niedawno pislal o problemach ze spaniem w dzien, od jakiegos czasu stosowalam
metode tracy podnis-poloz, i wiecie co dzis sie stalo:

mala zaczela troske marudzic ja ja chops do lozeczka smoczek do buzki
i wyszlam na chwiel sadzc ze za moment bede leciala jej tego smoczka podac z
materacyka i tulic w celu uspokojenia placzu
wchodze po 2 min a tam Julia sobie lezy smok obok i zasypia
az mnie wrylo , sprawdzalalm czy zyje


mam nadziejej ze przedwczesnie nie ciesze sie z suxesu
ale zawsze jakas nadzieja :

juz od 25min spi
ewa