Dodaj do ulubionych

patenty na malucha :)

04.08.06, 21:16
maluch jako istota wszedobylna bywa trudna do poskromienia tudziez
ujarzmienia smile no ale nie bede za malcem 24h latac i krzyczec "NIE WOLNO" !!!
zmodyfikowalam wiec nieco mieszkanie aby zycie i mi i mojemu synkowi i
naszemu psu a nawet naszym sprzetom domowym bylo milsze

oto moje patenty na malucha czekam na Wasze:

1. wszystkie kosze (procz tych pod zlewem) naleza do malego a w nich smieci
kontrolowane umyte, wyparzone, bezpieczne (najczesciej plastiki) - kosze
mozna pprzewracac pseudo smieci rozwalac po calej podlodze,
2. w kuchni stoi specjalny karton do ktorego co kilka dni wrzucam ciekawe
rzeczy (kiedys sluzyl za segregator odpadow szklanych i metalowych teraz
trzymam to na wysokosciach)
3. maluch dostal swoja zmiotke i szufelke stoja w kacie ze niby tak to ma byc
4. maluch dostal swojego mopa stoi w drugim kacie ze niby tez tak to ma byc
5. wypucowalam na blysk odkurzacz stoi w korytarzu na wyciagniecie reki
6. rury od odkurzacza tez wypucowane zawsze rozkrecone leza obok
7. w szafkach na najnizszym poziomie normalne rzeczy ale takie co sie nie
potluka i malcowi krzywdy przy wypadaniu nie zrobia (czyli mozna wyrzucac ze
szafy matak zawalu nie dostaje)
8. miski psa puste (picie dostaje na dworze) a jak pies je to go obserwujemy
uczac sie ze nie wolno akurat wtedy grzebac mu w misce a tym bardziej nia
rzucac
9. drzwi od lazienki zawsze zamkniete
10. ruchoma lampa po ktorej sie wdrapywal (zero stabilnosci) schowana
11. szafka jak wyzej tez schowana
wiecej nie pamietam i powiem Wam ze jest cudownie puszczam malucha na podloge
i wiem ze go nic zlego nie spotka a ile wspanialych rzeczy codziennie jest do
pomacania, lizania, stukania takich zwyklych domowych najfajniejszych

a zeby nie bylo tak slodko ze niby wszystko malcowi mozna ma zakaz:
- otwierania szafki gdzie stoja smieci (w koncu ma swoje)
- tarmoszenia kwiatkow chyba ze je glaszcze, wtedy ok
- przesuwania drzwi od szfy wnekowej
niby tylko trzy glupie zakazy ale sie maluch slucha moze dlatego ze sa tylko
trzy i latwo mu spamietac

zamiast sie wkurzac ze wiecznie gada do czarnej rury od odkurzacza tarmosi za
soba mopa i trzaska szufelka o podloge dostarczylam mu jego wlasnych sprzetow
i wszyscy sa zadowoleni smile no i te kosze na smieci rewelacja !!!

pzdr pati
_______________________
Mój cudowny mały chłopczyk smile
Obserwuj wątek
    • sdomitrz Re: patenty na malucha :) 04.08.06, 22:09
      Wiesz, chyba też tak zrobię i następna zabawka która kupię to będzie kosz na
      śmieci smile Tez mam dość szufelek-zmiotek i wyjmowania śmieci. Dobry patent!
    • paulinka84 Re: patenty na malucha :) 04.08.06, 22:14
      Dzieki wielkie za pomysłsmile Myślę, że nie tylko mi się przyda. Jak tylko wócimy
      z gór lecimy do sklepu po sprzety uzytku domowego dla małego. Narazie w
      szafkach kuchennych do których mały ma zasięg zamiast talerzy, przypraw,
      garnków itd. znajdują się zabawki. Chyba też fajny pomysł, bo szafki przestały
      być obiektem zainteresowańsmile
      Macie jakiś posób na szyby w drzwiach? Bo u mnie we wszytskich drzwiach są
      szyby, w któr mału uwielbia rąbac i walić pięściami. Szczególnie wczesnie rano,
      aby zrobić babci czy dziadkowi pobudkę do pracy.....
      Pozdrawiam i dziekuję jeszcze raz za pomysłysmile
      • monika9710 Re: patenty na malucha :) 06.08.06, 00:50
        dobre, ale się uśmiałam! koniecznie coś wprowadzę.
        • murken Re: patenty na malucha :) 06.08.06, 13:29
          Maly polubil bardzo dolna szuflade w kuchni - jest tam kupe lyzeczek, ktore sa
          w puszkach mleka,podkladki pod piwo, niepotrzebne plastikowe butelki i inne
          plastikowe akcesoria.Miejsce przy otwartej szufladzie to ulubione miejsce w
          mieszkaniu. A na podlodze polozylam maly dywanik,zeby nie siedzial bezposrednio
          na gresie. Moze przesiadywac godzinami.
      • shamsa Re: patenty na malucha :) 06.08.06, 14:53
        zastanow sie nad tymi szybami. postrasze troche, ze kilkanascie lat temu znajoma
        stracila dziecko - zbita szyba w drzwiach (dzieci biegaly) zadzialala jak
        gilotyna. mozna kupic "szyby" z pleksiglasu.

        ja nie mam patentu. co najwyzej kilka starych "kart kredytowych" lezy w zasiegu,
        fiolki i pudeleczka, stara komorka. jak grzebie w kuble to ja odciagam, szafki
        sa zablokowane. jakos to idzie, bo mloda lubi bawic sie pilka, klockami i z psem.
        • aciki Re: patenty na malucha :) 06.08.06, 17:22
          A macie jakis patent na odrywanie listew przypodłogowych? Maksio odrywa nawet
          te przybite gwożdziami, mało tego - robi to , żeby wyciągnąć zza nich kabelki!
          No i ciągnie ile sił!
          Szukam też patentu na wkładanie z podłogi paluszków w wiatrak...
    • ninjo Re: patenty na malucha :) 08.08.06, 00:27
      pati, rewelacyjne sa Twoje patenty!
      rosnie Ci mezczyzna sprzatajacy w domu, co? I bardzo dobrze! Mezczyzn trzeba
      wychowywac od malego, zeby pozniej dziewczyny nie musialy sie z nimi uzerac tak
      jak np. ja... smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka