Dodaj do ulubionych

KSIĘGA URODZIN

    • inpi Re: KSIĘGA URODZIN 12.05.06, 22:00
      09.05.06 o 15.20 przyszła na świat Oliwka 3500/52, poród siłami natury,szpital
      Św. Zofii
      • dysia83 6 maj-Szymon 10.08.06, 20:34
    • aniatomek3 9 maj - Michałek 13.05.06, 16:00
      9 maja o 21:40 urodził się Michałek 3650 i 57 cm ma śliczne czarne włoski i
      jest Kochany!!!
    • dollores1 10 maj - Eryk 14.05.06, 14:09
      10 maja urodziłam przez cc synka. Eryk jest bardzo spokojny, mało płacze, lubi
      jeść i poprzytulać się do mamy.
      • nocek1 10 maja - Martynka 14.05.06, 15:55
        W środę 10 maja urodziła się Martynka - 19 dni przed terminem - 55 cm, 3180g
        Nasze trzecie dziecko i pierwsza córka smile
        Nocek.
      • kate_lop Re: 10 maj - Eryk 26.11.06, 20:25
        10 maja o godz. 2:21 w nocy przyszedł na świat Patryczek, ważył 2700 g i miał
        54 cm długości. Dziś to już całkiem spory chłopak, waży 8800 g wink
    • xixx 9 maja urodził się Juleczek 14.05.06, 16:48
      O godzinie 14.15 urodził się przez cc Juleczek, ważył 3475 i mierzył 55 cm. Jest
      niesamowity, ma sniadą cerę jak mały indianin i czarne włoski smile
    • karlis76 Re: KSIĘGA URODZIN 14.05.06, 19:25
      Nasza córeczka Maja urodziła się 08.05.06r. o godz.18,10 poprzez cc

      pozdrawiamy
      Karolina i Maja
    • ab76 07.05.06 Dominika Marianna 15.05.06, 08:46
      Dominiczka przyszła na świat o 3.35, przez cc, w szpitalu na Raciborskiej w
      Katowicach. 3900, 56cm, 10 pkt.
      Rośnie sobie zdrowiutko, kochamy ją najbardziej na świecie.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33394&w=41655140
    • gonia290 04.05.06. Dominika!!! 15.05.06, 14:38
      04.05.06. o godz.6.20. rano na świat przyszła Dominika-sn mimo 1szej cesarki!
      Waga: 3300, wzrost: 57cm.
      Jestem najszczęśliwszą mamą pod słońcem!!!
    • agz_home 04.05.06 Arturek 16.05.06, 01:25
      W czwatek 4 maja o godz. 16.00 przyszedł na świat nasz synek Arturek. Ze
      względu na położenie posladkowe poród był przez CC. Rodziłam w szpitalu w
      Pruszkowie. Mały jest najcudowniejszym szczęściem jakie mogło nas spotkać.
      Oboje czujemy się dobrze i uczymy siebie nawzajem. Pozdrowienia dla wszystkich
      Mam. Aga
      • editt7 Re: 02.05.2006 urodzil sie Wiktorek 16.05.06, 08:28
        dokladnie o 2.45 urodzil sie nasz kochany syn Wiktorek. Porod odbyl sie przez
        cc, poniewaz na usg waga dziecka wyszla dosc duza a jestem juz po jednej
        cesarce...poza tym mialam wskazanie do cesarki od okulisty...dzis mijaja 2 tyg
        i czujemy sie coraz lepiej...maly chyba szybko przybiera na wadze bo jest dosc
        ciezki...pozdrawiam. Edyta
    • agness25 Szymonek ur. 12.05.2006 16.05.06, 17:52
      Mój synek przyszedł na swiat o godz.20.15, ważył 3400g, 53cm dł.Jest CUDOWNY!!!!
    • 1979ju Re: 3 maja - Antoś :) 17.05.06, 12:11
      Ważył 3430 g, 10 pkt w kazdej minucie, 56 cm.

