Dodaj do ulubionych

27.02.2002 - poniedzialek; wstawac spiochy! :-)

27.02.06, 08:12
Hej,

znow jestem tu pierwsza.

Nasze noce bez smoczka wygladaja coraz lepiej, a dzis to wrecz cudownie! Maly
zasnal bez smoczka i przespal ladnie cala noc! A ja myslalam, ze bede
spacerowac do niego po nocy. Tylko, ze budzi sie znow o 6:30. Koszmar dla
mamy spiocha. No coz! Dzien bedzie dluzszy (tylko ja juz pod koniec jestem
zwykle tak strasznie zmeczona...).

Dzis u nas w miescie pochody przebierancow. Wybierzemy sie popatrzec.
Choc znow sie tak strasznie zimno zrobilo... MInus 4,5 stopnia! A my dzis bez
auta. Pewnie troche zmarzniemy. Ale slonko swieci, wiec nie jest zle!

Milego dnia!
Obserwuj wątek
    • patrycjabl79 Re: 27.02.2002 - poniedzialek; wstawac spiochy! : 27.02.06, 08:53
      witam wszystkie spiochy, ja juz po kapieli i sniadanku
      za godzinke wychodze do pracy, mam nadzieje ze wczesniej skoncze bo niecierpie
      poniedzialkowsmilesmile

      weekend minal w oka mgnieniu, w sobote zaczelismy rozkrecanie mebelkow dla
      synka, komoda z przewijakiem juz stoi oraz szafa, lozeczko na pol skrecone
      czeka blizej majasmilesmile
      wszystko wyglada slodziutko, teraz musze sie zaczac rozgladac za jakas
      fajniutka posciela.
      Niedziela to reszta porzadkow i wyrzucania niepotrzebnych "skarbow"

      i tak wlasnie weekend minal bez wypoczynku, mam nadzieje ze wieczorek spedze w
      lozeczkusmile

      Pozdrawiam i zycze milego dnia
      • floraservice Witajcie!! 27.02.06, 09:41
        Wcale juz nie śpię, bo dzis pierwszy dzień po zimowych feriach i trzeba było
        rodzinke wyprawić do szkoły i przedszkola. Dobrze, ze ranek w podkrakowskich
        oklicach ślicznie słoneczny, to i łatwiej się było zwlec z łóżka. Tym bardziej,
        że siedziałam wczoraj przed telewizorem do baaaardzo późna ogladając
        niesamowity film "monsunowe wesele"... Ale przeleżałam i przespałam calusieńkie
        wczorajsze popołudnie, bo jakas taka wyjątkowo "zdechła" jestem od kilku dni.
        Nie mam siły na nic, a sobotnie sprzatanie domu odbyło sie w czterech ratach :-
        ((. Może dzisiaj będzie lepiej.
        Bardzo jestem ciekawa jak się udało krakowskie piątkowe spotkanie brzuchatych
        mamusiek, bo mnie niestety nie udało się dotrzeć. A taka miałam wielką ochotę...
        Pozdrawiam i zyczę miłego dzionka...
        • o_tuska Re: cześć czołem ;) 27.02.06, 11:01
          I jakdziś witam serdecznie.
          Już jestem po USG 3d. Jak sie okazało dzidziuś- synuś jest duży jakies 2 kg i
          do porodu szacują 4 kg. Wg rozmiaru głowy to już 34 tydzień a OM 30/31
          więc moze będzie zajączek wielkanocny hihi
          Zdrowe to nasze dziecko - serce piękne, cała reszta również bez odchylen,
          struktury mózgo jak należy wię cylko sie cieszyć!!!!
          Gratulacje dla dzielnego Bezsmoczkowca Pinik!!!
          Dziś wypoczywam, czytał zaległe gazety i chyba poukładam zdjęcia, które
          błagalnym wzrokiem proszą o album. Ah i jeszcze małe pranko.
          Zwiedziłam już kilka hurtowni i po 10 wybieramy sie an zakupy- chcemy kupiś
          większość rzeczy za jednym razem bo czasu na takie przyjemności nieiwle.
          Dlatego Myszko dzięki za listę do szpitala - poszerzę moją z zakupami o Twoje
          pomusły wink
          • mysza_33 Nie ma za co :-) 27.02.06, 11:31
            Z przyjemnością siedziałam nad nią cały niedzielny poranek, bo w sobotę to nie
            pamiętam, co robiłam. Generalnie mąż zawiózł mnie do rodziców i się obijałam...
            Straaaasznie jestem z niej zadowolona - zaraz sobie wydrukuję i będę powoli
            pakować torbę, by być spokojniejszą. Parę rzeczy jeszcze mi brakuje. Wszelkie
            zakupy zamierzam zrobić w najbliższe 2 tygodnie (na koncie zaraz będzie
            kaska!!!) i z końcem marca mieć to wszystko spakowane. Potem pozostaje czekać.
            Podobnie, jak u Ciebie, mój Iruś też duży. Termin porodu to 26.04.2006, a liczyć
            trzeba 2 tygodnie w tą lub w tą, więc muszę być gotowa tak mniej więcej na 12
            kwietnia smile...
            Jej, jak ten czas leci szybko smile))
            Nie?

            Mysza
    • pszczolka2 Re: 27.02.2002 - poniedzialek; wstawac spiochy! : 27.02.06, 11:27
      Witajcie drogie paniesmile
      U mnie za oknem prawdziwa zimasmile)) Śniadako zjedzone i domek posprzątany po
      sobotnio-niedzielnych gościach. Pranie już nastawione hihi a dzisiaj będzie ich
      kilka, bo psina po fryzjerze więc spanko musi być czyste + rzeczy z kilku dni.

      Właśnie dostałam smsa od koleżanki, że o 9.55 urodziła Natalke a wczoraj od
      rana byłam ją pocieszaćsmile no i poryczałam się okropnie - ze SZCZĘŚCIA:o)

      A co do wagi naszych maleństw to nie sugerowałabym się tym taksmile
      Tej koleżance co dzisiaj urodziła dwa tygodnie temu na usg wyszło, że Natalka
      waży 3.650 a dzisiaj urodziła się z wagą 3kg i 51cmsmile

      Uciekam coś się napić bo z płaczu suszy mnie bardzo!

      Pozdrawiam,Ola
      • magdacz1 Re: 27.02.2002 - poniedzialek; wstawac spiochy! : 27.02.06, 15:22
        Witam!
        Jaki tu spokój dzisiaj. Czy wszystkie odsypiamy jeszcze sobotnie tańce i
        hulanki?
        Ale mamy dzisiaj ładna pogodę i właśnie z Matim wróciliśmy od rodziców. Ale
        fajny spacer.
        Co do wątków smoczkowo-nocnikowych, to u nas przeszło to bezbolesnie. Smoczek,
        któryś już z kolei, zrobił się już taki brzydki, wyżuty itp, i pamiętam że moje
        dziecko stwierdziło, że jest bbbeee!!! i mielismy mu obciąć tą gumową część a
        zostawić ten plastik z kółeczkiem. Pobawił się resztką tego smoka, nawet parę
        razy spał z tym i jakoś samoistnie przestał i nawet bardzo nie tęsnikł.
        a siusianie do kibelka też poszło ładnie. Tata parę razy mu pokazł jak to się
        robi po męsku i podziałało, z siadaniem na kibelek -no tu to musiałam mu pomóc,
        ale udało się.
        Także życzę Wam cierpliwości i możecie być pewne że w końcu maluchy będą już
        jak "duże" dzieci.
        Pozdrawiam
        Magda
    • floraservice Re: 27.02.2002 - Ale data!!! 27.02.06, 17:07
      Hej Pinik... teraz dopiero zauważyłam, że cofnęłaś nasze forum o cztery lata
      wstecz wink)))))))))), hihihihhihi......
      Widać jednak, ze to nie tylko Ty jestes niewyspana....wink)))
      Buziaki...
      • megan7 Re: 27.02.2002 - Ale data!!! 27.02.06, 18:00
        Cześć Dziewczyny!
        Data fajna, gdyby można było sobie te cztery wiosny odjąć smile)
        Ostatnio się nie odzywałam bo jakoś tak opadłam z sił (bardziej psychicznie niż
        fizycznie), ale dziś byłam o gina i mimo, że brzuch się czasem stawia szyjka
        nadal długa i zamknięta, co mnie bardzo cieszy. I od razu poczułam się lepiej i
        ten marzec za pasem nastraja optymistycznie.

        Przesyłam Wam pozytywne fluidki smile)
      • pinik Re: 27.02.2002 - Ale data!!! 27.02.06, 19:25
        Oj, faktycznie, ze cos mi dzis z ta data nie bardzo poszlo...

        I tak sobie zaczelam wlasnie wspominac, co bylo tego dnia rowno cztery lata
        temu. Maz mi wyjechal do Bolivii z moim bratem, ja zostalam i mialam jakies
        przyspieszone wyklady w ferie (zamiast je miec w semestrze). No i szukalam
        lokalu i wogole wszystkiego do slubu, ktory byl zaplanowany (no i oczywiscie
        sie odbyl) na 17-go maja. Oj, ile od tego czasu sie wydarzylo! Studia
        skonczone, moj wtedy jeszcze chlopak jest juz od czterech lat moim mezem,
        zaszlam w jedna ciaze (chyba w noc poslubna smile ), urodzilam dziecko,
        przeprowadzilismy sie, zaszlam w druga ciaze... Oj, jak ten czas zlecial!

        A teraz to ja sobie tak naprawde zupelnie nie potrafie wyobrazic, ze kiedys nie
        bylam mama. Ze mialam tylko siebie, o ktora musialam sie martwic i nikogo na
        glowie. Tego "spokoju" juz chyba nigdy nie zaznam. Teraz gdzie bym nie byla,
        nawet jak jestem sama to wciaz mysle, co robi moj maluszek itd. Ale to mile
        uczucie!

        Na wspominki mi sie zebralo smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka