tak patrze na zdjecia Waszych pociech w galerii i (oczywiscie poza naturalnym
stwierdzeniem, ze wszystkie Pociechy sa slodkie, sliczne i urocze) dopadla
nie mysl, ze zadne dziecko nie ma tak odstajacyhc uszu, jak moja Glizda

.
Powiedzcie mi kochane moje Kolezanki, co ja moge zrobic, zeby ona w
przyszlosci kompleksow nie miala? Do tej pory z podniesiona glowa omijalam
wszelkie dobre rady zakladania jej opaski, ale zaczynam sie zastanawiac, co
bedzie, jesli te uszy sie nie uliza do glowy????
macie jakies pomysly poza operacja plastyczna na I-sza Komunie Sw??