      Pozdr, Asia.
      • vanilia25 15 maja- Ukochany Bartuś 18.05.06, 20:05
        Bartuś przyszedł na świat o 4:30 w poniedziałek z wagą 3130 i 50cm długi. Jest
        Naszym Skarbemsmile)))
    • ameneris20 7.05.2006r Maks Aleksander 18.05.06, 21:52
      Urodzony w 36 tygodniu ciąży o 9:25,ważył 3250g i 55cm długismile

      img167.imageshack.us/my.php?image=fotoszpital110520062sx.jpg
      img256.imageshack.us/my.php?image=fotoszpital1105200620rl.jpg
      img256.imageshack.us/my.php?image=fotoszpital11052006181zq.jpg
      img256.imageshack.us/my.php?image=fotoszpital11052006260jv.jpg
    • moli75 Szymonek ur. 12 maja 2006 19.05.06, 08:04
      Szymonek urodził się 12 maja 2006 o godz. 12.15 z wagą 3470 g, mierzył 59 cm
      długości. Dostał 9 punktów Apgar.
    • rybinek17 Adasio 3 maj 2006- Kraków!!!!!! 19.05.06, 22:34
      Wreszcie jesteśmy rodzicami pełną gębą. 3 Maja o 2.15 urodził nam sie wyczekany
      synek Adaś ważący 3400. A oto moje poporodowe wspomnienia. Nadal dziękuję Bogu,
      że wszystko się dobrze skończyło.
      I tak po namowie męża zdecydowaliśmy się na opłacenie położnej. To był strzał w
      10 Pani Magda Wyżykowska-Kochanek okazała się wspaniałą i ciepłą osobą, a co
      najważniejsze to jej zawdzięczam zdrowego i śilnego synka.
      Na izbie przyjęć potraktowano mnie bardzo ozięble i rutynowo, ponieważ byłam w
      szoku że faktycznie zaczynam rodzić nie przeszkadzał mi brak intymności, ale
      teraz patrzę na to zupełnie innym okiem. Kiedy skończył się zapis do szpitala
      czyli cała ta biurokracja dojechała moja polożna i to ona sprawowała już nade
      mną opiekę. Zaprowadziła mnie do pokoju przygotowań, sama poprosiłam o lewatywę
      i uważam że warto ją sobie zapodać przynosi ulge i komfort psychiczny, ponadto
      zostalam podgolona tez na własne życzenie. Pierwszą fazę porodu spędzałam z
      mężem na korytarzu spacerując, kiedy skurcze zaczęły się nasilać kazano mi sie
      położyć i faktycznie jest to pozycja preferowana przez ten szpital.Podłączono
      mi KTG i wtedy się zaczęło. Akcja porodowa postępowała bardzo wolno, podano mi
      kroplówkę i dodano taż Oxtytocynę chociaż nie informowali mnie o tym co robią.
      Położna cały czas czuwała nad zapisem KTG bo niestety nagle zaczęło spadać
      tętno maluszka, dzięki niej w minucie zjawiło się przy mnie stado lekarzy.
      Przebito mi pęcherz i ukazały sie gęste wody płodowe co najgorsze koloru
      zielonego. Decyzja o cesarce zapadla w sekundzie i po 10 minutkach słyszałam
      już placz syneczka. Następnego dnia dowiedziałam się że dziecku groziła
      zamartwica bo był okręcony pępowiną.
      Co do opieki po porodzie to wspaniała była na sali pooperacyjnej, polożne
      bardzo pomocne z poczuciem humoru po prostu fantastyczne babeczki. W 2 dobie
      zostalam przeniesiona na położnictwo i to juz zupełnie inna bajka. Za wszyskim
      musiałam chodzić sama prosić się o najprostrze rzeczy. Podejście położnych
      dające wiele do życzenia, zbywające i nieżyczliwe. Również obchód lekarzy był
      zwyczajnie śmieszny, nikt nic nie mówił pediatrzy przekazywali zdawkowe
      odpowiedzi i bylo to faktycznie przykre.
      Ogólnie jestem średnio zadowolona ale mimo wszystko szczęśliwa bo mam juz swoje
      maleństwo przy sobie. Życzę tego samego wszystkim przyszłym mamusiom.
      Pozdrawiam
      Aga
      • asia517 Matuś 23 maja 2006 Kraków :-))) 17.06.06, 09:46
        O 19:00 na świat przyszedł nasz ukochany synuś Mateuszek- ważył 3920g, 54 cm
        wzrostu i 10 ptk w skali Apgar
    • mamad1 Re:Paulinka 14 maj 21.05.06, 07:59
      14 maja o godz. 6.32 urodziłam Paulinkę. Poród sn zakończony niestety cc -
      malutkiej słabło tętno. 1 etap porodu trwał ok. 4 godz. tak więc nie było
      najgorzej.
    • kasza75 Re: Jaś 17 maj 21.05.06, 14:03
      Mój Jaś urodził się 17 maja o 8.30, ważył 3830 g i mierzył 59 cm.
      Dostał 10 pkt, od wczoraj jesteśmy już w domku. Poród trwał 15 min od chwili wejścia do szpitala!
    • jaga241 Re: 18 maja o 5 nad ranem przyszła na świat Oleńka 21.05.06, 22:55
      Urodziła się w szpitalu na Raciborskiej w Katowicach dzięki wspaniałej położnej
      Magdzie Kot !! Ważyłą 3350 gram i mierzyła 54 cm
    • menka12 Re: KSIĘGA URODZIN 22.05.06, 10:36
      18.05.06 o 14.48 po 2-godzinnych zmaganiach urodziłam Miłoszka. Poród sn, synek
      3590 i 56 cm.Jesteśmy cali szczęśliwi i zdrowi.Zycie jest piękne!!!
      • adad05 Re: Julian-16.05.2006 22.05.06, 11:45
        Nasz synek Julian urodził się 16.05.2006 w Krakowie w szpitalu gin-poł.-Ujastek.
        Poród odbył się sn i trwał krótko-3h. Julian ważył 3660,mierzył 57cm i dostał
        10 punktów w skali Apgar. Bardzo dużo zawdzięczamy mojej położnej pani Jolancie
        Łaszczyk, która naprawdę jest połozną z powołania i do tego bardzo ciepłą
        osobą. Pomogła mi przejść przez cały poród z nastawieniem ,że wszystko bedzie
        dobrze.Druga osoba,której chciałabym podziękować był tatuś Julianka, który
        wspierał mnie w tych trudnych chwilach. Co do opieki jestem bardzo zadowolona,
        gdyż cały personel okazał się bardzo życzliwy i pomocny. Teraz jesteśmy już w
        domu całą naszą trójką i powoli się do siebie przyzwyczajamy. jesteśmy bardzo
        szczęśliwi,że nasz kochany i wyczekiwany skarb jest już wśród nas. Pozdrawiamy.
        href="tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;31/st/20060531/dt/6/k/1bef/
        preg.png"</Czekamy na Julka...>
    • topola4 Re: KSIĘGA URODZIN 22.05.06, 17:10
      13 maja przyszła na świat nasza córeczka Malwinka. Waga 3200, długość 56 cm.
      Podobna do tatusia jak dwie krople wody.
    • agancarz Gabrysia ur.21.05.2006 24.05.06, 11:30
      Termin mialam na 26 majasmile
      Wszystko zaczelo sie w niedziele, 21 maja, gdy siedzialam sobie na forum
      majowek.
      Czulam skurcze, ale to wedlug mnie byly te co zawsze tak czulam. Nawet
      nie zauwazylam, ze one sa dosc regularne, bo nie bolaly zbytnio. Byla godz 14:45
      Wiec nic sobie z tego nie robiac przesiedzialam tak ok godz i stwierdzilam ze
      cos sie chyba zaczyna. Pomyslalam, ze pojde sobie cieplo herbatke zrobic i moze
      prysznic.
      Wstajac z fotela polalo sie ze mnie strumieniem i to sporobig_grin
      Wiec dawaj do meza z wiescia i ten w poplochu o malo na sciane nie wpadl hi hi.
      Zostawilam mojego synka z bratem meza i wyruszylismy w droge do szpitala
      (krotka ta droga- 5min).Tam okazalo sie, ze mam tylko 2cm rozwarcia, wiec
      musialam chodzic po korytarzu ( te wody dalej ze mnie wyciekaly).
      Okolo godz 19 nie dalo sie juz chodzic,z racjii bolu. Wiec kochana polozna
      zapodala mi gaz rozweselajacy i o dziwo smiac mi sie nie chcialo, ale pomoglo
      na skurcze.
      Skurcze byly co 2-3 min z dlugoscia trwania ok 1 min.
      Wtedy stwierdzilam,ze chyba mnie ten bol przerasta. Zdecydowalam sie na zzo i
      to byla ulga nie do opisania.
      Okolo 21:30 zaczely sie skurcze parte, a Gabrysia byla na
      moim brzuszku o 21:50. Niesamowite uczucie, az mi sie lzy polaly ze szczescia i
      mojemu mezowi tez. Oj az mi glupio, ze Go pominelam w opisie, ale wspieral mnie
      jak tylko mogl i pocieszal cieplym slowem.Dzis gdy wrocilismy do domku
      otrzymalam od Niego piekny i ogromny bukiet kwiatow.
      A co do krotkiego pobytu, to w Anglii, gdy tylko nic sie nie dzieje mamie i
      dzidziusiowi, oboje sa wypisywani w ciagu 24 godz.
      Ale jesli mam chce zostac, to nie ma zadnego problemu, nawet namawiaja do tego.
      Personel medyczny tez wspanialy i bardzo przyjazny.
      Aha zzo jest bezplatne.
      To chyba tyle.
      Moja kochana Gabrysia jest bardzo grzeczna i spi caly czas. Musze ja do
      karmienia wybudzacbig_grin
      Pozdarwiam i zycze rownie przyjemnego rozpakowania.
      Aneta
      Moja Gabrysia
      img89.imageshack.us/my.php?image=dsc010914db.jpg
      Dawidek

    • marvel001 Adaś, 25 maj 2006 24.05.06, 21:05
      Kochani, jako szczęśliwy ojciec i mąż chciałbym Wam przekazać tę radosną
      nowinę - 23.05.2005 o godz. 15:25 urodził się nasz długo oczekiwany synek. Nie
      posiadam się z radości !!! Szczęsliwa mama jest co niektórym z Was znana pod
      nickiem "megane7" a ja piszę w jej imieniu, ponieważ wiem, że spędzała tutaj
      trochę czasu czytając i analizując podczas ciąży wszelkie informacje od Was.
      Za to chciałem bardzo podziękować - ja też wiele się dowiedziałem i nauczyłem
      smile A teraz kilka faktów z porodu:
      - pierwsze skurcze bardziej bolesne niż normalinie zaczęły się ok. 23:00
      - ok. 2:30 dotarliśmy do szpitala na Jaczewskiego (Lublin)
      - pierwszy "pomiar" - 3 cm rozwarcia - ok 3:30 trafiliśmy na trakt porodowy
      - pierwszy kontakt z położną - tragedia !!! Jakaś wredna baba (raczej niższa,
      starsza blondyna) posadziła moją żonę ze skurczami z 3 cm rozwarcia na STOŁKU,
      BO PODOBNO NIE BYŁO ŁÓŻEK !!! Na szczęście nie trwało to długo - akcja
      porodowa trochę zwolniła.
      - 7:00 nowa zmiana na oddziale - przychodzi pani IWONKA (nie znam nazwiska,
      ale wspaniała położna)
      - ok. 10:00 decyzja - OXYTOCYNA - zaczyna się smile Dr. Pietras - wspaniały gość,
      naprawdę można mu zaufać, dr Gołacki (anestezjolog) - pierwsza liga !!!
      - 12:00 znieczulenie zaczyna działać - moja żonka poleca wszystkim !!!
      - 13:00 - 14:00 skurcze pojawiają się coraz częściej - znieczulenie działa smile
      - przed 15:00 przygotowanie do porodu idą pełną parą, bóle porodowe (z relacji
      znieczulonej żony)są do zniesienia, zaczyna się zmęczenie...
      - 15:25 - URODZIŁ SIĘ MAŁY ADAŚ !!! Jest zdrowiutki i prześliczny !!!

      P.S.
      - jeśli zastanawiacie się gdzie rodzić w Lublinie z całą odpowiedzialnością
      polecam Szpital na Jaczewskiego. Oczywiście trochę szczęscia się przyda jeśli
      chodzi o położne na zmianie...
      - nie bójcie się o studentki - są niesamowicie pomocne, moja żone czuła się o
      wiele lepiej móc porozmawiać i o wiele rzeczy się wypytać już w trakcie porodu...
      - jeśli skłaniacie się do znieczulenia zewnątrzoponowego, ale nie jesteście
      pewni - moja żona ZDECYDOWANIE poleca !!! Musi to zrobić fachowiec z dużym
      doświadczeniem, ale efekty było widać po kilku minutach po twarzy i odczuciach
      mojej kochanek i dzielnej żeneczki... Polecam dr GOŁACKIEGO - pełny
      profesjonalizm a do tego przemiły człowiek...
      - DLA PRZYSZŁYCH OJCÓW - BĄDZĆIE Z ŻONAMI PRZY PORODZIE !!! Ja byłem 4
      ostatnie godziny (wcześniej tylko kilka razy na chwilę - było b. dużo
      rodzących) i wiem jakie to było ważne dla mojej kobiety. Poród jest czymś
      wspaniałym i jak najbardziej NATURALNYM. Bardzo pomagacie swoim żonom nawet
      tylko swoją obecnością. A odczucia tuż po porodzie są niesamowite - mieszanka
      euforii, wzruszenia, strachu i ogromnego szczęścia, no i ten widok noworodka
      na na piersiach mamy tuż po urodzeniu... ściska gardło...

      Jeśli ktoś dotrwał do końca to dziękuje i pozdrawiam przyszłe mamy. W piątek
      odbieram moje dwie miłości życia ze szpitala - mam nadzieję smile Pierwsze
      zdjęcia naszego maluszka w piątek...

      Pozdrowienia od "megane7"
    • kkatie Szymonek, 19 maja, godz. 7.15 25.05.06, 15:58

      • monisku32 Kajtuś, 19 maja godz. 20.20 26.05.06, 18:12
        Synek 4180 g, 59 cm, 10 okt smile
    • mijanka 16 maja- Miśka już na świecie 28.05.06, 11:35
      Z radością informuję, ze 16 maja - 8 dni po terminie - na świat przez
      cesarskie cięcie przyszła nasza Dominiśka. Mała ważyła 4220 g i mierzyła 58
      cm. Pozdrawiamy wszystkie forumowe mamy i dzieciaczki.
    • magdakur Tymonek 18.05, godz. 23:50, Gdańsk 28.05.06, 12:34
      urodziłam Tymona Pawła w dniu 18 maja (termin OM 16.05, wg USG 20.05)
      Na sali porodowej byliśmy tylko 1h
      Ze względu na zielonkawe wody płodowe mały dostawał antybiotyk, w związku z czym
      posiedzieliśmy w szpitalu caaaałyyy tydzień...
      Teraz czekamy na ładną pogodę i długie spacerki
      Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamy
    • september_77 Julia - 24.05.2006r., Wrocław 29.05.06, 10:20
      24 maja 2006r. o godz. 12.41 urodziłam moją ukochaną córeczkę - 3550 g i 55 cm.
      Juleńka jest zdrowa i śliczna - jestem bardzo szczęśliwasmile))
    • agat78 17.05.2006 Szymonek-Police 29.05.06, 21:52
      12:04 przez CC. Waga 4090g i 62 cm.

      Pozdrawiamy
      • bogusia030 Re: 17.05.2006 Szymonek-Police 30.05.06, 13:06
        19 maja urodził się Brajanek.4kg-61cm Tczew

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka