spacerki tylko rano bo jak Szymek wstanie ok 15, zanim coś zje
      to już szaro i zimno. Czasem jeszcze na godzinkę wysoczymy pobiegać dookoła
      bloku ale już coraz rzadziejsad A jak u Was teraz ze spacerami? Kiedy i na jak
      długo wychodzicie? Macie jeden spacer czy dwa?

      W sumie Szymek dość dobrze znosi wieczór w domu. Narazie!smile Teraz przeniosłam
      go do innego pokoju, tam sobie siedzimy pośród zabawek ale nadal najchętniej to
      książeczki czytamy. Normalnie mól książkowy mi rośniebig_grin

      Czytałam na forum że w Carfurze (sory za pisowniębig_grin) są już przeceny zabawek.
      Spory wybór z FP. Ja jeszcze nie wiem co małemu kupię. Chyba kolejną
      książeczkębig_grin Tak sobie myślę że wydawanie kasy na zabawki (zwłaszcza w tym
      wieku) to przegięcie. Moje koleżanki polują na pociągi z FP, na zestawy Little
      People, no ale ja się zastanawiam - po co mu to potrzebne. Ostatecznie może
      jakieś klocki...

      Czy macie zwyczaj ze znajomymi mamami wymieniać się zabawkami? U nas tak jestsmile
      Dzięki czemu dzieci mają "nowe" zabawki i nie trzeba kupować. W ten sposób
      Szymon ostatnio zaporzyczył pieska oraz czadowy zamek do którego wrzuca się
      piłeczki i one spadają po równi pochyłej i wylatują. Normalnie maluch oszalał i
      cały czas wali tymi piłeczkamibig_grin

      Wczoraj miała nas odwiedzić koleżanka z córeczkami. Miała przyjechać rano ale
      zmienił zdanie i powiedziała że przyjedzie po południu. No ale w ciągu dnia coś
      się źle poczuła. Pojechała do lekarza (tak na wszelki wypadek bo miała
      przyjechać do nas i nie chciała nam czegość przywieść) i okazało się że....ma
      ospę!!!! Tak więc cudownym przypadkiem nie dostaliśmy w prezencie wiruskasmile Uff!

      Miłego popołudnia. Pa
      • mamazuzinki różności 06.11.05, 18:22
        Nio dla mnie te dni tez za krótkie teraz. Z Zuchą wychodzę do południa a
        popołudniu naogół leze sobie do rodziców bo mam jakies 200 m i wtedy jest mniej
        czasu na nudę w chałupce.
        Zabawek promocyjnych pojawia sie coraz więcej w marketach ale byłam w trzech i
        akurat dla takich jak nasze maluchów to był najmniejszy wybor. Mam nadzieję że
        jeszcze coś sie pojawi. Ja już jestem prawie zdecydowana na Kłapouchego
        allegro.pl/show_item.php?item=70938889
        ale zawsze muszę jeszcze kupowac prezenty za babcie i ciocie.

        Moja Zucha bez zmian jutro idę do lekarza. Od wczoraj daję jej Nifuroksazyd bo
        pojawiła się strasznie brzydka qpa. Daję jej juz tylko do jedzenia to co lubi.
        Dzisiaj jadła 3x zupkębig_grin @ x pomidorówke i zacierkową poza tym odmawia
        współpracy w jedzeniu.

        Długo miałam spokój chorobowy nio i własnie godzinke temu moja Julcia zaczeła
        narzekac że boli ja głowa. Położyła się zaczeła oglądac film i usneła. U niej
        to nienormalne bo ma przeciąg w tyłku więc ja za termometr nio i mamy 38,5sad((
        Jutro mam więc wyprawę z obiema do przychodni.

        Pozdrawiam
        • mamazuzinki Re: różności 06.11.05, 18:38
          Zapomniałam jeszcze o czymśsmile))) Dzisiaj mamy urozmaicenie małe i od rana nie
          mamy ani ciepłej ani zimnej wody.MATKO MASAKRAsmile))Jakaś głowna rura na osiedlu
          pekła i jest suszabig_grinbig_grin Rano leciałam taka zapyziała do mamy sie umyćbig_grinbig_grin
          Niedawno przywieżli druga cysternę z wodą więc obawiam sie że tak szybko awarii
          nie usuną. Jakbym zaczeła śmierdzieć to krzyczciebig_grinbig_grinbig_grin
          • joanzac Re: różności 06.11.05, 22:37
            Witajcie babeczkismile
            Ja z allegro wyjść nie moge. Zakupiłam Olci parę rzeczy i jeszcze by się
            chciało, ale już kasa się na koncie wyczerpałasad(( Mamy też te zabawke, co
            polecała Ivonka. Dla mnie bomba!!! Dla Olci też się podobasmile))
            Kasiu, fajny ten bujak, ale za taką kasę to możesz Zuzi kupić rower też z funkcą
            bujania. Olcia taki na urodziny dostała (jest napewno na foto z imprezy). Ja go
            polecam, bo mała świetnie się bawi nie tylko w domu ale i na podwórku.

            Z naszą alergią ostatnio znowu się porobiłosad(( Całe nóżki w plackachsad
            Ivonko, ja robiłam jej badanie z krwi min. na alergeny wziewne. W tej grupie
            znajdują się pyłki sierść psa i kota a takze kurz itp. U Oli zdecydowanie
            wykazało uczulenie, ale żeby dowiedzieć się konkretnie na które z nich, to
            musiałabym zrobić jeszcze kilka tych badań na każdy alergen oddzielnie. Teraz
            faktycznie, ten kurz jest wredny, więc może i reakcja ostrzejsza. Poza tym Olcia
            miała ostatnio dużo kontaktu z psiakami.

            Idę wkońcu odpocząć, bo cały weekend włuczyłyśmy się z Olcią po imprezachsmile))
            Papa
            • s.ivona Re: różności 07.11.05, 13:47
              Cześć

              Poszłam dziś z małym na "spacer" wzdłuż najruchliwszych ulic miasta! Musiałam
              dojsc do centrum (rynek). Jak sie mieszka na peryferiach to kurcze wszędzie
              daleko. Autobusem nie jechałam bo Szymon nie lubi a tak miał mnOstwo atrakcji.
              W jedna strone z 5 km!!! Szlam szybko ok 1,5 godziny!!! A ile samochodow po
              drodze, koparek, spycharek (remont ulic byłbig_grin), Wisla, potem mnóstwo łabędzi,
              kaczek, gołębi na wodzie. Hitem była chyba stojąca na Wiśle barka z piaskiem
              na ktorą piasek wysypywal dźwig wybierajac go z dna rzeki. Nie powiem gdzie mi
              nogi weszlybig_grin (szlam na piechote w obie strony!!!) a i gębie mi zaschło od
              opowiadania malemu rzeczywistosci. Szymon ograniczał się do jednego
              pytania "Cio to?" big_grinDDD
              Na szczescie wyprawa okazała sie owocna - kupilismy czapke na zime!!! ale chyba
              ze zmęczenia mi mózg przestał pracować bo zapłaciłam za nią 50 zl!!!!uncertain

              Co do usypiania...Ta metoda z "Każde...." jest okropna. Trzeba się naprawdę
              nastawić psychicznie, korki do uszu kupić no i wytrwać. Straszne!!! Chyba o
              wiele lepsza jest ta metoda Hogg - podnieść i położyć. Chodzi o to żeby dziecko
              nie płakało w samotności jak to jest w tej poprzedniej metodzie. Ja zbieram
              siły. To co napisałaś o tych ludziach Asiu to dla mnie jest właśnie kompletnym
              absurdem. Jak oni to wytrzymali. No i wcale nei wierzę w to że dziecko nagle
              zacznie samo spać jeśli wcześniej spało z rodzicami.
              Co do cyca - wydaje mi się że nie musisz odstawiać. Po prostu tatuś zamiast
              Ciebie niech idzie do małej (tak jest u Hogg). Jak masz chwilkę czasu to wejdź
              na forum "dziecko" lub "niemowlę" lub "wychowanie" wpisz w wyszukiwarkę "Uśnij
              wreszcie", "Każde dziecko...", lub pokrewne o spaniu i otrzymasz tego mnóstwo
              bo ten temat jest non stop wałkowany. ech....

              Można dać wątróbkę małemu? Jak myślicie?
              • hamaliel Re: różności 07.11.05, 14:05
                Iwonko! Wielkie dzięki za namiary.

                Wybieram się w środę z Zuchą do lekarza, bo mała kaszle od 4 tygodni non stop z
                2 - dniową przerwą. Nie pomagają syropki, które do tej pory przynosiły ulgę,
                nie pomagają inhalacje. Podejrzewam, że jest to wina alergii na kurz (jutro
                odbieramy specjalny odkurzacz, na który braliśmy kredyt smile, z filtrem Hepa) i
                prawdopodobnie na grzyby lub pleśń. Dom teściowej jest bardzo wilgotny,
                łazienka zaczyna porastać dosłownie jakimś świństwem. Sama nie wiem co mamy
                robić. Póki co poszukujemy taniego mieszkania, lub będziemy musieli się
                decydować na kupno, ale wtedy kredyty nas wykończą.

                Iwonko, ja uwielbiam spacery po Krakowie smile. Zawsze z Politechniki lub jej
                okolic idę do męża do pracy, właśnie koło Wawelu, Wisłą, aż na Podgórze.
                Chociaż tyle mam ruchu smile. Jak mieszkaliśmy w Krakowie to też łaziłam z Zuchą
                ile się dało, bo komunikacja mnie przerażała.

                Co do usypiania. Zuza zasypiała długo z nami, aż mąż powiedział dość i wkładał
                ją do łóżeczka. Owszem był płacz, protesty itp., ale byliśmy przy niej, jak
                wstawała to kładliśmy, tłumaczyliśmy, że tak jej będzie dobrze i teraz nie
                potrafi zasypiać u nas w łóżku.Śpi w swoim łóżeczku, chyba, że coś śni jej się
                złego to ląduje na chwilę u nas. No w wyjątkowych sytuacjach, choroby,
                wstrętnego kaszlu, ja idę na ziemię a Zuza śpi z tatą, lub na odwrót.
                Nigdy nie stosowaliśmy żadnej z metod usypiania. Choć popieram Iwonkę. Metoa
                Tracy jest dobra.

                Mamo Zuzinki trzymaj się ,a Zucha niech walczy z chorobą. Trzymamy kciuki ile
                sił.Moc buziali, a choroba niech zmyka.

                Prezenty! Ja już mam pomysł na prezent dla Zuzi na mikołaja. To będzie taki
                drewniany konik z wozem, który można ciągnąć na sznureczku, z firmy Bajo lub
                samochód.Zuza jest miłośnikiem samochodów. W Krakowie na Grodzkiej jest firmowy
                sklep, a te zabawki drewniane nie są drogie, więc i pewnie na Gwiazdkę pokuszę
                się o prezent dla Zuchy właśnie stamtąd. Mikołaja my z mężem nie obchodzimy, bo
                mąż ma 08.12 urodziny. Co do Świąt, to jedziemy do moich rodziców smile. Więc moje
                wypieki będą się ograniczać do pomocy mojej mamie. Marna ze mnie kucharka smile

                Iwonko! Trzymam kciuki za Twoją próbę i Szymka, żeby się dzielnie spisał i
                nauczył spać samodzielnie.

                No kończę te moje bazgroły. Pozdrawiam !!!
                • anoosia2 spać czy nie spać oto jest pytanie? 07.11.05, 16:43
                  Witam
                  U nas spanie nie jest problemem, ale pojawił się nowy element Oliwka zasypia
                  przytulona do kogoś nie ważne kogo i całe szczęście szybko wink) Nie jestem
                  konsekwentna wiem ale ona tylko usypia i zanosimy ją do łóżeczka. Jak była mała
                  nie było problemu jak była marudna lądowała u siebie i po chwili zasypiała,
                  teraz usypia późno, po kąpaniu sobie chasa, ja wyleguje się w łóżku,a ona wpada
                  do mnie się kokosić i tak usypia :p. Powiem wam, że puki co odpowiada mi taki
                  układ smile teraz ma taki kochany etap tulenia się. Całe szczęście nie lubi z nami
                  spać wink. Całe szczęście umie usnąć z każdym domownikiem nawet z dziadkami byle
                  by ją ktoś tulił. Życzę powodzenia w usypianiu, nie wiem jak mogłabym doradzić
                  ja nie wiem ale chyba trzeba się zawziąć i przetrzymać szkraba.

                  Trzymajcie się chorowitki, u nas odpukac spokój.

                  Dziś tak przez przypadek przeczytałam w książeczce zdrowia, że w zeszłą środe
                  miałam iśc z Oliwką na szczepienie, cholerka wiedziałam, że coś jeszcze miałam
                  zrobić, ale trudno nic się nie stanie jak w tą środe pójdziemy. Miałyśmy ciężki
                  tydzień małej wyszły 4 zęby strasznie dużo płaczu było sad. Śmieszne jest to ,
                  że wyszły jej 5-tki teraz ma da górze 1-ki i 5-tki dziwnie ale Oliwka zawsze
                  wszystko na odwrót.

                  Kończe bo znowu się rozpisałam (może jakąś powieść kiedyś napiszewink)
              • joannamamazuzi wątróbka 08.11.05, 01:41
              • joannamamazuzi wątróbka 08.11.05, 01:47
                ja też się nad nią zastanawiam. i chyba zrobię. mam przpis na turecką , od
                makłowicza. napisalabym przepis ale jest zbyt późno. tylko że wątróbka jest
                smażona, więc jak, robić czy nie robić oto jest pytanie?
                i dzięuję za odpowiedzi o zasypianiu. i za podpowiedzi. kurcze wiecie ,
                cholerka naprawdę mam dylemat bo to też było by wyjście. spać osobno z zuzą.
                tylko szkopół w tym ze ja lubię spać z mężem. smile
    • mamazuzinki o chorubsku i o spanku 07.11.05, 17:53
      Byłam dzisiaj u lekarza z obiema moimi babami. Wczoraj popołudniu Julka dostała
      gorączki (39 Stopni)i bólów brzucha. Trudno powiedziec co jej jest może to byc
      jakies wirusisko brzuszkowe które mogła nawet załapać od Zuchy. Jezeli chodzi o
      Zuchę to teraz te jej brzydkie qpy wskazują raczej na jakiegoś wirusika i to
      mam teraz 5 dni przeleczyć. Później dostanę skierowania na badania w kierunku
      pasożytów i helicobakter pylori bo ja zaniepokoiły inne objawy. Niejedzenie a
      zwłaszcza wymioty jak cos jej nie pasuje.Pytała czy w rodzinie nie ma wrzodów.
      Później będę szła do gastrologa.....

      Ja generalnie spię z Zuchą. Usypia około 21 i pierwszą pobudkę ma tak 1-2 w
      nocy.Nawet jak zabłądzę do Małżonka do wyrka to i tak po pierwszej pobudce idę
      i śpię juz z nią. CVhodzi tu głównie o moje samopoczucie. Mnie zupełnie nie
      przeszkadza to że ona mnie kopie i śpię spokojniej niz w drugim pokoju
      nasłuchując. Z Julką tez spałam teraz śpi sama bez problemu. Ze względu na
      własne samopoczucie poddałam się i odpuściłam temat ale życzę Wm dziewczynki
      powodzenia w nauce usypiania.
      • s.ivona Re: kilka wierszyków.... 07.11.05, 20:13
        tylko sobie języka nie połamciesmile)

        BĄK

        Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk.
        Pękł pąk, pękł strąk,
        a bąk się zląkł.

        BYCZKI

        W trzęsawisku trzeszczą trzciny,
        trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny
        a trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.

        BZYK

        Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury,
        bzyczy bzdury,
        bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
        bzyczy bzdury,
        bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!

        CHRZĄSZCZ

        Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
        Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
        Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć,
        ten chrząszcz się tarza!
        Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz
        BRZMI w trzcinie!
        A chrząszcz odrzekł niezmieszany:
        - Przyszedł wreszcie czas na zmiany !
        Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.

        CIETRZEW

        Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
        wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.

        CZYŻYK

        Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek,
        po czym przykrył koczek toczkiem,
        lecz część loczków wyszła boczkiem.

        DZIĘCIOŁ

        Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.

        GORYL

        Turlał goryl po Urlach kolorowe korale,
        rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale,
        gdy spotkali się w Urlach góral tarł,
        goryl turlał chociaż sensu nie było w tym wcale.

        HUCZEK

        Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ?
        Ale heca...
        - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął.
        Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek.
        Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.

        JAMNIK

        W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach,
        szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu,
        ważkom pęki skrzypu wręcza,
        traszkom suchych trzcin naręcza,
        a gdy zmierzchać się zaczyna
        z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
        po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....

        KRÓLIK

        Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk,
        a przy kranie, robiąc pranie, królik gra na fortepianie.

        KRUK

        Za parkanem wśród kur
        na podwórku kroczył kruk
        w purpurowym kapturku,
        raptem strasznie zakrakał i zrobiła się draka,
        bo mu kura ukradła robaka.

        MUSZKA

        Mała muszka spod Łopuszki
        chciała mieć różowe nóżki
        - różdżką nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała.
        - Po cóż czary, moja muszko?
        Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką !
        Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki!

        PCHŁA

        Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie.
        Przytupnęła, podskoczyła i pianino przewróciła.

        SZCZENIAK

        W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu
        klaszczą kleszcze na deszczu,
        szepcze szczygieł w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie,
        piszczy pszczoła pod Pszczyną,
        świszcze świerszcz pod leszczyną,
        a trzy pliszki i liszka taszczą płaszcze w Szypliszkach.

        TRZNADLE

        W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
        - Możesz mi pożyczyć szpadel ?
        Muszę nim przetrzebić chaszcze,
        bo w nich straszą straszne paszcze.
        Odrzekł na to drugi trznadel:
        - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel !
        Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
        z krzykiem pierzchnie każda, paszcza!

        ŻABA

        Warzy żaba smar,
        pełen smaru gar,
        z wnętrza gara bucha para,
        z pieca bucha żar,
        smar jest w garze,
        gar na żarze,
        wrze na żarze smar.
      • s.ivona Re: kilka przemyśleń 07.11.05, 20:21
        Proponuję żeby producenci przedmiotów użytkowanych przez dzieci dołączali do
        nich elementy dźwiękowe...gdyż ja dziś wieczór spędziłam na poszukiwaniu bidonu
        który młody wrzucił w sobie tylko wiadome miejscebig_grin Małpiszon nie chciał
        uczestniczyć w poszukiwaniach tylko chodził po domu z założonymi do tyłu rąkami
        i mówił "nie ma" big_grin Kiedyś mąż szukał przez PÓŁ GODZINY (specjalnie patrzyłam
        na zegarek) własnych kluczy. Aż dziw że poszukiwania trwały tak krótko biorąc
        pod uwagę miejsce ich ukrycia. Piloty wszelkiej maści też powinny brzęczeć big_grinDD

        Kolejne moje przemyślenie to odblaski na wózek. Wczoraj i dziś wracałam do domu
        późno i wcale nie czułam się bezpiecznie na drodze. Muszę coś z tym zrobić.

        p.s. Buty dla Szymka też powinny wydawać jakieś odgłosy awaryjne gdyż wracając
        właśnie dziś wieczorem mały je zdjął i wyrzucił!! Było tak ciemno że kompletnie
        się nie zorientowałam. Dopiero po jakimś czasie zauważyłam że mały coś dziwnie
        wychyla się zza wózka jakby czegoś szukałbig_grinDD

        tyle przemyśleń. Idę oglądać "M jak miłość"....pa
        • anoosia2 Re: kilka przemyśleń 07.11.05, 21:10
          Ale się uśmiałam Iwonko Szymon jest cudowny, Oliwia też ciągle coś roznosi i
          uwielbia słowo "nie ma" i teraz też "bee" dziś wylała kubek z piciem na stole
          specjalnie go noga kopała, jak ją nakrzyczałam to uciekła do babci i pogroziła
          mi palcem "nu nu" i powiedziała do babci pokazując w moją strone "beee". Nie
          wiem czy chodziło jej o to co zrobiła, czy o mnie tą co krzyczysmile)))).
          PA miłych snów
    • s.ivona Re: Miły dzień... 08.11.05, 13:29
      Cześć

      Wzięłam się za usypianie małego i ....nic nie napiszę żeby nie zapeszyć. Mocno
      trzymajcie kciukibig_grinD

      Miałam dziś przyjemność poznać Edytę (Estocek) oraz Ingę. Z kilkoma
      przeszkodami ale dotarliśmy do nich (kurcze, tak osiadłam na tym swoim osiedlu
      że kompletnie plan miasta zapomnialam. Wstyd!!). Inga była trochę przestraszona
      żywiołowością Szymka. On oczywiście zabrał się za całowanie!!! Dobrze że
      Estocek ma poczucie humoru bo by mnie pociągnęła do odpowiedzialności za
      molestowanie seksualne w wykonaniu Szymkabig_grinDD Ale chyba nie było tak źle bo
      możemy się u nich jeszcze pokazaćbig_grinD
    • joannamamazuzi miły dzień a jakże 08.11.05, 15:17
      witam
      w porzedrzemki zuzy. nie ma zbyszka ,wiec mam wolny komputerek. piękna pogoda,
      byłyśmy na zakupach a potem na ogródku , zuza jeżdziła na rowerku, znaczy
      jeszcze nie do końca bo ma jeszcze ciut za krótkie nóżki. miałam dziś , mimo,
      iż dzień jest niewątpliwie miły, czarną serię. najpierw kiedy wychodziłyśmy z
      domu, zuza zauważyła paczkę chrupek kukurydzianych na komodzie w przedpokoju.
      zuza am ammm, a ja zaraz zaraz weżmiemy ze sobą na spacer i wyszłam na momencik
      do łazienki po mokrą szmatkę i słyszę w łazience najpierw potężne łup a potem
      ryk mojej ZUZy. lece z sercem w kieszeni a ona bidna leży przywalona tą szafką.
      długo nie mogłam uwierzyc jak się to mogło stać, aż w końcu doszłam do tego.
      najpierw otworzyła sobie dolną półeczkę i stanęła na niej i szafka się
      przechyliła i rymsła. na szczęscie oprócz strachu nic się jej nie stało. potem
      na ogródku, zbyszek zostawił drabinę opartą o ścianę, a ja się gdzieś na moment
      zagapiłam, a ona coś tam przy niej sobie zaczęła majstrować no i oczywiście ...
      efekt taki , ze zaczęła spadać, w ostatnim momencie ją uchwyciłam.
      nie wiem co będzie dalej, ale wczoraj próbowała wchodzić , na kamiennaą półkę
      kominka.a i jej się to za którymś razem udało.
      ostatnim hitem jest muszla klozetowa, najpierw była szczotka- którą odłożyłam
      na wysoką półkę, więc otwiera sobie właz i wrzuca tam, co akurat sie jej
      nawinie. znaczy próbuje wrzucać bo na razie mi się udaje być szybszą. muszę jej
      pozwolić łazić za mną bo wolę jak jest przy mnie bo wtedy wiem że jest
      bezpieczniejsza, co nie znaczy ze do końca bezpieczna. nie chce już siedzieć w
      kojcu, zresztą , nie pamietam zeby kiedykolwiek chciała. a wy jak sobie
      radzicie z domowymi niebezpieczeństwami.???
    • joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.11.05, 16:06
      ojejka dziewczyny co z Wami , myśłałam, że wejdę na forum i sobie poczytam co
      u Was i Waszych pociech, a tu nic. i tak od wczoraj?? ptasia grypa??? albo ja
      mam za dużo czasu??? albo może wykorzystujecie super pogodę!!
      mój mąż znów "wypłynął w rejs" na szczęscie krótki i jutro wróci.
      a ja dziś miałam wychodne. co tydzień mam kilka godzin dla siebie, przychodzi
      do zuzi opiekunka.
      byłam więc na miescie i oczywiscie wstąpiłam do ksiegarni. i znowu nie mogłam
      się powstrzymac. kupiłam książke o jajku!!!! trochę chyba za wczesnie, ale
      myśłę ze się zuzce spodoba. a dla siebie Hellingera SZczęsliwa miłość i uwaga
      Tracy Hogg Język dwulatka. i od razu w domu zaczęłam ją czytać i powiem wam ze
      na pierwszy rzut oka, podoba mi się. interesująca. wpierwszym rozdziale jest
      tescik, musze sie skupic i go wypełnic. dowiem się jaki typ osobowościowy
      rerezentuje moja Zuzia. ale uwaga pierwsza zasada jest taka ze kazde dziecko to
      indywidualność i jest wyjątkową istotą. przy rozwiażyaniu testu , trzeba
      wrócić się w prehistorię. i ja niestety, nie wszystko pamiętam, mam nadzieję,
      że jak wróci mąż to jemu się przypomni.
      czy któraś z WAs czytała tę książkę, proszę o komentarze.
      a i jeszcze byłam w sklepie papierniczym bo chciałam kupic kredki. mysle ze
      już można zacząć się bawić w malowanie? w każdym razie kupiłam dwie paczki :
      jedne takie cholernie grube, i drugie podobnież super jakości, ale tanie wieć
      nie wiem. no i zapytałam przy okazji czy nie ma takich specjalnych dla takich
      spuer maluchów i pani powiedziała że nie ma i nie słyszała. hmmmmmmmm.
      cały czas jednakże przeżywam wczorajsze wypadki. opowiedziałąm męzowi,
      skrytykował mnie, zę to dlatego ze ją zostawiam samą. zastanawiam się czy
      możliwe jest żebym ją rzeczywiście stale miała na oku. i z tego mojego myślenia
      wychodzi ze nie. ale co w takim razie bo nie czy nie wolno , nie pomaga.
      dziś np zmywałam i dałam jej na chwile miotłę i w pewnym momencie patrzę, a
      myjąc podłoge trzeba czasem spuśćić wzrok na rzeczoną podłogę. wiec widzę, ze
      moj skrabeusz , stoi na tapczanie, na skraju tapczanu i macha miotłą. szybko ją
      zarałam , mówiąc ze tak nie wolno. jak tylko ją postawiłam na podłodze to ona
      myk i wskakuje na tapczan,ciągnąc za sobą te miotłe.smile no i tak to.
      pozdrawiam moje Drogie nieobecne Panie!
      • anoosia2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.11.05, 16:53
        witam w mojej sygnaturce jest link do strony e-rodziny zapraszamy mamy mające
        troche więcej czasu i chcące podzielić się swoimi doświadczeniami czekamy na was
        • mamazuzinki :) 09.11.05, 18:08
          Hejka
          Nio mnie naprawde dopadła jakaś ptasia grypabig_grinbig_grin Najpierw w niedzielę dostała
          gorączki moja Julka i trzymała ją dobę. Ja dołączyłam do Julki w poniedziałek
          wieczorem goraczką w wysokości 39 stopni. Wczorajszy dzień mam wyłączony z
          życiorysu. Normalnie masakrasmile Nie pamietam kiedy miałam tak wysoką gorączkę.
          Dzisiaj już nic mi nie jest, troche tylko jestem osłabiona ale poza tym OK.
          Wczoraj przyjechała teściówka i była ze mna cały dzień a ja leżałam niepatomna.
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 10.11.05, 13:00
      Cześć
      ŁoMatko a co tutaj takie pustki są?!!! Gdzie się podziewacie? Już zaczynacie
      długi weekend?

      Chyba zima nadchodzi. W Krakowie dziś i wczoraj taki wygwizdów że koszmar. Nie
      martwię się bo mały już jest obkupiony na zimę.smile))

      W Tesco widziałam dziś fajniutkie pomysły na prezenty...ech, może się na coś
      skuszę 1. jakiś super duży samochód 2. drewniana kolejka z Tesco. Bardzo mi się
      podobasmile))

      Co do usypiania...Po dwóch dniach i dwóch nocach sukcesu (mały zasypia sam i
      przesypiał całe dwie noce!!) przyszedł kryzys. Podejżewam że jest to związane z
      przyjazdem męża i Szymon wczoraj próbował postawić znów na swoim. Było ciężko
      ale tym razem się nie poddam. Osiągnęłam już to że Szymon umie sam zasypiać,
      nawet jak nie śpi (dziś w nocy się obudził i nie spał chyba ponad godzinę. Był
      sam w pokoju, nie marudził za bardzo, po prostu sobie leżał aż w końcu zasnął)
      więc nie mogę przerwać. W dzień zasypia też sam. Trochę marudzi, płacze ale da
      się wytrzymać. Nie stosuję metody z Uśnij wreszcie tylko metodę podnieś - połuż.

      Asiu - ja przeczytałam Język dwulatka i mam jak najlepsze zdanie o tej książce
      ale....ale brakuje mi w niej dokładniejszych opisów, dokładniejszych rad jak
      radzić sobie z wybuchami złości, krzyków i płaczów, wymuszeń itp. Dla mnie to
      książka jest tylko jakimś zasygnalizowaniem problemu. Trochę dla mnie za mało i
      dlatego poszukuję czegoś innego. Mam jeszcze Kiedy zabronić, kiedy pozwolić
      Roberta Mackenzie ale nie czytałam w całości. Dopiero zaczęłam.
      A z testu wyszło że Szymon to połączenie Żywczyka z Wrażliwcem a więc
      piorunująca miszanka wybuchowa.

      Pisałam Wam kiedyś że poszukuję maty korekcyjnej na płaskostopie...już mam.
      Chodzenie po niej to nic przyjemnego ale odwracam ją do góry nogami i wtedy da
      się chodzić i fajnie stopy masuje.

      Miłego dnia. Piszcie!!!
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 10.11.05, 13:24
        No i niedługo będziemy mieć półtora roku, a jak tam wasze maluszkismile

        www.babyboom.pl/dzieci_0_2/maluszek/twoje_dziecko_ma_juz_poltora_roku.html
        • mamazuzinki A miało byc tak pięknie..... 11.11.05, 10:34
          Juz wczoraj byłam jedną noga wolnasmile)) Tesciówka wyraziła znów ochote na
          zostanie z moimi babami. Zucha miała być nocke z czwartku na piatek. Nio i sie
          wczoraj zebrałam rano, spakowałam, mąż zostawił mi samochod, pojechałam do
          Auchana i potem do babci. Rozpakowałam klamoty i Zucha zaczeła dziwnie się
          zachowywać. Ja ją dotykam a ona cała rozpalona..........zmierzyłyśmy
          temperaturke i było juz 38,5sad(( Wirusik mam nadzieję ze ten sam który nękał
          przez dobę Julke a potem mnie przelazł teraz na Zuchę. Nio i tyle mojej
          wolności było zapakowałam klamoty i spowrotem do domciu.
          Ostatniego czopa dostała panna Zuzanna około 4 w nocy i poki co nie jest bardzo
          gorąca. Mam nadzieję ze juz będzie wirusisko uciekać.........

          Ivonko nie poddawaj się !!!! Trzymam kciuki żeby udało Wam się przetrwać!!!!
      • joannamamazuzi do s.ivony! 11.11.05, 11:51
        zajrzyj na swoją skrzynkę, bo nie chciałam wszystkich tu zanudzać znowu tym
        samym czyli zasypianiem
    • joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.11.05, 15:43
      wow nikt nie pisze! to już musi być pandemia!
      JA SIĘ WYBIERAM NA IMPREZKĘ!!!
      ho!ho! butnie powiedziane! wyrywam się w końcu z domku ! na dwie godzinki!
      popołudniową porą! pamiętam że imprezy w podstawówce później się zaczynały
      i .... kończyły! bo muszę być w domu przed 19ta. gdzie mi tam do Kopciuszka!
      a co tam napije się kilka głebszych.... bo nie wiadomo co mnie czeka wieczór,
      bo od wczoraj zaczęliśmy naukę zasypiania. no i odstawiliśmy "dzidziusia" od
      cycusia. już prawie doba bez.... jest mi smutno.... cóż coś się kończy coś sie
      zaczyna. najgorsze ze moja córcia znosi to o niebo lepiej niź ja. w ogóle na
      tym punkcie nie okazuje smutku!!! tak naprawde to ciesze sie z tego ze tak
      dobrze to znosi. gorzej z zasypianiem, ale to już całkiem inna bajka...
      pozdrawiam
      Joanna i Zuzia w tle
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.11.05, 13:18
      witam
      No właśnie, kogo mam witać skoro tu ostanio takie pustki!!!!! co???!!!
      Tylko mi nie mówcie że 1. czytacie ale nie piszecie bo nie macie oczym 2.
      przeniosłyście się na inny forum!!!! Tego bym chyba nie przeżyła!!! Co się z
      Wami dzieje??? Żyjecie????

      Chyba się udało z zasypianiem Szymka (choć cały czas jeszcze jest to
      umiejętność w pełni nie opanowana - zaraz powiem o co chodzi). Jak już Wam
      mówiłam wcale nie było tak źle jak myślałam że będzie. W sumie to chyba ja
      bałam się tego bardziej niż Szymon. Po 7 dniach nauki Szymon umie zasypiać
      samodzielnie zarówno w dzień jak i w nocy. Zachowane zostały wszystkie
      wcześniejsze rytuały poza usypianiem za rączkę. Od piwerszego dnia Szymon bez
      budzenia się przespał dwie noce. W pozostałe musiałam wstawać do niego po dwa
      razy, odprowadzać go do pokoju (wstawał z łóżka i przychodził do nas),
      przykrywać. Ja wychodziłam a mały po chwili już spał. Raz (to była właśnie ta
      trzecia noc, kiedy był kryzys) się zdażyło że usypiał 45 min z płaczem i w nocy
      się obudził ale nie spał przez 2 godziny. Nie płakał tylko leżał w łóżku,
      marudził, parę razy wychodził. To był najgorszy moment. Od tamtej nocy już było
      dobrze.
      Umiejętność spania samemu jest jeszcze o tyle nie douczona że Szymek właśnie
      się budzi w nocy i po drugie śpi krócej niż wtedy jak spał ze mną. Dawniej
      wstawał ok 7:30 a teraz ma rozrzut od 6 do 7:15. Jak się obudzi przed 7 to
      odprowadzam go do jego pokoju. Gdyby przychodził do mnie i jeszcze spał to nie
      byłoby źle (pod warunkiem że następnej nocy nie wstałby wcześniej!!) ale on nie
      chce spać tylko się bawić. Jeśli wstaje ok 7 to już zostawiam go u siebie.
      Powiem szczerze że nie wiem jak się zachować w takiej sytuacji. Chciałabym go
      nauczyć że nawet jak się obudził wcześniej to żeby został jeszcze u siebie,
      może zaśnie...Boję się że jak mu raz pozwolę rano przyjść do nas to następnego
      dnia będzie się budził wcześniej bo np w czwatrek wstał o 6:40 i już przyszedł
      do nas. Pozwoliłam mu. Na drugi dzień obudził się o 6 rano. Już mu nie
      pozwoliłam u nas zostać. Zanosiłam go do pokoju i tak krążyłam godzine!!! Dziś
      się obudził o 7:10. No więc nie wiem!! Macie jakieś sugestie? Liczę że jakoś
      ten sen się unormuje.
      Zauważyłam że szymon śpi teraz dużo spokojniej, rano lub w dzień, wstaje bez
      płaczów, bez marudzenia. Ja w domu mogę już coś zrobić i nie musze już chodzić
      na palcach żeby się nie obudził.
      I wiecie co, W ŻADNYM WYPADKU NIE ZROBIŁAM MU KRZYWDY TYM ŻE TERAZ ŚPI SAM!!!!

      Zapraszam - zobaczcie jesienne akcenty z udziałem Szymka (zdjęcia robiłam
      wczoraj).

      WRACAJCIE NA FORUM!!!!!!!!!NATYCHMIAST!!!!!!!
      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.11.05, 23:18
        Gratuluję Ivonko! Będzie dobrzesmile

        My zmęczone strasznie jesteśmy, bo cały weekend na wycieczkach i imprezach
        spędziłyśmysmile Ja w miedzyczasie jeszcze do pracy musiałam wskoczyćsad(( A wczoraj
        i dzisiaj świętowałyśmy chrzciny brata ciotecznego Oli (fotki zamieściłam z
        imprezki na zobaczcie).

        Ja niestety ostatnio jestem trochę zapracowanasad(( Już przedświąteczny ruch
        można odczuć. Do tego wszystkiego mamy przeprowadzkę w pracy, więc ostatnie
        tygodnie listopada i pierwsze grudnia nie będą łatwesad(( Cały ten bajzel i do
        tego tłumy ludzi! Brrr, już mi się niedobrze robi.

        Olcia ostatnio zasypia dość pózno, bo czasami nawet około 21.30 ale za to
        potrafi pospać do 8.30.
        Z nowości u nas to to, że też spożywamy transmile)) Idzie całkiem gładko. Kupiłam
        jakiś o smaku owocowymsmile
        Dietę powoli rozszerzamy i od casu do czasu jakąś bułę nawet wcinamy. Po
        ostatnich imprezkach, aż się zaczynam bać o skórę Olci! Czego ona tam nie
        próbowała? Ostatnio hitem jest ogórek konserwowy!
        A i gaduła straszna się zrobiłasmile)) Nawet sobie nie wyobrażałam ile może mieć do
        powiedzenia!!!smile)) Tylkoże trudno ją nadal zrozumieć. Z bardziej wyrażnych słów
        przyswoiła sobie ciocia, co w jej wykonaniu brzmi tiotiasmile))

        Pozdrawiam babeczkismile))
        Papa
        • joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 06:53
          no iwęc u mnie porażka. czuję się podle. jest prawie 7. zuza nie spi od 5.
          poprosilam męza zeby w koncu mnie zmienil i teraz nosi ja na rekach i pewnie ja
          zaraz uspi. co jest przeciwne temu jak sie umawialismy.
          najgorsze jest to, ze pierwszego dnia, wcale nie było źle, zasnela po godzinie
          i w nocy pomarudzila chwile sama i zaraz zasnela. gdybysmy to kontynuowali
          nastepnego dnia przypuszczam byloby dobrze
          • kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 11:42
            wpółczuje tego zaypiania i budzenia. pocieszcie się że u nas nie lepiej. julka
            śpi w łóżeczku, ale jedna nocka jest w miare za to następna z pobudkami,
            wybudzeniem i marudzeniem i tak w kółko.

            ale chyba idą nowe zęby

            wrociłyśmy z tygodniowych wojaży. drogę 900 km w jedną strone julka znosiała
            dość dobrze i to w nocy oraz w dzień pod warunkiem cisteczek do chrupania

            okupiłyśmy się w nowe ciuszki. ceny są o wiele bardziej przystępne niz w
            Polsce. za to buty 2 razy droższe. w każdym sklepie kącik zabaw dla dzieci co
            było bardzo fajne ale niekiedy kłopotliwe. dziecko mi się rozbawilo no i wrzask
            keidy chcielismy wyjść.

            kuzynka Julki ma prawie sklep z zabawkiami w domu. a nasza mała oszalała-
            budziła się o 5 rano i wrzeszczała żeby ją puścić bo bedzie się bawić.

            bardzo się nam podobało na urlopie a teraz znów szara rzeczywistość. troche nam
            cięzko
            • anoosia2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 16:18
              Witam !!!!
              JAk miło jest otworzyć forum i mieć co poczytać popisać smile)))))
              U nas idą z hukiem zęby nadrabiamy zaległości już mamy 11 i chyba oczne idą bo
              znowu nic nie chce jeść, a noce to koszmar. POcieszam się, że już zostało mniej
              niż więcej wink
              Nowy problem to agresja w stosunku do kuzynki, siostra zostawiła u nas swoją
              małą na pare dni i moja "zaraza" poczuła sie zazdrosna i szarpie ją gryzie
              złości się dostaje ataków agresji, nigdy nie zachowywała się tak w stosunku do
              dzieci. Jestem przerażona do tego dochodzą te nocki ja jestem wykończona, ona w
              dzień odsypia.
              Dobra kończe bo mi całe mieszkanie zdemolują. smile))
      • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 20:12
        Ivonko, gratuluję! Myślę, ze sen się szymkowi ureguluje, pytanie tylko jak smile
        jas na przykład codziennie się budzi o 6 rano. Dostaje butlę mleka, którą
        wypija w naszym łóżku, następnie domaga się zapalenia lampki i książeczek.
        ogląda je jakieś 10 min a następnie juz schodzi z łózka do zabawek. Wtedy muszę
        z nim wstać, ubieram go i idę do kuchni szykowac śniadanie dla niego. Tak więc
        z łózka wstaję niestety ok 6/30. Ale za to Jaś od tygodnia przesypia całe
        nocki!
    • s.ivona Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 19:20
      Dziś przeczytałam że synoptyce zapowiadają zime... no więc wyciągnęłam z szafy
      nowe, nieużywane, nie tak dawno zakupione kozaczki Bartusie...i co???? I noga
      mojego dziecka urosła w zastraszającym tempie i teraz te buty które miały ponad
      2,5 cm zapasu są prawie na styk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Teraz Szymon ma 14 cm stope. Buty mają 15 cm wkładke. Jak ubiorę skarpetę
      frotte to jest prawie na styk. Co prawda włożę palca za pięte (dość tak wciskam
      palec) ale....kurcze, co robić?????
      Chyba nie ma sensu żeby maly zaczynał w nich chodzić. Zimy na pewno nie
      przechodzi. Może kupić nowe roz 24? A może niech chodzi w tych a potem kupię
      drugie?
      Jutro pójdę do sklepu i zobaczę jak to będzie z 24.....Normalnie się
      załamałam!!!
      • marta.28 Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 20:01
        Hejka!
        Iwonko ja też się martwię, że Ola nie przechodzi zimy ale na razie nie panikuję.
        Myślę, że jako nowe łatwiej sprzedaż za dobrą cenę na allegro, ale może tej
        skarpety nie potrzeba. Ja kupiłam Oli Antylopy (cena oczywiście powalająca ale z
        innych firm albo już nie było rozmiaru albo nie były wiązane więc się mała
        potykała) mają wyjmowaną wkładę więc sobie sprawdziłąm jak tam no i są na
        futerku więc myślę, że bez skarpet na razie się obejdzie wyglądają na
        cieplutkie. Fakt widzę po bucikach domowych, że nóżka urosła ale nie tak bardzo.

        A ja mam inne zmartwienia.
        Najpierw z czwartku na piątek Ola miała 2 dniową grypkę żołądkową potem reszta
        rodziny z dziadkami włącznie. Myślałam, że już się skończyło a tu dzisiaj Ola 39
        stopni i jakby kaszelek.
        Zaczyna nam się jakaś infekcja na razie dostała baktrim to znaczy przygotowałam
        do podania na śpiku po już panadol poszedł...
        Teraz śpi bidulka pod kołderką i kocykiem i tak mi jej żal. A wszystko zaczęło
        się po ostatniej szczepioncesad( Nie chciałabym jej dawać antybiotykusad(

        Powiem wam, że ostatnio nie mam zupełnie czasu na kompasad

        Trzymajcie się zdrowo.
      • dagab3 Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 20:15
        Ja przeżyłam podobną załamkę, ale z kurtką! Ubrałam dfziś jasiowi zimową
        kurtkę ... i jak założe mu zima pod spód grubszy sweter to ledwo go dopnę !
        I atk chodził dziś z łapkami rożłożonymi jak bałwanek....
        • joanzac Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 23:48
          He, hesmile Wydaje mi się że to nie ostatnia rzecz jaka nas jeszcze zaskoczy! My
          pewnie też drugą parę kozaczków będziemy kupować. Ostatnio Olcia baardzo
          podrosła! Wczoraj uwieczniłam jej rączkę i stopkę w specjalnej masie
          plastycznej. Jeszcze schnie, ale pamiątka fajna zostaniesmile))
          Wczoraj też zyżyczyła sobie ubranie kozaczków do piżamismile)) Do kompletu
          dorzuciła też okulary słonecznesmile)) Wyglądała bosko!!!
          Pozdrawiamsmile))
          • kata74 Re: Załamałam się!! Co robić? 15.11.05, 08:44
            własnie tego się bałam - gwałtownego przyrostu naszych dzieci i dlatego
            miesiąc temu kupiłam półbuty na rzepy troche wyższe, ale nie kupowałam
            większych i nie kupowałam kozaczków. wprawdzie mierzyliśmy większe ale były
            bardzo za duże i xle się Juli chodziło
            • joannamamazuzi Re: Załamałam się!! Co robić? 15.11.05, 09:40
              no, nasze dzieci rosną. |
              ja tez się załamałam. wczoraj zuza, dostała zwykły katarek. a nocą , tak jej
              było cięzko, że po 1 wróciłam do karmienia piersią, bo się strasznie domagała,
              po drugie spałam z nią. nie ma temperatury. nie idziemy dziś jeszcze do
              lekarza. czy to dobrze? nie iwem bo moja w sumie nie chorowała jeszcze. i nie
              wiem czy co jej jeść podawać zeby nie podrażniać. normalnie obiadek? szkoda
              gadac , mnie tez wzięło, lewe ucho, prawde mówiąc juz od jakiegos czasu, ale
              dziś ,już strasznie boli i cos sączy sie. w przychodni full, więc z tym uchem ,
              zapisali mnie na jutro. aż się boje jakie leki, bo wiekszosc jest nie dla
              karmiących. acha dostane pewnie skierowanie do laryngologa i pewnie trzeba
              bedzie czekać. a ucho boli.
              muszę dziś iść do urzędu pracy, dzwoniłam do nich ale powiedzieli ze muszę mieć
              l4, mam nadzieję, ze nam się przez to nie pogorszy, bo strasznie wieje. no i
              tak to.... ech będzie lepiej..... w kwietniu????
    • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 15.11.05, 09:35
      Witam
      Oj trochę się opuściłam w pisaniu. Jakoś tak te dni szybko zlatuja teraz.....

      Właśnie przymiezałam Zuzi butki kupione wcześniej i uffffff oki. Przezornie
      kupiłam Bartki rozm. 24 ale i tak obawiam sie ze całej zimy nie przechodzi.
      Bardzo jestem ciekawa jak pyzia zareaguje na śnieg. Ona raczekj taka nieufna
      ciekawe czy sie nie bedzie bałabig_grinbig_grin
      Kupiłam na allegro termometr do mierzenia temperatury w uchu. Sumienie mnie
      ruszyło ponieważ zawsze mierzę Zuzi gorączkę w pupci i po ostatnim razie Zucha,
      która nie mówi zbyt wiele, jak widzi termometr to mówi AŁAAAbig_grinbig_grinbig_grin Normalnie
      wyszło na to że dziecko katowałambig_grinbig_grin
      • joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 15.11.05, 09:41
        mamozuzi możesz dać link na ten termometr?
        • mamazuzinki termometr 15.11.05, 11:49
          juz podaje
          allegro.pl/show_item.php?item=72053035
          Kolezanka kupowała identyczny model w aptece i zapłaciła 220 zł!!!! Troche się
          wqrzyła jak jej powiedziałam za ile ja kupiłambig_grin

          Moja mała zmora dzis chciała sobie upiec ciasteczka........chyba.......
          Rojza mała odpaliła piekarnik!!!! Nie wiem kiedy bo cały czas się przy mnie
          kręciła i nie było momentu żeby znikneła mi na dłuzej z oczu. Chyba starczyła
          jej chwilunia jak udałam się do kibelka a ona została w kuchni. Nie wydało mi
          sie to niepokojące bo zaraz przydreptała za mna . A jednak dała radę w tak
          krótkim czasie. EHHHHH trzeba mnieć oczy wokół głowy.
      • anoosia2 Różności 15.11.05, 09:51
        Witam
        Niezła afera z tymi naszymi maluchami, rosna jak na drożdzach smile)).
        Ja z zasady zawsze wszystko za duże kupuje i martwie sie co będzie jak takie
        zaduże zostanie, ale buty mamy dwie pary. Ja zakupiłam 24 za kostke z
        kożuchem,a niemąż 23 traperki (maja takie same buty córunia i tatuś), ale takie
        zgrabne ze skóry też ocieplane. Jakby co to damy rade. Sprawa kombinezonów to u
        nas temat rzeka mam w zasadzie 4 z tego do każdego moge sie coś przyczepić a to
        za cienki a to przymały i albo za duży. Ja mam dużo małych dzieci w otoczeniu i
        wszyscy na chama mi ciuchy oddają i w zasadzie nie musze kupować, kupuje tylko
        buty, bielizne i czapki(moja obsesja zakupowa, Oliwka ma mase czapek ).
        KOńcze bo Oliwka namiętnie pożera krem do twarzy dodam tylko, że krem jest wart
        polecenia (BUbchen Wind & Water) oczywiście nie do jedzenia tylko do
        twarzy smile))))
        Pa
        • s.ivona Re: Różności 15.11.05, 12:41
          Cześć
          Stwierdziłam że nic nie będę robiła z tymi butami. Zacznie teraz w nich chodzić
          a jak będzie trzeba (może noga już tak szybko nie urośnie skoro już urosła) to
          kupię drugie.
          Przeszłam się do sklepu obuwniczego dziś i kupię małemu jeszcze specjalne buty
          na śnieg tzn śniegowce. Z wyglądu przypominają troszke kaloszki. W środku mają
          wyciąganą, filcową wkładkę. Można bez obaw w nich chodzić nawet do minus 30
          stopni. Dziś nie kupiłam bo nie było rozmiaru. Buty kosztują 50 zł.

          Czy macie przy wózkach jakieś ochraniacze na nogi (śpiwór czy cośtakiego?). A
          na sanki będziecie mieć coś? Ja się zaczęłam nad tym zastanawiać i nie wiem co
          kupić. Nie mam nic bo przy spacerówce nie było.

          Szymon dziś przespał calutką noc, od 19:50 do 6:50!!!!smile))
          • kata74 Re: Różności 15.11.05, 15:31
            ja w tamtym roku miałam taki śpiwór podbijany futerkiem ale nie sprawdzalam czy
            się zmieści do niego Julka i czy on się zmieści do wózka. a ten śpiwór jest
            czeski jeszcze po mnie....

            buty śniegowce- nie widziałam ale może byc to fajna sprawa

            własnie rozmawiałam z mama i mowi mi że Julka jakaś taka niewyraźna, marudna a
            wczoraj byliśmyu w gościach i maloletnia corka gospodarzy ziała jakimś
            kaszlem.... aż się boję

            *****
            Pesymista widzi ciemny tunel. Optymista widzi światełko w tunelu. Realista
            widzi światło pociągu.
            A maszynista widzi trzech debili na torach.
            • kata74 Re: Różności 16.11.05, 14:35
              chyba faktycznie przesilenie zimowe dopadlo nasze forum bo cisza tu i spokoj
              jak na syberii.
              odewijcie sie dawno nie słyszane bioo, becia77, yessa, bursz, leffka i wiele
              wiel innych co zaglądacie a nic nie piszecie!!! pozdrawiam gorąco wszystkich!!!
              • s.ivona Re: Różności 16.11.05, 17:30
                no dokładnie, chyba trzeba zacząć seans spirytystyczny i zacząć personalnie
                wywoływać, no więc
                -mamozuzinki
                - kasik81
                -kasia001
                -duszka
                -estocek
                -dagab (opóścilaś się okropnie!!!!)
                -mabasia
                -hamaliel
                -oraz inne drogie forumowe duszyczki - odezwij cie się!!!!

                Ja mam dziś koszmarny dzień!!! Po prostu dół kompletny!!! Jak Szymon poszedł
                spać to włączylam sobie jakąś muzyke klasyczną, przykryłam się kołdrą po szyje
                i próbowałam spać. Mały obudził się po godzinie. Nie byłam w stanie się nim
                zająć. Normalnie ryczeć mi się chciało. Włożyłam go jeszcze do łóżka, zamknęłam
                drzwi i poszłam do drugiego pokoju!!!! Poleżałam trochę. Mały trochę marudził
                ale chyba rozumiał sytuacje...a może to ja chciałam żeby rozumiał...po prostu
                musiałam....
                Nie wiem co się ze mną dzieje...chyba dopada mnie jakaś depresja. Koleżanka
                zaleciła deprim. Poza tym nie mogę kompletnie spać. Szymon przesypia całe noce
                a ja, owszem, zasypiam szybko, ale budzę się w środku nocy i do rana już nie
                śpię. Melisa i gorące mleko nie pomagasad((

                Cały czas myślę o prezentach na mikołaja/gwiazdkę. U nas obchodzi się jedno.
                Wczoraj u kolegi Szymka widziałam fajną zabawkę. To była coś w rodzaju domina
                ale dopasowywało się dwa elementy (gra skojarzeniowa) np na jednym byl grzybek
                a na drugim koszyk. Bardzo mi się to podobało.

                Mamozuzinki - co z tym apetytem u małej? Przeleczyłaś biegunke? Robiłaś badania?

                Kata - Julka coś "złapała"?

                Trzymcie się!
                • dagab3 Re: Różności 16.11.05, 19:59
                  oj wiem ivonko, ze się opuściłam.... ale czytam cały czas, regularnie. Po
                  prostu nie zawsze mam czas odpisac, choć od czasu do czasu się staram.
                  Każdą wolną chwilę, a więc tylko gdy jaś śpi smile wykorzystuję na pracę nad e-
                  rodziną, nie tyle nad forum, co teraz pracuję nad stroną. Poza tym ostro
                  szydełkuję smile zblizają się święta i mam kilka szydełkowych pomysłów dla
                  rodzinki a czasu nie tak wiele...
                  ale dziewczyny, naprawdę Was czytam i jestem na bieżąco ;0

                  pozdrawiam ciepło
    • s.ivona Re: do Marty 16.11.05, 18:13
      Hej
      Wiem że jesteś zajęta (co oczywiście nie oznacza że nie masz pisać!!!smile) Ciebie
      też seans obejmuje!!!) ale mam pytanko - czy masz ten bidon Nuby z rurką? Jeśli
      tak to jak Ty go myjesz? Nie mogę domyć tych rurek a szczególnie tego białego
      co łaczy dwie rurkisad( Gotuje to ale nie pomagasad Normalnie dramat. Jak ktoś
      mógł coś takiego zaprojektowaćsad(!!!!!!!!!
      • anoosia2 Mycie bidony 16.11.05, 18:40
        Jak dobrze zrozumiałam - rurke z bidonu ja myje (choć mam inny bidon taki z
        Kubusiem ze Smyka) A więc myje Patyczkiem do szaszłykana który zawijam wacik
        kosmetyczny smile tak ogólnie to jest dobry wynalazek wszystkie szczeliny można
        wymyć nie tylko rurke.
        JA podpisuje się pod petycją dziewczyny wracajcie bo nam forum padnie z braku
        chętnych im więcej piszemy,nawet o pierdołąch,następne osoby mają do czego
        nawiązywać i dalej jest o czym pisać.
    • s.ivona Re: proszek Amway 16.11.05, 18:15
      Słyszałyście o proszku Amway który stosuje się tylko w kuchni do czyszczenia np
      smoczków, butelek dziecięcych? Macie coś takiego?
      • marta.28 kubek 16.11.05, 21:54
        Hejka.
        Ivonko ja mam niekapka bez słomki. Natomiast przez zwykłą słomkę Ola pije pod
        kontrolą. Ja zawsze takie niedostępne miejsca myję patyczkami do uszu.

        Faktycznie coś mło nas. Ciekawe jak tam duszka sobie radzi pewnie brzuszek już
        widać.

        Ja ostatnio zastanawiam się co kupić małej na gwiazdkę. Nie chciałabym
        przesadzić, a rodzinka też już się zaczyna dopytywać. Może macie jakieś pomysły.
        Można byłoby zrobić listę z propozycjami.

        Przez tą pogodę też nic mi się nie chcesad

        Ola już dzisiaj lepiej się czuje. Wczoraj wieczorem po podaniu panadolu i tak
        miała 39.4 więc jej podałam pyralginę w czopku i dostała takie doładowanie, że
        poszła dopiero o 21.30 spać normalnie chodzi o 20. No myślałam, że zejdę.
        Wygląda jednak, że już lepiej bo i apetyt wraca. Babcie już załamywały się tym
        nie jedzeniem.

        Zastanawiam się co kupić mężowi na urodziny. Zbliżają się wielkimi krokami a
        pomysłu braksad

        Buziaki
        • mamazuzinki Obecna:))) 17.11.05, 10:21
          Jestemsmile)) Seans spirytystyczny udany zostałam wywołana teraz Was trochę
          postraszębig_grinbig_grinbig_grin

          Zajeta byłam moje drogie szukaniem dobrej ofertki na kalendarze które chcę
          zrobić dla babć i ciotek pod choinkęsmile)) W zeszlym roku zrobiłam takie prezenty
          i wszyscy byli bardzo wzruszeni. Teraz pomyslałam że nic innego kombinowac nie
          bede tylko zrobimy nowe z aktualnymi zdjęciami.Wynalazłam w necie drukarnię ,
          dostałam nawet troszki rabatu nio i wyszukałam zdjęcia i teraz czekam na
          projekt od nich. Jakby co to podam do nich linka.
          W zeszłym roku robiłam jeszcze odciski łapek obu moich bab w masie solnej i tak
          sie zastanawiam nad tym też i w tym roku.

          Zuzi biegunke przeleczyłam i teraz jest problem w druga strone bo ja zatkała i
          bida bardzo sie meczy cisnąc stefana. Dzisiaj idę do przychodni prosić sie o
          skierowania (rano był mąż i juz nie udało mu sie dostać numerka więc musze się
          wcisnąć miedzy ludżmi). Apetytu nie ma nadal a jak dam jej coś do paszczy co
          jej nie pasuje to od razu ma odruch wymiotny.

          Niekapka nie posiadam o proszku Amwaya tez nie słyszałam niestety.

          Zucha moja tak sobie upodobała zimowe swoje Barusie że łazi w nich cały czas po
          chałupce. Juz się nie moge doczekać śniegu. Ciekawe jak zareaguje rybkasmile)))

          Buziaki
          • hamaliel Re: Obecna:))) 17.11.05, 11:24
            Hi Hi smile). Nie dość, że mój mąż ma zdolności w kierunku paranormalne, to
            jeszcze tutaj seanse spirytystyczne. Super smile).

            Wiecie, że w mojej wiosce padał śnieg jak szłam do pracysmile, odmroziłam sobie
            pupę, a teraz świeci słonko. Ja doktoryzuję się nad kanalizacją uncertain, modlę się
            żeby mi dentysta nie wyrwał wszystkich przednich zębów - bolą mnie od wtorku. W
            poniedziałek bolał mnie jeden ząb z tyłu, a tez wszyskie z przodu. Jak nic będę
            szczerbata.

            Co do kubków to miałam z Canpolu taki właśnie niby bidon, ale niestety nie
            przetrwał zderzenia z podłogą. Teraz mam zwykły kubeczek, z rureczką, tzn. z
            rurą bo strasznie to grube i ma taką harmonijkę ta rura. Powiem szczerze, że
            wyparzam to i tyle, bo nie chce mi się dłubać w tej harmonijce. Nie pomogę sad.
            A proszek Amway? Hmm...? Słyszałam o takiej firmie i jakoś tak kojarzy mi się z
            sektą. Ale nie wiem czemu.

            O prezentech już pisałam. My z mężem będziemy kupować prezenty na Gwiazdkę. Na
            mikołaja tylko prezent dla Zuzi i będzie to drewniany konik z wozem do
            ciągnięcia za sznureczek z firmy Bajo. Mąż ma 8.12 urodziny więc dostanie
            książkę o interpretacji snów, bo wczoraj miałby 4 w mutli lotku, a postawił na
            dużego lotka - śniły mu się liczby. A z doświadczenia wiemy, że jego sny się
            spełniają. Pod choinkę to nie wiem co. Dla mamy mam zestaw kosmetyków z Avonu,
            dla Taty myślałam o czymś artystycznym lub do tworzenia artystycznego, dla
            brata to zupełnie nie mam pomysłu zwłaszcza, że ma 06.12 18-te urodziny. Jeżeli
            chodzi o rodzinę męża, to nad prezentami będę myśleć jak tylko odbędzie się
            losowanie i będzie wiadomo co kto ma komuś kupić. Taki zwyczaj.A dla dziadków
            będę robić karteczki smile.

            Wiecie co Zuza mnie zaskakuje. Generalnie ze strony rodziców ma wyznaczone
            jasne granice, czego jej nie wolno, a co wolno. I wie, że nie wolno bić mamy,
            babci, Kamilka i każdego innego człowieka, a mimo to rączka sama jej wędruje do
            góry. Zwłaszcza, gdy się zdenerwuje. Do tego gdy coś nie idzie po jej myśli to
            rzuca czym popadnie i dzisiaj rano wylała pół kubka z herbatką, w której było
            lekarstwo. Zrobiłam złą minę smile, kazałam jej iść do pokoju do łóżka i
            powiedziałam, że jest niedobra. Popatrzyła się na mnie takim wzrokiem, że aż
            coś mi się zrobiło. No ale przecież nie może mieć zawsze tego co chce, a ja
            czasem nie jestem w stanie w ciągu milisekundy domyślić się w jaki sposób ona
            chce pić. No i właśnie takie sytuacje zbijają mnie z tropu, bo moja wesolutka
            przymilna dziewczynka czasami pokazuje różki.
            Kolejny problem to mleko. Pisałam już o tym. Próbowałam dodawać mleko do
            wszystkiego, próbowałam różnych rzeczy, ale Zuzia kategorycznie odmówiła
            jedzenia z butelki, jedzenia wszelkich papek, kleików, kaszek i wszystkiego co
            choć trochę przypomina mleko itp. No i od tygodnia nie dostaje mleka, bo sama
            już nie wiem co mam wymyślać. Oczywiście zapomniałam zapytać lekarza co w
            takiej sytuacji. Dodam, że podajemy Zuzi multiwitaminkę i staram się uzupełniać
            wapń w inny sposób.

            No to się rozpisałam. Może ja już wrócę do tej mojej kanalizacji. Aha, i jak
            Was bierze depreha jesienna to witaminka D może pomóc.
            Pozdrawiam.
            • dagm80 Re: Ja też obecna:))) 17.11.05, 13:35
              Witam serdecznie

              Normalnie właśnie pada u nas śnieg, na dworzu 2 stopnie. Olikowi taka pogoda
              nie przeszkadza, ale ja ze spaceru to mam ochotę po 5 minutach wrócić brrrr,
              straszny ze mnie zmarźluch (jakieś dziwne to słowo jak się go napiszę, nie?).

              Gratuluję Iwonko sukcesu w zasypianiu Szymka. Moje dziecko ostatnio umyśliło
              sobie, że zaśnie dopiero wtedy jak mnie nie ma w pokoju. Zaśpiewanie jednej
              kołysanki (znaczy się zafałszowanie bo straszne beztalencie jestem w tym
              kierunku) już wystarcza, potem muszę zniknąć bo jak siedzę w pokoju to dłuuugo
              trwa to zasypianie.

              Dziewczyny mam pytanko czy wasze pociechy piją mleko nad ranem? U nas jest to
              jedyna pora (wspaniała 5 rano) kiedy Olo pije to mleczko dla dzieci, bo inaczej
              w ciągu dnia tzn rano i wieczorem umyślił sobie mannę na krowim mleku i żadnego
              innego nie chce. Normalnie już mi brakuje pomysłów na urozmaicenie manny i z
              truskawkami, i z miodem i z kakao i już nie wiem co wymyślić. Zdarzają się dni
              kiedy na mleko się nie obudzi i wnioskuję że to przyzwyczajenie a nie głód. Ale
              z drugiej strony nie wiem czy odzwyczajać go czy samo mu przejdzie.

              pozdrawiam z kompletnie zachmurzonej mojej wsi
              Dagmara
              • kata74 Re: Ja też obecna:))) 17.11.05, 15:04
                prosze prosze łodezwaly się leniuchy!!!

                musimy cześciej przeprowadzac podobne akcje- zobaczie Kochane jak się naród
                mobilizuje smile))))))))))))

                u nas mimo strachu chorobska, nic sie odpukac nie przyplątało, widocznie
                chwilowa niedysopozycja

                co do mleka pijane jest ona przez Julkę rano. popoludniu i na wieczór

                śnieg ciapiasty padał u nas z rana ale mu przeszło. niestety podobno się
                marznie sad(((

                zapomialam się pochwalić iż w lutym Julcia zostanie ciocią na 90% chłopczyka
      • kreative Przegląd produktów firmy Amway 17.11.05, 16:39
        Autoryzowany sklep internetowy Amway:
        www.vebso.pl

        po prawej stronie baneru startowego wpiszcie w górnym okienku swój email, a w
        dolnym hasło: emka .

        można sobie pooglądać.
        sa to środki ekologiczne i wydajne na tyle, że ceny się kalkulują, a często
        wychodzą taniej niż ich odpowiedniki w sklepach. tyle wiem - są przyjazne dla
        dzieci i nie powoduja ich alergii.

        _________________________________
        życzę
        duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia
    • marta.28 witam 17.11.05, 12:16
      Witam!
      Dziewczyny jak sobie radzicie z jesiennymi szarugami. Jak wasze samopoczucie. Ja
      to bym najchętniej z łóżka nie wychodziła. Nic mi się nie chce robićsad
      • s.ivona Re: witam 17.11.05, 15:03
        no proszę, jak się zaroiło od bab na forumsmile)) no nosmile)) strasznie się cieszę
        że się odezwałyście bo normalnie tęskniłam za Wami!!

        Dziś czuję się już lepiej...(no dziś w Krakowie przez 10 min była nawałnica
        śnierzna!!! Byliśmy akurat na spacerze i Szymon patrzył i patrzył, wyciągał
        łapki i "cio to"?? tylko słyszałam. Normalnie zafascynowany bardzosmile) Chyba
        padnie z wrażenie jak śniegu będzie duuuuuuuuużo!)po spacerze położyłam małego
        jak zwykle spać. Wyszłam z pokoju. Cisza. Myślałam że śpi a tymczasem on
        znalazł sobie pudełko kremu i miał świetną zabawe. Gdyby nie upuścił go na
        podłogę to byłabym w kompletnej nieświadomości. Zabrałam mu krem, położyłam i
        wyszłam. Jakoś chyba nie miał nastroju na spanie bo wynalazł sobie tubkę z
        żelem do zębów do zabawy! Tym razem go obserwowałam zza rogu drzwi. Zabrałam
        tubkę (miał ją w buzi więc mógłby rozgryść) i znowu położyłam. Jakiś czas się
        pokręcił i zasnął. Nadal nie mogę wyjść z szoku jak Szymon się zmienił od kąd
        sam usypia. Przeleżał w tym pokoju godzinę, sam, bez płaczów, bez
        marudzenia...Normalnie rozpływam się nad sobą i nad nimbig_grinD A dziś w nocy spał
        od 20 do 7:30!! Stuknijcie mnie bo chyba w samozachwyt wpadambig_grin

        Coś się małemu odwidziało z jedzeniem bo teraz chce jeść tylko zupy. Drugiego
        dania nie ruszy - odruch wymiotny mu się włączył.

        Szymon ostani posiłek ma o 19:30 a następny o 7:30. W nocy nie dostaje ani jeść
        ani pić choć picie ma przygotowane i sam się umie obsłużyć.

        Szymon też jest zachwycony tymi trochę na styk kozaczkami. Dziś p oraz pierwszy
        w nich chodził a po powrocie ze spaceru nosił po domusmile) Chyba podobały mu się
        też moje kozaki bo oglądał je ze wszystkich stron i nawet swój bidon tam
        schowałsmile) (muszę zapamiętać że może to być potencjalna skrytka).

        Kończę bo mały wstał. Buźki.

        p.s. Tylko mi się teraz nie opuszczajcie w pisaniu!!!
    • mamazuzinki Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 17.11.05, 18:59
      www.allegro.pl/show_item.php?item=72224579

      ja juz licytujębig_grinbig_grinbig_grin
      • joannamamazuzi Re: Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 17.11.05, 23:45
        a ja mam w szafie taki beret, i to sfilcowany! i może teraz uda mi sie go
        opylić!, bo cena tego beretu z aukcji słona!
        moja ZUzia przezywa pierwsze w tym roku przeziębienie. pierwszy dzień był
        okropny, wieć się poddałam, ze wszsytkim. tzn nauką zasypiania i z odstawianiem
        od piersi. wróce do tego jak będzie już zdrowa. choć prawde powiedziawszy
        pachnie mi tu podejrzanie, ze te przeziebienie to pretekst. tylko nie wiem dla
        kogo, dla mnie czy dla zuzi.
        pogoda straszna wiec nie wychodzimy, choć u nas śniegu jeszcze nie widać.
        powoli nie wiadomo co ze sobą robić w domu. chyba kupie ciastoline. a i musze
        podjac jescze jedną próbę z kredkami, bo ostatnio zrezygnowałam, bo zuza
        traktowała je jak paluszki.
        Zaczynam przywiązywać wagę do sposobu jedzenia mojej małej. bo nie zawsze jadła
        na swoim siedzonku. na razie przynajmniej , nie protestuje za mocno.
        dalej boli mnie ucho. i dalej nie byłam u laryngologa, tylko przy okazji
        zbadała mnie pediatra, i to niby tylko zapalenie ucha zawnętrznego. dostałam
        takie kropelki, ale chyba warto by isć do specjalisty, co nie?
        pozdrawiam Joannna

        • s.ivona Re: Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 18.11.05, 09:23
          Mnie chyba nie byłoby do twarzy w takim bereciesmile Ja tam zawsze z gołą głowa
          latamsmile))

          Rano zadymka w Krakowie. W mig zrobiło się biało ale w mig wszystko stopniało.
          Tak czy owak Szymon siedział z nosem przy szybie ale kiedy zobaczył koparkę to
          myślałam że wyskoczy...Co za dziecko...Czy Wasi chłopcy to też maniacy
          samochodowi?

          A teraz coś apropo (jak to się pisze?) mówienia naszych dzieci...Wczoraj
          żaliłam się mamie że Szymek mówi bardzo mało i że wszystko u niego to "ba". Na
          pocieszenie dowiedziałam się że kilka dni temu mama oglądała wywiad z Hanką
          Bielkcką. No i Hanka zdradziła iż do 3 roku życia nie powiedziała ani słowa!
          Podbudowałam siębig_grin

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=31929411
          Czytałyście ten wątek? Co myślicie? Szczerze powiem trochę się zaniepokoiłam bo
          widzę że Szymek robi się strasznie wygodny w kwestii mówienia - chyba za bardzo
          go wyręczam...Czekam na Wasze opinie...

          Asiu - ja miałam niedawno zapalenie ucha (chyba mnie zawiało po basenie) i
          dostałam Otinum i Dicortineff. Bardzo szybko pomogło.

          Zastanawiam się czy chodzić nadal z Szymkiem na basen. Dziś i za tydzień
          jeszcze idziemy. Potem koniec sesji i muszę się zdecydować czy nadal chodzić. z
          jednej strony żal mi przerywać bo to naprawdę wielka frajda dla Szymka ale boję
          się żeby nie chorował. W sumie na basen mam bliziutko, dosłownie jest za
          blokiem no ale mam dylemat....Marta, a Wy chodzicie jeszcze? Któraś z Was
          chodzi też??

          Buziaki
          • marta.28 Różności 18.11.05, 09:54
            Witam w piątek, jak ten tydzień zleciał.
            My na basen jeszcze chodzim a w zasadzie nie byliśmy ostatnio bo Ola chorowała
            no i zastanawiam się nad tym bo ma końcówkę infekcji. W zeszłym roku chodziliśmy
            z przerwami na infekcje, w tym zapalenie płóc (ale żadna po basenie, tylko
            zarażona przez innych). Z tym, że je przestrzegałam i przestrzegam kilku zasad.
            Po pierwsze po basenie suszymy głowę suszarką i czapka obowiązkowo. Potem szybko
            do samochodu i do domu a potem nie wychodzimy przez 3-4 godzinki aby organizm
            odtajał i nie zawiało. Myślę, że to się sprawdza.

            Zauważyła, że Ola teraz coraz szybciej uczy się nowych słów, Iwonko nie martw
            się chłopcy mówią dużo później niż dziewczynki, ale potem też szybko nadrabiają
            braki. Przynajmniej cię twoje dziecko nie zagada co czasem już zdarza się Olismile

            Buziaki i trzymajcie się cieplutko.
          • kata74 Re: Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 18.11.05, 11:42
            s,ivonko
            na basen nie chodze, jak chdziałam sama to mimo że bardzo uważałam zawsze mi
            się coś przyplatało. i dlatego zrezygnuję z basenu dla julki niestety. chociaż
            na to to nie ma reguły

            co do tego postu o mówieniu- tu jakby wydaje mi się przegięcie w drugą stroną,
            bo wynika zniego że nalezy do dziecka wcele nie mówić(być może chodzi o strsze
            dziecko) ale w przypadku naszych maluchów? przeciez dzieci muszą się osłuchać z
            wyrazami zeby samemu potem mówić.

            co do zapalenia ucha to aj bym sie jednak poradziła specjalisty. po co ma się
            to przerodzic w jakis stan zapalny, ja go mialam jako dziecko i do dziś
            pamietam ból przy zapaleniu ucha- oddaję po uwage

            i łączę wyrazy poważania dla Wszystkich

            ps. yuuupiii dziś piątek, za cztery gdziny lece do domku!!!!
    • mamazuzinki :)) 18.11.05, 12:57
      Iwonko ten berecik to broń boże do noszeniabig_grinbig_grinbig_grin Mój oszołomiasty mąż licytuje
      i jak go kupi to ja go w ramki oprawie i nad drzwiami powieszębig_grinbig_grinbig_grin Wiecie
      jaki to plus jak ksiądz przyjdzie a tu taka relikwia na scianiebig_grinbig_grinbig_grin Normalnie
      pobłogosławi i koperty nie weźmiebig_grinbig_grinbig_grin

      A tak poważnie to sie nie martw że Szymus mało mówi. Niby chłopcy zaczynaja
      mówic później ale to nie ma regóły.Moja Zucha nie jest chłopcem i też mówi
      bardzo mało głównie wszelnie odmiany tata i ała (na termometr) i am i to
      tylesmile)) Znajomych synek miał 3 latka i nie układał nawet prostych zdań.
      Denerwowali się bardzo a on poszedł do przedszkola i w miesiąc sie tak rozgadał
      że wszyscy byli w szokusmile)) Mamuskę ma straszną gadułę więc może i cos w tym
      jest że go zagadywałabig_grinbig_grin Moja Julka gadała dużo i szybko a przecież tak samo
      dużo mówiłam do niej jaki i teraz do Zuchy więc uważam że to wszystko zależy od
      dziecka.
      • estocek Re: :)) 18.11.05, 15:50
        Ja też dałam się wywołać, chyba macie dużą moc sprawcząsmile
        Przychylam się do opinii o niezbyt przyjaznej aurze. Dlatego w mojej głowie
        pojawiają się związane z tym pytania: na ile wychodzić z dzieckiem, czy
        wychodzić, gdy jest bardzo wietrznie, czy wychodzić, gdy pada deszcz, co robić z
        dzieckiem gdy jest po deszczu i zimno, czy tylko spacer zakupowy?
        Powiedzcie jak to wygląda u Was?

        Jestem ciekawa metody Ivonki. Bo ja to muszę ok. 15 minut w dzień a 30-40
        wieczorem produkować się i opowiadać bajki, śpiewać i to jeszcze moje dziecię
        mówi mi o czym ma być rzeczona bjaka lub piosenka: "Babusia - Czerwony
        Kapturek", "Usia - Złotowłoska i trzy misie", "Tuk tak - piosenka o panu tik
        taku", "Misiu - o Misiu Uszatku itd.".

        Ingusia ma chyba jakąś alergię, bo wysypało ją na bużce i już ok 2 miesięcy nie
        złazi, dostałam więc maść o ktorej dowiedziałam się z forum, że n arazie ją
        wstrzymano i oczywiście Zyrtec. Niby jest poprawa, ale czy nie powinnam leczyć
        przyczyny a nie skutków? Jak się dowiedzieć na co uczuliła się Ingusia. J
        apodejrzewam mleko, Mała skutecznie odmawia ostatnio wszelkich kaszeksad
        Naprawdę nie wiem co robić w tej kwestii.

        Chciałam Was także zapytać czy brzydko mówiąc "odrobaczałyście" swoje pociechy/
        Naczytałam się na forum alergie o pasożytyach, a dwoje dzieci mojej koleżanki ma
        lamblie i glisty i jeszcze jakieś tęgoryjcesad((
        Słyszałam że jest nalewka ziołowa Vernicadis i tak się zastanawiam czy
        profilaktycznie nie podac malej?

        Czy Wasze dzieci mają podpuchnięte oczka? Moja Mała ma jakby takie niewielkie
        woreczki pod oczami, jak mówię o tym pediatrze to onam mówi, że pewnie dziecko
        się nie wsypało.
        A już normalnie ludzie - znajomi mi mówią: "Płakała? Bo ma takie oczka.".

        A teraz o drugim Maleństwu, brzuszysko mi urosło i tylko tak się zastanawiam,
        jak ja dam radę z sankami, brzuchem i Ingąsmile))
        Póki co czas ciążowy niezły, bo dobrze się czuję i nic mi nie dolega, właśnie
        kończę 6 miesiąc, nieźle, jak to lecismile))

        Jeśli chodzi o prezenty, to już pisałam, że zastanawiam się nad wioską lub
        domkiem z fisher price, ale jeszcze nie wiemsmile

        Dziś dostałyśmy ślimaka od Pampersa, za kupony, zobaczymy czy Mała bedzie sie
        nim chetnie bawic, bo naprawde wiekszosc zabawek ma głebokosmile))

        To chyba na tylem postaram się częściej coś skrobnąćsmile
        Buziaki i zdrówka
        Edyta
        • marta.28 Re: :)) 18.11.05, 17:44
          Kiedyś pisałyście o kredkach.
          Ja kupiłam Oli kredki świecowe bic specjalne niełamliwe i nie brudzące rąk.
          Super sprawa są naprawdę trwałe a i s podłogi czy stolika całkiem całkiem
          schodzi. No miałyśmy takie wpadki. Dlatego maluje pod kontrolą bo pewnie już i
          ściany byłyby pomazane a ze ścian to nie wiem jakby się dało zmyć?

          Podpuchnięte oczka czasami świadczą o nieprawidłowej pracy nerek więc może warto
          zrobić badanie moczu. A co do pasożytów to myślę, że jakby to była epidemia to
          byłyby badania profilaktyczne więc na razie nie będę się tym przejmować, na
          razie Ola ładnie przybiera na wadze więc myślę, że żadnego dodakowego lokatora
          nie posiada.

          Ja nie wychodzę z Olą jak pada deszcz, a jak jest bardzo zimno to na krócej.
          Myślę, że jak będzie śniego to też będzie inaczej.
        • s.ivona Re: :)) 18.11.05, 18:01
          no więc tak, my wychodzimy codziennie. Najpierw rano ok 9:30 do 12. Do tej pory
          nie padało więc nie było problemu. Potem wychodzę ok 15 na godzine-półtorej
          (wtedy robię zakupy). Jak mi się jeszcze chce (a zazwyczaj mi się chce bo
          koleżanki też są) to jeszcze wychodzę po 17 i wtedy jestem do ok 18:30. Tak
          było przez cały ten tydzień bo mąż wracał do domu ok 19 więc samej nie chciało
          mi się siedzieć a na spacerze zawsze ktoś był.
          Dziś wyszłam z małym zaraz jak tylko przeszła ranna zadymka czyli ok 10.
          Byliśmy na boisku więc mały tam sobie biegał. Potem przyszła koleżanka a potem
          poszliśmy na basen. Więcej dziś nie wychodziłam bo strasznie mnie w krzyżu
          łupiesad( a mój mąż jest zmęczony!
          Ja tam się nie boję pogody i jeśli nie pada to obowiązkowo jesteśmy na
          spacerze. Dla mnie dzien bez spaceru (co najmniej dwugodzinnego) to dzień
          straconysmile

          Ja robiłam Szymkowi badania kału po jesieni i wszystko jest ok.

          Jeśli chodzi o oczy to może to być alergia na pleśń, na roztocza, na kurz, na
          wszystko...ciężko powiedzieć...jak Szymon był mniejszy (teraz nie pamiętam
          kiedy to było) to często miał podpuchnięte oczy. Robiłam nawet kilka razy
          morfologię ale nic nie wykazała. Jeśli bardzo się niepokoisz to zrób badania
          krwi, badania kału. Jeśli będzie ok to się nie martw, widocznie taka uroda.
          Jeśli nadal się matwić będziesz to idź do alergologa i poproś o skierowanie
          (choć myślę że nie będzie potrzebne bo i tak trzeba zapłacić) na cytologię oka.
          To badanie powie co się dzieje. Możesz je zrobić na Batorego. Skierowanie
          Szymka nadal jest niewykorzystane bo chyba nie ma siły żeby mu pobrać wymaz z
          powieki...Ciężkie badanie.

          Piszesz o Elidelu? Jeśli tak to nie stosuj, nie wolno u tak małych dzieci ale
          pewnie to wiesz z forum. Zyrtek możesz podać ale jeśli nie wiesz od czego to
          uczulenie to nie pomoże. A te krostki się powiększyły, są w innych miejscach?

          Szymon ma tego ślimaka z FP (bo chyba o nim piszesz). Super zabawka choć na
          pewno nie na długie wieczorysmile)

          A jeszcze o zabawkach - widziałyście to
          www.allegro.pl/show_item.php?item=72932291
          Akurat ta oferta jest droga (sa tansze po 55zł) ale tu gość najfajniej
          przedstawił zabawke. Ja się zastanawiam nad kupnem.

          Co do usypiania to u nas jest tak że książeczki czyta się przed jedzieniem.
          Potem po kąpieli, jak w pokoju wycieram, ubieram Szymka to mu opowiadam lub
          śpiewam "Była sobie żabka mała" (nic innego nie znam) i na tyle. Jak skończe
          toalete to kładę do łóżka, gaszę światło i wychodzę.
    • mabasia Jestem 19.11.05, 10:00
      Witam witam. się melduje - jestem, tylko tak jakoś czasami i nie mam czasu na
      nic.
      No więc krótko:
      ROBAKI
      Ano mamy i my (piszę my bo jak wyszło u Jasia to tabletki dostali równo
      wszyscy). U nas objawy to może i były ale ja to wiem teraz a wcześniej nie
      zwracałam uwagi.
      Objawy glistnicy (błee)
      - pobudki nocne ze szczekającym pokasływaniem - to u małego było
      - objawy przeziębieniowe - lekka temperatura, katar wodnisty - osłabienie - tak
      się dzieje wtedy, kiedy larwy glisty przemieszczają się do płuc i tam
      zagnieżdżają - objawy przechodzą po ok tygodniu.
      No to jak was nastraszyłam to pędem do laboratorium.
      Aha badania zrobiłam jak sie okazało , że "narzeczona" Jasia ma glistę.
      GADANIE
      Mały mówi jak najęty - fajnie można z nim sobie pogadać, co prawda duzo
      przekręca - nawet zabawnie mu to wychodzi. Moj brat ma psa o imieniu Orsa -
      ostatnio przyjechał z nią do nas - Jasiek bardzo przeżywał i potem opowiadła
      mężowi - tu cytuję "osra(!)... lizała....nóśke...Kropeczki oznaczają przerwy,
      bo Jasiek załozmy , że próbuje budować jakieś zdania (chyba dużo powiedziane)
      ale każdy wyraz w takim zdaniu jest akcentowany przez Jasia jako osobne zdanie.
      To nieźle namieszałam.
      ZABAWKI
      No to taj i wasze dzieciaki mój tez nie bardzo jest zainteresowany zabawkami,
      szybko posprawdza czy wszystkie sa na miejscu i juz buszuje gdzie indziej,
      uwielbia natomiast zabawki w wannie - i tu moz4e siedziec godzinami - i
      niestety zawsze jest płacz przy wyciąganiu, Ja go niosę do pokoju w ręczniku a
      on rycząc mi opowiada co się stało: ziabrał....tatuś...tapu, tapu i ryk jeszcze
      wiekszy
      SPACERY
      No ja pracuję, więc w tym czasie Jasiek chodzi na spacer z babciami, natomiast
      po pracy jak tylko nie pada to ja chodze z małym tak od 17 do 18.30 lub 19.
      Najczęściej bez wózka. Bardzo lubię te wieczorne sacerki, z reguły nie wieje,
      jest zimno ale fajnie no i najważniejsze ciemno - a to sprawia, ze Jasiek o
      dziwo idzie za mna lub przede mna a nawet za raczkę, co niestety jak jest jasno
      jest po prostu niemożliwe bo wtedy Jas obiera kierunek zawsze inny niz my.


      Dobra kończę bo się rozpisałam
      Aha Prezenty - jeszcze nie wymysliłam, ostsnio próbuje zrobić porządek w
      zdjęciach małego na kompie, znalazłam program do nagrywania zdjęć z podkładem
      muzycznym - trochę schodzi ale juz zrobiłam jedną płytke na próbe i chyba
      przgięłam z wyborem muzyki bo jak pusciłam rodzicom to mama się rozpłakała i
      powiedziała, że nie może tego ogladać.Czyżby za bardzo smutna...
      Pozdrawiam
    • marta.28 Znowu weekendowa cisza 19.11.05, 16:45
      Jak zwykle cisza. No może i dobrze bo widać, że czas z rodziną spędzacie.
      A my jakoś tak nudno. Więc popiszę. Na noc młodą do dziadków więc się mam
      nadzieję wyśpię. Młoda wstaje o 7 i wyciąga z łóżka męża, ale ja i tak już nie
      mogę spać jedynie co sobie poleżę. A oni sobie razem śniadanko jedząsmile

      Jeszcze zima na dobre nie zagościła a mnie już tęskno do wiosny. DZisiaj
      obsypałam róże mam nadzieję, że ładnie przezimują muszę jeszcze pozakrywać
      młodej sprzęt ogrodowy, chociaż na zjeżdzalni jeszcze zjeżdza ale już jej ciężko
      samej wchodzić.

      Czy wasze dzieciaczki tańczą. Ola ma swoje uluibione piosenki i się kiwa
      podskakuje i macha rączkami. Boski widok. No i hitem jest rybka na mini mini.

      Idę budować z klocków z Olą zameksmile
      • anoosia2 Re: Znowu weekendowa cisza 19.11.05, 17:52
        Witamy
        Oliwka to mała tancerka co niedziela ogląda taniec z gwiazdami, tańczy z nimi i
        klaska na koniec, cudnie wygląda. Ogólnie baba się z niej robi nic tylko by w
        szafie siedziała i buty mierzyła, dorwała się kiedyś do babcinej szkatułki z
        bizuterią i tak sie wystroiła, że jedne babci perły nie wytrzymały i sie
        porwały. LUbi sie też malować, standardem jest juz malowanie ust błyszczkiem
        przed wyjściem z domu, nawet umie naśladować pocieranie warg jak mówie żeby
        rozsmarowała na ustach błyszczyk, poczym z namaszczeniem caly zlizuje i chce
        znowu malowac wargi.
        Kończe bo mi jak nic po całym mieszkaniu ręcznik papierowy rozwinie.
        • bursz hej,hej 20.11.05, 19:49
          Czytuje i....
          jesli chodzi o malowanie to polecam tablice magnetyczna, jest super. Jula ja
          dostala, nie wiem czy nie w NIemczech kupiona,jest super, pisak na sznurku do
          tego 4 stemple.
          Teraz jest na etapie prowadzania autka na sznurku. Przebieranie to naomalka.
          Tanczy z dziadkiem przy "jaka to melodia".
          Jesli chodzi o Mowienie to ja naprawde nie sprawdzam w zadnych siadkach co i
          kiedy dziecko powinno. Mowi wiecej(bun,ba,mi,ma, ź, sci),rozmumie, chyba rozwja
          sie super.
          Kombinezon nam wystarczy jeszcze zeszłoroczny(80 cubus), a przydaje sie do
          spania w dzien na dworze.
          Zaraz idziemy na swoje, do nowego domkusmile)))
          pozdrawiam mikolajkowo,trzymajcie sie zdrowiutko, buziaczki,pa,jola z jula
          • s.ivona Re: hej,hej 21.11.05, 08:54
            A co to jest ta tablica magnetyczna? Na czym polega zabawa? Jak to wygląda?

            Gratulacje nowego domku! Własnegosmile)) Święta pewnie zrobisz już u siebie?smile)
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.11.05, 08:52
      Cześć
      No i jak tam po weekendzie? Ja wczoraj objadłam się ciasteczkami, wypiłam kawke
      i całkiem dobrze mi się spałosmile)

      Wczoraj Szymon zaliczył pierwsze zjazdy z mini góreczki na saneczkach i
      na "jabłuszku". Akurat byliśmy na spacerku gdy jakieś dzieci przyszły z tym
      sprzętem i moje dziecko niebyłoby sobą gdyby nie spróbowałosmile))

      Czy Wasze dzieciaczki też mają problemy z koordynacją? Jak ubiorę małemu
      kombinezon to jest masakra. Normalnie chodzi jak kosmonauta, ma trudności z
      równowagą a jak się przewraca to leci jak kłoda. Mam nadzieję że szybko
      przywyknie.

      Za oknem pruszy śnieżek więc jeszcze chwilkę posiedzimy w domku i na spacerek
      pójdziemy troszkę później.
      • dagm80 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.11.05, 18:08
        O tak tak w kombinezonie to i Olik rusza się jak astronauta.
        U nas idą dolne trójeczki i jak inne ząbki wyszły nie dając znać o sobie tak
        teraz marudzenie na maxa odchodzi, ale już dziś jest trochę lepiej, nawet udało
        się nam pospać do 7.30 smile

        I jak jest u waszym pociech z mleczkiem, piją nad ranem jeszcze czy nie?
        pozdrawiam
        Daga
    • s.ivona Re: Bursz... 21.11.05, 08:56
      www.allegro.pl/show_item.php?item=72672308
      coś takiego?
      • bursz tablica magnetyczna 21.11.05, 19:15
        Hej, tak Iwonko, dokładnie taka,tzn.my nie mamy tych kredek. Zamiast papieru
        masz tablice,zamiast kredek, długopis magnetyczny,nie brudzi i czysci sie.
        Polecam.
        Jesli chodzi o domek, to rzeczywiscie bardzo sie cieszymy, dzieki za
        gratulacje. Marza mi sie od dawna swieta we troje,ale...niewiem jak to bedzie.
        pozdrawiam Was,pa,jola
        • anoosia2 Re: tablica magnetyczna 21.11.05, 20:45
          CZeść mnie też podoba się tak tablica magetyczna.
          CZeść Bursz brakowało mi was. Zazdroszcze Ci, że macie swoj domek, mnie też
          marzą się Święta na spokojnie we troje, kameralnie. JA niestety jak co roku 2
          Wigilie, dwa domu do okolendownia smile) lubie święta z rodziną,ale czasami mam
          ochote na spokój.
          U nas mleczko nic, a nic.
          Żart Ivonki super.
          Kombinezon u Oliwki też sprawia, że rusza się jak mały kosmonauta he he.
          KOńcze miłych snów
          • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.11.05, 22:43
            Hejoosmile
            To nasze ostatnie powitaniesmile Kto ogląda teletubisie, wie o co chodzismile)) Ola
            przy tym macha zgrabnie rączkąsmile))
            Olcia zdecydowanie podziela moje upodobania do muzyki i woli je od rysunków,
            więc na Mikołajki kupiłam jej elektroniczne pianinosmile)) Z Biedronki zresztąsmile
            Dla mnie się bardzo podoba a co do Oli przekonam się wkrótcesmile
            Dzisiaj przy kompie posiedzę troszkę, bo właśnie drobne upominki chcę
            przygotować rodzince w formie kalendarza:
            aukcja.onet.pl/show_item.php
            Dogadałam się z gościem co do ceny, bo będzie ich troszkę więcej niż 1 szt.

            U nas wszystko idzie oksmile)) Od dzisiaj mrozek trzyma, ale śniegu jeszcze nie ma.
            Dzisiaj w nocy ma troszkę napadać. Zobaczymy, jak Olcia zareaguje?
            Dla mnie już mogłaby być wiosna!

            U nas codziennie mleczko na śniadanko! Cała butla bebilonu pepti z kaszką.
            W dziń też jest kleik na mlaku albo coś w tym stylu i jeszcze jedną butlę Olcia
            wypija wieczorem.
            Przy okazji jedzenia pochwalę się, że już się za buły bierzemysmile Alergia na zimę
            dała trochę oddechu, więc możemy teraz ten gluten przetestować.
            A może wcale nie chcę tej wiosny??? Bo znowu się problemy z uczuleniem zaczną?sad

            Ivonko! Wiem, że dajesz Szymkowi tran. My od kilkunastu dni też pijemy. Całkiem
            chętnie go łykasmile)) Jak dużo Szymkowi podajesz?

            A kawał jest supersmile)) Zaraz go podeślę jeszcze do kogośsmile))

            W robocie bajzel!!! Od przyszłego poniedziałku, będziemy już w nowym miejscu.
            Teraz już powoli zaczynamy graty przenosić, do tego ruch świąteczny się zaczął,
            zamówień przybywa... ogólnie nie wiadomo za co się złapać?sad((

            Jak się miewają podwójne mamusie???
            Cały czas kciuki za was trzymam!

            Lecę fotki przeglądać. Wstępnej selekcji już dokonałam, ale wybór jest taki trudny!
            Pozdrawiam
            • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.11.05, 08:28
              Cześć
              U nas bielutko!!!!!!!!! Przez noc sporo napadalo. szkoda że nie mamy jeszcze
              saneksad(( Zapowiadają na dziś w Krakowie zamiecie śnieżne, no jestem ciekawa
              czy im się sprawdzi....

              Joanzac - Szymon dostaje tranu tak między 2,5 a 5 mlsmile) tzn ile mi sie wleje na
              łyżeczkę taką z miarką. Na opakowaniu podali żeby zacząć od 2,5 ml i dojść do 5
              ml więc myślę że jest ok.

              Ja za namową Mamyzuzinki też się skusiłam na kalendarz jako prezent dla
              dziadków. Będzie to praca zbiorowa dwojga wnukówsmile) Tylko mam mały problem bo
              nie wiem czy wybierać zdjęcia takie najnowsze czy z całego roku i wtedy będzie
              przekrojówka. Co radzicie? Muszę wybrać 6 zdjęć, następne 6 to już kuzynki
              Szymonka.

              W święta będą chrzciny Kamilki. To ja będę chrzestną!!!!!!!smile))

              p.s. wiecie co, może im się sprawdzi pogoda bo już coś pruszy....

              miłego dnia
    • s.ivona Re: Dowcip 21.11.05, 13:22
      Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila-
      pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
      Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
      Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego sie
      lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
      Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
      "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny.
      Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś
      wpie.., ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy
      jak stwór mruczy do siebie:
      "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a
      kosteczki - co za rozkosz...".
      Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
      "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak
      dwa razy dwa" - myśli uciekając.
      Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa,która
      najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną.
      Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
      "Oj,niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co
      robić?"
      Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na
      dudka.Lampart wku..ł się strasznie..Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i
      wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jakrozprawi się z tym
      stworem. Wracają,patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w
      zębach pazurem i gada do siebie:
      "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta,a ta ci..,
      nie wraca i nie wraca..."


      miłego dniasmile)
    • s.ivona Re: DUSZKA< POCZTA!!!!! 22.11.05, 08:30

      • mamazuzinki :))) 22.11.05, 10:18
        Hejka

        Moja Zucha nutramigen pije wieczorkiem w nocy i czasem przed snem w ciągu dnia.
        Oprócz tego zjada tylko serek danio waniliowy czasami łaskawie. Mam skierowanie
        na badania i jak tylko złapie qpe lecę z nią na pobranie krwi. Może uda sie
        jutro o ile będe miała z kim zostawić Julkę bo niestety załatwiła sobie gardło
        zimnym Kubusiem i siedzi w chacie. W piątekl jestem z Zuchą zapisana na
        szczepienie kolejne i teraz boje się że jak Julka chora to że coś sie może u
        Zuchy wykluwać również i nie wiem czy ją szczepić czy nie.

        Dostałam dzisiaj projekt kalendarza i bardzo mi się podoba. Juz zapłaciłam i
        maja robićsmile))
        • aka_78 zlobek? 22.11.05, 11:56
          czesc,
          czy ktores z Was poslaly dziecko do zlobka?
          we wresniu przyszlego roku bedziemy musieli sie roztsac z opiekunka niestety, a
          na przedszkole jeszcze za wczesnie sad
          stoje przed dylematem czy lepszy zlobek na rok czy robic nowy "casting" na
          nianie...
          podziwiam Was za te aktywnosc - ja na nic nie mam czasu! surprised
          • kata74 różności 22.11.05, 21:15
            od czwartku Julka mowi ćeść=cześć, doprawdy jestem tak dumna jakby zdobyła Mont
            everest!!! wink))

            a skoro się nachwaliłam jak szalona to:

            nie posyłam dziecka do żłobka

            mleko a jakże pijemy 3 razy na dzień

            tablica magnetczna- wynalazek superowy, julka zakochala się w niej u swojej
            kuzynki także na 100% kupuję ją albo na mikolaja albo pod choinkę

            ja na forum czasu teoretycznie nie mam....ale ja już nie umiem bez forum żyć,
            także musze tu zaglądać smile)))
            • joanzac Re: różności 22.11.05, 22:08
              Hejoosmile
              To fakt, że bez forum ciężko wytrzymaćsmile))
              U nas z gadaniem to raczej marniesad(( Chińszczyzna!
              Ale pochwalić się mogę tym, że Ola wie, które to są czerwone klockismile)) Na razie
              utrwalamy zdobytą wiedzę a pózniej wezmiemy się za następne kolory!

              Jeśli chodzi o Złobek, to u nas odp[ada! Od przyszłego roku postaram się Olę do
              przedszkola wkręcić. U nas jest tak, że przyjmują młodsze dzieciaki, jeśli są
              wolne miejsca.

              Mój kalendarz też już się robismile)) Ależ mam frajdę przy tym! Świetny pomysł i
              wszystkim polecamsmile
              Ja wybrałam fotki z różnych okresów: od 2 miesiąca, przez urodziny do prawie
              dzisiaj. Trudno było w tych już tysiącach wyselekcjonować!

              Idę dziergać czapeczkę dla pewnej młodej damysmile))

              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka