kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.10.05, 20:55 nienawidze zmiany czasu. ledwo się wszystko unormuje, to znow wywala mi się cały układ do góry nogami. to znaczy jakoś się przekonalyśmy do dzremi wg nowych zasad i do spania wieczornego, ale rano oczywiście wg starych zasad czy o 6. całe szczęście że to tylko dwa razy do roku. podziwiam mamy w ciązy. przecież to niesamowite i jakie trudne to wszystko pogodzić.a co do lekarki i usg szkoda że ciagle jeszcze są tacy lekarze i takie wizyty i takie traktowanie. ja to już się boję tych jesienno/zimowych chłodów i tych pfu pfu choróbsków. byle do wiosny kochane... mamozuzinki cieszę się że cało i zdrowo wróciłaś na "łono" sluchajcie ja to wymiękąm już moje julką, jej nieprzykrywanie w nocy sięga zenitu, jak tylko poczuje kołdre na sobie to wierzga, wrzeszczy i się budzi. a ja się martwię co by jej to nie zaszkodziło. nie załanczam pieca na noc, żeby jej nie "prowokowac" jest ok.18 st. nie moge odstac cieplejszej piżamki jednocześciowej, to teraz ubieram ja w cieplejsze body i spiochy ale ciągle mam jakiś wielki niepokój w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.11.05, 21:11 Witajcie babeczki. U nas, pomimo nostalgicznego nastroju, pogoda piękna była i trochę otuchy dodała. Do spania dość ciepło Olcię ubieram, bo w domu wcale za ciepło nie jest. Śpi do tego opatulona kołderką, podobnie jak ja Czasami jedynie stopę wystawi. Takie już piecuchy z nas Ciężko mi cokolwiek doradzić Teraz na spacerki nie zabieramy picia, ale jakiś owoc np. Też o tym myślałam i nic mądrego niestety nie wymyśliłam Mamy taki termosik, ale on jest tylko na wąską butelkę i do tego wysoki. Niewygodny! Z jedzeniem jest tylko jeden problem, alergia!!! Więc bardzo ograniczona dieta, a Olcia zjadłaby wszystko co nie wygląda jak kalafior. Kasiu, postrasz trochę tę swoją Zuchę, że przyjedzie jej koleżanka z wakacji i obezre ją do reszty)) Ostatnio szaleję na allegro! Też skusiłam się na te zabawke, zobaczymy jak się Olci spodoba? Poza tym kupiłam fajowe sztruksiki, z aplikacjami w motylki i kwiatki, ocieplane. Badzo słociuchne! Dzisiaj była premiera, Olcia wyglądała bosko! Jeszcze raz zapytam o badanie kupki. Ktoś robił na pasożyty??? I ile razy??? U nas w 3 badaniach nic nie wykazało, lambli też nie ma. Zobaczymy co powie jutro alergolog? Olcię pomału próbuję też do nowego czasu przestawić. Pierwszego dnia, w niedzielę obudzła się przed 6!!! Teraz już trochę lepiej. Pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki piciu 01.11.05, 22:53 Nio z moją Zuchą jest tak, że z racji tego,że smoczka nie używa tylko właśnie butli z piciem to ma ja cały czas przy sobie. Czasami to sie zastanawiam kiedy odciski na łapkach dostanie Ta coraz niższa temp na dworku trochę mnie przeraża bo wiadomo picia zimnego jej nie dam a jak nie dam to będzie afera. Nie wiem poczekamy zobaczymy cóś trzeba będzie wymyślic. Póki co pomysłu mi brak. Ta butelka jest strasznie pękata i jeszcze z rączkami więc w żaden termosik nie wlizie. Asieńko ona byłaby najszczęśliwszym małym ludkiem pod słończem gdzybym jej powiedziała że ktoś przyjdzie i zje za nia obiadek Następna zaraza rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Wszystkiego po trochu 02.11.05, 10:44 Witajcie!!! Ja ostatnio się pojawiam i znikam i raczej więcej mnie tu nie ma. A tęsknię za Wami jak nie wiem co. Nawet nie mam czasu czytać, bo w pracy kocioł i domu to samo i tak w kółko. Joasiu! Jeżeli chodzi o badanie kału to robiliśmy raz, gdy mój mąż podejżewał siebie o pasożyty. Nie powtarzaliśmy. Za jakieś trzy tyg. będziemy robić Zuzie badanie kału na pasożyty i pewnie wymaz czy coś takiego na owsiki, które znalazłam w jej qupie. Dzisiaj dostanie ostatnią dawkę leku na owsiki. Poza tym jeżeli chodzi o alergię to okazało się, po witytach u alergologa, badaniach itd., że i Zuza jest alergiczką. Uczula ją mleko krowie, marchew, jabłko i kurz domowy. A ja głupia matka dawałam jej mleko od korwy (. Dlatego też Zuza tak chorowała. Także jesteśmy teraz na etapie eliminacji alergenów - niestety nie wszystko jest możliwe, ponieważ część rodziny z którą mieszkamy nie współpracuje z nami. Głowimy się czym zastąpić Zuzie serki białe, jogurciki itp. i jak ją przekonać do Bebilonu Pepti.Może macie jakieś propozycje? Muszę niestety zmykać do pracy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wszystkiego po trochu 02.11.05, 22:06 Hej Hamaliel Ostatnio cię wspominałam)) Fajnie, że jesteś! Z alergią nie jest wcale tak wesoło, więc z całego serca współczuję. My też po wizycie. Badań zrobiłam jej 4, tak w ciągu 2 tygodni. Nie wukazało nic. Pani dr dzisiaj nie zaleciła innych badań. Z przerażeniem patrzyła na mnie jak powiedziałam jaką maść nam pediatra przepisała na wysypkę!!! Teraz mamy mieć jakąs robioną w aptece, chociaż ostatnio nie potrzebuję nic poza pielęgnacyjnymi kremami. Ola ma placki na nóżkach od tych wysypek. W zadnym wypadku nie mogę stosować silnych maści sterydowych. Ach ci lekarze!!! Każdy co innego, a efekty marne(( Jak się Oli nóżki latem nie opalą, to moja pani pediatra będzie miała ciężki żywot ze mną!!! Już dzisiaj miałam ochotę ją udusić. Gluten pomału powinnyśmy wprowadzać. Jak nie będzie biegunki, to zwiększać. Mleko itp... w żadnym wypadku. Poza tym już zaczynam bać się wiosny! Te wziewne będą najgorsze! Poczytałam ostatnio o tranie, więc zapytałam, czy dawać??? Jak najbardziej, jeśli dziecko będzie chciało je przełknąć)) Dobrze też dla skóry będzie. Jest też jakiś tran w kuleczkach dla dzieci. Wtedy nie czują smaku, ale też jak trzeba to mogą nie chcieć tego połknąć. Tak to jest, kamyki itp, to wędrują przy każdej okazji do pyszczka a jak trzeba coś połknąć, to beee)) A zmojej Olci to straszna miłośniczka się zrobiła)) Rzuca się dosłownie na mnie i ściska co tylko sił jej starczy)) I częstuje buziakami)) Wymyśliła też sobie nową metode zasypiania)) Lubi jak mamusia postoi przy łóżeczku, więc tak sobie sterczę nad nią i patrze jak smerfunia zasypia Takie słodkie są teraz te nasze dzieciaki Dzisiaj też w przychodni uczyła jednego chłop[czyka "dobrych manier")) A wszystko przez to, że malec zabrał jej chrupka z rączki. Ola zdziwiona popatrzyła na niego, na mnie, znowu na niego, podniosła łapkę i zrobiła mu nonono. Poczym odwrócila się do mnie i coś tam po swojemu mi tłumaczyła) Zabawnie to wyglądało Pozdrawiam Wszystkie mamusie Papa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Wszystkiego po trochu 03.11.05, 08:06 Witamy U nas strasznie ciężko Oliwka ma ząbkowanie na całego odrabia zaległości i to jak zawsze wszystko do góry nogami. Wyszły jej 5- tki na górze, 2 -ki po jednej na górze i dole. Masakra od tygodnia jest jak nie moje dziecko zaryczana histeryczka, zaśliniona, gryzie co popadnie. Biedne kochaniątko. Jeszcze ta zmiana czasu, która moje życie wywaliła na plecy, mała wstawała o 5 rano do wczoraj nawet nie pomagało branie do łóżka mamusi i przytulanie. Dziś pospała chociaż u mamusi do 7 10 może tym sposobem wrócimy do starych dobrych czasów kiedy wstawałyśmymiędzy 7a8)) Jeżeli chodzi o picie to my mamy ten sam problem Oliwka to mała "kaczka" ciągle coś pije, na dworze też bo dużo biega. JA mam taki steropianowy termosik. Są w różnych rozmiarach nawet takie do których mieszczą się te kubki nie kapki z Aventu(bez rączek oczywiśćie). Pomyślałam sobie, że na całkiem mroźne dni będe ograniczała picie do minimum. Właśne lecą Teletubisie ja jestem za daniem honorowego medalu temu kto je wymyślił 15 minut w ciągu których nie słysze bez końca mama mama i nie mam Oliwki uczepionej mojej nogi. NIech te zęby wyjdą bo moje dziecko w jakąś depreche wpadnie )). Alergie jesienne u Oliwki obiawiają sie zaczerwienionymi powiekamidolnymi, a jak oczka robią sie czerwone to ja wkrapiam jej sół fizjologiczną po kropli. Sprawa ortopedy- Oliwka na pewno nie ma płaskostopia, a wiem to bo wylała kefir w kuchni i rozdeptała go na całej podłodze, ) stopy stawia poprawnie wieżcie mi ))). Ale nawet nie wiedząc ćwiczymy z Oliwką niektóre ćwiczenia z tych które opisała Iwonka zwłaszcza skakanie po miękkkim i gilgotanie )) A butki do domu ze wzglądu na zimną pdłogę nie możemy zakładać jej tylko skarpetek,zdecydowałam się na takie miękkie góralskie bamboszki słodko w nich wygląda. Teletubisie mówią Pa pa więc musze skończyć mój post)) Pa PA Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki jedzenie 01.11.05, 11:36 a właściwie nie jedzenie doprowadza mnie juz u Zuchy do czarnej rozpaczy((( Może wymienię co łaskawie je bo to najłatwiej: nutramigen,sinlak,kaszka ryżowa,danio waniliowe,parówka berlinka i czasami raczy zjeść kawałek jabłka lub banana. Z dań obiadowych to jedynie naszą zupke pomidorówkę i niektóre słoiczki gerbera. Jedynie z piciem nie ma problemów bo pochłania hektolitry herbatki jabłkowej lub brzoskwiniowej i nie wymyślili jeszcze takich pieluch, które dały by rade te siki po nocy utrzymac. Wczoraj robiłam pierożki z mięskiem. Nio pycha wyszły mięsko z rosołku zmielone nio mniam, zołzie na siłe do gęby wkładałam zeby choć spróbowała to od razu odruch wymiotny ma wrrrrrrrrrrrr Nio wygadałam się trochę................... idę zaraz na okoliczny cmentarz, kupię kilka zniczy żeby Julka mogła zapalić na grobach o które nikt nie dba. Do bliskich nie pojadę bo to wyprawa na conajmniej 4-5 godz a nie chcę ich dorobić tymbardziej że Julka coś od wczoraj pokasłuje(( pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: zimno a picie na polu 01.11.05, 17:26 Cześć Mam pytanko, czy jak idziecie na spacer to bierzecie coś do picia dla dzieci? Jeśli tak to w czym trzymacie? Robi się coraz zimniej, Szymon na polu chce pić. Ja do tej pory przed wyjściem zalewałam sok wrzątkiem, miałam go w torebce ale nie wiem jak długo tak można. Macie jakieś sprawdzone pomysły? Daję od kilku dni Szymkowi tran. Po raz kolejny się przekonałam że mojego dziecka nie obejmują żadne reguły. Pije tran bez zająknięcia i jeszcze się oblizuje Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Po wizycie u ortopedy 02.11.05, 16:29 Cześć Byłam w końcu u ortopedy. I okazało się że Szymon na płaskostopie podłużno - poprzeczne z koślawością kolan! Mamy cały zestaw ćwiczeń robić. Bardzo mamy tego pilonwać żeby to płaskostopie się nie pogłębiało. Koślawość można wyeliminować i póki co jest fizjologiczna. Muszę tylko sprawdzić poziom wit D3 w organiźmie czy nie jest za mało bo często jeśli jest mało to właśnie ujawnia się lub pogłębia koślawość. Z ćwiczeń to mamy: - dużo skakać po materacu (po czymś miękkim) - łaskotać stopy - chodzić po nierównym np po kasztanach - zabawy z piłką (wsadzanie piłki między nogi i wyciąganie jej. Szymon powinien tak się bawić żeby tą piłkę przytrzymać kolanami) - bawić się na piłce-skoczku - chodzić na palcach No i mam do Was pytanie - czy może widziałyście gdzieś, może znacie takie maty korekcyjne. Coś jak ścieżka z takimi różnymi miękkimi wypustkami. Po tym można właśnie chodzić. Wiecie gdzie coś takiego można kupić? Pani powiedziała że buty w których chodzi Szymon nie są za dobre. A ma Bartki!!! Ponieważ 1. zapiętek nie jest cały sztywny 2. but jest na rzepy. Powiedziała że buty muszą mieć wysoki, cały sztywny zapiętek, szerokie i twarde noski, podeszwa miękka i w środku jak jest to wyprofilowanie to ono musi być takie porządne a nie tylko inoino. Po domu dziecko powinno chodzić na bosaka. Byłam też u rodzinnego. Wszystko ok. Asiu my teraz robimy badania na pasożyty. Co prawda jednokrotne ale kiedyś jak robiliśmy to były 3-krotne. Na lamblie robiliśmy jeden raz metodą ELISA. Hamaliel - a może dasz małej Sinlaca? To spokojnie może jeść alergik. Poza tym zapytaj lekarza czy ewentualnie możesz podawać mleko sojowe lub mleko kozie. My jemy bebilon pepti mieszany z kaszkami. Inaczej nie przejdzie. Ok to na tyle. Zaraz przychodzą nam wywalać sufit pod schody. Szymon będzie zachwycony bałaganem Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Po wizycie u ortopedy 02.11.05, 19:27 Ivonko, a co cię zaniepokoiło u Szymka, ze się wybrałaś do ortopedy? Jakie są oznaki, tego płaskostopia podłużno - poprzecznego z koslawością kolan? Czy to tylko koślawość kolan widac, czy też Szymek jakos specyficznie stopy układa? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Po wizycie u ortopedy 02.11.05, 21:47 To Was przynajmniej ortopeda dobrze obejzal! My po wizycie mało wynieśliśmy, ale jak dzisiaj zobaczyłam w przychodni jak dzieciaki chodzą, to przestałam się przejmować tym naszym doktorem, który po sekundzie stwierdził, że jest ok. A o płaskostopie też pytałam. Powiedział mi, że dzieci do około 5 lat, mają fizjologiczne płaskostopie. A buty, podobnie jak dla was doradził. W domu też na boso, więc zakładam Olci takie całe szmaciane łapcie - skarpety, żeby zimno nie było. Podobają mi się niektóre ćwiczenia Ivonko, które wymieniłaś, szczególnie z łaskotaniem)) Olcia to uwielbia)) Buziaki dla Szymka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Po wizycie u ortopedy 03.11.05, 08:38 Szymon jak chodz ito stawia stopy do środka. Tego koślawienia kolan nie widać jak chodzi ale wyszło przy badaniu. Ja się na tym nie znam więc nie wiedziałam że on to ma. Teraz powiem Wam babeczki że zalecam każdej z Was profilaktycznie wizytę u ortopedy. Trzeba mieć skierowanie od rodzinnego. Naprawdę warto się przejść. Ja byłam pewna że małemu nic nie jest.... Joanzac - tran nie jest taki strasny jak go malują)) Słowo!!! My mamy tran norweski Mollera. Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Po wizycie u ortopedy i inne 03.11.05, 11:33 Witam!!! Iwonko, czy mogłabym Cię poprosić o namiary na ortopedę u którego byłaś z Szymonem w Krakowie? Chciałabym się wybrać profilaktycznie z Zuchą, bo i tak musimy wykorzystać maksymalnie naszą obrażoną na nas panią pediatrę jeżeli chodzi o skierowania. Myślę, że teraz będzie chętna do dawania nam skierowań dla świętego spokoju i w obawie o posądzenie jej o błąd w sztuce leakrskiej itd. Mój mąż jest bardzo upier....wy. Aha! Iwonko, sklepy medyczne są na Podgórzu, przy Rynku Podgórskim i na Królewskiej. Na Rynku Podgórskim kupowaliśmy inhalator i widziałam, że sklep jest dobrze wyposażony, więc może tam się cos uda znaleźć. Jeżeli chodzi o mleko, to jakoś damy radę ). Rano Zuza zjada mleko, później może jej babcia robić kaszkę na mleku, a ja będę jej coś wymyślać na kolację robionego na tym mleku i myślę, że będzie dobrze. Mleka koziego nie możemy i zdaje się, że sojowego też nie. Jeżeli chodzi o tran, to na razie poimy Zuzę lekiem na wzmocnienie odporności o nazwie Rybonulyn czy coś takiego. Kuracja będzie trwała pół roku więc może tran nie będzie potrzebny.Choć Zuza o dziwo bez skrzywienia pije syropki i inne świństwa. Joasiu!!! Te maści robione w aptece są naprawdę najlepsze. Ja też smarowałam Zuzę przez jakiś czas taką maścią i skórka była ładna. Teraz dostaliśmy przykaz kompania małej w Balneum i smarowania jakimś specjalistycznym kremem. Wyobraźcie sobie, że moje dziecko ma drozsze kosmetyki niż ja ). Co będzie później?? ) Joasiu, a może Olcia nauczy Zuzę dobrych manier, bo mały dzikusek z niej. Z dziećmi w swoim wieku nie chce się bawić, ucieka, itd. za to z 10 latkami i starszymi owszem. Nie bardzo wiem co robić, ponieważ w okolicy są niby dzieci, ale niestety ta nasza wieś jakaś taka "zamknięta w sobie". Swoją drogą my też jak dzikusi ciągle razem, nieintegrujemy się ze społecznością, ale niestety nie ma gdzie. Małe dzieci to tylko na własnym powórku. W rodzinie też nie ma małych dziciaczków. Ale myślę, że jej przjdzie, bo od przyszłego roku chciałabym ją posłać do żłobka, lub przedszkola. Okaże się gdzie będziemy mieszkać. Wiecie co w tych urzędach to jak się nic nie robi to mozna paść z nudów, a jak jest robota to się aż pali. Beznadzieja. Ale w sumie dobre są takie dni lenistwa ). Znikam już. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Po wizycie u ortopedy i inne 03.11.05, 22:02 Hai kobitki! Anoosiu, współczuję boleści związanych z ząbkami. Zobaczysz jeszcze jak Oliwka będzie chciała je pózniej wypróbować na wszystkim)) Oby nie na Twojej skórze)) Maści jeszcze nie wykupiłam, ale chyba jutro polecę, bo zaczerwienione ma nóżki. Jakoś przy tej jesieni nasiliła się alergia i właściwie nie wiem z jakiego powodu? Teraz to tylko pies jest podejzany! Fajne butki upatrzyłam dla Olci, ale nie wiem jaki rozmiar jej kupić Chciałabym coś do sukieneczek na święta jej kupić, mamy też chrzciny po drodze i obawiam się ze jak jej wezmę takie na teraz, to do świąt z nich wyrośnie. Ostatnio bardzo jej stopka urosła. Jedne kozaki na zimę chyba nie wystarczą?(( Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Alergia na... 05.11.05, 14:55 Hej Od rana z mężem sprzątamy mieszkanie. Wczoraj skończyli wywalać kawałek sufitu ale bałagan jest nieziemski... Joanzac - a robiłaś Oli badania na roztocza, kurz domowy i pleśń? Mnie alergolog powiedział że właśnie teraz, jesienią w/w uczulają silnie. Ja dostałam skierowanie na badania ale nie poszłam i chyba nie pójdę. Miałam zrobić małemu cytologię oka. Polega to na tym że z dolnej powieki pobiera się wymaz. No ale jak mam go zmusić do otworzenia oka?? W przychodni pracuje tylko jedna pani. W domu próbowałam jednocześnie trzymać małego (tzn siedziałam na nim!!) i otworzyć oko. Nie da się!!! Zamyka tak mocno i przy tym tak strasznie kręci głową że nie ma szans. Kiedyś moja koleżanka pojechała z synem (ten sam wiek co naszych dzieci) na pogotowie, bo mały miał uszkodzoną rogówkę. Żeby zakroplić mu oko to trzymałao go pięć!!!! osób. No i kurcze nie wiem co robić Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Takie tam 04.11.05, 06:13 Czesc Kobitki, wczoraj (w końcu, uff) kupiłam Ingusi kozaczki. I mimo ze zamierzałam coś tańszego upatrzeć, niestety się nie dało, nie było. Kupiłam więc bartki nr 23, Ingusia ma stopę długości ok. 13,5 cm, nie wiem czy dobrze, no ale byłam na Starowiślnej, gdzie pani otoczyła mnie fachową opieką Chciałam Was się poradzić. Ingusia ma chyba na coś uczuluenie. Od ok. 4 tygodni ma na policzku (jednym szczególnie) zbiór małych krostek, raz jest to mniej raz bardziej czerwone. Ostatnio widzę, ze pojawia się też w innym miejscu na policzkach i także na drugim. Moja pediatra to zbagatelizowała, ale ja nie mogę. Za długo to trwa. Odstawiłam jej juz wszelkie serki homo, mleko no i nie wiem co dalej. Jakie badania powinnam jej zrobić... W tym roku święta spędzimy w Krakowie, moze macie jakieś fajne przepisy na ciacha i inne dania? Wiem dość wsześnie podejmuję ten temat, ale byłam wczoraj w tesco i tam już tak świątecznie, że zaczęłam o tym myśleć. A co kupujecie dzieciom na Mikołaja lub pod choinkę? Ja się zastanwiam nad jakąs zabawką typu wisoka (fisher price) ale cholerstwo trochę drogawe. Przed zabiegiem kupiliśmy Ingusia pieska z fisher price, bo Mała jest trochę zwariowana na punkcie psów, na każdego woła "Pusia" - bo dziadkowie mają właśnie żywą Pusię No i jak dla niej ten pies to hit, bawi się nim, gada do niego Czy któraś z Was była już na "Browken flowers"? Mam ochotę, co sądzicie? Chyba się wybiorę, będzie okazja może z mężem, bo dziadkowie przyjadą Buziaki Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Takie tam 04.11.05, 08:37 estocku, wcale nie jest za wcześnie na myślenie o świętach! ja juz za 1,5 tygodnia zabieram się za piernik staropolski!!! jakieś 2 tygodnie później za pierniczki! Jeżeli hccesz skorzystać z moich przepisów, a zapewniam, ze piernik jest prima!, to daję linka do forum, gdzie zamieściłam przepisy. www.e-rodzina.pl/index.php?showtopic=100 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Takie tam 04.11.05, 10:42 Hejka Rosną mojej pyzi teraz dwie trójeczki na dole i nie wiem czy to przez to ale nic nie chce jesc(( Żeby było weselej to zmusza się do wymiotów jak już uda mi sie jej cos wcisnąć. Sińce ma pod oczami balada jest strasznie chyba sie wybiore do lekarza bo juz nie wiem czy to nie jakies choróbsko. Dzisiaj były jeszczeod rana 2 brzydkie kupy. Je tylko danio, parówkę i zupe pomidorową nioi nutramigen. Załamka normalnie .......... Nastrój swiateczny powoli zaczyna mi sie udzielać a to za sprawą dekoracji które zaczynaja pojawiać sie w sklepach))) Co do prezentu to jeszcze nie mam pojęcia co kupie muszę pobuszowac po marketach i popatrzec co i za ile mozna by było kupic. Na allegro wygrzebałam cos co mi sie bardzo podoba ale drogie pioruńsko allegro.pl/show_item.php?item=69553304 idę na dworek pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Takie tam 04.11.05, 13:38 Cześć No a ja jestem w kompletnie nieświątecznym nastroju. Domyślacie się chyba o co chodzi - NIE_SPANIE!!!(( W niedzielę mąż wyjeżdża na tydzień. Podejmuję ostatnią próbę uczenia małego samodzielnie spać. Idę do apteki, kupuję korki do uszu....Po prostu to co Szymon wyprawia to już przechodzi wszelkie granice! Mamozuzinki - nie wiem co poradzić. No chyba tylko tyle że te badania to byłyby wskazane (ja bym zrobiła 1. poziom żelaza (ale nie to badanie z morfologii tylko oznaczenie poziomu żelaza, to jest osobne badanie 2. morfologie 3. kał). Powodzenia!! %%% Dostałam wczoraj przepis od koleżanki na sałatkę (na kolację do chleba) - 40 dkg makaronu ryżowego (ten makaron wygląda jak ryż. ja mam z firmy Primo Gusto Melissa) - 30 dkg szynki - 2 kolorowe papryki - 4 ogórki kiszone - puszka kukurydzy - pęczek koperku - 2-3 ząbki czosnku - sól, pieprz, majonez Wszystko wymieszać, pokroić. Jeszcze nie robiłam ale u koleżanki była super Idę poczytać "Każde dziecko może nauczyć się spać" Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Każde dziecko może się nauczyć spać?!?!? 07.11.05, 12:43 sorry , zły klawisz nacisnęłam i poleciało dziewczyny! jest to prawda??? bo ja mam mam sporeee wątpliwości i kruczo czarne myśli. choć prawde mówiąc tak naprawde to jeszcze nie próbowałam, tak do końca, bo jak tylko zaczynałam to mi się odechciawało. . ale teraz jestem coraz bardziej zdeterminowana, nawet moj mąż w koncu moze sie ugnie i zgodzi sie na współpracę bo to w końcu też chodzi o jego wygode, bo przez ostatnie tygodnie zuza spypia z nami i on na tym najbardziej , że tak powiem traci. a zaczęło się od tego, ze zuza miała silne kolki, do póznej nocy i zasypiała w końcu wymęczona przy cycusiu. no jak się skończyły kolki, to zwyczaj się uguntował. a wspomnę że godziny zasypiania także pozostały obłędne, tzn kolo tak 23ej. teraz już się to jakoś pozmieniało i chodzi spac miedzy 20 a 21. teraz czuję jaka to ulga, bo mam troche czasu dla siebie. ale nadal jest mały szkopuł, własnie to zasypianie. chcemy więc wypróbować rady australijskiej lekarki, która opracowała łagodną metodę "kontrolowanego pocieszania".ale mam dylemat bo w metodzie nie ma niestety mowy o cycu. czy w związku z tym trzeba wyeliminować karmienie piersią?? czy to nie będzie za duży stres? czy to niezaburzy jakoś jej psychiki? i jeszcze jedno pytanie , jakie rewelecje są zawarte w tej książce o zasypianiu?? czy jest w niej coś czego niewiemy same?? albo czego nie mozna przeczytać w gazetowych artykułach?? aż sie obje pomyśłec co będzie jeśli się nie weźmiemy za to już wkrótce. podczas pobytu w pewnym górskim pensjonacie , poznałam małżeństwo, z wieloletnim stażem i 2 odchowanych dzieci, mieli też chłopca 5 letniego. i ta mama zawsze go upsypiała co nietrwało wcale krótko. okazało się ze śpią też razem z nim. ci rodzice optymistycznie zakładali , ze jak skończy lat 6 to będzie samodzielny pod tym wzgledem. i tym optymistyzym akcentem , kończę... Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Takie tam 04.11.05, 14:10 Kasiu, ja widziałam różnego rodzaju bujaki na www.leomark.pl . fajne mają zabawki, ale nie najtańsze, niestety. www.leomark.pl/?mode=kategoria_full_root&recordId=22 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Takie tam 04.11.05, 21:23 Mam ograniczony dostęp do kompa Mąż teraz sobie poszedł na imprezkę - spotanie kalsy ze szkoły średniej. Dziecię śpi więc popiszę. Ola czasami też musi być do pionu postawiona z zasypianiem bo np. tatuś postanowi ją przy zasypianiu potulić naszczęście wystarczy jeden wieczór jak się jej powie nie Oleńko zasypiasz zama i następna nocka OK. Im dłużej były złe nawyki tym dłuższy czas powrotu do normalności. Jak teraz wam wieczorki mijają. Ola jakby jajo znosiła. Widać, że wieczorem jest już znudzona. Latem to na dworze biegała a teraz więcej w domku. Ola też należy do niejadków, chociaż ma dni, że dużo je ale one należą do rzadkości. Babcie już nie wiedzą co jej dawać. Raz coś jest mniam a na drugi dzień ble. Ostatnio hitem są suszone gruszki i sucha kajzerka. Ale naszczęście na zabidzoną nie wygląda. Pućki są więc ja się nie martwię i na siłę nie wciskam. Mamozuzinki a może są jakieś leki wzmacniające łaknienie albo apetyt. A może poprostu się nie przejmować. Ola najlepiej je w towarzystwie przy stole. Powodzenia i buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Takie tam 04.11.05, 21:53 w telegraficznym skrócie s.ivonko- dzialaj z tym nockami, może się w końcu uda. o zabawkach/prezentach nie myślalam o wypiekach tym bardziej, mam nadzieję się gdzieś wprosić na święta julka je wszystko i zawsze jej mało jestem przerażona bo nauczyła się szczypać. skąd nie wiem? jak jej pokazuję że nie wolno albo jej "oddaje" delikatnie, to sprawdza na sobie sama, krzywi się że boli i szczypie mnie jeszcze mocniej wywalczyłam urlop. z bólem mi dano 4 dni. wyjeżdamy do chrzestnego/niemcy. boję się drogi ale jedziemy w sobotę. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 06.11.05, 14:46 Cześć Jak tam Wam niedziela mija? Ja zamiast odpoczywać i zbierać siły na cały samotny tydzień to 1. siedzę w kuchni i rozwijam się kulinarnie 2. siedzę na forum) Och, dzień strasznie szybko ucieka...Wam też? Nawet nie obejrzę się a już za oknem ciemno Spacerki tylko rano bo jak Szymek wstanie ok 15, zanim coś zje to już szaro i zimno. Czasem jeszcze na godzinkę wysoczymy pobiegać dookoła bloku ale już coraz rzadziej A jak u Was teraz ze spacerami? Kiedy i na jak długo wychodzicie? Macie jeden spacer czy dwa? W sumie Szymek dość dobrze znosi wieczór w domu. Narazie! Teraz przeniosłam go do innego pokoju, tam sobie siedzimy pośród zabawek ale nadal najchętniej to książeczki czytamy. Normalnie mól książkowy mi rośnie Czytałam na forum że w Carfurze (sory za pisownię) są już przeceny zabawek. Spory wybór z FP. Ja jeszcze nie wiem co małemu kupię. Chyba kolejną książeczkę Tak sobie myślę że wydawanie kasy na zabawki (zwłaszcza w tym wieku) to przegięcie. Moje koleżanki polują na pociągi z FP, na zestawy Little People, no ale ja się zastanawiam - po co mu to potrzebne. Ostatecznie może jakieś klocki... Czy macie zwyczaj ze znajomymi mamami wymieniać się zabawkami? U nas tak jest Dzięki czemu dzieci mają "nowe" zabawki i nie trzeba kupować. W ten sposób Szymon ostatnio zaporzyczył pieska oraz czadowy zamek do którego wrzuca się piłeczki i one spadają po równi pochyłej i wylatują. Normalnie maluch oszalał i cały czas wali tymi piłeczkami Wczoraj miała nas odwiedzić koleżanka z córeczkami. Miała przyjechać rano ale zmienił zdanie i powiedziała że przyjedzie po południu. No ale w ciągu dnia coś się źle poczuła. Pojechała do lekarza (tak na wszelki wypadek bo miała przyjechać do nas i nie chciała nam czegość przywieść) i okazało się że....ma ospę!!!! Tak więc cudownym przypadkiem nie dostaliśmy w prezencie wiruska Uff! Miłego popołudnia. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki różności 06.11.05, 18:22 Nio dla mnie te dni tez za krótkie teraz. Z Zuchą wychodzę do południa a popołudniu naogół leze sobie do rodziców bo mam jakies 200 m i wtedy jest mniej czasu na nudę w chałupce. Zabawek promocyjnych pojawia sie coraz więcej w marketach ale byłam w trzech i akurat dla takich jak nasze maluchów to był najmniejszy wybor. Mam nadzieję że jeszcze coś sie pojawi. Ja już jestem prawie zdecydowana na Kłapouchego allegro.pl/show_item.php?item=70938889 ale zawsze muszę jeszcze kupowac prezenty za babcie i ciocie. Moja Zucha bez zmian jutro idę do lekarza. Od wczoraj daję jej Nifuroksazyd bo pojawiła się strasznie brzydka qpa. Daję jej juz tylko do jedzenia to co lubi. Dzisiaj jadła 3x zupkę @ x pomidorówke i zacierkową poza tym odmawia współpracy w jedzeniu. Długo miałam spokój chorobowy nio i własnie godzinke temu moja Julcia zaczeła narzekac że boli ja głowa. Położyła się zaczeła oglądac film i usneła. U niej to nienormalne bo ma przeciąg w tyłku więc ja za termometr nio i mamy 38,5(( Jutro mam więc wyprawę z obiema do przychodni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: różności 06.11.05, 18:38 Zapomniałam jeszcze o czymś))) Dzisiaj mamy urozmaicenie małe i od rana nie mamy ani ciepłej ani zimnej wody.MATKO MASAKRA))Jakaś głowna rura na osiedlu pekła i jest susza Rano leciałam taka zapyziała do mamy sie umyć Niedawno przywieżli druga cysternę z wodą więc obawiam sie że tak szybko awarii nie usuną. Jakbym zaczeła śmierdzieć to krzyczcie Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: różności 06.11.05, 22:37 Witajcie babeczki Ja z allegro wyjść nie moge. Zakupiłam Olci parę rzeczy i jeszcze by się chciało, ale już kasa się na koncie wyczerpała(( Mamy też te zabawke, co polecała Ivonka. Dla mnie bomba!!! Dla Olci też się podoba)) Kasiu, fajny ten bujak, ale za taką kasę to możesz Zuzi kupić rower też z funkcą bujania. Olcia taki na urodziny dostała (jest napewno na foto z imprezy). Ja go polecam, bo mała świetnie się bawi nie tylko w domu ale i na podwórku. Z naszą alergią ostatnio znowu się porobiło(( Całe nóżki w plackach Ivonko, ja robiłam jej badanie z krwi min. na alergeny wziewne. W tej grupie znajdują się pyłki sierść psa i kota a takze kurz itp. U Oli zdecydowanie wykazało uczulenie, ale żeby dowiedzieć się konkretnie na które z nich, to musiałabym zrobić jeszcze kilka tych badań na każdy alergen oddzielnie. Teraz faktycznie, ten kurz jest wredny, więc może i reakcja ostrzejsza. Poza tym Olcia miała ostatnio dużo kontaktu z psiakami. Idę wkońcu odpocząć, bo cały weekend włuczyłyśmy się z Olcią po imprezach)) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: różności 07.11.05, 13:47 Cześć Poszłam dziś z małym na "spacer" wzdłuż najruchliwszych ulic miasta! Musiałam dojsc do centrum (rynek). Jak sie mieszka na peryferiach to kurcze wszędzie daleko. Autobusem nie jechałam bo Szymon nie lubi a tak miał mnOstwo atrakcji. W jedna strone z 5 km!!! Szlam szybko ok 1,5 godziny!!! A ile samochodow po drodze, koparek, spycharek (remont ulic był), Wisla, potem mnóstwo łabędzi, kaczek, gołębi na wodzie. Hitem była chyba stojąca na Wiśle barka z piaskiem na ktorą piasek wysypywal dźwig wybierajac go z dna rzeki. Nie powiem gdzie mi nogi weszly (szlam na piechote w obie strony!!!) a i gębie mi zaschło od opowiadania malemu rzeczywistosci. Szymon ograniczał się do jednego pytania "Cio to?" DDD Na szczescie wyprawa okazała sie owocna - kupilismy czapke na zime!!! ale chyba ze zmęczenia mi mózg przestał pracować bo zapłaciłam za nią 50 zl!!!! Co do usypiania...Ta metoda z "Każde...." jest okropna. Trzeba się naprawdę nastawić psychicznie, korki do uszu kupić no i wytrwać. Straszne!!! Chyba o wiele lepsza jest ta metoda Hogg - podnieść i położyć. Chodzi o to żeby dziecko nie płakało w samotności jak to jest w tej poprzedniej metodzie. Ja zbieram siły. To co napisałaś o tych ludziach Asiu to dla mnie jest właśnie kompletnym absurdem. Jak oni to wytrzymali. No i wcale nei wierzę w to że dziecko nagle zacznie samo spać jeśli wcześniej spało z rodzicami. Co do cyca - wydaje mi się że nie musisz odstawiać. Po prostu tatuś zamiast Ciebie niech idzie do małej (tak jest u Hogg). Jak masz chwilkę czasu to wejdź na forum "dziecko" lub "niemowlę" lub "wychowanie" wpisz w wyszukiwarkę "Uśnij wreszcie", "Każde dziecko...", lub pokrewne o spaniu i otrzymasz tego mnóstwo bo ten temat jest non stop wałkowany. ech.... Można dać wątróbkę małemu? Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: różności 07.11.05, 14:05 Iwonko! Wielkie dzięki za namiary. Wybieram się w środę z Zuchą do lekarza, bo mała kaszle od 4 tygodni non stop z 2 - dniową przerwą. Nie pomagają syropki, które do tej pory przynosiły ulgę, nie pomagają inhalacje. Podejrzewam, że jest to wina alergii na kurz (jutro odbieramy specjalny odkurzacz, na który braliśmy kredyt , z filtrem Hepa) i prawdopodobnie na grzyby lub pleśń. Dom teściowej jest bardzo wilgotny, łazienka zaczyna porastać dosłownie jakimś świństwem. Sama nie wiem co mamy robić. Póki co poszukujemy taniego mieszkania, lub będziemy musieli się decydować na kupno, ale wtedy kredyty nas wykończą. Iwonko, ja uwielbiam spacery po Krakowie . Zawsze z Politechniki lub jej okolic idę do męża do pracy, właśnie koło Wawelu, Wisłą, aż na Podgórze. Chociaż tyle mam ruchu . Jak mieszkaliśmy w Krakowie to też łaziłam z Zuchą ile się dało, bo komunikacja mnie przerażała. Co do usypiania. Zuza zasypiała długo z nami, aż mąż powiedział dość i wkładał ją do łóżeczka. Owszem był płacz, protesty itp., ale byliśmy przy niej, jak wstawała to kładliśmy, tłumaczyliśmy, że tak jej będzie dobrze i teraz nie potrafi zasypiać u nas w łóżku.Śpi w swoim łóżeczku, chyba, że coś śni jej się złego to ląduje na chwilę u nas. No w wyjątkowych sytuacjach, choroby, wstrętnego kaszlu, ja idę na ziemię a Zuza śpi z tatą, lub na odwrót. Nigdy nie stosowaliśmy żadnej z metod usypiania. Choć popieram Iwonkę. Metoa Tracy jest dobra. Mamo Zuzinki trzymaj się ,a Zucha niech walczy z chorobą. Trzymamy kciuki ile sił.Moc buziali, a choroba niech zmyka. Prezenty! Ja już mam pomysł na prezent dla Zuzi na mikołaja. To będzie taki drewniany konik z wozem, który można ciągnąć na sznureczku, z firmy Bajo lub samochód.Zuza jest miłośnikiem samochodów. W Krakowie na Grodzkiej jest firmowy sklep, a te zabawki drewniane nie są drogie, więc i pewnie na Gwiazdkę pokuszę się o prezent dla Zuchy właśnie stamtąd. Mikołaja my z mężem nie obchodzimy, bo mąż ma 08.12 urodziny. Co do Świąt, to jedziemy do moich rodziców . Więc moje wypieki będą się ograniczać do pomocy mojej mamie. Marna ze mnie kucharka Iwonko! Trzymam kciuki za Twoją próbę i Szymka, żeby się dzielnie spisał i nauczył spać samodzielnie. No kończę te moje bazgroły. Pozdrawiam !!! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 spać czy nie spać oto jest pytanie? 07.11.05, 16:43 Witam U nas spanie nie jest problemem, ale pojawił się nowy element Oliwka zasypia przytulona do kogoś nie ważne kogo i całe szczęście szybko ) Nie jestem konsekwentna wiem ale ona tylko usypia i zanosimy ją do łóżeczka. Jak była mała nie było problemu jak była marudna lądowała u siebie i po chwili zasypiała, teraz usypia późno, po kąpaniu sobie chasa, ja wyleguje się w łóżku,a ona wpada do mnie się kokosić i tak usypia :p. Powiem wam, że puki co odpowiada mi taki układ teraz ma taki kochany etap tulenia się. Całe szczęście nie lubi z nami spać . Całe szczęście umie usnąć z każdym domownikiem nawet z dziadkami byle by ją ktoś tulił. Życzę powodzenia w usypianiu, nie wiem jak mogłabym doradzić ja nie wiem ale chyba trzeba się zawziąć i przetrzymać szkraba. Trzymajcie się chorowitki, u nas odpukac spokój. Dziś tak przez przypadek przeczytałam w książeczce zdrowia, że w zeszłą środe miałam iśc z Oliwką na szczepienie, cholerka wiedziałam, że coś jeszcze miałam zrobić, ale trudno nic się nie stanie jak w tą środe pójdziemy. Miałyśmy ciężki tydzień małej wyszły 4 zęby strasznie dużo płaczu było . Śmieszne jest to , że wyszły jej 5-tki teraz ma da górze 1-ki i 5-tki dziwnie ale Oliwka zawsze wszystko na odwrót. Kończe bo znowu się rozpisałam (może jakąś powieść kiedyś napisze) Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi wątróbka 08.11.05, 01:47 ja też się nad nią zastanawiam. i chyba zrobię. mam przpis na turecką , od makłowicza. napisalabym przepis ale jest zbyt późno. tylko że wątróbka jest smażona, więc jak, robić czy nie robić oto jest pytanie? i dzięuję za odpowiedzi o zasypianiu. i za podpowiedzi. kurcze wiecie , cholerka naprawdę mam dylemat bo to też było by wyjście. spać osobno z zuzą. tylko szkopół w tym ze ja lubię spać z mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki o chorubsku i o spanku 07.11.05, 17:53 Byłam dzisiaj u lekarza z obiema moimi babami. Wczoraj popołudniu Julka dostała gorączki (39 Stopni)i bólów brzucha. Trudno powiedziec co jej jest może to byc jakies wirusisko brzuszkowe które mogła nawet załapać od Zuchy. Jezeli chodzi o Zuchę to teraz te jej brzydkie qpy wskazują raczej na jakiegoś wirusika i to mam teraz 5 dni przeleczyć. Później dostanę skierowania na badania w kierunku pasożytów i helicobakter pylori bo ja zaniepokoiły inne objawy. Niejedzenie a zwłaszcza wymioty jak cos jej nie pasuje.Pytała czy w rodzinie nie ma wrzodów. Później będę szła do gastrologa..... Ja generalnie spię z Zuchą. Usypia około 21 i pierwszą pobudkę ma tak 1-2 w nocy.Nawet jak zabłądzę do Małżonka do wyrka to i tak po pierwszej pobudce idę i śpię juz z nią. CVhodzi tu głównie o moje samopoczucie. Mnie zupełnie nie przeszkadza to że ona mnie kopie i śpię spokojniej niz w drugim pokoju nasłuchując. Z Julką tez spałam teraz śpi sama bez problemu. Ze względu na własne samopoczucie poddałam się i odpuściłam temat ale życzę Wm dziewczynki powodzenia w nauce usypiania. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: kilka wierszyków.... 07.11.05, 20:13 tylko sobie języka nie połamcie) BĄK Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł. BYCZKI W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny a trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki. BZYK Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika! CHRZĄSZCZ Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie. Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie! A chrząszcz odrzekł niezmieszany: - Przyszedł wreszcie czas na zmiany ! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały. CIETRZEW Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy, wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy. CZYŻYK Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek, po czym przykrył koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem. DZIĘCIOŁ Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął. GORYL Turlał goryl po Urlach kolorowe korale, rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale, gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał chociaż sensu nie było w tym wcale. HUCZEK Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ? Ale heca... - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka. JAMNIK W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach, szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu, ważkom pęki skrzypu wręcza, traszkom suchych trzcin naręcza, a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna, po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie.... KRÓLIK Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk, a przy kranie, robiąc pranie, królik gra na fortepianie. KRUK Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk w purpurowym kapturku, raptem strasznie zakrakał i zrobiła się draka, bo mu kura ukradła robaka. MUSZKA Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki - różdżką nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała. - Po cóż czary, moja muszko? Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką ! Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki! PCHŁA Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie. Przytupnęła, podskoczyła i pianino przewróciła. SZCZENIAK W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu klaszczą kleszcze na deszczu, szepcze szczygieł w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie, piszczy pszczoła pod Pszczyną, świszcze świerszcz pod leszczyną, a trzy pliszki i liszka taszczą płaszcze w Szypliszkach. TRZNADLE W krzakach rzekł do trznadla trznadel: - Możesz mi pożyczyć szpadel ? Muszę nim przetrzebić chaszcze, bo w nich straszą straszne paszcze. Odrzekł na to drugi trznadel: - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel ! Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach, z krzykiem pierzchnie każda, paszcza! ŻABA Warzy żaba smar, pełen smaru gar, z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha żar, smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze smar. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: kilka przemyśleń 07.11.05, 20:21 Proponuję żeby producenci przedmiotów użytkowanych przez dzieci dołączali do nich elementy dźwiękowe...gdyż ja dziś wieczór spędziłam na poszukiwaniu bidonu który młody wrzucił w sobie tylko wiadome miejsce Małpiszon nie chciał uczestniczyć w poszukiwaniach tylko chodził po domu z założonymi do tyłu rąkami i mówił "nie ma" Kiedyś mąż szukał przez PÓŁ GODZINY (specjalnie patrzyłam na zegarek) własnych kluczy. Aż dziw że poszukiwania trwały tak krótko biorąc pod uwagę miejsce ich ukrycia. Piloty wszelkiej maści też powinny brzęczeć DD Kolejne moje przemyślenie to odblaski na wózek. Wczoraj i dziś wracałam do domu późno i wcale nie czułam się bezpiecznie na drodze. Muszę coś z tym zrobić. p.s. Buty dla Szymka też powinny wydawać jakieś odgłosy awaryjne gdyż wracając właśnie dziś wieczorem mały je zdjął i wyrzucił!! Było tak ciemno że kompletnie się nie zorientowałam. Dopiero po jakimś czasie zauważyłam że mały coś dziwnie wychyla się zza wózka jakby czegoś szukałDD tyle przemyśleń. Idę oglądać "M jak miłość"....pa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: kilka przemyśleń 07.11.05, 21:10 Ale się uśmiałam Iwonko Szymon jest cudowny, Oliwia też ciągle coś roznosi i uwielbia słowo "nie ma" i teraz też "bee" dziś wylała kubek z piciem na stole specjalnie go noga kopała, jak ją nakrzyczałam to uciekła do babci i pogroziła mi palcem "nu nu" i powiedziała do babci pokazując w moją strone "beee". Nie wiem czy chodziło jej o to co zrobiła, czy o mnie tą co krzyczy)))). PA miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Miły dzień... 08.11.05, 13:29 Cześć Wzięłam się za usypianie małego i ....nic nie napiszę żeby nie zapeszyć. Mocno trzymajcie kciukiD Miałam dziś przyjemność poznać Edytę (Estocek) oraz Ingę. Z kilkoma przeszkodami ale dotarliśmy do nich (kurcze, tak osiadłam na tym swoim osiedlu że kompletnie plan miasta zapomnialam. Wstyd!!). Inga była trochę przestraszona żywiołowością Szymka. On oczywiście zabrał się za całowanie!!! Dobrze że Estocek ma poczucie humoru bo by mnie pociągnęła do odpowiedzialności za molestowanie seksualne w wykonaniu SzymkaDD Ale chyba nie było tak źle bo możemy się u nich jeszcze pokazaćD Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi miły dzień a jakże 08.11.05, 15:17 witam w porzedrzemki zuzy. nie ma zbyszka ,wiec mam wolny komputerek. piękna pogoda, byłyśmy na zakupach a potem na ogródku , zuza jeżdziła na rowerku, znaczy jeszcze nie do końca bo ma jeszcze ciut za krótkie nóżki. miałam dziś , mimo, iż dzień jest niewątpliwie miły, czarną serię. najpierw kiedy wychodziłyśmy z domu, zuza zauważyła paczkę chrupek kukurydzianych na komodzie w przedpokoju. zuza am ammm, a ja zaraz zaraz weżmiemy ze sobą na spacer i wyszłam na momencik do łazienki po mokrą szmatkę i słyszę w łazience najpierw potężne łup a potem ryk mojej ZUZy. lece z sercem w kieszeni a ona bidna leży przywalona tą szafką. długo nie mogłam uwierzyc jak się to mogło stać, aż w końcu doszłam do tego. najpierw otworzyła sobie dolną półeczkę i stanęła na niej i szafka się przechyliła i rymsła. na szczęscie oprócz strachu nic się jej nie stało. potem na ogródku, zbyszek zostawił drabinę opartą o ścianę, a ja się gdzieś na moment zagapiłam, a ona coś tam przy niej sobie zaczęła majstrować no i oczywiście ... efekt taki , ze zaczęła spadać, w ostatnim momencie ją uchwyciłam. nie wiem co będzie dalej, ale wczoraj próbowała wchodzić , na kamiennaą półkę kominka.a i jej się to za którymś razem udało. ostatnim hitem jest muszla klozetowa, najpierw była szczotka- którą odłożyłam na wysoką półkę, więc otwiera sobie właz i wrzuca tam, co akurat sie jej nawinie. znaczy próbuje wrzucać bo na razie mi się udaje być szybszą. muszę jej pozwolić łazić za mną bo wolę jak jest przy mnie bo wtedy wiem że jest bezpieczniejsza, co nie znaczy ze do końca bezpieczna. nie chce już siedzieć w kojcu, zresztą , nie pamietam zeby kiedykolwiek chciała. a wy jak sobie radzicie z domowymi niebezpieczeństwami.??? Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.11.05, 16:06 ojejka dziewczyny co z Wami , myśłałam, że wejdę na forum i sobie poczytam co u Was i Waszych pociech, a tu nic. i tak od wczoraj?? ptasia grypa??? albo ja mam za dużo czasu??? albo może wykorzystujecie super pogodę!! mój mąż znów "wypłynął w rejs" na szczęscie krótki i jutro wróci. a ja dziś miałam wychodne. co tydzień mam kilka godzin dla siebie, przychodzi do zuzi opiekunka. byłam więc na miescie i oczywiscie wstąpiłam do ksiegarni. i znowu nie mogłam się powstrzymac. kupiłam książke o jajku!!!! trochę chyba za wczesnie, ale myśłę ze się zuzce spodoba. a dla siebie Hellingera SZczęsliwa miłość i uwaga Tracy Hogg Język dwulatka. i od razu w domu zaczęłam ją czytać i powiem wam ze na pierwszy rzut oka, podoba mi się. interesująca. wpierwszym rozdziale jest tescik, musze sie skupic i go wypełnic. dowiem się jaki typ osobowościowy rerezentuje moja Zuzia. ale uwaga pierwsza zasada jest taka ze kazde dziecko to indywidualność i jest wyjątkową istotą. przy rozwiażyaniu testu , trzeba wrócić się w prehistorię. i ja niestety, nie wszystko pamiętam, mam nadzieję, że jak wróci mąż to jemu się przypomni. czy któraś z WAs czytała tę książkę, proszę o komentarze. a i jeszcze byłam w sklepie papierniczym bo chciałam kupic kredki. mysle ze już można zacząć się bawić w malowanie? w każdym razie kupiłam dwie paczki : jedne takie cholernie grube, i drugie podobnież super jakości, ale tanie wieć nie wiem. no i zapytałam przy okazji czy nie ma takich specjalnych dla takich spuer maluchów i pani powiedziała że nie ma i nie słyszała. hmmmmmmmm. cały czas jednakże przeżywam wczorajsze wypadki. opowiedziałąm męzowi, skrytykował mnie, zę to dlatego ze ją zostawiam samą. zastanawiam się czy możliwe jest żebym ją rzeczywiście stale miała na oku. i z tego mojego myślenia wychodzi ze nie. ale co w takim razie bo nie czy nie wolno , nie pomaga. dziś np zmywałam i dałam jej na chwile miotłę i w pewnym momencie patrzę, a myjąc podłoge trzeba czasem spuśćić wzrok na rzeczoną podłogę. wiec widzę, ze moj skrabeusz , stoi na tapczanie, na skraju tapczanu i macha miotłą. szybko ją zarałam , mówiąc ze tak nie wolno. jak tylko ją postawiłam na podłodze to ona myk i wskakuje na tapczan,ciągnąc za sobą te miotłe. no i tak to. pozdrawiam moje Drogie nieobecne Panie! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.11.05, 16:53 witam w mojej sygnaturce jest link do strony e-rodziny zapraszamy mamy mające troche więcej czasu i chcące podzielić się swoimi doświadczeniami czekamy na was Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki :) 09.11.05, 18:08 Hejka Nio mnie naprawde dopadła jakaś ptasia grypa Najpierw w niedzielę dostała gorączki moja Julka i trzymała ją dobę. Ja dołączyłam do Julki w poniedziałek wieczorem goraczką w wysokości 39 stopni. Wczorajszy dzień mam wyłączony z życiorysu. Normalnie masakra Nie pamietam kiedy miałam tak wysoką gorączkę. Dzisiaj już nic mi nie jest, troche tylko jestem osłabiona ale poza tym OK. Wczoraj przyjechała teściówka i była ze mna cały dzień a ja leżałam niepatomna. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 10.11.05, 13:00 Cześć ŁoMatko a co tutaj takie pustki są?!!! Gdzie się podziewacie? Już zaczynacie długi weekend? Chyba zima nadchodzi. W Krakowie dziś i wczoraj taki wygwizdów że koszmar. Nie martwię się bo mały już jest obkupiony na zimę.)) W Tesco widziałam dziś fajniutkie pomysły na prezenty...ech, może się na coś skuszę 1. jakiś super duży samochód 2. drewniana kolejka z Tesco. Bardzo mi się podoba)) Co do usypiania...Po dwóch dniach i dwóch nocach sukcesu (mały zasypia sam i przesypiał całe dwie noce!!) przyszedł kryzys. Podejżewam że jest to związane z przyjazdem męża i Szymon wczoraj próbował postawić znów na swoim. Było ciężko ale tym razem się nie poddam. Osiągnęłam już to że Szymon umie sam zasypiać, nawet jak nie śpi (dziś w nocy się obudził i nie spał chyba ponad godzinę. Był sam w pokoju, nie marudził za bardzo, po prostu sobie leżał aż w końcu zasnął) więc nie mogę przerwać. W dzień zasypia też sam. Trochę marudzi, płacze ale da się wytrzymać. Nie stosuję metody z Uśnij wreszcie tylko metodę podnieś - połuż. Asiu - ja przeczytałam Język dwulatka i mam jak najlepsze zdanie o tej książce ale....ale brakuje mi w niej dokładniejszych opisów, dokładniejszych rad jak radzić sobie z wybuchami złości, krzyków i płaczów, wymuszeń itp. Dla mnie to książka jest tylko jakimś zasygnalizowaniem problemu. Trochę dla mnie za mało i dlatego poszukuję czegoś innego. Mam jeszcze Kiedy zabronić, kiedy pozwolić Roberta Mackenzie ale nie czytałam w całości. Dopiero zaczęłam. A z testu wyszło że Szymon to połączenie Żywczyka z Wrażliwcem a więc piorunująca miszanka wybuchowa. Pisałam Wam kiedyś że poszukuję maty korekcyjnej na płaskostopie...już mam. Chodzenie po niej to nic przyjemnego ale odwracam ją do góry nogami i wtedy da się chodzić i fajnie stopy masuje. Miłego dnia. Piszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 10.11.05, 13:24 No i niedługo będziemy mieć półtora roku, a jak tam wasze maluszki www.babyboom.pl/dzieci_0_2/maluszek/twoje_dziecko_ma_juz_poltora_roku.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki A miało byc tak pięknie..... 11.11.05, 10:34 Juz wczoraj byłam jedną noga wolna)) Tesciówka wyraziła znów ochote na zostanie z moimi babami. Zucha miała być nocke z czwartku na piatek. Nio i sie wczoraj zebrałam rano, spakowałam, mąż zostawił mi samochod, pojechałam do Auchana i potem do babci. Rozpakowałam klamoty i Zucha zaczeła dziwnie się zachowywać. Ja ją dotykam a ona cała rozpalona..........zmierzyłyśmy temperaturke i było juz 38,5(( Wirusik mam nadzieję ze ten sam który nękał przez dobę Julke a potem mnie przelazł teraz na Zuchę. Nio i tyle mojej wolności było zapakowałam klamoty i spowrotem do domciu. Ostatniego czopa dostała panna Zuzanna około 4 w nocy i poki co nie jest bardzo gorąca. Mam nadzieję ze juz będzie wirusisko uciekać......... Ivonko nie poddawaj się !!!! Trzymam kciuki żeby udało Wam się przetrwać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi do s.ivony! 11.11.05, 11:51 zajrzyj na swoją skrzynkę, bo nie chciałam wszystkich tu zanudzać znowu tym samym czyli zasypianiem Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.11.05, 15:43 wow nikt nie pisze! to już musi być pandemia! JA SIĘ WYBIERAM NA IMPREZKĘ!!! ho!ho! butnie powiedziane! wyrywam się w końcu z domku ! na dwie godzinki! popołudniową porą! pamiętam że imprezy w podstawówce później się zaczynały i .... kończyły! bo muszę być w domu przed 19ta. gdzie mi tam do Kopciuszka! a co tam napije się kilka głebszych.... bo nie wiadomo co mnie czeka wieczór, bo od wczoraj zaczęliśmy naukę zasypiania. no i odstawiliśmy "dzidziusia" od cycusia. już prawie doba bez.... jest mi smutno.... cóż coś się kończy coś sie zaczyna. najgorsze ze moja córcia znosi to o niebo lepiej niź ja. w ogóle na tym punkcie nie okazuje smutku!!! tak naprawde to ciesze sie z tego ze tak dobrze to znosi. gorzej z zasypianiem, ale to już całkiem inna bajka... pozdrawiam Joanna i Zuzia w tle Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.11.05, 13:18 witam No właśnie, kogo mam witać skoro tu ostanio takie pustki!!!!! co???!!! Tylko mi nie mówcie że 1. czytacie ale nie piszecie bo nie macie oczym 2. przeniosłyście się na inny forum!!!! Tego bym chyba nie przeżyła!!! Co się z Wami dzieje??? Żyjecie???? Chyba się udało z zasypianiem Szymka (choć cały czas jeszcze jest to umiejętność w pełni nie opanowana - zaraz powiem o co chodzi). Jak już Wam mówiłam wcale nie było tak źle jak myślałam że będzie. W sumie to chyba ja bałam się tego bardziej niż Szymon. Po 7 dniach nauki Szymon umie zasypiać samodzielnie zarówno w dzień jak i w nocy. Zachowane zostały wszystkie wcześniejsze rytuały poza usypianiem za rączkę. Od piwerszego dnia Szymon bez budzenia się przespał dwie noce. W pozostałe musiałam wstawać do niego po dwa razy, odprowadzać go do pokoju (wstawał z łóżka i przychodził do nas), przykrywać. Ja wychodziłam a mały po chwili już spał. Raz (to była właśnie ta trzecia noc, kiedy był kryzys) się zdażyło że usypiał 45 min z płaczem i w nocy się obudził ale nie spał przez 2 godziny. Nie płakał tylko leżał w łóżku, marudził, parę razy wychodził. To był najgorszy moment. Od tamtej nocy już było dobrze. Umiejętność spania samemu jest jeszcze o tyle nie douczona że Szymek właśnie się budzi w nocy i po drugie śpi krócej niż wtedy jak spał ze mną. Dawniej wstawał ok 7:30 a teraz ma rozrzut od 6 do 7:15. Jak się obudzi przed 7 to odprowadzam go do jego pokoju. Gdyby przychodził do mnie i jeszcze spał to nie byłoby źle (pod warunkiem że następnej nocy nie wstałby wcześniej!!) ale on nie chce spać tylko się bawić. Jeśli wstaje ok 7 to już zostawiam go u siebie. Powiem szczerze że nie wiem jak się zachować w takiej sytuacji. Chciałabym go nauczyć że nawet jak się obudził wcześniej to żeby został jeszcze u siebie, może zaśnie...Boję się że jak mu raz pozwolę rano przyjść do nas to następnego dnia będzie się budził wcześniej bo np w czwatrek wstał o 6:40 i już przyszedł do nas. Pozwoliłam mu. Na drugi dzień obudził się o 6 rano. Już mu nie pozwoliłam u nas zostać. Zanosiłam go do pokoju i tak krążyłam godzine!!! Dziś się obudził o 7:10. No więc nie wiem!! Macie jakieś sugestie? Liczę że jakoś ten sen się unormuje. Zauważyłam że szymon śpi teraz dużo spokojniej, rano lub w dzień, wstaje bez płaczów, bez marudzenia. Ja w domu mogę już coś zrobić i nie musze już chodzić na palcach żeby się nie obudził. I wiecie co, W ŻADNYM WYPADKU NIE ZROBIŁAM MU KRZYWDY TYM ŻE TERAZ ŚPI SAM!!!! Zapraszam - zobaczcie jesienne akcenty z udziałem Szymka (zdjęcia robiłam wczoraj). WRACAJCIE NA FORUM!!!!!!!!!NATYCHMIAST!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.11.05, 23:18 Gratuluję Ivonko! Będzie dobrze My zmęczone strasznie jesteśmy, bo cały weekend na wycieczkach i imprezach spędziłyśmy Ja w miedzyczasie jeszcze do pracy musiałam wskoczyć(( A wczoraj i dzisiaj świętowałyśmy chrzciny brata ciotecznego Oli (fotki zamieściłam z imprezki na zobaczcie). Ja niestety ostatnio jestem trochę zapracowana(( Już przedświąteczny ruch można odczuć. Do tego wszystkiego mamy przeprowadzkę w pracy, więc ostatnie tygodnie listopada i pierwsze grudnia nie będą łatwe(( Cały ten bajzel i do tego tłumy ludzi! Brrr, już mi się niedobrze robi. Olcia ostatnio zasypia dość pózno, bo czasami nawet około 21.30 ale za to potrafi pospać do 8.30. Z nowości u nas to to, że też spożywamy tran)) Idzie całkiem gładko. Kupiłam jakiś o smaku owocowym Dietę powoli rozszerzamy i od casu do czasu jakąś bułę nawet wcinamy. Po ostatnich imprezkach, aż się zaczynam bać o skórę Olci! Czego ona tam nie próbowała? Ostatnio hitem jest ogórek konserwowy! A i gaduła straszna się zrobiła)) Nawet sobie nie wyobrażałam ile może mieć do powiedzenia!!!)) Tylkoże trudno ją nadal zrozumieć. Z bardziej wyrażnych słów przyswoiła sobie ciocia, co w jej wykonaniu brzmi tiotia)) Pozdrawiam babeczki)) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 06:53 no iwęc u mnie porażka. czuję się podle. jest prawie 7. zuza nie spi od 5. poprosilam męza zeby w koncu mnie zmienil i teraz nosi ja na rekach i pewnie ja zaraz uspi. co jest przeciwne temu jak sie umawialismy. najgorsze jest to, ze pierwszego dnia, wcale nie było źle, zasnela po godzinie i w nocy pomarudzila chwile sama i zaraz zasnela. gdybysmy to kontynuowali nastepnego dnia przypuszczam byloby dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 11:42 wpółczuje tego zaypiania i budzenia. pocieszcie się że u nas nie lepiej. julka śpi w łóżeczku, ale jedna nocka jest w miare za to następna z pobudkami, wybudzeniem i marudzeniem i tak w kółko. ale chyba idą nowe zęby wrociłyśmy z tygodniowych wojaży. drogę 900 km w jedną strone julka znosiała dość dobrze i to w nocy oraz w dzień pod warunkiem cisteczek do chrupania okupiłyśmy się w nowe ciuszki. ceny są o wiele bardziej przystępne niz w Polsce. za to buty 2 razy droższe. w każdym sklepie kącik zabaw dla dzieci co było bardzo fajne ale niekiedy kłopotliwe. dziecko mi się rozbawilo no i wrzask keidy chcielismy wyjść. kuzynka Julki ma prawie sklep z zabawkiami w domu. a nasza mała oszalała- budziła się o 5 rano i wrzeszczała żeby ją puścić bo bedzie się bawić. bardzo się nam podobało na urlopie a teraz znów szara rzeczywistość. troche nam cięzko Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 16:18 Witam !!!! JAk miło jest otworzyć forum i mieć co poczytać popisać ))))) U nas idą z hukiem zęby nadrabiamy zaległości już mamy 11 i chyba oczne idą bo znowu nic nie chce jeść, a noce to koszmar. POcieszam się, że już zostało mniej niż więcej Nowy problem to agresja w stosunku do kuzynki, siostra zostawiła u nas swoją małą na pare dni i moja "zaraza" poczuła sie zazdrosna i szarpie ją gryzie złości się dostaje ataków agresji, nigdy nie zachowywała się tak w stosunku do dzieci. Jestem przerażona do tego dochodzą te nocki ja jestem wykończona, ona w dzień odsypia. Dobra kończe bo mi całe mieszkanie zdemolują. )) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.11.05, 20:12 Ivonko, gratuluję! Myślę, ze sen się szymkowi ureguluje, pytanie tylko jak jas na przykład codziennie się budzi o 6 rano. Dostaje butlę mleka, którą wypija w naszym łóżku, następnie domaga się zapalenia lampki i książeczek. ogląda je jakieś 10 min a następnie juz schodzi z łózka do zabawek. Wtedy muszę z nim wstać, ubieram go i idę do kuchni szykowac śniadanie dla niego. Tak więc z łózka wstaję niestety ok 6/30. Ale za to Jaś od tygodnia przesypia całe nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 19:20 Dziś przeczytałam że synoptyce zapowiadają zime... no więc wyciągnęłam z szafy nowe, nieużywane, nie tak dawno zakupione kozaczki Bartusie...i co???? I noga mojego dziecka urosła w zastraszającym tempie i teraz te buty które miały ponad 2,5 cm zapasu są prawie na styk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz Szymon ma 14 cm stope. Buty mają 15 cm wkładke. Jak ubiorę skarpetę frotte to jest prawie na styk. Co prawda włożę palca za pięte (dość tak wciskam palec) ale....kurcze, co robić????? Chyba nie ma sensu żeby maly zaczynał w nich chodzić. Zimy na pewno nie przechodzi. Może kupić nowe roz 24? A może niech chodzi w tych a potem kupię drugie? Jutro pójdę do sklepu i zobaczę jak to będzie z 24.....Normalnie się załamałam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 20:01 Hejka! Iwonko ja też się martwię, że Ola nie przechodzi zimy ale na razie nie panikuję. Myślę, że jako nowe łatwiej sprzedaż za dobrą cenę na allegro, ale może tej skarpety nie potrzeba. Ja kupiłam Oli Antylopy (cena oczywiście powalająca ale z innych firm albo już nie było rozmiaru albo nie były wiązane więc się mała potykała) mają wyjmowaną wkładę więc sobie sprawdziłąm jak tam no i są na futerku więc myślę, że bez skarpet na razie się obejdzie wyglądają na cieplutkie. Fakt widzę po bucikach domowych, że nóżka urosła ale nie tak bardzo. A ja mam inne zmartwienia. Najpierw z czwartku na piątek Ola miała 2 dniową grypkę żołądkową potem reszta rodziny z dziadkami włącznie. Myślałam, że już się skończyło a tu dzisiaj Ola 39 stopni i jakby kaszelek. Zaczyna nam się jakaś infekcja na razie dostała baktrim to znaczy przygotowałam do podania na śpiku po już panadol poszedł... Teraz śpi bidulka pod kołderką i kocykiem i tak mi jej żal. A wszystko zaczęło się po ostatniej szczepionce( Nie chciałabym jej dawać antybiotyku( Powiem wam, że ostatnio nie mam zupełnie czasu na kompa Trzymajcie się zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 20:15 Ja przeżyłam podobną załamkę, ale z kurtką! Ubrałam dfziś jasiowi zimową kurtkę ... i jak założe mu zima pod spód grubszy sweter to ledwo go dopnę ! I atk chodził dziś z łapkami rożłożonymi jak bałwanek.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Załamałam się!! Co robić? 14.11.05, 23:48 He, he Wydaje mi się że to nie ostatnia rzecz jaka nas jeszcze zaskoczy! My pewnie też drugą parę kozaczków będziemy kupować. Ostatnio Olcia baardzo podrosła! Wczoraj uwieczniłam jej rączkę i stopkę w specjalnej masie plastycznej. Jeszcze schnie, ale pamiątka fajna zostanie)) Wczoraj też zyżyczyła sobie ubranie kozaczków do piżami)) Do kompletu dorzuciła też okulary słoneczne)) Wyglądała bosko!!! Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Załamałam się!! Co robić? 15.11.05, 08:44 własnie tego się bałam - gwałtownego przyrostu naszych dzieci i dlatego miesiąc temu kupiłam półbuty na rzepy troche wyższe, ale nie kupowałam większych i nie kupowałam kozaczków. wprawdzie mierzyliśmy większe ale były bardzo za duże i xle się Juli chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Załamałam się!! Co robić? 15.11.05, 09:40 no, nasze dzieci rosną. | ja tez się załamałam. wczoraj zuza, dostała zwykły katarek. a nocą , tak jej było cięzko, że po 1 wróciłam do karmienia piersią, bo się strasznie domagała, po drugie spałam z nią. nie ma temperatury. nie idziemy dziś jeszcze do lekarza. czy to dobrze? nie iwem bo moja w sumie nie chorowała jeszcze. i nie wiem czy co jej jeść podawać zeby nie podrażniać. normalnie obiadek? szkoda gadac , mnie tez wzięło, lewe ucho, prawde mówiąc juz od jakiegos czasu, ale dziś ,już strasznie boli i cos sączy sie. w przychodni full, więc z tym uchem , zapisali mnie na jutro. aż się boje jakie leki, bo wiekszosc jest nie dla karmiących. acha dostane pewnie skierowanie do laryngologa i pewnie trzeba bedzie czekać. a ucho boli. muszę dziś iść do urzędu pracy, dzwoniłam do nich ale powiedzieli ze muszę mieć l4, mam nadzieję, ze nam się przez to nie pogorszy, bo strasznie wieje. no i tak to.... ech będzie lepiej..... w kwietniu???? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 15.11.05, 09:35 Witam Oj trochę się opuściłam w pisaniu. Jakoś tak te dni szybko zlatuja teraz..... Właśnie przymiezałam Zuzi butki kupione wcześniej i uffffff oki. Przezornie kupiłam Bartki rozm. 24 ale i tak obawiam sie ze całej zimy nie przechodzi. Bardzo jestem ciekawa jak pyzia zareaguje na śnieg. Ona raczekj taka nieufna ciekawe czy sie nie bedzie bała Kupiłam na allegro termometr do mierzenia temperatury w uchu. Sumienie mnie ruszyło ponieważ zawsze mierzę Zuzi gorączkę w pupci i po ostatnim razie Zucha, która nie mówi zbyt wiele, jak widzi termometr to mówi AŁAAA Normalnie wyszło na to że dziecko katowałam Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 15.11.05, 09:41 mamozuzi możesz dać link na ten termometr? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki termometr 15.11.05, 11:49 juz podaje allegro.pl/show_item.php?item=72053035 Kolezanka kupowała identyczny model w aptece i zapłaciła 220 zł!!!! Troche się wqrzyła jak jej powiedziałam za ile ja kupiłam Moja mała zmora dzis chciała sobie upiec ciasteczka........chyba....... Rojza mała odpaliła piekarnik!!!! Nie wiem kiedy bo cały czas się przy mnie kręciła i nie było momentu żeby znikneła mi na dłuzej z oczu. Chyba starczyła jej chwilunia jak udałam się do kibelka a ona została w kuchni. Nie wydało mi sie to niepokojące bo zaraz przydreptała za mna . A jednak dała radę w tak krótkim czasie. EHHHHH trzeba mnieć oczy wokół głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Różności 15.11.05, 09:51 Witam Niezła afera z tymi naszymi maluchami, rosna jak na drożdzach )). Ja z zasady zawsze wszystko za duże kupuje i martwie sie co będzie jak takie zaduże zostanie, ale buty mamy dwie pary. Ja zakupiłam 24 za kostke z kożuchem,a niemąż 23 traperki (maja takie same buty córunia i tatuś), ale takie zgrabne ze skóry też ocieplane. Jakby co to damy rade. Sprawa kombinezonów to u nas temat rzeka mam w zasadzie 4 z tego do każdego moge sie coś przyczepić a to za cienki a to przymały i albo za duży. Ja mam dużo małych dzieci w otoczeniu i wszyscy na chama mi ciuchy oddają i w zasadzie nie musze kupować, kupuje tylko buty, bielizne i czapki(moja obsesja zakupowa, Oliwka ma mase czapek ). KOńcze bo Oliwka namiętnie pożera krem do twarzy dodam tylko, że krem jest wart polecenia (BUbchen Wind & Water) oczywiście nie do jedzenia tylko do twarzy )))) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Różności 15.11.05, 12:41 Cześć Stwierdziłam że nic nie będę robiła z tymi butami. Zacznie teraz w nich chodzić a jak będzie trzeba (może noga już tak szybko nie urośnie skoro już urosła) to kupię drugie. Przeszłam się do sklepu obuwniczego dziś i kupię małemu jeszcze specjalne buty na śnieg tzn śniegowce. Z wyglądu przypominają troszke kaloszki. W środku mają wyciąganą, filcową wkładkę. Można bez obaw w nich chodzić nawet do minus 30 stopni. Dziś nie kupiłam bo nie było rozmiaru. Buty kosztują 50 zł. Czy macie przy wózkach jakieś ochraniacze na nogi (śpiwór czy cośtakiego?). A na sanki będziecie mieć coś? Ja się zaczęłam nad tym zastanawiać i nie wiem co kupić. Nie mam nic bo przy spacerówce nie było. Szymon dziś przespał calutką noc, od 19:50 do 6:50!!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Różności 15.11.05, 15:31 ja w tamtym roku miałam taki śpiwór podbijany futerkiem ale nie sprawdzalam czy się zmieści do niego Julka i czy on się zmieści do wózka. a ten śpiwór jest czeski jeszcze po mnie.... buty śniegowce- nie widziałam ale może byc to fajna sprawa własnie rozmawiałam z mama i mowi mi że Julka jakaś taka niewyraźna, marudna a wczoraj byliśmyu w gościach i maloletnia corka gospodarzy ziała jakimś kaszlem.... aż się boję ***** Pesymista widzi ciemny tunel. Optymista widzi światełko w tunelu. Realista widzi światło pociągu. A maszynista widzi trzech debili na torach. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Różności 16.11.05, 14:35 chyba faktycznie przesilenie zimowe dopadlo nasze forum bo cisza tu i spokoj jak na syberii. odewijcie sie dawno nie słyszane bioo, becia77, yessa, bursz, leffka i wiele wiel innych co zaglądacie a nic nie piszecie!!! pozdrawiam gorąco wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Różności 16.11.05, 17:30 no dokładnie, chyba trzeba zacząć seans spirytystyczny i zacząć personalnie wywoływać, no więc -mamozuzinki - kasik81 -kasia001 -duszka -estocek -dagab (opóścilaś się okropnie!!!!) -mabasia -hamaliel -oraz inne drogie forumowe duszyczki - odezwij cie się!!!! Ja mam dziś koszmarny dzień!!! Po prostu dół kompletny!!! Jak Szymon poszedł spać to włączylam sobie jakąś muzyke klasyczną, przykryłam się kołdrą po szyje i próbowałam spać. Mały obudził się po godzinie. Nie byłam w stanie się nim zająć. Normalnie ryczeć mi się chciało. Włożyłam go jeszcze do łóżka, zamknęłam drzwi i poszłam do drugiego pokoju!!!! Poleżałam trochę. Mały trochę marudził ale chyba rozumiał sytuacje...a może to ja chciałam żeby rozumiał...po prostu musiałam.... Nie wiem co się ze mną dzieje...chyba dopada mnie jakaś depresja. Koleżanka zaleciła deprim. Poza tym nie mogę kompletnie spać. Szymon przesypia całe noce a ja, owszem, zasypiam szybko, ale budzę się w środku nocy i do rana już nie śpię. Melisa i gorące mleko nie pomaga(( Cały czas myślę o prezentach na mikołaja/gwiazdkę. U nas obchodzi się jedno. Wczoraj u kolegi Szymka widziałam fajną zabawkę. To była coś w rodzaju domina ale dopasowywało się dwa elementy (gra skojarzeniowa) np na jednym byl grzybek a na drugim koszyk. Bardzo mi się to podobało. Mamozuzinki - co z tym apetytem u małej? Przeleczyłaś biegunke? Robiłaś badania? Kata - Julka coś "złapała"? Trzymcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Różności 16.11.05, 19:59 oj wiem ivonko, ze się opuściłam.... ale czytam cały czas, regularnie. Po prostu nie zawsze mam czas odpisac, choć od czasu do czasu się staram. Każdą wolną chwilę, a więc tylko gdy jaś śpi wykorzystuję na pracę nad e- rodziną, nie tyle nad forum, co teraz pracuję nad stroną. Poza tym ostro szydełkuję zblizają się święta i mam kilka szydełkowych pomysłów dla rodzinki a czasu nie tak wiele... ale dziewczyny, naprawdę Was czytam i jestem na bieżąco ;0 pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Marty 16.11.05, 18:13 Hej Wiem że jesteś zajęta (co oczywiście nie oznacza że nie masz pisać!!!) Ciebie też seans obejmuje!!!) ale mam pytanko - czy masz ten bidon Nuby z rurką? Jeśli tak to jak Ty go myjesz? Nie mogę domyć tych rurek a szczególnie tego białego co łaczy dwie rurki( Gotuje to ale nie pomaga Normalnie dramat. Jak ktoś mógł coś takiego zaprojektować(!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Mycie bidony 16.11.05, 18:40 Jak dobrze zrozumiałam - rurke z bidonu ja myje (choć mam inny bidon taki z Kubusiem ze Smyka) A więc myje Patyczkiem do szaszłykana który zawijam wacik kosmetyczny tak ogólnie to jest dobry wynalazek wszystkie szczeliny można wymyć nie tylko rurke. JA podpisuje się pod petycją dziewczyny wracajcie bo nam forum padnie z braku chętnych im więcej piszemy,nawet o pierdołąch,następne osoby mają do czego nawiązywać i dalej jest o czym pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: proszek Amway 16.11.05, 18:15 Słyszałyście o proszku Amway który stosuje się tylko w kuchni do czyszczenia np smoczków, butelek dziecięcych? Macie coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 kubek 16.11.05, 21:54 Hejka. Ivonko ja mam niekapka bez słomki. Natomiast przez zwykłą słomkę Ola pije pod kontrolą. Ja zawsze takie niedostępne miejsca myję patyczkami do uszu. Faktycznie coś mło nas. Ciekawe jak tam duszka sobie radzi pewnie brzuszek już widać. Ja ostatnio zastanawiam się co kupić małej na gwiazdkę. Nie chciałabym przesadzić, a rodzinka też już się zaczyna dopytywać. Może macie jakieś pomysły. Można byłoby zrobić listę z propozycjami. Przez tą pogodę też nic mi się nie chce Ola już dzisiaj lepiej się czuje. Wczoraj wieczorem po podaniu panadolu i tak miała 39.4 więc jej podałam pyralginę w czopku i dostała takie doładowanie, że poszła dopiero o 21.30 spać normalnie chodzi o 20. No myślałam, że zejdę. Wygląda jednak, że już lepiej bo i apetyt wraca. Babcie już załamywały się tym nie jedzeniem. Zastanawiam się co kupić mężowi na urodziny. Zbliżają się wielkimi krokami a pomysłu brak Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Obecna:))) 17.11.05, 10:21 Jestem)) Seans spirytystyczny udany zostałam wywołana teraz Was trochę postraszę Zajeta byłam moje drogie szukaniem dobrej ofertki na kalendarze które chcę zrobić dla babć i ciotek pod choinkę)) W zeszlym roku zrobiłam takie prezenty i wszyscy byli bardzo wzruszeni. Teraz pomyslałam że nic innego kombinowac nie bede tylko zrobimy nowe z aktualnymi zdjęciami.Wynalazłam w necie drukarnię , dostałam nawet troszki rabatu nio i wyszukałam zdjęcia i teraz czekam na projekt od nich. Jakby co to podam do nich linka. W zeszłym roku robiłam jeszcze odciski łapek obu moich bab w masie solnej i tak sie zastanawiam nad tym też i w tym roku. Zuzi biegunke przeleczyłam i teraz jest problem w druga strone bo ja zatkała i bida bardzo sie meczy cisnąc stefana. Dzisiaj idę do przychodni prosić sie o skierowania (rano był mąż i juz nie udało mu sie dostać numerka więc musze się wcisnąć miedzy ludżmi). Apetytu nie ma nadal a jak dam jej coś do paszczy co jej nie pasuje to od razu ma odruch wymiotny. Niekapka nie posiadam o proszku Amwaya tez nie słyszałam niestety. Zucha moja tak sobie upodobała zimowe swoje Barusie że łazi w nich cały czas po chałupce. Juz się nie moge doczekać śniegu. Ciekawe jak zareaguje rybka))) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Obecna:))) 17.11.05, 11:24 Hi Hi ). Nie dość, że mój mąż ma zdolności w kierunku paranormalne, to jeszcze tutaj seanse spirytystyczne. Super ). Wiecie, że w mojej wiosce padał śnieg jak szłam do pracy, odmroziłam sobie pupę, a teraz świeci słonko. Ja doktoryzuję się nad kanalizacją , modlę się żeby mi dentysta nie wyrwał wszystkich przednich zębów - bolą mnie od wtorku. W poniedziałek bolał mnie jeden ząb z tyłu, a tez wszyskie z przodu. Jak nic będę szczerbata. Co do kubków to miałam z Canpolu taki właśnie niby bidon, ale niestety nie przetrwał zderzenia z podłogą. Teraz mam zwykły kubeczek, z rureczką, tzn. z rurą bo strasznie to grube i ma taką harmonijkę ta rura. Powiem szczerze, że wyparzam to i tyle, bo nie chce mi się dłubać w tej harmonijce. Nie pomogę . A proszek Amway? Hmm...? Słyszałam o takiej firmie i jakoś tak kojarzy mi się z sektą. Ale nie wiem czemu. O prezentech już pisałam. My z mężem będziemy kupować prezenty na Gwiazdkę. Na mikołaja tylko prezent dla Zuzi i będzie to drewniany konik z wozem do ciągnięcia za sznureczek z firmy Bajo. Mąż ma 8.12 urodziny więc dostanie książkę o interpretacji snów, bo wczoraj miałby 4 w mutli lotku, a postawił na dużego lotka - śniły mu się liczby. A z doświadczenia wiemy, że jego sny się spełniają. Pod choinkę to nie wiem co. Dla mamy mam zestaw kosmetyków z Avonu, dla Taty myślałam o czymś artystycznym lub do tworzenia artystycznego, dla brata to zupełnie nie mam pomysłu zwłaszcza, że ma 06.12 18-te urodziny. Jeżeli chodzi o rodzinę męża, to nad prezentami będę myśleć jak tylko odbędzie się losowanie i będzie wiadomo co kto ma komuś kupić. Taki zwyczaj.A dla dziadków będę robić karteczki . Wiecie co Zuza mnie zaskakuje. Generalnie ze strony rodziców ma wyznaczone jasne granice, czego jej nie wolno, a co wolno. I wie, że nie wolno bić mamy, babci, Kamilka i każdego innego człowieka, a mimo to rączka sama jej wędruje do góry. Zwłaszcza, gdy się zdenerwuje. Do tego gdy coś nie idzie po jej myśli to rzuca czym popadnie i dzisiaj rano wylała pół kubka z herbatką, w której było lekarstwo. Zrobiłam złą minę , kazałam jej iść do pokoju do łóżka i powiedziałam, że jest niedobra. Popatrzyła się na mnie takim wzrokiem, że aż coś mi się zrobiło. No ale przecież nie może mieć zawsze tego co chce, a ja czasem nie jestem w stanie w ciągu milisekundy domyślić się w jaki sposób ona chce pić. No i właśnie takie sytuacje zbijają mnie z tropu, bo moja wesolutka przymilna dziewczynka czasami pokazuje różki. Kolejny problem to mleko. Pisałam już o tym. Próbowałam dodawać mleko do wszystkiego, próbowałam różnych rzeczy, ale Zuzia kategorycznie odmówiła jedzenia z butelki, jedzenia wszelkich papek, kleików, kaszek i wszystkiego co choć trochę przypomina mleko itp. No i od tygodnia nie dostaje mleka, bo sama już nie wiem co mam wymyślać. Oczywiście zapomniałam zapytać lekarza co w takiej sytuacji. Dodam, że podajemy Zuzi multiwitaminkę i staram się uzupełniać wapń w inny sposób. No to się rozpisałam. Może ja już wrócę do tej mojej kanalizacji. Aha, i jak Was bierze depreha jesienna to witaminka D może pomóc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: Ja też obecna:))) 17.11.05, 13:35 Witam serdecznie Normalnie właśnie pada u nas śnieg, na dworzu 2 stopnie. Olikowi taka pogoda nie przeszkadza, ale ja ze spaceru to mam ochotę po 5 minutach wrócić brrrr, straszny ze mnie zmarźluch (jakieś dziwne to słowo jak się go napiszę, nie?). Gratuluję Iwonko sukcesu w zasypianiu Szymka. Moje dziecko ostatnio umyśliło sobie, że zaśnie dopiero wtedy jak mnie nie ma w pokoju. Zaśpiewanie jednej kołysanki (znaczy się zafałszowanie bo straszne beztalencie jestem w tym kierunku) już wystarcza, potem muszę zniknąć bo jak siedzę w pokoju to dłuuugo trwa to zasypianie. Dziewczyny mam pytanko czy wasze pociechy piją mleko nad ranem? U nas jest to jedyna pora (wspaniała 5 rano) kiedy Olo pije to mleczko dla dzieci, bo inaczej w ciągu dnia tzn rano i wieczorem umyślił sobie mannę na krowim mleku i żadnego innego nie chce. Normalnie już mi brakuje pomysłów na urozmaicenie manny i z truskawkami, i z miodem i z kakao i już nie wiem co wymyślić. Zdarzają się dni kiedy na mleko się nie obudzi i wnioskuję że to przyzwyczajenie a nie głód. Ale z drugiej strony nie wiem czy odzwyczajać go czy samo mu przejdzie. pozdrawiam z kompletnie zachmurzonej mojej wsi Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Ja też obecna:))) 17.11.05, 15:04 prosze prosze łodezwaly się leniuchy!!! musimy cześciej przeprowadzac podobne akcje- zobaczie Kochane jak się naród mobilizuje )))))))))))) u nas mimo strachu chorobska, nic sie odpukac nie przyplątało, widocznie chwilowa niedysopozycja co do mleka pijane jest ona przez Julkę rano. popoludniu i na wieczór śnieg ciapiasty padał u nas z rana ale mu przeszło. niestety podobno się marznie ((( zapomialam się pochwalić iż w lutym Julcia zostanie ciocią na 90% chłopczyka Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Przegląd produktów firmy Amway 17.11.05, 16:39 Autoryzowany sklep internetowy Amway: www.vebso.pl po prawej stronie baneru startowego wpiszcie w górnym okienku swój email, a w dolnym hasło: emka . można sobie pooglądać. sa to środki ekologiczne i wydajne na tyle, że ceny się kalkulują, a często wychodzą taniej niż ich odpowiedniki w sklepach. tyle wiem - są przyjazne dla dzieci i nie powoduja ich alergii. _________________________________ życzę duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 witam 17.11.05, 12:16 Witam! Dziewczyny jak sobie radzicie z jesiennymi szarugami. Jak wasze samopoczucie. Ja to bym najchętniej z łóżka nie wychodziła. Nic mi się nie chce robić Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witam 17.11.05, 15:03 no proszę, jak się zaroiło od bab na forum)) no no)) strasznie się cieszę że się odezwałyście bo normalnie tęskniłam za Wami!! Dziś czuję się już lepiej...(no dziś w Krakowie przez 10 min była nawałnica śnierzna!!! Byliśmy akurat na spacerze i Szymon patrzył i patrzył, wyciągał łapki i "cio to"?? tylko słyszałam. Normalnie zafascynowany bardzo) Chyba padnie z wrażenie jak śniegu będzie duuuuuuuuużo!)po spacerze położyłam małego jak zwykle spać. Wyszłam z pokoju. Cisza. Myślałam że śpi a tymczasem on znalazł sobie pudełko kremu i miał świetną zabawe. Gdyby nie upuścił go na podłogę to byłabym w kompletnej nieświadomości. Zabrałam mu krem, położyłam i wyszłam. Jakoś chyba nie miał nastroju na spanie bo wynalazł sobie tubkę z żelem do zębów do zabawy! Tym razem go obserwowałam zza rogu drzwi. Zabrałam tubkę (miał ją w buzi więc mógłby rozgryść) i znowu położyłam. Jakiś czas się pokręcił i zasnął. Nadal nie mogę wyjść z szoku jak Szymon się zmienił od kąd sam usypia. Przeleżał w tym pokoju godzinę, sam, bez płaczów, bez marudzenia...Normalnie rozpływam się nad sobą i nad nimD A dziś w nocy spał od 20 do 7:30!! Stuknijcie mnie bo chyba w samozachwyt wpadam Coś się małemu odwidziało z jedzeniem bo teraz chce jeść tylko zupy. Drugiego dania nie ruszy - odruch wymiotny mu się włączył. Szymon ostani posiłek ma o 19:30 a następny o 7:30. W nocy nie dostaje ani jeść ani pić choć picie ma przygotowane i sam się umie obsłużyć. Szymon też jest zachwycony tymi trochę na styk kozaczkami. Dziś p oraz pierwszy w nich chodził a po powrocie ze spaceru nosił po domu) Chyba podobały mu się też moje kozaki bo oglądał je ze wszystkich stron i nawet swój bidon tam schował) (muszę zapamiętać że może to być potencjalna skrytka). Kończę bo mały wstał. Buźki. p.s. Tylko mi się teraz nie opuszczajcie w pisaniu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 17.11.05, 18:59 www.allegro.pl/show_item.php?item=72224579 ja juz licytuję Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 17.11.05, 23:45 a ja mam w szafie taki beret, i to sfilcowany! i może teraz uda mi sie go opylić!, bo cena tego beretu z aukcji słona! moja ZUzia przezywa pierwsze w tym roku przeziębienie. pierwszy dzień był okropny, wieć się poddałam, ze wszsytkim. tzn nauką zasypiania i z odstawianiem od piersi. wróce do tego jak będzie już zdrowa. choć prawde powiedziawszy pachnie mi tu podejrzanie, ze te przeziebienie to pretekst. tylko nie wiem dla kogo, dla mnie czy dla zuzi. pogoda straszna wiec nie wychodzimy, choć u nas śniegu jeszcze nie widać. powoli nie wiadomo co ze sobą robić w domu. chyba kupie ciastoline. a i musze podjac jescze jedną próbę z kredkami, bo ostatnio zrezygnowałam, bo zuza traktowała je jak paluszki. Zaczynam przywiązywać wagę do sposobu jedzenia mojej małej. bo nie zawsze jadła na swoim siedzonku. na razie przynajmniej , nie protestuje za mocno. dalej boli mnie ucho. i dalej nie byłam u laryngologa, tylko przy okazji zbadała mnie pediatra, i to niby tylko zapalenie ucha zawnętrznego. dostałam takie kropelki, ale chyba warto by isć do specjalisty, co nie? pozdrawiam Joannna Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 18.11.05, 09:23 Mnie chyba nie byłoby do twarzy w takim berecie Ja tam zawsze z gołą głowa latam)) Rano zadymka w Krakowie. W mig zrobiło się biało ale w mig wszystko stopniało. Tak czy owak Szymon siedział z nosem przy szybie ale kiedy zobaczył koparkę to myślałam że wyskoczy...Co za dziecko...Czy Wasi chłopcy to też maniacy samochodowi? A teraz coś apropo (jak to się pisze?) mówienia naszych dzieci...Wczoraj żaliłam się mamie że Szymek mówi bardzo mało i że wszystko u niego to "ba". Na pocieszenie dowiedziałam się że kilka dni temu mama oglądała wywiad z Hanką Bielkcką. No i Hanka zdradziła iż do 3 roku życia nie powiedziała ani słowa! Podbudowałam się forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=31929411 Czytałyście ten wątek? Co myślicie? Szczerze powiem trochę się zaniepokoiłam bo widzę że Szymek robi się strasznie wygodny w kwestii mówienia - chyba za bardzo go wyręczam...Czekam na Wasze opinie... Asiu - ja miałam niedawno zapalenie ucha (chyba mnie zawiało po basenie) i dostałam Otinum i Dicortineff. Bardzo szybko pomogło. Zastanawiam się czy chodzić nadal z Szymkiem na basen. Dziś i za tydzień jeszcze idziemy. Potem koniec sesji i muszę się zdecydować czy nadal chodzić. z jednej strony żal mi przerywać bo to naprawdę wielka frajda dla Szymka ale boję się żeby nie chorował. W sumie na basen mam bliziutko, dosłownie jest za blokiem no ale mam dylemat....Marta, a Wy chodzicie jeszcze? Któraś z Was chodzi też?? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Różności 18.11.05, 09:54 Witam w piątek, jak ten tydzień zleciał. My na basen jeszcze chodzim a w zasadzie nie byliśmy ostatnio bo Ola chorowała no i zastanawiam się nad tym bo ma końcówkę infekcji. W zeszłym roku chodziliśmy z przerwami na infekcje, w tym zapalenie płóc (ale żadna po basenie, tylko zarażona przez innych). Z tym, że je przestrzegałam i przestrzegam kilku zasad. Po pierwsze po basenie suszymy głowę suszarką i czapka obowiązkowo. Potem szybko do samochodu i do domu a potem nie wychodzimy przez 3-4 godzinki aby organizm odtajał i nie zawiało. Myślę, że to się sprawdza. Zauważyła, że Ola teraz coraz szybciej uczy się nowych słów, Iwonko nie martw się chłopcy mówią dużo później niż dziewczynki, ale potem też szybko nadrabiają braki. Przynajmniej cię twoje dziecko nie zagada co czasem już zdarza się Oli Buziaki i trzymajcie się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Buduj siłę IV Rzeczpospolitej 18.11.05, 11:42 s,ivonko na basen nie chodze, jak chdziałam sama to mimo że bardzo uważałam zawsze mi się coś przyplatało. i dlatego zrezygnuję z basenu dla julki niestety. chociaż na to to nie ma reguły co do tego postu o mówieniu- tu jakby wydaje mi się przegięcie w drugą stroną, bo wynika zniego że nalezy do dziecka wcele nie mówić(być może chodzi o strsze dziecko) ale w przypadku naszych maluchów? przeciez dzieci muszą się osłuchać z wyrazami zeby samemu potem mówić. co do zapalenia ucha to aj bym sie jednak poradziła specjalisty. po co ma się to przerodzic w jakis stan zapalny, ja go mialam jako dziecko i do dziś pamietam ból przy zapaleniu ucha- oddaję po uwage i łączę wyrazy poważania dla Wszystkich ps. yuuupiii dziś piątek, za cztery gdziny lece do domku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki :)) 18.11.05, 12:57 Iwonko ten berecik to broń boże do noszenia Mój oszołomiasty mąż licytuje i jak go kupi to ja go w ramki oprawie i nad drzwiami powieszę Wiecie jaki to plus jak ksiądz przyjdzie a tu taka relikwia na scianie Normalnie pobłogosławi i koperty nie weźmie A tak poważnie to sie nie martw że Szymus mało mówi. Niby chłopcy zaczynaja mówic później ale to nie ma regóły.Moja Zucha nie jest chłopcem i też mówi bardzo mało głównie wszelnie odmiany tata i ała (na termometr) i am i to tyle)) Znajomych synek miał 3 latka i nie układał nawet prostych zdań. Denerwowali się bardzo a on poszedł do przedszkola i w miesiąc sie tak rozgadał że wszyscy byli w szoku)) Mamuskę ma straszną gadułę więc może i cos w tym jest że go zagadywała Moja Julka gadała dużo i szybko a przecież tak samo dużo mówiłam do niej jaki i teraz do Zuchy więc uważam że to wszystko zależy od dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: :)) 18.11.05, 15:50 Ja też dałam się wywołać, chyba macie dużą moc sprawczą Przychylam się do opinii o niezbyt przyjaznej aurze. Dlatego w mojej głowie pojawiają się związane z tym pytania: na ile wychodzić z dzieckiem, czy wychodzić, gdy jest bardzo wietrznie, czy wychodzić, gdy pada deszcz, co robić z dzieckiem gdy jest po deszczu i zimno, czy tylko spacer zakupowy? Powiedzcie jak to wygląda u Was? Jestem ciekawa metody Ivonki. Bo ja to muszę ok. 15 minut w dzień a 30-40 wieczorem produkować się i opowiadać bajki, śpiewać i to jeszcze moje dziecię mówi mi o czym ma być rzeczona bjaka lub piosenka: "Babusia - Czerwony Kapturek", "Usia - Złotowłoska i trzy misie", "Tuk tak - piosenka o panu tik taku", "Misiu - o Misiu Uszatku itd.". Ingusia ma chyba jakąś alergię, bo wysypało ją na bużce i już ok 2 miesięcy nie złazi, dostałam więc maść o ktorej dowiedziałam się z forum, że n arazie ją wstrzymano i oczywiście Zyrtec. Niby jest poprawa, ale czy nie powinnam leczyć przyczyny a nie skutków? Jak się dowiedzieć na co uczuliła się Ingusia. J apodejrzewam mleko, Mała skutecznie odmawia ostatnio wszelkich kaszek Naprawdę nie wiem co robić w tej kwestii. Chciałam Was także zapytać czy brzydko mówiąc "odrobaczałyście" swoje pociechy/ Naczytałam się na forum alergie o pasożytyach, a dwoje dzieci mojej koleżanki ma lamblie i glisty i jeszcze jakieś tęgoryjce(( Słyszałam że jest nalewka ziołowa Vernicadis i tak się zastanawiam czy profilaktycznie nie podac malej? Czy Wasze dzieci mają podpuchnięte oczka? Moja Mała ma jakby takie niewielkie woreczki pod oczami, jak mówię o tym pediatrze to onam mówi, że pewnie dziecko się nie wsypało. A już normalnie ludzie - znajomi mi mówią: "Płakała? Bo ma takie oczka.". A teraz o drugim Maleństwu, brzuszysko mi urosło i tylko tak się zastanawiam, jak ja dam radę z sankami, brzuchem i Ingą)) Póki co czas ciążowy niezły, bo dobrze się czuję i nic mi nie dolega, właśnie kończę 6 miesiąc, nieźle, jak to leci)) Jeśli chodzi o prezenty, to już pisałam, że zastanawiam się nad wioską lub domkiem z fisher price, ale jeszcze nie wiem Dziś dostałyśmy ślimaka od Pampersa, za kupony, zobaczymy czy Mała bedzie sie nim chetnie bawic, bo naprawde wiekszosc zabawek ma głeboko)) To chyba na tylem postaram się częściej coś skrobnąć Buziaki i zdrówka Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: :)) 18.11.05, 17:44 Kiedyś pisałyście o kredkach. Ja kupiłam Oli kredki świecowe bic specjalne niełamliwe i nie brudzące rąk. Super sprawa są naprawdę trwałe a i s podłogi czy stolika całkiem całkiem schodzi. No miałyśmy takie wpadki. Dlatego maluje pod kontrolą bo pewnie już i ściany byłyby pomazane a ze ścian to nie wiem jakby się dało zmyć? Podpuchnięte oczka czasami świadczą o nieprawidłowej pracy nerek więc może warto zrobić badanie moczu. A co do pasożytów to myślę, że jakby to była epidemia to byłyby badania profilaktyczne więc na razie nie będę się tym przejmować, na razie Ola ładnie przybiera na wadze więc myślę, że żadnego dodakowego lokatora nie posiada. Ja nie wychodzę z Olą jak pada deszcz, a jak jest bardzo zimno to na krócej. Myślę, że jak będzie śniego to też będzie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :)) 18.11.05, 18:01 no więc tak, my wychodzimy codziennie. Najpierw rano ok 9:30 do 12. Do tej pory nie padało więc nie było problemu. Potem wychodzę ok 15 na godzine-półtorej (wtedy robię zakupy). Jak mi się jeszcze chce (a zazwyczaj mi się chce bo koleżanki też są) to jeszcze wychodzę po 17 i wtedy jestem do ok 18:30. Tak było przez cały ten tydzień bo mąż wracał do domu ok 19 więc samej nie chciało mi się siedzieć a na spacerze zawsze ktoś był. Dziś wyszłam z małym zaraz jak tylko przeszła ranna zadymka czyli ok 10. Byliśmy na boisku więc mały tam sobie biegał. Potem przyszła koleżanka a potem poszliśmy na basen. Więcej dziś nie wychodziłam bo strasznie mnie w krzyżu łupie( a mój mąż jest zmęczony! Ja tam się nie boję pogody i jeśli nie pada to obowiązkowo jesteśmy na spacerze. Dla mnie dzien bez spaceru (co najmniej dwugodzinnego) to dzień stracony Ja robiłam Szymkowi badania kału po jesieni i wszystko jest ok. Jeśli chodzi o oczy to może to być alergia na pleśń, na roztocza, na kurz, na wszystko...ciężko powiedzieć...jak Szymon był mniejszy (teraz nie pamiętam kiedy to było) to często miał podpuchnięte oczy. Robiłam nawet kilka razy morfologię ale nic nie wykazała. Jeśli bardzo się niepokoisz to zrób badania krwi, badania kału. Jeśli będzie ok to się nie martw, widocznie taka uroda. Jeśli nadal się matwić będziesz to idź do alergologa i poproś o skierowanie (choć myślę że nie będzie potrzebne bo i tak trzeba zapłacić) na cytologię oka. To badanie powie co się dzieje. Możesz je zrobić na Batorego. Skierowanie Szymka nadal jest niewykorzystane bo chyba nie ma siły żeby mu pobrać wymaz z powieki...Ciężkie badanie. Piszesz o Elidelu? Jeśli tak to nie stosuj, nie wolno u tak małych dzieci ale pewnie to wiesz z forum. Zyrtek możesz podać ale jeśli nie wiesz od czego to uczulenie to nie pomoże. A te krostki się powiększyły, są w innych miejscach? Szymon ma tego ślimaka z FP (bo chyba o nim piszesz). Super zabawka choć na pewno nie na długie wieczory) A jeszcze o zabawkach - widziałyście to www.allegro.pl/show_item.php?item=72932291 Akurat ta oferta jest droga (sa tansze po 55zł) ale tu gość najfajniej przedstawił zabawke. Ja się zastanawiam nad kupnem. Co do usypiania to u nas jest tak że książeczki czyta się przed jedzieniem. Potem po kąpieli, jak w pokoju wycieram, ubieram Szymka to mu opowiadam lub śpiewam "Była sobie żabka mała" (nic innego nie znam) i na tyle. Jak skończe toalete to kładę do łóżka, gaszę światło i wychodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Jestem 19.11.05, 10:00 Witam witam. się melduje - jestem, tylko tak jakoś czasami i nie mam czasu na nic. No więc krótko: ROBAKI Ano mamy i my (piszę my bo jak wyszło u Jasia to tabletki dostali równo wszyscy). U nas objawy to może i były ale ja to wiem teraz a wcześniej nie zwracałam uwagi. Objawy glistnicy (błee) - pobudki nocne ze szczekającym pokasływaniem - to u małego było - objawy przeziębieniowe - lekka temperatura, katar wodnisty - osłabienie - tak się dzieje wtedy, kiedy larwy glisty przemieszczają się do płuc i tam zagnieżdżają - objawy przechodzą po ok tygodniu. No to jak was nastraszyłam to pędem do laboratorium. Aha badania zrobiłam jak sie okazało , że "narzeczona" Jasia ma glistę. GADANIE Mały mówi jak najęty - fajnie można z nim sobie pogadać, co prawda duzo przekręca - nawet zabawnie mu to wychodzi. Moj brat ma psa o imieniu Orsa - ostatnio przyjechał z nią do nas - Jasiek bardzo przeżywał i potem opowiadła mężowi - tu cytuję "osra(!)... lizała....nóśke...Kropeczki oznaczają przerwy, bo Jasiek załozmy , że próbuje budować jakieś zdania (chyba dużo powiedziane) ale każdy wyraz w takim zdaniu jest akcentowany przez Jasia jako osobne zdanie. To nieźle namieszałam. ZABAWKI No to taj i wasze dzieciaki mój tez nie bardzo jest zainteresowany zabawkami, szybko posprawdza czy wszystkie sa na miejscu i juz buszuje gdzie indziej, uwielbia natomiast zabawki w wannie - i tu moz4e siedziec godzinami - i niestety zawsze jest płacz przy wyciąganiu, Ja go niosę do pokoju w ręczniku a on rycząc mi opowiada co się stało: ziabrał....tatuś...tapu, tapu i ryk jeszcze wiekszy SPACERY No ja pracuję, więc w tym czasie Jasiek chodzi na spacer z babciami, natomiast po pracy jak tylko nie pada to ja chodze z małym tak od 17 do 18.30 lub 19. Najczęściej bez wózka. Bardzo lubię te wieczorne sacerki, z reguły nie wieje, jest zimno ale fajnie no i najważniejsze ciemno - a to sprawia, ze Jasiek o dziwo idzie za mna lub przede mna a nawet za raczkę, co niestety jak jest jasno jest po prostu niemożliwe bo wtedy Jas obiera kierunek zawsze inny niz my. Dobra kończę bo się rozpisałam Aha Prezenty - jeszcze nie wymysliłam, ostsnio próbuje zrobić porządek w zdjęciach małego na kompie, znalazłam program do nagrywania zdjęć z podkładem muzycznym - trochę schodzi ale juz zrobiłam jedną płytke na próbe i chyba przgięłam z wyborem muzyki bo jak pusciłam rodzicom to mama się rozpłakała i powiedziała, że nie może tego ogladać.Czyżby za bardzo smutna... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Znowu weekendowa cisza 19.11.05, 16:45 Jak zwykle cisza. No może i dobrze bo widać, że czas z rodziną spędzacie. A my jakoś tak nudno. Więc popiszę. Na noc młodą do dziadków więc się mam nadzieję wyśpię. Młoda wstaje o 7 i wyciąga z łóżka męża, ale ja i tak już nie mogę spać jedynie co sobie poleżę. A oni sobie razem śniadanko jedzą Jeszcze zima na dobre nie zagościła a mnie już tęskno do wiosny. DZisiaj obsypałam róże mam nadzieję, że ładnie przezimują muszę jeszcze pozakrywać młodej sprzęt ogrodowy, chociaż na zjeżdzalni jeszcze zjeżdza ale już jej ciężko samej wchodzić. Czy wasze dzieciaczki tańczą. Ola ma swoje uluibione piosenki i się kiwa podskakuje i macha rączkami. Boski widok. No i hitem jest rybka na mini mini. Idę budować z klocków z Olą zamek Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Znowu weekendowa cisza 19.11.05, 17:52 Witamy Oliwka to mała tancerka co niedziela ogląda taniec z gwiazdami, tańczy z nimi i klaska na koniec, cudnie wygląda. Ogólnie baba się z niej robi nic tylko by w szafie siedziała i buty mierzyła, dorwała się kiedyś do babcinej szkatułki z bizuterią i tak sie wystroiła, że jedne babci perły nie wytrzymały i sie porwały. LUbi sie też malować, standardem jest juz malowanie ust błyszczkiem przed wyjściem z domu, nawet umie naśladować pocieranie warg jak mówie żeby rozsmarowała na ustach błyszczyk, poczym z namaszczeniem caly zlizuje i chce znowu malowac wargi. Kończe bo mi jak nic po całym mieszkaniu ręcznik papierowy rozwinie. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz hej,hej 20.11.05, 19:49 Czytuje i.... jesli chodzi o malowanie to polecam tablice magnetyczna, jest super. Jula ja dostala, nie wiem czy nie w NIemczech kupiona,jest super, pisak na sznurku do tego 4 stemple. Teraz jest na etapie prowadzania autka na sznurku. Przebieranie to naomalka. Tanczy z dziadkiem przy "jaka to melodia". Jesli chodzi o Mowienie to ja naprawde nie sprawdzam w zadnych siadkach co i kiedy dziecko powinno. Mowi wiecej(bun,ba,mi,ma, ź, sci),rozmumie, chyba rozwja sie super. Kombinezon nam wystarczy jeszcze zeszłoroczny(80 cubus), a przydaje sie do spania w dzien na dworze. Zaraz idziemy na swoje, do nowego domku))) pozdrawiam mikolajkowo,trzymajcie sie zdrowiutko, buziaczki,pa,jola z jula Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: hej,hej 21.11.05, 08:54 A co to jest ta tablica magnetyczna? Na czym polega zabawa? Jak to wygląda? Gratulacje nowego domku! Własnego)) Święta pewnie zrobisz już u siebie?) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.11.05, 08:52 Cześć No i jak tam po weekendzie? Ja wczoraj objadłam się ciasteczkami, wypiłam kawke i całkiem dobrze mi się spało) Wczoraj Szymon zaliczył pierwsze zjazdy z mini góreczki na saneczkach i na "jabłuszku". Akurat byliśmy na spacerku gdy jakieś dzieci przyszły z tym sprzętem i moje dziecko niebyłoby sobą gdyby nie spróbowało)) Czy Wasze dzieciaczki też mają problemy z koordynacją? Jak ubiorę małemu kombinezon to jest masakra. Normalnie chodzi jak kosmonauta, ma trudności z równowagą a jak się przewraca to leci jak kłoda. Mam nadzieję że szybko przywyknie. Za oknem pruszy śnieżek więc jeszcze chwilkę posiedzimy w domku i na spacerek pójdziemy troszkę później. Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.11.05, 18:08 O tak tak w kombinezonie to i Olik rusza się jak astronauta. U nas idą dolne trójeczki i jak inne ząbki wyszły nie dając znać o sobie tak teraz marudzenie na maxa odchodzi, ale już dziś jest trochę lepiej, nawet udało się nam pospać do 7.30 I jak jest u waszym pociech z mleczkiem, piją nad ranem jeszcze czy nie? pozdrawiam Daga Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Bursz... 21.11.05, 08:56 www.allegro.pl/show_item.php?item=72672308 coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz tablica magnetyczna 21.11.05, 19:15 Hej, tak Iwonko, dokładnie taka,tzn.my nie mamy tych kredek. Zamiast papieru masz tablice,zamiast kredek, długopis magnetyczny,nie brudzi i czysci sie. Polecam. Jesli chodzi o domek, to rzeczywiscie bardzo sie cieszymy, dzieki za gratulacje. Marza mi sie od dawna swieta we troje,ale...niewiem jak to bedzie. pozdrawiam Was,pa,jola Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: tablica magnetyczna 21.11.05, 20:45 CZeść mnie też podoba się tak tablica magetyczna. CZeść Bursz brakowało mi was. Zazdroszcze Ci, że macie swoj domek, mnie też marzą się Święta na spokojnie we troje, kameralnie. JA niestety jak co roku 2 Wigilie, dwa domu do okolendownia ) lubie święta z rodziną,ale czasami mam ochote na spokój. U nas mleczko nic, a nic. Żart Ivonki super. Kombinezon u Oliwki też sprawia, że rusza się jak mały kosmonauta he he. KOńcze miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.11.05, 22:43 Hejoo To nasze ostatnie powitanie Kto ogląda teletubisie, wie o co chodzi)) Ola przy tym macha zgrabnie rączką)) Olcia zdecydowanie podziela moje upodobania do muzyki i woli je od rysunków, więc na Mikołajki kupiłam jej elektroniczne pianino)) Z Biedronki zresztą Dla mnie się bardzo podoba a co do Oli przekonam się wkrótce Dzisiaj przy kompie posiedzę troszkę, bo właśnie drobne upominki chcę przygotować rodzince w formie kalendarza: aukcja.onet.pl/show_item.php Dogadałam się z gościem co do ceny, bo będzie ich troszkę więcej niż 1 szt. U nas wszystko idzie ok)) Od dzisiaj mrozek trzyma, ale śniegu jeszcze nie ma. Dzisiaj w nocy ma troszkę napadać. Zobaczymy, jak Olcia zareaguje? Dla mnie już mogłaby być wiosna! U nas codziennie mleczko na śniadanko! Cała butla bebilonu pepti z kaszką. W dziń też jest kleik na mlaku albo coś w tym stylu i jeszcze jedną butlę Olcia wypija wieczorem. Przy okazji jedzenia pochwalę się, że już się za buły bierzemy Alergia na zimę dała trochę oddechu, więc możemy teraz ten gluten przetestować. A może wcale nie chcę tej wiosny??? Bo znowu się problemy z uczuleniem zaczną? Ivonko! Wiem, że dajesz Szymkowi tran. My od kilkunastu dni też pijemy. Całkiem chętnie go łyka)) Jak dużo Szymkowi podajesz? A kawał jest super)) Zaraz go podeślę jeszcze do kogoś)) W robocie bajzel!!! Od przyszłego poniedziałku, będziemy już w nowym miejscu. Teraz już powoli zaczynamy graty przenosić, do tego ruch świąteczny się zaczął, zamówień przybywa... ogólnie nie wiadomo za co się złapać?(( Jak się miewają podwójne mamusie??? Cały czas kciuki za was trzymam! Lecę fotki przeglądać. Wstępnej selekcji już dokonałam, ale wybór jest taki trudny! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.11.05, 08:28 Cześć U nas bielutko!!!!!!!!! Przez noc sporo napadalo. szkoda że nie mamy jeszcze sanek(( Zapowiadają na dziś w Krakowie zamiecie śnieżne, no jestem ciekawa czy im się sprawdzi.... Joanzac - Szymon dostaje tranu tak między 2,5 a 5 ml) tzn ile mi sie wleje na łyżeczkę taką z miarką. Na opakowaniu podali żeby zacząć od 2,5 ml i dojść do 5 ml więc myślę że jest ok. Ja za namową Mamyzuzinki też się skusiłam na kalendarz jako prezent dla dziadków. Będzie to praca zbiorowa dwojga wnuków) Tylko mam mały problem bo nie wiem czy wybierać zdjęcia takie najnowsze czy z całego roku i wtedy będzie przekrojówka. Co radzicie? Muszę wybrać 6 zdjęć, następne 6 to już kuzynki Szymonka. W święta będą chrzciny Kamilki. To ja będę chrzestną!!!!!!!)) p.s. wiecie co, może im się sprawdzi pogoda bo już coś pruszy.... miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Dowcip 21.11.05, 13:22 Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila- pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego sie lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpie.., ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa,która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj,niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka.Lampart wku..ł się strasznie..Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jakrozprawi się z tym stworem. Wracają,patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta,a ta ci.., nie wraca i nie wraca..." miłego dnia) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki :))) 22.11.05, 10:18 Hejka Moja Zucha nutramigen pije wieczorkiem w nocy i czasem przed snem w ciągu dnia. Oprócz tego zjada tylko serek danio waniliowy czasami łaskawie. Mam skierowanie na badania i jak tylko złapie qpe lecę z nią na pobranie krwi. Może uda sie jutro o ile będe miała z kim zostawić Julkę bo niestety załatwiła sobie gardło zimnym Kubusiem i siedzi w chacie. W piątekl jestem z Zuchą zapisana na szczepienie kolejne i teraz boje się że jak Julka chora to że coś sie może u Zuchy wykluwać również i nie wiem czy ją szczepić czy nie. Dostałam dzisiaj projekt kalendarza i bardzo mi się podoba. Juz zapłaciłam i maja robić)) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 zlobek? 22.11.05, 11:56 czesc, czy ktores z Was poslaly dziecko do zlobka? we wresniu przyszlego roku bedziemy musieli sie roztsac z opiekunka niestety, a na przedszkole jeszcze za wczesnie stoje przed dylematem czy lepszy zlobek na rok czy robic nowy "casting" na nianie... podziwiam Was za te aktywnosc - ja na nic nie mam czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 różności 22.11.05, 21:15 od czwartku Julka mowi ćeść=cześć, doprawdy jestem tak dumna jakby zdobyła Mont everest!!! )) a skoro się nachwaliłam jak szalona to: nie posyłam dziecka do żłobka mleko a jakże pijemy 3 razy na dzień tablica magnetczna- wynalazek superowy, julka zakochala się w niej u swojej kuzynki także na 100% kupuję ją albo na mikolaja albo pod choinkę ja na forum czasu teoretycznie nie mam....ale ja już nie umiem bez forum żyć, także musze tu zaglądać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: różności 22.11.05, 22:08 Hejoo To fakt, że bez forum ciężko wytrzymać)) U nas z gadaniem to raczej marnie(( Chińszczyzna! Ale pochwalić się mogę tym, że Ola wie, które to są czerwone klocki)) Na razie utrwalamy zdobytą wiedzę a pózniej wezmiemy się za następne kolory! Jeśli chodzi o Złobek, to u nas odp[ada! Od przyszłego roku postaram się Olę do przedszkola wkręcić. U nas jest tak, że przyjmują młodsze dzieciaki, jeśli są wolne miejsca. Mój kalendarz też już się robi)) Ależ mam frajdę przy tym! Świetny pomysł i wszystkim polecam Ja wybrałam fotki z różnych okresów: od 2 miesiąca, przez urodziny do prawie dzisiaj. Trudno było w tych już tysiącach wyselekcjonować! Idę dziergać czapeczkę dla pewnej młodej damy)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś