Dodaj do ulubionych

Teraz Ja !

10.08.06, 11:52
Dziewczyny,

Czasami trzeba pobyć egoistką (pozytywną)
i zawołać TERAZ kurka wodna JA !!!

Czy znajdujecie choć odrobinę czasu dla siebie
i jak zajmujecie się sobą.

Mam teraz trochę wolnego czasu
i rozkoszuję się nim w pełni.

Od kilku dni wypożyczam filmy
i codziennie oglądam jeden.
Na pierwszy rzut poszedł Kill Bill 1 i 2.
Teraz czas na Mikrokosmos, potem na Makrokosmos.

Ciekawa jestem na co kradniecie czas dla siebie?

Pozdrowionka
Ania
Obserwuj wątek
    • kuncwotek Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 11:58
      wiesz nie bardzo. Jak mam wolny czas tzn. jak Zuza śpi to
      gotuje,prasuje,sprzątam,piore itd. A teraz zamiast właśnie sprzątać, bo jutro
      mam gości to siedzę na kompiewink Muszę sie jeszcze ubrać, bo w koszuli siedzę!
      hihi
      P.S. Też lubie Kill Billawink
      • mala67 Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 22:31
        oo to mnie zbluzgacie
        ja z moja mala jestem zrosnieta pepowina chodze do pracy a po pracy jestesmy
        nonstop razem
        jeszcze nie bylo nocy zeby nie spala gdzies nieopodal mniesmilewiem ze to straszne!
        i karygodne
        a teraz kiedy jestem nzwou w ciazy to juz w ogole powinnam zadbac o siebie i
        swojego ducha
        ech....
    • sdomitrz Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 12:14
      Wiesz daleko mnie do egoistki i częśto żałuję, że nią nie jestem - za często
      ludzie wchodzą na głowę.... O sobie zapomniałam 5 lat temu. Ciągle rozgrzebuję
      problemy związane z rodziną i dziećmi....
      A na temat czasu - tak, uważam, że ten czas, który poświęcam Forum, to są
      chwile właśnie dla mnie... No i planowe wizyty u fryzjera i manicurzystki...
      To wszystko.
      A atk wiele by się chciało zrobić - basen, masaż, odnowa biologiczna,
      dokształcanie się, wyjścia bez dzieci do knajpy - niestety nie do rady, i tak
      jest już od 5 lat i będzie jeszcze wiele lat - o jej, lepiej nie myśleć o tym...
    • kasiaa256 Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 13:10
      Ja to jestem egeoistka na maksa. Kiedy tylko mogę to "sprzedaję" Olę babciom,
      ciotkom, siostrzeńcom, ostatnio nawet sąsiadka się załapała na spacer z małą.
      No prawdą jest, że w większośći przypadków sprzedaję Olę po to by w domu coś
      zrobić lub załatwić coś w mieście. Jednamk bardzo często zdarza się, ze
      wyprawiam Olę na spacer z kimś, a sama poprostu leżę, albo idę do fryzjera lub
      na zakupy (oczywiście ciuchów dla mnie). Często też podrzucamy Olę do babci na
      noc, a sami wychodzimy do znajomych lub gdzieś ze znajomymi. No do tego
      dochodzą moje wyjazdy służbowe na które wcale nie muszę jeździć, ale jeżdżę bo
      chcę - dzięki temu zwiedziłam kawałek Europy i jeszcze mi za to zapłacili.
      • kasiaa256 Zapomniałam dodać 10.08.06, 13:13
        Dwa razy w tygodniu chodze na basen i raz na aqua aerobik, no i wykłócam się z
        mężem o co tygodniowe babskie wieczory z przyjaciółką - bo jak narazie to on za
        bardzo nie chce się zgodzić.
        • sdomitrz Re: Zapomniałam dodać 10.08.06, 13:38
          Fajnie, Kasiu, że możesz korzystać z życia na maksa! Też bym tak chciała, ale
          raczej się nie uda - nie mamy rodziny (moja mam, babcia, ciotki - wszystkie 2,5
          tys. km od Warszawy, a męża chociaż bliżej - 150 km, ale też daleko, na dodatek
          mają własne wnuki od innych dzieci na miejscu, więc na pomoc mogę liczyć
          wyłącznie w sytuacjach stresowych typu szpitaL, ciężka choroba lub wielkie
          problemy w naszej firmie - to wtedy babcia może i przyjedzie, ale nie więcej
          jak na 3 dni i to tak - od momentu mojego wyjścia do przyjścia, o leżeniu lub
          wyjściu we własnym interesie nie ma mowy.
          Średnio teściowa "pomaga" w taki sposób 2-3 razy do roku.
          A o opiekunce z ulicy nie chcę słyszeć - boję się obcej osoby w domu. Poza tym
          opiekunki tez nie są takie skore do siedzenia z dziećmi np. wieczorem w piątek
          czy sobotę, żebyśmy mogli wyjśc gdzieś razem...
          -
          IGOREK
          Daszeńka
    • naranykota Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 19:32
      No jasne,że znajduję. Nie widzę innej możliwości. Mimo,że mam wakacje
      zatrudniłam opiekunkę aby zajęła się Marią. Ja w tym czasie: idę na rower,
      czytam, czasem gotuję lub sprzątam, leżę.
      Dziś wieczorem idę do koleżanki,z Marysią zostaje ojciec dziecka.

      Pozdrawiam i życzę konstruktywnych form spędzania wolnego czasusmile)
      • kaliaa Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 22:38
        jedyny "moj" czas to ten ktory spedzam na forum,
        od urodzenia malej nie rozstawalam sie z nia na wiecej niz dwie godz
        w nocy tez spi nieopodal mnie
        karmie ja piersia, i nie mam jak jej przez to zostawiac
        z nikim innym zreszta dluzej niz 5 minut nie zostanie
        no chyba ze z mezem ale jak go nie ma to jestesmy non stop razem
        jestem tym zmeczona
        mam odrosty, marze o fryzjerze, ale nie ma szans abym poszla bo mala nie
        wysiedzi tam ze mna 3 godzin, a z nikim nie zostanie tyle czasu
        malz wraca za poltora miecha a ja bede wygladala jak straszydlo sad
        jak wroci odstawie mala od piersi bo juz mam dosc tego uzaleznienia!
        ja chce chodzia pol dnia dla siebie!
        • patoga Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 22:50
          ostatni tydzień korzystam i owszem - kupiłam se glanckie szmatki z wyprzedaży aż
          się stare pijusy oglądają - czego nienawidzę...
          I zrobiłam sobie pazury dzięki czemu jestem "upośledzona" - zmiana pieluchy lub
          zapięcie tych maleńkich guziczków graniczy z cudem!!!
          Ale sę fantastycznie czuje, teraz jedziemy na długi wekend do mojej mamy, niech
          bawi wnusie a ja będę się byczyć.
          Należy mi się, bo niedawno ciągle tylko praca-dziecko-sprzątanie i tak w kółko.

          No, i narazie tyle. Na więcej czasu nie mam smile
          • aciki Re: Teraz Ja ! 10.08.06, 22:59
            Ach, ja sobie kilka dni temu pomalowałam paznokcie, a dzis byłam u fryzjera!Ale
            było suuper!
    • alfa36 Re: Teraz Ja ! 14.08.06, 13:09
      Jak mam czas, to siedze na kompie. Potrafię tak nawet kilka godz. dziennie. I przez to na nic innego nie mam czasu. Jeszcze nie pracuję i prawdopodobnie wrócę do pracy tuz przed 2 urodzinami Jakuba. W związku z tym brakuje mi kontaktów towarzyskich. Dlatego, kiedy ktos proponuje mi wyjście, zostawiam synka z tatusiem i pędzę na ploty. Na lazenie po sklepach też znajduje czas, przy tym prawie nic nie kupuję, bo jak że nie pracuje to nie mam motywacji. A i jeszcze caly czas liczę na to, ze schudnę. Zatanawiam sie, czy od września nie zatrudnić opiekunki na godziny. Moze wreszcie zajełabym się sobą. Ale po pierwsze boje sie, że przesiedze przy kompie ten czas, po drugie trochę szkoda mi kasy, bo wiem, ze jak sie sprężę, to tak czy siak na wszystko czas znajdę. Nie zajmuję sie sobą własciwie raczej z lenistwa niż z baraku czasu. Ale postanowienia na nastepny rok bycia z dzieckiem mam: aerobik, basen i nauka gry na gitarze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka