Tak sobie pomyslalam,ze sie z Wami podziele naszym pomyslem-moze komus przypadnie do gustu.
Co roku latem zamrazamy sobie owocki na zime-mniam!
W tym roku macierzynstwo uderzylo mi do glowy

i pomyslalam,ze dobrze bedzie zrobic cos takiego dla maluszka.
Znacie takie malenkie sloiczki koncentratu pomidorowego Lowicza? One sie doskonale nadaja na pojedyncze porcje.
Mam juz w ten sposob zamrozone przetarte truskaweczki i malinki. W planach mam jeszcze poziomki i porzeczki.
Manu bedzie mial w koncu w zimie te 7-8 miesiecy i mam nadzieje,ze bedzie mogl te owocki jesc.A w koncu lepiej zrobic cos takiego samemu niz kupowac zima sztucznie dojrzale.
Moze macie jakies inne ciekawe pomysly?
Pozdrawiam