Dodaj do ulubionych

12.03-NIEDZIELA...

12.03.06, 01:58
hej hej...jestem pierwsza ale nie dlatego,że już wstałam.Po prostu nie miałam
czasu się położyć.
Po wizycie u lekarza jestem spokojna jak nie wiem.Lena przytyła jak smok i
waży 1400gram.Lekarz powiedział,że rzadko widuje tak pięknie rozwinięte
dzidziusie w tym tygodniu ciązy.POwiedział,że jest po prostu idealna,a jej
główka warta ogladania tak proporcjonalnie zbudowana.I oczywiście jest
dziewczynką choć mój małż nadal wypatruje ogonka hehe..Lożysko ma nadla
stopień dojrzałości "0"cokolwiek to znaczy.I jest mocno przyklejone.
Cały dzien miałam pracowity mimo,iż planowałam labę.Najpierw wizyta u
lekarza.Potem pół dnia na zakupach bo trzeba było zrobić zapasy na cały
tydzień.Wreszcie gotowanie obiadku żeby na niedzielę też było.Następna w
kolejce była farbka i preparat do ściągnięcia starego lakieru z łóżeczka,więc
znów do sklepu.Przy okazji stania w kolejce i czekania aż w mieszalniku
powstanie kolorek łózeczka wybraliśmy farbkę na ściany do pokoju i omówiliśmy
z panem ile czego nam będzie potrzebne.Potem powrót do domku obiadek i znowu
zakupy,tym razem dzidizowe.Kupiliśmy wanienkę z Klapousiem i nocniczek na
zapas do kompletu i pieluszki.Jedną wielką pake pampersów 2.Z wanienką
pojechaliśmy do rodziców bo tam składujemy rzeczy lenkowe.A iweczorek
poprosiłam samotny.Pogoniłam małża do kumpla a sama wzięłam się za
pracę...skończyłam sukienkę dla 16 calówki i przez kilka godzin malowałam
lalkową twarz,dopiero domyłam się z farbek.Co gorsza zauważyłam przed chwilką
parę niedociągnięć ale poprawię już w dziennym świetle...i cholerka z tego
wszystkiego na angielski dzisiaj nie starczyło mi czasu,więc jutro muszę
nadrobić lekcję,tak to jest jak się nie chciało uczyć tego języka w szkole a
teraz jest mi potrzebny.ściskam cieplutko i mam nadizeję,że około południa
dopiero otworzę oczki a za oknem będzi świeciło cudne słonko.
a swoją drogą poczułam wiosnę i wyciągnęłam wiosenne butki.Co prawda jeżdze w
nich tylko autem ale jaki to raj dla nóg i kręgosłupa..hehe...do zobaczenia w
necie kochane biedronki...
Uciekam nucąc piosenkę,któa cały dizeń mi dizsiaj łązi po głowie"...tylko
bierdronka nie ma ogonka,nie ma ogonka biedronka"
Obserwuj wątek
    • martunia78 Re: 12.03-NIEDZIELA... 12.03.06, 10:08
      smile Kapuha Ty to potrafisz poprawić humorsmile
      U nas od wczoraj sypie śnieg, masakra poprostu, gdzie ta wiosna???
      Ja jestem troche zdołowana czeka mnie wizyta u dentysty, chyba umrę!
      Poza tym w tym tygodniu jeszcze ginekolog i ogólny a w przyszłym alergolog,
      zabijcie mnie bo nienawidzę po lekarzach łazić, o boże jeszcze test na glukoze!
      pozdrawiam zimowosmile
      • ania_czarna Re: 12.03-NIEDZIELA... 12.03.06, 11:05
        Ja miałam wczoraj pracownity dzien i umieram dzisiajsmile Malowanie w domku na
        przyjście córcismile Wczoraj korytarz maz malował, a ja czynnie uczestniczyłam-
        nadzór musi bycwinkDodatkowo dostałam swój pędzelek i co mogłam, to pomagalam. Mam
        już czystko i świeżo w domku..Tralala, ale fajnie tak urządzać wszytsko i czekac
        na małego smrodabig_grin Do szczęści potrzebna mi jeszcze wiosna!!Strasznie juz jej
        chcę, mój balkonik czeka i kusi..Ech..Ja do gina jade jutro- zobaczymy, moze usg
        mi zrobi- stęskniłam się już za moją Mają i chętnie ja zobacze, na razie na
        usgwink Zaczynam od jutra 33tc i juz się ciesze!Oby do majasmile
        • kropka1005 Re: 12.03-NIEDZIELA... 12.03.06, 14:42
          a ja dzisiaj jabłecznik upiekłam i właśnie się zajadam.Aż mi się uszy trzęsa. w
          dodatku drugi dzień z rzedu w piżamie chodze, leniuchuję na ostro, jakos tak
          mnie dopadło. pozdrawaiam
          • kapuhy_a Re: 12.03-NIEDZIELA... 12.03.06, 15:39
            hehe ja też nadal w piżamie..
            wciągnęłam tylko polarbig_grin żeby nie było,że się nie ubrałam..big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka