Dodaj do ulubionych

sierpniowe maluszki 2002

    • a-nutka Re: sierpniowe maluszki 2002 03.06.03, 22:20
      Hej, hej!

      Witaj Marzeno - mamo Emilki w naszym gronie! To już druga Emilka o ile dobrze
      kojarzę.

      Proponuję zrobienie nowej galerii zdjęciowej naszych sierpniowiczów i to
      najlepiej w jednym wątku. Miło ucieleśnić swoje wyobrażenie o tych naszych
      pociechach skoro na żywo zobaczyć się nie możemy...Co Wy na to?

      Anitko.W, widziałam w albumie Twojego Jakuba i muszę przyznać, że przystojny z
      niego chłopaczek.
      Mój Kubuś od paru dni też zyskał na powadze, bo zrobiliśmy mu pierwsze
      podstrzyżyny. Ja trzymałam go na rękach, a dziadek ciął. Kubuś był bardzo
      grzeczny i zafrapowany szczękiem nożyczek zza głowy, więc efekt jest dość
      przyzwoity. Wygląda jak rasowy facet.

      Chyba idą mu górne jedynki, bo znowu ma ślinotok i zaczął mnie gryźć zamiast
      ssać. Łazi jak nakręcony, więc my się tylko zmieniamy jako "prowadzacze".
      Pogoda jest idealna do dreptania boso po trawce i tam też jest najbezpieczniej,
      bo w domu podłoga twarda (głównie płytki).
      W ogóle widzę, że już skończył się czas spokojnej opieki i pielęgnacji, a
      zaczęło wychowywanie. Ciągle coś zabezpieczamy, przekładamy rzeczy z półek, bo
      inaczej musielibyśmy ciągle mówić nie ruszaj, tego nie wolno.
      Zauważyłam też, że Kubuś już świetnie rejestruje w pamięci te rzeczy, które raz
      choćby dostał do ręki, więc dalej się ich domaga, a te które omijaliśmy lub
      obwarowaliśmy mówieniem "nie" jakoś pogodzony sobie odpuszcza. Hm...

      No i mówi MAMA od 27.maja - taki spóźniony prezencik.

      Dodam jeszcze humor z przedednia święta dziecka.
      Pytam moją 11-letnią Maję, chudzielca i niejadka, co zrobić dobrego na obiad w
      Dniu Dziecka, żeby ją zadowolić, a ona na to: - Nic.

      Pa,pa i moc uścisków dla Waszych pociech smile)))
      Ania.
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 04.06.03, 10:46
        Świetny pomysł z tą galerią - Aniu może jako pomysłodawczyni rozpoczniesz ten
        wątek? smile
        Na razie "przydziałowe" 3 zdjęcia Franka można zobaczyć tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5754572
        Zdjęcia są z okolic lutego/marca, najnowsze czekają na skanowanie ...

        Anita, co to za sucharki i biszkopty zatwierdzone przez IMiDz, podaj proszę
        producenta, albo info gdzie można je kupić.
        Co do wzbogacania menu Frania, to robię to raczej ostrożnie, niedawno ciumkał
        bułeczkę, potem miał troszkę czerwone policzki - nie wiem czy to przez gluten,
        czy może od słońca (ale smaruję go filtrem 40) na razie się wstrzymuję z
        glutenem, spróbuję za jakiś czas. Ale kuszą mnie truskawki - moze spróbuję
        podać je z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym. No i Franio nie zna jeszcze
        banana, chyba już czas?
        Franko mówi ostatnio tylko samogłoski, kiedyś mruczał baba, dada, lala. Teraz
        tylko pojedyncze eee, ooo. A ja czekam na ma-ma!
        Asia
        • a-nutka Re: sierpniowe maluszki 2002 04.06.03, 22:26
          Asiu, przestrzegam przed truskawkami, bądź raczej ostrożna. Ja sama (wciąż
          karmię) zjadłam może 4-5 sztuk i Kubuś miał na drugi dzień cały brzuszek i
          plecki w wysypce. Teraz łykam wapno i cofam z diety wszystko nowe, ale to na
          pewno były truskawki, bo podobno bardzo uczulają.
          Też jestem ciekawa tych "odpowiednich" sucharków, choć ja się nie boję dawać
          zwykłych chrupków (-ek?) kukurydzianych, które Kubuś tak uwielbia, że może je
          pakować garściami. Pilnuję tylko aby w składzie nie było nic poza grysikiem
          kukurydzianym (a bywa czasem olej, sól lub inne dodatki smakowe). Sprawdzone od
          lat są Flipsy, ale ja odkryłam jeszcze robione dla firmy Lidl - są bardziej
          grysikowe i jakby "nadmuchane" w środku, mniej mączne niż Flipsy.
          Na dobrą sprawę domowe zupki też nie są przecież zatwierdzane przez IMiD, więc
          ufam swojej intuicji.

          Co do galerii, to już bym ją najchętniej rozpoczęła, tylko że zostało mi parę
          klatek do wypstrykania, więc jak tylko skończę film i wywołam zaraz mnie macie.

          Na razie pozdrawiam z tęsknotą truskawkową!
          Ania.
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 09:15
            hej sierpniowki

            zaraz zobacze jezeli nie ma jeszcze zalozonego watku sierpniowek to zaloze :0

            Julka czesto podjada z naszych talerzy, jada juz banana, zwykle chrupki ( bez
            dodatkow) i gluten.

            papa
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 09:52
            Tak, wiem, że truskawki są uczulające, dlatego przygodę Frania z truskawkami
            rozpoczęłam podobnie jak Ty - od siebie. Zjadłam wczoraj kilka (noooo
            kilkanaście wink na razie nic nie widać, dzisiaj c.d. testów.
            Co do chrupek to ja też podaję Flipsy i te chrupki z Lidl'a, Franio je bardzo
            lubi, ale podaję mu głównie w sytuacjach "awaryjnych" tzn. na spacerze lub gdy
            jest znudzony,podczas jazdy samochodem, wtedy chrupki ratują sytuację.
            Generalnie staram się wprowadzić zasadę nie podjadania między posiłkami.
            Zobaczymy jak długo się uda wink
            A i mam jeszcze jedno pytanie - czy Wasze dzieci jedzą posiłek-kolację (np.
            kaszkę?) Bo u nas jest tak: gdy wracam z pracy (16-17)Franuś je cycusia, potem
            jakieś owoce lub kisielek z soczku, a potem już cycuś na dobranoc(20.00). I
            zastanawiam się czy może jednak wprowadzić ok. 19.00 kaszkę jako stały
            wieczorny posiłek oprócz cyca.
            Pozdrawiam gorąco
            Asia
            • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 14:25
              hej smile

              No i Julka doigrala sie od dzis jezdzi w wozku zapieta szelkami- takie wygibasy
              robi ze hej. Do tego musze ciagle uwazac bo wszedzie stoi i czasami sie
              przewroci. Od paru dni chodzi trzymana za rece co odbija sie na moim
              kregoslupie sad
              2 dni temu dalam jej danonka i narazie efektow nie widac poza jednorazowa duza
              kupa tongue_out

              Dziewczyny u nas trwa koszmar usypiania- cale dnie jestesmy na dworze to Julcia
              usypia bujana w wozku - w domu niemoge jej uspac! wierci sie placze i krzyczy :
              (((((

              I DZIEWCZYNY POCIESZCIE MNIE- CZY TYLKO MOJA JULKA NIC A NIC!!! NIE PIJE- mam
              fobie ze sie odwodni itp sad(((((((((((((


              PS zalozylam nasz nowy watek na zobczacie- wpisujcie sie smile
              • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.06.03, 08:37
                Hej Aneta, pewnie nie jest tak źle z tym "niepiciem" Julci. Przecież zajada
                cycusia kilka razy dziennie, może to jej wystarcza. A co do soczków to może
                akurat dany smak jej nie podchodzi, albo sposób serwowania - butelka, niekapek,
                jeśli to nie działa to może spróbuj łyżeczką. To wprawdzie jest mało efektywne,
                ale jak jej posmakuje, to może chętniej będzie piła np. z niekapka. A co z
                herbatkami HIPP - próbowałaś? A może woda mineralna?
                Franio zaczął pić (wyłącznie herbatki) dopiero gdy ja wróciłam do pracy, a więc
                gdy cycusia zabrakło na wiekszą częśc dnia. Z soczkami było trudno, ale pomógł
                kisielek. Robiłam b. rzadki - taki gęstszy soczek i Franio go zajadał ze
                smakiem. A teraz popija też soczki (które ja zawsze trochę rozcieńczam wodą).
                Na wszelki wypadek podaję "przepis" na kisiel: butelka soczku (ta mniejsza)
                raczej gęstszego, nie klarownego, odlewam 1/3 soku i rozpuszczam w nim pół
                łyżeczki mąki ziemniaczanej tak, żeby nie było grudek, resztę soku podgrzewam,
                gdy zaczyna się gotować ,wlewam porcje z mąką, mieszam i czekam do zagotowania
                (krótko!), studzę i gotowe. Gęstość kisielu zależy oczywiście od ilości mąki.
                My teraz jesteśmy na etapie nauki picia z niekapka, ale coś Frankowi nie
                wychodzi-woli butlę ze smoczkiem.
                Pa
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 14:29
          Ja tez sie zastanawiam czy nie wprowadzic regularnej kolacji ale Alexandra po
          kapieli jest zazwyczaj tak zmeczona ze zasypia w polowie butli wiec nie wiem
          czy to by sie udalo. Truskawki, banany, mango, kiwi, jakies inne owoce
          tropikalne (oprocz np. pomaranczy) wcina juz od paru ladnych tygodni, ale
          oczywiscie ze sloiczkow. Podalam jej w zeszlym tygodniu zoltko, nie bylo
          problemow. Ale na razie daje jej tylko specjalne jedzenie dla
          niemowlat, "naszego" jeszcze nie. Kupilam wczoraj sloiczki z jedzonkiem z
          wiekszymi kawalkami ale jeszcze nie wyprobowane.
          • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 06.06.03, 09:47
            Witajcie smile
            Jeszcze troche i nasze dzieciaczki beda juz roczniakami smile, ale ten czas leci.
            Te sucharki to sie nazywaja "Pieczywo chrupkie" kukurydziano-gryczane lub
            kukurydziano-ryzowe firym chaber ja je kupuje w sklepie spozywczym, a
            biszkopty nazywaja sie "Biszkopty familijne" (dietetyczny srodek spozywczy dla
            osob stosujacych diete bezglutenowa) firmy Glutenex. Niestety te biszkopty to
            unikaty w sklepach wroclawskich sad i musze jezdzic przez pol miasta aby je
            kupic. Biszkopty zalecil nam pediatra bo po nich jest luzniejszy stolec (Kuba
            ma ciagle zaparcia i twardawe kupki po nich jest lepiej). 3 czerwca Kubusiowy
            wyszedl drugi zab lewa gorna jedynka i teraz wyglada jak kroliczek hi hi. Kuba
            nie dostaje owocow sezonowych nawet jablka nie chce jesc tylk deserki
            sloiczkowe. On ma sklonnosci do alergii - niestety - i musze bardzo uwazac co
            daje mu do jedzenia. Mam nadzieje ze z tego wyrosnie. A jesli chodzi o
            zywienie to u nas widze ze jest tak skromnie tzn. 3 razy cycek i 2 razy zupka
            + deserek. Kubus nauczyl sie pic z kupka niekapka smile troche trudniej mu sie z
            niego napic ale daje rade smile. Tez duzo chodzi i czesto slyszy "nie wolno" juz
            wie czego nie wolno ale i upewnia sie czy ciagle tego nie wolno hi hi np.
            podchodzi do gniazdka elek. patrzy sie na mnie i czeka na slowo nie wolno po
            czym idzie dalej hi hi. Kupilismy mu chodzik ale nie jest to jego ulubione
            miejsce wiec go tam tylko okazjonalnie wsadzam ale odkryl ze moze go pchac i
            tak drepcze teraz za Kubusiem i chodzikiem.
            • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 06.06.03, 16:26
              czesc,
              korzystam znowu z uprzejmosci kayaka. i tylko na moment. Umiescilam zdjecia
              Milki (chodzacej!) na Zobaczcie. Milego ogladania, papa
              Kolka
              • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.06.03, 21:14
                Hej smile

                Asia niestety wyprobowalam wszelkie mozliwe soczki (probuje od 5 m-ca) ,
                herbatki, wody (nawet dawalam jej moja herbate z cytryna, oraz 'dorosle' soki).
                Podawalam butla, kubkiem z dziubkiem, niekapkiem, szklanka, kieliszkiem,
                lyzeczka a nawet strzykawka. Efekt ciagle ten sam- palcz i histeria sad(((
                Probowala tez dawac moja tesciowa i NIC !

                Julci wieczorna kaszke daje na soczku smile
                • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 08.06.03, 00:00
                  No to mnie w takim razie nic już do głowy nie przychodzi...
                  Ale wiesz czasem dzieci wyczuwają to napięcie, które tworzy się wokół jakiejś
                  sprawy i działają intuicyjnie chyba, tak jakby na przekór. Ja się sama
                  przekonałam o tym gdy Franio jako 3-6 miesięczny malec sypiał bardzo malutko w
                  dzień np. tylko 2 razy po 30 min. Był zmęczony a zasnąć nie potrafił. Ja się
                  martwiłam, pytałam lekarza, czytałam jakieś naukowe wywody na ten temat i nic.
                  Dopiero gdy zmęczona tym ciągłym martwieniem się o spanie Franka nabrałam
                  dystansu do całej sprawy, Franio dosłownie z dnia na dzień zaczął sypiać lepiej.

                  Ja wczoraj przeżyłam horror, od kilku dni mam starsznie pogryzioną jedną
                  brodawkę sad Próbowałam karmić wczoraj Frania przez kapturek, och jak on płakał,
                  nie chciał, był zrozpaczony tym co ja robię, a ja byłam zrozpaczona jego
                  rozpaczą. W końcu zaciskając zęby i łykajac łzy nakarmiłam go bez kapturka.

                  Kiedy się skończą te upały? Czy nie może być po porostu ciepło?
                  Pa pa
                  • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 08.06.03, 11:03
                    Hej smile)


                    Juleczka wypila rano 10 ml soczku- podawalam jej pipeta. Siedziala na blacie
                    kuchennym i bawila sie kranem a ja jej myk do buzi tongue_out No coz musze byc
                    sprytniejsza od niej smile
                    Asiu samrujesz czyms brodawke. Mnie polozna kazala jak Julcia mnie pogryzla
                    miedzy karmieniami nanoscic masc bephanten i przykryc wkladka laktacyja. I tak
                    wkolko.
                    papa
                    • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 08.06.03, 16:48
                      Witam smile

                      dawno mnie nie było ale właśnie się przeprowadziliśmy i narazie nie mam neta sad
                      Julka raczkuje pocałym do domu i staje przy każdym meblu. Muszą ją pilnować bo
                      się zapomina i się puszcza. czasem potrafi chwilę sama ustać. Julka
                      jeststrasznym żarłoczkiem a mimo to jest chudziutka. Ja Julce praktycznie daje
                      wszystko jeść. U nas są zawyżone normy żywieniowe więc niczym sie zbytnio nie
                      martwie. Je kaszke, obiadek gotowany przez mnie, deserek, biszkopty, pieczywo,
                      chudziutką szyneczke, danonki albo bakusie już dawno je. serek żółty próbowała.
                      nawet jadła moją zupe pomidorową i szpinakową. Ona poprostu pochłania wszystko.
                      Pić też nic nie chciała ale okazało się, że jedynie udaje się łżeczką. I tak
                      spędzam czas na pojeniu ją soczkami łyżeczką smile Naszczęście każdy soczek jej
                      smakuje a najbardziej Bobofruty.
                      Ja się truskawkami zajadam i Julce nic nie ma smile
                      A co do usypiania toJula zasypia lepiej niż kiedykolwiek. Poprostu pada
                      zmęczona i śpi smile
                      No to kończe.
                      Pozdrówka dla sierpniówek.
                      Ania i Julka
      • mama_emilki Re: sierpniowe maluszki 2002 09.06.03, 10:00
        Witam Drogie Mamy!
        Chcialam Wam bardzo podziekowac za mile powitanie.
        Ostatnio zmienilam swoj nick - tzn. z "mpruk" na "mama_emilki".
        Teraz juz napewno przy tym zostane.
        Dziewczyny!
        Czy Wasze pociechy maja juz zeby?Bo moja Emilka ma prawie 10 miesiecy i ani
        jednego zeba. Od 5 miesiecy ma typowe obiawy zabkowania,a zebow ani widu ani
        slychu???
        Czy ja doczekam sie wreszcie zabkow?

        Zniecierpliwiona matka polka.
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 09.06.03, 12:28
          Hej smile

          Juleczka ma dwa zeby- dolne jedynki- wyszly jej gdy miala 6,5 m-ca- od tamtej
          pory cisza sad Ale widze ze gorne zeby juz widac, tzn. przeswituja przez
          dziasla. Mam nadzieje ze wkrotce wyjda. Do 18 m-cy nie ma sie czym martwic
          jezeli zabki nie wyjda- tak twierdzi moja pediatra. Wszystko zalezy czy ty i
          maz mieliscie wczesniej zeby czy pozno zaczeliscie zabkowac smile
          Powiem Ci ze kiedys rozmawialam z jedna emama i mowila ze jej coreczce zabki
          wyszly jak miala 21 m-cy i to wszystkie wciagu 3 dni!!!


          papa
    • a-nutka Re: sierpniowe maluszki 2002 09.06.03, 22:46
      Hej,hej!

      Kubuś w sobotę skończył 10 miesięcy i zyskał trzeciego zęba - prawą, górną
      jedynkę. Kupiliśmy mu na tę okazję basen z fontanną - ośmiornicą. Ledwie go
      nadmuchałam i nalałam trochę wody Kubuś od razu dał nieprzewidzianego nura.
      Dobrze, że przy nim stałam, bo mogłoby być niebezpiecznie. Teraz ma uciechę,
      brodzi po wodzie dookoła, kąpie swoją kaczkę i chętnie łowi paluszkami
      ździebełka traw, albo małe muszki. Ma też nareszcie okazję by dłużej nacieszyć
      się swoim siusiakiem, aż się dziwię, że sobie go jeszcze nie urwał smile)
      Z fontanny na razie korzysta Maja, bo woda z węża jest dla Kubusia za zimna.
      Ogólnie zapanował ogródkowy raj. Biegamy za jedną rączkę boso po trawce i
      chowamy się do domu jak upał nam dokuczy. Odkąd smaruję Kubusia mleczkiem z
      filtrem 20, przestał się opalać (wcześniej używałam "6", więc zyskał lekki brąz
      na rączkach i nóżkach).

      Kubuś pije soczki z filiżanki, albo łyżeczką, bo od początku nie lubił butelki
      ze smoczkiem ani dziubka z kubka - niekapka. W te upały w ogóle pije chętniej,
      ale na dzień wystarcza mu 1/2 do 3/4 butelki. Za to do cycka ciągnie dużo
      częściej. Ważne jest chyba w tym karmieniu nie tylko dostarczenie płynów, ale
      pozyskanie odporności na znoszenie trudów upału.
      (Kiedyś czytałam, żeby nie planować np.odstawiania od piersi na czas lata, bo
      grozi to biegunką.... nie pamiętam szczegółowej argumentacji.)
      Mnie się wydaje, że jak dziecko dużo ssie z piersi, to nie ma się co martwić o
      odwodnienie. Może Juleczka nie lubi cierpkich, soczkowych smaków...?
      Trzeba wierzyć w instynkt samozachowawczy. Gdyby naprawdę potrzebowała
      dodatkowych płynów, to nie sądzę żeby nie przełknęła choćby wody.
      Życzę spokoju w tym względziesmile)

      Acha, pieczywo Chaber znam i bardzo lubię, ale niestety jest solone, za to
      biszkoptów poszukam i chętnie zaserwuję Kubuniowi. Anitko, dzięki za informację.

      Pozdrawionka dla wszystkich sierpniowiczów!
      Ania.
      • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 10.06.03, 05:38
        a-nutka napisała:

        > Odkąd smaruję Kubusia mleczkiem z
        > filtrem 20, przestał się opalać (wcześniej używałam "6", więc zyskał lekki
        brąz
        >
        > na rączkach i nóżkach).
        >
        Po pierwsze gratuluje 10 m-ca i nowego zeba! Po drugie to niemowleta maja o
        wiele bardziej delikatniejsza skore niz dorosli, jakakolwiek opalenizna jest
        niedopuszczalna a filtr u niemowlecia dziala tylko w 20-50% tego jaki ma numer.
        Ja uzywam 60.
        Umiescilam zdjecia Alexandry w galerii. Dotad dawalam jej picie w niekapku
        Gerbera z motywem zoo - umiala zaciagnac ale chyba bylo jej zbyt ciezko i po 5
        min. rzucala kubek na podloge domagajac sie butelki. Dzisiaj kupilam karton
        jednorazowych niekapkow (z bardziej plaskim ustnikiem, bez dekoracji i
        uchwytow) i nie dosc ze pila z nich sok to jeszcze i mieszanke na dobranoc! Kto
        by pomyslam ze tak wiele zalezy od samego kubka. Mysle ze ten bardziej kojarzy
        sie jej z "dorosla" szklanka.
        Ogladalismy dzisiaj hustawki i basen dla niej i chyba juz wybralismy (prosty
        zestaw od 1 do 3 lat ze slizgawka i hustawka). Mam nadzieje ze moi tescie
        pozwola nam zastawic podworko. Przy okazji zakupow sami zaszalelismy i
        kupilismy latawiec w ksztalcie krowy smile (moj maz chcial samolot ale ta krowa
        jakas taka fioletowa byla smile ). A na nastepne zakupy juz dojrzelismy butle z
        gazem do napelniania balonow i "maszynke" do robienia baniek mydlanych smile
        Oczywiscie wszystko pod pretekstem "to dla Alexandry" smile Pogody tylko u nas nie
        ma. W zeszlym roku byla susza a w tym ciagle leje, Alexandra prawie nie nosi
        typowo letnich ubranek (a mam ich cala szafe sad )
        Czy ktoras z Was uzywala juz parasolki? W naszej spacerowce byla peknieta opona
        i musialam uzyc parasolke (nie mialam wyjscia, a musialam wyskoczyc z mala).
        Jeju, co za meczarnia: i dla dziecka i dla mnie - juz nigdy wiecej! Na
        szczescie kolo naprawione przynajmniej tymczasowo.
        Ile razy dziennie karmicie dzieci? U nas sie zmniejszylo do czterech posilkow,
        za to porcje sa wieksze.
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 - rozmiar pieluch 10.06.03, 05:55
          Zapomnialam zapytac jaki rozmiar pieluch teraz uzywacie? U nas ida czworki
          Pampersow (Huggies w tym rozmiarze sa za male) ale sie zastanawiam czy nie
          zmienic juz na nr5.
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - rozmiar pieluch 11.06.03, 08:58
            Hej

            Edyta u nas to samo Huggisy za male- nosi 5 a papmki 4
            Julci przebila sie wlasnie gorna, prawa jedynka smile

            Waga Julci to 9 kg a ubranka rozm 80 smile
    • mama_emilki Re: sierpniowe maluszki 2002 10.06.03, 08:55
      Ale numer!
      Wlasnie wczoraj wieczorem spostrzeglam w buzi mojej niunki pekniete dziaselko!
      No i doczekalam sie pierwszego zeba, co prawda jeszcze go nie widac ale to juz
      lada dzien.

      Co do rozmiaru pieluch to my stosujemy "4" Pampers, ale tez ostatnio
      zauwazylam ze zaczynaja byc przymale.Zastanawiamy sie nad zmiana na "4+".
      Pozdrawiam.
      Marzena & Emilka
      • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 11.06.03, 13:16
        Czesc
        Kuba wlasnie nie moze zrobic siusiu i my myslimy ze to przez to lapanie sie za
        pisiora (musial go gdzies sobie zadrapac) nie ma goraczki ani braku apetytu.
        Och mowie wam tak mi jest go zal, tak strasznie placze przy siusianiu i
        krzyczy ojojoj. Idziemy dzisiaj do lekarza niech zobaczy co sie dzieje.
        Kubuś nosi huggies od 8-14kg. i majteczki pamperwose na spacerki fajnie
        przylegaja do cialka. Filtr stosujemy 60 a jak jest bardziej pochmurnie to 35.
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 04:20
      Dzisiaj bylismy na ostatnim szczepieniu ktore chyba nic nie bolalo bo Alexandra
      nie plakala. Wazy 9420g i mierzy ponad 76cm. Dostalismy recepte na witaminy
      ktore musi brac do 12 lat - takie wymogi w naszej okolicy. W domu spadla z
      lozka ale na szczescie nie potlukla sie za bardzo. A w supermarkecie gdy od
      niej na moment odeszlam (moja siostra zostala przy wozku) jakas kobieta mnie
      zaczepila zeby podziwiac z nia to slodkie dziecko obok smile Wy pewnie tez nie
      mozecie przejsc paru metrow bez achow i ochow nad pociechami? smile))
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 11:22
        My stosujemy Pampersy 4+ już od dosyć dawna. Franek to duuuży facet. Wprawdzie
        ostatnio go nie ważyłam, ale na przełomie kwietnia i maja ważył trochę ponad 10
        kg. Stosujemy krem z filtrem 40 La Roche-Posay, ale rączki, mimo, że smarowane
        to jednak troszkę się opaliły.
        Co do "achów" i "ochów", to faktycznie coś w tym jest. To chyba taki rozkoszny
        wiek. Nasza opiekunka ciągle z dumą opowiada, jak to przypadkowo napotkani
        ludzie w parku, windzie itp. kierują komplementy w stonę Frania smile No ale jak
        tu się nie zachwycać, jak taki Maluszek szczerzy te swoje 6 zębów i marszczy
        nosek w uśmiechu!
        W sobotę wybieram się z Franiem do Bajdocji - krainy zabaw dziecięcych. On
        wprawdzie jest jeszcze malutki, ale bedą tam moje koleżanki z pracy ze swoimi
        trochę starszymi pociechami, a myślę że Franiowi sprawi dużą frajdę patrzenie
        na dzieciaki. Pod warunkiem, że nie będą bardzo pisczeć, bo tego Franko nie
        lubi. Ale jak sam piszczy to oczywiście mu nie przeszkadza!
        Papa
        Asia
    • magda3005 Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 13:43
      Pozdrawiam Wszystkie Dzieciaczki urodzone w sierpniu 2002 roku i ich
      Rodziców,Moniczka (5.08.2003, stan uzebienia -brak )
      • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 25.06.03, 11:35
        Witam wszystkie Mamusie i ich sierpniowe Dzidziusie. Buziaki! Mateuszek
        (31.08.02) został w domu z Panią Nianią, a ja usiłuję pracować. Niestety nie
        wychodzi mi to. Może jutro będzie lepiej...
    • magda3005 Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 13:45
      Oczywiście 5.08.2002!!!!Pozdrawiam!
      • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 14.06.03, 04:24
        WItam serdecznie, napisz cos wiecej o swojej corci, kolejna sierpniowa
        dziewczynka, swietnie!
        Kamil dzis zwazony , zmierzony i zaszczepiony; i tak wzrost 73 cm, waga...11
        kg, a szczepionka w ramie, takie ma chlopak miesnie!
        Chodzi juz pewnie, ale nie naduzywa tej umiejetnosci, rozgadal sie okropnie, a
        myslalam ze Julii nikt nie pokona..w gadulstwie...
        Kamil mowi: "daj"( jak cos chce), czasem "dac", "dzieci"( na widok gromadki w
        parku), "but"( jak mu zakladam), "butel"(butelka, jak chce)), no i "idzie",
        (jak sie przemieszcza,bardzo glosno o tym oznajmia). A reszta to platanina
        roznych sylab, byle jak najglosniej.
        Jest ciagle usmiechniety, pogodny, ale bez mamusi ani rusz.. Ma juz siedem
        widocznych zebow,i to chyba tyle...
        Jakie buciki zakladacie maluchom? Ja nie moge Kamilowi nic kupic, oprocz
        sandalkow na rzepy, bo mu sie pekata nozka do niczego nie miesci. A w tych
        sandalkach to mu sie zle chodzi, czesto spadaja... Wiec jak tylko moge to
        puszczam go na boso.
        To tyle , pewnie niepredko uda mi sie tutaj zasiasc, dzieci mnie juz absorbuja
        w 100%, wiec udanych wakacji zycze wszystkim!!!!
        Kasia
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.06.03, 13:09
          Hej
          Uff i po chrzcinach- pracy bylo co niemiara, gdyz odprawialismy tradycyjnie w
          domu Generalnie bylo niezle... na poczatku mszy potem Julcia zaczela sie
          nudzic. Nie wspomne ze co chwile ciagla piers , pospiewala sobie troszke,
          powkladala wszystkim palce do oczu, powyrywala troche wlosow. Co chwile
          wedrowala z rak do rak i kazdy ja zabawial.
          Przy samym akcie chrztu usilnie probowala wyrwac ksiedzu ksiege gdy polewal ja
          woda prawie sie rozpalakala, ale szybko ja uspokoilam. Ciagle wyrywala mi sie z
          rak i ciagla za bluzke ( w wiadomym celu) skakala, piszczala i krzyczala.


          Cala sobote nie chciala spac- dopiero o h 16 padla (chrzest na 18) i sila
          musialam ja obudzic zeby przebrac. Po Kosciele babcia natychmiast ja uspala i
          spala do 21- w efekcie poszla spac przed 24 by o 6 wstac
          No i te zabki- prezent na chrzciny hihi- dostala sliczne kolczyki i lancuszek
          ale poczekaja pare lat- moze do komunii

          foto.onet.pl/upload/20/51/_115334_n.jpg
          foto.onet.pl/upload/12/21/_115335_n.jpg
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.06.03, 13:15
            Kasiu ale Kamilek duzy smile moze niech biega w skarpetkach z ABS-em smile

            Julcia wazy skromne 9 kg smile i ma ok 73-74cm smile
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.06.03, 13:19
            Ja dzis mam skleroze- moze to wina niedospania sad

            Witaj Madziu z coreczka smile

            Julci wyszly gorne jedynki- akurat na chrzciny smile
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 18.06.03, 05:57
      Cuda sie tu u nas dzieja, Alexandra ciagle placze, nie chce jesc ani pic ani
      spac, slina jej cieknie, w niedziele miala goraczke (niezly prezent na Dzien
      Ojca) ale wczoraj byla "normalna". Nie wiem, moze w koncu zeby jej wychodza?
      Mam pytanie, czy kiedy wychodzi zab to w calosci czy tylko pare milimetrow a
      dopiero potem wyrasta calkowicie? Jak dlugo trwa przebijanie sie zeba?
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.06.03, 09:23
        Hej

        Edyta byc moze to zeby. Najpierw wychodzi po milimetrze- trwa to roznie- u
        Julci najpierw peka dziaslo i powoli wychodzi zab (taka kreseczka)- trwa to
        srednio ok 4 dni zanim calkowicie sie przebije. Nstepnie rosie po pare ml zabek
        NIGDY NIE WYCHODZI CALY !
        • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 20.06.03, 11:15
          Edyta u Kuby to zabek wychodzi juz 1,5tyg. i nie moze sie przebic przez
          dziaslo. Widac go juz a wlasciwe je bo to dwie dolne jedynki to takie
          kreseczki czuc je ale jeszcze nie przebily sie. A jak juz sie przebija to
          sobie powolutku rosna ale przy tym juz dziecko nie cierpi wink. Kuba tez malo
          sypia budzi sie czesto musze go lulac gryzie wszystko i strasznie slina mu
          wyplywa, ale apetytu nie stracil chyba lubi te swoje zupki hi hi.
          • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 21.06.03, 12:59
            czesc Dziewczyny!
            korzystam tym razem z internetu w szkole mojego meza smile

            Milka to juz naprawde duza dziewczynka. Ostatnio z chodzenia przechodzi powoli
            w bieganie. Strasznie trzeba jej pilnowac, bo o wypadek latwo. Poza tym,
            uwielbia zabawy w piasku. Przesypuje go, grabi grabkami, nawet wsypuje do
            foremek, zeby jej robic babki, no i najbardziej ulubiona zabawa - wsypuje cale
            garsci na siebie, na wlosy, za ubranko... Koszmar, potem trzeba ja niezle
            wytrzepywac, a i tak w domu przy rozbieraniu jest mala piaskownica wink
            Emilka je juz mnostwo doroslych potraw, oczywiscie zmodyfikowanych o m.in.brak
            przypraw. Ale jak tylko widzi cos na NAszym talerzu, to doslownie dostaje
            szalu, zeby jej dac. I tak: uwielbia twarozek ze szczypiorkiem, kurczaczka i
            wogole wszystkie warzywa (pokrojone w kostke - im wieksza, tym lepiej, bo jest
            wiecej radosci przy jedzeniu), zolty ser, jogurt naturalny (sam, bez niczego) i
            chlebek. Nic jej po tych specjalach nie jest, wiec je wcina. Papkowych owocow i
            warzyw juz nie lubi.
            Zeby wychodza kolejne, tym razem dolne dwojki, juz od jakiegos miesiaca... I
            nie moga wyjsc. Za to krzykow jest mnostwo. Na szczescie z polecenia kayaka
            wyprobowalysmy Orajel - i dziala!
            Pampersy uzywamy 4+, takie First Steps, bo Mili nie da sie przewinac w inny
            sposob niz na stojaco! Na noc zakladamy normalne.
            Milcia bardzo interesuje sie zwierzatkami. Uwielbia ogladac ksiazeczki i z
            zaciekawieniem slucha odglosow zwierzat w moim lub mojego Krystka wykonaniu.
            Stara sie tez je nasladowac, co wychodzi jej przesmiesznie smile
            Dwa dni temu przyjechala do mnie kolezanka ze swoim chlopakiem Estonczykiem. I
            on sie smial, ze Mila mowi po estonsku, bo wszystkie sylaby, ktore przy nim
            wymawiala cos znacza, np. ka to naszyjnik, kala to ryba, etc. Smiechu mielismy
            co nie miara. smile)))
            N aurodziny chcemy jej kupic taki samochodzik do pchania i jezdzenia. Jakie
            firmy mozecie polecic? Ja na razie ogladalam Berchett i Chicco.
            papa, pozdrowienia dla wszystkich,
            Kolka z Emilka
    • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 23.06.03, 13:45
      Witam Wszystkich!

      Nie odzywalam sie bardzo dlugo, ale moze jeszcze nas choc troszke pamietacie.
      Witam Magde z coreczka i wszytkich, ktorzy nas nie znaja. Czytam Wasze posty,
      ale jakos codziennie tylko zbieralam sie do ponownego odzewu. Arek
      /ur.2.08.2002/ to nadal kulka energii i jest go wszedzie pelno.
      Samochodzik jezdzidelko-pchacz kupilismy Arkowi na Dzien Dziecka w Smyku, ale
      nie pamietam jakiej jest firmy - wybor byl wyborem Arka tzn. najbardziej sie
      nim zainteresowal, a wlasciwie poczatkowo dodatkami do pokrecenia, piszczenia
      itp. Ta zabawka u nas sprawdzila sie w 100%. Obecnie glownie przy nim chodzi,
      pakuje, rozpakowuje "bagaznik", badz "naprawia" autko /przewraca je na bok,
      sprawdza podwozie i kreci kolami/.
      Ostatnie pomiary Arka byly 5 maja i wtedy mierzyl 73cm, a wazyl 9 kg. Jada dosc
      sporo, a i tak domaga sie jedzonka z "naszego" talerza. Wypija ok.1,5 litra
      dziennie, ale mial zlecone od maluszka "plukanie" organizmu przez Poradnie
      Metaboliczna. Obiadki mu gotuje, choc nadal w szafce stoja gotowe sloiczki.
      Jednak Arek od dawna jada warzywka rozgniatane widelcem i krojone miesko, wiec
      nie zabiera wiele czasu przygotowywanie tych posilkow. Wprawdzie zjada 3 dania
      warzywno-miesne dziennie, ale gotuje mu raz na kilka dni.
      My uzywamy Pampersow 4+ na dzien w domu, a na wyjscia i nocki 5.
      A, i wlasnie wyrzynaja sie Arkowi obie gorne jedynki /ma jeszcze 2 dolne/.
      Meczy go to falowo tzn. miewa lepsze, a czasami bardzo kiepskie samopoczucie.
      Dzisiaj od rana jest przyssany do duzego gumowego suwaczka jednej ze swoich
      bluz i wlasciwie nic go wiecej nie interesuje, ale nie placze.

      Serdecznie pozdrawiam
      Ania
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.06.03, 20:12
        Hej

        Julcia ma 4 zabki (wszystkie jedynki) smile Od wczoraj meczy ja katar, nie umie
        spac ani ssac- jest bardzo marudna i ciagle placze. Julcia tez ma jezdzik (po
        bratu) ale nie wiem jakiej jest firmy bo dostal Kacper na roczek. Tez go pcha
        ale czesto za szybko i laduje na buzce, lubi zagladac pod kola i przewracac go
        na boki. Uwielbia hustac sie w hustawce i czasem nawet w niej pada. Lubi tez
        ogladac ksiazeczki, bawic sie pileczkami i garnkami. Ponad zycie kocha brata-
        wspolnie sie bawia, 'rozmawiaja' widok cudny. Tak bardzo sie ciesze ze jest
        taka mala roznica wieku- dzieci maja super kontakt.

        Jula gl je cyca, kaszki, zupki jada srednio (max 1 sloiczek) pozatym podjada z
        naszych talerzy no i od brata!

        O kurcze wlasnie padla w hustawce hihi

        papa sierpnioweczki !!

        PS Emilka to szybka dziewczynka! Piglecik gratulacje dla tuptusia- widzialam
        zdjecia- Kolka chyba podobna do meza ?
      • magdas75 Re: sierpniowe maluszki 2002 01.07.03, 22:56
        Cześć sierpnióweczki. Zgłasza się Magda z Kubusiem (02.08.2002)My również
        spędziliśmy dzisiejszy upalny dzień w ogrodzie. Qba moczył się wraz z siostrą
        (07.05.2000) w dużej miednicy. Pewnie będzie miał katar, ale na to bardzo dobra
        jest maść Pulmex baby - trzeba posmarować plecki i klatkę piersiową i wpakować
        malucha w śpiworek, albo dobrze przykryć.
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 24.06.03, 04:06
      Wielkie dzieki za odzew ale to chyba jednak nie zeby, w kazdym razie wciaz nic
      nie widac. A z goraczki (na szczescie jednodniowej) zrobil sie kaszel z katarem
      i jakos nie mozemy sie ich pozbyc (wrecz przeciwnie bo mnie i mojej siostrze
      tez sie udzielilo). W sumie to Aelxandra normalnie sie bawi itp. ale co raz
      kaszle i musze dawac jej syrop. Raczkuje juz na calego, ciagle sie domaga zeby
      ja prowadzac za raczki po mieszkaniu, niestety nie umie sama dobrze stac (jest
      jakas wiotka). Bardzo malo je i pije chyba ze wzgledu na upaly. Czy takie
      kaszlace od czasu do czasu dziecko mozna wsadzic do basenu (bez zanurzania
      glowy i uszu)? Pytam sie bo w koncu mamy lato ale tylko na kilka dni i szkoda
      by zmarnowac pogode, a przez ten upal nawet do parku nie mozna wyjsc.
      Acha, rozgadala sie da da da, na zyczenie powtarza mama, dada, daj, nie ale
      chyba wciaz bez zrozumienia. Ostatnio zainteresowala sie drzwiami (i wszystkim
      co mozna otwierac i zamykac) i zabarykadowala sie w sypialni (musialam
      przecisnac i rzucic na odleglosc telefon zeby odpelzla od drzwi) smile Trudno ja
      teraz uspic, a jak juz sie uda to przynajmniej raz sie budzi, a pobudki zaczela
      nam robic o piatej wiec jestem niewyspana. Jutro mam zamiar spedzic z nia
      dzien na kocyku na trawce za domem (dzisiaj byla przymiarka), moze w koncu uda
      mi sie kontynuowac lekture piatego H.Pottera.
      • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 01.07.03, 13:55
        czesc!
        tak, Emilka jest zdecydowanie podobna do Tatusia. Choc z tygodnia na tydzien
        wydaje mi sie, ze tez zaczyna coraz bardziej przypominac mnie. Hmm, a
        przynajmniej sie tak ludze...
        Ale Was wyciszylo przez wakacje. My tez sie urlopujemy - tym razem u mojego
        Taty w Gliwicach.
        Mysle, ze takie lekko kaszlace dziecko mozna wpakowac do baseniku przy domu.
        Przynajmniej troszke latwiej bedzie upal zniesc. Ja tez mam zamiar po powrocie
        plawic sie z MIla przy Naszym domu w malym basenie. smile))
        Mila przez te upaly i przez kolejne zeby znowu ochocze i w duzych ilosciach je
        cycusia. A poza tym, mnostwo doroslych potraw. Im bardziej kawalkowe, tym
        lepiej, bo moze je trzymac w raczce i tak sobie sama jesc.
        Piszcie jak maluszki!
        Buziaki, Kolka
        Za kilka dni umieszcze kolejne zdjecia na Zobaczcie smile
    • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 02.07.03, 12:25
      Odzywam sie po bardzo dlugiej ciszy. Troche poczytalam ostatnie posty, nie mam
      zbyt wiele czasu, bo oczywiscie jestem w pracy. Krzys jeszcze nie chodzi,
      wczoraj Mariusz byl z nim na kontroli, oto wyniki waga 9800g wzrost 73cm, zabki
      od ok. miesiaca juz w ilosci 8sztuk smile Nadal karmie piersia (w nocy juz coraz
      mniej) po przyjsciu z pracy, na kolacje i rano (bywa, ze wstajemy o 5-6:00).
      Krzys ostatnio sypia dwa razy dziennie, ostatnie - dotychczasowe trzecie spanie
      tzw, przedkolacyjne powoli zanika. Krzys wciaz wydaje mi sie za maly sad
      Napiszcie ile wzrostu maja Wasze maluchy.
      Jesli chodzi o jedzenie, to niedawno sprobowalismy poczestowac Krzysia
      nalesnikami domowej roboty, w sladowych ilosciach - alez mu smakowalo! Poza tym
      nadal glownie sloiczki i kaszki bezmleczne mieszane z owocami lub deserkami
      owocowymi.
      Jako ciekawostke powiem Wam, ze mariusz stanowczo zajal moje miejsce w zyciu
      Krzysia, juz nie ja jestem pocieszycielem na kazda okazje, juz nie ja najlepiej
      usypiam sad Szkoda mi tej straty, z drugiej strony bardzo sie ciesze, ze Mariusz
      doswiadcza tego, co najpiekniejsze w zyciu rodzica. Krzys nadal spi z nami i
      jak otorzy oczka, to od razu szuka wzrokiem Taty, zreszta najpiekniej wypowiada
      slowo "tata", z takim pieknym piszczacym akcentem smile Mowi tez "mama", pokazuje
      i mowi "papa". Na nastepne swiadome slowa musimy jeszcze poczekac. Mariusz z
      trwoga mysli o poczatkach chodzenia Krzysia: "jak ja sobie poradze?! juz dzis
      wielu rzeczy nie moge zrobic, a oczy mam dookola glowy..." To fakt, czasem
      Mariusz rzeczywiscie po prostu pada ze zmeczenia po calym dniu pracy z
      Krzysiem. Ja nie nadazam za kalendarzem, dni tak szybko uciekaja...
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 02.07.03, 21:05
        Hej

        Juleczka wazy ok 9300g i mierzy ok 75cm- ubranka nosi w rozmiarze 80 smile
        Juleczka je caly czas sloiczki- czasami dostanie domowego rosolku zageszczonego
        akszka kukurydziana- nie chce jesc grudkowatego jedzenia-dlawi sie sad poza tym
        je bezmleczne kaszki na wodzie smile A tak to caly czas ssie piers
        Julusia robi 'papa', 'kosi-kosi' i pokazuje 'niu niu' tongue_out , chodzi trzymana za
        jedna raczke

        Dziewczyny czy wasze maluszki was gryza w cycochy ? Julka mnie bardzoooooo sad
        nie wiem co mam juz robic- stanowcze NIE WOLNO nie dziala. Powoli eleminuje
        jej ssanie w dzien i chce karmic rano, wieczorem i w nocy

        pa
        • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 04.07.03, 12:02
          Czesc
          Vaana nareszczie jakies wiesci smile))
          Kuba nosi ciuchy rozmiar 86 czasem 92 wazy 9250g biega po calym mieszkaniu i
          wciska sie w najwezsze szparki np na szafe. Je tylko zmiksowane jedzonko inne
          jest be. Reaguje na slowo tata lala i mama i nie wolno ale jest uparciuchem.
          On mnie nie gryzie w cyca tylko w paluchy. Teraz jestesm w fazie uczenia
          samodzielnego zasypiania. Wypija ok. 250ml. soczku, herbaty. Cyca dostaje 3
          razy rano w poludnie i na dobranoc w nocy jak sie budzil dostawal butelke z
          herbata i sie oduczyl wstawac a tak to mu dawalam cyca ale lekarz zabronil
          mowil ze to juz duzy chlopak i nie ma co przyzwyczajac no wiec poszla w ruch
          herbatka. Do dzisiaj zawsze wieczorem przygotowana mam herbatke dla Kuby na
          noc. No to musze konczyc bo juz wstal.
          • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 04.07.03, 15:29
            Oj, dziekuje ze odpisalyscie smile
            Nie mam pojecia jak uchronic Krzysia przed wypadkami... dziecko na szafie -
            Boze, przeciez to straszne! Pomysł z herbatką na noc jest rzeczywiscie bardzo
            dobry, nie pierwszy raz slysze o jego skutecznosci, ja nie odwaze sie do konca
            12 m-ca, wowczas zamierzam definitywnie skonczyc karmienie i na pewno
            skorzystam z Twojej rady. Jesli chodzi o gryzienie podczas karmienia, to musze
            przyznac, ze Krzys jednak mnie oszczedza, zdarzylo sie kilka razy ale zazwyczaj
            podczas snu, czyli bezwiednie. Wiecie, karmienie to wlasciwie ostatnia "tylko
            nasza" sfera zycia, juz i tak nie jestem dla Krzysia najwazniejsza, az mi sie
            plakac chce jak pomysle, ze i tego nie bedzie.
            Jak beda wygladaly Wasze wakacje? My sie wybieramy do rodzicow Mariusza nad
            morze, to bedzie nasza pierwsza tak daleka wyprawa. Czy Wasze dzieci dobrze sie
            czuja w fotelikach samochodowych? Krzys nie znosi jazdy samochodem, a przed
            nami 450km. Juto Bartek wyjezdza na oboz harcerski, nie bedzie go ponad 3
            tygodnie, ciekawe jaka bedzie reakcja obydwu, kiedy zobacza sie po tak dlugim
            czasie smile
            Anita, w jaki sposob uczysz Kube samodzielnego zasypiania? Dawno, dawno temu
            stosowalalismy metode "usnij wreszcie" ale pozniej stwierdzilismy, ze to MY
            chcemy miec Krzysia w nocy przy sobie i tak, powoli Krzys zupelnie sie
            odzwyczail zasypiac samodzielnie. Teraz musimy (a wlasciewie to Mariusz musi)
            go nosic na raczkach do "zasniecia"... Mariusz niedlugo zostanie bezkregowcem,
            a szkoda by bylo, bo fajny byl kiedys wink Zdaje sie, ze nocne karmienia sa pod
            tym wzgledem zgubne.
            Pozdrawiam i czekam na dalsze wiesci smile
            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 04.07.03, 22:12
              Vaana moja metoda usypiania Kuby niestety kosztuje mnie wolnego wieczorku.
              Narazie to trzeci dzien ale mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej. Jesli Kuba
              nie usnie przy cycu to wsadzam go do lozeczka (on lubi swoje lozeczko wiec nie
              placze jak tam sie znajduje) no i Kuba szaleje w nim. Ja pokazuje mu poduszke
              i mowie aaa, a on sie na nia kladzie przytula a potem wstaje no to ja znowu to
              samo i tak az do zmeczenia bobasa. Przychodzi moment ze juz nie staje tylko
              sie kreci i cieszy wtedy nuce mu kolysanke i glaszcze po glowce nosku brzuszku
              co tam synus wystawi (to jest straszliwy pieszczoch) i w koncu on zaczyna
              sobie nucic i zasypia i trwa to ok. godziny, ale jest coraz lepiej. Mam tylko
              nadzieje ze mu sie nie odmieni. Tylko ze Kuba w lozeczku spi od 2 miesiaca i
              to w swoim pokoju to wydaje mi sie ze wtedy latwiej jest uczyc zasypiania.
              • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 09:42
                Hej smile

                Ja u Julci nie stosuje zadnej metody usypiania- bo cyc najwazniejszy a pozatym
                ona spi ze mna smile

                Ale przy Kacperku wlasnie stosowalam taka metode jak Anita- ALE
                • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 09:45
                  UPSSS nacislo mi sie cos smile

                  Przy Kacperku wlasnie stosowalam ta metode- czyli siedzenie przy nim glaskanie
                  i tak wkolko. ALE METODA SIE POWIEDZIE GDY DZIECKO LUBI LOZECZKO Nie ma co
                  wkladac dziecko ktore nie spalo w lozeczku - choc warto sprobowac smile

                  PA
                  • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 12:27
                    Koty przegryzly nam kable od myszki! Juz wygrzebalismy sie z szoku, kable
                    naprawione, dlatego moge juz czytac i pisac na forum. Postanowilismy
                    skorzystac z nieobecnosci starszego syna i przeprowadzilismy Krzysia do malego
                    pokoju. Pierwsza noc za nami, w polowie przenieslismy malego do nas, okazalo
                    sie ze musimy sie lepiej przygotowac, odczekanie z zaprzestaniem karmienia nie
                    ma sensu, dzis pojdzie nam lepiej, taka przynajmniej mamy nadzieje. Ale jak
                    pusto sie w naszym pokoju zrobilo! Mozna bylo wczoraj nie sciszac tv i mowic
                    nie tylko szeptem smile
                    Ja tez mam za soba metode spiewania i glaskania i nucenia i zasypiania przy
                    lozeczku... ale to bylo przy pierwszym dziecku, dzis mamy za malo sily i
                    czasu, obowiazkow nam przybylo i szukac bedziemy jak najprostszej metody,
                    majac na uwadze szczegolnie nasze fizyczne mozliwosci smile Jesli nam sie
                    powiedzie, podziele sie z Wami naszym doswiadczeniem, pozdrawiam
                    • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 14:00
                      Chetnie poczytam o innych metodach smile) Kubie powili ta metoda przestaje sie
                      podobac. Juz nie wspomne o sobie, a jak tylko Kuba usnie to ja jestem tak
                      padnieta ze ide spac a gdzie czas na male "tetate" z kochanym mezem sad(.
                      On tez zasypial przy cycku ale ostatnio juz malo kiedy mu sie to udaje sad,
                      oczywiscie Kubus nie maz hi hi.
                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 15:25
                        Hej

                        Julci przebila sie gorna dwojka- ma teraz 5 zebow smile
                        Od rana do teraz spala pol h sad robi samodzielnie po 2 kroczki po czym albo
                        siada albo sie przewraca sad

                        papa i calusy dla sierpniowek
                        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 18:46
                          Hej to znowu ja tongue_out

                          Dziewczyny powiedzcie mi czy wasze maluchy posluguja sie lewa raczka czy
                          prawa ??? Julcia wszystko robi lewa- podnosi zabawki, dotyka mnie lewa czy
                          ciagnie za wlosy- generalnie lewa reka jest w ruchu sad
                          • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 22:43
                            Alexandra uzywa obu rak na zmiane, ale do wazniejszych czynnsoci (np. trzymania
                            lyzeczki) preferuje lewa.
                            Czytam sobie od czasu do czasu poczynania sierpniowych maluchow na Maluchach i
                            jestem w szoku ze niektore dziewczyny ucza juz korzystac dzieci z nocnika,
                            przeciez to o wiele za wczesnie! Czytalam ze do ok. 18 m-cy niemowle nie jest w
                            stanie kontrolowac swoich potrzeb naturalnych, i ze im wczesniej sie zacznie
                            nauke tym dluzej ona potrwa. Jasne, ze nie jestem ekspertem w tych sprawach ale
                            czy to nie przesada zeby 10-11 m-cznego malucha sadzac na nocnik, przeciez jemu
                            nie da sie wytlumaczyc istoty zagadnienia wink My w kazdym razie poczekamy
                            jeszcze pare m-cy (az do dzisiaj nie przyszlo mi nawet do glowy ze mozna juz
                            zaczynac).
                            Niedawno w sklepie przy dziale z nabialem Alexandra sie rozkrzyczala
                            wesolo :jaja! jaja! Niestety oprocz mnie nikt sie nie polapal, bo po ang. jaja
                            nic nie znacza. Do niedawna mowila tata na tate, teraz strzela do kota: ta ta
                            tatata ta smile)) I jeszcze przedwczoraj pokazywala "gdzie jest oko" na obrazkach
                            i maskotkach a dzisiaj ma to w nosie. Bardzo podobaja sie jej kapiele w basenie
                            (dzisiaj plywala w nadmuchiwanej lodce), a wczoraj bylismy nad jeziorem (ja sie
                            poparzylam a na niej nawet sladu opalenizny - naprawde polecam La Roche Posay
                            60 dla niemowlat). A nad jeziorem plaza super (wysypana morskim piachem),
                            toalety, przebieralnie, plac zabaw dla dzieci, bufet, specjalna strefa dla
                            grilujacych, czysto (rozdawano torby na smiecie - co przywozisz to i wywozisz),
                            tlum ratownikow, oczywiscie wstep platny (zreszta wszedzie tak jest).
    • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 00:59
      Hej!

      Moze zaczne od usypiania, choc nie jest to sposob na dzieci, a opis naszego
      "przypadku". Przez pierwsze dwa tydodnie Arek spal w swoim lozeczku, ale potem
      zaczela sie kolka-demolka i nawet nie chcial lezec w lozeczku. Gdy kolka
      "odeszla", a przy okazji rozworka, postanowilismy, ze Arek bezie spal w swoim
      lozeczku. To bylo nasze postanowienie, ale nie Arka, ktory mial 5 miesiecy,
      sypial z nami, a na jedzenie budzil sie co 2 godziny. Wtedy lekarz /podajac nam
      argumenty/ stwierdzil, ze synek ma nie dostawac mieszanki noca. Probowalismy go
      nie karmic, gdy sie budzil - koszmary, a nie nocki. W lozeczku sam nie chcial
      usnac, wiec tatus kolysal go, nosil, az zasnal - a i tak, gdy synek wybudzal
      sie w nocy /na zakodowane w "glowce" jedzonko, to juz spal dalej z nami/. Mama
      mi podpowiedziala, abym przestawila lozeczko w inne miejsce, bo wnusiowi obecne
      nie pasuje - glupie, ale probowalismy wszystkiego, a u nas pomoglo. I tak po
      ostatnim jedzonku, wkladalismy go do lozeczka i wkoncu sam zasypial /a droga do
      tego byla rozna/. Pozostawal 'klopot" - nocne jedzenie. Poczatkowo podawalismy
      picie, ale wkrotce sami sie przekonalismy, ze u naszego dziecka nie w tym
      rzecz, aby dac cokolwiek innego niz jedzonko - budzil sie o jednakowych porach
      "zakodowanych" wczesniej. Przestalismy dawac nawet picie, a probowalismy go
      tylko ponownie uspic. Mielismu juz zrezygnowac, gdy okazalo sie, ze jest
      mozliwe jenak przespanie nocki bez jedzonka, czy picia. Poczatkowo spal do 4
      rano i juz wtedy budzil sie na jedzonko. Z czasem przesunelo sie to w kierunku
      7 rano. Jednak od dawna nie usypiamy. A bywa roznie, czasem synek zasypia
      odrazu, a czasem lazi jeszcze po lozeczku godzinke. A gdy ostatnio szly gorne
      dwojki, to i bezsenne nocki nam wrocily.


      Niestety, nie znam ani obecnej wagi, ani wzrostu Arka /ostatnie pomiary z
      poczatku maja/. Ubranka kupujemy na 80-86 - zalezy od producenta.

      Dzisiaj mielismy imprezke calodzienna lokalowa z okazji chrztu bratanicy Arka.
      Bratanica jest o 2 miesiace mlodsza od Arka, ale zupelnie odmiennie sie rozwija
      - jeszcze nie w glowie jej przemieszcanie sie. Jest slodka, a opieka nad nia
      jest "lekka" - pieknie siedzi i bawi sie w jednym miejscu. A Arek już pewniej
      chodzi sam i trzeba "latac" za nim, bo pomysly miewa przerozne.

      Mamo Weroniki, dopisalas sie w "srodku" i nie wiem , czy wszyscy Cie zauwazyli,
      ale my jeszcze nie wyjechalismy, choc niewiele dni dzieli nas od urlopu. Może
      pojedziemy nad morze, a moze blizej. Zobaczymy, jak Arek znosi trase. Kolezanki
      wyjezdzaly z takimi malcami noca, aby dziecko moglo przespac droge - okaze sie,
      jak nasz synek reaguje na taki pomysl. Moj synek uwielbia jedzonko, zwlaszcza
      to "nasze". Na przyjeciu dzisiejszym podjadal z talerzy "nowosci", a kolejne
      dni pokaza, jak na to zareagowal. Najchetniej jada to, co dostaje sam do raczki.

      Magdo /mamo Kuby/, wierze, ze Twoje sposoby daja u Was efekty, ale u nas nie
      maja racji bytu. Arek nie da sie zawinac w spiworek /wrzask/, a w nocy spi
      calkowicie odkryty /przykrycie powoduje wybudzanie/. Taki typek.

      I u nas jest odmiennie od Malgosi. Mój Mariusz jest w pracy od rana o wieczora,
      a Arek tylko czeka na tatusia /jakby mama byla "zwyaczajna"/. Chodzi przy
      drzwiach, gdy zbliza sie pora przybycia tatusia i wola z przejeciem "tata,
      tata". A jak pojawia sie tata, to zabawa na caloslosc i wtedy zmienia mu sie na
      "mama-mama", choc wie, ze tatus kapie, kladzie spac i czuwa nocami.


      Pare miesiecy temu Arek wyraznie przodowal lewa raczka. Ale teraz raczej prawa,
      choc wszystko zalezy od sytuacji. Mielismy moment, w ktorym wydawalo nam sie,
      ze bedzie leworeczny, ale okazalo sie, ze tak bylo mu wygodniej /prawa byla
      zajeta/, bo np. bywal na naszyh lewych rekach, wiec prawa jego trzymala sie
      nas, a lewa byla do innych zajec.

      Nocnik. Nawet go nie kupilismy jeszcze, choc wiele zanych mi mam nawet 8-
      miesieczniakow opisuje nam "sukcesy". Arek napewno nie jest gotowy - chocby do
      faktu zmuszenia bycia w jednym miejscu. Obserwuje go, ale nie widze jeszcze
      oznak gotowosci, wiec nie wymagam.

      Serdecznie Was pozdrawiamy
      Ania i spiace juz chlopaki
      • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 09:23
        Cześć! Jestem tu nowa. Wróciłam do pracy i zamiast pracować czytam o Waszych
        Kochanych Maluszkach. Mój Mati(31.08.02) został w domu i bardzo za nim
        tesknie.Dzwoniłam już 3 razy... a ile jeszcze telefonów wykonam do końca
        dniówki? Pozdrawiam
      • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 09:28
        Cześć dziewczyny! Jestem tu nowa. Wróciałm do pracy i zamiast pracować czytam o
        Waszych Kochanych Maluszkach.Moj Mati (31.08.02) został w domu, a ja tęsknię.
        Dzwoniłam już 3 razy...a ile jeszcze razy zadzwonię do końca dniówki?
        Pozdrawiam.
        • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 10:59
          ... ciag dalszy opowisci o zasypianiu Krzysia:
          Tej nocy Krzys zasnal po 21:00 (na raczkach taty) i wlozony do lozeczka w
          drugim pokoju spal i spal i spal... a my w koncu zaczelismy sie martwic, ze za
          dlugo spi, ze cos jest nie tak, bo nie placze i nie slychac niczego z pokoju smile
          No coz, chyba przyzwyczailismy sie do tego, ze wieczoru nie spedza sie tylko we
          dwoje , wiec czekalismy na sygnal, pozniej bylo karmienie, bardzo krotkie i
          Krzys wrocil do swojego lozeczka, w srodku nocy (nie wiem ktora byla godzina)
          Mariusz przyniosl malego do nas bo jednak plakal. I tak zostal z nami do rana.
          W zasadzie, to chyba najbardziej nam zalezy na tym, zeby Krzys nie czul sie zle
          w nowym pomieszczeniu, zeby po chwilowym, fizjologicznym przebudzeniu nie
          zaczynal plakac. Wielkich krokow w usypianiu Krzysia nie zrobilismy.
          Aneta, dlaczego sie martwisz tym, ze Julcia uzywa czesciej lewej raczki???
          Przeciez to nie ma zadnego znaczenia, poczytaj troszke na ten temat, a szybko
          sie uspokoisz smile Bardzo wazne jest, zeby nie "oduczac" leworecznosci, to
          dopiero moze przyniesc wielkie szkody. My jeszcze nie wiemy, czy Krzys ma
          sklonnosci do lewo- badz praworecznosci, jak dotychczas posluguje sie na
          przemian obydwiema.

          Edytkus, nie czytuje nic oprocz naszego forum (a i to od niedawna), natomiast
          to, o czym piszesz jest przejawem braku wiedzy rodzicow sad Nie bede sie dlugo
          rozpisywac na ten temat, bo i tak nie trafi to do tych wlasnie rodzicow. Powiem
          tylko, ze wiecej troski przywiazuje sie do takich bzdetow jak siusianie, niz
          pozniej do znacznie wazniejszych spraw, jakby istotne bylo kiedy kto zaczal
          korzystac z nocnika. Oczywiscie, ze w tym wieku nie mozna mowic o kontrolowaniu
          potrzeb fizjologicznych, po co stresowac dziecko i rozbudzac w sobie nadzieje,
          ze sie ma w domu geniusza, a pozniej przezywac frustracje, kiedy sie okazuje ze
          tak nie jest? Absurd. Nocnika nie mamy i sadze, ze w te wakacje jeszcze nie
          rozpoczniemy nauki, zreszta czas pokaze... bo moze mamy w domu geniusza? wink

          Krzys ostatnio bezblednie pokazuje gdzie mam nos i oko. Odnosnie "zapominania"
          przez dzieci umiejetnosci juz raz nabytych, zgadzam sie w stu procentach,
          jeszcze nie raz sie przekonamy, ze rozwoj przebiega jakby w ten sposob: trzy
          kroki do przodu, dwa do tylu.
          Koncze bo weszlam tu tylko na chwilke, a juz sie rozpisalam.

          Beatka31, z kazdym dniem bedzie i Tobie i Matiemu latwiej smile Witamy i
          pozdrawiamy,
      • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 10:06
        Edytkus nie wiem czy z uwaga czytalas maluchy. Ja sadzam Kube na nocnik ale
        zaczelo sie to wtedy gdy Kuba nie mogl zrobic siku bo sie zadrapal w pisiora i
        na nocniku jakos sobie radzil (w ostatecznosci wsadzalismy go do wanienki z
        woda). Nie wiem czy my go uczymy "nocnikowania" ale on doskonale rozumie co
        zrobil i sadzanie na nocnik nie traktuje jako kary czy czegos tam. Mysle ze my
        go przyzwyczajamy do nocnika aby pozniej nie bylo problemow. Myslisz ze za pol
        roku bedzie ci latwiej wytlumaczyc dziecku ze to jest nocnik i tutaj masz
        robic siku. Na dzien dzisiejszy Kuba wie jak wyglada nocnik wie ze mozna w nim
        siedziec i wie ze moze zrobic tam siku i jak zrobi mowi eee, patrzy w nocnik i
        wstaje. Nasze dzieci nie sa juz takie malutkie i glupiutkie. Naprawed wiele
        juz rozumieja. Ja tez nie jestem w tych sprawach ekspertem tylko poczatkujaca
        mamusia ktora wszystkiego sie uczy od wlasnego dzidziusia smile. Kube sadzam na
        nocnik tylko po spanku bo wiem ze wtedy robi siku a tak to wiem kiedy zrobil
        siku bo albo lapie sie za pampersa albo sie tak otrzasa a kiedy kupke robi no
        coz tego to sie nie da przeoczyc smile. Ostatnio spotkalam pania z coreczka z
        wrzesnia i ona juz od 8m sadza ja na nocnik bo tak jej lekarz powiedzial ze to
        juz czas na taka nauke. Jak widac jednych to szokuje a dla innych jest to
        normalne. Ja w tym nic az tak szokujacego nie widze. A ile potrwa nauka
        nocnikowania? kto to moze wiedziec....
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 14:14
          Anita, uwaga o nauce uzytkowania nocnika nie byla spowodowana twoim postem
          tylko tej mamay ktora pare razy dopytywala sie na tamtejszym forum czy inne
          dziewczyny juz sadzaja swoje dzieci. Ja podobnie jak vaana uwazam ze teraz sa
          wazniejsze sprawy, jak wiadomo u maluchow jest "cos za cos": w danym momencie
          albo rozwijaja sie ruchowo albo umyslowo i na wszystko przyjdzie pora.
          Aneta, na moim planie zywieniowym Gerbera jest napisane ze u wiekszosci dzieci
          dopiero w okresie 12-18 m-cy okazuje sie ktora reka dziecko bedzie sie
          poslugiwac w przyszlosci. W dodatku jest to ustalone genetycznie. Ja tez nie
          widze nic zlego w preferowaniu lewej reki.
          • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 14:30
            Przeżyłam dzień w pracy, pędzę do domku... Dzięki za odzew, vaana. Spora
            różnica wieku między chłopakami; będzie o czym gadać, bo u mnie 9 lat! żegnam.
            Ciekawe jak zareaguje Mati, pierwszy raz rozstałam się z nim na 8 godzin ?
            • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 15:00
              Hej

              witam nowa mamusie smile zobaczysz z akzdym dniem bedziesz lepiej znosic rozlake smile

              Ja sie nie przejmuje leworecznoscia Julci- bo przeciez co jest zlego w tym ?
              Chcialam tylko tak orientacyjnie wiedziec smile))

              Juleczka spi ze mna w lozku i ja nie mam zamiaru tego zmieniac- nie przeszkadza
              mi to smile Nie ucze jej tez siadania na nocnik bo po pierwsze nie robi kupek o
              stalej porze , po drugie nie widze sensu. Ja Kacperka jak mial 10 m-cy
              wysadzalam jedynie rano na kupke bo robil zawsze po przebudzeniu- dopiero majac
              19 m-cy sam zrezygnowal wciagu dnia z pieluchy i zaczal sikac na nocnik.
              Dopiero od 2 tyg nie spi w dzien w pieluszce a na noc jeszcze ma. I co z tego
              ze ma prawie 2,5 r i nosi pieluche? przyjdzie pora to sie nauczy smile

              Co do jedzonka- Julcia tez uwielbia 'nasze' jedzonko- na widok talerza z
              obiadem az sie trzesie. Jula traktuje jedynie papki, nie chce jesc
              rozdrobnionych- tzn. nawet chce ale sie krztusi i ja sie boje jej dawac sad(

              papa
              • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 22:08
                Edytkus ja tylko siebie usprawiedliwialamsmile. Gdyby nie ten zadrapany siusiak
                to tez bym nie sadzala (jednym slowem okazja do zapoznania sie Kubusia z
                nocnikemwink). Na nocniku robi tylko siusiu, bo kupy to on dopiero nauczyl sie
                robic w pampersy bo do tej pory to robil na przewijaku (on ciagle ma z tym
                problem i ciagle ma zaparcia). My bedziemy go uczyc wolac na nocnik jak juz
                bedzie wiedzial ze chce siku i bedzie potrafil nam to powiedziec albo pokazac.
                Pewnie bedzie to w tym samym czasie co odchodzenie od pampersow. Lekarz mowi
                ze najlepszy czasem sa wakacje wiec bedziemy czekac do wakacji.
                Aneta Kuba tez tak reagowal wiec sobie odpusiclam na jakis czas i teraz znowu
                mu dalam takie poduszone widelcem i je pieknie smile). Dawaj Julce jablko
                skrobane lyzeczka, kalafiora, brokuly to co jest mieciutkie po ugotowaniu
                (zobaczysz nauczy sie lykac).
                Kuba pierwszy raz dzisiaj klaskal w raczki smile)
                • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 23:00
                  O rany dziewczyny, znow jestesmy z Mariuszem sami! Zaraz bedziemy ogladali
                  zbierane w ostatnich miesiacach filmy, tym razem bez sluchawek smile
                  Beatka31, a Ty tez masz dwoch chlopaczkow? Jakie sa relacje miedzy Twoimi
                  dziecmi,jak godzisz czas pomiedzy dwojke o tak duzej roznicy potrzeb? Ja mam
                  ciagle wyrzuty sumienia, ze starszemu nie poswiecam dosc duzo czasu. Teraz
                  jeden jest na wakacjach, drugi w pokoju obok spi... a trzeci wlasnie szykuje
                  cos w kuchni i podpowiada mi, ze musze konczyc smile
                  Jupi jupi, ale jest fajnie smile Dobrej nocki
                  • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 08.07.03, 09:12
                    Hej smile

                    Daje czasami Julci moj obiad ale za kazdym razem patrze i mam obsesje ze sie
                    zadlawi- Kacper majac rok zadlawil sie i omalo nie stracil przytomnosci i od
                    tamtej pory boje dawac sie jesc- tzn on teraz sam sobie gryzie itp ale chodzi
                    mi o Jullke sad

                    Julcia cala noc wisiala na cycku- idzie jej druga dwojka- juz prawie ja widac :-
                    ) teraz zamaist mnie gryzc w cycocha upodobala sobie mnie szczypac w mnie- mam
                    pelno czerowonych uszczypniec i zadrapac od cycochow po sam pas sad

                    Jak tam wasza waga i czy stracilyscie juz brzuszki ? Ja przyznam ze z wagi
                    jestem zadowolona ale ten brzuch- dalej wisi opona tluszczu. Przyznam ze
                    opycham sie jak glupia- zwlaszcza slodyczami sad(((

                    papa
                    humor polega na tym, ze smiejesz sie mimo wszystko smile
                    • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 08.07.03, 10:41
                      Cześć Dziewczyny! Mati dzisiaj obudził się o 6.20. (zwykle śpi do 8) chyba
                      czuł, że wychodzę do pracy. Mati śpi z nami i także nie zamierzam tego,
                      przynajmniej na razie zmieniać. Wiem, że te chwile uciekają tak szybko...
                      Gabrysia (31.03.93) jeszcze nie tak dawno nie mogła się obyć bez mamy i taty, a
                      teraz (nie wiadomo kiedy to zleciało) prosi o zamykanie drzwi w jej pokoju...
                      Mati ma 4 zęby i odkąd przestał ssać pierś (8 m-cy)próbuje "dorosłego" jedzonka.
                      Jakie to fajne, móc w pracy gadać o dziecku...
                  • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 03:58
                    Ale ruch sie zrobil! Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie, na nic innego z
                    reszta tez, dzieci pochlaniaja mnie bez reszty.
                    Kamil to juz kawal chlopa, jest bardzo pogodnym , slodziutkim i spokojnym
                    dzieckiem( o ile mu nic nie dolega, a ostatnio roznie z tym bywalo).
                    spaceruje sobie wszedzie jak pan po wlosciach, z wypieta klatka, jeszcze
                    brakuje tylko zeby splotl z tylu rece.
                    Apetyt mu sie troche zmniejszyl, odkad chodzi to nawet schudl. Ale ciagle wola
                    daj butele! Staram sie zaspokajac jego potrzeby owocami, warzywami, jemu jest
                    naprawde wszystko jedno co, byle by jesc.
                    Robi sie coraz bardziej przekorny, na wiekszosc moich prosb krzyczy :ne!
                    Ale klocki sprzata, dopoki sie nie znudzi, wtedy wysypuje z powrotem.
                    Powiem Wam ze roznica dwoch lat miedzy dziecmi nie nalezy do
                    najkorzystniejszych, smiem nawet twierdzic ze jest bardzo nietrafiona, w moim
                    przypadku zwlaszcza.Julia to wulkan energii, przy ktorym spokojny Kamil tylko
                    obrywa i zazwyczaj jest poszkodowany. Ale pocieszam sie ze musi byc kiedys
                    lepiej...
                    Ide spac, meza jeszcze nie ma, dzieci spia, rzadko sie tak zdarza.....
                    Kasia
                    • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 04:06
                      u mnie waga jest juz prawie jak sprzed dzieci, ale niedodmuchany pontonik w
                      ilosciach sladowych zostal, jak stoje to nie widac, ale jak usiade...
                      Co do nocnika, zastanawialam sie czy nie sprobowac z Kamilem, poniewaz robi
                      kupke zawsze o prawie identycznej porze w bardzo specyficzny sposob, kuca w
                      kacie ,steka , no i aromat nie z tej ziemi murowany. Czasem zdarzy mu sie
                      powiedziec pupa, po tym obrzadku, ale czy kojarzy to slowo akurat? Zawsze przy
                      przewijaniu mu to powtarzam , wiec byc moze.
                      Kamil upodobal sobie papanie, macha kazdemu, z usmiechem, ale stanowczo i
                      krzyczy papa!!
                      kasia, papa!!
                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 20:21
                        hej hej smile

                        Kasiu Kamilek juz duzy facecik- zaraz bedziecie swietowac roczek smile) dziewczyny
                        co planujecie na te uroczystosc. Kinder bal czy raczej w gronie rodzinnym ?
                        Ja przyznam ze planuje zrobic Garden party- czyli wilekie grillowanie w
                        ogrodzie. Mysle ze lepiej bedziemy sie bawic na swiezym powietrzu niz siedziec
                        w domu. Oczywiscie tradycyjnie babcia upiecze tort smile)))))


                        Julcia nauczyla sie pic soczki i nawet ciagnie z butli ze smoczka !! co prawda
                        wiecej sie nim bawi i traktuje jak gryzak, ale dziennie wypije nawet 80 ml smile)
                        Do tego od dzis pije soczki przy pomocy slomki- sama umie wyciagnac sobie
                        soczek z tej slomki tongue_out Robi coraz pewniej kroczki, choc boi sie i czesto siada.
                        Dzis kupilam jej prawdziwe adidasy z usztywniana pietka smile)) mala paraduje w
                        nich dumnie. Do wozka jednak zakladam jej szmaciane kapcioszki.

                        Pozdrowienia dla wszystkich mamus big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                        • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 23:28
                          Hej, ale ruch.
                          Dawno nie zagladalam a tu tyle czytania.
                          Vaana, mam nieodparte wrazenie, ze jakos magicznie
                          podzialal na dziewczyny Twoj powrot. Ciesze sie.
                          Witam nowa mame, B 31 trafilas w dobry czas.

                          Sara juz chodzi, jest dosc ostrozna co cieszy. Chyba jej
                          rosnie 9 zab, dziaslo napuchniete i noce nerwowe. Przed
                          miesiacem wazyla 8600 kg i miala 75 cm.
                          Jedzenie ostatnio znacznie gorzej. W zasadzie Sara
                          odmawia sloiczkowych owockow, pieknie mowi nienienie i
                          kreci glowa.
                          Domaga sie natomiast jablka, banana i chlebka do raczki.
                          Probowalam tez gruszke i brzoskwinie ale bez emocji.
                          Dzisiaj natomiast wyrwala tacie z reki plasterek
                          krakowskiej suchej i spalaszowala z wielkim smakiem.

                          O rany, dziwczyny ale Wasze dzieci duzo mowia. Moja
                          corcia duzo rozumie, zadziwia /nas oczywiscie/
                          nasladowaniem czynnosci /zamiata podloge, czy wyciera ja
                          husteczka/, robi papa i kosi kosi. Mowi ale w zasadzie
                          poza mama i nie nie nic artykulowanego, my przynajmniej
                          nie rozumiemy.
                          Raczek uzywa obu. Nocnika nie mamy. Od kilku dni Sara spi
                          tylko raz w ciagu dnia ok.2 godz. i zasypia pieknie
                          wieczorem zaraz po jedzonku ok.20.30.

                          My jestesmy po malych wakacjach. Wynajelismy dom na
                          pustkowiu pod lasem bylo bajkowo, szkoda, ze tylko
                          tydzien. Sarka spedzala duzo czasu w baseniku, byla
                          zachwycona, i ciwiczyla chodzenie w ogrodzie.

                          Podroz znosi w miare dobrze. Musze przyznac, ze odkad
                          kupilismy fotelik w ktorym siedzi przodem, jazda podoba
                          sie jej bardziej. Dlugie trasy pokonujemy noca, mala spi.
                          W sumie przejechalismy juz z nia jakies 7 tys. km.

                          Az trudno mi uwierzyc, ze za ok. 3 tygodnie moje
                          malenstwo skonczy rok. Szczegolnie trudno, ze od kilku
                          dni zaczela jakby bardziej uswiadamiac sobie siebie i
                          zlosci sie strasznie gdy jest cos nie tak jakby chciala.
                          Mysle, ze juz przyszedl czas na wychowywanie, o Boze mam
                          nadzieje, ze sobie poradzimy.

                          A z ciekawostek, kupilismy siodelko na rower taty i na
                          nowo po "dlugiej" przerwie odkrylam jazde na rowerze.
                          Sara zachwycona, rodzice jeszcze bardziej.

                          A teraz ja. Brzuch wyssalo ze mnie dziecko. Najbardziej
                          plaski, wrecz wklesly mialam jakies 2 miesiace po
                          porodzie. Po zakonczeniu karmienia /8 miesiac/ jakos tak
                          sie odbudowal. Nie jest zle bo waze o kilo mniej niz
                          przed ciaza /w ciazy przytylam 18 kg/. Mysle, ze
                          najgorsze sa slodycze i strasznie sie pilnuje bo mam na
                          nie ochote wciaz ogromna.

                          Pozdrawiam Was serdecznie
                          Makova mama Sary /1.8.2002/
        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 11:56
          Witam i pozdrawiam powakacyjnie. Nie zagladałam tu kilka tygodni i jestem miło
          zaskoczona, taki tu ruch. Super! Pozdrawiam nową Mamę, fajnie, że do nas
          dołączyłaś.
          Urlop częściowo spedziliśmy nad naszym morzem, a częściowo u moich rodziców
          korzystając z dobrodziejstw ogrodu. Podróży nad morze bałam się troszkę, bo ze
          Śląska wiadomo, że nad Bałtyk blisko nie jest. Ale Franio zniósł to b.
          dzielnie, jechaliśmy nocą i Franio spał cały czas, z jedna przerwą na cycusia.
          Karmię Frania nadal, ale powoli już myślę o odstawianiu, może jeszcze kilka
          tygodni...
          Urlop nam się udał wspaniale, pogoda dopisała, pobyliśmy nareszcie razem.
          Chłopcy (czyli tata i Franek) jeździli na męskie wyprawy rowerowe, Franiowi
          bardzo się podobało w foteliku rowerowym, czasem nawet sobie w nim uciął
          drzemkę. Polskie plaże są stworzone dla dzieci! Franek przemierzał na czworaka
          bezkresy piachu, musieliśmy szukać miejsc odludnych. Piasku nie jadł,
          interesowały go natomiast napotkane patyczki. Ale na plażę chadzaliśmy dopiero
          po południu, słońce było mniej dokuczliwe i ludzi też mniej. Do południa
          spacery po lasku. Cudnie! A przy tej okazji, polecam Wam, podobnie jak Edyta
          krem na słonko La Roche-Posay. Ja mam SPF 40 - specjalnie dla dzieci. Jest
          dobry.
          Franio jeszcze nie chodzi sam, ale ze swoim jeździdłem wyczynia cuda!
          Generalnie jest ostrożny i oczywiście strasznie ciekawski. Nie zajmie się
          niczym na dłużej, zabawki ma gdzieś, woli konkretne przedmioty typu: klucze,
          telefony, pilot, buty (o zgrozo!). Ciekawa jestem jak wygląda u Was przewijanie
          i ubieranie? Ja zazwyczaj biegam na czworakach za Franiem, usiłujac coś na
          niego wrzucić.Ewent. ubieram go gdy stoi. Dobrym rozwiązaniem są Pampersy First
          Steps, polecam.
          Faktycznie, jak napisała Makova, Wasze dzieci mówią sporo. Franio nadal tylko
          baba, tata, dada, mama rzadko (raczej meme). Ale dużo czynności powtarza po
          nas. Rozczulił mnie kiedyś gdy posadził misia w swoim poprzednim foteliku sam.
          (tym 0-13 kg) i zaczął go kołysać mówiac przy tym aaa smile A faktycznie przez
          jakiś czas był to nasz sposób na uśpienie Frania w dzień.
          Co do jedzonka to niewiele jak na razie wzbogaciliśmy dietę Franka. Kaszki jada
          nadal bezmleczne, zupki zazwyczaj gotowane przeze mnie, ale nie te co my.
          Oczywiście, gdy towarzyszy nam przy posiłkach, to domaga się czegoś z naszych
          talerzy. Pięknie zajada sam chlebek, lub bułeczkę, za bananem nie przepada.
          Ale od kilku dni Franio jest jakiś taki rozdrażniony i strasznie przylepny.
          Popłakuje, chce być noszony na rączkach, czego już dawno nie było. Albo to
          dalsze zęby (ma teraz 6), albo po prostu przyzwyczaił się do bycia z nami na co
          dzień i gdy idziemy do pracy to mu tego brakuje sad
          Urodzinki Frania będziemy organizować u moich rodziców, w ogrodzie, jeśli
          będzie pogoda. Anetko oczywiście babcia upiecze tort smile! Moja mama to jest
          żywioł kulinarny, jak mawia mój mąż. Już się cieszy i planuje. A dla nas to
          jest dobre wyjscie bo nasze mieszkanie za duze nie jest i każda większa impreza
          to jest dla wszystki męka.
          Co do figury mej to nie narzekam, ważę mniej niż przed ciążą, ale brzuch się
          niestety jakoś tak szybciej uwypukla, gdy wracam od mamy, czyli gdy się najem
          pyszności wink
          Pozdrawiam i piszcie, piszcie.
          Asia i Franio (02.08.2002)
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 13:50
            Witajcie makova i asiu smile

            No no zazdroszcze wakacji smile

            Jak tam wloski waszych pociech? Lyse glowki czy zarosniete ? tongue_out

            Juleczka jest szatynka i zauwazylam ze zaczynaja sie krecic jej
            wloski !!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ku mojej wielkiej uciechy, zakladam jej czesto spineczke na
            te wloski i wyglada slodko- do schrupania smile
            Julcia mowi bardzo duzo po swojemu, poza tym daje buziaka, ale ja musze sie
            nachylic i wystawic usta to wtedy da, jak jej powiem 'daj buzi' to nie wie o
            co chodzi smile

            Co do przebierania- niezle sie za nia nabiegam -jak tylko sciagam pieluche to
            ona mi ucieka, skacze a juz koszmarem jest ja polozyc smile Czasem pomaga
            zabawianie i dawanie cos do raczki tongue_out

            Acha i jak tam oczka jaki kolor maja ? Julcia ma zdecydowanie od poczatku
            niebieskie (po bracie) :love:

            papa
            • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 14:25
              Hej
              No co do Frankowych włosów to niedawno zaczęły rosnąć "na serio", bo od
              urodzenia to główkę raczej miał łysawą z takim meszkiem. A teraz rosną
              jaśniutkie włoski. Ostatnio znajoma, która Frania rzadko widuje zapytała "a kto
              go tak wystrzygł?" smile
              Franio uwielbia cudze włosy, ciagnie niemiłosernie, szczególnie moje, bo
              długie, jak zasypia to musi grzebać łapką we włosach. A ostatnio odkrywa, że ma
              coś na głowie i tak śmiesznie próbuje chwytać te swoje marne włoski.
              Oczka niebieściutkie po tatusiu.
              Buziaki też rozdaje, no i czasem gryzie sad( tak się niby przytula i nagle te
              ostre ząbki czujesz na szyi lub policzku.

              Fajnie, że Twoja Julcia pije już normalnie. Tak się martwiłaś, a widzisz
              dziewczynka doszła jednak do tego, że pić trzeba smile
              Pa pa
              • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 17:32
                Alexandra ma oczy stalowo-blekitne z ciemnymi obwodkami, mysle ze takie zostana
                (moje byly takie dopoki nie wyszlam za maz wink). Wloski tez sie jej czasem
                podkrecaja, ale bez ladu wiec zakladam je za ucho.
                Sluchajcie, mam pomysl! Poniewaz wkrotce pierwsze urodziny, moze podalybysmy
                sobie dokladne daty i adresy i nawzajem wyslalybysmy dzieciakom kartki? Bylaby
                mila pamiatka.
                Znowu nas tu malo pisze. Dzideckiej sie nie dziwie bo do wesela sie szykuje,
                ale... natknelam sie na post Zilki na Zobaczcie. Moze nas czyta tylko nie
                pisze? Moglaby sie pochwalic co u Florki!
                • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 12.07.03, 04:28
                  Alexandra i tak by dostala kartke urodzinowa, od Kamila i Julii oczywiscie,
                  niestety innych adresow nie znam, ale chetnie powysylam.
                  Kamil ma przeniebieskie oczy, wloski juz kilkakrotnie scinane, wygladaja jak
                  blond, wiec czesto sie nim zachwycaja bo tutaj mimo wszystko to nietypowy
                  rodzaj urody. U Julii dochodza jeszcze dlugie (tez blond) loczki, wiec moje
                  dzieci sa troche "odmienne".
                  My z Mariuszem mamy niebieskie (oczy , oczywiscie), wiec pewnie tak juz
                  dzieciom zostanie...
                  Kamil zaczyna powtarzac po mnie niektore slowa,"nie" juz od dawna, teraz
                  np "zejdz", jak papuga.Stoi wysoko, ja mowie zejdz, on zejdz i usmiech...
                  Zaczal sie okropny okres wspinaczkowy, im wyzej tym mina bardziej lobuzerska,
                  najgorzej ze mnie to rozbraja i smieszy, wiec aspekt wychowawczy najczesciej
                  bierze w leb. Kamil traktuje to jako zabawe, skoro mama taka ubawiona.
                  no i jeszcze pierwsze "zdanie" Kamila: "daj butele", bardzo czesto je slysze,
                  niestety...
                  Kasia
                  • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 12.07.03, 09:10
                    Czesc
                    Kasiu ale twoj Kamil duzo mowi az jestem w szoku. Kuba to podobnie jak inne
                    dzieciaczki mowi mama tata baba dada ja nie lala bach bam czasami ala ana i
                    cos tam po swojemu. Rozumie co sie do niego mowi ale wiadomo zakazy ma gdzies.
                    Kuba tez juz od jakiegos czasu sie wspina a na placu zabaw to lubi chodzic po
                    plocie po slizgawce, i łancuchach.
                    Oczy ma niebieskie (po rodzicach) i blond wlosy. Coraz chetniej bawi sie
                    klockami lego i samochodami juz tak nie gania bez celowo no chyba ze zabawki
                    roznosi po calym mieszkaniu i uklada je w roznych miejscach.
                    • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 12.07.03, 23:21
                      Hej

                      Poprosze dziewczyny o wasze maile- kartki beda super pamiatka. Moj mail to
                      nolem@poczta.onet.pl

                      Moje dzieciaczki sa calkowicie ODMIENNE smile***
                      Kacper jest bladynem a Julka szatynka. Jedynie oczka maja wspolne- tzn.kolor smile
                      NIEBIESKIE. Tylko ciekawe po kim chyba po dziadku albo listonoszu hihi. Ja mam
                      zielono-szare a maz piwne smile Poza tym Kacper jest strasznym niejadkiem a Julka
                      je za dwoch. Kacper jest spiochem i zmarzluchem a Julka odwrotnosc. Oj moglabym
                      tak wymieniac i wymieniac... smile

                      Julcia doskonali sztuke chodzenia- idzie jej to coraz sprawniej smile Tez lubi sie
                      wspinac, ostatnio spadla mi z lozka sad na szczescie nic jej sie nie stalo.
                      Wreszcie robi 'papa' i ostatnio ubzdurala sobie nowa zabawe- lapie sie za nos i
                      udaje ze dmucha smile))))))***
                      Moj klocuszek wazy 9500g i wreszcie od 5 m-cy urosla cos - ubranka 74 juz sa za
                      male. Od 3 dni cala noc wisi na piersi - wychodzi jej druga gorna dwojka .

                      Mamy karmiace ile macie zamiar karmic ?
                      Ja chcialam karmic do roku , ale czuje ze ciezko bedzie sie pozegnac.
                      • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 13.07.03, 19:14
                        Cezść dziewczyny!

                        Oj jak dawno nie pisałam. A to dlatego że przeprowadziliśmy sie do naszego
                        mieszkanka (wynjamujemy) i nie mamy internetu sad Jestem sobie w kafejce zawsze
                        w niedziele, bo wtedy Julke podrzucam mojej mamie smile
                        Jula jest przekochana. Waży 8200kg i ma 74 cm. Chudzinka z niej a apetyt ma
                        ogrmny. To chyba przez jej dobrą przemianę materii, bo kupki robi 3 razy
                        dziennie smile) Sama jeszcze nie chodzi, tylko trzymana za rączki. Raczkuje po
                        całym mieszkaniu z zabawkami w rączkach smile Uwielbia piłeczki. Potrafi kosi-
                        kosi, pokazać lampe, telewizor, przynieść misia albo piłke. A na psy
                        mówi "zizi" big_grin Aaa i papa robi i mów przy tym "papa". Włosów ma mnustwo i
                        nigdy łysa nie była smile Szatynka niebieskooka. Uwielbia mój rosół, biszkopty,
                        szyneczki i w ogóle wszystko co się je smile
                        Ehh i co jeszcze. Niedługo urodzinki. Babcia Julki planuje zakup lali smile
                        Ostatnio jak jej taka dużą lalę w hipermarkecie pokazałam to nie chciała jej
                        oddać big_grin
                        No to narzie tyle.
                        Odezwe się za tydzień

                        papa
                • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 14.07.03, 15:17
                  Hej
                  Czy macie jakieś ciekawe pomysły na prezenty 1-urodzinowe dla Waszych dzieci?
                  Bo ja już się boję tych pytań od babć "co kupić". Tym bardziej, że Franio nadal
                  przejawia średnie zainteresowanie zabawkami. Woli bardziej realne przedmioty.
                  Tak naprawdę to przypasował mu tylko pchacz-jeździdło. Reszta jest tylko na
                  chwilkę. Mam nadzieję, że to się zmieni, ale póki co się zastanawiam co mu
                  podarować. Chodzi mi po głowie kupno książeczek i kaset o Mysi (ona jest taka
                  sympatyczna), albo jakiegoś "prawdziwego" misia przyjaciela, bo mamy kilka
                  misiaków w domu i Franko fajnie na nie reaguje, rozmawia z nimi. Więc może pora
                  na pierwszego misia?
                  Pomysł z kartkami bardzo mi się podoba, to rzeczywiscie bedzie miła pamiątka
                  dla naszych Maluszków. Jeśli ktoś ma ochotę to proszę o przysłanie adresu i
                  daty urodzin na adres gazetowy.
                  Pozdrawiam
                  Asia
    • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 14.07.03, 02:13
      Hej!

      Na wstępie witam nową mamę -Beatkę31!

      Jutro wyruszamy na 2-3 tygodniowy urlop, więc minie trochę czasu zanim pojawimy
      się tu ponownie - być może już z roczniakiem? Od rozwoju naszych planów zależy
      impreza urodzinowa Arka. Jeśli odbędzie sie na wakacjach z przyjaciółmi, to
      napewno będzie powtórka na działce rodziców /babcia nie odpuści sobie
      urodzinowego tortu i wielu niespodzianek dla wnusia!/.

      Arek miał przez długo okres oczka stalowo-niebieskie, ale poźniej zaczęła
      następować zmiana /ja mam piwne, Mariusz brązowe/. Pokazały się wąskie promyki
      od żrenicy w kolorze bardziej żółtym. Stopniowo te promyki się pogrubiają, ale
      co będzie dalej, to dopiero zobaczymy...

      Po porodzie Arek był szatynem, ale szybko włoski zjaśniały i jest blondynem,
      ale z daleka boczne włoski załamuje światło i wygląda, jak irokez z blond
      czubem.

      My zwykle nadal przewijamy Arka na przewijaku, choć coraz częściej na nim
      siada. Chyba jednak wie, co tam go czeka i nie wyrywa się z niego, ale zajęcie
      go czymś w trakcie przewijania to podstawa. Natomiast poza domem łapiemy
      uciekiniera do zmiany pieluszki i już nie ma takiej sielanki w tym temacie.

      Ostatnie nowości w menu Arka to jajecznica na parze, rosół z lanymi kluskami,
      "prawdziwe' obiadki np. w postaci puree, mięso gotowane, gotowane brokuły z
      marchewką. Przyszła też pora na kanapeczki. O dziwo, ten dwu zębny plus dwa
      wyrzynające sie ząbki smyk, wspaniale sobie radzi z odgryzaniem i żuciem. Za
      sobą mamy już całą masę warzyw, ale nie ma większej radości, jak jedzenie
      własnymi rączkami ryżu, fasolki szparagowej, makaronu, kukurydzy, groszku,
      marchewki... owoców....masa tego, a radość wielka, a ile sie przy tytm nagada!

      Odwiedziny brata z rodzinką z Seattle dobiegły końca, aż łza się kręci w oku, a
      serce płacze. Dobrze, że w obecnych czasach kontakt nie jest taki trudny. A i
      ciekawe, jak odmienne poglądy mogą przynieść dwa kontynenty w temacie żywienia
      dzieci /choć zaweziłabym to tylko do pewnych obszarów USA, bo w innych stanach
      rodzinka żyła odmiennie/.

      Tym, co planują, życzymy wspaniałego urlopu, a tym, co pozostają w domkach
      również korzystania z lata!
      Ania z Arkiem /2.08.2002/
      • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 15.07.03, 10:53
        Witam sierpniowe mamusie
        Moja Weronika jest drobniutkim, błękitnookim łysolkiem z przepięknym uśmiechem
        i dołkiem w lewym policzku(po tatusiu). Niemalże z przerażeniem przeczytałam
        ile waża wasze dzieci, moj rozbójnik waży 8 kg i nosi ubranka na 68 w
        porywach do 72cm, nie chce jeść kaszek ani słoiczkowego jedzenia za to wyrywa
        się do jedzenia naszych obiadów i w ogóle posiłków. pampersy nr. 4 choć
        jeszcze niedawno nosiła 3. Od prawie 2 miesięcy biega przy meblach po
        mieszkaniu i tylko patrzeć a pójdzie sama. Zębów sztuk 2,1 na górze i 1 na
        dole. ciągle na cycu,innego mleka nie uznaje. mówi mama, tata i baba. i
        zupełnie zdrowo się chowa. jak do tej pory mamy na kącie 1 chorobę ok
        wielkanocy; trzydniówkę.Spi bardzo mało, ale ten typ chyba tak ma.przyszły rok
        chyba spędzimy razem bo zostaję na wychowawczym.jest więc szansa,że będziemy
        częściej zaglądać na eDziecko.pozdrawiamy serdecznie
        magdaiweronika
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 04:31
          mamaweronki napisała:

          > Niemalże z przerażeniem przeczytałam
          > ile waża wasze dzieci, moj rozbójnik waży 8 kg i nosi ubranka na 68 w
          > porywach do 72cm, >

          To przerazenie to dlatego ze nasze takie duze czy ze Twoje takie male? smile)))
          Witaj na Rowiesnikach big_grin
          • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:11
            edytkus napisała:

            > mamaweronki napisała:
            >
            > > Niemalże z przerażeniem przeczytałam
            > > ile waża wasze dzieci, moj rozbójnik waży 8 kg i nosi ubranka na 68 w
            > > porywach do 72cm, >
            >
            > To przerazenie to dlatego ze nasze takie duze czy ze Twoje takie male? smile)))
            > Witaj na Rowiesnikach big_grin
            > Przerażenie, że jest takim małym kurczakiem w porównaniu do Waszych urwisów,
            oczywiście. Lekarka mówi,że to dobrze,że jest taka drobna i ja jak zwykle coś
            wymyślamwinkale mimo wszystko ta waga mnie niepokoi. Jak nadal będzie tak mało
            ważyła to wymusiłam na lekarce, żeby dała skierowanie na badania.
            A tak z innej beczki;Moja też nie daje sobie przebrać pieluchy na przewijaku.
            Muszę to robić na stojąco i wtedy Weronka jakoś to toleruje.
            pozdrawiamy bardzo upalnie, bo tak chyba właśnie jest na dworzu

            >
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 04:45
      Alexandra od weekendu nosi pieluchy nr 5, tutaj nie ma 4+, sa za to
      pieluchomajtki ale juz przy pieluchach do plywania przekonalam sie jaki to moze
      byc problem gdy jest w tym kupa wink Wlasnie, przewijanie to horror! Alexandra
      ucieka z przewijaka, wstaje, przekreca sie, marudzi i trzeba jej coraz
      zapewniac nowe atrakcje (szybko sie nudzi) albo prosic kogos zeby ja zagadywal.
      Urodziny zrobimy w restauracji ale tylko dla najblizszej rodziny (ok. 25 osob),
      ale jeszcze nie zrobilismy rezerwacji. Do restauracji goscie raczej przyniosa w
      prezencie pieniadze (taki zwyczaj), ja zreszta sama nie wiem co kupic
      Alexandrze bo w tej chwili nie chce bawic sie zabawkami (woli np. pokrywki od
      garnkow) a my jej i tak ciagle cos nowego sprawiamy. Najprawdopodbniej nie
      kupimy jej nic chociaz myslalam o klawiaturze komp. dla niemowlat (z prostym
      programem) i jezdzidle Chicco ktore moze sie bujac ale dowiedzialam sie ze ma
      bardzo zle opinie uzytkownikow i zmienilam zdanie. Mojej siostrze proponowalam
      tez (w koncu jest chrzestna) ksiazki, basen z pilkami, komplet klockow Lego,
      albo klocki Megablocks (my czesto darowalismy te ostatnie na drugie urodziny i
      zawsze byly hitem).
      Acha, my mamy juz chodzik pchacz ktory moze byc jezdzidlem. Alexnadra uwielbia
      na nim jezdzic ale jako chodzika uzywac nie chce. To chyba nasza wina bo zanim
      zaczela chodzic podtrzymywana wozilismy ja dla zabawy i sie przyzwyczaila.
      Chodzic sama nie chce, boi sie, musi sie koniecznie trzymac moich dloni. Nawet
      jak sie zorientuje ze puscilam jedna raczke staje jak wmurowana.
      • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 08:44
        CZeść dziewczyny! Ja z kolei gdy czytam o Waszych dzieciaczkach to mam
        wrażenie, że mój Mati jest strasznym grubasem. Waży 10,5 kg. a nigdy nie
        chciałam go aż utuczyć!! Pół roku ssał tylko i wyłącznie pierś, a teraz aż drży
        na widok KAZDEGO jedzonka! Mam nadzieje, że jak zacznie biegać to wyrosnie z
        tych fałdków. Moja starsza córka, gdy była w jego wieku jadła o połowę mniej.
        Ale jak mam powiedzieć malemu, żeby zjadł połowę zupki....?
        • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:16
          Ostatnio niepokoi mnie pewien fakt. Otóż Mati budzi się w nocy (śpi z nami) i z
          zamkniętymi oczami chodzi (na czworakach) po całym łóżku, czasem klaszcze w
          rączki, czasem uderza główką o poręcz łózka ( wszytsko to z zamkniętymi
          oczkami), potem odwraca się na plecki i jakgdyby nigdy nic zasypia. Najbardziej
          przeraża mnie to uderzanie głową, w ciagu dnia także zdarza mu się np. siedząc
          na kanapie strasznie uderza o oparcie, nawet o ścianę. Czy waszym dzieciaczkom
          też zdarza się coś takiego.?
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:41
            Niedawno czytałam w jakiejś "dziecięcej" gazecie coś na ten temat. Tłumaczono
            to chyba w ten sposób, że jest to dziecięcy sposób na rozładowanie emocji.
            Dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale jak znajdę to dam znać.
            Franiowi zdarza się też czasem, że jest w takim półśnie i raczkuje "na oślep"
            po naszym łóżku lub w swoim łóżeczku. Troszkę zazwyczaj przy tym popłakuje.
            Przytulam go wtedy, daję cycusia i za chwilkę zasypia. Ja czasem sie boję, że
            nie zauważę gdy on to robi i spadnie nam z łóżka.
            Asia
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:42
            Niedawno czytałam w jakiejś "dziecięcej" gazecie coś na ten temat. Tłumaczono
            to chyba w ten sposób, że jest to dziecięcy sposób na rozładowanie emocji, ale
            nie oznacza nic groźnego. Dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale jak znajdę to
            dam znać.
            Franiowi zdarza się też czasem, że jest w takim półśnie i raczkuje "na oślep"
            po naszym łóżku lub w swoim łóżeczku. Troszkę zazwyczaj przy tym popłakuje.
            Przytulam go wtedy, daję cycusia i za chwilkę zasypia. Ja czasem sie boję, że
            nie zauważę gdy on to robi i spadnie nam z łóżka.
            Asia
        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:34
          Ha, ha skąd ja to znam. Franio też należy do wagi ciężkiej. Ma taki śmieszny,
          okrąglutki brzuszek. I nie da się zjeść przy nim spokojnie. Nawet jeśli jest
          najedzony to i tak nie przejdzie (tzn. przeraczkuje) obojętnie obok naszych
          talerzy. Ale jak patrzę na moje i męża zdjecia z tego okresu to wcale nie
          byliśmy smuklejsi wink
          Franio kilka razy stał sam, bez asekuracji, ale tak jak Alexandra nie
          wykorzystał tej szansy. Za rączkę nie bardzo chce chodzić, woli to robić z
          pchaczem lub krzesłem (chyba w trosce o nasze kręgosłupy).
          Witam Mamę Weroniki, pozdrawiam
          Asia
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 13:52
            Witajcie smile

            Hej mamo weronki twoja corcia w stosunku do wzrostu wazy idealnie smile Moja tez
            taki pulpecik ur. sie malutka i to wczesniak (2550g) a teraz to prawie 10 kg
            baby tongue_outtongue_out

            Ja totalnie nie wiem co mam kupic- starszy synek Kacper ma 28 m-cy i ma prawie
            wszystkie mozliwe zabawki , ktore oczywiscie dziedziczy Julka. Ma dwa komplety
            klockow Lego, Fisher Price i Wader- wszystkie duze- przeznaczone dla maluszkow.
            Ma dwa jezdzik-pchacze, nie wspomne ze ma tez lalki, roznego rodzaju duze auta.
            Julcia wlasnie tymi lubi sie bawic. Naprawde nie wiem co mam kupic- chyba nic sad
            Na roczek Julcia dostanie pewnie ubranka i pieniadze- bo sama mowilam i
            zreszta moja rodzina wie ze zabawek dzieciom nie brakuje smile

            Julcia robi po pare kroczkow po czym staje jak wryta i nie chce chodzic. To
            samo z pchaczem sad
            Julcia tez czesto budzi sie w nocy i w polsnie raczkuje i tez klaszcze i czesto
            cos tam 'mowi' smile klade ja wtedy daje cyca i zasypia.


            W ogole ostatnio jest nie do wytrzymania- fizycznie mnie wykancza. Spi raz ok 2
            h w poludnie, potem ok 19-20 prawie pada- pospi 20 min i nowo narodzona.
            Zasypia po 22 i juz o 7 na nogach. W nocy nonstop ssie- caly czas z piersia w
            buzi!!!

            Teraz ma okres ze tylko mama sie liczy, ciagle ja musze nosic i nosic sad

            papa bo sie rozpisalam
            • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 15:41
              Dzięki dziewczyny za miłe słowa, moja nie była wczśniakiem ale ważyła niewiele
              więcej:2730. Niemniej od Waszych dzieci nieco odstaje i wagą i wzrostem.
              A tak a propos tego, że nadszedl czas uczepienia się nas jak psiego ogona. Oj
              niestety też tego doświadczam i dostaję szału. Moje dziewczę też nawet w
              łazience nie daje mi odpocząć, nie mowiąc o zrobieniu czegokolwiek w domu bez
              asysty przy nodze. Ja nie wiem, czy Wasze dzieci też nie potrafią sie same
              niczym zająć jak widzą mamę w zasięgu wzroku albo słuchu/ moja zaraz za mną
              pędzi, staje mi przy nodze i wyciąga ręce ,zeby wziąść ją do góry. Najbardziej
              mnie to wkurza jak gotuję w kuchnie i się spieszę. W łóżeczku stoi sierota jak
              ten więzień za kratami i buczy, czym jeszcze bardziej wyprowadza mnie z
              równowagi. Nie ma to jak mieć swój nawet jednoosobowy fanklubwink Pocieszam
              się, że takiej fanki już później mogę nie mieć jak wyrośnie z tego wieku.
              • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 16:05
                My tez jak te papuzki nierozlaczki smile W toalecie tez sie bez towarzystwa nie
                obejde, nawet gdy biore prysznic mam malego podgladacza - stoi i wali w
                szybe smile
                Ja tez czytalam o uderzaniu glowa ale bez wiekszej uwagi. Niestety zsauwazylam
                ze Alexandra tez czasem uderza glowa np. w drzwi, albo popycha nia pilke. Chyba
                nie ma powodu do niepokoju, ale na wszelki wypadek bede musiala odnalezc ten
                temat w ksiazce.
              • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 16:13
                no dokladnie to mialam na mysli- nic w domu nie moge zrobic bo zaraz Julka przy
                mnie. Najlepsze jest to ze gdy zostaje z tesciowa- dziecko aniolek- sama sie
                bawi smile a gdy mnie zobaczy zaraz sie rzuca sad

                papa
                • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 19:38
                  Hej,
                  Sara juz pieknie sama chodzi. wiaze sie to ze zmiana
                  sposobu spacerowania. Wozek juz nie jest akceptowany,
                  teraz chce sama isc. Przesuwamy sie z predkoscia kulawego
                  slimaka. Oczywiscie idzie najchetniej w kierunku
                  odwrotnym niz ja i wozek. Trzeba uwazac bo intersuje ja
                  wszystko co lezy na chodniku czy trawniku, glownie
                  niedopalki papierosow.
                  Domaga sie stanowczo/z sukcesem/ naszego jedzenia, wydaje
                  mi sie, ze ma juz dosyc braku przypraw.

                  O uderzaniu glowa czytalam w ksiazce Pierwszy rok z zycia
                  dziecka. Poradnik dla matek i ojcow. Arlene Eisenberg,
                  Heidi Murkoff w rozdzialach miedzy 9 a 11 miesiacem.
                  Sara nie uderz glowa ale kiedys rytmicznie nia potrzasala
                  troche jak kon. Ponoc ma to zwiazek z uswiadamianiem
                  rytmu i dzieci z tego wyrastaja.

                  Sara czasami bawi sie sama, np. teraz chodzi po
                  mieszkaniu przenosi rozne rzeczy, oproznia swoja torbe
                  spacerowa, wyciaga rzeczy z szafek kuchennych czy ubrania
                  z szuflad. Ale wizyta w wc stracila prywatnosc. Nie wiem
                  czy sie boi, ze z tamtad nie wyjde, nie moge zamknac
                  drzwi bo wrzeszczy okropnie.
                  Wlasnie sprawdzalam co robi bo bylo zbyt cicho, no coz
                  szykuje sie niezle sprzatanie.
                  Sara urodzila sie z czarnymi dosc dlugimi jak na
                  noworodka wloskami. Nigdy jej nie wypadly, troche sie
                  wytarly. Teraz zaczelly sie jej krecic loczki w kolorze
                  ciemny blond. Oczy niebieskie zostaly, choc myslalam, ze
                  po mnie beda zielone. Ponoc jezeli kolor oczu mial sie
                  zmienic to juz to nastapilo.

                  Pozdrawiam serdecznie Makova
                  • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 08:27
                    Czesc
                    Witam nowa mamusie smile))
                    Kuba podobnie jak Sara z tym ze jeszcze sam nie chodzi a trzyma mnie za
                    palucha. Sam stoi i kilka krokow zrobi ale za wolno mu sie wtedy chodzi bo on
                    to musi biegac. Wozek no coz od malego nie byl lubiany no chyba ze jestesmy
                    przy ruchliwej drodze. Tak wiec musze szybko dojsc do parku a z parku to juz
                    biegiem do domu. Czesto jednak Kuba wstaje w wozku i tak jedziemy (oczywiscie
                    trzymam go).Uwielbia wkladac kamienie do buzi i musze ciagle go pilnowac. Jak
                    tylko odwroce na chwilke glowe to on juz ma cos w buzi, rany czy on wyczuwa ze
                    sie na niego nie patrze?

                    Tluczenie glowa jest mi dobrze znane. Jak cos sie Kubie nie podoba albo mu cos
                    zabiore to wtedy pada na kolana i wali glowa o podloge. Glowa wali tez jak
                    kupka go cisnie a on jej nie moze zrobic. Dobrze ze mamy wyladziny a na dworze
                    jakos mu sie to nie przytrafia.

                    Kuba ostatnio nic nie przybral a nawet stracil tak wiec wazy 9100. Ubranka
                    nosi 86-92 a buciki 19.
                    • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 08:36
                      Hej

                      To Julcia dalej przybiera i to duzo nawet- srednio 500g na m-c smile wazy 9500g
                      (ok) i widze ze ma duza stope- bo buciki rozm. 20 smile a ubranka rozm 80-86 smile)))
                      **

                      Julka zaczela tez wyrazac swoje niezadowolenie ale w inny sposob niz walenie
                      glowa sad wklada paluszek do buzi i udaje ze wymiotuje sad((

                      papa
                    • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 08:37
                      hehe pierwszy raz poscilam Juleczke w majtusiach (bez pamka) zeby powietrzyla
                      pupulke a ona co strzelila kupe i to rzadka tongue_out tongue_out tongue_out

                      Julka ma takie pucate nozki i brzuszek ze moje dzieci nosza jednakowy rozmiar
                      pieluch i majteczek smilesmile
                  • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 09:06
                    Wczoraj Franek był ważony: 11,00 kg! Ciekawe kto da więcej wink
                    Rozmiar ubranek 80-86, buciki 20, chociaż z sandałków 20 troszkę mu już
                    paluszek wystaje i obawiam się, że prędzej z nich wyrośnie niż skończy sie lato.
                    O uderzaniu głową przez dziecko jest wzmianka w lipcowym "Twoim Dziecku" na
                    str. 70. Piszą o tym w kontekście takiego zachowania dziecka przed snem. Gdyby
                    któraś z Was nie miała dostępu do tej gazety to krótko zacytuję: "tego typu
                    zachowania mają charakter autoterapeutyczny i należą do rytuałów przedsennych,
                    daja dziecku ukojenie, znoszą napięcie i lęk, z którymi malec w inny sposób nie
                    może sobie poradzić. Z pewnoscia nie należy ich traktować jako coś nienormalego
                    (...)"
                    Ja też nie mogę się swobodnie poruszać, u nóg, lub na rękach mam stałego
                    towarzysza. Ja już sie zastanawiałam co jest, że on taki "przylepa" się zrobił,
                    czy moze coś nie tak z nianią itp., ale widze, że to chyba norma w tym wieku. I
                    dobrze niech się przytulają, tak szybko rosną... ale fakt że trudno cokolwiek
                    zrobić w domu przy takiej asyście.
                    Wczoraj obserwowaliśmy króliki, świnki, myszki i kotki przez witrynę wystawową
                    w sklepie zoologicznym. Ależ się tam Franiowi podobało, wydawał takie okrzyki
                    zachwytu, że ludzie wokół pękali ze śmiechu.
                    Jak czyścicie ząbki? Nadal wodą? Ja kupiłam szczoteczke OralB Stages (4-24 m),
                    oprócz tego mamy gumową. Ja czyszczę wodą i OralB, a Franio dłubie sobie w tym
                    czasie tą gumową.
                    Asia
                    • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 11:40
                      Witajcie! Dzięki za infomacje z Twojego Dziecka. Tak myslałam, że to jakiś
                      sposób rozładowania emocji, bo przecież gdyby Matiego bolała główka to by
                      płakał, a on wręcz odwrotnie.
                      Ja po przyjściu z pracy także robię wszystko z Mateuszkiem na rękach, gdy tylko
                      próbuje "przekazać go" komuś innemu zaraz jest straszliwy wrzask, a podobno gdy
                      mnie nie ma jest bardzo grzeczny.
                      Mati waży 10,5 kg., rozm. 80 - 86, stopka 19. Na razie ma tylko 4 przednie
                      zęby, ale włosów ma od groma, już był strzyżony golarką, bo grzywkę miał w
                      oczkach...
                      • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 14:39
                        Mam problem, ale ze sobą i chciałam się Was poradzić. Po porodzie na
                        miesiączkę czekałam równo 33tygodnie. jak już w końcu się pojawiła to nie dość
                        że bolało jak jasna cholera to jeszcze leciało ze mnie jakiś tydzień,co
                        normalnie nigdy mi się nie zdarzało. Stwierdziłam,że chyba po porodzie tak już
                        jest. kolejna miesiączka była po 33 dniach równie długa i bolesna, następna po
                        30 dniachj.w, a teraz mija już 37 dzień i nic.robiłam test ciążowy i nic nie
                        wykazał. Czy u was też są takie przerwy w miesiączkach po porodzie?
                        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 15:27
                          Mamoweronki, ja tez mialam "dziwne" okresy z dluzsza przerwa. Niezle sie
                          wystraszylam, na szczescie wynik testu byl negatywny a doktor to potwierdzila.
                          Wg niej to normalne jesli kobieta karmila piersia nawet bardzo krotki okres
                          czasu (ja coprawda tylko odciagalam pokarm w pierwszym m-cu, ale juz sie liczy).
                          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 21:26
                            Ja wam nic nie doradze bo jeszcze nie mam miesiaczki- co mnie troche zaczyna
                            juz martwic ! z dwoma okresami miedzy ciazami nie mam okresu od ponad 3 lat !
                            W ciazy raczej nie jestem smile poza tym bardzo czesto boli mnie podbrzusze- tak
                            miesiaczkowo- czy was przed okresem tez tak boli ???

                            pa
                            • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 22:15
                              No to możemy sobie podać ręce... U mnie też jeszcze nic. Kilka m-cy temu byłam
                              u lekarza, on uspokajał, że to normalne. Niby wiem, ale czasem się martwię.
                              Wybieram się właśnie na cytologię, ale mam wewnętrzne opory bo po porodzie
                              byłam szyta wewnątrz (popękana pochwa)i moja budowa troszkę się zmieniła,
                              niestety na niekorzyść.
                              • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 04:34
                                NIe wiem czy zapamietam wszystko , co chce napisac, sprobuje.
                                Kamil dokladnie tak samo "nie jezdzi" wozkiem, wstaje, wysiada, od ponad
                                miesiaca jezdzimy wiec do pobliskiego parku autem ( dodam ze Julia pcha swoj
                                wozek, ze swoim dzidziusiem, upilnowanie jej i wysiadajacego Kamila jest ponad
                                moje nerwy).
                                Glowa nie uderza, ale sam sie reka po niej puka (?).
                                Co do wagi to remis, rowniez 11 kg, z tym ze wazenie mialo miejsce jakies 2
                                tyg. temu, byc moze schudl od tego biegania, choc w jedzeniu nadal jest
                                niedoscigniony. Na wlasna potrzebe nauczyl sie mowic slowo "jesc", i jak tylko
                                jestem w poblizu kuchni, czy chocby lodowki, od razu przepieknie wola: jesc!
                                Jak widzi jedzenie u kogos, bardzo sie denerwuje i krzyczy daj! albo dac!
                                Na krotka mete to nawet zabawne , ale tak naprawde to niesamowicie
                                uciazliwe,np. odpadaja wszelkie restauracje, bo Kamil na widok takiej ilosci
                                jedzenia darlby sie w nieboglosy.
                                Co do okresu to nie mialam go prawie 20 miesiecy, w koncu ( a martwilam sie
                                juz troche) jest, ale sek w tym ze tylko raz... Mialam sie znow martwic, ale
                                skoro nie ja jedna... przeciez wszystkie w ciazy nie jestesmy ...to juz chyba
                                35 dzien, brzuch juz bolal i przestal...
                                A ten pierwszy raz rowniez byl bolesny(przez tydzien mnie meczylo,zanim sie
                                zaczal) i obfity, z ta obfitoscia to u mnie nowosc, a bol.. niestety zawsze
                                byl, wiec nic sie nie zmienilo...
                                Do mam chlopcow: obcinacie synkom wlosy? Kamil ma krociutkiego jezyka, sama mu
                                gole wlosy, mial straszne potowki na karku, teraz zniknely. Wyglada tak
                                dorosle! smile
                                Kasia
                                • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 09:38
                                  Czesc
                                  Ja nie mam jeszcze okresu ani objawow pojawienia sie w najblizszym czasie.
                                  Jest to wygodne ale czasami sie zastanawiam czy to normalne. U ginekologa byla
                                  w lutym i on wtedy mowil ze za ok. 2mc powinien sie pojawic a tu cisza. Moze
                                  powinnam znowu pojsc do ginekologa?
                                  A co do wloskow to jeszcze nie obcinalismy bo nie sa takie dlugie a Kuba jakos
                                  malo sie poci. Dziwne bo biega jak szalony a ja za nim i jestem upocona i
                                  zmordowana a juz nie wspomne o bolacym kregoslupie sad.
                                  Mam pytanie do mam ktore maja kabiny prysznicowe, jak kapac w nich dziecko? My
                                  mamy brodzik kafelkowy i nie mozemy zatkac dziury sad.
                                  • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 10:57
                                    Czesc dziewczyny, dzieki ze mnie pocieszylyscie; ale macie fajnie ze jeszcze
                                    nie macie miesiaczek. u mnie nadal nic a juz od 2 tygodni powtarzm mezowi,zeby
                                    mnie nie denerwowal bo mam napiecie przedmiesiaczkowewinkbrzuch w dole nadal
                                    mnie boli, napiecie nie ustepuje, ale skoro tez tak macie to chyba
                                    normalne.Chyba musze przejsc sie do ginekologa, a tez mam jakies takie opory.
                                    A teraz z innej beczki:ja tez mam kabine prysznicowa.Na pocztku kapalismy mala
                                    w pokoju w wanience, ale teraz juz wstawiam do brodzika miske kwadratowa
                                    (wanienka za skarby sie nie miesci), wsadzam Weronke do tej miski, zamykam do
                                    polowy kabine bo strasznie chlapie, i tak sie kapie. I chyba jej sie podoba. A
                                    od 2 dni sama raczkuje do lazienki i wlazi do brodzikasmile
                                    Cos mi sie stalo z klawiatura, chyba sie jakos przestawila jak Weronka stukala
                                    reka bo nie chca sie wciskac polskie litery, wiec przepraszam, ze wszedzie
                                    gdzie powinny byc ogonki sa gole litery. Jak maz wroci z pracy to pewnie temu
                                    zaradzi.On wszystko potrafismile
                                  • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 11:42
                                    My też mamy kabinę i radzimy sobie w ten sposób, że umieszczamy wanienkę w
                                    kabinie (wanienka z IKEA mieści się w naszej kabinie 80 cm). Jest to b. wygodne
                                    gdy Franka zbierze na chlapanie, bo wtedy po prostu zasuwamy drzwiczki (mamy
                                    przejrzystą szybę) i obserwujemy rozwój wydarzeń niezagrożeni totalnym
                                    ochlapaniem wink
                                    A inny sposób to chyba tylko na stojąco, ale to moze być niezbyt wygodne,
                                    chociaż jeśli Kubie się spodoba to czemu nie?
                                    • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 13:35
                                      Kurcze na stojaco balabym sie myc- na kafelkach moze sie poslizgnac i upasc.
                                      My remontujac lazienke zakupilismy kabine prysznicowa firmy SANPLAST (szklana)
                                      i ona ma brodzik wysoki- ok 50 cm z siedziskiem. Jest to brodzik specjalny pod
                                      dzieci- sluzy jako mala wanienka. Naprawde polecam jest super- moje dzieci
                                      kapia sie w niej jak w wannie. Jest na tyle duza ze z powodzeniem moza sie
                                      polozyc w niej (tzn dziecko) ja nie wejde hihi. Jedyna wada jest cena ok 2
                                      tys. sad((

                                      Anita a moze w sklepach poszukasz wielkiej miski i w tej misce kapac?

                                      Julci juz raz obcinalam grzywke bo ma dluga- teraz czekam do urodzinek i znowu
                                      jej ciachne smile Jula tez ostatnio jezdzi w wozku na stojaco
                                      Wczoraj dalam jej cale jajo (zatrzepane w rosole) i dzis cala wysypana ;*((((((
                                      ta alergia mnie dobija


                                      pa
                                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 17:42
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5609075&a=6836206
                                        to nowe fotki dzieci big_grin
                                      • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 21:57
                                        Ja też mam wanienka made in Ikea ale nie4 mieści się w naszej kabinie, dlatego
                                        musieliśmy się uciec do kwadratowej miski, w której Weronka siedzi po ukosie.
                                        Włoskow jeszcze nie obcinaliśmy bo totalny łysolek z niej jest. Sama nie wiem
                                        co zrobić, żeby zaczęły rosnąć.
                                        A jak dajecie dzieciom jajko. Ja muszę ze skruchą przyznać, że jezszcze nie
                                        dawaLAM. jakoś nie wyobrazam sobie dawac surowe jajko, a do zupy to jak?
                                        pozdrawiam i kończę, bo mamy gości
                                        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 04:18
                                          No wlasnie, jak podawac jajko? Ja podalam raz ugotowane na twardo zoltko ze
                                          starta marchewka (no nie mialam innego pomyslu smile) ale jakies takie suche to
                                          bylo i Alexandra za bardzo jesc nie chciala. Czy ktos wie jak sie robi
                                          jajecznice na parze? Czy potrzebne jest do tego specjalne naczynie? Kucharka ze
                                          mnie od siedmiu bolesci wiec nie wiem wink Tylko jaja na twardo zawsze wychodza
                                          mi na twardo, te na miekko zreszta tez smile) Ostatnio poszerzylam diete Alexandry
                                          o serie "taki duzy" Gerbera, ale tu jest (sadzac po reklamach w polskich
                                          magazynach) o wieeeele wiekszy wybor. O dziwo, pomimo braku zebow Alexandra
                                          rozgryza nawet calkiem duze kawalki makaronu, i w ogole bardzo lubi te
                                          jedzonko. Nie znam jej dokladnych wymiarow ale na pewno przez ostatni miesiac
                                          sporo urosla bo spodnie capris ktore udawaly dlugie juz sa akurat, przydlugie
                                          sukienki do kostek teraz tylko zakrywaja kolana, a buty (kupione w zeszlym
                                          miesiacu z "zapasem") nie daly sie wczoraj wlozyc! W wozku na szczescie nie
                                          wstaje (w krzeselku za to zapiera sie nogami i wychyla do tylu!), ale pozycji
                                          jakie przyjmuje moglby pozazdroscic jej nie jeden akrobata - chyba w koncu
                                          rozwali wozek smile)
                                          A wiecie ze na okladce sierpniowego Dziecka jest Gaba z watku wrzesniowo-
                                          pazdziernikowego?!!
                                          • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 04:57
                                            Ja juz nie wiem co robic... Wczoraj jeszcze wszystko w porzadku , a dzis Kamil
                                            zaczal okropnie kaszlec, oddech mial swiszczacy, wiec pojechalismy do lekarza.
                                            No i ... szoste w tym roku zapalenie ucha, a kaszel to z powodu zapalenia
                                            oskrzeli. To z kolei juz trzecie, znow musimy inhalowac, znow dawac
                                            antybiotyk. Nie martwilabym sie, ale lekarka powiedziala ze on oddycha jak
                                            dziecko z astma, oskrzelowa wlasnie. Jest taki nieodporny, nie wiem jak mu
                                            pomoc, teraz spi, biedaczek moj, ale dlugo nie mogl dzis zasnac. Jeszcze to
                                            uszko, sama czesto mialam w dziecinstwie zapalenie, wiec doskonale wiem jak to
                                            boli.
                                            Ale na przekor wszystkiemu , mimo ze sama chora jestem, nie mam zamiaru sie
                                            poddac, nie wiem skad, ale jest we mnie tyle jakiejs dobrej energii,choc nie
                                            mam na to wplywu. Mniej sie denerwuje, mam wiecej cierpliwosci, jakos tak
                                            bardziej z sensem mi sie zyje. Skad ta przemiana nie dociekam, korzystam poki
                                            jest. I Wam rowniez takich owocnych dni zycze, dobranoc...
                                            Kasia
                                            ps nie mam pojecia jak sie robi jajko na parze...
                                            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 08:15
                                              My mamy duza wanienke wiec narazie to Kuba w niej jest myty, ale martwi mnie
                                              fakt ze co wejdziemy z nim do kabiny to on placze. Ostatnio nawet pusciliśmy
                                              wode ale nie podobało mu się sad. Może za jakiś czas znowu go tam zabierzemy.

                                              My też jeszcze nie dawaliśmy jajka. Jakoś lekarz narazie nie widzi potrzeby to
                                              nie nalegam. Z tego wiem to surowe żółtko dodaje sie do ciepłej zupki, wiecie
                                              tak jak do bulionu, aby sie nie scielo. A gotowanie na parze tez nie wiem ale
                                              moze wbijesz jajko do szklanki (zwyklej z cienkiego szkla) i wstawisz do
                                              gotujacej wody wtedy bialko sie ladnie scina a zoltko jest miekkie. Tylko nie
                                              wiem ile trzeba gotowac musisz obserwowac.

                                              Dawalyscie juz papryke, pieczarki, kabaczka, cukinie, pomidory itp. Dajecie
                                              juz chlebek a wlasciwie kanapki jak to wyglada? czy smaruje sie maselkiem taki
                                              chlebek? Jak Kuba ma nietolerancje laktozy to czym smarowac? Czy juz jakies
                                              wedlinki, kiełbaski dajecie?
                                              • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 14:29
                                                Ja na razie daje Alexandrze tylko gotowe jedzenie. Raz dalam jej parowki z
                                                serii "Taki duzy" ale nie chciala tego jesc.
                                            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 do Kasi 19.07.03, 08:20
                                              Kasiu tobie i Kamilkowi duzo zdrowka zycze i szybko zdrowiejcie!!!

                                              Moze zmienicie klimat(jakies wczasy) to czesto pomaga.
                                              Ja tez tak chorowalam jak bylam taka malutka, ale kiedys lekarz mamie polecil
                                              zmiane klimatu i pojechalysmy nad Bałtyk (pochodze z okolic Zielonej Gory) i
                                              moj stan zdrowia znacznie sie polepszyl i nie chorowalam tak czesto smile.
                                              • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 do Kasi 19.07.03, 14:28
                                                Przypuszczam ze zmiana klimatu Kamilowi az tak bardzo nie pomoze bo przeciez my
                                                blisko oceanu mieszkamy wiec jodu od groma. No chyba ze w gory? Czytalam w
                                                Family Circle ze zapalenie uszu bierze sie tylko od przewiania mokrego ucha. Na
                                                pewno zalezy od odpornosci dziecka bo ja myje uszy Alexnadry na samym poczatku
                                                i w takie mokre dmucha na nia z klimatyzatora (jest na przeciw zlewu w kuchni)
                                                a jeszcze infekcji nie miala. W tym samym artykule bylo podane zeby po kazdym
                                                zetknieciu z woda do ucha wkroplic bialy ocet zmieszany z alkoholem lekarskim.
                                                Niestety nie pamietam proporcji.
                                                • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 do Kasi 19.07.03, 20:26
                                                  Kasiu kochana doskonale Cie rozumiem- Julka niedosc ze alergiczka to tez czesto
                                                  lapie jakies infekcje- az boje sie gdy przyjda chlodne dni. Coz jest
                                                  wczesniakiem a dzieci takie sa bardziej podatne na choroby. Przy Kacperku nie
                                                  wiedzialam co to choroba- mial raz angine sad

                                                  Ja tez 'przywyklam' do chorob- juz tak nie panikuje. Wiesz ja bede we wrzesniu
                                                  szczzepila dzieci na grype i zastanawiam sie nad lekami uodporniajacymi. Koszt
                                                  kuracji 6 m-cznej kosztuje u nas ok 300zl sad

                                                  Moj chrzesniak ma teraz 5 lat i od 4 lat od wrzesnia do maja jest chory -
                                                  angina za angina sad i wlasnie takie uodpornienie (dokladnie siostra
                                                  podaje specyfik Ribomunyl-granulki) pomaga mu. Wprawdzie nie ma ze nie choruje
                                                  ale choroba trwa krocej i lagodniej przechodzi smile

                                                  Zycze Wam duzooooooooooo zdrowka, pogody ducha. Kasiu trzymaj sie big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - jajecznica :) 19.07.03, 20:38
                                                    Co do jajek- do tej pory podawalam Julce zoltko ugotowane na twardo i dodawalam
                                                    do sloiczkow. Pierwszy raz zrobilam jej rosolek z lanymi kluseczkami - wzielam
                                                    jajko wlalam do wrzacego rosolu i wymieszalam- powstaly takie male kluseczki smile


                                                    Co do jajecznicy na parze kiedys czytalam ze trzeba zrobic tak : na dno garnka
                                                    nalac wrzatek i wstawic spodeczek. Na ten spodeczek postawic talerzyk a na nim
                                                    rozbite jajko. Wazne jest to zeby talerzyk z ow jajem nie stal w wodzie.
                                                    Nastepnie stawiamy na gaz - garnek z talerzykiem przykrywamy przykrywka. Mozna
                                                    do ow jaja dodac maselko. I tak gotujemy.

                                                    Kiedys moja siostra robila jajecznice w mikrofalowce. Do miseczki wbijaka jajo
                                                    i dodawala pol lyzeczki masla. Nastepnie przykrywala talerzykiem i podgrzewala.

                                                    Przyznam ze Kacperek nigdy nie chcial jesc takiej jajecznicy sad Ja od razu
                                                    robilam mu na patelni- ale nie tak ze smazylam tylko dusilam. Wszystko na
                                                    maselku smile


                                                    Co do menu Julki- je sloiczki- sporadycznie ugotuje jej rosolek. Nie daje jej
                                                    chleba ani zadnych wedlin- nie umie gryzc sad a ja boje sie ze sie zakrztusi.

                                                    papa
                                            • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 20.07.03, 14:10
                                              Hej,
                                              zyczymy Kamilkowi duzo zdrowka i sily Mamie.
                                              Jajko gotowalam w kubku umieszczonym w malym rondelku.
                                              Pozdrawiamy
                                              Goska i Kuba
                                              • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 04:35
                                                Dziekuje Wam bardzo za cieple slowa, od razu nabieram nowych sil.Jak narazie
                                                dajemy sobie rade, najczesciej Mariusz robi malemu inhalacje, dobrze ze to
                                                weekend, przynajmniej jest w domu. Jutro idziemy do kontroli, mam tylko
                                                nadzieje ze nie jest gorzej. Nie widac po Kamilu ze jest chory, bawi sie , je
                                                jak zwykle, tylko ten oddech i sapanie, to mnie martwi.
                                                Ja sama kiedys "uodparnialam sie ribomunylem", dosc skutecznie, ciocia ma mi
                                                wlasnie przyslac dla malego, podobno jest tez w formie syropu( ja lykalam
                                                pastylki).
                                                Aneta, mam do Ciebie pytanie: czy mimo jej sklonnosci do chorowania,
                                                wychodzisz z Julka normalnie na spacery? Czy mam Kamila trzymac pod kloszem
                                                skoro taki chorowitek, czy wrecz przeciwnie? Bo ja mam sprzeczne mysli, raz
                                                sobie wyrzucam ze ciagam chore dziecko, a potem mysle ze przesadzam.
                                                Co do ucha, to jest tu podobno na to bardzo skuteczna szczepionka, za tydzien
                                                wraca z urlopu "nasza' pani doktor, od razu ja zapytam. Ja w dziecinstwie tez
                                                mialam to samo, moze to jest w jakims stopniu sprawa genetyczna?
                                                Bardzo dbam o usza moich dzieciatek, susze dokladnie, gleboko nie wkladam
                                                patyczka, unikamy przeciagow, ale to zazwyczaj od kataru sie "zapala", bo
                                                nawet z domu nie wychodzimy.Dziekuje jeszcze raz za pocieche, musi w koncu byc
                                                lepiej, dobranoc Wam.
                                                Kasia
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 04:52
      Dzieki za przepisy na jajko, sprobuje zrobic tylko czy miseczka we wrzacej
      wodzie nie peknie?!
      • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 09:34
        Witam po weekendzie, podczas którego Weronce wyrosły 2 zęby(ma już 4!!) i
        pierwszy raz spała pod namiotem. Baardzo jej się podobalo, była zachwycona.
        Nawet zjadła ździebko kiełbaski z grila.Wlaściwie wszystko już je. Uwielbia
        podobnie jak rodzice zupę pomidorową z makaronem, jadła już jarzynową,
        buraczkową, i ogórkową. Z apetytem zjada 2 dania,które my jemy: kurczak,
        ziemniaczki, pizze,, kotleciki, parówki,chleb lub bułki z masłem i np serem
        żółtym w rozsądnych ilościach, które b. lubi. Nie znosi za to wszelkich
        pomidorów, malin, arbuzów słówem wszystkiego co ma "ciapowatą konsystencję. O
        i w ten weekend daliśmy jej ogórka małosolnego, z którego wyssa\ła wszystkie
        soki. Co do tego jajka to nadal nie jestem przekonana. Tyle się słyszy o
        salmonellozie od jajek, że się boję.MojA mamuśka pracuje w sanepidzie i ciągle
        zgłaszają się z zatruciami od jajek czy to w jajecznicy czy w innych
        jajecznych potrawach. Może jak się podaje mięsko to już nie trzeba jajka?Sama
        nie wiem.Co do chowania dzieciątka pod kloszem to nie jestem przekonana. moi
        rodzice tak nas chowali i ciągle chorowaliśmy gl. na angine .Na Weronce
        stosujemy zimny chów i oprocz zakaźnej trzydniowki odpukać nie chorowała, ba
        nawet katarku nie miała.Myślę, ze nie można przesadzać.
        • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 10:16
          Witajcie Kobiałki! ZE szczególnym zainteresowaniem przeczytałam wszystkie wasze
          listy typu wanna czy kabina. Ponieważ ja kupiłam mieszkanie (
          wreszcie! ) i właśnie w powyższym temacie nie mogę dogadać się z mężem: on -
          prysznic, ja :wanna. Jednym z moich argumentów są dzieci ( że w wannie mają
          więcej miejsca do zabaw typu nurkowanie) , ale teraz nie wiem czy słusznie?
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 13:10
            Hej hej


            STO LAT DLA KAMILKA- moc usmiechu i mnostwoooooo zdrowka big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

            Kasiu absolutnie nie chowam pod kloszem- wierz mi lepiej niech bedzie
            przebywalo na powietrzu. Choroby to niestety sprawa genetyki. Bedac dzieckiem
            czesto chorowalam do poki nie poszlam do szkoly- potem jak reka odjal bylam
            zdrowa jak ryba. To samo ma moja siostra jak pisalam jej synek jest tez czesto
            chory. Wszak moja siostra jet moja blizniaczką smile

            Edyta wloz miseczke porcelanowa albo szklana ale zaroodporna nie powinna
            peknac smile

            Hmmm co do kabiny ja jestem zadowolona i moje dzieci tez wszak maja nawet duzy
            brodzik. ALe zgadzam sie absolutnie ze dziecko uwielbia miec przestrzen i
            lubi 'nurkowac'. Moze zalozycie wanne polaczona z prysznicem- kupuje sie taki
            panel prysznicowy i ma sie '2 w 1' smile))


            Czy wasze maluchy tez sie tak zloszcza?? Jula strasznie krzyczy i piszczy, po
            czym placze. Oczywiscie wszystko dlatego ze czegos nie chce jej dac sad((
            I jeszcze jedno mala spryciara gdy widzi ze sie nie przejmuje jej placzem- albo
            jak chce zwrocic na siebie uwage- wklada palce do buzi i udaje ze wymiotuje sad((

            Ha wlasnie przyszedl moj mlodszy brat [12 lat] i mam dzieci z glowy na dobre 2
            h hihihi


            papa
            • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 13:39
              Moja starsza córka (10 lat) też chorowała prawie non stop. Odkąd poszła do 1
              klasy, nawet przeziębienie jej nie chwyta. Z Matim nie mam takich problemów
              ( przynajmniej na razie), bo z Gabrysią zaliczyłam mnóstwo lekarzy i chyba
              wszystkich specjalności! Gabrysia (jako pierwsze dziecko była wychowywana
              właśnie "pod kloszem" i niemalże sterylnie), tysiąc porad babć, ciotek i
              oczywiście teściowej, że patrząc na to dzisiaj, zastanawiam się jak ja nie
              zglupiałam. Z Matim jest inaczej,już tak bardzo nie przejmuję się wszytkim i
              mam więcej zaufania do siebie.... Papatki
              Ps. Czy Wasze pociechy mają smoczki - uspakajacze ?
              • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 13:49
                Kamil
              • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 14:34
                Dziekujemy za zyczenia!! Oficjalna impreza w sobote( Julia w piatek konczy 3
                latka, beda razem obchodzic), zapraszam wszystkich chetnych!!!
                Kamil mial smoczka, do pol roku, ale nie byl z nim mocno zwiazany, wiec
                odstawienie nie sprawilo nam klopotu. Wtedy odzwyczajalam Julie( miala 2,5
                roku- to byl klopot), dlatego Kamilowi tez zabralam.
                Bylismy wczoraj na basenie, Kamil bawil sie w piasku, a raczej probowal go
                jesc.Bardzo wprawnie burzyl zrobione przeze mnie babki, i koniecznie chcial
                wskoczyc do basenu. Teraz chodzi tu kolo mnie i narzeka, normalnie kloci sie
                ze mna, ze nie dalam mu ruszac kontaktu.
                Zaczal tez dosc glosno i dobitnie okazywac swoja zlosc,niestety .
                Umie tez tanczyc, choc najczesciej polega to na chodzeniu w kolko, albo do
                tylu, do tego ruchy na boki i bez wzgledu na rodzaj muzyki - tanczy.
                No i jak? Spotkamy sie na przyszlorocznych mamach marcowych?( ja jeszcze nic
                nie wiem) smile
                • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 15:08
                  Julcia nigdy nie miala w ustach smoczka- nie chciala, dlawila sie nim sad
                  Kacper uzywal 19 m-cy - zabralam mu jak Julcia miala 2 m-ce- o dziwo
                  przebieglo dosc lagodnie smile
              • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 15:44
                Przede wszystkim, to życzę zdrówka Kamilowi i jego mamusi. Nas póki co jakoś
                omijają na szczęście choróbska (odpukać), poza małym 2-dniowym katarkiem, który
                pojawia się zawsze wraz z zębami po czym niepostrzeżenie znika.
                Właśnie też miałam zapytać Was o smoczka. Franio używa go tylko przed pójściem
                spać, ale też nie zawsze, lub gdy jest b. zmęczony, rozżalony itp. Ale wkrótce
                będe go chciała odzwyczaić od smoka bo ściskajacym serce dla mnie widokiem jest
                np. 3 latek ze smoczkiem. Wiem, że do trzech lat to jeszcze daleko, ale chyba
                im później tym gorzej. Natomiast teraz obmyślam startegię odstawiania od piersi
                sad Decyzję już podjęłam, teraz będzie Franiowi chyba łatwiej się rozstać z
                ukochanym cycusiem, bo jest zaabsorbowany wszystkim wokół.
                Co do smakowania różnych potraw to widzę, że Franio jest tu mocno opóźniony. Je
                właściwie nadal kaszki bezmleczne, moje lub słoikowe zupki, suchy chlebek jako
                przekąskę, owoce ze słoiczka, ostatnio próbował kaszę gryczaną. Polubił malinki
                przetarte do kaszki. Chyba muszę być bardziej odważna w podawaniu nowych potraw.
                A jak Wasze dzieci znoszą te upały? Franio jak zawsze pełen energii, tylko my
                padamy.
                • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 16:22
                  Cześć,

                  Wszystkiego naj dla Kamilka smile
                  Ja Julce jajka nie daje. Jakieś dwa tygodnie temu zrobiłam jej jajecznice na
                  parze i cała ją wysypało sad Robiłam tak jak Aneta pisze. W dużym garnku woda a
                  do środka mały garnuszek a w nim jajko, masełko, troszke szyneczki i
                  szczypiorku. Jula była zachwycona bo naprawde pyszne było smile Jla na śniadanie
                  zjada kaszke (najczęściej czekoladową), potem chleb z masełkiem i parówke
                  Morlinki (są pyszne i mają atest IMiDz, kroje ją Julce na kawałki a ona sama
                  je), potem cycuś, danonki, obiadek robiony przeze mnie, deserek. Bardzo lubi
                  biszkopty, potrafi ugryżć ogromny kawałek. na początku się bałam ale teraz wiem
                  że Julka wie jak sobie z tym poradzić. Jak ma za dużo to część wypluwa smile
                  Potrafi całą bułke zjeść. Daje jej do rączki i już. Uwielbia rosół z makaronem,
                  mięskiem i marchewką (oczywiście nie zmiksowany) albo krupnik. raz jej dałam
                  troszke mojego spagetti i wcinała że hoho smileA jeszcze lubi chlebek z dżemem.
                  natomiast nie lubi malin sad A szkoda bo tyle ich mamy w ogródku. A i jeszcze
                  drożdżówki z serem. No i narszcie nauczyła się pić soczki. Choć i tak mało ich
                  pije ale lepsze to niż nic. A nauczyła się dzięki nowej butelce Canpol z serii
                  Balonik. Taka terningowa z ustnikiem i uchwytami. Są śliczne te butelki smile
                  dzisiaj byłyśmy pierwszy raz na duuużym basenie. Mnóstwo dzieci było. julka
                  szczęśliwa ale o wejściu do wody nie było mowy. zaraz płacz. A inne maluchy
                  chętnie się pluskały. Ciekawe to bo julka uwielbia kąpiele, ale pewnie tylko w
                  wannie smile)
                  A mnie w zeszłym tygodniu kolka nerkowa napadła.Cały dzień w szpitalu leżałam.
                  Najpierw myśleli że to wyrostek Wtedy bym się zapłakała bo co ja bym bez Juli
                  zrobiła? Dostałam trzy kroplówki sad Potem mnie wypuścili i dali mnóstwo leków a
                  na zakończenie sykneli: "NIE KARMIĆ". No nie, to ja po to przeszłam cztery
                  zapalenia piersi żeby przez jakiś mały kamyczek skończyć karmienie?? Ehh
                  zadzwoniłam do mojej ginekolog i odrzucić mi kazała jeden lek a przy reszcie
                  karmić mogę smile) czy któraś z was miała kolke nerkową? Co za koszmar!
                  No ale się rozpisałam. Kończe bo Julka u mamy mojej i musze tam pędzić smile
                  Pozdrawiam was wszystkie i maluchy smile

                  Pa
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 16:13
      Beatka31 ja mam wanne z drzwiami prysznicowymi i szczerze tego nie cierpie bo
      trudno umyc, a kapiele za "sciana" nie naleza do przyjemnych. Kabina
      prysznicowa z brodzikiem to swietna rzecz dopoki nie przyjdzie pora zeby to
      umyc. Moim zdaniem najlepsze rozwiazanie to wanna zprysznicem i zaslona, wtedy
      mozna brac prysznic lub dluuugie kapiele w pianie, a i z myciem nie ma takiego
      problemu bo nie trzeba robic tego od srodka.
      • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 21:44
        W sprawie wanna czy prysznic jestem tego samego zdania co edytkus. Wanne duzo
        latwiej utrzymac w czystosci i nie sprawia to duzo klopotu. Ja jak chec umyc
        brodzik to musze do niego wejsc i szorowac wszystkie kafelki - masakra sad.
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 08:23
          Tak zgadzam sie ale za to brodzik zajmuje mniej m-ca smile)) Ale rzeczywiscie
          koszmar z tym szorowaniem- niby mam kabine z powloka co to kamien nie osiada-
          ale nasza slaska woda jest taka ze nawet cilitt kamien i rdza nie zawsze
          dziala sad((((

          Julcia od 2 dni odmawia jedzenia- tylko cyc smile cos mi dzis pokasluje- wczoraj
          kapala sie w baseniku sad(
          Asia jaka to strategia odstawiania- chetnie sie dowiem. Ja mam zamiar po
          wakacjach zabrac sie za odstawianie, bo na razie Julcia nie za bardzo pije z
          butli a wiadomo upaly i boje sie o odwodnienie sad

          pa
          • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 08:48
            Cześć! dzięki za wszystkie wasze rady, ale i tak jeszcze się nie zdecydowałam
            co w łazience( jeszcze jedno pytanie: słyszałam, że kabiny ze szkła hartowanego
            myje się o wiele łatwiej niż z plast.?)
            Ja też chciałam już odzwyczajac Matiego od smoka, bo widzę że potrzebuje go
            coraz bardziej. Karmiłam go 9 - miesięcy piersią i nie wiem czy teraz
            rekompensuje sobie brak mojego cyca i w ogóle moje pójście do pracy tym
            uspakajaczem ?
            Ponieważ, dołączyłam do Was dośc późno to nie wiem z jakich regionów POlski
            pochodzicie, ale ja też mam śląską wodę smile
            Mati od dwóch dni robi takie coś : stoi przy łóżku albo przy jakimś innym
            meblu, puszcza ręce i stoi tak pół minutki, a potem bach na pupę i oczywiście
            strasznie się z tego śmieje! Papatki!
            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 09:16
              Czesc,
              Kuba byl wczoraj na bilansie. Od miesiaca nie brzybral na masie i wszystko
              jest ok. Za miesiac ostatni bilans a potem za pol roku. Kuba dużo się rusza
              potrafi już chodzić sam ale jeszcze szuka mojej ręki i chce być prowadzany. Po
              rozmowie z pediatrą od dzisiaj wprowadzamy gluten!
              Kubuś już dzisiaj jadł swoja pierwszą kanapeczkę z maslem i szynką (ale mu
              smakowalo aż byłam pod wrażeniem). Kanapkę pokroiłam mu na małe kosteczki i
              tak sobie sam do buzi wkładał, a minę miał przy tym jakby coś ważnego robił hi
              hi hi.
              Nauczył się też tańczyc czyli kołysze sie w prawo i w lewo przy tym tupie
              nóżkami i kręci główką, wygląda komicznie smile)).
              Od cyca odstawiać będę po wakacjach, bo ponoć lato to nie najlepszy moment na
              odstawianie. Kuba dużo pije soczków i herbatek z tym to nie ma problemu.
              Smoczek odrzucił sam jakis miesiąc temu, ale nie znam przyczyny dlaczego go
              odrzucił. Tak poprostu nie chciał go i koniec.
              Z nauką zasypiania to zaliczyliśmy porażkę sad(. Może jeszcze nie warto tego
              uczyć jak Kuba jest na cycu i częściej zasypia przy cycu. Vaana a jak u
              ciebie???????
            • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 11:33
              Jako użytkowniczka kabiny prysznicowej przyłaczam się do głosów o
              niepraktyczności czyszczenia tego urządzenia! Koszmar. Ja też mam śląską wodę i
              coraz mniej czasu na szorowanie. Ale nasza niewielka łazienka dzięki kabinie
              stała się bardziej funkcjonalna, a więc coś za coś.
              Z Frania robi się mała małpka - bardzo nas naśladuje, np.przykłada sobie
              telefon lub pilot do ucha i wydaje śmieszne dźwięki jakby rozmawiał, ostatnio
              złapał okulary mojego taty i nałożył je sobie na głowę, tak jak ja czasem noszę
              okulary słoneczne. Oby tylko przejął to co w nas najlepsze. No i nauczył się
              włazić na łóżko, z którego próbuje wspinać się na stojącą obok komodę...
              Na temat odstawiania dziecka od piersi w lecie są różne opinie, jedni twierdzą,
              że nie jest to wskazane, inni, że nie ma to znaczenia. Ja zamierzam zrobić
              pierwsze próby z końcem sierpnia, chyba, że wcześniej nadarzy się ku temu
              okazja. Co do strategii, to oczywiście zależy ona od dziecka. U nas chodzi o
              odstawianie w nocy, bo w ciągu dnia Franio je cycusia tylko raz, po moim
              powrocie z pracy i sądzę, że to karmienie da się łatwo wyeliminować. Zasypia
              wieczorem przy piersi, ale bez niej też potrafi usnąć. Jeśli chodzi o karmienie
              nocne to ja spróbuję manewru, który ćwiczyły ostatnio moje koleżanki (mają
              dzieci o 2 i 3 m-ce starsze od naszych). Na kilka nocy przeniosły się do innego
              pokoju zostawiając Maluszka na noc z tatą smile)) U nich to podziałało - dwie trzy
              noce i jest spokój z nocnymi "ciumkaniami". No ale to wszystko zależy od
              dziecka i od konsekwencji w działaniu ze strony rodziców, mam nadzieję, że
              Franio szybko zapomni o rozkoszach ciumkania i nie będzie to dla niego zbyt
              bolesne.
    • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 10:54
      Witam wszystkie mamy prawie rocznych dzieci wink)
      Dopiero odkryłam, ze ten wątek jest taki fajny.
      Powiedzci mi jadną rzecz. Czy wasze brzdące dużo mówią? Mój mówi coś w rodzaju
      mama , tata i kuku. A poza tym nic. Umie robić papa jak mu się chce. A poza
      więcej nic, nie pokazuje kotka na obrazku ani nic w tym stylu. Nie wiem może
      to dlatego, ze uczy się chodzić, a może dlatego, ze babcia z nim prawie wcale
      nie rozmawia jak ja jestem w pracy. Powiedzcie jak jest u was z mówieniem i
      rozumieniem.
      Jasio potiafi natomiast swietnie się złościc, chyba zauważyl, że dostaje
      wszytsko jak tylko zaniesie się tak, ze przestaje oddychać wink
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 11:57
        Witaj w naszym gronie smile
        Z tym mówieniem to tak jak z chodzeniem. Sprawa indywidualna. Chociaż rozwój
        mowy można stymulować, właśnie przez mówienie do dziecka, śpiewanie itd. Ale
        nie powinnyśmy wymagać cudów od naszych roczniaków smile,
        Mój Franio poza baba, dada, tata, eee, hej, nie mówi nic. Nawet "mama". A jego
        niania to straszna gaduła smile Franio pokazuje gdzie jest lampa, gdzie miś ma nos
        i oko, kos-kosi robi od kilku dni (wcześniej brał nasze dłonie i uderzał nimi
        na hasło kosi-kosi. Sam nie chodzi, nawet za rączki nie chce, wyłącznie z
        pchaczem lub za krzesłem, które sam pcha. Nie wiem czy to dużo, czy mało. Mnie
        to cieszy. A babcię namów, żeby jednak rozmawiała z wnukiem.
        Pozdrawiam
        Asia
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:23
          Hej

          witaj nowa mamo smile

          Ja mam wlasnie szklana kabine- hartowane szklo, pokryte czyms tam co to kamien
          nie przywiera i co kamien doslownie sie lepi. Moja tesciowa ma natomist
          plastikowa i szczerze mowiac nie widze roznicy w osadzaniu kamienia sad

          O rany a Jula dalej systematycznie przybiera 500g na m-c . Musze ja zwazyc czy
          dobila juz 10 kg smile
          Ide z Julcia 12 sierpnia na kolejne badanie okulistyczne- mam nadzieje ze
          wszystko bedzie dobrze smile

          Dziewczyny ze slaskich wod- skad jestescie- ja Mysłowice kolo Katowic big_grinbig_grinbig_grin
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:45
            A my jesteśmy z Zabrza.
        • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:28
          Hej Sierpniowki,

          a my dzisiaj jestesmy po pierwszej jajecznicy ale nie na
          parze tylko na maselku na patelni. Bardzo Sarze smakowala.
          Wczesniej kilka razy jadla zoltko na twardo ale jakos bez
          emocji.
          Co do mowienia, to mowi sporo tylko nikt tego nie
          rozumie. Natomiast ostatnio zauwazylam, ze Sara nas
          rozumie doskonale. Wykonuje rozne prosby np. aby
          przyniosla samochod ktory jest w kuchni i ona to robi, ku
          naszemu wielkiemu zaskoczeniu. Albo jak tato ubiera buty
          to dziecko juz mu zaczyna robic papa. Dzisiaj natomiast
          upomniala sie o jedzenie wyciagajac raczke i mowiac am.

          Upaly straszne, wychodzimy dopiero po 16.00. Mamy
          niedaleko swietny plac zabaw z malym basenem dla dzieci
          i prysznicem. Sara uwielbia sie chlapac w wodzie i
          nawet jej nie przeszkadza, ze woda dosc bardzo zimna.
          Plac jest ogrodzony, porosniety trawka jest tez
          piaskownica i "malpi gaj", takze w miare bezpiecznie moge
          wypuscic moje biegajace samodzielnie dziecko i nawet na
          chwile usiasc na kocyku, oczywiscie do momentu kiedy nie
          przypomni jej sie basen.
          Pozdrawiam
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:30
          zapomnialam jeszcze napisac ze Jula tez ma manie wchodzenai wszedzie- pod stol,
          wciskanie gdzies za lozko big_grinbig_grin albo chowanie zza firanka big_grin

          pa
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002-mowa 22.07.03, 13:35
            Co do mowienia- Julcia mowi bardzo duzo po swojemu- mowi tez mama, tata, baba,
            nieeee, poza tym robi 'kosi-kosi' i 'papa' . Nie chce pokazywac czesci ciala
            ani nasladowac zwierzatek sad

            Starszy brat ma 2,5 r i tez nie wiele mowi- gl po swojemu sad wiec nie nastawiam
            sie ze Julka szybko zacznie mowic
          • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:42
            Mateuszek też nie mówi dużo, same zlepki: dadada, bebebe, tatata, ale nic
            konkretnego. Za to ruchliwośc ma niesamowitąsmile Ulubione zabawki to oczywiście:
            pokrywki, garnki, śrubki, pokrętła itd.
            Ja jestem z Częstochowy. To od niedawna też śląskiesmile)))
            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 14:15
              My jestesmy z Wrocławia.
            • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 14:20
              My jesteśmy z Białegostoku, od Śląska kawał drogi wink)
              Poczytałam sobie wasze posty o jedzeniu i doszłam do wnioksu, ze chyba za mało
              urozmaicam menu mojego chłopca. Zupki ( ze słoiczka albo moje, ale tylko
              warzywa, indyk i troche oliwy z oliwek)poza tym owoce (banan, jabłko, ostatnio
              arbuz) flipsy kukurydziane (ulubione fdanie) no i 2 razy dziennie nutramigen.
              Zadnych jogurtów, serków, jajek, wędliny czy chleba. Jakoś boję się mu to
              wszytsko dawac, bo mieliśmy kłopoty alergiczne. Teraz nie ma zadnych objawów,
              ale to pewnie tylko dlatego, ze nic groźnego nie je. A z drugiej strony już
              nie moge się doczekać, kiedy zacznie jeść to co my. Odpada podwójne gotowanie.
              Szczytem szczęścia wydaje mi się chwila gdy nie trzeba mu będzie już nic
              miksowac, czy dziubdziać wink)
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 15:10
      Nie wiem na czym polega osadzanie sie kamienia na drzwiach kabiny, za to mydlin
      jak najbardziej smile W tej chwili drzwi mamy z plastiku i faktycznie osadza sie
      na nich tak samo jak na szklanych, ale szklane jednak latwiej umyc bo mozna to
      robic nawet zwyklym plynem do mycia szyb (i po kazdym myciu trzeba pamietac
      zeby wycierac szklo na sucho bo inaczej zostaja zacieki), a plastik trzeba
      szorowac miekka szczotka srodkiem do mycia wanny. Ja po kazdym prysznicu
      spryskuje scianki specjalnym spray'em zapobiegajacym osadzaniu sie mydlin ktory
      w teorii ma ograniczac czeste szorowanie - ale tylko w teorii smile
      Witaj Santta, swiat jest maly: pochodze z miasta z ktorego wywodzi sie polowa
      bialostockich studentow czyli z Grajewa smile)
      Mam pomysl na pierwszourodzinowy prezent dla Alexandry - zajecia gimnastyczne
      lub muzyczne. Znalazlam kursy 10 tyg. dla dzieci od 6 m-ca. Musimy tylko
      najpierw wybrac sie na probne zajecia i sprawdzic czy Alexandrze sie spodobaja.
      Ona jest bardzo muzykalna, podryguje do glosnej muzyki, powtarza tony gamy!, a
      wczoraj "spiewala" ze mna la la la. Sa tez zajecia artystyczne ale od 18 m-ca.
      Moze do prezentu dorzucimy pianinko, jesli tylko uda sie je znalezc.
      Wczoraj bylismy u agenta od modelingu dzieciecego. Dowiedzielismy sie ze
      Alexnadra ma potencjal, slodka jest itd. itp (czyli nic czego sami dotad nie
      rozpoznalismy smile) ale jak sie okazalo ze trzeba podpisac z nimi kontrakt na
      piec lat, zaplacic im (co prawda niewiele) i oddawac 15% zarobkow moj maz
      stwierdzil ze nikomu placic nie bedzie a jemu nie zalezy zeby Alexandra zostala
      modelka. W ten sposob kariera Alexandry zakonczyla sie zanim sie zaczela smile (my
      o to nie zbaiegalismy - agencja sie z nami skontaktowala).
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 18:05
        no no Alexandra- mala modelka smilesmilesmile moze jeszcze kiedys...

        Ile spia wasze maluchy w dzien- chodzi mi czy 1 czy 2 drzemki ?? Julcia spi do
        poludnia ok 2 h i po poludniu ok pol h no gora 40 min. Zasypia wieczorem po 21 :
        ( a czesto nawet po 22 sad((

        papa
        • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 20:14
          Witam
          Serdecznie pozdrawiam nową mamusię, fajnie,że jesteśmy takie aktywne i jest
          nas coraz więcejsmile
          Co do spania to Weronka budzi się ok 8-9, potem śpi ok 11 teraz może i
          godzinkę, potem ok17-18 góra 40 min, a chodzi spać razem z nami po 23.
          Z mówieniem po swojemu sobie radzi i to świetnie. Potrafi tak się kłócić, że
          czasami mamy już dośćjej ględzeniawink. Z ogólnie znanych słów to mówi mama
          tata i baba, i ostatnio daj czy coś w tym stylu.
          Potrafi zgasić światło gdy się o to poprosi, wyjmuje smoka, kiedy mówię, żeby
          wyciągnęła, na polecenie przynosi np. piłeczkę, rozumie jak mowię usiądź czy
          stań, robi kosi łapki i pa-pa(też jak ma ochotę), rozmawia z babcią przez
          prawdziwy telefon, pokazuje rower tatusia. Zdarza się, że pokazuje
          pieska,kotka i ptaszka w książeczce.
          Mam tylko problem ze smoczkiem: kiedy go zabralam to rozpaczliwie wsadzila
          sobie paluszka do buzi i ciamkała. poza tym sama go sobie wklada i wyciąga.
          nadal bardzo go potrzebuje.
          Co do tego brodzika:ja nie mialam, wyjścia:mieszkanie w Wawie służbowe,
          maleńkie i tak powinnam się cieszyć bo jestem wybrańcem z wlasną łazienką( jak
          ktoś zna akademiki na Jelonkach to wie o co chodzi) Z szorowaniem koszmar,ale
          na razie wyjścia nie widzę.
          Pozdrawiam Ślązaczki bardzo bliskie memu sercu(mam przyjaciół ze Śląska)
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 22:52
            Hej

            Julka nie dawno miala pierwsza krakse- raczkujac podwinela sie jej reka i
            wyladowala na buzi- efekt poleciala jej krew z buzi a raczej z zabka. Na
            szczescie wszystko jest ok smile

            Chyba zbiera sie na burze bo juz grzmi- taki straszny zaduch u nas. Jak radza
            sobie wasze maluchy w takie upaly ???
            Julka generalnie znosi ok- czesciej wisi na cycu a poza tym jest wiecznie mokra-
            zwlaszcza wlosy tongue_out
            • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 23:34
              O rany dziewczyny, jak m trudno do Was pisac, w ciagu dnia siedzę w pracy, a
              wieczorami (o zgrozo!) nadal chodzimy na palcach bo Krzys znowu z nami śpi sad
              Teraz delikatnie naciskam klawiaturę, mam nadzieję, że uda mi się skończyć ten
              post, już kilka nieudanych prób mam za sobą...
              Nie mam pojęcia jak sobie poradzić ze spaniem Krzysia. Zasypia na rączkach,
              później zanosimy go do małego pokoju, mija pewien czas i Krzyś budzi się z
              płaczem, wtedy przystawiam go do piersi i malutki zasypia na całą noc, pod
              warunkiem, że go nie odniesiemy do drugiego pokoju. Chyba łóżeczko wstawimy
              znowu do nas sad I tyle było z naszej wolności, prywatności i wspólnych
              wyczekanych chwil... Wieczorami siedzimy w kuchni [tu brakuje mi emotikonów ze
              starego edziecka, zwłaszcza przydatny byłby cry].
              Poza tym wiemy, że mamy do czynienia z jakąś alergią. Na pierwszy rzut oka
              wygląda to jak suche, lekko żółte plamy, pojawiają się jakby niezależnie od
              zmian wprowadzanych w diecie eliminacyjnej. Myśleliśmy, że to kukurydza,
              później, że gluten (chrupkie żytnie pieczywo), teraz bliska jestem
              stwierdzeniu, że to ja powinnam zmienić dietę. Najczęściej plamy robią się
              Krzysiowi w miejscu migdałków, czyli nad szyją. Nasza pani doktor narazie
              rozkłada ręce i poleciła nam to smarować linomagiem, ale ja wiem że to nie
              jest leczenie przyczyny tylko skutku. Teraz boję się wprowadzać jakiekolwiek
              nowości w żywieniu Krzysia. Słyszałam, że soki Gerbera uczulają -
              odstawiliśmy, zobaczymy co z tego będzie.
              Odnośnie wanny, może to już stary temat ale szybciutko powiem, my mamy sporą
              wannę, a Krzyś kąpie się zazwyczaj z jednym z nas, mała wanienka dawno temu
              przestała nam służyć. Kąpiel z rodzicami ma tą zaletę, że nie ma wielkich
              problemów z myciem główki, no i rodzice mają frajdę smile
              Nie pamiętam już o czym jeszcze miałam napisać. My mieszkamy w Warszawie. Na
              pierwsze urodziny Krzyś dostanie huśtawkę albo następny wózek, robiliśmy
              przymiarki do chicco london winter - wg nas jest super.
              Krzyś nadal nie chodzi, zresztą nawet nie wykazuje tym specjalnego
              zainteresowania, znacznie szybciej porusza się przecież na czworaczkach. No i
              podobnie, jak reszta maluchów, odkrył na dobre korzyści ze wspinaczki, trzeba
              nie lada refleksu, by zachować małego w całości, kiedyś (mamy taką nadzieję)
              powinien nam podziękować wink
              Cieszę się, że pojawiają się nowe Sierpniówki smile
              Pozdrawiam,
              • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 02:42
                Ja nie kapie Alexandry w wannie tylko w kuchennym zlewie. Alexandra pozegnala
                sie ze smoczkiem dawno temu i chociaz w domu mamy cala kolekcje nowych ona nie
                wie co z nimi sie robi. Za to na moment zasniecia (lub gdy jest zmeczona lub
                glodna) ssie kciuk jednej dloni a druga ciagnie za ucho smile Ze spaniem jest
                kiepsko bo w ciagu dnia to tylko godzina, wieczorem zasypia z trudem miedzy 21
                a 24 a pomimo to budzi sie skoro swit. Najgorsze jest to ze w ciagu dnia nie
                moge nic przy niej zrobic i musze nadrabiac zaleglosci w nocy a wiec sypiam o
                wiele mniej niz ona.
                • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 03:50
                  Kamil , ranny ptaszek, dobrze jak pospi do siudmej. W dzien jedno dluzsze
                  spanie, albo dwie krotsze drzemeczki, jak dwie, to pozniej idzie spac(22, 23),
                  wstaje pozniej(7,8) , spi wiec raz, wiec wtedy idzie wczesniej(21,22), wiec
                  wstaje wczesniej(5:30-6:30)...itd, takie przeplatanie.
                  Od tego biegania schudl, niecale pol kilo, ale urosl 7 cm, wiec chyba jestem
                  na dobrej drodze, zeby go nie utuczyc. Oczywiscie nie odmawiam mu jedzenia,
                  ale przekaski to owoce albo warzywa. Wczoraj Kamil powiedzial woda, tzn oda,
                  ale juz wie co to jest.
                  Wczoraj skonczyl tez roczek, o czym Anetka pamietala, za co bardzo serdecznie
                  dziekujemy!
                  Straszna z niego przytulanka, do mamusi, do podusi, do maskotek, tuli sie i
                  tuli. No i zaczal robic cos dosc zabawnego, pochyla sie do przodu i robi a
                  kuku miedzy swoimi nogami.
                  Juz duzo lepiej "brzmia" jego pluca, lekarka powiedziala cos w stylu "good
                  job",ale caly weekend to Mariusz go inhalowal.
                  Nie wyklucza jednak, a nawet twierdzi ze to juz bardzo blisko do astmy
                  oskrzelowej, dodala tez ze nie da sie temu zapobiec... To juz drugi lekarz,
                  ktory tak mowi, no coz, poczekamy, zobaczymy. Mimo wszystko nie opuszcza mnie
                  dobry nastroj.
                  Pozdrowienia!!!
                  Kasia
                  • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 08:06
                    Ojej Kasiu! Myślałam, że tu są same sierpniowe dzieci! W takim razie przesyłam
                    mnóstwo spóźnionych serdeczności dla Kamilka i Ciebie!
                    Mój Mati wstaje ok.7. , potem spi od.10- od 1,5 do 2 godzin, a po obiedzie
                    jeszcze jedna drzemka najdlużej godzinkę. Zasypia między 21 a 22.
                    Wczoraj po poludniu pojechalismy do znajomych, ktorzy są na obozie harcerskim.
                    Mati był zachwycony harcerkami i ich gitarami...Bardzo mu się podobało, ale
                    potem musiałam go "wymaglować" i "wyobracać" w poszukiwaniu kleszczy. Na
                    szczęście nic nie znalazałam, bardzo się ich boję brrr....
                    • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 09:18
                      Hej
                      najlepsze zyczenia dla pierwszego roczniaka Kamila.
                      U Sary ze spaniem podobnie jak u Kamila, ale coraz
                      czesciej jest to tylko jedno 2h spanie. Wtedy to pada
                      miedzy 20.00 a 21.00 ledwo konczac butle.
                      Smoczka uzywamy tylko do spania. Zaczelismy jej go
                      dawac dosc pozno, na razie jednak nie wyglada aby miala z
                      niego zrezygnowac.
                      Kapiemy Sare w duzej wannie, od kilku dni lubi kapiel
                      tylko na stojaco.

                      Sluchajcie, jakimi prawdziwymi zabawkami najchetniej
                      bawia sie obecnie Wasze dzieci ? Sara bardzo lubi pilki,
                      roznej wielkosci i "konsystencji" oraz samochod wywrotke
                      do ktorej laduje rozne cuda i przewozi. Troche zaluje, ze
                      nie jest to duze auto a tylko takie srednie i jak go pcha
                      to jest zgieta w pol.
                      Pozdrawiam
                      Makova mama Sary /1.8.2002/
                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 09:28
                        Kasiu Julcia miala podejrzenie astmy oskrzelowej- przez dwa m-ce byla na
                        sterydach wziewnych- na razie mamy spokoj wink

                        o kurcze dopisze pozniej wlasnie kacper mowi ze polknal pieniazka....
                        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 10:45
                          Aneta, co z tym pieniążkiem???
                          Spóźniona dołączam się do serdeczności dla Kamila smile)) No to mamy pierwszego
                          ROCZNIAKA w naszym gronie!
                          Jeśli chodzi o spanie to u nas jest tak:
                          Wieczorem Franio zasypia około 20.30 i jak ma dobry dzień to śpi do 7.00, ale
                          najczęściej budzi się ok. 6.00, potem drzemka około 10.00 (1-1,5 godz.)i druga
                          drzemka ok 14.00-15.00 (zazwyczaj 1 godz.)Zdarza się, że śpi tylko raz w ciagu
                          dnia, ale wtedy pada ze zmęczenia i trudno z nim wytrzymać do tej 20.00.
                          Na spacerach Franio wita każdego napotkanego pieska i ptaszka okrzykami
                          zachwytu, to jest b. urocze. Natomiast mniej urocze jest to, ze Franek nadal ma
                          manię gryzienia podczas przytulania. Wtula się i gryzie. Nie wiem jak go tego
                          oduczyć!
                          Czy macie jakieś sposby na potówki. Pojawiły się na pleckach w odcinku
                          lędźwiowym, pod pieluszką. Smaruję Sudocremem, na razie nie pomogło.
                          • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 04:18
                            Mialam termin na 4 sierpnia, wiec ciaze spedzilam z sierpniowkami, a potem juz
                            ciezko bylo sie rozstac...i tak zostalo.
                            Stad te wczesniejsze urodziny.
                            Kasia
                            • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 07:54
                              Hej

                              Kacper wczoraj polknal 5 gr- przynajmniej tak twierdzi. Obserwuje kupe- na
                              razie nic nie zauwazylam sad(

                              Ha ja mialam termin na 15-18 wrzesien- ale moja Juleczka wyskoczyla o m-c
                              wczesniej sad

                              papa
                              • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 08:23
                                A ja miałam termin na koniec lipca, no i tak sobie właśnie od kilku dni
                                wspominam jak to było rok temu. Chwile wyczekiwania czy JUŻ? Ale w głębi serca
                                czułam, że Franio nie urodzi się w lipcu, tylko w sierpniu bo to mój ulubiony
                                miesiąc. No i tak też się stało. Mimo strachu i niepewności cudnie wspominam te
                                ostatnie dni ciąży (całą ciążę zresztą też).
                                I teraz troszkę brakuje mi tego słodkiego lenistwa, czasu na książki, kino.
                                Odkad wróciłam do pracy mam poważne braki wolnego czasu (bywa dość często, że w
                                domu jestem dopiero o 17.30 sad(((, weekendy ostatnio też jakieś takie zajete
                                mamy. Co robicie, szczególnie mamy pracujące, zeby mieć więcej czas dla siebie?
    • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 08:31
      Jas tez gryzie w ramię gdy sie przytula i widac, ze sprawia mu to olbrzymia
      radość. Ja troche mniej się z tego ciesze, bo siniaki strasznie rzucają się w
      oczy w bluzkach bez rękawów wink) Wczoraj mnie zaskoczył, po prostu wstał z
      podłogi, niczego się nie przytrzymując i stał tak z 15 minut. Chyba sam był w
      szoku, ze udało mu sie zrobić taki wyczyn. Mam nadzieje, ze zacznie szybko
      chodzić, bo od dzwigania tych 12 kilogramów mam wrażenie, ze lewe biodro
      zaczyna mi juz nienaturalnie odstawaćwink)
      Jas spi w dzień 2 czasami nawet 3 razy, w sumie ponad 3 - 4 godziny. Moze
      dlatego budzi się w nocy 2 razy. Próbowałam ograniczać mu spanie w dzień, ale
      to po pierwsze niehumanitarne a po drugie nie można z nim wtedy wytrzymać.
      • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 08:48
        Ja miałam termin na 5 sierpnia, przenosiłam 2 tygodnie. I te osttanie 2
        tygodnie to juz był koszmar. Dodatkowe 24 kg, nogi jak u słonia a tu zar się z
        nieba lał przez cały lipiec i sierpień. Ale teraz jak widze kobiety w
        zaawansowanej ciąży to tak jakoś mi się miękko na sercu robi. I nie moge
        uwierzyc, ze to już roku minął, kazda chwile pamiętam tak dobrze jakby
        wydarzyła się wczoraj wink)

        Asiu, ja cały czas mam nadzieję, ze jak Jas zacznie chodzić to będe miec
        więcej czasu dla siebie. Wiem,ze to wcale nie prawda, ale... na cos trzeba
        liczyć. Teraz nie mam czasu na nic. Pracuję, jestem w domu po 16, Jaś od razu
        leci na czworaka więc jak tu myślec o gotowaniu, sprzątaniu czy chwili dla
        siebie. Kilka razy podrzuciłam go mamie, ale miałam wyrzuty sumienia, nie ze
        względu na małego tylko ze względu na mamę, ze pewnie jej ciężko. Od
        poniedziałku ide na urlop i wcale nie licze na to, ze będę miała więcej czasu
        dla siebie. Wręcz przeciwnie.
        Pozdrawiam Marta
        -
        • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 09:13
          Ja w swojej pracy mogę skorzystać z dwóch półgodzinnych przerw na karmienie, a
          właściwie z jedenj godzinnej ( wychodzę wcześniej) do czasu skończenia przez
          Matiego roczku. A jak jest u Was? Bo wiem, że nie wszędzie jest taka możliwość.
          Ja też cierpię na brak czasu. Moja strasza córa jest na wakacjach, a my
          mieszkamy u teścia, bo jak już wiecie kupiłam mieszkanie i chcemy je troche
          wyremontować. Teraz nasze życie wygląda okropnie: wszystko w kartonach i
          paczkach, ciagle czegoś szukamy. Totalny haos.. Nie wiem jak sobie poradzę z
          uprzątnięciem tego wszystkiego, zejdzie mi pewnie do grudnia.
          • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 09:36
            Ja teoretycznie też mam dwie półgodzinne przerwy, ale z nich nie korzystam.
            Wróciłam z macierzyńskiego a w tym samym czasaie zmianił się Zarząd firmy, na
            początku każdy się bał przyszłości i było dużo roboty, więc nie wychodziłam, a
            potem to już jakos mi było głupio. Większość moich koleżanek nie korzysta z
            tej godziny. Nie wiem dlaczego. Z nadgoliwości, z niesmiałości, czy naprawdę
            nie mogą.
            • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 09:49
              W moim wydziale są trzy mamusie karmiące i wychodzimy wszystkie trzy, ale żeby
              nie przesadzać ustanowiłyśmy ( same sobie) górną granicę - do czasu skończenia
              przez dziecko roku. Ja kończę pierwsza. Tamte dzieciaczki są młodsze.
              • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 12:15
                Ja też korzystam z godzinnej przerwy na karmienie i wychodzę wcześniej lub idę
                na późniejszą godzinę (mam trochę ruchomy czas pracy i wymieniam się z
                koleżanką raz ja wcześniej, raz ona). Kłopot w tym, że firma pracuje do 17 i co
                drugi tydzień muszę do tej godz. pracować. A teraz koleżanka na urlopie, więc
                jestem w pracy 8-17 sad(( (bo przerwa na lunch jest wliczona w godz. pracy) U
                nas też jest cicha umowa, że korzystamy z tej przerwy do czasu, gdy dziecko
                skończy rok, a u mnie to już prawie za tydzień!
                Gdy wracam Franio wiesza się na mnie i tak juz właściwie zostaje do czasu
                pójścia spać. Rodzice mieszkają za daleko, żeby na codzień korzystać z ich
                pomocy, ale na szczęście z mężem dzielimy wszystkie obowiazki, więc najgorzej
                nie jest. Ale pewnie gdyby rodzice bliżej mieszkali to też bym Franka nie
                podrzucała za często, bo ja mam jakieś takie wyrzuty sumienia, raz, że spędzam
                z nim tak mało czasu, dwa, że lekko to z Franiem nie jest i nie chcę rodziców
                zamęczać. Choć wiem, ż Franio jest dla nich wszystkim i chętnie by się nim
                zajmowali.
                • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:03
                  Hej, hej! Co tu taka cisza. Wszyscy na wakacjach?!
                  Próbujecie już z nocnikami, czy jeszcze ?
                  • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 16:08
                    Co do nocnika to jeszcze nie próbujemy i chyba nieprędko zaczniemy. Ostatnio na
                    ten temat czytałam i stwierdziłam, że jeszcze za wcześnie, spróbuję za kilka m-
                    cy.
                    Asia


                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=7127902
                • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:12
                  Witajcie dziewczynki. Moja Weronika miała urodzić się 6.09, ale, że jest
                  szybka jak jej mamusia, więc urodziła się 27.08. A teraz zanosi się, ze będzie
                  miała braciszka lub siostrzyczkęsmile Na razie wszystko na to wskazuje. Mąż
                  skacze do sufitu z radości, chce syna, a mi jest niedobrze. Wmawiam sobie, że
                  może się zatrułam i dlatego mi niedobrze? A pewne zapachy mnie drażnią bo
                  potrawa źle przyrządzona?, a miesiączki nie mam od 46 dni a to normalne przy
                  karmieniu piersią? a słabo może z powodu upałów?a spać mi się chce bo pogoda
                  taka męcząca? Testu na razie nie mogę zrobić bo prawdę powiedziawszy czekamy
                  na pożyczkę kaski od moich rodziców, dzięki temu kupię test i sprawdzę, i przy
                  okazji (dzięki ich sponsoringowi)w końcu będę mogła wyjechać z Warszawki do
                  rodziców nad morze na chociaż tydzień. Uff może sobie w końcu odpocznę od
                  mojej przylepnej córki? O wynikach testu poinformuję na początku sierpnia.
                  Swoją drogą znów przeżywać ten koszmar porodu? Brrrrr Aż płakać mi się chce,
                  choć to powinien być powód do radości. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Może jak
                  zwykle zamartwiam się na zapas? Pozdrawiam serdecznie
                  • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:40
                    Mamo Weroniki, to wspaniała wiadomość smile Ja już chyba zawsze będę się wzruszać
                    na myśl o kreseczkach na teście. Zrobiłam się taka ckliwa, wrażliwa, zupełnie
                    inna niż kiedyś. Gdybym nie musiała pracować, gdybym lepiej znosiła ciążę,
                    gdyby poród trwał krócej... i mniej bolal hihi ... no ja chciałabym mieć więcej
                    dzieci, nic nie mówię o córeczce, o której dosłownie marzę. Nie dziwię się
                    skokom Twojego męża smile
                    My jak widać jeszcze nie na wakacjach. Też wybieramy się nad morze, do
                    Koszalina, będziemy tam ok. 2 tyg. od 6-7 sierpnia. Nocniczka jeszcze nie
                    będziemy kupować. Krzyś od wczoraj ma nową spacerówkę - parasolkę. Łaziliśmy z
                    nią wczoraj do późna po Starówce. Nie mogę doczekać się wakacji.
                    Pozdrawiam,
                    • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:52
                      Szczęśliwa Mamo Weroniki! Życzę Ci potwierdzenia Twoich przypuszczeń!
                      • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 13:31
                        Nocnika nie mamy i prawdę mówiąc na razie nie myślałam o nim. Jutro wyjeżdzamy
                        na tydzien do Augustowa, więc myślami jestem przy pakowaniu i plażowaniu wink)
                        Mamo Weroniki, cokolwiek pokaże test będzie dobrze, koleżanki mamy z forum
                        będą z Tobą wink) Górnolotnie zabrzmiało, ale to przeciez prawda, nie?
                  • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 13:29
                    Ale wiadomość! Życzę Ci, żeby wynik testu był taki jak sama chcesz smile
                    Pozdrawiam
                    Asia
                    • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 13:55
                      mamo weroniki zycze dwoch kreseczek- ja mialm tak 2 lata temu, z tym ze u mnie
                      byla mniejsza roznica- Kacper mial 9 m-cy gdy zaszlam. Teraz nie wyobrazam
                      sobie zeby nie bylo Juleczki smile:smile

                      Przyznam ze tez chcialabym miec jeszcze jedno dziecko- ale musze odczekac co
                      najmniej 5 lat ( dwie cc) sad


                      Co do nocniczka my nie uzywamy, Julka nawet nie chce na niego patrzec. Julci
                      juz widac druga gorna dwojke- pewnie lada dzien wyjdzie smile

                      Wlasnie przyszla siostra (fryzjerka) i juz Julci robi stos kiteczek hhihihi

                      papa
                      Milych wakacji wszystkim podrozniczkom big_grin
                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 26.07.03, 22:49
                        Dziewczyny dostalyscie mojego maila ????????? w sprawie kartek urodzinowych ?
                        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 00:45
                          Ja nic nie mam, dostalam tylko adres Frania i kartka juz od paru dni jest w
                          drodze smile
                          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 13:33
                            dziewczyny jak sie wysyla poczte ?????????? powysylam i patrze wszystko mam u
                            siebie dostalam takie min maile
                            When trying to deliver your message, the mail server at encountered
                            problems with the following addresses:

                            For <vaana@>, Gave up after 24 hours, last error: DNS lookup failed

                            For a more detailed explanation see netwinsite.com/surgemail/deliver_failed.htm


                            Jak sie wysyla poczte - ja robilam tak ze w poczcie na gazecie wpisywalam do
                            wasze nicki ????
                            • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 17:56
                              czesc!
                              w koncu mam modem w domu, wiec bede pisac chyba czesciej smile Dawno sie nie
                              odzywalam... Mam nadzieje, ze jeszcze pamietacie moja Milke wink

                              buu, dostalam dzis okres. prawie w urodziny Milki...
                              My tez planujemy drugiego bobasa. Pod koniec sierpnia ide do mojej kochanej
                              pani doktor, robie badania i... zaczynamy starania! smile))

                              Milka jest przeslodka. Wchodzi na wszystkie meble, do wozka... Jest jak male,
                              usmiechniete tornado szalejace po domu. Poza tym, zaczela tak smiesznie mowic -
                              jak maly Japonczyk wink

                              Jedzenie toleruje tylko takie co widzi na Naszym talerzu, czyli jajeczniczka,
                              buleczka z serkiem i szynka, dorosle dania.

                              Kocham to moje malenstwo coraz bardziej!

                              W piatek urzadzam roczek. Bedzie ok. 8 maluszkow z mamami (czesc poznana na
                              edziecku smile ). Mam nadzieje, ze bedzie ladna pogoda, to przynajmniej pobawimy
                              sie w baseniku i w piaskownicy przy domu.

                              Na roczek przygotowalam dla najblizszej rodziny biuletyn o Emilce - ze
                              zdjeciami, opisem wazniejszych chwil, z drzewem genealogicznym. W sumie 12
                              stron smile Szkoda, ze jest to takie wielkie, bo zamiescilabym cos na edziecku.
                              Jesli ktoras chce, to moge przeslam na priv - mozecie sciagnac pomysl na Wasze
                              roczki smile

                              A, wczoraj spotkalam w H&M na Woli Muchgrabka. Oj, jaki ten jej Kuba dorosly!
                              Moze w koncu, po paru miesiacach niewidzenia sie uda Nam sie spotkac smile Gocha,
                              dzwon!

                              papa,Kolka
                              • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002-skad? 27.07.03, 17:59
                                Dziewczyny,
                                ja jestem rodowita Hanyska - z Gliwic! NIestety, juz na emigracji (od 3 lat)...
                                w Wa-wie...
                                Ale na Slask, do mojej ukochanej rodziny jezdze dosc czesto. Moze kiedys sie
                                umowimy?
                                Pozdrowienia,
                                Kolka
                                • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002-skad? 28.07.03, 12:04
                                  No wiesz Kolka, jak moglas myslec, ze zapomnialysmy??? Fajnie, ze sie
                                  odezwalas smile Milka z franciszkowym Kamilkiem nadawaly zawsze tempo sierpniowym
                                  maluchom smile
                                  Krzys zaczyna stawac bez trzymanki, jest bardzo ostrozny, najdluzej trwa to ok.
                                  5 sekund. Oczywiscie jestesmy dummni i bijemy mu za to wielkie brawa, to go
                                  zawsze buduje smile
                              • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 18:16
                                piglecik napisała:

                                > czesc!
                                > w koncu mam modem w domu, wiec bede pisac chyba czesciej smile Dawno sie nie
                                > odzywalam... Mam nadzieje, ze jeszcze pamietacie moja Milke wink
                                >
                                Pewnie ze pamietamy, jakzeby tu zapomniec jedyne dziecko z grona ktore samo
                                chodzi? Biorac pod uwage jak szybko Milka sie rozwija to wkrotce poprosi Was o
                                samochod albo wyjdzie za maz wink
                                Co do drugiego dziecka to ja sobie tego nie wyobrazam. Jedno mi calkowicie do
                                szczescia wystarczy. Byc moze za pare lat zmienie zdanie (nigdy nie
                                mow "nigdy") ale nie predko. Za to moj maz ostatnio wspominal mojej siostrze ze
                                chcialby jeszcze jedna dziewczynke - co za babiarz niesamowity! smile) No ale co
                                kto woli a wiec przyjemnych i owocnych staran!
                              • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 18:46
                                hej,
                                no wlasnie mialam sie pochwalic, ze spotkalam na zakupach Ole, a ona mnie
                                uprzedzila. Wygladala supe! Chyba urosla wink, wyszczuplala. No no niezla z niej
                                sztuka wink
                                A Emilka wesola i fajna dziewczynka. Pogadala ze mna troszke, pokazala mi
                                telewizor w sklepie.
                                Dawno sie nie widzialysmy. W ciazy lepiej nam szlo to spotykanie i mi pisanie.
                                Wracam padnieta po pracy i tylko mam sile na poczytanie Was.
                                Pamietasz Vaana jak poszlysmy z Martusia na zakupy do IKEI ? Ale byly jaja. Ty
                                prawie zaczelas rodzic. To byly czasy.
                                Moj Kuba juz zaliczyl fryzjera. Pani biegala po calym zakladzie za Tata i Kuba
                                (na rekach Taty oczywiscie). W koncu wyglada jak chlopczyk.
                                Kuba tez zle znosi upaly, zwlaszcza w nocy.
                                Dostal juz pierwszy w swoim zyciu dyplom - ukonczenia nauki plywania cha cha.
                                Spi oczywiscie z nami. Raz go probowalismy uspic w lozeczku. Plakal okropnie,
                                byl zalany lzami i dlugo potem jeszcze sie zanosil. Az chcialo mi sie plakac.
                                To byl nas pierwszy i ostatni raz.
                                Uwielbia towarzystwo innych dzieci, zwlaszcza starszych. Wczoraj bawil sie do
                                23 z naszym 11-letnim gosciem.
                                Mamy 6 zebow (wylaczajac rodzicow). Jedynki wyszly bezbolesnie, natomiast
                                dwojki z wysoka goraczka (39 stopni)i marudzeniem, brakiem apetytu.
                                Raczkuje, podnosi sie, ale z chodzeniem jeszcze troche poczekamy.
                                No tyle o nas.
                                Pozdrawiamy
                                Goska i Kuba (24 sierpnia 2003
                                • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 22:37
                                  Witaj Muchgrab smile Czyli jeszcze nas czytasz? Ja tez wracam padnieta i przez
                                  dluzszy czas tylko czytalam, w zasadzie dzien jest podobny do dnia, a
                                  jedyne "wielkie" zdarzenia to nowy ząb (u nas juz tylko stare), ewentualnie
                                  nowe jedzonko lub (na co ja akurat czekam) pierwszy kroczek) a tak, to w
                                  zasadzie nic, co warte byloby uwagi. Co dziwne, zawsze kiedy czytam
                                  Sierpniowki, uwazam ze wszystkie posty sa interesujace smile Ciesze sie, kiedy
                                  piszecie. Dzis sie rozszalalam, wlasnie przez ten upal, nie bylam w stanie sie
                                  skupic na pracy, ktorej zreszta jak na zlosc bylo malo. Pewnie na 5 minut
                                  przed wyjazdem na urlop zwali mi sie stos papierow i .. no wlasnie, oby tak
                                  sie nie stalo.
                                  Muchgrab, dobrze byloby znalezc troche czasu na spotkanie, przyrzekam ze nie
                                  zaczne rodzic smile Taaaak, to byly piekne dni. Z MartusiaBe tez juz dawno nie
                                  rozmawialam.
                                  Właśnie Krzys spi w malym pokoju smile Bartek jutro wraca! Bardzo sie ciesze, bo
                                  juz potwornie sie za nim stesknilam. Dziewczyny, jedno dziecko to pomylka, nie
                                  czekajcie z decyzją 10lat wink Ten starszy juz mi powoli umyka do wlasnych
                                  spraw, do kolegow. Koncze, Mariusz juz pewnie rozdal karty, dobrej nocy smile

                                  ps. Aneta, ja do Julii wyslę kartę prawdziwą pocztą. Czy masz inne konto niz
                                  na gazeta.pl?
                                  • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 29.07.03, 22:02
                                    hEJ,
                                    oj chetnie bym sie spotkala tylko kiedy ? W zeszlym tygodniu wracalam o 19-20
                                    do domu. Sezon urlopowy. Jako matka karmiaca moge wychodzic o godzine
                                    wczesniej, ale nie zawsze moge skorzystac z przywileju. Za to w piatek odbiore
                                    troche nadgodzin i skocze w koncu do fryzjera.
                                    MartusiaB jezdzi na rolkach, wiec nie wiem czy damy rade ja dogonic na
                                    spacerze. wink
                                    A Forum czytam, tylko nie zawsze wszystkie posty. Czesto po prostu zasypiam z
                                    Kuba sad
                                    Pozdrawiam
                                    goska
                              • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- DO KOLKI 30.07.03, 08:24
                                piglecik napisała:
                                > Na roczek przygotowalam dla najblizszej rodziny biuletyn o Emilce - ze
                                > zdjeciami, opisem wazniejszych chwil, z drzewem genealogicznym. W sumie 12
                                > stron smile Szkoda, ze jest to takie wielkie, bo zamiescilabym cos na edziecku.
                                > Jesli ktoras chce, to moge przeslam na priv - mozecie sciagnac pomysl na
                                Wasze
                                > roczki smile
                                >

                                Hej chetnie zobacze coz to takiego przeslij na nolem@poczta.onet.pl
                              • kia24 Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 17:57
                                Ja bardzo proszę o wzór takiego biuletynu. Za zgodą wink) autorki chętnie
                                wykorzystam. Napisałam również na adres gazetowy. Z góry dziękuję.
                            • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 18:09
                              anetalelonek napisała:


                              >
                              > For <vaana@>, Gave up after 24 hours, last error: DNS lookup failed
                              >
                              To znaczy ze serwer probowal wyslac mail'a przez cala dobe ale mu sie nie
                              udalo. Najwyrazniej vaana@gazeta.pl ma zapelniona skrzynke. Gdyby adres byl
                              niewlasciwy wiadomosc powinna byc inna. Pare razy zdarzylo mi sie ze adres
                              gazetowy musial zawierac w domain'ie slowo "nospam."
                        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 09:56
                          anetalelonek napisała:

                          > Dziewczyny dostalyscie mojego maila ????????? w sprawie kartek urodzinowych ?

                          Ja dostałam, dziękuję i przepraszam, że potwierdzam dopiero dzisiaj, ale w domu
                          czasu nie mam żeby do kompa usiąść, za to w pracy i owszem wink

                          Weekend spędziliśmy w letnim domku naszych znajomych w Beskidach, dzieki czemu
                          jakoś przeżyliśmy upał. Dzieci pluskały się w basenie, ale Franiowi basenik
                          średnio się spodobał. Posiedział parę minut i miał dość. Najchętniej to on
                          niestety spędza czas u mamusi na rączkach.
                          Mam nadzieje, że ładna pogoda utrzyma się do przyszłego weekendu, bo w sobotę
                          robimy urodzinowe garden party!!!

                          Kolka, ja "Hanyska" jestem od 5 lat, bo tyle na Śląsku mieszkam, a pochodzę z
                          Małopolski smile

                          Ach co do kolejnych dzieci to mi się ostatnio, m.in. dzięki Forum wink
                          światopogląd na ten temat zmienił. Zawsze sądziłam, że jedno mi wystarczy, ale
                          teraz dochodze do wniosku, że chyba chciałabym drugie i to najchętniej wkrótce.
                          Mój mąż marzy o Zuzi z warkoczykami (zresztą Zuzą miał być Franek!) Ale wiem,
                          że raczej się na razie nie zdecydujemy.
                          Pa pa
                          Asia
                          • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 11:31
                            Uffff! Jaki upał! Ledwie żyję. Czy Wasze maluchy też się tak strasznie pocą jak
                            mój Mati? gdy śpi to ma całą główkę mokrą, nawet nie ma apetytu, a lubił sobie
                            dobrze "pofutrować", w nocy też się budzi... widzę, że się męczy.
                            • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 12:13
                              Beatka31, Krzys juz sypia tylko w pampersie i nadal jest mu goraco. Na karku i
                              klatce piersiowej ma potowki, czekamy na urodziny, zeby obciac mu wloski. A w
                              nocy oczywiscie tez sie budzi, tyle ze nie jestesmy pewni czy to upal czy
                              strach przed tym, ze moze spi we wlasnym lozku? Troche sie zniechecil do
                              wlasnego lozeczka, a spi z nami tak jak juz wczesniej pisalam.
                              Co to znaczy "pofutrowac"?
                              Pozdrawiam,
                              • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 13:27
                                hi, hi - przepraszam - to gwara częstochowska. "Futrować" to coś więcej niż
                                jeść z apetytem...
                                Ja obcięłam(ogoliłam)Matiemu włosy przed skończeniem roku, bo miał bardzo
                                dłuuugie, szczególnie grzywka, wchodziła mu w oczy. Teraz ma jeża.
                          • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 28.07.03, 11:59
                            Aneta, chyba gazetowa poczta szwankuje, probowalam Ci odpisac, bo otrzymalam
                            Twoja wiadomosc ale chyba padl im serwer bo nawet strona z poczta mi nie
                            wyswietla. No niewazne, jesli mojej odpowiedzi nie dostaniesz mailem, to tu Cie
                            informuje, ze wiadomosc od Ciebie do mnie dotarla (dziekuje smile ), data urodzin
                            Krzysia jest wklejana w kazdym moim poscie, moj mail (oprocz gazetowego) to
                            vaana@hoga.pl

                            Mam prosbe, moze pod tym postem (z tytulem "KARTKI") dopisalyby sie te z nas,
                            ktore sa zainteresowane otrzymaniem urodzinowej kartki? Podalybysmy tu date i
                            konto, pod ktore kartke wyslac.
                            Aneta, teraz przyszlo mi do glowy, ze moze masz na mysli otrzymanie kartki
                            poczta normalna, skoro podalas mi adres poczty nie tylko elektronicznej? A moze
                            to ja zle zrozumialam? smile
                            • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 28.07.03, 20:22
                              Hej

                              Vaana wlasnie o to chodzi o prawdziwe kartki! :0 ale oczywiscie moga byc tez
                              emailowe

                              Jezeli ktos nie chce niech nie podaje adresu smile Chetne dziewczyny prosze
                              podajcie mi wasze emaile a ja napisze- gazetowa skrzynka szwankuje i nijak nie
                              moge wyslac do was maili sad((
                              • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 28.07.03, 21:57
                                hmm, dlugo mnie nie bylo, wiec tez Was dlugo nie czytalam. I troche sie
                                pogubilam - o co chodzi z tymi kartkami??? (a przy okazji dzieki za mile slowa
                                o pamietaniu smile, a Gosce szczegolnie za ten moj wyglad wink - moim skromnym
                                zdaniem (i kayaka pazdziernikowego tez) to Ty jestes niezla laska smile))

                                Mila tez potwornie sie poci. W ciagu dnia, jak tylko sie da, po domu chodzi
                                golutenka. Co prawda leje mi po katach od czasu do czasu, no ale przynajmniej
                                jest jej troche lzej. Spi tez tylko w pieluszce, a mimo to jest cala
                                mokrutenka. Dzis np. przez ten upal przez caly ranek i polowe popoludnia
                                doslownie wyla... Plakala, litrami pila wode i cycka, no i sie pocila. 3
                                godziny ja usypialam...

                                a z okresem to byla sciema. takie lekkie plamienie pol dnia i koniec. Miala tak
                                ktoras? Bo moze uda mi sie zajsc w ciaze z drugim dzieckiem nie majac w dalszym
                                ciagu. Ale by bylo. Teraz moge powiedziec, ze ostatni raz mialam w pazdz. 2001,
                                czyli prawie 2 lata temu. Jesli powtorzyloby sie to przy drugim dziecku, to
                                moze dociagne do 5-6 lat bez... marzenie...

                                jutro jade sie potaplac w basenie - do Wilgi. Z Mamami edzieckowymi - agacia i
                                kayakiem. Przynajmniej jakos w lesie, nad woda ten upal bedzie do zniesienia.

                                pozdrowienia, trzymajcie sie cieplo (hi, hi)
                                Kolka
                                • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 29.07.03, 22:09
                                  hej,
                                  jesli chodzi o Twoj obecny wyglad to nie tylko ja zauwazylam Twoja przemiane
                                  (a podpowiem, ze Kuba jeszcze nie mowi).
                                  Po prostu sluzy Ci macierzynstwo. Gratuluje decyzji dot. drugiej pociechy i
                                  podziwiam ! Musisz miec duzo cierpliwosci. Nie wyobrazam sobie miec tylko
                                  jedno dziecko, ale tez nie wyobrazam sobie miec w tej chwili drugie. Moze za
                                  rok ....
                                  Udanej zabawy w piatek. My tez jutro idziemy na roczek do Grazyny i Natalki
                                  (na pewno pamietasz z Multikina). Niestety dopiero na 18 po pracy.
                                  Caluje
                                  Goska
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 29.07.03, 02:04
      U nas tez sa upaly chociaz tylko 25o ale przez niesamowita wilgotnosc powietrza
      (tzw. parne dni) wydaje sie ze jest o wiele gorecej. Dzisiaj po dwoch godzinach
      spaceru w parku przyszlysmy do domu spocone i umeczone. Na szczescie w
      mieszkaniu mamy klimatyzacje wiec nie jest zle, a w nocy wrecz marzniemy.
      Kolka, niewirtualne pierwszourodzinowe kartki maja byc na pamiatke. Kto chce
      ode mnie niech przysle maila na adres gazetowy (Aneta, czy to znaczy ze na
      konto w Gazecie nie otrzymujesz poczty?).
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- KARTKI 29.07.03, 09:10
        Edyta tak nie otrzymuje i w dodatku bardzo rzadko uda mi sie cos wyslac sad Nie
        wiem co jest grane sad((


        Napisz do mnie na mail nolem@poczta.onet.pl chetnie wysle Alexandrze karteczke,
        Kolka Milce tez i w ogole reszta dziewczyn odezwijcie sie na mail- jezeli
        chcecie dostac kartke od Juleczki smile
    • mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002 29.07.03, 11:11
      anetalelonek napisała:

      > no i ja tu potestuje smile
      >
      > sierpnióweczki wpisujcie sie smile
      Witam wszystkie sierpniowe mamy. Jesteśmy z Buniem (ja nazywam się Ewa) z
      Wrocławia,Bunio ma już 7 zębów i od miesiąca sam chodzi, ja ciągle nie mam
      pracy i pewnie zostanę z syniem jeszcze rok.Straciłam chwilowo wątek, jeszcze
      napiszę. Pozdrawiam. EWA i BUNIO(14.08.02)
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 29.07.03, 13:20
        Witaj Ewa smilesmile
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 30.07.03, 05:46
          Ja tez witam nowa mame smile
          Aneta wyslalam do Ciebie e-mail.
          Niektorzy beda swietowac roczek a Alexandra dopiero dzisiaj skonczyla 11 m-ac.
          Z tej okazji samodzielnie stanela na pare sekund. Zapomniala sie probujac
          wlozyc obiema raczkami zabawke do buzi, ale... zrobila to dokladnie w momencie
          gdy probowalam pstryknac jej fotke i chyba udalo mi sie to uwiecznic na
          zdjeciu smile) Nie jestem pewna bo zamurowalo mnie smile
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 30.07.03, 08:21
            Hej maila jeszcze nie dostalam sad

            Julka od dwoch dni pokazuje gdzie ma oko i czasem gdzie nos smile, przebila jej
            sie druga gorna dwojka- wiec ma teraz 6 zebow smile Zaraz na 'Zobaczcie'
            umieszcze nowe fotki Julki smile


            papa i calusy dla sierpniowek
            • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 31.07.03, 04:40
              U nas tez chyba wychodzi nowy (czyli pierwszy) zab. Dziaslo zmienilo kolor na
              jasnoszary i jest "ostre." Zero placzu i marudzenia wiec moze wczesniejsze
              humory nie byly zwiazane z zabkowaniem?
              Alexandra uczestniczyla dzisiaj w badaniach niemowlat nad zdolnoscia
              rozpoznawania obiektow zywych (mysz) i martwych (pudelko przesuwane dlonia
              ludzka) w ruchu. Podobno wypadla calkiem niezle bo nawet patrzyla tam gdzie
              powinna, ale i tak byla bardziej zainteresowana pilotem od kamery smile)) Test byl
              calkiem fajny, wszyscy bardzo mili, Alexandra mogla bawic sie zabawkami i
              wkladac je do buzi (umyte i zdezynfekowane), a na pamiatke dostala niekapka
              (dopiero niedawno zaczela pic z kubeczkow). Badania byly potrzebne do pracy
              magisterskiej, dostalismy list czy nie chcemy pomoc i zdecydowalismy ze czemu
              nie - i takim sposobem Alexandra wniosla swoj wklad do nauki smile)
              Co dokladnie mowia Wasze dzieci i na jakie polecenia reaguja? Alexandra ze
              zrozumieniem mowi "mama", "tata," "lala" i "nie ma." A z polecen rozumie
              (chociaz nie zawsze je wykonuje): daj, pokaz gdzie jest mama (tata, Macius,
              lala itp.), pokaz gdzie np. lala ma oko (lub nos), wychodz stad (z lazienki, z
              pod biurka), chodz tutaj, siadaj (lub bec), wstawaj (po podaniu rak), daj buzi
              (nadstawia czolo zeby to ja calowac smile), przynies i pukaj (wg mojej siostry
              uderza wtedy raczka w drzwi, przyznam ze sama nie widzialam).
    • aleksarb Re: sierpniowe maluszki 2002 31.07.03, 07:39
      Dopisuję się (11.08.02)- Joanna, Barbara. Niedługo roczek . Jak to szybko
      minęło...
      • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 03:16
        Ech, komputer mi sie psuje, a raczej sama go sobie popsulam. Moze uda mi sie
        cokolwiek napisac...
        Grono sie powieksza, jak milo!
        Teraz szybko o tym co Kamil umie ( jak to milo miec sie komu pochwalic!):
        -Choc ( powtarza tupiac przy tym noga)
        - Zejdz ( on tez wielu osobom kaze z czegos tam zejsc, ostatnio powiedzial tak
        do pana w banku, ktory usiadl sobie na kanapie, no bo jemu przeciez nie wolno)
        - Daj( mowi tak dajac i zabierajac cos)
        - husiu ( na hustawce)
        - widzisz ( pokazuje wtedy wiatrak)
        - "ta" powyzszy wiatrak
        -mama, tata, baba
        - woda( wymawia oda, np jak widzial ocean)
        -butela
        Tyle pamietam, ale to sie zmienia z dnia na dzien, jedne ida w zapomnienie,
        nowe dochodza...Kamil rozumie jak mu mowie zeby cos do czegos wlozyl,
        zwlaszcza jak sam to wysypal czy wyjal. Duzo w ogole rozumie, az czasem mnie
        to dziwi, bo ciagle wydaje mi sie ze to przeciez taki dzidzius...
        My juz po urodzinach, zawaleni zabawkami...
        Edytka, probuje do Ciebie pisac, ale ciagle mi sie samo kasuje, po chwili,
        stad te krotkie informacje, o a teraz obraz mi skacze... ciekawe czy uda mi
        sie trafic w wyslij...
        Kasia
        • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 03:19
          "karze" , oczywiscie, przepraszam za blad ortograficzny.
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 04:20
          Zapomnialas napisac ze Kamil mowi "lody." Za to Alexandra chetnie je zjada. Bez
          przerwy znajduje sie ktos chetny do czestowania jej, za moimi plecami!,
          slodkimi swinstwami (lody, ciasto, cukierki, lizaki, cola itp.) pomimo moich
          stanowczych sprzeciwow. A potem od tych samych osob slysze teksty typu "ale ona
          ma faldki na udach."
          • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 11:20
            CZeść! Ponieważ od dzisiaj jestem na urlopie, chciałam złożyć Wszystkim
            Sierpniowym Dzieciaczkom i Ich Kochanym Mamusiom najserdeczniejsze życzenia,
            dużo zdróweczka, usmiechnietych buziaczków, samych radosnych chwil i
            wszystkiego naj.. naj.. naj.. Całuję Wszystkich gorąco! Papatki!
            • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 13:54
              Hej,

              Wlasnie dzisiaj Sara konczy rok. Siedzimy z mezem i wspominamy ten dzien przed
              rokiem, trudny, bolesny ale jak szczesliwy i patrzymy na nasze cudo.
              Biega, smieje sie, rozumie i jest taaaka duza, w porownaniu.
              Aha i buzi daje tak samo jak Alexandra, nastawiajac czolo do pocalowania.
              Serdeczne zyczenia dla dzieciaczkow z 1.8. bo jest tu ich kilka i oczywiscie
              dla wszystkich dalszych sierpniowiczow.

              Wyzyna sie 9 zab i czasami jest placzliwie.
              Pozdrawiam Makova i Sara
              • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 14:36
                Ojeju, nie zauwazylam ze to juz sierpien ?!!! Wszystkiego najlepszego dla
                dzisiejszych roczniakow smile)
            • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 13:55
              Oczywiscie serdecznie dziekujemy za ju przeslane na forum zyczenia.

              Pa Makova
              • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 16:18
                Witajcie!

                Szkoda bylo wracac do Warszawy... Jendak juz wrocilismy, a tu same "przygody",
                ale wkrotce zbiore sie do listu, o ile uda mi sie polaczyc z internetem /po
                powrocie mam z tym ogromne klopoty/.

                Korzystam z dostepu do internetu i wszystkim dzisiejszym roczniakom skladamy
                najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe!!!

                Serdecznie pozdrawiam
                Ania
                • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 17:19
                  Dla wszystkich Roczniakow STO LAT w dniu ich swieta od Muchgraba i Kuby.
                  • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002- roczek :-) 01.08.03, 23:15
                    Wow, ale to szybko minelo. Rok pelen cudow smile
                    Dzis mialam prawdziwa burze w domu i w przydomowym ogrodku - 8 dzieciakow wraz
                    z Mamami przybylo na urodziny Mili. Pierwsi goscie przyszli o 9:30, potem
                    wiekszosc o 11; ostatnia osoba wychodzila o 17... Byl tort ze smietana, kremem
                    bananowym, borowkami amer. i galaretka, ciacha, lody i inne smakolyki. No i
                    szalona zabawa na trawie i w baseniku. Wyobrazcie sobie kilkoro golych bobasow
                    chlapiacych sie. Przecudny widok smile
                    A Mila mimo nawalu gosci i tak zasnela tak jak codzien - ok. 14, na 2 godziny
                    smile
                    Jutro czeka Nas najazd rodziny. Uff, zapowiada sie ciekawy weekend.
                    A, dwie emamy robily zdjecia cyfrowkami. Jak tylko bede je miec, umieszcze na
                    Zobaczcie.
                    Teraz ide juz spac, jestem wykonczona
                    papa, Kolka
                    no i spoznione zyczenia dla pierwszych solenizantow!
                    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002- roczek :-) 02.08.03, 05:48
                      No tak, pierwsze koty za ploty, czyli mamy juz jako taki obraz jak maluchy
                      przechodza swoje urodziny smile) i wiemy czego sie spodziewac. Drogie mamy
                      roczniakow, czy zdajecie sobie sprawe ze forum Niemowleta juz nie jest dla
                      Was? smile))
                      Jako pierwsza skladam zyczenia dzisiejszemu solenizantowi Franiowi - 100
                      LAT !!!
    • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 02.08.03, 22:19
      Hej!
      Jak poprzednio napisalam, po powrocie z urlopu czekaly na nas "niespodzianki".
      Pierwsza sa ogromne trudnosci w dostepie do internetu, wiec odcina nas to od
      tego "swiata", a tym samym blokuje korespondencje. Druga to pojawienie sie u
      Arka we wtorek w nocy goraczki, ktora zbilismy, gdy przeszla grubo ponad 39
      stopni. Zadnych innych objawow nie bylo i tak do popoludnia czwartkowego
      utrzymywala sie niezmienna sytuacja: goraczka, zbijanie jej i tak na okraglo.
      Oczywiscie przypuszczen diagnoz bylo wiele, ale bez mozliwosci jednoznacznego
      stwierdzenia i trzeba bylo czekac na rozwoj sytuacji. W czwartek pojawil sie
      sluz zabarwiony stolcem, a po nim kilka zabrudzonych wodniscie pieluszek, co
      moglo wskazywac na mozliwy rozwoj biegunki, ale jednak nie doszlo do tego. A od
      wczoraj jest zupelna "cisza" bez goraczki.. Nadal zagadka. Jesli byl to wirus,
      z ktorym Arka organizm sobie szybko poradzil, to jeszcze przez kilka dni moze
      "przekazac" go innym i my sami mozemy byc "trafieni". Na tym tle goscie
      zrezygnowali z wizyty /rozumiem ich/, wiec chyba przelozymy impreze, a dzisiaj
      Arek bedzie swietowac roczek w mniejszym gronie z atrakcjami, na jakie bedzie
      mial sile /bo wczoraj sprawial wrazenie lekko oslabionego/.
      A Arek juz od 2 godzin jest roczniakiem! Dzisiejszy dzien jest przede wszystkim
      dniem wielu naszych wspomnien... Miniony rok nie tylko byl obfity w wydarzenia,
      ale i obdarzyl nas wieloma uczuciami smutnymi i radosnymi. Pomimo roznych
      "zlych wiatrow" nie zamienilabym tego roku na zaden inny, jak pewnie kazdy
      rodzic, ale to wlasnie jest ten cud - dziecko!!!
      Skladamy serdeczne zyczenia pozostalym dzisiejszym roczniakom!!!
      Serdecznie pozdrawiam
      Ania
      • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 02.08.03, 22:58
        Wszystkiego najlepszego, szybko zlecialo no nie?!
        • mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 03.08.03, 08:32
          No wreszcie.Wypchnęłam chłopaków (męża, synka i psa ) na spacer i mam chwilę
          dla siebie. Czy wasze maluszki już to miały? O cokolwiek spytałabym Bunia łapie
          się lub pokazuje na siusiaka( chodzi teraz głównie na golaska).To chyba za
          wcześnie aby wszystko kojarzyło mu się z jednym?! Bunio mówi tylko mama a
          właściwie od jakiegoś czasu już tylko mam.Tatko nieśmiało protestuje, bo do
          niego też mówi mam. A tak głównie to pokrzykuje na nas nie otwierając nawet
          ust.Trochę się martwię, bo ładnie gaworzył a poza tym wasze maluszki tak ładnie
          już mówią.Ja chcę uczyć Bunia sikania do nocnika dopiero za rok.Czytałam, że
          nie nauczy się wcześniej jeśli nie będzie sam do tego gotowy a przy
          przedwczesnym wysadzaniu można mu w odległej przyszłści zafundować prolemy z
          sexem.
          Pozdrawiam wszystkie dotychczasowe ROCZNIAKI ( ROCZNIAK to brzmi dumnie)całuski
          Ewa i Bunio(14.08.02)
          • makova Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 03.08.03, 09:23
            Najlepsze zyczenia dla dzisiejszych i wczorajszych solenizantow.
            Jestesmy po imprezie - piknik na polanie, udanej ale dzieciatko wogole nie
            zachowalo powagi i dostojnosci solenizanta. Marudzilo nie chcialo jesc i
            przeszkadzala jej trawa. Dopiero na gruncie "stalym" piaskowym byla zadowolona.
            Zycze udanych imprez i pozdrawiam.
            Makova
            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 03.08.03, 16:52
              Wszystkiego najlepszego dla wszystkich sierpniaczkow (dla tych co juz maja
              roczek smile) i dla tych co lada dzien beda mialy roczek). Duzo zdrowka i aby
              duzo radosci dostarczaly rodzica.
              Kuba rozumie co sie do niego mowi, ale na zakazy nie zawsze chce reagowac.
              Czasami az jestem zdziwiona ze on wie o co mi chodzi smile). Z mowa to roznie
              bywa ma dni ze ciagle gada i takie ciche dni. Duzo mowi cos po swojemu. Jego
              pierwsze zdanie to "mama daj" o ile mozna to zaliczyc do zdania. Coraz
              czesciej chce chodzic sam. W te upalne dni chodzimy na basen i Kubie strasznie
              sie tam podoba. Radykalnie zmienila sie dieta Kuby tzn. z 2 zupek i deserku i
              cyca przeszedl na sniadanie, obiad z 2 dan, podwieczorek, kolacje i cycek. Jak
              to lekarz nazwal "dieta malego dziecka". A dlaczego tak? Hm.. Kuba od ponad
              2tyg. ciagle plakal w nocy wygladalo to jak kolki. W dzien tez nie bardzo byl
              spokojny. Pojechalismy do lekarza i po zbadaniu i wywiadzie lekarz stwierdzil
              zo Kubus jest normalnie glodny i dlatego na takie ataki zlosci i placzu. Teraz
              dostaje jedzonko i w nocy spi pieknie i w dzien jest duzo spokojniejszy. Jest
              to dla mnie szok, bo myslalam ze pokarm z cyca jest tresciwy i ze powinien mu
              wystarczac a prawda okazala sie inna. Pokarm sie zmienil i moze tylko
              zaspokoic jego pragnienie a nie glod. Od 2 dni Kuba dostaje posilki i widze ze
              cycek idzie w odstawke, moze i dobrze, moze w jakis naturalny sposob sam sie
              od cyca odstawi. Teraz cycka dostaje rano i przed snem aby go ululal.
              Oczywiscie jak w ciagu dnia bedzie chcial to mu dam, ale wiedze ze woli sie
              przytulic niz cyca ciagnac. A jak u was wyglada zywienie?
              • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 03.08.03, 22:29
                STO LAT DLA WSZYSTKICH SOLENIZANTOW!!!!!!!!!


                Dziewczyny nie odzywalam sie bo padl mi net- zreszta co chwile mi pada sad( moze
                byc tak ze nie bedzie mnie przez dlugi okres czas sad(((((( [ przebudowywuja
                siec osiedlowa]

                Juleczka jest taka cycomanka- ze ciagle wisi na cysiu - zaczela wkoncu gryzc,
                pochlania wszystko!!! Uwielbia zabawy z bratem choc ten ja bije i popycha sad
                Strasznie szybko chodzi i nie poddaje sie nawet gdy upadnie . Zebow ma 6 smile
                waga 9500g a ubranka w rozm. 80 smile

                Edytko i Asiu kartki wyslalam mam nadzieje ze wkrotce dojda

                papa
                • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 06:02
                  Z okazji pierwszych urodzin wszystkim Sierpniaczkom wszystkiego naj, naj!!!
                  Oby imprezki sie udaly, goscie dopisali, prezenty sie podobaly!
                  A u nas duze zmiany w mowieniu, od doslownie kilku dni Kamil zaczal mowic z
                  wyraznym rozroznieniem slowa( niektore juz mowil, ale bez specjalnego
                  rozumienia ich tresci): jesc, spac, choc, daj, opa ( czyli na rece) widzisz,
                  myju, myju, moja, moja( czyli glaskanie, bardzo energiczne) pic, ( tyle
                  pamietam).
                  I tak np nasza "rozmowa" wyglada tak:
                  Ja:Kamil, chcesz spac?
                  Kamil: ne, ne, ne,jesc!
                  Ja: a moze pic?
                  Kamil: jesc!!!
                  Tak slodko mnie wola: mama choc, tupiac przy tym nozka ( tak energicznie, ze
                  nieraz sie przy tym z rownowaga gubi).
                  A to jego "widzisz" to poprostu uwielbiam, biore go na rece, a on : widzisz i
                  pokazuje mi cos raczka...
                  Bardzo lubi "przymierzac" okulary, albo kapelusze, czasem zawiesza sobie na
                  szyi moja torebke.No i bardzo fachowo rozmawia przez telefon, z tata.
                  Nie moge sie nadziwic jak szybko taki maly czlowieczek opanowywuje tak wiele
                  czynnosci. Jest bardzo uparty, ale chyba tylko dla zasady, tzn dlugo w tym
                  uporze nie trwa, nie wolno czegos, ok ,troche sie pobuntuje i idzie niezrazony
                  dalej dzialac.
                  Dzis znowu wytaplal sie caly w piasku,nad oceanem, a potem calkiem wprawnie i
                  dlugo bawil sie w piasku, cos tam lopatka kopal, przesypywal...
                  Jeszcze raz gorace sierpniowe zyczenia dla Wszystkich Roczniaczkow!!!!!
                  Kasia
                  • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 08:51
                    hej hej

                    Ale Kamilek wygadany!!! Juleczka tez rozumie niektore wyrazenia smile na widok
                    taty wola 'tati' a na brata' teeee' smile Uwielbia cycac- wisi dalej nonsto pomimo
                    ze w dzien duzo ? je

                    Co jedza wasz maluchy

                    Julka je tak

                    - 8.00- kaszka od 150-200ml na wodzie
                    - piersssssssssssss
                    - 11.00- kawaleczek banana i chrupki
                    - po 12.00- zupa- ok 200ml
                    - pierssssss
                    - 16.00- 200ml owocow ze sloiczka
                    - pierss
                    - 20-21.00 kaszka ok 150ml

                    w nocy piers. Czesto dostaje tez kawalek chlebka, podziubie obiad z mojego
                    talerza itp.
                    • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 10:39
                      Od kiedy Kuba dostaje kolacje spi cala noc i wstaje pozniej czyli ok. 6:30 a
                      tak to wstawal ok. 4:45
                      O 6:30 pies
                      8-8:30 sniadanie (kanapki z maslem i wedlina lub parowka lub jajko + herbata)
                      12 obiad skladajacy sie z I i II dania
                      -deserek
                      18:30 kolacja podobnie jak sniadanie.
                      i przed snem cycek
                      miedzy posilkami owoce, kisiel, soczki, biszkopty.
                    • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 10:58
                      Dziękujemy za wszystkie karteczki i życzenia Urodzinowe i troszkę spóźnieni ze
                      względu na kilkudniowy brak dostępu do sieci, składamy serdeczne życzenia i moc
                      buziaków dla tych Sierpniaków, co już są Roczniakami. A pozostałe pozdrawiamy.
                      Jak to ładnie napisała któraś z Was to był rok cudów, faktycznie był. Jak sobie
                      przypomnę tę kruszynkę-Franka, co nawet płakać nie umiał, a gdy spojrzę na
                      niego teraz (10,95 kg) to jest to niesłychane jaką drogę przeszliśmy ...
                      Impreza urodzinowa odbywała sie u moich rodziców, bo tam więcej przestrzeni i
                      ogród. Było wesoło, smacznie, pogodnie, Franio z wdziękiem i spokojem znosił
                      wszystkie pieszczoty zebranych gości. Nawet sprawiał wrażenie, jakby wiedział o
                      co chodzi z tym dmuchaniem świeczki, bo robił coś takiego co wyglądało jak
                      dmuchanie! Ale wieczorem padł ze zmęczenia i w nocy po imprezie spał nerwowo,
                      często się budził, chyba przez te emocje.
                      Ależ te Wasze dzieci rozmowne! Super! Franio mówi po swojemu, ale mnóstwo
                      rozumie. Ciągle ma manię telefonowania. Jak się okazuje do tego celu nadaje się
                      wszystko, nawet miś i dziadka okulary smile Nawet kupiłam mu taki fajny telefon z
                      Chicco, coby miał własny, ale oczywiście leży w kącie.
                      Co do jedzenia, to Franio ma spory apetyt, a jego rozkład posiłków wyglada
                      następująco:
                      - po przebudzeniu cycuś
                      - ok. 9 kaszka bezmleczna z owocami (tarte jabłko, malinki lub słoiczkowe owoce)
                      - 13 zupka moja lub słoiczkowa
                      - 16 owoce lub cycuś (jeśli jestem o tej porze w domu)
                      - 19 kaszka (jak rano)
                      - 20-21 cycuś na dobranoc
                      No i oczywiście gdy jemy obiad (ok. 17) to Franio coś tam zawsze musi dostać, a
                      rano gdy ja sobie coś przygotowuję to dostaje kawałek chlebka)
                      Ostatnio pokazałam Frankowi Teletubisie w telewizji z ciekawości, jak
                      zareaguje, czy będzie umiał sie skupić na ogladaniu itd. No i okazało się, że
                      mały zachwycony, kilka minut oglądał i z zapałem machał tym TTubisiom na
                      pożegnanie. No ale sama nie wiem, czy to nie za wcześnie na telewizor, kiedyś
                      sobie obiecywałam, że będziemy tego unikać. A jak to jest u Was?
                      Jeszcze raz dziękuję za życzenia dla Frania i pozdrawiam
                      Asia z Frankiem-Roczniakiem
                  • joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:42
                    Przeczytałam kilka postów. Muszę i ja pochwalić się trochę osiągnięciami
                    Igorka. Dzisiaj postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Do tej pory chodził
                    trzymając mamę lub tatę za rękę. A jak się cieszył. Promyczek mój mały.
                    Ma pięć ząbków i od miesiąca samodzielnie je "myje". Zwłaszcza tam , gdzie ich
                    ich jeszcze nie ma smileNa razie używamy jedynie szczoteczki i wody.
                    W jadłospisie mojego synka pojawiło się już prawie wszystko. Wiecie, czasami
                    dobrze jest wyjechać na wieś , gdzie jest trudno zaopatrzyć się we wszystkie
                    współczesne "wynalazki" do jedzenia. Musiałam więc przejść na zwykłe mleko,
                    zwykłe herbatki owocowe, kaszkę manną, swieże owoce i warzywa. Igo uwielbia
                    pomidory. Już od jakiegoś czasu Igorek domaga się samodzielnego jedzenia.
                    Pomidory i owoce pokrojone na mniejsze kawałki zajada sam. Kiedyś dorwał się
                    do całego jabłka i spałaszował je nie czekając aż mama mu je pokroi. Zupy też
                    chce jeść sam. Dostaje więc swoją łyżeczkę , miseczkę i ... różnie to wygląda,
                    ale próbuje.
                    Minusem naszego trzymiesięcznego pobytu u baci jets to, że muszę przyzwyczaić
                    Igorka do samodzilnego spania w łóżeczku. A właśnie ... obudził się lecę
                    utulić mojego szkraba. Dobranoc i do jutra. Pa
                    Jola
                  • joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:50

                    Przeczytałam kilka postów. Muszę i ja pochwalić się trochę osiągnięciami
                    Igorka. Dzisiaj postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Do tej pory chodził
                    trzymając mamę lub tatę za rękę. A jak się cieszył. Promyczek mój mały.
                    Ma pięć ząbków i od miesiąca samodzielnie je "myje". Zwłaszcza tam , gdzie ich
                    ich jeszcze nie ma smileNa razie używamy jedynie szczoteczki i wody.
                    W jadłospisie mojego synka pojawiło się już prawie wszystko. Wiecie, czasami
                    dobrze jest wyjechać na wieś , gdzie jest trudno zaopatrzyć się we wszystkie
                    współczesne "wynalazki" do jedzenia. Musiałam więc przejść na zwykłe mleko,
                    zwykłe herbatki owocowe, kaszkę manną, swieże owoce i warzywa. Igo uwielbia
                    pomidory. Już od jakiegoś czasu Igorek domaga się samodzielnego jedzenia.
                    Pomidory i owoce pokrojone na mniejsze kawałki zajada sam. Kiedyś dorwał się
                    do całego jabłka i spałaszował je nie czekając aż mama mu je pokroi. Zupy też
                    chce jeść sam. Dostaje więc swoją łyżeczkę , miseczkę i ... różnie to wygląda,
                    ale próbuje.
                    Z cycusia sam zrezygnował w dziesiątym miesiącu.
                    Minusem naszego trzymiesięcznego pobytu u baci jets to, że muszę przyzwyczaić
                    Igorka do samodzilnego spania w łóżeczku. A właśnie ... obudził się lecę
                    utulić mojego szkraba. Dobranoc i do jutra. Pa
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 05:19
      Aneta i Asia wyslalam do was maile. Cos jest nie tak z gazetowymi kontami, nie
      przychodzi na nie poczta (oprocz Anety i mnie ktos jeszcze na forum sie na to
      uskarzal).
      Posilkowy rozklad dnia mojego urwiska:
      1.sniadanie: gesta kaszka lub owsianka na ok 120ml mieszanki, kawalek owocu
      (lub nadziewany batonik Gerbera) i chrupki
      2. drugie snaidanie: sloiczkowe owoce i jogurt
      3. obiadek:sloiczkowy obiadek i kawalek owocu (lub jogurt)
      4. drugi obiadek: obiadek mikrofalowy Taki Duzy Gerbera, przewaznie nadziewany
      makaron do "samokarmienia"
      5. kolacja: pelna duza butla (czasem poltorej) Aventu z mieszanka

      Z czestotliwoscia posilkow i iloscia bywa roznie, czasem Alexandra przysypia w
      polowie sloiczka smile, a czasem posilki sloiczkowe zastepuje mala porcja
      mieszanki. Pomiedzy Alexandra dostaje przekaski, ale niewiele i sa to albo
      kawalki owocow (banan, jablko, pomarancza) albo snacki Gerbera Taki Duzy
      (krakersy warzywne, chipsy jablkowe, biszkopty waniliowe itp.). Do picia ma
      zawsze (rozstawiam niekapki na podlodze) wode, herbatke i sok. Ze wszystkich
      potraw najchetniej zjada rozne makarony: w sosie pomidorowym, z serem,
      szpinakiem, marchewka itp. Acha, wsyzstkie jedzonka dostaje gotowe (przewaznie
      Taki Duzy Gerbera) bo ja nie umiem gotowac, a latem najwiecej korzystamy z
      grila (to chyba niezdrowe dla dziecka). Zobaczymy co bedzie potem.

      Mamy roczniakow, pochwalcie sie jakie prezenty zrobily na maluchach najwieksze
      wrazenie! Moze naszym wciaz-niemowlakom tez sie spodobaja?
      • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 09:36
        Teletubisie Kubus tez oglada i jest nimi zachwycony. Jak tatus juz nie ma sily
        to mu je wlacza i tak razem siedza i ogladaja hi hi. Coz ja tez nie chcialam
        aby Kuba za wczesnie poznal bajki telewizyjne. Na szczescie nie za czesto
        oglada telewizor. Jest to chwila kiedy ja musze cos zrobic a tatus nie ma juz
        sily ganiac za synkiem. A w te upaly to wiadomo czlowiek sie szybko meczy -
        ale nie dzieci smile.
        • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 00:00
          Ja tez zaglosowalam na Alexandre, sliczne zdjecie.
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 09:39
        Edyta dostałam Twojego maila, dziekuję. Ja na gazetową skrzynkę jakoś narzekać
        nie mogę, ale rzadko z niej korzystam, a ostatnio zrobiłam sobie przekierowanie
        na "normalną" skrzynkę i jest o.k.
        Co do prezentów to w przypadku Frania dość trafionym prezentem okazał się
        sorter kształtów (kula + klocki do wrzucania) i takie coś co się nazywa chyba
        Farma Chicco, kolorowy domek z okienkami za którymi ukryte są zwierzaki. Do
        tego są przyciski skojarzone z postaciami za okienkami. I gdy np. naciśnie się
        na miseczkę z kością to się pokazuje piesek, który szczeka. Dla ułatwienia
        kolory okienek i przycisków są w tym samym kolorze. Oprócz pieska jest tam
        kotek, ptaszek, kurka, koń, krowa, a gdy sie nacisnie na traktor to jest pan
        farmer. Podobno dzieci spedzają przy tym godziny, mój Franio 3 minuty. No ale
        jak już kiedyś pisałam on jeszcze nie potrawi w pełni docenić walorów zabawek,
        myślę, ze to przyjdzie z czasem. No i piłeczki, małe, duże, uwielbia wszystkie,
        a najbardziej mu przypasowała ta mała dmuchana z "Dziecka". No i piaskownica-
        żółw to też fajny prezent, Franio coraz chętniej grzebie w piasku.
        Życzę trafionych prezentów!
        Asia
    • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 23:23
      Mysle ze roczek mojej Emilki to najlepsza okazja zeby zglosic sie na forum.
      Przez caly rok namietnie sledzilam watek dzieci sierpniowych bo bylyscie
      zawsze kopalnia inforamcji. Zawsze uspokajalyscie mojej skolatane nerwy swiezo
      upieczonej mamy.
      W ubiegly weekend swietowalismy urodzinki naszego szkraba (02.08.02 - fajna
      data). Sobotnie kinder party bardzo nam sie udalo. Szostka dzieci w wieku 9
      miesiecy do 3,5 roku szalala na ogrodzie. Niestety roczek w niedziele z cala
      rodzinka byl bardzo pechowy. Emilce wlasnie rosna dolne czworki (mamy juz na
      koncie 8 zebow) i jak zawsze okupila je infekcja. W kosciele dorwaly ja takie
      wymioty, ze musielismy zmykac czym predzej i tak juz do wieczora. Skonczylo
      sie na zastrzyku. W nocy nadrobila ubytek plynow na szczescie bo balismy sie
      odwodnienia. Nie lubimy tych zebow oj nie.Bardzo nam zepsuly urodzinki.
      Czy wszystkie dzieciaczki sierpniowe juz chodza samodzielnie. My niestety
      tylko raczkujemy z wielka wprawa. Emilka od marca byla rehabilitowana ze
      wzgledu na niskie napiecie miesniowe. Wszytko robi troszke pozniej niz jej
      rowiesnicy ale wlasciwie juz juz doganiamy.
      Jak juz opanuje kwestie techniczne to wkleje moja mala na Zobaczcie.
      Pozdrawiam wszystkie maluchy i ich szczesliwe mamusie a szczegolnie
      rowiesniczke imienniczke.
      Kasia i Emi vel Emka, Emcia, Milusia i wiele innych
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.08.03, 10:00
        Witaj Kasiu, witaj Emilko!
        Data urodzenia 02.08.02 jest popularna wśród obecnych na Forum maluszków, o ile
        dobrze policzyłam to Emilka jest chyba piątym dzieciaczkiem urodzonym właśnie w
        tym dniu. Mój Franio też się do nich zalicza smile))
        Franio też miał lekkie "okołoroczkowe" zębowe dolegliwości, dzień po 1.
        Urodzinkach przebił się kolejny (siódmy) ząb. Ale tym razem obyło się bez
        katarku, który zazwyczaj towarzyszył pojawianiu się ząbków.
        Franek sam nie chodzi, ale już potrafi chwilkę stać bez asekuracji. Wczoraj
        podejmował spóźnionego gościa urodzinowego, swoją o 3 m-ce starszą koleżankę.
        Och rozkoszny to widok jak te słodkie maluchy próbują nawiązać nić porozumienia.
        Pozdrawiamy
        Asia & Franek
        • mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002 06.08.03, 20:47
          Całusy dla wszystkich już roczniaków.Dziewczyny! Wierzyć mi się nie chce, że
          wasze maluszki aż tyle jedzą.Bunio zjada chrupki(paczkę ma na dwa dni),
          słoiczek (130g)jabłka z marchewką(nic innego nie wchodzi w rachubę)w dwóch
          ratach i 1/2 słoiczka czyli ok. 65g obiadku.Kiedy dałam mu 1/2 dużego słoiczka
          (90g)to wszystko zwrócił(wyczytałam, że to z powodu zbyt dużej porcji).Mimo to
          wszyscy mówią, że jest solidny i pewnie ma ogromny apetyt.Karmię go ciągle
          piersią ale tylko przed snem po południu i wieczorem.Czy to możliwe,że mam
          jeszcze tyle mleka czy z jego przemianą materii jest coś nie tak???
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.08.03, 13:46
            Hej hej

            Sto lat dla nowych solenizantow smile

            Edyta dziekuje dostalam twojego maila smile


            Oj zlecial ten czas sad nasze dzieciaczki juz nie sa maluchami smile zaniedlugo
            zaczna nam pyskowac i broic !
            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 do mamybunia 07.08.03, 14:33
              Ja tez calkiem niedawno bylam w szoku ile takie dzieci moga jesc a Kuba
              dostawal 2 zupki i deserek i cyca. Widocznie na Bunia jeszcze nie czas. Kuba
              od 2 miesiecy nie przybieral, zaczal w nocy sie budzic, plakac w dzien byl
              czesto nie spokojny, dostawal takie ataki zlosci i placzu. To wlasnie byly
              objawy ze jest golodny czego ja nie wiedzialam. Dopiero lekarz nam powiedzial
              ze jest glodny a moj pokarm to juz raczej napoj a nie posilek. Tak wiec
              chlopak dostaje jesc jest bardziej zadowolony i przesypia nocki spokojnie.
              Wazy 9200g. A Bunio ile wazy?
              • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 do mamybunia 07.08.03, 21:40
                Hej dziewczyny,
                pozdrowienia dla nowej mamy i jej Emilki.
                Sara chodzi sama juz od ponad miesiaca, byla raczej malomowna w porownaniu z
                sierpniowymi dziecmi. Ostatnio jednak zaczela nadrabiac i jest juz pierwsze
                slowo -dzidzija - to na bobaski i misie i chyba -tata - juz jest w pelni
                zrozumiale i ostatnio bardzo popularne ku uciesze tegoz.
                A i jest tez -am- na jedzonko.
                Czy upaly maja wplyw na apetyt Waszych pociech ?
                Sara ostatnio odmawia stanowczo jedzenia sloiczkowego. Gotowanych warzyw tez
                nie chce. Daje sie namowic na mleczko, serki, jogurty, chlebek i owoce no i
                cos malego z naszego talerza. Kanapek nie chce, zolty ser czy szynka nawet nie
                docieraja do ust, ogladnie tylko i wyrzuca. Ostatnio uwielbia pomidory i
                brzoskwinie.
                Z prezentow podobaly sie jej bardzo klocki lego do sortowania w kubelku.
                Biegala z nimi po mieszkaniu i rozkladala a potem kolejna runda i zberanie do
                kubelka. Tak bylo pierwszego dnia, teraz nie wykazuje zbytniego
                zainteresowania. Natomiast duzo bardziej zaczely interesowac ja ksiazeczki
                dostala kilka i codziennie je oglada i gada sobie z nimi a ostatnio pokazuje
                dzidzije. No i ulubione jest auto, w piaskownicy, na placu zabaw czy u innych
                dzieci zawsze najbardziej interesuja ja brumbrum. Nawet ostatnio maz
                zatroskanym glosem stwierdzil "chyba musimy jej kupic lalke".

                Pozdrawiam przyszlych solenizantow i zycze baaardzo udanych prezentow i milych
                uroczystosci bez problemow.
                Makova i juz roczna Sara
                • makova Re: sierpniowe maluszki 2002 do mam 07.08.03, 21:44
                  To znowu ja,
                  mialo byc do wszystkich mam a nie tylko do mamy Bunia, ktora przy tej okazji
                  specjalnie pozdrawiam.
                  Makova
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 08.08.03, 15:36
      Glosujcie na Alexandre, raz dziennie od dzisiaj do 14 sierpnia:
      www.babiesonline.com/BabyContest/votepage.asp?page=26023
      Alexandra sie ucieszy jesli dostanie nowa zabawke smile
      • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 09.08.03, 20:50
        oczywiscie, ze zaglosuje, tylko daj znac jak ja znalezc...

        Ja w sobote 2.08, czyli dzien po urodzinach, i w trakcie najazdu rodziny,
        zachorowalam. Piers zaczela mnie juz wieczorem w piatek bolec, ale myslalam, ze
        moze dzies podczas urodzin Milki sie uderzylam. I zbagatelizowalam. Dopiero w
        sobote dostalam wysokiej goraczki (ok.39,5). No i okazalo sie, ze mam
        zapalenie piersi. Az do dzis bylam na antybiotykach. Lekarz, do ktorego sie
        udalam - porazka! Powiedzial, ze mam odstawic Milke, bo i tak za dlugo ja
        karmie. Ze absolutnie nie mam karmic ta bolaca piersia... I tym podobne
        rewelacje.

        Co do prezentow, to praktycznie wszystkie sa trafione. Wozek dla lalki,
        drewniana kaczka do pchania na kijku, grajacy robak do ciagniecia, klocki,
        klocki do dopasowywania ksztaltow (Milka wybiera te, ktore przypominaja
        gwiazdki smile ), lalki, ksiazeczki, dmuchany samolot...

        Poza tym Emilka ma juz konkretne preferencje zywieniowe. Uwielbia miesko i
        rozne pochodne mieska. Owoce sa beee... i naprawde ciezko cos owocowego w nia
        wcisnac.

        Kupilam sobie dzis na wyprzedazy ksiazke "Usnij wreszcie". Czytalyscie? Co o
        tym sadzicie? Z tego co slyszalam to dosc drastyczna metoda.

        pozdrowienia, Kolka
        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 09.08.03, 23:31
          Oj Kolka serdecznie współczuję zapalenia piersi. Sama to przechodziłam
          jesienią, gdy Franio miał ok. 3 m-ce. w moim przypadku prawdopodobnie przyczyną
          było nieumiejętne odciaganie pokarmu, tzn. bez jakiegos planu, zupełnie na
          żywioł. Odciągałam 2 razy i boleśnie się to skończyło, ale po 1 dniu mi
          przeszło. A jaka u Ciebie mogła być przyczyna?
          Co do "Uśnij wreszcie" to faktycznie sprawa kontrowersyjna. Ja nabyłam tę
          ksiażkę gdy Franio był malutki, nie w celu uczenia go samodzielnie zasypiać (a
          taki jest główny cel tej książki), ale aby dowiedzieć się czegoś o nawykach
          związanych ze snem u dzieci, ponieważ Franek sypiał mało w ciągu dnia. Ale ta
          książka niewiele mi na ten temat pomogła. Ale co do samodzielnego zasypiania,
          to gdy czytałam tę książkę to opisywana metoda wydawała mi się taka prosta i
          logiczna, ale im dłużej jestem mamą to wiem, że tej metody nie zastosuję, bo
          wydaje mi sie ona zbyt drastyczna szczególnie dla takich maluszków jak nasze.
          Może za kilka lat zajdzie taka potrzeba... jeśli nawet to raczej zastosowałabym
          jakąś łagodniejszą formę tej metody, przystosowaną do mojego dziecka.

          Edyta zagłosowałam na Alexandrę T. bo nic innego mi nie pasowało wink)) (nie
          pamiętam nr strony, ale dziewuszka przy zjeżdżalni w basenie) O.K.????

          Pozdrawiam
          Asia
        • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 09.08.03, 23:42
          Jesli chodzi o ksiazke "usnij wreszcie" to mialam ja od poczatku. Staralam sie
          nigdy nie wyrabiac w EMilce nawykow, ktore z czasem stalyby sie uciazliwe ze
          wzgledu na wage dziecka np. kolysanie na rekach, w wozku czy noszenie. Po
          drugie zawsze przestrzegam rutyny i godziny spania wieczorem. Widze ze jej to
          sluzy.
          Nie udalo mi sie jednak uniknac usypiania z dzieckiem. Dlugi czas EMilka
          usypiala sama zostawiona w lozeczku. PO prostu po chwili juz spala. Ale gdy
          zaczela zabkowac usypiala przy piersi i tak zostalo. Teraz nie moglabym jej
          zostawic samej w lozeczku gdy wiem, ze nie spi, stoi w nim i zalosnie placze.
          Jest teraz tak ciekawa swiata,nie starcza jej czasu na jedzenie a co dopiero
          na spanie. Potrzebuje dluzszej chwilki zeby sie wyciszyc zanim usnie i wlasnie
          cycus jej w tym pomaga najlepiej. Z tego powodu tez odkladam ciagle decyzje od
          oddstawieniu jej od piersi. Teraz rosna jej czworki i jedynie cycus moze ja
          utulic od snu. Myslalam, ze uda mi sie ja usypiac butelka (bardzo niechetnie
          ze wzgldu na zabki ale co robic)ale pluje gdy tylko poczuje mleko w butelce,
          choc wczesniej jadla. Zasnelaby z soczkiem ale przeciez nie moge jej pompowac
          wody do brzuszka na noc. Musze poczekac na kolejna przerwe w zabkowaniu. Wasze
          dzieci tez tak ciezko przechodza zabki. Emi nic nie je w taki dzien gdy juz
          sie przebijaja, to sygnal ze zaraz pojawi sie koleny. ALe sie rozpisalam. A
          jak usypiaja wasze maluchy. Pozdrawiam.
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 10:25
            Hej
            Jeśli chodzi o spanie, to wieczorem zazwyczaj Franek zasypia przy piersi,
            wówczas wkładam go do łożeczka i śp tam do pierwszego przebudzenia, potem
            przenosimy go do naszego łóżka i tam zostaje do rana. Zasypia pomiedzy 20-21.
            Natomiast w dzień przy niani zasypia w łóżeczku, bez większych problemów
            (smoczek, głaskanie po brzuszku). Przy mnie zasnął w ten sposób tylko raz... W
            dzień przy nas raczej zasypia przytulony, grzebiąc łapką w naszych włosach.
            Gdy Franio był malutki bez problemu zasypiał wieczorem sam w łózeczku, gdy np.
            nie zasnął przy piersi. Wkładałam go do łóżeczka a on coś tam sobie pomruczał,
            albo possał chwilkę paluszek/smoczek i już spał. No ale wiadomo wszystko się
            zmienia.
            Ja teraz jestem zadowolona ze spania Frania. Nie wiem jak to bedzie po
            odstawieniu od piersi, ale myślę, że usypianie wieczorne będze wyglądało
            podobnie jak to w dzień. Gorzej jak się będzie w nocy budził, a cycusia już nie
            będzie! Jak sobie radzą te z Was, które już odstawiły maluszki od piersi. Czy
            przesypiaja całe noce?
            Miłej niedzieli!
            Asia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka