a-nutka Re: sierpniowe maluszki 2002 03.06.03, 22:20 Hej, hej! Witaj Marzeno - mamo Emilki w naszym gronie! To już druga Emilka o ile dobrze kojarzę. Proponuję zrobienie nowej galerii zdjęciowej naszych sierpniowiczów i to najlepiej w jednym wątku. Miło ucieleśnić swoje wyobrażenie o tych naszych pociechach skoro na żywo zobaczyć się nie możemy...Co Wy na to? Anitko.W, widziałam w albumie Twojego Jakuba i muszę przyznać, że przystojny z niego chłopaczek. Mój Kubuś od paru dni też zyskał na powadze, bo zrobiliśmy mu pierwsze podstrzyżyny. Ja trzymałam go na rękach, a dziadek ciął. Kubuś był bardzo grzeczny i zafrapowany szczękiem nożyczek zza głowy, więc efekt jest dość przyzwoity. Wygląda jak rasowy facet. Chyba idą mu górne jedynki, bo znowu ma ślinotok i zaczął mnie gryźć zamiast ssać. Łazi jak nakręcony, więc my się tylko zmieniamy jako "prowadzacze". Pogoda jest idealna do dreptania boso po trawce i tam też jest najbezpieczniej, bo w domu podłoga twarda (głównie płytki). W ogóle widzę, że już skończył się czas spokojnej opieki i pielęgnacji, a zaczęło wychowywanie. Ciągle coś zabezpieczamy, przekładamy rzeczy z półek, bo inaczej musielibyśmy ciągle mówić nie ruszaj, tego nie wolno. Zauważyłam też, że Kubuś już świetnie rejestruje w pamięci te rzeczy, które raz choćby dostał do ręki, więc dalej się ich domaga, a te które omijaliśmy lub obwarowaliśmy mówieniem "nie" jakoś pogodzony sobie odpuszcza. Hm... No i mówi MAMA od 27.maja - taki spóźniony prezencik. Dodam jeszcze humor z przedednia święta dziecka. Pytam moją 11-letnią Maję, chudzielca i niejadka, co zrobić dobrego na obiad w Dniu Dziecka, żeby ją zadowolić, a ona na to: - Nic. Pa,pa i moc uścisków dla Waszych pociech ))) Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 04.06.03, 10:46 Świetny pomysł z tą galerią - Aniu może jako pomysłodawczyni rozpoczniesz ten wątek? Na razie "przydziałowe" 3 zdjęcia Franka można zobaczyć tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5754572 Zdjęcia są z okolic lutego/marca, najnowsze czekają na skanowanie ... Anita, co to za sucharki i biszkopty zatwierdzone przez IMiDz, podaj proszę producenta, albo info gdzie można je kupić. Co do wzbogacania menu Frania, to robię to raczej ostrożnie, niedawno ciumkał bułeczkę, potem miał troszkę czerwone policzki - nie wiem czy to przez gluten, czy może od słońca (ale smaruję go filtrem 40) na razie się wstrzymuję z glutenem, spróbuję za jakiś czas. Ale kuszą mnie truskawki - moze spróbuję podać je z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym. No i Franio nie zna jeszcze banana, chyba już czas? Franko mówi ostatnio tylko samogłoski, kiedyś mruczał baba, dada, lala. Teraz tylko pojedyncze eee, ooo. A ja czekam na ma-ma! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
a-nutka Re: sierpniowe maluszki 2002 04.06.03, 22:26 Asiu, przestrzegam przed truskawkami, bądź raczej ostrożna. Ja sama (wciąż karmię) zjadłam może 4-5 sztuk i Kubuś miał na drugi dzień cały brzuszek i plecki w wysypce. Teraz łykam wapno i cofam z diety wszystko nowe, ale to na pewno były truskawki, bo podobno bardzo uczulają. Też jestem ciekawa tych "odpowiednich" sucharków, choć ja się nie boję dawać zwykłych chrupków (-ek?) kukurydzianych, które Kubuś tak uwielbia, że może je pakować garściami. Pilnuję tylko aby w składzie nie było nic poza grysikiem kukurydzianym (a bywa czasem olej, sól lub inne dodatki smakowe). Sprawdzone od lat są Flipsy, ale ja odkryłam jeszcze robione dla firmy Lidl - są bardziej grysikowe i jakby "nadmuchane" w środku, mniej mączne niż Flipsy. Na dobrą sprawę domowe zupki też nie są przecież zatwierdzane przez IMiD, więc ufam swojej intuicji. Co do galerii, to już bym ją najchętniej rozpoczęła, tylko że zostało mi parę klatek do wypstrykania, więc jak tylko skończę film i wywołam zaraz mnie macie. Na razie pozdrawiam z tęsknotą truskawkową! Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 09:15 hej sierpniowki zaraz zobacze jezeli nie ma jeszcze zalozonego watku sierpniowek to zaloze :0 Julka czesto podjada z naszych talerzy, jada juz banana, zwykle chrupki ( bez dodatkow) i gluten. papa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 09:52 Tak, wiem, że truskawki są uczulające, dlatego przygodę Frania z truskawkami rozpoczęłam podobnie jak Ty - od siebie. Zjadłam wczoraj kilka (noooo kilkanaście na razie nic nie widać, dzisiaj c.d. testów. Co do chrupek to ja też podaję Flipsy i te chrupki z Lidl'a, Franio je bardzo lubi, ale podaję mu głównie w sytuacjach "awaryjnych" tzn. na spacerze lub gdy jest znudzony,podczas jazdy samochodem, wtedy chrupki ratują sytuację. Generalnie staram się wprowadzić zasadę nie podjadania między posiłkami. Zobaczymy jak długo się uda A i mam jeszcze jedno pytanie - czy Wasze dzieci jedzą posiłek-kolację (np. kaszkę?) Bo u nas jest tak: gdy wracam z pracy (16-17)Franuś je cycusia, potem jakieś owoce lub kisielek z soczku, a potem już cycuś na dobranoc(20.00). I zastanawiam się czy może jednak wprowadzić ok. 19.00 kaszkę jako stały wieczorny posiłek oprócz cyca. Pozdrawiam gorąco Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 14:25 hej No i Julka doigrala sie od dzis jezdzi w wozku zapieta szelkami- takie wygibasy robi ze hej. Do tego musze ciagle uwazac bo wszedzie stoi i czasami sie przewroci. Od paru dni chodzi trzymana za rece co odbija sie na moim kregoslupie 2 dni temu dalam jej danonka i narazie efektow nie widac poza jednorazowa duza kupa Dziewczyny u nas trwa koszmar usypiania- cale dnie jestesmy na dworze to Julcia usypia bujana w wozku - w domu niemoge jej uspac! wierci sie placze i krzyczy : ((((( I DZIEWCZYNY POCIESZCIE MNIE- CZY TYLKO MOJA JULKA NIC A NIC!!! NIE PIJE- mam fobie ze sie odwodni itp ((((((((((((( PS zalozylam nasz nowy watek na zobczacie- wpisujcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.06.03, 08:37 Hej Aneta, pewnie nie jest tak źle z tym "niepiciem" Julci. Przecież zajada cycusia kilka razy dziennie, może to jej wystarcza. A co do soczków to może akurat dany smak jej nie podchodzi, albo sposób serwowania - butelka, niekapek, jeśli to nie działa to może spróbuj łyżeczką. To wprawdzie jest mało efektywne, ale jak jej posmakuje, to może chętniej będzie piła np. z niekapka. A co z herbatkami HIPP - próbowałaś? A może woda mineralna? Franio zaczął pić (wyłącznie herbatki) dopiero gdy ja wróciłam do pracy, a więc gdy cycusia zabrakło na wiekszą częśc dnia. Z soczkami było trudno, ale pomógł kisielek. Robiłam b. rzadki - taki gęstszy soczek i Franio go zajadał ze smakiem. A teraz popija też soczki (które ja zawsze trochę rozcieńczam wodą). Na wszelki wypadek podaję "przepis" na kisiel: butelka soczku (ta mniejsza) raczej gęstszego, nie klarownego, odlewam 1/3 soku i rozpuszczam w nim pół łyżeczki mąki ziemniaczanej tak, żeby nie było grudek, resztę soku podgrzewam, gdy zaczyna się gotować ,wlewam porcje z mąką, mieszam i czekam do zagotowania (krótko!), studzę i gotowe. Gęstość kisielu zależy oczywiście od ilości mąki. My teraz jesteśmy na etapie nauki picia z niekapka, ale coś Frankowi nie wychodzi-woli butlę ze smoczkiem. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 05.06.03, 14:29 Ja tez sie zastanawiam czy nie wprowadzic regularnej kolacji ale Alexandra po kapieli jest zazwyczaj tak zmeczona ze zasypia w polowie butli wiec nie wiem czy to by sie udalo. Truskawki, banany, mango, kiwi, jakies inne owoce tropikalne (oprocz np. pomaranczy) wcina juz od paru ladnych tygodni, ale oczywiscie ze sloiczkow. Podalam jej w zeszlym tygodniu zoltko, nie bylo problemow. Ale na razie daje jej tylko specjalne jedzenie dla niemowlat, "naszego" jeszcze nie. Kupilam wczoraj sloiczki z jedzonkiem z wiekszymi kawalkami ale jeszcze nie wyprobowane. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 06.06.03, 09:47 Witajcie Jeszcze troche i nasze dzieciaczki beda juz roczniakami , ale ten czas leci. Te sucharki to sie nazywaja "Pieczywo chrupkie" kukurydziano-gryczane lub kukurydziano-ryzowe firym chaber ja je kupuje w sklepie spozywczym, a biszkopty nazywaja sie "Biszkopty familijne" (dietetyczny srodek spozywczy dla osob stosujacych diete bezglutenowa) firmy Glutenex. Niestety te biszkopty to unikaty w sklepach wroclawskich i musze jezdzic przez pol miasta aby je kupic. Biszkopty zalecil nam pediatra bo po nich jest luzniejszy stolec (Kuba ma ciagle zaparcia i twardawe kupki po nich jest lepiej). 3 czerwca Kubusiowy wyszedl drugi zab lewa gorna jedynka i teraz wyglada jak kroliczek hi hi. Kuba nie dostaje owocow sezonowych nawet jablka nie chce jesc tylk deserki sloiczkowe. On ma sklonnosci do alergii - niestety - i musze bardzo uwazac co daje mu do jedzenia. Mam nadzieje ze z tego wyrosnie. A jesli chodzi o zywienie to u nas widze ze jest tak skromnie tzn. 3 razy cycek i 2 razy zupka + deserek. Kubus nauczyl sie pic z kupka niekapka troche trudniej mu sie z niego napic ale daje rade . Tez duzo chodzi i czesto slyszy "nie wolno" juz wie czego nie wolno ale i upewnia sie czy ciagle tego nie wolno hi hi np. podchodzi do gniazdka elek. patrzy sie na mnie i czeka na slowo nie wolno po czym idzie dalej hi hi. Kupilismy mu chodzik ale nie jest to jego ulubione miejsce wiec go tam tylko okazjonalnie wsadzam ale odkryl ze moze go pchac i tak drepcze teraz za Kubusiem i chodzikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 06.06.03, 16:26 czesc, korzystam znowu z uprzejmosci kayaka. i tylko na moment. Umiescilam zdjecia Milki (chodzacej!) na Zobaczcie. Milego ogladania, papa Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.06.03, 21:14 Hej Asia niestety wyprobowalam wszelkie mozliwe soczki (probuje od 5 m-ca) , herbatki, wody (nawet dawalam jej moja herbate z cytryna, oraz 'dorosle' soki). Podawalam butla, kubkiem z dziubkiem, niekapkiem, szklanka, kieliszkiem, lyzeczka a nawet strzykawka. Efekt ciagle ten sam- palcz i histeria ((( Probowala tez dawac moja tesciowa i NIC ! Julci wieczorna kaszke daje na soczku Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 08.06.03, 00:00 No to mnie w takim razie nic już do głowy nie przychodzi... Ale wiesz czasem dzieci wyczuwają to napięcie, które tworzy się wokół jakiejś sprawy i działają intuicyjnie chyba, tak jakby na przekór. Ja się sama przekonałam o tym gdy Franio jako 3-6 miesięczny malec sypiał bardzo malutko w dzień np. tylko 2 razy po 30 min. Był zmęczony a zasnąć nie potrafił. Ja się martwiłam, pytałam lekarza, czytałam jakieś naukowe wywody na ten temat i nic. Dopiero gdy zmęczona tym ciągłym martwieniem się o spanie Franka nabrałam dystansu do całej sprawy, Franio dosłownie z dnia na dzień zaczął sypiać lepiej. Ja wczoraj przeżyłam horror, od kilku dni mam starsznie pogryzioną jedną brodawkę Próbowałam karmić wczoraj Frania przez kapturek, och jak on płakał, nie chciał, był zrozpaczony tym co ja robię, a ja byłam zrozpaczona jego rozpaczą. W końcu zaciskając zęby i łykajac łzy nakarmiłam go bez kapturka. Kiedy się skończą te upały? Czy nie może być po porostu ciepło? Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 08.06.03, 11:03 Hej ) Juleczka wypila rano 10 ml soczku- podawalam jej pipeta. Siedziala na blacie kuchennym i bawila sie kranem a ja jej myk do buzi No coz musze byc sprytniejsza od niej Asiu samrujesz czyms brodawke. Mnie polozna kazala jak Julcia mnie pogryzla miedzy karmieniami nanoscic masc bephanten i przykryc wkladka laktacyja. I tak wkolko. papa Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 08.06.03, 16:48 Witam dawno mnie nie było ale właśnie się przeprowadziliśmy i narazie nie mam neta Julka raczkuje pocałym do domu i staje przy każdym meblu. Muszą ją pilnować bo się zapomina i się puszcza. czasem potrafi chwilę sama ustać. Julka jeststrasznym żarłoczkiem a mimo to jest chudziutka. Ja Julce praktycznie daje wszystko jeść. U nas są zawyżone normy żywieniowe więc niczym sie zbytnio nie martwie. Je kaszke, obiadek gotowany przez mnie, deserek, biszkopty, pieczywo, chudziutką szyneczke, danonki albo bakusie już dawno je. serek żółty próbowała. nawet jadła moją zupe pomidorową i szpinakową. Ona poprostu pochłania wszystko. Pić też nic nie chciała ale okazało się, że jedynie udaje się łżeczką. I tak spędzam czas na pojeniu ją soczkami łyżeczką Naszczęście każdy soczek jej smakuje a najbardziej Bobofruty. Ja się truskawkami zajadam i Julce nic nie ma A co do usypiania toJula zasypia lepiej niż kiedykolwiek. Poprostu pada zmęczona i śpi No to kończe. Pozdrówka dla sierpniówek. Ania i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_emilki Re: sierpniowe maluszki 2002 09.06.03, 10:00 Witam Drogie Mamy! Chcialam Wam bardzo podziekowac za mile powitanie. Ostatnio zmienilam swoj nick - tzn. z "mpruk" na "mama_emilki". Teraz juz napewno przy tym zostane. Dziewczyny! Czy Wasze pociechy maja juz zeby?Bo moja Emilka ma prawie 10 miesiecy i ani jednego zeba. Od 5 miesiecy ma typowe obiawy zabkowania,a zebow ani widu ani slychu??? Czy ja doczekam sie wreszcie zabkow? Zniecierpliwiona matka polka. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 09.06.03, 12:28 Hej Juleczka ma dwa zeby- dolne jedynki- wyszly jej gdy miala 6,5 m-ca- od tamtej pory cisza Ale widze ze gorne zeby juz widac, tzn. przeswituja przez dziasla. Mam nadzieje ze wkrotce wyjda. Do 18 m-cy nie ma sie czym martwic jezeli zabki nie wyjda- tak twierdzi moja pediatra. Wszystko zalezy czy ty i maz mieliscie wczesniej zeby czy pozno zaczeliscie zabkowac Powiem Ci ze kiedys rozmawialam z jedna emama i mowila ze jej coreczce zabki wyszly jak miala 21 m-cy i to wszystkie wciagu 3 dni!!! papa Odpowiedz Link Zgłoś
a-nutka Re: sierpniowe maluszki 2002 09.06.03, 22:46 Hej,hej! Kubuś w sobotę skończył 10 miesięcy i zyskał trzeciego zęba - prawą, górną jedynkę. Kupiliśmy mu na tę okazję basen z fontanną - ośmiornicą. Ledwie go nadmuchałam i nalałam trochę wody Kubuś od razu dał nieprzewidzianego nura. Dobrze, że przy nim stałam, bo mogłoby być niebezpiecznie. Teraz ma uciechę, brodzi po wodzie dookoła, kąpie swoją kaczkę i chętnie łowi paluszkami ździebełka traw, albo małe muszki. Ma też nareszcie okazję by dłużej nacieszyć się swoim siusiakiem, aż się dziwię, że sobie go jeszcze nie urwał ) Z fontanny na razie korzysta Maja, bo woda z węża jest dla Kubusia za zimna. Ogólnie zapanował ogródkowy raj. Biegamy za jedną rączkę boso po trawce i chowamy się do domu jak upał nam dokuczy. Odkąd smaruję Kubusia mleczkiem z filtrem 20, przestał się opalać (wcześniej używałam "6", więc zyskał lekki brąz na rączkach i nóżkach). Kubuś pije soczki z filiżanki, albo łyżeczką, bo od początku nie lubił butelki ze smoczkiem ani dziubka z kubka - niekapka. W te upały w ogóle pije chętniej, ale na dzień wystarcza mu 1/2 do 3/4 butelki. Za to do cycka ciągnie dużo częściej. Ważne jest chyba w tym karmieniu nie tylko dostarczenie płynów, ale pozyskanie odporności na znoszenie trudów upału. (Kiedyś czytałam, żeby nie planować np.odstawiania od piersi na czas lata, bo grozi to biegunką.... nie pamiętam szczegółowej argumentacji.) Mnie się wydaje, że jak dziecko dużo ssie z piersi, to nie ma się co martwić o odwodnienie. Może Juleczka nie lubi cierpkich, soczkowych smaków...? Trzeba wierzyć w instynkt samozachowawczy. Gdyby naprawdę potrzebowała dodatkowych płynów, to nie sądzę żeby nie przełknęła choćby wody. Życzę spokoju w tym względzie) Acha, pieczywo Chaber znam i bardzo lubię, ale niestety jest solone, za to biszkoptów poszukam i chętnie zaserwuję Kubuniowi. Anitko, dzięki za informację. Pozdrawionka dla wszystkich sierpniowiczów! Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 10.06.03, 05:38 a-nutka napisała: > Odkąd smaruję Kubusia mleczkiem z > filtrem 20, przestał się opalać (wcześniej używałam "6", więc zyskał lekki brąz > > na rączkach i nóżkach). > Po pierwsze gratuluje 10 m-ca i nowego zeba! Po drugie to niemowleta maja o wiele bardziej delikatniejsza skore niz dorosli, jakakolwiek opalenizna jest niedopuszczalna a filtr u niemowlecia dziala tylko w 20-50% tego jaki ma numer. Ja uzywam 60. Umiescilam zdjecia Alexandry w galerii. Dotad dawalam jej picie w niekapku Gerbera z motywem zoo - umiala zaciagnac ale chyba bylo jej zbyt ciezko i po 5 min. rzucala kubek na podloge domagajac sie butelki. Dzisiaj kupilam karton jednorazowych niekapkow (z bardziej plaskim ustnikiem, bez dekoracji i uchwytow) i nie dosc ze pila z nich sok to jeszcze i mieszanke na dobranoc! Kto by pomyslam ze tak wiele zalezy od samego kubka. Mysle ze ten bardziej kojarzy sie jej z "dorosla" szklanka. Ogladalismy dzisiaj hustawki i basen dla niej i chyba juz wybralismy (prosty zestaw od 1 do 3 lat ze slizgawka i hustawka). Mam nadzieje ze moi tescie pozwola nam zastawic podworko. Przy okazji zakupow sami zaszalelismy i kupilismy latawiec w ksztalcie krowy (moj maz chcial samolot ale ta krowa jakas taka fioletowa byla ). A na nastepne zakupy juz dojrzelismy butle z gazem do napelniania balonow i "maszynke" do robienia baniek mydlanych Oczywiscie wszystko pod pretekstem "to dla Alexandry" Pogody tylko u nas nie ma. W zeszlym roku byla susza a w tym ciagle leje, Alexandra prawie nie nosi typowo letnich ubranek (a mam ich cala szafe ) Czy ktoras z Was uzywala juz parasolki? W naszej spacerowce byla peknieta opona i musialam uzyc parasolke (nie mialam wyjscia, a musialam wyskoczyc z mala). Jeju, co za meczarnia: i dla dziecka i dla mnie - juz nigdy wiecej! Na szczescie kolo naprawione przynajmniej tymczasowo. Ile razy dziennie karmicie dzieci? U nas sie zmniejszylo do czterech posilkow, za to porcje sa wieksze. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 - rozmiar pieluch 10.06.03, 05:55 Zapomnialam zapytac jaki rozmiar pieluch teraz uzywacie? U nas ida czworki Pampersow (Huggies w tym rozmiarze sa za male) ale sie zastanawiam czy nie zmienic juz na nr5. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - rozmiar pieluch 11.06.03, 08:58 Hej Edyta u nas to samo Huggisy za male- nosi 5 a papmki 4 Julci przebila sie wlasnie gorna, prawa jedynka Waga Julci to 9 kg a ubranka rozm 80 Odpowiedz Link Zgłoś
mama_emilki Re: sierpniowe maluszki 2002 10.06.03, 08:55 Ale numer! Wlasnie wczoraj wieczorem spostrzeglam w buzi mojej niunki pekniete dziaselko! No i doczekalam sie pierwszego zeba, co prawda jeszcze go nie widac ale to juz lada dzien. Co do rozmiaru pieluch to my stosujemy "4" Pampers, ale tez ostatnio zauwazylam ze zaczynaja byc przymale.Zastanawiamy sie nad zmiana na "4+". Pozdrawiam. Marzena & Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 11.06.03, 13:16 Czesc Kuba wlasnie nie moze zrobic siusiu i my myslimy ze to przez to lapanie sie za pisiora (musial go gdzies sobie zadrapac) nie ma goraczki ani braku apetytu. Och mowie wam tak mi jest go zal, tak strasznie placze przy siusianiu i krzyczy ojojoj. Idziemy dzisiaj do lekarza niech zobaczy co sie dzieje. Kubuś nosi huggies od 8-14kg. i majteczki pamperwose na spacerki fajnie przylegaja do cialka. Filtr stosujemy 60 a jak jest bardziej pochmurnie to 35. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 04:20 Dzisiaj bylismy na ostatnim szczepieniu ktore chyba nic nie bolalo bo Alexandra nie plakala. Wazy 9420g i mierzy ponad 76cm. Dostalismy recepte na witaminy ktore musi brac do 12 lat - takie wymogi w naszej okolicy. W domu spadla z lozka ale na szczescie nie potlukla sie za bardzo. A w supermarkecie gdy od niej na moment odeszlam (moja siostra zostala przy wozku) jakas kobieta mnie zaczepila zeby podziwiac z nia to slodkie dziecko obok Wy pewnie tez nie mozecie przejsc paru metrow bez achow i ochow nad pociechami? )) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 11:22 My stosujemy Pampersy 4+ już od dosyć dawna. Franek to duuuży facet. Wprawdzie ostatnio go nie ważyłam, ale na przełomie kwietnia i maja ważył trochę ponad 10 kg. Stosujemy krem z filtrem 40 La Roche-Posay, ale rączki, mimo, że smarowane to jednak troszkę się opaliły. Co do "achów" i "ochów", to faktycznie coś w tym jest. To chyba taki rozkoszny wiek. Nasza opiekunka ciągle z dumą opowiada, jak to przypadkowo napotkani ludzie w parku, windzie itp. kierują komplementy w stonę Frania No ale jak tu się nie zachwycać, jak taki Maluszek szczerzy te swoje 6 zębów i marszczy nosek w uśmiechu! W sobotę wybieram się z Franiem do Bajdocji - krainy zabaw dziecięcych. On wprawdzie jest jeszcze malutki, ale bedą tam moje koleżanki z pracy ze swoimi trochę starszymi pociechami, a myślę że Franiowi sprawi dużą frajdę patrzenie na dzieciaki. Pod warunkiem, że nie będą bardzo pisczeć, bo tego Franko nie lubi. Ale jak sam piszczy to oczywiście mu nie przeszkadza! Papa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
magda3005 Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 13:43 Pozdrawiam Wszystkie Dzieciaczki urodzone w sierpniu 2002 roku i ich Rodziców,Moniczka (5.08.2003, stan uzebienia -brak ) Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 25.06.03, 11:35 Witam wszystkie Mamusie i ich sierpniowe Dzidziusie. Buziaki! Mateuszek (31.08.02) został w domu z Panią Nianią, a ja usiłuję pracować. Niestety nie wychodzi mi to. Może jutro będzie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
magda3005 Re: sierpniowe maluszki 2002 12.06.03, 13:45 Oczywiście 5.08.2002!!!!Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 14.06.03, 04:24 WItam serdecznie, napisz cos wiecej o swojej corci, kolejna sierpniowa dziewczynka, swietnie! Kamil dzis zwazony , zmierzony i zaszczepiony; i tak wzrost 73 cm, waga...11 kg, a szczepionka w ramie, takie ma chlopak miesnie! Chodzi juz pewnie, ale nie naduzywa tej umiejetnosci, rozgadal sie okropnie, a myslalam ze Julii nikt nie pokona..w gadulstwie... Kamil mowi: "daj"( jak cos chce), czasem "dac", "dzieci"( na widok gromadki w parku), "but"( jak mu zakladam), "butel"(butelka, jak chce)), no i "idzie", (jak sie przemieszcza,bardzo glosno o tym oznajmia). A reszta to platanina roznych sylab, byle jak najglosniej. Jest ciagle usmiechniety, pogodny, ale bez mamusi ani rusz.. Ma juz siedem widocznych zebow,i to chyba tyle... Jakie buciki zakladacie maluchom? Ja nie moge Kamilowi nic kupic, oprocz sandalkow na rzepy, bo mu sie pekata nozka do niczego nie miesci. A w tych sandalkach to mu sie zle chodzi, czesto spadaja... Wiec jak tylko moge to puszczam go na boso. To tyle , pewnie niepredko uda mi sie tutaj zasiasc, dzieci mnie juz absorbuja w 100%, wiec udanych wakacji zycze wszystkim!!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.06.03, 13:09 Hej Uff i po chrzcinach- pracy bylo co niemiara, gdyz odprawialismy tradycyjnie w domu Generalnie bylo niezle... na poczatku mszy potem Julcia zaczela sie nudzic. Nie wspomne ze co chwile ciagla piers , pospiewala sobie troszke, powkladala wszystkim palce do oczu, powyrywala troche wlosow. Co chwile wedrowala z rak do rak i kazdy ja zabawial. Przy samym akcie chrztu usilnie probowala wyrwac ksiedzu ksiege gdy polewal ja woda prawie sie rozpalakala, ale szybko ja uspokoilam. Ciagle wyrywala mi sie z rak i ciagla za bluzke ( w wiadomym celu) skakala, piszczala i krzyczala. Cala sobote nie chciala spac- dopiero o h 16 padla (chrzest na 18) i sila musialam ja obudzic zeby przebrac. Po Kosciele babcia natychmiast ja uspala i spala do 21- w efekcie poszla spac przed 24 by o 6 wstac No i te zabki- prezent na chrzciny hihi- dostala sliczne kolczyki i lancuszek ale poczekaja pare lat- moze do komunii foto.onet.pl/upload/20/51/_115334_n.jpg foto.onet.pl/upload/12/21/_115335_n.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.06.03, 13:15 Kasiu ale Kamilek duzy moze niech biega w skarpetkach z ABS-em Julcia wazy skromne 9 kg i ma ok 73-74cm Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.06.03, 13:19 Ja dzis mam skleroze- moze to wina niedospania Witaj Madziu z coreczka Julci wyszly gorne jedynki- akurat na chrzciny Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 18.06.03, 05:57 Cuda sie tu u nas dzieja, Alexandra ciagle placze, nie chce jesc ani pic ani spac, slina jej cieknie, w niedziele miala goraczke (niezly prezent na Dzien Ojca) ale wczoraj byla "normalna". Nie wiem, moze w koncu zeby jej wychodza? Mam pytanie, czy kiedy wychodzi zab to w calosci czy tylko pare milimetrow a dopiero potem wyrasta calkowicie? Jak dlugo trwa przebijanie sie zeba? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.06.03, 09:23 Hej Edyta byc moze to zeby. Najpierw wychodzi po milimetrze- trwa to roznie- u Julci najpierw peka dziaslo i powoli wychodzi zab (taka kreseczka)- trwa to srednio ok 4 dni zanim calkowicie sie przebije. Nstepnie rosie po pare ml zabek NIGDY NIE WYCHODZI CALY ! Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 20.06.03, 11:15 Edyta u Kuby to zabek wychodzi juz 1,5tyg. i nie moze sie przebic przez dziaslo. Widac go juz a wlasciwe je bo to dwie dolne jedynki to takie kreseczki czuc je ale jeszcze nie przebily sie. A jak juz sie przebija to sobie powolutku rosna ale przy tym juz dziecko nie cierpi . Kuba tez malo sypia budzi sie czesto musze go lulac gryzie wszystko i strasznie slina mu wyplywa, ale apetytu nie stracil chyba lubi te swoje zupki hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 21.06.03, 12:59 czesc Dziewczyny! korzystam tym razem z internetu w szkole mojego meza Milka to juz naprawde duza dziewczynka. Ostatnio z chodzenia przechodzi powoli w bieganie. Strasznie trzeba jej pilnowac, bo o wypadek latwo. Poza tym, uwielbia zabawy w piasku. Przesypuje go, grabi grabkami, nawet wsypuje do foremek, zeby jej robic babki, no i najbardziej ulubiona zabawa - wsypuje cale garsci na siebie, na wlosy, za ubranko... Koszmar, potem trzeba ja niezle wytrzepywac, a i tak w domu przy rozbieraniu jest mala piaskownica Emilka je juz mnostwo doroslych potraw, oczywiscie zmodyfikowanych o m.in.brak przypraw. Ale jak tylko widzi cos na NAszym talerzu, to doslownie dostaje szalu, zeby jej dac. I tak: uwielbia twarozek ze szczypiorkiem, kurczaczka i wogole wszystkie warzywa (pokrojone w kostke - im wieksza, tym lepiej, bo jest wiecej radosci przy jedzeniu), zolty ser, jogurt naturalny (sam, bez niczego) i chlebek. Nic jej po tych specjalach nie jest, wiec je wcina. Papkowych owocow i warzyw juz nie lubi. Zeby wychodza kolejne, tym razem dolne dwojki, juz od jakiegos miesiaca... I nie moga wyjsc. Za to krzykow jest mnostwo. Na szczescie z polecenia kayaka wyprobowalysmy Orajel - i dziala! Pampersy uzywamy 4+, takie First Steps, bo Mili nie da sie przewinac w inny sposob niz na stojaco! Na noc zakladamy normalne. Milcia bardzo interesuje sie zwierzatkami. Uwielbia ogladac ksiazeczki i z zaciekawieniem slucha odglosow zwierzat w moim lub mojego Krystka wykonaniu. Stara sie tez je nasladowac, co wychodzi jej przesmiesznie Dwa dni temu przyjechala do mnie kolezanka ze swoim chlopakiem Estonczykiem. I on sie smial, ze Mila mowi po estonsku, bo wszystkie sylaby, ktore przy nim wymawiala cos znacza, np. ka to naszyjnik, kala to ryba, etc. Smiechu mielismy co nie miara. ))) N aurodziny chcemy jej kupic taki samochodzik do pchania i jezdzenia. Jakie firmy mozecie polecic? Ja na razie ogladalam Berchett i Chicco. papa, pozdrowienia dla wszystkich, Kolka z Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 23.06.03, 13:45 Witam Wszystkich! Nie odzywalam sie bardzo dlugo, ale moze jeszcze nas choc troszke pamietacie. Witam Magde z coreczka i wszytkich, ktorzy nas nie znaja. Czytam Wasze posty, ale jakos codziennie tylko zbieralam sie do ponownego odzewu. Arek /ur.2.08.2002/ to nadal kulka energii i jest go wszedzie pelno. Samochodzik jezdzidelko-pchacz kupilismy Arkowi na Dzien Dziecka w Smyku, ale nie pamietam jakiej jest firmy - wybor byl wyborem Arka tzn. najbardziej sie nim zainteresowal, a wlasciwie poczatkowo dodatkami do pokrecenia, piszczenia itp. Ta zabawka u nas sprawdzila sie w 100%. Obecnie glownie przy nim chodzi, pakuje, rozpakowuje "bagaznik", badz "naprawia" autko /przewraca je na bok, sprawdza podwozie i kreci kolami/. Ostatnie pomiary Arka byly 5 maja i wtedy mierzyl 73cm, a wazyl 9 kg. Jada dosc sporo, a i tak domaga sie jedzonka z "naszego" talerza. Wypija ok.1,5 litra dziennie, ale mial zlecone od maluszka "plukanie" organizmu przez Poradnie Metaboliczna. Obiadki mu gotuje, choc nadal w szafce stoja gotowe sloiczki. Jednak Arek od dawna jada warzywka rozgniatane widelcem i krojone miesko, wiec nie zabiera wiele czasu przygotowywanie tych posilkow. Wprawdzie zjada 3 dania warzywno-miesne dziennie, ale gotuje mu raz na kilka dni. My uzywamy Pampersow 4+ na dzien w domu, a na wyjscia i nocki 5. A, i wlasnie wyrzynaja sie Arkowi obie gorne jedynki /ma jeszcze 2 dolne/. Meczy go to falowo tzn. miewa lepsze, a czasami bardzo kiepskie samopoczucie. Dzisiaj od rana jest przyssany do duzego gumowego suwaczka jednej ze swoich bluz i wlasciwie nic go wiecej nie interesuje, ale nie placze. Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.06.03, 20:12 Hej Julcia ma 4 zabki (wszystkie jedynki) Od wczoraj meczy ja katar, nie umie spac ani ssac- jest bardzo marudna i ciagle placze. Julcia tez ma jezdzik (po bratu) ale nie wiem jakiej jest firmy bo dostal Kacper na roczek. Tez go pcha ale czesto za szybko i laduje na buzce, lubi zagladac pod kola i przewracac go na boki. Uwielbia hustac sie w hustawce i czasem nawet w niej pada. Lubi tez ogladac ksiazeczki, bawic sie pileczkami i garnkami. Ponad zycie kocha brata- wspolnie sie bawia, 'rozmawiaja' widok cudny. Tak bardzo sie ciesze ze jest taka mala roznica wieku- dzieci maja super kontakt. Jula gl je cyca, kaszki, zupki jada srednio (max 1 sloiczek) pozatym podjada z naszych talerzy no i od brata! O kurcze wlasnie padla w hustawce hihi papa sierpnioweczki !! PS Emilka to szybka dziewczynka! Piglecik gratulacje dla tuptusia- widzialam zdjecia- Kolka chyba podobna do meza ? Odpowiedz Link Zgłoś
magdas75 Re: sierpniowe maluszki 2002 01.07.03, 22:56 Cześć sierpnióweczki. Zgłasza się Magda z Kubusiem (02.08.2002)My również spędziliśmy dzisiejszy upalny dzień w ogrodzie. Qba moczył się wraz z siostrą (07.05.2000) w dużej miednicy. Pewnie będzie miał katar, ale na to bardzo dobra jest maść Pulmex baby - trzeba posmarować plecki i klatkę piersiową i wpakować malucha w śpiworek, albo dobrze przykryć. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 24.06.03, 04:06 Wielkie dzieki za odzew ale to chyba jednak nie zeby, w kazdym razie wciaz nic nie widac. A z goraczki (na szczescie jednodniowej) zrobil sie kaszel z katarem i jakos nie mozemy sie ich pozbyc (wrecz przeciwnie bo mnie i mojej siostrze tez sie udzielilo). W sumie to Aelxandra normalnie sie bawi itp. ale co raz kaszle i musze dawac jej syrop. Raczkuje juz na calego, ciagle sie domaga zeby ja prowadzac za raczki po mieszkaniu, niestety nie umie sama dobrze stac (jest jakas wiotka). Bardzo malo je i pije chyba ze wzgledu na upaly. Czy takie kaszlace od czasu do czasu dziecko mozna wsadzic do basenu (bez zanurzania glowy i uszu)? Pytam sie bo w koncu mamy lato ale tylko na kilka dni i szkoda by zmarnowac pogode, a przez ten upal nawet do parku nie mozna wyjsc. Acha, rozgadala sie da da da, na zyczenie powtarza mama, dada, daj, nie ale chyba wciaz bez zrozumienia. Ostatnio zainteresowala sie drzwiami (i wszystkim co mozna otwierac i zamykac) i zabarykadowala sie w sypialni (musialam przecisnac i rzucic na odleglosc telefon zeby odpelzla od drzwi) Trudno ja teraz uspic, a jak juz sie uda to przynajmniej raz sie budzi, a pobudki zaczela nam robic o piatej wiec jestem niewyspana. Jutro mam zamiar spedzic z nia dzien na kocyku na trawce za domem (dzisiaj byla przymiarka), moze w koncu uda mi sie kontynuowac lekture piatego H.Pottera. Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 01.07.03, 13:55 czesc! tak, Emilka jest zdecydowanie podobna do Tatusia. Choc z tygodnia na tydzien wydaje mi sie, ze tez zaczyna coraz bardziej przypominac mnie. Hmm, a przynajmniej sie tak ludze... Ale Was wyciszylo przez wakacje. My tez sie urlopujemy - tym razem u mojego Taty w Gliwicach. Mysle, ze takie lekko kaszlace dziecko mozna wpakowac do baseniku przy domu. Przynajmniej troszke latwiej bedzie upal zniesc. Ja tez mam zamiar po powrocie plawic sie z MIla przy Naszym domu w malym basenie. )) Mila przez te upaly i przez kolejne zeby znowu ochocze i w duzych ilosciach je cycusia. A poza tym, mnostwo doroslych potraw. Im bardziej kawalkowe, tym lepiej, bo moze je trzymac w raczce i tak sobie sama jesc. Piszcie jak maluszki! Buziaki, Kolka Za kilka dni umieszcze kolejne zdjecia na Zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 02.07.03, 12:25 Odzywam sie po bardzo dlugiej ciszy. Troche poczytalam ostatnie posty, nie mam zbyt wiele czasu, bo oczywiscie jestem w pracy. Krzys jeszcze nie chodzi, wczoraj Mariusz byl z nim na kontroli, oto wyniki waga 9800g wzrost 73cm, zabki od ok. miesiaca juz w ilosci 8sztuk Nadal karmie piersia (w nocy juz coraz mniej) po przyjsciu z pracy, na kolacje i rano (bywa, ze wstajemy o 5-6:00). Krzys ostatnio sypia dwa razy dziennie, ostatnie - dotychczasowe trzecie spanie tzw, przedkolacyjne powoli zanika. Krzys wciaz wydaje mi sie za maly Napiszcie ile wzrostu maja Wasze maluchy. Jesli chodzi o jedzenie, to niedawno sprobowalismy poczestowac Krzysia nalesnikami domowej roboty, w sladowych ilosciach - alez mu smakowalo! Poza tym nadal glownie sloiczki i kaszki bezmleczne mieszane z owocami lub deserkami owocowymi. Jako ciekawostke powiem Wam, ze mariusz stanowczo zajal moje miejsce w zyciu Krzysia, juz nie ja jestem pocieszycielem na kazda okazje, juz nie ja najlepiej usypiam Szkoda mi tej straty, z drugiej strony bardzo sie ciesze, ze Mariusz doswiadcza tego, co najpiekniejsze w zyciu rodzica. Krzys nadal spi z nami i jak otorzy oczka, to od razu szuka wzrokiem Taty, zreszta najpiekniej wypowiada slowo "tata", z takim pieknym piszczacym akcentem Mowi tez "mama", pokazuje i mowi "papa". Na nastepne swiadome slowa musimy jeszcze poczekac. Mariusz z trwoga mysli o poczatkach chodzenia Krzysia: "jak ja sobie poradze?! juz dzis wielu rzeczy nie moge zrobic, a oczy mam dookola glowy..." To fakt, czasem Mariusz rzeczywiscie po prostu pada ze zmeczenia po calym dniu pracy z Krzysiem. Ja nie nadazam za kalendarzem, dni tak szybko uciekaja... Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 02.07.03, 21:05 Hej Juleczka wazy ok 9300g i mierzy ok 75cm- ubranka nosi w rozmiarze 80 Juleczka je caly czas sloiczki- czasami dostanie domowego rosolku zageszczonego akszka kukurydziana- nie chce jesc grudkowatego jedzenia-dlawi sie poza tym je bezmleczne kaszki na wodzie A tak to caly czas ssie piers Julusia robi 'papa', 'kosi-kosi' i pokazuje 'niu niu' , chodzi trzymana za jedna raczke Dziewczyny czy wasze maluszki was gryza w cycochy ? Julka mnie bardzoooooo nie wiem co mam juz robic- stanowcze NIE WOLNO nie dziala. Powoli eleminuje jej ssanie w dzien i chce karmic rano, wieczorem i w nocy pa Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 04.07.03, 12:02 Czesc Vaana nareszczie jakies wiesci )) Kuba nosi ciuchy rozmiar 86 czasem 92 wazy 9250g biega po calym mieszkaniu i wciska sie w najwezsze szparki np na szafe. Je tylko zmiksowane jedzonko inne jest be. Reaguje na slowo tata lala i mama i nie wolno ale jest uparciuchem. On mnie nie gryzie w cyca tylko w paluchy. Teraz jestesm w fazie uczenia samodzielnego zasypiania. Wypija ok. 250ml. soczku, herbaty. Cyca dostaje 3 razy rano w poludnie i na dobranoc w nocy jak sie budzil dostawal butelke z herbata i sie oduczyl wstawac a tak to mu dawalam cyca ale lekarz zabronil mowil ze to juz duzy chlopak i nie ma co przyzwyczajac no wiec poszla w ruch herbatka. Do dzisiaj zawsze wieczorem przygotowana mam herbatke dla Kuby na noc. No to musze konczyc bo juz wstal. Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 04.07.03, 15:29 Oj, dziekuje ze odpisalyscie Nie mam pojecia jak uchronic Krzysia przed wypadkami... dziecko na szafie - Boze, przeciez to straszne! Pomysł z herbatką na noc jest rzeczywiscie bardzo dobry, nie pierwszy raz slysze o jego skutecznosci, ja nie odwaze sie do konca 12 m-ca, wowczas zamierzam definitywnie skonczyc karmienie i na pewno skorzystam z Twojej rady. Jesli chodzi o gryzienie podczas karmienia, to musze przyznac, ze Krzys jednak mnie oszczedza, zdarzylo sie kilka razy ale zazwyczaj podczas snu, czyli bezwiednie. Wiecie, karmienie to wlasciwie ostatnia "tylko nasza" sfera zycia, juz i tak nie jestem dla Krzysia najwazniejsza, az mi sie plakac chce jak pomysle, ze i tego nie bedzie. Jak beda wygladaly Wasze wakacje? My sie wybieramy do rodzicow Mariusza nad morze, to bedzie nasza pierwsza tak daleka wyprawa. Czy Wasze dzieci dobrze sie czuja w fotelikach samochodowych? Krzys nie znosi jazdy samochodem, a przed nami 450km. Juto Bartek wyjezdza na oboz harcerski, nie bedzie go ponad 3 tygodnie, ciekawe jaka bedzie reakcja obydwu, kiedy zobacza sie po tak dlugim czasie Anita, w jaki sposob uczysz Kube samodzielnego zasypiania? Dawno, dawno temu stosowalalismy metode "usnij wreszcie" ale pozniej stwierdzilismy, ze to MY chcemy miec Krzysia w nocy przy sobie i tak, powoli Krzys zupelnie sie odzwyczail zasypiac samodzielnie. Teraz musimy (a wlasciewie to Mariusz musi) go nosic na raczkach do "zasniecia"... Mariusz niedlugo zostanie bezkregowcem, a szkoda by bylo, bo fajny byl kiedys Zdaje sie, ze nocne karmienia sa pod tym wzgledem zgubne. Pozdrawiam i czekam na dalsze wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 04.07.03, 22:12 Vaana moja metoda usypiania Kuby niestety kosztuje mnie wolnego wieczorku. Narazie to trzeci dzien ale mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej. Jesli Kuba nie usnie przy cycu to wsadzam go do lozeczka (on lubi swoje lozeczko wiec nie placze jak tam sie znajduje) no i Kuba szaleje w nim. Ja pokazuje mu poduszke i mowie aaa, a on sie na nia kladzie przytula a potem wstaje no to ja znowu to samo i tak az do zmeczenia bobasa. Przychodzi moment ze juz nie staje tylko sie kreci i cieszy wtedy nuce mu kolysanke i glaszcze po glowce nosku brzuszku co tam synus wystawi (to jest straszliwy pieszczoch) i w koncu on zaczyna sobie nucic i zasypia i trwa to ok. godziny, ale jest coraz lepiej. Mam tylko nadzieje ze mu sie nie odmieni. Tylko ze Kuba w lozeczku spi od 2 miesiaca i to w swoim pokoju to wydaje mi sie ze wtedy latwiej jest uczyc zasypiania. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 09:42 Hej Ja u Julci nie stosuje zadnej metody usypiania- bo cyc najwazniejszy a pozatym ona spi ze mna Ale przy Kacperku wlasnie stosowalam taka metode jak Anita- ALE Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 09:45 UPSSS nacislo mi sie cos Przy Kacperku wlasnie stosowalam ta metode- czyli siedzenie przy nim glaskanie i tak wkolko. ALE METODA SIE POWIEDZIE GDY DZIECKO LUBI LOZECZKO Nie ma co wkladac dziecko ktore nie spalo w lozeczku - choc warto sprobowac PA Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 12:27 Koty przegryzly nam kable od myszki! Juz wygrzebalismy sie z szoku, kable naprawione, dlatego moge juz czytac i pisac na forum. Postanowilismy skorzystac z nieobecnosci starszego syna i przeprowadzilismy Krzysia do malego pokoju. Pierwsza noc za nami, w polowie przenieslismy malego do nas, okazalo sie ze musimy sie lepiej przygotowac, odczekanie z zaprzestaniem karmienia nie ma sensu, dzis pojdzie nam lepiej, taka przynajmniej mamy nadzieje. Ale jak pusto sie w naszym pokoju zrobilo! Mozna bylo wczoraj nie sciszac tv i mowic nie tylko szeptem Ja tez mam za soba metode spiewania i glaskania i nucenia i zasypiania przy lozeczku... ale to bylo przy pierwszym dziecku, dzis mamy za malo sily i czasu, obowiazkow nam przybylo i szukac bedziemy jak najprostszej metody, majac na uwadze szczegolnie nasze fizyczne mozliwosci Jesli nam sie powiedzie, podziele sie z Wami naszym doswiadczeniem, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 14:00 Chetnie poczytam o innych metodach ) Kubie powili ta metoda przestaje sie podobac. Juz nie wspomne o sobie, a jak tylko Kuba usnie to ja jestem tak padnieta ze ide spac a gdzie czas na male "tetate" z kochanym mezem (. On tez zasypial przy cycku ale ostatnio juz malo kiedy mu sie to udaje , oczywiscie Kubus nie maz hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 15:25 Hej Julci przebila sie gorna dwojka- ma teraz 5 zebow Od rana do teraz spala pol h robi samodzielnie po 2 kroczki po czym albo siada albo sie przewraca papa i calusy dla sierpniowek Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 18:46 Hej to znowu ja Dziewczyny powiedzcie mi czy wasze maluchy posluguja sie lewa raczka czy prawa ??? Julcia wszystko robi lewa- podnosi zabawki, dotyka mnie lewa czy ciagnie za wlosy- generalnie lewa reka jest w ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 06.07.03, 22:43 Alexandra uzywa obu rak na zmiane, ale do wazniejszych czynnsoci (np. trzymania lyzeczki) preferuje lewa. Czytam sobie od czasu do czasu poczynania sierpniowych maluchow na Maluchach i jestem w szoku ze niektore dziewczyny ucza juz korzystac dzieci z nocnika, przeciez to o wiele za wczesnie! Czytalam ze do ok. 18 m-cy niemowle nie jest w stanie kontrolowac swoich potrzeb naturalnych, i ze im wczesniej sie zacznie nauke tym dluzej ona potrwa. Jasne, ze nie jestem ekspertem w tych sprawach ale czy to nie przesada zeby 10-11 m-cznego malucha sadzac na nocnik, przeciez jemu nie da sie wytlumaczyc istoty zagadnienia My w kazdym razie poczekamy jeszcze pare m-cy (az do dzisiaj nie przyszlo mi nawet do glowy ze mozna juz zaczynac). Niedawno w sklepie przy dziale z nabialem Alexandra sie rozkrzyczala wesolo :jaja! jaja! Niestety oprocz mnie nikt sie nie polapal, bo po ang. jaja nic nie znacza. Do niedawna mowila tata na tate, teraz strzela do kota: ta ta tatata ta )) I jeszcze przedwczoraj pokazywala "gdzie jest oko" na obrazkach i maskotkach a dzisiaj ma to w nosie. Bardzo podobaja sie jej kapiele w basenie (dzisiaj plywala w nadmuchiwanej lodce), a wczoraj bylismy nad jeziorem (ja sie poparzylam a na niej nawet sladu opalenizny - naprawde polecam La Roche Posay 60 dla niemowlat). A nad jeziorem plaza super (wysypana morskim piachem), toalety, przebieralnie, plac zabaw dla dzieci, bufet, specjalna strefa dla grilujacych, czysto (rozdawano torby na smiecie - co przywozisz to i wywozisz), tlum ratownikow, oczywiscie wstep platny (zreszta wszedzie tak jest). Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 00:59 Hej! Moze zaczne od usypiania, choc nie jest to sposob na dzieci, a opis naszego "przypadku". Przez pierwsze dwa tydodnie Arek spal w swoim lozeczku, ale potem zaczela sie kolka-demolka i nawet nie chcial lezec w lozeczku. Gdy kolka "odeszla", a przy okazji rozworka, postanowilismy, ze Arek bezie spal w swoim lozeczku. To bylo nasze postanowienie, ale nie Arka, ktory mial 5 miesiecy, sypial z nami, a na jedzenie budzil sie co 2 godziny. Wtedy lekarz /podajac nam argumenty/ stwierdzil, ze synek ma nie dostawac mieszanki noca. Probowalismy go nie karmic, gdy sie budzil - koszmary, a nie nocki. W lozeczku sam nie chcial usnac, wiec tatus kolysal go, nosil, az zasnal - a i tak, gdy synek wybudzal sie w nocy /na zakodowane w "glowce" jedzonko, to juz spal dalej z nami/. Mama mi podpowiedziala, abym przestawila lozeczko w inne miejsce, bo wnusiowi obecne nie pasuje - glupie, ale probowalismy wszystkiego, a u nas pomoglo. I tak po ostatnim jedzonku, wkladalismy go do lozeczka i wkoncu sam zasypial /a droga do tego byla rozna/. Pozostawal 'klopot" - nocne jedzenie. Poczatkowo podawalismy picie, ale wkrotce sami sie przekonalismy, ze u naszego dziecka nie w tym rzecz, aby dac cokolwiek innego niz jedzonko - budzil sie o jednakowych porach "zakodowanych" wczesniej. Przestalismy dawac nawet picie, a probowalismy go tylko ponownie uspic. Mielismu juz zrezygnowac, gdy okazalo sie, ze jest mozliwe jenak przespanie nocki bez jedzonka, czy picia. Poczatkowo spal do 4 rano i juz wtedy budzil sie na jedzonko. Z czasem przesunelo sie to w kierunku 7 rano. Jednak od dawna nie usypiamy. A bywa roznie, czasem synek zasypia odrazu, a czasem lazi jeszcze po lozeczku godzinke. A gdy ostatnio szly gorne dwojki, to i bezsenne nocki nam wrocily. Niestety, nie znam ani obecnej wagi, ani wzrostu Arka /ostatnie pomiary z poczatku maja/. Ubranka kupujemy na 80-86 - zalezy od producenta. Dzisiaj mielismy imprezke calodzienna lokalowa z okazji chrztu bratanicy Arka. Bratanica jest o 2 miesiace mlodsza od Arka, ale zupelnie odmiennie sie rozwija - jeszcze nie w glowie jej przemieszcanie sie. Jest slodka, a opieka nad nia jest "lekka" - pieknie siedzi i bawi sie w jednym miejscu. A Arek już pewniej chodzi sam i trzeba "latac" za nim, bo pomysly miewa przerozne. Mamo Weroniki, dopisalas sie w "srodku" i nie wiem , czy wszyscy Cie zauwazyli, ale my jeszcze nie wyjechalismy, choc niewiele dni dzieli nas od urlopu. Może pojedziemy nad morze, a moze blizej. Zobaczymy, jak Arek znosi trase. Kolezanki wyjezdzaly z takimi malcami noca, aby dziecko moglo przespac droge - okaze sie, jak nasz synek reaguje na taki pomysl. Moj synek uwielbia jedzonko, zwlaszcza to "nasze". Na przyjeciu dzisiejszym podjadal z talerzy "nowosci", a kolejne dni pokaza, jak na to zareagowal. Najchetniej jada to, co dostaje sam do raczki. Magdo /mamo Kuby/, wierze, ze Twoje sposoby daja u Was efekty, ale u nas nie maja racji bytu. Arek nie da sie zawinac w spiworek /wrzask/, a w nocy spi calkowicie odkryty /przykrycie powoduje wybudzanie/. Taki typek. I u nas jest odmiennie od Malgosi. Mój Mariusz jest w pracy od rana o wieczora, a Arek tylko czeka na tatusia /jakby mama byla "zwyaczajna"/. Chodzi przy drzwiach, gdy zbliza sie pora przybycia tatusia i wola z przejeciem "tata, tata". A jak pojawia sie tata, to zabawa na caloslosc i wtedy zmienia mu sie na "mama-mama", choc wie, ze tatus kapie, kladzie spac i czuwa nocami. Pare miesiecy temu Arek wyraznie przodowal lewa raczka. Ale teraz raczej prawa, choc wszystko zalezy od sytuacji. Mielismy moment, w ktorym wydawalo nam sie, ze bedzie leworeczny, ale okazalo sie, ze tak bylo mu wygodniej /prawa byla zajeta/, bo np. bywal na naszyh lewych rekach, wiec prawa jego trzymala sie nas, a lewa byla do innych zajec. Nocnik. Nawet go nie kupilismy jeszcze, choc wiele zanych mi mam nawet 8- miesieczniakow opisuje nam "sukcesy". Arek napewno nie jest gotowy - chocby do faktu zmuszenia bycia w jednym miejscu. Obserwuje go, ale nie widze jeszcze oznak gotowosci, wiec nie wymagam. Serdecznie Was pozdrawiamy Ania i spiace juz chlopaki Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 09:23 Cześć! Jestem tu nowa. Wróciłam do pracy i zamiast pracować czytam o Waszych Kochanych Maluszkach. Mój Mati(31.08.02) został w domu i bardzo za nim tesknie.Dzwoniłam już 3 razy... a ile jeszcze telefonów wykonam do końca dniówki? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 09:28 Cześć dziewczyny! Jestem tu nowa. Wróciałm do pracy i zamiast pracować czytam o Waszych Kochanych Maluszkach.Moj Mati (31.08.02) został w domu, a ja tęsknię. Dzwoniłam już 3 razy...a ile jeszcze razy zadzwonię do końca dniówki? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 10:59 ... ciag dalszy opowisci o zasypianiu Krzysia: Tej nocy Krzys zasnal po 21:00 (na raczkach taty) i wlozony do lozeczka w drugim pokoju spal i spal i spal... a my w koncu zaczelismy sie martwic, ze za dlugo spi, ze cos jest nie tak, bo nie placze i nie slychac niczego z pokoju No coz, chyba przyzwyczailismy sie do tego, ze wieczoru nie spedza sie tylko we dwoje , wiec czekalismy na sygnal, pozniej bylo karmienie, bardzo krotkie i Krzys wrocil do swojego lozeczka, w srodku nocy (nie wiem ktora byla godzina) Mariusz przyniosl malego do nas bo jednak plakal. I tak zostal z nami do rana. W zasadzie, to chyba najbardziej nam zalezy na tym, zeby Krzys nie czul sie zle w nowym pomieszczeniu, zeby po chwilowym, fizjologicznym przebudzeniu nie zaczynal plakac. Wielkich krokow w usypianiu Krzysia nie zrobilismy. Aneta, dlaczego sie martwisz tym, ze Julcia uzywa czesciej lewej raczki??? Przeciez to nie ma zadnego znaczenia, poczytaj troszke na ten temat, a szybko sie uspokoisz Bardzo wazne jest, zeby nie "oduczac" leworecznosci, to dopiero moze przyniesc wielkie szkody. My jeszcze nie wiemy, czy Krzys ma sklonnosci do lewo- badz praworecznosci, jak dotychczas posluguje sie na przemian obydwiema. Edytkus, nie czytuje nic oprocz naszego forum (a i to od niedawna), natomiast to, o czym piszesz jest przejawem braku wiedzy rodzicow Nie bede sie dlugo rozpisywac na ten temat, bo i tak nie trafi to do tych wlasnie rodzicow. Powiem tylko, ze wiecej troski przywiazuje sie do takich bzdetow jak siusianie, niz pozniej do znacznie wazniejszych spraw, jakby istotne bylo kiedy kto zaczal korzystac z nocnika. Oczywiscie, ze w tym wieku nie mozna mowic o kontrolowaniu potrzeb fizjologicznych, po co stresowac dziecko i rozbudzac w sobie nadzieje, ze sie ma w domu geniusza, a pozniej przezywac frustracje, kiedy sie okazuje ze tak nie jest? Absurd. Nocnika nie mamy i sadze, ze w te wakacje jeszcze nie rozpoczniemy nauki, zreszta czas pokaze... bo moze mamy w domu geniusza? Krzys ostatnio bezblednie pokazuje gdzie mam nos i oko. Odnosnie "zapominania" przez dzieci umiejetnosci juz raz nabytych, zgadzam sie w stu procentach, jeszcze nie raz sie przekonamy, ze rozwoj przebiega jakby w ten sposob: trzy kroki do przodu, dwa do tylu. Koncze bo weszlam tu tylko na chwilke, a juz sie rozpisalam. Beatka31, z kazdym dniem bedzie i Tobie i Matiemu latwiej Witamy i pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 10:06 Edytkus nie wiem czy z uwaga czytalas maluchy. Ja sadzam Kube na nocnik ale zaczelo sie to wtedy gdy Kuba nie mogl zrobic siku bo sie zadrapal w pisiora i na nocniku jakos sobie radzil (w ostatecznosci wsadzalismy go do wanienki z woda). Nie wiem czy my go uczymy "nocnikowania" ale on doskonale rozumie co zrobil i sadzanie na nocnik nie traktuje jako kary czy czegos tam. Mysle ze my go przyzwyczajamy do nocnika aby pozniej nie bylo problemow. Myslisz ze za pol roku bedzie ci latwiej wytlumaczyc dziecku ze to jest nocnik i tutaj masz robic siku. Na dzien dzisiejszy Kuba wie jak wyglada nocnik wie ze mozna w nim siedziec i wie ze moze zrobic tam siku i jak zrobi mowi eee, patrzy w nocnik i wstaje. Nasze dzieci nie sa juz takie malutkie i glupiutkie. Naprawed wiele juz rozumieja. Ja tez nie jestem w tych sprawach ekspertem tylko poczatkujaca mamusia ktora wszystkiego sie uczy od wlasnego dzidziusia . Kube sadzam na nocnik tylko po spanku bo wiem ze wtedy robi siku a tak to wiem kiedy zrobil siku bo albo lapie sie za pampersa albo sie tak otrzasa a kiedy kupke robi no coz tego to sie nie da przeoczyc . Ostatnio spotkalam pania z coreczka z wrzesnia i ona juz od 8m sadza ja na nocnik bo tak jej lekarz powiedzial ze to juz czas na taka nauke. Jak widac jednych to szokuje a dla innych jest to normalne. Ja w tym nic az tak szokujacego nie widze. A ile potrwa nauka nocnikowania? kto to moze wiedziec.... Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 14:14 Anita, uwaga o nauce uzytkowania nocnika nie byla spowodowana twoim postem tylko tej mamay ktora pare razy dopytywala sie na tamtejszym forum czy inne dziewczyny juz sadzaja swoje dzieci. Ja podobnie jak vaana uwazam ze teraz sa wazniejsze sprawy, jak wiadomo u maluchow jest "cos za cos": w danym momencie albo rozwijaja sie ruchowo albo umyslowo i na wszystko przyjdzie pora. Aneta, na moim planie zywieniowym Gerbera jest napisane ze u wiekszosci dzieci dopiero w okresie 12-18 m-cy okazuje sie ktora reka dziecko bedzie sie poslugiwac w przyszlosci. W dodatku jest to ustalone genetycznie. Ja tez nie widze nic zlego w preferowaniu lewej reki. Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 14:30 Przeżyłam dzień w pracy, pędzę do domku... Dzięki za odzew, vaana. Spora różnica wieku między chłopakami; będzie o czym gadać, bo u mnie 9 lat! żegnam. Ciekawe jak zareaguje Mati, pierwszy raz rozstałam się z nim na 8 godzin ? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 15:00 Hej witam nowa mamusie zobaczysz z akzdym dniem bedziesz lepiej znosic rozlake Ja sie nie przejmuje leworecznoscia Julci- bo przeciez co jest zlego w tym ? Chcialam tylko tak orientacyjnie wiedziec )) Juleczka spi ze mna w lozku i ja nie mam zamiaru tego zmieniac- nie przeszkadza mi to Nie ucze jej tez siadania na nocnik bo po pierwsze nie robi kupek o stalej porze , po drugie nie widze sensu. Ja Kacperka jak mial 10 m-cy wysadzalam jedynie rano na kupke bo robil zawsze po przebudzeniu- dopiero majac 19 m-cy sam zrezygnowal wciagu dnia z pieluchy i zaczal sikac na nocnik. Dopiero od 2 tyg nie spi w dzien w pieluszce a na noc jeszcze ma. I co z tego ze ma prawie 2,5 r i nosi pieluche? przyjdzie pora to sie nauczy Co do jedzonka- Julcia tez uwielbia 'nasze' jedzonko- na widok talerza z obiadem az sie trzesie. Jula traktuje jedynie papki, nie chce jesc rozdrobnionych- tzn. nawet chce ale sie krztusi i ja sie boje jej dawac ( papa Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 22:08 Edytkus ja tylko siebie usprawiedliwialam. Gdyby nie ten zadrapany siusiak to tez bym nie sadzala (jednym slowem okazja do zapoznania sie Kubusia z nocnikem). Na nocniku robi tylko siusiu, bo kupy to on dopiero nauczyl sie robic w pampersy bo do tej pory to robil na przewijaku (on ciagle ma z tym problem i ciagle ma zaparcia). My bedziemy go uczyc wolac na nocnik jak juz bedzie wiedzial ze chce siku i bedzie potrafil nam to powiedziec albo pokazac. Pewnie bedzie to w tym samym czasie co odchodzenie od pampersow. Lekarz mowi ze najlepszy czasem sa wakacje wiec bedziemy czekac do wakacji. Aneta Kuba tez tak reagowal wiec sobie odpusiclam na jakis czas i teraz znowu mu dalam takie poduszone widelcem i je pieknie ). Dawaj Julce jablko skrobane lyzeczka, kalafiora, brokuly to co jest mieciutkie po ugotowaniu (zobaczysz nauczy sie lykac). Kuba pierwszy raz dzisiaj klaskal w raczki ) Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 07.07.03, 23:00 O rany dziewczyny, znow jestesmy z Mariuszem sami! Zaraz bedziemy ogladali zbierane w ostatnich miesiacach filmy, tym razem bez sluchawek Beatka31, a Ty tez masz dwoch chlopaczkow? Jakie sa relacje miedzy Twoimi dziecmi,jak godzisz czas pomiedzy dwojke o tak duzej roznicy potrzeb? Ja mam ciagle wyrzuty sumienia, ze starszemu nie poswiecam dosc duzo czasu. Teraz jeden jest na wakacjach, drugi w pokoju obok spi... a trzeci wlasnie szykuje cos w kuchni i podpowiada mi, ze musze konczyc Jupi jupi, ale jest fajnie Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 08.07.03, 09:12 Hej Daje czasami Julci moj obiad ale za kazdym razem patrze i mam obsesje ze sie zadlawi- Kacper majac rok zadlawil sie i omalo nie stracil przytomnosci i od tamtej pory boje dawac sie jesc- tzn on teraz sam sobie gryzie itp ale chodzi mi o Jullke Julcia cala noc wisiala na cycku- idzie jej druga dwojka- juz prawie ja widac :- ) teraz zamaist mnie gryzc w cycocha upodobala sobie mnie szczypac w mnie- mam pelno czerowonych uszczypniec i zadrapac od cycochow po sam pas Jak tam wasza waga i czy stracilyscie juz brzuszki ? Ja przyznam ze z wagi jestem zadowolona ale ten brzuch- dalej wisi opona tluszczu. Przyznam ze opycham sie jak glupia- zwlaszcza slodyczami ((( papa humor polega na tym, ze smiejesz sie mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 08.07.03, 10:41 Cześć Dziewczyny! Mati dzisiaj obudził się o 6.20. (zwykle śpi do 8) chyba czuł, że wychodzę do pracy. Mati śpi z nami i także nie zamierzam tego, przynajmniej na razie zmieniać. Wiem, że te chwile uciekają tak szybko... Gabrysia (31.03.93) jeszcze nie tak dawno nie mogła się obyć bez mamy i taty, a teraz (nie wiadomo kiedy to zleciało) prosi o zamykanie drzwi w jej pokoju... Mati ma 4 zęby i odkąd przestał ssać pierś (8 m-cy)próbuje "dorosłego" jedzonka. Jakie to fajne, móc w pracy gadać o dziecku... Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 03:58 Ale ruch sie zrobil! Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie, na nic innego z reszta tez, dzieci pochlaniaja mnie bez reszty. Kamil to juz kawal chlopa, jest bardzo pogodnym , slodziutkim i spokojnym dzieckiem( o ile mu nic nie dolega, a ostatnio roznie z tym bywalo). spaceruje sobie wszedzie jak pan po wlosciach, z wypieta klatka, jeszcze brakuje tylko zeby splotl z tylu rece. Apetyt mu sie troche zmniejszyl, odkad chodzi to nawet schudl. Ale ciagle wola daj butele! Staram sie zaspokajac jego potrzeby owocami, warzywami, jemu jest naprawde wszystko jedno co, byle by jesc. Robi sie coraz bardziej przekorny, na wiekszosc moich prosb krzyczy :ne! Ale klocki sprzata, dopoki sie nie znudzi, wtedy wysypuje z powrotem. Powiem Wam ze roznica dwoch lat miedzy dziecmi nie nalezy do najkorzystniejszych, smiem nawet twierdzic ze jest bardzo nietrafiona, w moim przypadku zwlaszcza.Julia to wulkan energii, przy ktorym spokojny Kamil tylko obrywa i zazwyczaj jest poszkodowany. Ale pocieszam sie ze musi byc kiedys lepiej... Ide spac, meza jeszcze nie ma, dzieci spia, rzadko sie tak zdarza..... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 04:06 u mnie waga jest juz prawie jak sprzed dzieci, ale niedodmuchany pontonik w ilosciach sladowych zostal, jak stoje to nie widac, ale jak usiade... Co do nocnika, zastanawialam sie czy nie sprobowac z Kamilem, poniewaz robi kupke zawsze o prawie identycznej porze w bardzo specyficzny sposob, kuca w kacie ,steka , no i aromat nie z tej ziemi murowany. Czasem zdarzy mu sie powiedziec pupa, po tym obrzadku, ale czy kojarzy to slowo akurat? Zawsze przy przewijaniu mu to powtarzam , wiec byc moze. Kamil upodobal sobie papanie, macha kazdemu, z usmiechem, ale stanowczo i krzyczy papa!! kasia, papa!! Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 20:21 hej hej Kasiu Kamilek juz duzy facecik- zaraz bedziecie swietowac roczek ) dziewczyny co planujecie na te uroczystosc. Kinder bal czy raczej w gronie rodzinnym ? Ja przyznam ze planuje zrobic Garden party- czyli wilekie grillowanie w ogrodzie. Mysle ze lepiej bedziemy sie bawic na swiezym powietrzu niz siedziec w domu. Oczywiscie tradycyjnie babcia upiecze tort ))))) Julcia nauczyla sie pic soczki i nawet ciagnie z butli ze smoczka !! co prawda wiecej sie nim bawi i traktuje jak gryzak, ale dziennie wypije nawet 80 ml ) Do tego od dzis pije soczki przy pomocy slomki- sama umie wyciagnac sobie soczek z tej slomki Robi coraz pewniej kroczki, choc boi sie i czesto siada. Dzis kupilam jej prawdziwe adidasy z usztywniana pietka )) mala paraduje w nich dumnie. Do wozka jednak zakladam jej szmaciane kapcioszki. Pozdrowienia dla wszystkich mamus Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 09.07.03, 23:28 Hej, ale ruch. Dawno nie zagladalam a tu tyle czytania. Vaana, mam nieodparte wrazenie, ze jakos magicznie podzialal na dziewczyny Twoj powrot. Ciesze sie. Witam nowa mame, B 31 trafilas w dobry czas. Sara juz chodzi, jest dosc ostrozna co cieszy. Chyba jej rosnie 9 zab, dziaslo napuchniete i noce nerwowe. Przed miesiacem wazyla 8600 kg i miala 75 cm. Jedzenie ostatnio znacznie gorzej. W zasadzie Sara odmawia sloiczkowych owockow, pieknie mowi nienienie i kreci glowa. Domaga sie natomiast jablka, banana i chlebka do raczki. Probowalam tez gruszke i brzoskwinie ale bez emocji. Dzisiaj natomiast wyrwala tacie z reki plasterek krakowskiej suchej i spalaszowala z wielkim smakiem. O rany, dziwczyny ale Wasze dzieci duzo mowia. Moja corcia duzo rozumie, zadziwia /nas oczywiscie/ nasladowaniem czynnosci /zamiata podloge, czy wyciera ja husteczka/, robi papa i kosi kosi. Mowi ale w zasadzie poza mama i nie nie nic artykulowanego, my przynajmniej nie rozumiemy. Raczek uzywa obu. Nocnika nie mamy. Od kilku dni Sara spi tylko raz w ciagu dnia ok.2 godz. i zasypia pieknie wieczorem zaraz po jedzonku ok.20.30. My jestesmy po malych wakacjach. Wynajelismy dom na pustkowiu pod lasem bylo bajkowo, szkoda, ze tylko tydzien. Sarka spedzala duzo czasu w baseniku, byla zachwycona, i ciwiczyla chodzenie w ogrodzie. Podroz znosi w miare dobrze. Musze przyznac, ze odkad kupilismy fotelik w ktorym siedzi przodem, jazda podoba sie jej bardziej. Dlugie trasy pokonujemy noca, mala spi. W sumie przejechalismy juz z nia jakies 7 tys. km. Az trudno mi uwierzyc, ze za ok. 3 tygodnie moje malenstwo skonczy rok. Szczegolnie trudno, ze od kilku dni zaczela jakby bardziej uswiadamiac sobie siebie i zlosci sie strasznie gdy jest cos nie tak jakby chciala. Mysle, ze juz przyszedl czas na wychowywanie, o Boze mam nadzieje, ze sobie poradzimy. A z ciekawostek, kupilismy siodelko na rower taty i na nowo po "dlugiej" przerwie odkrylam jazde na rowerze. Sara zachwycona, rodzice jeszcze bardziej. A teraz ja. Brzuch wyssalo ze mnie dziecko. Najbardziej plaski, wrecz wklesly mialam jakies 2 miesiace po porodzie. Po zakonczeniu karmienia /8 miesiac/ jakos tak sie odbudowal. Nie jest zle bo waze o kilo mniej niz przed ciaza /w ciazy przytylam 18 kg/. Mysle, ze najgorsze sa slodycze i strasznie sie pilnuje bo mam na nie ochote wciaz ogromna. Pozdrawiam Was serdecznie Makova mama Sary /1.8.2002/ Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 11:56 Witam i pozdrawiam powakacyjnie. Nie zagladałam tu kilka tygodni i jestem miło zaskoczona, taki tu ruch. Super! Pozdrawiam nową Mamę, fajnie, że do nas dołączyłaś. Urlop częściowo spedziliśmy nad naszym morzem, a częściowo u moich rodziców korzystając z dobrodziejstw ogrodu. Podróży nad morze bałam się troszkę, bo ze Śląska wiadomo, że nad Bałtyk blisko nie jest. Ale Franio zniósł to b. dzielnie, jechaliśmy nocą i Franio spał cały czas, z jedna przerwą na cycusia. Karmię Frania nadal, ale powoli już myślę o odstawianiu, może jeszcze kilka tygodni... Urlop nam się udał wspaniale, pogoda dopisała, pobyliśmy nareszcie razem. Chłopcy (czyli tata i Franek) jeździli na męskie wyprawy rowerowe, Franiowi bardzo się podobało w foteliku rowerowym, czasem nawet sobie w nim uciął drzemkę. Polskie plaże są stworzone dla dzieci! Franek przemierzał na czworaka bezkresy piachu, musieliśmy szukać miejsc odludnych. Piasku nie jadł, interesowały go natomiast napotkane patyczki. Ale na plażę chadzaliśmy dopiero po południu, słońce było mniej dokuczliwe i ludzi też mniej. Do południa spacery po lasku. Cudnie! A przy tej okazji, polecam Wam, podobnie jak Edyta krem na słonko La Roche-Posay. Ja mam SPF 40 - specjalnie dla dzieci. Jest dobry. Franio jeszcze nie chodzi sam, ale ze swoim jeździdłem wyczynia cuda! Generalnie jest ostrożny i oczywiście strasznie ciekawski. Nie zajmie się niczym na dłużej, zabawki ma gdzieś, woli konkretne przedmioty typu: klucze, telefony, pilot, buty (o zgrozo!). Ciekawa jestem jak wygląda u Was przewijanie i ubieranie? Ja zazwyczaj biegam na czworakach za Franiem, usiłujac coś na niego wrzucić.Ewent. ubieram go gdy stoi. Dobrym rozwiązaniem są Pampersy First Steps, polecam. Faktycznie, jak napisała Makova, Wasze dzieci mówią sporo. Franio nadal tylko baba, tata, dada, mama rzadko (raczej meme). Ale dużo czynności powtarza po nas. Rozczulił mnie kiedyś gdy posadził misia w swoim poprzednim foteliku sam. (tym 0-13 kg) i zaczął go kołysać mówiac przy tym aaa A faktycznie przez jakiś czas był to nasz sposób na uśpienie Frania w dzień. Co do jedzonka to niewiele jak na razie wzbogaciliśmy dietę Franka. Kaszki jada nadal bezmleczne, zupki zazwyczaj gotowane przeze mnie, ale nie te co my. Oczywiście, gdy towarzyszy nam przy posiłkach, to domaga się czegoś z naszych talerzy. Pięknie zajada sam chlebek, lub bułeczkę, za bananem nie przepada. Ale od kilku dni Franio jest jakiś taki rozdrażniony i strasznie przylepny. Popłakuje, chce być noszony na rączkach, czego już dawno nie było. Albo to dalsze zęby (ma teraz 6), albo po prostu przyzwyczaił się do bycia z nami na co dzień i gdy idziemy do pracy to mu tego brakuje Urodzinki Frania będziemy organizować u moich rodziców, w ogrodzie, jeśli będzie pogoda. Anetko oczywiście babcia upiecze tort ! Moja mama to jest żywioł kulinarny, jak mawia mój mąż. Już się cieszy i planuje. A dla nas to jest dobre wyjscie bo nasze mieszkanie za duze nie jest i każda większa impreza to jest dla wszystki męka. Co do figury mej to nie narzekam, ważę mniej niż przed ciążą, ale brzuch się niestety jakoś tak szybciej uwypukla, gdy wracam od mamy, czyli gdy się najem pyszności Pozdrawiam i piszcie, piszcie. Asia i Franio (02.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 13:50 Witajcie makova i asiu No no zazdroszcze wakacji Jak tam wloski waszych pociech? Lyse glowki czy zarosniete ? Juleczka jest szatynka i zauwazylam ze zaczynaja sie krecic jej wloski !!! ku mojej wielkiej uciechy, zakladam jej czesto spineczke na te wloski i wyglada slodko- do schrupania Julcia mowi bardzo duzo po swojemu, poza tym daje buziaka, ale ja musze sie nachylic i wystawic usta to wtedy da, jak jej powiem 'daj buzi' to nie wie o co chodzi Co do przebierania- niezle sie za nia nabiegam -jak tylko sciagam pieluche to ona mi ucieka, skacze a juz koszmarem jest ja polozyc Czasem pomaga zabawianie i dawanie cos do raczki Acha i jak tam oczka jaki kolor maja ? Julcia ma zdecydowanie od poczatku niebieskie (po bracie) :love: papa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 14:25 Hej No co do Frankowych włosów to niedawno zaczęły rosnąć "na serio", bo od urodzenia to główkę raczej miał łysawą z takim meszkiem. A teraz rosną jaśniutkie włoski. Ostatnio znajoma, która Frania rzadko widuje zapytała "a kto go tak wystrzygł?" Franio uwielbia cudze włosy, ciagnie niemiłosernie, szczególnie moje, bo długie, jak zasypia to musi grzebać łapką we włosach. A ostatnio odkrywa, że ma coś na głowie i tak śmiesznie próbuje chwytać te swoje marne włoski. Oczka niebieściutkie po tatusiu. Buziaki też rozdaje, no i czasem gryzie ( tak się niby przytula i nagle te ostre ząbki czujesz na szyi lub policzku. Fajnie, że Twoja Julcia pije już normalnie. Tak się martwiłaś, a widzisz dziewczynka doszła jednak do tego, że pić trzeba Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 10.07.03, 17:32 Alexandra ma oczy stalowo-blekitne z ciemnymi obwodkami, mysle ze takie zostana (moje byly takie dopoki nie wyszlam za maz ). Wloski tez sie jej czasem podkrecaja, ale bez ladu wiec zakladam je za ucho. Sluchajcie, mam pomysl! Poniewaz wkrotce pierwsze urodziny, moze podalybysmy sobie dokladne daty i adresy i nawzajem wyslalybysmy dzieciakom kartki? Bylaby mila pamiatka. Znowu nas tu malo pisze. Dzideckiej sie nie dziwie bo do wesela sie szykuje, ale... natknelam sie na post Zilki na Zobaczcie. Moze nas czyta tylko nie pisze? Moglaby sie pochwalic co u Florki! Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 12.07.03, 04:28 Alexandra i tak by dostala kartke urodzinowa, od Kamila i Julii oczywiscie, niestety innych adresow nie znam, ale chetnie powysylam. Kamil ma przeniebieskie oczy, wloski juz kilkakrotnie scinane, wygladaja jak blond, wiec czesto sie nim zachwycaja bo tutaj mimo wszystko to nietypowy rodzaj urody. U Julii dochodza jeszcze dlugie (tez blond) loczki, wiec moje dzieci sa troche "odmienne". My z Mariuszem mamy niebieskie (oczy , oczywiscie), wiec pewnie tak juz dzieciom zostanie... Kamil zaczyna powtarzac po mnie niektore slowa,"nie" juz od dawna, teraz np "zejdz", jak papuga.Stoi wysoko, ja mowie zejdz, on zejdz i usmiech... Zaczal sie okropny okres wspinaczkowy, im wyzej tym mina bardziej lobuzerska, najgorzej ze mnie to rozbraja i smieszy, wiec aspekt wychowawczy najczesciej bierze w leb. Kamil traktuje to jako zabawe, skoro mama taka ubawiona. no i jeszcze pierwsze "zdanie" Kamila: "daj butele", bardzo czesto je slysze, niestety... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 12.07.03, 09:10 Czesc Kasiu ale twoj Kamil duzo mowi az jestem w szoku. Kuba to podobnie jak inne dzieciaczki mowi mama tata baba dada ja nie lala bach bam czasami ala ana i cos tam po swojemu. Rozumie co sie do niego mowi ale wiadomo zakazy ma gdzies. Kuba tez juz od jakiegos czasu sie wspina a na placu zabaw to lubi chodzic po plocie po slizgawce, i łancuchach. Oczy ma niebieskie (po rodzicach) i blond wlosy. Coraz chetniej bawi sie klockami lego i samochodami juz tak nie gania bez celowo no chyba ze zabawki roznosi po calym mieszkaniu i uklada je w roznych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 12.07.03, 23:21 Hej Poprosze dziewczyny o wasze maile- kartki beda super pamiatka. Moj mail to nolem@poczta.onet.pl Moje dzieciaczki sa calkowicie ODMIENNE *** Kacper jest bladynem a Julka szatynka. Jedynie oczka maja wspolne- tzn.kolor NIEBIESKIE. Tylko ciekawe po kim chyba po dziadku albo listonoszu hihi. Ja mam zielono-szare a maz piwne Poza tym Kacper jest strasznym niejadkiem a Julka je za dwoch. Kacper jest spiochem i zmarzluchem a Julka odwrotnosc. Oj moglabym tak wymieniac i wymieniac... Julcia doskonali sztuke chodzenia- idzie jej to coraz sprawniej Tez lubi sie wspinac, ostatnio spadla mi z lozka na szczescie nic jej sie nie stalo. Wreszcie robi 'papa' i ostatnio ubzdurala sobie nowa zabawe- lapie sie za nos i udaje ze dmucha ))))))*** Moj klocuszek wazy 9500g i wreszcie od 5 m-cy urosla cos - ubranka 74 juz sa za male. Od 3 dni cala noc wisi na piersi - wychodzi jej druga gorna dwojka . Mamy karmiace ile macie zamiar karmic ? Ja chcialam karmic do roku , ale czuje ze ciezko bedzie sie pozegnac. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 13.07.03, 19:14 Cezść dziewczyny! Oj jak dawno nie pisałam. A to dlatego że przeprowadziliśmy sie do naszego mieszkanka (wynjamujemy) i nie mamy internetu Jestem sobie w kafejce zawsze w niedziele, bo wtedy Julke podrzucam mojej mamie Jula jest przekochana. Waży 8200kg i ma 74 cm. Chudzinka z niej a apetyt ma ogrmny. To chyba przez jej dobrą przemianę materii, bo kupki robi 3 razy dziennie ) Sama jeszcze nie chodzi, tylko trzymana za rączki. Raczkuje po całym mieszkaniu z zabawkami w rączkach Uwielbia piłeczki. Potrafi kosi- kosi, pokazać lampe, telewizor, przynieść misia albo piłke. A na psy mówi "zizi" Aaa i papa robi i mów przy tym "papa". Włosów ma mnustwo i nigdy łysa nie była Szatynka niebieskooka. Uwielbia mój rosół, biszkopty, szyneczki i w ogóle wszystko co się je Ehh i co jeszcze. Niedługo urodzinki. Babcia Julki planuje zakup lali Ostatnio jak jej taka dużą lalę w hipermarkecie pokazałam to nie chciała jej oddać No to narzie tyle. Odezwe się za tydzień papa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 14.07.03, 15:17 Hej Czy macie jakieś ciekawe pomysły na prezenty 1-urodzinowe dla Waszych dzieci? Bo ja już się boję tych pytań od babć "co kupić". Tym bardziej, że Franio nadal przejawia średnie zainteresowanie zabawkami. Woli bardziej realne przedmioty. Tak naprawdę to przypasował mu tylko pchacz-jeździdło. Reszta jest tylko na chwilkę. Mam nadzieję, że to się zmieni, ale póki co się zastanawiam co mu podarować. Chodzi mi po głowie kupno książeczek i kaset o Mysi (ona jest taka sympatyczna), albo jakiegoś "prawdziwego" misia przyjaciela, bo mamy kilka misiaków w domu i Franko fajnie na nie reaguje, rozmawia z nimi. Więc może pora na pierwszego misia? Pomysł z kartkami bardzo mi się podoba, to rzeczywiscie bedzie miła pamiątka dla naszych Maluszków. Jeśli ktoś ma ochotę to proszę o przysłanie adresu i daty urodzin na adres gazetowy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 14.07.03, 02:13 Hej! Na wstępie witam nową mamę -Beatkę31! Jutro wyruszamy na 2-3 tygodniowy urlop, więc minie trochę czasu zanim pojawimy się tu ponownie - być może już z roczniakiem? Od rozwoju naszych planów zależy impreza urodzinowa Arka. Jeśli odbędzie sie na wakacjach z przyjaciółmi, to napewno będzie powtórka na działce rodziców /babcia nie odpuści sobie urodzinowego tortu i wielu niespodzianek dla wnusia!/. Arek miał przez długo okres oczka stalowo-niebieskie, ale poźniej zaczęła następować zmiana /ja mam piwne, Mariusz brązowe/. Pokazały się wąskie promyki od żrenicy w kolorze bardziej żółtym. Stopniowo te promyki się pogrubiają, ale co będzie dalej, to dopiero zobaczymy... Po porodzie Arek był szatynem, ale szybko włoski zjaśniały i jest blondynem, ale z daleka boczne włoski załamuje światło i wygląda, jak irokez z blond czubem. My zwykle nadal przewijamy Arka na przewijaku, choć coraz częściej na nim siada. Chyba jednak wie, co tam go czeka i nie wyrywa się z niego, ale zajęcie go czymś w trakcie przewijania to podstawa. Natomiast poza domem łapiemy uciekiniera do zmiany pieluszki i już nie ma takiej sielanki w tym temacie. Ostatnie nowości w menu Arka to jajecznica na parze, rosół z lanymi kluskami, "prawdziwe' obiadki np. w postaci puree, mięso gotowane, gotowane brokuły z marchewką. Przyszła też pora na kanapeczki. O dziwo, ten dwu zębny plus dwa wyrzynające sie ząbki smyk, wspaniale sobie radzi z odgryzaniem i żuciem. Za sobą mamy już całą masę warzyw, ale nie ma większej radości, jak jedzenie własnymi rączkami ryżu, fasolki szparagowej, makaronu, kukurydzy, groszku, marchewki... owoców....masa tego, a radość wielka, a ile sie przy tytm nagada! Odwiedziny brata z rodzinką z Seattle dobiegły końca, aż łza się kręci w oku, a serce płacze. Dobrze, że w obecnych czasach kontakt nie jest taki trudny. A i ciekawe, jak odmienne poglądy mogą przynieść dwa kontynenty w temacie żywienia dzieci /choć zaweziłabym to tylko do pewnych obszarów USA, bo w innych stanach rodzinka żyła odmiennie/. Tym, co planują, życzymy wspaniałego urlopu, a tym, co pozostają w domkach również korzystania z lata! Ania z Arkiem /2.08.2002/ Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 15.07.03, 10:53 Witam sierpniowe mamusie Moja Weronika jest drobniutkim, błękitnookim łysolkiem z przepięknym uśmiechem i dołkiem w lewym policzku(po tatusiu). Niemalże z przerażeniem przeczytałam ile waża wasze dzieci, moj rozbójnik waży 8 kg i nosi ubranka na 68 w porywach do 72cm, nie chce jeść kaszek ani słoiczkowego jedzenia za to wyrywa się do jedzenia naszych obiadów i w ogóle posiłków. pampersy nr. 4 choć jeszcze niedawno nosiła 3. Od prawie 2 miesięcy biega przy meblach po mieszkaniu i tylko patrzeć a pójdzie sama. Zębów sztuk 2,1 na górze i 1 na dole. ciągle na cycu,innego mleka nie uznaje. mówi mama, tata i baba. i zupełnie zdrowo się chowa. jak do tej pory mamy na kącie 1 chorobę ok wielkanocy; trzydniówkę.Spi bardzo mało, ale ten typ chyba tak ma.przyszły rok chyba spędzimy razem bo zostaję na wychowawczym.jest więc szansa,że będziemy częściej zaglądać na eDziecko.pozdrawiamy serdecznie magdaiweronika Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 04:31 mamaweronki napisała: > Niemalże z przerażeniem przeczytałam > ile waża wasze dzieci, moj rozbójnik waży 8 kg i nosi ubranka na 68 w > porywach do 72cm, > To przerazenie to dlatego ze nasze takie duze czy ze Twoje takie male? ))) Witaj na Rowiesnikach Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:11 edytkus napisała: > mamaweronki napisała: > > > Niemalże z przerażeniem przeczytałam > > ile waża wasze dzieci, moj rozbójnik waży 8 kg i nosi ubranka na 68 w > > porywach do 72cm, > > > To przerazenie to dlatego ze nasze takie duze czy ze Twoje takie male? ))) > Witaj na Rowiesnikach > Przerażenie, że jest takim małym kurczakiem w porównaniu do Waszych urwisów, oczywiście. Lekarka mówi,że to dobrze,że jest taka drobna i ja jak zwykle coś wymyślamale mimo wszystko ta waga mnie niepokoi. Jak nadal będzie tak mało ważyła to wymusiłam na lekarce, żeby dała skierowanie na badania. A tak z innej beczki;Moja też nie daje sobie przebrać pieluchy na przewijaku. Muszę to robić na stojąco i wtedy Weronka jakoś to toleruje. pozdrawiamy bardzo upalnie, bo tak chyba właśnie jest na dworzu > Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 04:45 Alexandra od weekendu nosi pieluchy nr 5, tutaj nie ma 4+, sa za to pieluchomajtki ale juz przy pieluchach do plywania przekonalam sie jaki to moze byc problem gdy jest w tym kupa Wlasnie, przewijanie to horror! Alexandra ucieka z przewijaka, wstaje, przekreca sie, marudzi i trzeba jej coraz zapewniac nowe atrakcje (szybko sie nudzi) albo prosic kogos zeby ja zagadywal. Urodziny zrobimy w restauracji ale tylko dla najblizszej rodziny (ok. 25 osob), ale jeszcze nie zrobilismy rezerwacji. Do restauracji goscie raczej przyniosa w prezencie pieniadze (taki zwyczaj), ja zreszta sama nie wiem co kupic Alexandrze bo w tej chwili nie chce bawic sie zabawkami (woli np. pokrywki od garnkow) a my jej i tak ciagle cos nowego sprawiamy. Najprawdopodbniej nie kupimy jej nic chociaz myslalam o klawiaturze komp. dla niemowlat (z prostym programem) i jezdzidle Chicco ktore moze sie bujac ale dowiedzialam sie ze ma bardzo zle opinie uzytkownikow i zmienilam zdanie. Mojej siostrze proponowalam tez (w koncu jest chrzestna) ksiazki, basen z pilkami, komplet klockow Lego, albo klocki Megablocks (my czesto darowalismy te ostatnie na drugie urodziny i zawsze byly hitem). Acha, my mamy juz chodzik pchacz ktory moze byc jezdzidlem. Alexnadra uwielbia na nim jezdzic ale jako chodzika uzywac nie chce. To chyba nasza wina bo zanim zaczela chodzic podtrzymywana wozilismy ja dla zabawy i sie przyzwyczaila. Chodzic sama nie chce, boi sie, musi sie koniecznie trzymac moich dloni. Nawet jak sie zorientuje ze puscilam jedna raczke staje jak wmurowana. Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 08:44 CZeść dziewczyny! Ja z kolei gdy czytam o Waszych dzieciaczkach to mam wrażenie, że mój Mati jest strasznym grubasem. Waży 10,5 kg. a nigdy nie chciałam go aż utuczyć!! Pół roku ssał tylko i wyłącznie pierś, a teraz aż drży na widok KAZDEGO jedzonka! Mam nadzieje, że jak zacznie biegać to wyrosnie z tych fałdków. Moja starsza córka, gdy była w jego wieku jadła o połowę mniej. Ale jak mam powiedzieć malemu, żeby zjadł połowę zupki....? Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:16 Ostatnio niepokoi mnie pewien fakt. Otóż Mati budzi się w nocy (śpi z nami) i z zamkniętymi oczami chodzi (na czworakach) po całym łóżku, czasem klaszcze w rączki, czasem uderza główką o poręcz łózka ( wszytsko to z zamkniętymi oczkami), potem odwraca się na plecki i jakgdyby nigdy nic zasypia. Najbardziej przeraża mnie to uderzanie głową, w ciagu dnia także zdarza mu się np. siedząc na kanapie strasznie uderza o oparcie, nawet o ścianę. Czy waszym dzieciaczkom też zdarza się coś takiego.? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:41 Niedawno czytałam w jakiejś "dziecięcej" gazecie coś na ten temat. Tłumaczono to chyba w ten sposób, że jest to dziecięcy sposób na rozładowanie emocji. Dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale jak znajdę to dam znać. Franiowi zdarza się też czasem, że jest w takim półśnie i raczkuje "na oślep" po naszym łóżku lub w swoim łóżeczku. Troszkę zazwyczaj przy tym popłakuje. Przytulam go wtedy, daję cycusia i za chwilkę zasypia. Ja czasem sie boję, że nie zauważę gdy on to robi i spadnie nam z łóżka. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:42 Niedawno czytałam w jakiejś "dziecięcej" gazecie coś na ten temat. Tłumaczono to chyba w ten sposób, że jest to dziecięcy sposób na rozładowanie emocji, ale nie oznacza nic groźnego. Dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale jak znajdę to dam znać. Franiowi zdarza się też czasem, że jest w takim półśnie i raczkuje "na oślep" po naszym łóżku lub w swoim łóżeczku. Troszkę zazwyczaj przy tym popłakuje. Przytulam go wtedy, daję cycusia i za chwilkę zasypia. Ja czasem sie boję, że nie zauważę gdy on to robi i spadnie nam z łóżka. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 09:34 Ha, ha skąd ja to znam. Franio też należy do wagi ciężkiej. Ma taki śmieszny, okrąglutki brzuszek. I nie da się zjeść przy nim spokojnie. Nawet jeśli jest najedzony to i tak nie przejdzie (tzn. przeraczkuje) obojętnie obok naszych talerzy. Ale jak patrzę na moje i męża zdjecia z tego okresu to wcale nie byliśmy smuklejsi Franio kilka razy stał sam, bez asekuracji, ale tak jak Alexandra nie wykorzystał tej szansy. Za rączkę nie bardzo chce chodzić, woli to robić z pchaczem lub krzesłem (chyba w trosce o nasze kręgosłupy). Witam Mamę Weroniki, pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 13:52 Witajcie Hej mamo weronki twoja corcia w stosunku do wzrostu wazy idealnie Moja tez taki pulpecik ur. sie malutka i to wczesniak (2550g) a teraz to prawie 10 kg baby Ja totalnie nie wiem co mam kupic- starszy synek Kacper ma 28 m-cy i ma prawie wszystkie mozliwe zabawki , ktore oczywiscie dziedziczy Julka. Ma dwa komplety klockow Lego, Fisher Price i Wader- wszystkie duze- przeznaczone dla maluszkow. Ma dwa jezdzik-pchacze, nie wspomne ze ma tez lalki, roznego rodzaju duze auta. Julcia wlasnie tymi lubi sie bawic. Naprawde nie wiem co mam kupic- chyba nic Na roczek Julcia dostanie pewnie ubranka i pieniadze- bo sama mowilam i zreszta moja rodzina wie ze zabawek dzieciom nie brakuje Julcia robi po pare kroczkow po czym staje jak wryta i nie chce chodzic. To samo z pchaczem Julcia tez czesto budzi sie w nocy i w polsnie raczkuje i tez klaszcze i czesto cos tam 'mowi' klade ja wtedy daje cyca i zasypia. W ogole ostatnio jest nie do wytrzymania- fizycznie mnie wykancza. Spi raz ok 2 h w poludnie, potem ok 19-20 prawie pada- pospi 20 min i nowo narodzona. Zasypia po 22 i juz o 7 na nogach. W nocy nonstop ssie- caly czas z piersia w buzi!!! Teraz ma okres ze tylko mama sie liczy, ciagle ja musze nosic i nosic papa bo sie rozpisalam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 15:41 Dzięki dziewczyny za miłe słowa, moja nie była wczśniakiem ale ważyła niewiele więcej:2730. Niemniej od Waszych dzieci nieco odstaje i wagą i wzrostem. A tak a propos tego, że nadszedl czas uczepienia się nas jak psiego ogona. Oj niestety też tego doświadczam i dostaję szału. Moje dziewczę też nawet w łazience nie daje mi odpocząć, nie mowiąc o zrobieniu czegokolwiek w domu bez asysty przy nodze. Ja nie wiem, czy Wasze dzieci też nie potrafią sie same niczym zająć jak widzą mamę w zasięgu wzroku albo słuchu/ moja zaraz za mną pędzi, staje mi przy nodze i wyciąga ręce ,zeby wziąść ją do góry. Najbardziej mnie to wkurza jak gotuję w kuchnie i się spieszę. W łóżeczku stoi sierota jak ten więzień za kratami i buczy, czym jeszcze bardziej wyprowadza mnie z równowagi. Nie ma to jak mieć swój nawet jednoosobowy fanklub Pocieszam się, że takiej fanki już później mogę nie mieć jak wyrośnie z tego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 16:05 My tez jak te papuzki nierozlaczki W toalecie tez sie bez towarzystwa nie obejde, nawet gdy biore prysznic mam malego podgladacza - stoi i wali w szybe Ja tez czytalam o uderzaniu glowa ale bez wiekszej uwagi. Niestety zsauwazylam ze Alexandra tez czasem uderza glowa np. w drzwi, albo popycha nia pilke. Chyba nie ma powodu do niepokoju, ale na wszelki wypadek bede musiala odnalezc ten temat w ksiazce. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 16:13 no dokladnie to mialam na mysli- nic w domu nie moge zrobic bo zaraz Julka przy mnie. Najlepsze jest to ze gdy zostaje z tesciowa- dziecko aniolek- sama sie bawi a gdy mnie zobaczy zaraz sie rzuca papa Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 16.07.03, 19:38 Hej, Sara juz pieknie sama chodzi. wiaze sie to ze zmiana sposobu spacerowania. Wozek juz nie jest akceptowany, teraz chce sama isc. Przesuwamy sie z predkoscia kulawego slimaka. Oczywiscie idzie najchetniej w kierunku odwrotnym niz ja i wozek. Trzeba uwazac bo intersuje ja wszystko co lezy na chodniku czy trawniku, glownie niedopalki papierosow. Domaga sie stanowczo/z sukcesem/ naszego jedzenia, wydaje mi sie, ze ma juz dosyc braku przypraw. O uderzaniu glowa czytalam w ksiazce Pierwszy rok z zycia dziecka. Poradnik dla matek i ojcow. Arlene Eisenberg, Heidi Murkoff w rozdzialach miedzy 9 a 11 miesiacem. Sara nie uderz glowa ale kiedys rytmicznie nia potrzasala troche jak kon. Ponoc ma to zwiazek z uswiadamianiem rytmu i dzieci z tego wyrastaja. Sara czasami bawi sie sama, np. teraz chodzi po mieszkaniu przenosi rozne rzeczy, oproznia swoja torbe spacerowa, wyciaga rzeczy z szafek kuchennych czy ubrania z szuflad. Ale wizyta w wc stracila prywatnosc. Nie wiem czy sie boi, ze z tamtad nie wyjde, nie moge zamknac drzwi bo wrzeszczy okropnie. Wlasnie sprawdzalam co robi bo bylo zbyt cicho, no coz szykuje sie niezle sprzatanie. Sara urodzila sie z czarnymi dosc dlugimi jak na noworodka wloskami. Nigdy jej nie wypadly, troche sie wytarly. Teraz zaczelly sie jej krecic loczki w kolorze ciemny blond. Oczy niebieskie zostaly, choc myslalam, ze po mnie beda zielone. Ponoc jezeli kolor oczu mial sie zmienic to juz to nastapilo. Pozdrawiam serdecznie Makova Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 08:27 Czesc Witam nowa mamusie )) Kuba podobnie jak Sara z tym ze jeszcze sam nie chodzi a trzyma mnie za palucha. Sam stoi i kilka krokow zrobi ale za wolno mu sie wtedy chodzi bo on to musi biegac. Wozek no coz od malego nie byl lubiany no chyba ze jestesmy przy ruchliwej drodze. Tak wiec musze szybko dojsc do parku a z parku to juz biegiem do domu. Czesto jednak Kuba wstaje w wozku i tak jedziemy (oczywiscie trzymam go).Uwielbia wkladac kamienie do buzi i musze ciagle go pilnowac. Jak tylko odwroce na chwilke glowe to on juz ma cos w buzi, rany czy on wyczuwa ze sie na niego nie patrze? Tluczenie glowa jest mi dobrze znane. Jak cos sie Kubie nie podoba albo mu cos zabiore to wtedy pada na kolana i wali glowa o podloge. Glowa wali tez jak kupka go cisnie a on jej nie moze zrobic. Dobrze ze mamy wyladziny a na dworze jakos mu sie to nie przytrafia. Kuba ostatnio nic nie przybral a nawet stracil tak wiec wazy 9100. Ubranka nosi 86-92 a buciki 19. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 08:36 Hej To Julcia dalej przybiera i to duzo nawet- srednio 500g na m-c wazy 9500g (ok) i widze ze ma duza stope- bo buciki rozm. 20 a ubranka rozm 80-86 ))) ** Julka zaczela tez wyrazac swoje niezadowolenie ale w inny sposob niz walenie glowa wklada paluszek do buzi i udaje ze wymiotuje (( papa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 08:37 hehe pierwszy raz poscilam Juleczke w majtusiach (bez pamka) zeby powietrzyla pupulke a ona co strzelila kupe i to rzadka Julka ma takie pucate nozki i brzuszek ze moje dzieci nosza jednakowy rozmiar pieluch i majteczek Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 09:06 Wczoraj Franek był ważony: 11,00 kg! Ciekawe kto da więcej Rozmiar ubranek 80-86, buciki 20, chociaż z sandałków 20 troszkę mu już paluszek wystaje i obawiam się, że prędzej z nich wyrośnie niż skończy sie lato. O uderzaniu głową przez dziecko jest wzmianka w lipcowym "Twoim Dziecku" na str. 70. Piszą o tym w kontekście takiego zachowania dziecka przed snem. Gdyby któraś z Was nie miała dostępu do tej gazety to krótko zacytuję: "tego typu zachowania mają charakter autoterapeutyczny i należą do rytuałów przedsennych, daja dziecku ukojenie, znoszą napięcie i lęk, z którymi malec w inny sposób nie może sobie poradzić. Z pewnoscia nie należy ich traktować jako coś nienormalego (...)" Ja też nie mogę się swobodnie poruszać, u nóg, lub na rękach mam stałego towarzysza. Ja już sie zastanawiałam co jest, że on taki "przylepa" się zrobił, czy moze coś nie tak z nianią itp., ale widze, że to chyba norma w tym wieku. I dobrze niech się przytulają, tak szybko rosną... ale fakt że trudno cokolwiek zrobić w domu przy takiej asyście. Wczoraj obserwowaliśmy króliki, świnki, myszki i kotki przez witrynę wystawową w sklepie zoologicznym. Ależ się tam Franiowi podobało, wydawał takie okrzyki zachwytu, że ludzie wokół pękali ze śmiechu. Jak czyścicie ząbki? Nadal wodą? Ja kupiłam szczoteczke OralB Stages (4-24 m), oprócz tego mamy gumową. Ja czyszczę wodą i OralB, a Franio dłubie sobie w tym czasie tą gumową. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 11:40 Witajcie! Dzięki za infomacje z Twojego Dziecka. Tak myslałam, że to jakiś sposób rozładowania emocji, bo przecież gdyby Matiego bolała główka to by płakał, a on wręcz odwrotnie. Ja po przyjściu z pracy także robię wszystko z Mateuszkiem na rękach, gdy tylko próbuje "przekazać go" komuś innemu zaraz jest straszliwy wrzask, a podobno gdy mnie nie ma jest bardzo grzeczny. Mati waży 10,5 kg., rozm. 80 - 86, stopka 19. Na razie ma tylko 4 przednie zęby, ale włosów ma od groma, już był strzyżony golarką, bo grzywkę miał w oczkach... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 14:39 Mam problem, ale ze sobą i chciałam się Was poradzić. Po porodzie na miesiączkę czekałam równo 33tygodnie. jak już w końcu się pojawiła to nie dość że bolało jak jasna cholera to jeszcze leciało ze mnie jakiś tydzień,co normalnie nigdy mi się nie zdarzało. Stwierdziłam,że chyba po porodzie tak już jest. kolejna miesiączka była po 33 dniach równie długa i bolesna, następna po 30 dniachj.w, a teraz mija już 37 dzień i nic.robiłam test ciążowy i nic nie wykazał. Czy u was też są takie przerwy w miesiączkach po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 15:27 Mamoweronki, ja tez mialam "dziwne" okresy z dluzsza przerwa. Niezle sie wystraszylam, na szczescie wynik testu byl negatywny a doktor to potwierdzila. Wg niej to normalne jesli kobieta karmila piersia nawet bardzo krotki okres czasu (ja coprawda tylko odciagalam pokarm w pierwszym m-cu, ale juz sie liczy). Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 21:26 Ja wam nic nie doradze bo jeszcze nie mam miesiaczki- co mnie troche zaczyna juz martwic ! z dwoma okresami miedzy ciazami nie mam okresu od ponad 3 lat ! W ciazy raczej nie jestem poza tym bardzo czesto boli mnie podbrzusze- tak miesiaczkowo- czy was przed okresem tez tak boli ??? pa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 17.07.03, 22:15 No to możemy sobie podać ręce... U mnie też jeszcze nic. Kilka m-cy temu byłam u lekarza, on uspokajał, że to normalne. Niby wiem, ale czasem się martwię. Wybieram się właśnie na cytologię, ale mam wewnętrzne opory bo po porodzie byłam szyta wewnątrz (popękana pochwa)i moja budowa troszkę się zmieniła, niestety na niekorzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 04:34 NIe wiem czy zapamietam wszystko , co chce napisac, sprobuje. Kamil dokladnie tak samo "nie jezdzi" wozkiem, wstaje, wysiada, od ponad miesiaca jezdzimy wiec do pobliskiego parku autem ( dodam ze Julia pcha swoj wozek, ze swoim dzidziusiem, upilnowanie jej i wysiadajacego Kamila jest ponad moje nerwy). Glowa nie uderza, ale sam sie reka po niej puka (?). Co do wagi to remis, rowniez 11 kg, z tym ze wazenie mialo miejsce jakies 2 tyg. temu, byc moze schudl od tego biegania, choc w jedzeniu nadal jest niedoscigniony. Na wlasna potrzebe nauczyl sie mowic slowo "jesc", i jak tylko jestem w poblizu kuchni, czy chocby lodowki, od razu przepieknie wola: jesc! Jak widzi jedzenie u kogos, bardzo sie denerwuje i krzyczy daj! albo dac! Na krotka mete to nawet zabawne , ale tak naprawde to niesamowicie uciazliwe,np. odpadaja wszelkie restauracje, bo Kamil na widok takiej ilosci jedzenia darlby sie w nieboglosy. Co do okresu to nie mialam go prawie 20 miesiecy, w koncu ( a martwilam sie juz troche) jest, ale sek w tym ze tylko raz... Mialam sie znow martwic, ale skoro nie ja jedna... przeciez wszystkie w ciazy nie jestesmy ...to juz chyba 35 dzien, brzuch juz bolal i przestal... A ten pierwszy raz rowniez byl bolesny(przez tydzien mnie meczylo,zanim sie zaczal) i obfity, z ta obfitoscia to u mnie nowosc, a bol.. niestety zawsze byl, wiec nic sie nie zmienilo... Do mam chlopcow: obcinacie synkom wlosy? Kamil ma krociutkiego jezyka, sama mu gole wlosy, mial straszne potowki na karku, teraz zniknely. Wyglada tak dorosle! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 09:38 Czesc Ja nie mam jeszcze okresu ani objawow pojawienia sie w najblizszym czasie. Jest to wygodne ale czasami sie zastanawiam czy to normalne. U ginekologa byla w lutym i on wtedy mowil ze za ok. 2mc powinien sie pojawic a tu cisza. Moze powinnam znowu pojsc do ginekologa? A co do wloskow to jeszcze nie obcinalismy bo nie sa takie dlugie a Kuba jakos malo sie poci. Dziwne bo biega jak szalony a ja za nim i jestem upocona i zmordowana a juz nie wspomne o bolacym kregoslupie . Mam pytanie do mam ktore maja kabiny prysznicowe, jak kapac w nich dziecko? My mamy brodzik kafelkowy i nie mozemy zatkac dziury . Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 10:57 Czesc dziewczyny, dzieki ze mnie pocieszylyscie; ale macie fajnie ze jeszcze nie macie miesiaczek. u mnie nadal nic a juz od 2 tygodni powtarzm mezowi,zeby mnie nie denerwowal bo mam napiecie przedmiesiaczkowebrzuch w dole nadal mnie boli, napiecie nie ustepuje, ale skoro tez tak macie to chyba normalne.Chyba musze przejsc sie do ginekologa, a tez mam jakies takie opory. A teraz z innej beczki:ja tez mam kabine prysznicowa.Na pocztku kapalismy mala w pokoju w wanience, ale teraz juz wstawiam do brodzika miske kwadratowa (wanienka za skarby sie nie miesci), wsadzam Weronke do tej miski, zamykam do polowy kabine bo strasznie chlapie, i tak sie kapie. I chyba jej sie podoba. A od 2 dni sama raczkuje do lazienki i wlazi do brodzika Cos mi sie stalo z klawiatura, chyba sie jakos przestawila jak Weronka stukala reka bo nie chca sie wciskac polskie litery, wiec przepraszam, ze wszedzie gdzie powinny byc ogonki sa gole litery. Jak maz wroci z pracy to pewnie temu zaradzi.On wszystko potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 11:42 My też mamy kabinę i radzimy sobie w ten sposób, że umieszczamy wanienkę w kabinie (wanienka z IKEA mieści się w naszej kabinie 80 cm). Jest to b. wygodne gdy Franka zbierze na chlapanie, bo wtedy po prostu zasuwamy drzwiczki (mamy przejrzystą szybę) i obserwujemy rozwój wydarzeń niezagrożeni totalnym ochlapaniem A inny sposób to chyba tylko na stojąco, ale to moze być niezbyt wygodne, chociaż jeśli Kubie się spodoba to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 13:35 Kurcze na stojaco balabym sie myc- na kafelkach moze sie poslizgnac i upasc. My remontujac lazienke zakupilismy kabine prysznicowa firmy SANPLAST (szklana) i ona ma brodzik wysoki- ok 50 cm z siedziskiem. Jest to brodzik specjalny pod dzieci- sluzy jako mala wanienka. Naprawde polecam jest super- moje dzieci kapia sie w niej jak w wannie. Jest na tyle duza ze z powodzeniem moza sie polozyc w niej (tzn dziecko) ja nie wejde hihi. Jedyna wada jest cena ok 2 tys. (( Anita a moze w sklepach poszukasz wielkiej miski i w tej misce kapac? Julci juz raz obcinalam grzywke bo ma dluga- teraz czekam do urodzinek i znowu jej ciachne Jula tez ostatnio jezdzi w wozku na stojaco Wczoraj dalam jej cale jajo (zatrzepane w rosole) i dzis cala wysypana ;*(((((( ta alergia mnie dobija pa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 17:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5609075&a=6836206 to nowe fotki dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 18.07.03, 21:57 Ja też mam wanienka made in Ikea ale nie4 mieści się w naszej kabinie, dlatego musieliśmy się uciec do kwadratowej miski, w której Weronka siedzi po ukosie. Włoskow jeszcze nie obcinaliśmy bo totalny łysolek z niej jest. Sama nie wiem co zrobić, żeby zaczęły rosnąć. A jak dajecie dzieciom jajko. Ja muszę ze skruchą przyznać, że jezszcze nie dawaLAM. jakoś nie wyobrazam sobie dawac surowe jajko, a do zupy to jak? pozdrawiam i kończę, bo mamy gości Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 04:18 No wlasnie, jak podawac jajko? Ja podalam raz ugotowane na twardo zoltko ze starta marchewka (no nie mialam innego pomyslu ) ale jakies takie suche to bylo i Alexandra za bardzo jesc nie chciala. Czy ktos wie jak sie robi jajecznice na parze? Czy potrzebne jest do tego specjalne naczynie? Kucharka ze mnie od siedmiu bolesci wiec nie wiem Tylko jaja na twardo zawsze wychodza mi na twardo, te na miekko zreszta tez ) Ostatnio poszerzylam diete Alexandry o serie "taki duzy" Gerbera, ale tu jest (sadzac po reklamach w polskich magazynach) o wieeeele wiekszy wybor. O dziwo, pomimo braku zebow Alexandra rozgryza nawet calkiem duze kawalki makaronu, i w ogole bardzo lubi te jedzonko. Nie znam jej dokladnych wymiarow ale na pewno przez ostatni miesiac sporo urosla bo spodnie capris ktore udawaly dlugie juz sa akurat, przydlugie sukienki do kostek teraz tylko zakrywaja kolana, a buty (kupione w zeszlym miesiacu z "zapasem") nie daly sie wczoraj wlozyc! W wozku na szczescie nie wstaje (w krzeselku za to zapiera sie nogami i wychyla do tylu!), ale pozycji jakie przyjmuje moglby pozazdroscic jej nie jeden akrobata - chyba w koncu rozwali wozek ) A wiecie ze na okladce sierpniowego Dziecka jest Gaba z watku wrzesniowo- pazdziernikowego?!! Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 04:57 Ja juz nie wiem co robic... Wczoraj jeszcze wszystko w porzadku , a dzis Kamil zaczal okropnie kaszlec, oddech mial swiszczacy, wiec pojechalismy do lekarza. No i ... szoste w tym roku zapalenie ucha, a kaszel to z powodu zapalenia oskrzeli. To z kolei juz trzecie, znow musimy inhalowac, znow dawac antybiotyk. Nie martwilabym sie, ale lekarka powiedziala ze on oddycha jak dziecko z astma, oskrzelowa wlasnie. Jest taki nieodporny, nie wiem jak mu pomoc, teraz spi, biedaczek moj, ale dlugo nie mogl dzis zasnac. Jeszcze to uszko, sama czesto mialam w dziecinstwie zapalenie, wiec doskonale wiem jak to boli. Ale na przekor wszystkiemu , mimo ze sama chora jestem, nie mam zamiaru sie poddac, nie wiem skad, ale jest we mnie tyle jakiejs dobrej energii,choc nie mam na to wplywu. Mniej sie denerwuje, mam wiecej cierpliwosci, jakos tak bardziej z sensem mi sie zyje. Skad ta przemiana nie dociekam, korzystam poki jest. I Wam rowniez takich owocnych dni zycze, dobranoc... Kasia ps nie mam pojecia jak sie robi jajko na parze... Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 08:15 My mamy duza wanienke wiec narazie to Kuba w niej jest myty, ale martwi mnie fakt ze co wejdziemy z nim do kabiny to on placze. Ostatnio nawet pusciliśmy wode ale nie podobało mu się . Może za jakiś czas znowu go tam zabierzemy. My też jeszcze nie dawaliśmy jajka. Jakoś lekarz narazie nie widzi potrzeby to nie nalegam. Z tego wiem to surowe żółtko dodaje sie do ciepłej zupki, wiecie tak jak do bulionu, aby sie nie scielo. A gotowanie na parze tez nie wiem ale moze wbijesz jajko do szklanki (zwyklej z cienkiego szkla) i wstawisz do gotujacej wody wtedy bialko sie ladnie scina a zoltko jest miekkie. Tylko nie wiem ile trzeba gotowac musisz obserwowac. Dawalyscie juz papryke, pieczarki, kabaczka, cukinie, pomidory itp. Dajecie juz chlebek a wlasciwie kanapki jak to wyglada? czy smaruje sie maselkiem taki chlebek? Jak Kuba ma nietolerancje laktozy to czym smarowac? Czy juz jakies wedlinki, kiełbaski dajecie? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 19.07.03, 14:29 Ja na razie daje Alexandrze tylko gotowe jedzenie. Raz dalam jej parowki z serii "Taki duzy" ale nie chciala tego jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 do Kasi 19.07.03, 08:20 Kasiu tobie i Kamilkowi duzo zdrowka zycze i szybko zdrowiejcie!!! Moze zmienicie klimat(jakies wczasy) to czesto pomaga. Ja tez tak chorowalam jak bylam taka malutka, ale kiedys lekarz mamie polecil zmiane klimatu i pojechalysmy nad Bałtyk (pochodze z okolic Zielonej Gory) i moj stan zdrowia znacznie sie polepszyl i nie chorowalam tak czesto . Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 do Kasi 19.07.03, 14:28 Przypuszczam ze zmiana klimatu Kamilowi az tak bardzo nie pomoze bo przeciez my blisko oceanu mieszkamy wiec jodu od groma. No chyba ze w gory? Czytalam w Family Circle ze zapalenie uszu bierze sie tylko od przewiania mokrego ucha. Na pewno zalezy od odpornosci dziecka bo ja myje uszy Alexnadry na samym poczatku i w takie mokre dmucha na nia z klimatyzatora (jest na przeciw zlewu w kuchni) a jeszcze infekcji nie miala. W tym samym artykule bylo podane zeby po kazdym zetknieciu z woda do ucha wkroplic bialy ocet zmieszany z alkoholem lekarskim. Niestety nie pamietam proporcji. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 do Kasi 19.07.03, 20:26 Kasiu kochana doskonale Cie rozumiem- Julka niedosc ze alergiczka to tez czesto lapie jakies infekcje- az boje sie gdy przyjda chlodne dni. Coz jest wczesniakiem a dzieci takie sa bardziej podatne na choroby. Przy Kacperku nie wiedzialam co to choroba- mial raz angine Ja tez 'przywyklam' do chorob- juz tak nie panikuje. Wiesz ja bede we wrzesniu szczzepila dzieci na grype i zastanawiam sie nad lekami uodporniajacymi. Koszt kuracji 6 m-cznej kosztuje u nas ok 300zl Moj chrzesniak ma teraz 5 lat i od 4 lat od wrzesnia do maja jest chory - angina za angina i wlasnie takie uodpornienie (dokladnie siostra podaje specyfik Ribomunyl-granulki) pomaga mu. Wprawdzie nie ma ze nie choruje ale choroba trwa krocej i lagodniej przechodzi Zycze Wam duzooooooooooo zdrowka, pogody ducha. Kasiu trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - jajecznica :) 19.07.03, 20:38 Co do jajek- do tej pory podawalam Julce zoltko ugotowane na twardo i dodawalam do sloiczkow. Pierwszy raz zrobilam jej rosolek z lanymi kluseczkami - wzielam jajko wlalam do wrzacego rosolu i wymieszalam- powstaly takie male kluseczki Co do jajecznicy na parze kiedys czytalam ze trzeba zrobic tak : na dno garnka nalac wrzatek i wstawic spodeczek. Na ten spodeczek postawic talerzyk a na nim rozbite jajko. Wazne jest to zeby talerzyk z ow jajem nie stal w wodzie. Nastepnie stawiamy na gaz - garnek z talerzykiem przykrywamy przykrywka. Mozna do ow jaja dodac maselko. I tak gotujemy. Kiedys moja siostra robila jajecznice w mikrofalowce. Do miseczki wbijaka jajo i dodawala pol lyzeczki masla. Nastepnie przykrywala talerzykiem i podgrzewala. Przyznam ze Kacperek nigdy nie chcial jesc takiej jajecznicy Ja od razu robilam mu na patelni- ale nie tak ze smazylam tylko dusilam. Wszystko na maselku Co do menu Julki- je sloiczki- sporadycznie ugotuje jej rosolek. Nie daje jej chleba ani zadnych wedlin- nie umie gryzc a ja boje sie ze sie zakrztusi. papa Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 20.07.03, 14:10 Hej, zyczymy Kamilkowi duzo zdrowka i sily Mamie. Jajko gotowalam w kubku umieszczonym w malym rondelku. Pozdrawiamy Goska i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 04:35 Dziekuje Wam bardzo za cieple slowa, od razu nabieram nowych sil.Jak narazie dajemy sobie rade, najczesciej Mariusz robi malemu inhalacje, dobrze ze to weekend, przynajmniej jest w domu. Jutro idziemy do kontroli, mam tylko nadzieje ze nie jest gorzej. Nie widac po Kamilu ze jest chory, bawi sie , je jak zwykle, tylko ten oddech i sapanie, to mnie martwi. Ja sama kiedys "uodparnialam sie ribomunylem", dosc skutecznie, ciocia ma mi wlasnie przyslac dla malego, podobno jest tez w formie syropu( ja lykalam pastylki). Aneta, mam do Ciebie pytanie: czy mimo jej sklonnosci do chorowania, wychodzisz z Julka normalnie na spacery? Czy mam Kamila trzymac pod kloszem skoro taki chorowitek, czy wrecz przeciwnie? Bo ja mam sprzeczne mysli, raz sobie wyrzucam ze ciagam chore dziecko, a potem mysle ze przesadzam. Co do ucha, to jest tu podobno na to bardzo skuteczna szczepionka, za tydzien wraca z urlopu "nasza' pani doktor, od razu ja zapytam. Ja w dziecinstwie tez mialam to samo, moze to jest w jakims stopniu sprawa genetyczna? Bardzo dbam o usza moich dzieciatek, susze dokladnie, gleboko nie wkladam patyczka, unikamy przeciagow, ale to zazwyczaj od kataru sie "zapala", bo nawet z domu nie wychodzimy.Dziekuje jeszcze raz za pocieche, musi w koncu byc lepiej, dobranoc Wam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 04:52 Dzieki za przepisy na jajko, sprobuje zrobic tylko czy miseczka we wrzacej wodzie nie peknie?! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 09:34 Witam po weekendzie, podczas którego Weronce wyrosły 2 zęby(ma już 4!!) i pierwszy raz spała pod namiotem. Baardzo jej się podobalo, była zachwycona. Nawet zjadła ździebko kiełbaski z grila.Wlaściwie wszystko już je. Uwielbia podobnie jak rodzice zupę pomidorową z makaronem, jadła już jarzynową, buraczkową, i ogórkową. Z apetytem zjada 2 dania,które my jemy: kurczak, ziemniaczki, pizze,, kotleciki, parówki,chleb lub bułki z masłem i np serem żółtym w rozsądnych ilościach, które b. lubi. Nie znosi za to wszelkich pomidorów, malin, arbuzów słówem wszystkiego co ma "ciapowatą konsystencję. O i w ten weekend daliśmy jej ogórka małosolnego, z którego wyssa\ła wszystkie soki. Co do tego jajka to nadal nie jestem przekonana. Tyle się słyszy o salmonellozie od jajek, że się boję.MojA mamuśka pracuje w sanepidzie i ciągle zgłaszają się z zatruciami od jajek czy to w jajecznicy czy w innych jajecznych potrawach. Może jak się podaje mięsko to już nie trzeba jajka?Sama nie wiem.Co do chowania dzieciątka pod kloszem to nie jestem przekonana. moi rodzice tak nas chowali i ciągle chorowaliśmy gl. na angine .Na Weronce stosujemy zimny chów i oprocz zakaźnej trzydniowki odpukać nie chorowała, ba nawet katarku nie miała.Myślę, ze nie można przesadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 10:16 Witajcie Kobiałki! ZE szczególnym zainteresowaniem przeczytałam wszystkie wasze listy typu wanna czy kabina. Ponieważ ja kupiłam mieszkanie ( wreszcie! ) i właśnie w powyższym temacie nie mogę dogadać się z mężem: on - prysznic, ja :wanna. Jednym z moich argumentów są dzieci ( że w wannie mają więcej miejsca do zabaw typu nurkowanie) , ale teraz nie wiem czy słusznie? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 13:10 Hej hej STO LAT DLA KAMILKA- moc usmiechu i mnostwoooooo zdrowka Kasiu absolutnie nie chowam pod kloszem- wierz mi lepiej niech bedzie przebywalo na powietrzu. Choroby to niestety sprawa genetyki. Bedac dzieckiem czesto chorowalam do poki nie poszlam do szkoly- potem jak reka odjal bylam zdrowa jak ryba. To samo ma moja siostra jak pisalam jej synek jest tez czesto chory. Wszak moja siostra jet moja blizniaczką Edyta wloz miseczke porcelanowa albo szklana ale zaroodporna nie powinna peknac Hmmm co do kabiny ja jestem zadowolona i moje dzieci tez wszak maja nawet duzy brodzik. ALe zgadzam sie absolutnie ze dziecko uwielbia miec przestrzen i lubi 'nurkowac'. Moze zalozycie wanne polaczona z prysznicem- kupuje sie taki panel prysznicowy i ma sie '2 w 1' )) Czy wasze maluchy tez sie tak zloszcza?? Jula strasznie krzyczy i piszczy, po czym placze. Oczywiscie wszystko dlatego ze czegos nie chce jej dac (( I jeszcze jedno mala spryciara gdy widzi ze sie nie przejmuje jej placzem- albo jak chce zwrocic na siebie uwage- wklada palce do buzi i udaje ze wymiotuje (( Ha wlasnie przyszedl moj mlodszy brat [12 lat] i mam dzieci z glowy na dobre 2 h hihihi papa Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 13:39 Moja starsza córka (10 lat) też chorowała prawie non stop. Odkąd poszła do 1 klasy, nawet przeziębienie jej nie chwyta. Z Matim nie mam takich problemów ( przynajmniej na razie), bo z Gabrysią zaliczyłam mnóstwo lekarzy i chyba wszystkich specjalności! Gabrysia (jako pierwsze dziecko była wychowywana właśnie "pod kloszem" i niemalże sterylnie), tysiąc porad babć, ciotek i oczywiście teściowej, że patrząc na to dzisiaj, zastanawiam się jak ja nie zglupiałam. Z Matim jest inaczej,już tak bardzo nie przejmuję się wszytkim i mam więcej zaufania do siebie.... Papatki Ps. Czy Wasze pociechy mają smoczki - uspakajacze ? Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 14:34 Dziekujemy za zyczenia!! Oficjalna impreza w sobote( Julia w piatek konczy 3 latka, beda razem obchodzic), zapraszam wszystkich chetnych!!! Kamil mial smoczka, do pol roku, ale nie byl z nim mocno zwiazany, wiec odstawienie nie sprawilo nam klopotu. Wtedy odzwyczajalam Julie( miala 2,5 roku- to byl klopot), dlatego Kamilowi tez zabralam. Bylismy wczoraj na basenie, Kamil bawil sie w piasku, a raczej probowal go jesc.Bardzo wprawnie burzyl zrobione przeze mnie babki, i koniecznie chcial wskoczyc do basenu. Teraz chodzi tu kolo mnie i narzeka, normalnie kloci sie ze mna, ze nie dalam mu ruszac kontaktu. Zaczal tez dosc glosno i dobitnie okazywac swoja zlosc,niestety . Umie tez tanczyc, choc najczesciej polega to na chodzeniu w kolko, albo do tylu, do tego ruchy na boki i bez wzgledu na rodzaj muzyki - tanczy. No i jak? Spotkamy sie na przyszlorocznych mamach marcowych?( ja jeszcze nic nie wiem) Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 15:08 Julcia nigdy nie miala w ustach smoczka- nie chciala, dlawila sie nim Kacper uzywal 19 m-cy - zabralam mu jak Julcia miala 2 m-ce- o dziwo przebieglo dosc lagodnie Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 15:44 Przede wszystkim, to życzę zdrówka Kamilowi i jego mamusi. Nas póki co jakoś omijają na szczęście choróbska (odpukać), poza małym 2-dniowym katarkiem, który pojawia się zawsze wraz z zębami po czym niepostrzeżenie znika. Właśnie też miałam zapytać Was o smoczka. Franio używa go tylko przed pójściem spać, ale też nie zawsze, lub gdy jest b. zmęczony, rozżalony itp. Ale wkrótce będe go chciała odzwyczaić od smoka bo ściskajacym serce dla mnie widokiem jest np. 3 latek ze smoczkiem. Wiem, że do trzech lat to jeszcze daleko, ale chyba im później tym gorzej. Natomiast teraz obmyślam startegię odstawiania od piersi Decyzję już podjęłam, teraz będzie Franiowi chyba łatwiej się rozstać z ukochanym cycusiem, bo jest zaabsorbowany wszystkim wokół. Co do smakowania różnych potraw to widzę, że Franio jest tu mocno opóźniony. Je właściwie nadal kaszki bezmleczne, moje lub słoikowe zupki, suchy chlebek jako przekąskę, owoce ze słoiczka, ostatnio próbował kaszę gryczaną. Polubił malinki przetarte do kaszki. Chyba muszę być bardziej odważna w podawaniu nowych potraw. A jak Wasze dzieci znoszą te upały? Franio jak zawsze pełen energii, tylko my padamy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 16:22 Cześć, Wszystkiego naj dla Kamilka Ja Julce jajka nie daje. Jakieś dwa tygodnie temu zrobiłam jej jajecznice na parze i cała ją wysypało Robiłam tak jak Aneta pisze. W dużym garnku woda a do środka mały garnuszek a w nim jajko, masełko, troszke szyneczki i szczypiorku. Jula była zachwycona bo naprawde pyszne było Jla na śniadanie zjada kaszke (najczęściej czekoladową), potem chleb z masełkiem i parówke Morlinki (są pyszne i mają atest IMiDz, kroje ją Julce na kawałki a ona sama je), potem cycuś, danonki, obiadek robiony przeze mnie, deserek. Bardzo lubi biszkopty, potrafi ugryżć ogromny kawałek. na początku się bałam ale teraz wiem że Julka wie jak sobie z tym poradzić. Jak ma za dużo to część wypluwa Potrafi całą bułke zjeść. Daje jej do rączki i już. Uwielbia rosół z makaronem, mięskiem i marchewką (oczywiście nie zmiksowany) albo krupnik. raz jej dałam troszke mojego spagetti i wcinała że hoho A jeszcze lubi chlebek z dżemem. natomiast nie lubi malin A szkoda bo tyle ich mamy w ogródku. A i jeszcze drożdżówki z serem. No i narszcie nauczyła się pić soczki. Choć i tak mało ich pije ale lepsze to niż nic. A nauczyła się dzięki nowej butelce Canpol z serii Balonik. Taka terningowa z ustnikiem i uchwytami. Są śliczne te butelki dzisiaj byłyśmy pierwszy raz na duuużym basenie. Mnóstwo dzieci było. julka szczęśliwa ale o wejściu do wody nie było mowy. zaraz płacz. A inne maluchy chętnie się pluskały. Ciekawe to bo julka uwielbia kąpiele, ale pewnie tylko w wannie ) A mnie w zeszłym tygodniu kolka nerkowa napadła.Cały dzień w szpitalu leżałam. Najpierw myśleli że to wyrostek Wtedy bym się zapłakała bo co ja bym bez Juli zrobiła? Dostałam trzy kroplówki Potem mnie wypuścili i dali mnóstwo leków a na zakończenie sykneli: "NIE KARMIĆ". No nie, to ja po to przeszłam cztery zapalenia piersi żeby przez jakiś mały kamyczek skończyć karmienie?? Ehh zadzwoniłam do mojej ginekolog i odrzucić mi kazała jeden lek a przy reszcie karmić mogę ) czy któraś z was miała kolke nerkową? Co za koszmar! No ale się rozpisałam. Kończe bo Julka u mamy mojej i musze tam pędzić Pozdrawiam was wszystkie i maluchy Pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 16:13 Beatka31 ja mam wanne z drzwiami prysznicowymi i szczerze tego nie cierpie bo trudno umyc, a kapiele za "sciana" nie naleza do przyjemnych. Kabina prysznicowa z brodzikiem to swietna rzecz dopoki nie przyjdzie pora zeby to umyc. Moim zdaniem najlepsze rozwiazanie to wanna zprysznicem i zaslona, wtedy mozna brac prysznic lub dluuugie kapiele w pianie, a i z myciem nie ma takiego problemu bo nie trzeba robic tego od srodka. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 21.07.03, 21:44 W sprawie wanna czy prysznic jestem tego samego zdania co edytkus. Wanne duzo latwiej utrzymac w czystosci i nie sprawia to duzo klopotu. Ja jak chec umyc brodzik to musze do niego wejsc i szorowac wszystkie kafelki - masakra . Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 08:23 Tak zgadzam sie ale za to brodzik zajmuje mniej m-ca )) Ale rzeczywiscie koszmar z tym szorowaniem- niby mam kabine z powloka co to kamien nie osiada- ale nasza slaska woda jest taka ze nawet cilitt kamien i rdza nie zawsze dziala (((( Julcia od 2 dni odmawia jedzenia- tylko cyc cos mi dzis pokasluje- wczoraj kapala sie w baseniku ( Asia jaka to strategia odstawiania- chetnie sie dowiem. Ja mam zamiar po wakacjach zabrac sie za odstawianie, bo na razie Julcia nie za bardzo pije z butli a wiadomo upaly i boje sie o odwodnienie pa Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 08:48 Cześć! dzięki za wszystkie wasze rady, ale i tak jeszcze się nie zdecydowałam co w łazience( jeszcze jedno pytanie: słyszałam, że kabiny ze szkła hartowanego myje się o wiele łatwiej niż z plast.?) Ja też chciałam już odzwyczajac Matiego od smoka, bo widzę że potrzebuje go coraz bardziej. Karmiłam go 9 - miesięcy piersią i nie wiem czy teraz rekompensuje sobie brak mojego cyca i w ogóle moje pójście do pracy tym uspakajaczem ? Ponieważ, dołączyłam do Was dośc późno to nie wiem z jakich regionów POlski pochodzicie, ale ja też mam śląską wodę Mati od dwóch dni robi takie coś : stoi przy łóżku albo przy jakimś innym meblu, puszcza ręce i stoi tak pół minutki, a potem bach na pupę i oczywiście strasznie się z tego śmieje! Papatki! Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 09:16 Czesc, Kuba byl wczoraj na bilansie. Od miesiaca nie brzybral na masie i wszystko jest ok. Za miesiac ostatni bilans a potem za pol roku. Kuba dużo się rusza potrafi już chodzić sam ale jeszcze szuka mojej ręki i chce być prowadzany. Po rozmowie z pediatrą od dzisiaj wprowadzamy gluten! Kubuś już dzisiaj jadł swoja pierwszą kanapeczkę z maslem i szynką (ale mu smakowalo aż byłam pod wrażeniem). Kanapkę pokroiłam mu na małe kosteczki i tak sobie sam do buzi wkładał, a minę miał przy tym jakby coś ważnego robił hi hi hi. Nauczył się też tańczyc czyli kołysze sie w prawo i w lewo przy tym tupie nóżkami i kręci główką, wygląda komicznie )). Od cyca odstawiać będę po wakacjach, bo ponoć lato to nie najlepszy moment na odstawianie. Kuba dużo pije soczków i herbatek z tym to nie ma problemu. Smoczek odrzucił sam jakis miesiąc temu, ale nie znam przyczyny dlaczego go odrzucił. Tak poprostu nie chciał go i koniec. Z nauką zasypiania to zaliczyliśmy porażkę (. Może jeszcze nie warto tego uczyć jak Kuba jest na cycu i częściej zasypia przy cycu. Vaana a jak u ciebie??????? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 11:33 Jako użytkowniczka kabiny prysznicowej przyłaczam się do głosów o niepraktyczności czyszczenia tego urządzenia! Koszmar. Ja też mam śląską wodę i coraz mniej czasu na szorowanie. Ale nasza niewielka łazienka dzięki kabinie stała się bardziej funkcjonalna, a więc coś za coś. Z Frania robi się mała małpka - bardzo nas naśladuje, np.przykłada sobie telefon lub pilot do ucha i wydaje śmieszne dźwięki jakby rozmawiał, ostatnio złapał okulary mojego taty i nałożył je sobie na głowę, tak jak ja czasem noszę okulary słoneczne. Oby tylko przejął to co w nas najlepsze. No i nauczył się włazić na łóżko, z którego próbuje wspinać się na stojącą obok komodę... Na temat odstawiania dziecka od piersi w lecie są różne opinie, jedni twierdzą, że nie jest to wskazane, inni, że nie ma to znaczenia. Ja zamierzam zrobić pierwsze próby z końcem sierpnia, chyba, że wcześniej nadarzy się ku temu okazja. Co do strategii, to oczywiście zależy ona od dziecka. U nas chodzi o odstawianie w nocy, bo w ciągu dnia Franio je cycusia tylko raz, po moim powrocie z pracy i sądzę, że to karmienie da się łatwo wyeliminować. Zasypia wieczorem przy piersi, ale bez niej też potrafi usnąć. Jeśli chodzi o karmienie nocne to ja spróbuję manewru, który ćwiczyły ostatnio moje koleżanki (mają dzieci o 2 i 3 m-ce starsze od naszych). Na kilka nocy przeniosły się do innego pokoju zostawiając Maluszka na noc z tatą )) U nich to podziałało - dwie trzy noce i jest spokój z nocnymi "ciumkaniami". No ale to wszystko zależy od dziecka i od konsekwencji w działaniu ze strony rodziców, mam nadzieję, że Franio szybko zapomni o rozkoszach ciumkania i nie będzie to dla niego zbyt bolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 10:54 Witam wszystkie mamy prawie rocznych dzieci ) Dopiero odkryłam, ze ten wątek jest taki fajny. Powiedzci mi jadną rzecz. Czy wasze brzdące dużo mówią? Mój mówi coś w rodzaju mama , tata i kuku. A poza tym nic. Umie robić papa jak mu się chce. A poza więcej nic, nie pokazuje kotka na obrazku ani nic w tym stylu. Nie wiem może to dlatego, ze uczy się chodzić, a może dlatego, ze babcia z nim prawie wcale nie rozmawia jak ja jestem w pracy. Powiedzcie jak jest u was z mówieniem i rozumieniem. Jasio potiafi natomiast swietnie się złościc, chyba zauważyl, że dostaje wszytsko jak tylko zaniesie się tak, ze przestaje oddychać Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 11:57 Witaj w naszym gronie Z tym mówieniem to tak jak z chodzeniem. Sprawa indywidualna. Chociaż rozwój mowy można stymulować, właśnie przez mówienie do dziecka, śpiewanie itd. Ale nie powinnyśmy wymagać cudów od naszych roczniaków , Mój Franio poza baba, dada, tata, eee, hej, nie mówi nic. Nawet "mama". A jego niania to straszna gaduła Franio pokazuje gdzie jest lampa, gdzie miś ma nos i oko, kos-kosi robi od kilku dni (wcześniej brał nasze dłonie i uderzał nimi na hasło kosi-kosi. Sam nie chodzi, nawet za rączki nie chce, wyłącznie z pchaczem lub za krzesłem, które sam pcha. Nie wiem czy to dużo, czy mało. Mnie to cieszy. A babcię namów, żeby jednak rozmawiała z wnukiem. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:23 Hej witaj nowa mamo Ja mam wlasnie szklana kabine- hartowane szklo, pokryte czyms tam co to kamien nie przywiera i co kamien doslownie sie lepi. Moja tesciowa ma natomist plastikowa i szczerze mowiac nie widze roznicy w osadzaniu kamienia O rany a Jula dalej systematycznie przybiera 500g na m-c . Musze ja zwazyc czy dobila juz 10 kg Ide z Julcia 12 sierpnia na kolejne badanie okulistyczne- mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze Dziewczyny ze slaskich wod- skad jestescie- ja Mysłowice kolo Katowic Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:45 A my jesteśmy z Zabrza. Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:28 Hej Sierpniowki, a my dzisiaj jestesmy po pierwszej jajecznicy ale nie na parze tylko na maselku na patelni. Bardzo Sarze smakowala. Wczesniej kilka razy jadla zoltko na twardo ale jakos bez emocji. Co do mowienia, to mowi sporo tylko nikt tego nie rozumie. Natomiast ostatnio zauwazylam, ze Sara nas rozumie doskonale. Wykonuje rozne prosby np. aby przyniosla samochod ktory jest w kuchni i ona to robi, ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu. Albo jak tato ubiera buty to dziecko juz mu zaczyna robic papa. Dzisiaj natomiast upomniala sie o jedzenie wyciagajac raczke i mowiac am. Upaly straszne, wychodzimy dopiero po 16.00. Mamy niedaleko swietny plac zabaw z malym basenem dla dzieci i prysznicem. Sara uwielbia sie chlapac w wodzie i nawet jej nie przeszkadza, ze woda dosc bardzo zimna. Plac jest ogrodzony, porosniety trawka jest tez piaskownica i "malpi gaj", takze w miare bezpiecznie moge wypuscic moje biegajace samodzielnie dziecko i nawet na chwile usiasc na kocyku, oczywiscie do momentu kiedy nie przypomni jej sie basen. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:30 zapomnialam jeszcze napisac ze Jula tez ma manie wchodzenai wszedzie- pod stol, wciskanie gdzies za lozko albo chowanie zza firanka pa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002-mowa 22.07.03, 13:35 Co do mowienia- Julcia mowi bardzo duzo po swojemu- mowi tez mama, tata, baba, nieeee, poza tym robi 'kosi-kosi' i 'papa' . Nie chce pokazywac czesci ciala ani nasladowac zwierzatek Starszy brat ma 2,5 r i tez nie wiele mowi- gl po swojemu wiec nie nastawiam sie ze Julka szybko zacznie mowic Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 13:42 Mateuszek też nie mówi dużo, same zlepki: dadada, bebebe, tatata, ale nic konkretnego. Za to ruchliwośc ma niesamowitą Ulubione zabawki to oczywiście: pokrywki, garnki, śrubki, pokrętła itd. Ja jestem z Częstochowy. To od niedawna też śląskie))) Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 14:20 My jesteśmy z Białegostoku, od Śląska kawał drogi ) Poczytałam sobie wasze posty o jedzeniu i doszłam do wnioksu, ze chyba za mało urozmaicam menu mojego chłopca. Zupki ( ze słoiczka albo moje, ale tylko warzywa, indyk i troche oliwy z oliwek)poza tym owoce (banan, jabłko, ostatnio arbuz) flipsy kukurydziane (ulubione fdanie) no i 2 razy dziennie nutramigen. Zadnych jogurtów, serków, jajek, wędliny czy chleba. Jakoś boję się mu to wszytsko dawac, bo mieliśmy kłopoty alergiczne. Teraz nie ma zadnych objawów, ale to pewnie tylko dlatego, ze nic groźnego nie je. A z drugiej strony już nie moge się doczekać, kiedy zacznie jeść to co my. Odpada podwójne gotowanie. Szczytem szczęścia wydaje mi się chwila gdy nie trzeba mu będzie już nic miksowac, czy dziubdziać ) Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 15:10 Nie wiem na czym polega osadzanie sie kamienia na drzwiach kabiny, za to mydlin jak najbardziej W tej chwili drzwi mamy z plastiku i faktycznie osadza sie na nich tak samo jak na szklanych, ale szklane jednak latwiej umyc bo mozna to robic nawet zwyklym plynem do mycia szyb (i po kazdym myciu trzeba pamietac zeby wycierac szklo na sucho bo inaczej zostaja zacieki), a plastik trzeba szorowac miekka szczotka srodkiem do mycia wanny. Ja po kazdym prysznicu spryskuje scianki specjalnym spray'em zapobiegajacym osadzaniu sie mydlin ktory w teorii ma ograniczac czeste szorowanie - ale tylko w teorii Witaj Santta, swiat jest maly: pochodze z miasta z ktorego wywodzi sie polowa bialostockich studentow czyli z Grajewa ) Mam pomysl na pierwszourodzinowy prezent dla Alexandry - zajecia gimnastyczne lub muzyczne. Znalazlam kursy 10 tyg. dla dzieci od 6 m-ca. Musimy tylko najpierw wybrac sie na probne zajecia i sprawdzic czy Alexandrze sie spodobaja. Ona jest bardzo muzykalna, podryguje do glosnej muzyki, powtarza tony gamy!, a wczoraj "spiewala" ze mna la la la. Sa tez zajecia artystyczne ale od 18 m-ca. Moze do prezentu dorzucimy pianinko, jesli tylko uda sie je znalezc. Wczoraj bylismy u agenta od modelingu dzieciecego. Dowiedzielismy sie ze Alexnadra ma potencjal, slodka jest itd. itp (czyli nic czego sami dotad nie rozpoznalismy ) ale jak sie okazalo ze trzeba podpisac z nimi kontrakt na piec lat, zaplacic im (co prawda niewiele) i oddawac 15% zarobkow moj maz stwierdzil ze nikomu placic nie bedzie a jemu nie zalezy zeby Alexandra zostala modelka. W ten sposob kariera Alexandry zakonczyla sie zanim sie zaczela (my o to nie zbaiegalismy - agencja sie z nami skontaktowala). Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 18:05 no no Alexandra- mala modelka moze jeszcze kiedys... Ile spia wasze maluchy w dzien- chodzi mi czy 1 czy 2 drzemki ?? Julcia spi do poludnia ok 2 h i po poludniu ok pol h no gora 40 min. Zasypia wieczorem po 21 : ( a czesto nawet po 22 (( papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 20:14 Witam Serdecznie pozdrawiam nową mamusię, fajnie,że jesteśmy takie aktywne i jest nas coraz więcej Co do spania to Weronka budzi się ok 8-9, potem śpi ok 11 teraz może i godzinkę, potem ok17-18 góra 40 min, a chodzi spać razem z nami po 23. Z mówieniem po swojemu sobie radzi i to świetnie. Potrafi tak się kłócić, że czasami mamy już dośćjej ględzenia. Z ogólnie znanych słów to mówi mama tata i baba, i ostatnio daj czy coś w tym stylu. Potrafi zgasić światło gdy się o to poprosi, wyjmuje smoka, kiedy mówię, żeby wyciągnęła, na polecenie przynosi np. piłeczkę, rozumie jak mowię usiądź czy stań, robi kosi łapki i pa-pa(też jak ma ochotę), rozmawia z babcią przez prawdziwy telefon, pokazuje rower tatusia. Zdarza się, że pokazuje pieska,kotka i ptaszka w książeczce. Mam tylko problem ze smoczkiem: kiedy go zabralam to rozpaczliwie wsadzila sobie paluszka do buzi i ciamkała. poza tym sama go sobie wklada i wyciąga. nadal bardzo go potrzebuje. Co do tego brodzika:ja nie mialam, wyjścia:mieszkanie w Wawie służbowe, maleńkie i tak powinnam się cieszyć bo jestem wybrańcem z wlasną łazienką( jak ktoś zna akademiki na Jelonkach to wie o co chodzi) Z szorowaniem koszmar,ale na razie wyjścia nie widzę. Pozdrawiam Ślązaczki bardzo bliskie memu sercu(mam przyjaciół ze Śląska) Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 22:52 Hej Julka nie dawno miala pierwsza krakse- raczkujac podwinela sie jej reka i wyladowala na buzi- efekt poleciala jej krew z buzi a raczej z zabka. Na szczescie wszystko jest ok Chyba zbiera sie na burze bo juz grzmi- taki straszny zaduch u nas. Jak radza sobie wasze maluchy w takie upaly ??? Julka generalnie znosi ok- czesciej wisi na cycu a poza tym jest wiecznie mokra- zwlaszcza wlosy Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 22.07.03, 23:34 O rany dziewczyny, jak m trudno do Was pisac, w ciagu dnia siedzę w pracy, a wieczorami (o zgrozo!) nadal chodzimy na palcach bo Krzys znowu z nami śpi Teraz delikatnie naciskam klawiaturę, mam nadzieję, że uda mi się skończyć ten post, już kilka nieudanych prób mam za sobą... Nie mam pojęcia jak sobie poradzić ze spaniem Krzysia. Zasypia na rączkach, później zanosimy go do małego pokoju, mija pewien czas i Krzyś budzi się z płaczem, wtedy przystawiam go do piersi i malutki zasypia na całą noc, pod warunkiem, że go nie odniesiemy do drugiego pokoju. Chyba łóżeczko wstawimy znowu do nas I tyle było z naszej wolności, prywatności i wspólnych wyczekanych chwil... Wieczorami siedzimy w kuchni [tu brakuje mi emotikonów ze starego edziecka, zwłaszcza przydatny byłby ]. Poza tym wiemy, że mamy do czynienia z jakąś alergią. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak suche, lekko żółte plamy, pojawiają się jakby niezależnie od zmian wprowadzanych w diecie eliminacyjnej. Myśleliśmy, że to kukurydza, później, że gluten (chrupkie żytnie pieczywo), teraz bliska jestem stwierdzeniu, że to ja powinnam zmienić dietę. Najczęściej plamy robią się Krzysiowi w miejscu migdałków, czyli nad szyją. Nasza pani doktor narazie rozkłada ręce i poleciła nam to smarować linomagiem, ale ja wiem że to nie jest leczenie przyczyny tylko skutku. Teraz boję się wprowadzać jakiekolwiek nowości w żywieniu Krzysia. Słyszałam, że soki Gerbera uczulają - odstawiliśmy, zobaczymy co z tego będzie. Odnośnie wanny, może to już stary temat ale szybciutko powiem, my mamy sporą wannę, a Krzyś kąpie się zazwyczaj z jednym z nas, mała wanienka dawno temu przestała nam służyć. Kąpiel z rodzicami ma tą zaletę, że nie ma wielkich problemów z myciem główki, no i rodzice mają frajdę Nie pamiętam już o czym jeszcze miałam napisać. My mieszkamy w Warszawie. Na pierwsze urodziny Krzyś dostanie huśtawkę albo następny wózek, robiliśmy przymiarki do chicco london winter - wg nas jest super. Krzyś nadal nie chodzi, zresztą nawet nie wykazuje tym specjalnego zainteresowania, znacznie szybciej porusza się przecież na czworaczkach. No i podobnie, jak reszta maluchów, odkrył na dobre korzyści ze wspinaczki, trzeba nie lada refleksu, by zachować małego w całości, kiedyś (mamy taką nadzieję) powinien nam podziękować Cieszę się, że pojawiają się nowe Sierpniówki Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 02:42 Ja nie kapie Alexandry w wannie tylko w kuchennym zlewie. Alexandra pozegnala sie ze smoczkiem dawno temu i chociaz w domu mamy cala kolekcje nowych ona nie wie co z nimi sie robi. Za to na moment zasniecia (lub gdy jest zmeczona lub glodna) ssie kciuk jednej dloni a druga ciagnie za ucho Ze spaniem jest kiepsko bo w ciagu dnia to tylko godzina, wieczorem zasypia z trudem miedzy 21 a 24 a pomimo to budzi sie skoro swit. Najgorsze jest to ze w ciagu dnia nie moge nic przy niej zrobic i musze nadrabiac zaleglosci w nocy a wiec sypiam o wiele mniej niz ona. Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 03:50 Kamil , ranny ptaszek, dobrze jak pospi do siudmej. W dzien jedno dluzsze spanie, albo dwie krotsze drzemeczki, jak dwie, to pozniej idzie spac(22, 23), wstaje pozniej(7,8) , spi wiec raz, wiec wtedy idzie wczesniej(21,22), wiec wstaje wczesniej(5:30-6:30)...itd, takie przeplatanie. Od tego biegania schudl, niecale pol kilo, ale urosl 7 cm, wiec chyba jestem na dobrej drodze, zeby go nie utuczyc. Oczywiscie nie odmawiam mu jedzenia, ale przekaski to owoce albo warzywa. Wczoraj Kamil powiedzial woda, tzn oda, ale juz wie co to jest. Wczoraj skonczyl tez roczek, o czym Anetka pamietala, za co bardzo serdecznie dziekujemy! Straszna z niego przytulanka, do mamusi, do podusi, do maskotek, tuli sie i tuli. No i zaczal robic cos dosc zabawnego, pochyla sie do przodu i robi a kuku miedzy swoimi nogami. Juz duzo lepiej "brzmia" jego pluca, lekarka powiedziala cos w stylu "good job",ale caly weekend to Mariusz go inhalowal. Nie wyklucza jednak, a nawet twierdzi ze to juz bardzo blisko do astmy oskrzelowej, dodala tez ze nie da sie temu zapobiec... To juz drugi lekarz, ktory tak mowi, no coz, poczekamy, zobaczymy. Mimo wszystko nie opuszcza mnie dobry nastroj. Pozdrowienia!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 08:06 Ojej Kasiu! Myślałam, że tu są same sierpniowe dzieci! W takim razie przesyłam mnóstwo spóźnionych serdeczności dla Kamilka i Ciebie! Mój Mati wstaje ok.7. , potem spi od.10- od 1,5 do 2 godzin, a po obiedzie jeszcze jedna drzemka najdlużej godzinkę. Zasypia między 21 a 22. Wczoraj po poludniu pojechalismy do znajomych, ktorzy są na obozie harcerskim. Mati był zachwycony harcerkami i ich gitarami...Bardzo mu się podobało, ale potem musiałam go "wymaglować" i "wyobracać" w poszukiwaniu kleszczy. Na szczęście nic nie znalazałam, bardzo się ich boję brrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 09:18 Hej najlepsze zyczenia dla pierwszego roczniaka Kamila. U Sary ze spaniem podobnie jak u Kamila, ale coraz czesciej jest to tylko jedno 2h spanie. Wtedy to pada miedzy 20.00 a 21.00 ledwo konczac butle. Smoczka uzywamy tylko do spania. Zaczelismy jej go dawac dosc pozno, na razie jednak nie wyglada aby miala z niego zrezygnowac. Kapiemy Sare w duzej wannie, od kilku dni lubi kapiel tylko na stojaco. Sluchajcie, jakimi prawdziwymi zabawkami najchetniej bawia sie obecnie Wasze dzieci ? Sara bardzo lubi pilki, roznej wielkosci i "konsystencji" oraz samochod wywrotke do ktorej laduje rozne cuda i przewozi. Troche zaluje, ze nie jest to duze auto a tylko takie srednie i jak go pcha to jest zgieta w pol. Pozdrawiam Makova mama Sary /1.8.2002/ Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 09:28 Kasiu Julcia miala podejrzenie astmy oskrzelowej- przez dwa m-ce byla na sterydach wziewnych- na razie mamy spokoj o kurcze dopisze pozniej wlasnie kacper mowi ze polknal pieniazka.... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 23.07.03, 10:45 Aneta, co z tym pieniążkiem??? Spóźniona dołączam się do serdeczności dla Kamila )) No to mamy pierwszego ROCZNIAKA w naszym gronie! Jeśli chodzi o spanie to u nas jest tak: Wieczorem Franio zasypia około 20.30 i jak ma dobry dzień to śpi do 7.00, ale najczęściej budzi się ok. 6.00, potem drzemka około 10.00 (1-1,5 godz.)i druga drzemka ok 14.00-15.00 (zazwyczaj 1 godz.)Zdarza się, że śpi tylko raz w ciagu dnia, ale wtedy pada ze zmęczenia i trudno z nim wytrzymać do tej 20.00. Na spacerach Franio wita każdego napotkanego pieska i ptaszka okrzykami zachwytu, to jest b. urocze. Natomiast mniej urocze jest to, ze Franek nadal ma manię gryzienia podczas przytulania. Wtula się i gryzie. Nie wiem jak go tego oduczyć! Czy macie jakieś sposby na potówki. Pojawiły się na pleckach w odcinku lędźwiowym, pod pieluszką. Smaruję Sudocremem, na razie nie pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 04:18 Mialam termin na 4 sierpnia, wiec ciaze spedzilam z sierpniowkami, a potem juz ciezko bylo sie rozstac...i tak zostalo. Stad te wczesniejsze urodziny. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 07:54 Hej Kacper wczoraj polknal 5 gr- przynajmniej tak twierdzi. Obserwuje kupe- na razie nic nie zauwazylam ( Ha ja mialam termin na 15-18 wrzesien- ale moja Juleczka wyskoczyla o m-c wczesniej papa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 08:23 A ja miałam termin na koniec lipca, no i tak sobie właśnie od kilku dni wspominam jak to było rok temu. Chwile wyczekiwania czy JUŻ? Ale w głębi serca czułam, że Franio nie urodzi się w lipcu, tylko w sierpniu bo to mój ulubiony miesiąc. No i tak też się stało. Mimo strachu i niepewności cudnie wspominam te ostatnie dni ciąży (całą ciążę zresztą też). I teraz troszkę brakuje mi tego słodkiego lenistwa, czasu na książki, kino. Odkad wróciłam do pracy mam poważne braki wolnego czasu (bywa dość często, że w domu jestem dopiero o 17.30 (((, weekendy ostatnio też jakieś takie zajete mamy. Co robicie, szczególnie mamy pracujące, zeby mieć więcej czas dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 08:31 Jas tez gryzie w ramię gdy sie przytula i widac, ze sprawia mu to olbrzymia radość. Ja troche mniej się z tego ciesze, bo siniaki strasznie rzucają się w oczy w bluzkach bez rękawów ) Wczoraj mnie zaskoczył, po prostu wstał z podłogi, niczego się nie przytrzymując i stał tak z 15 minut. Chyba sam był w szoku, ze udało mu sie zrobić taki wyczyn. Mam nadzieje, ze zacznie szybko chodzić, bo od dzwigania tych 12 kilogramów mam wrażenie, ze lewe biodro zaczyna mi juz nienaturalnie odstawać) Jas spi w dzień 2 czasami nawet 3 razy, w sumie ponad 3 - 4 godziny. Moze dlatego budzi się w nocy 2 razy. Próbowałam ograniczać mu spanie w dzień, ale to po pierwsze niehumanitarne a po drugie nie można z nim wtedy wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 08:48 Ja miałam termin na 5 sierpnia, przenosiłam 2 tygodnie. I te osttanie 2 tygodnie to juz był koszmar. Dodatkowe 24 kg, nogi jak u słonia a tu zar się z nieba lał przez cały lipiec i sierpień. Ale teraz jak widze kobiety w zaawansowanej ciąży to tak jakoś mi się miękko na sercu robi. I nie moge uwierzyc, ze to już roku minął, kazda chwile pamiętam tak dobrze jakby wydarzyła się wczoraj ) Asiu, ja cały czas mam nadzieję, ze jak Jas zacznie chodzić to będe miec więcej czasu dla siebie. Wiem,ze to wcale nie prawda, ale... na cos trzeba liczyć. Teraz nie mam czasu na nic. Pracuję, jestem w domu po 16, Jaś od razu leci na czworaka więc jak tu myślec o gotowaniu, sprzątaniu czy chwili dla siebie. Kilka razy podrzuciłam go mamie, ale miałam wyrzuty sumienia, nie ze względu na małego tylko ze względu na mamę, ze pewnie jej ciężko. Od poniedziałku ide na urlop i wcale nie licze na to, ze będę miała więcej czasu dla siebie. Wręcz przeciwnie. Pozdrawiam Marta - Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 09:13 Ja w swojej pracy mogę skorzystać z dwóch półgodzinnych przerw na karmienie, a właściwie z jedenj godzinnej ( wychodzę wcześniej) do czasu skończenia przez Matiego roczku. A jak jest u Was? Bo wiem, że nie wszędzie jest taka możliwość. Ja też cierpię na brak czasu. Moja strasza córa jest na wakacjach, a my mieszkamy u teścia, bo jak już wiecie kupiłam mieszkanie i chcemy je troche wyremontować. Teraz nasze życie wygląda okropnie: wszystko w kartonach i paczkach, ciagle czegoś szukamy. Totalny haos.. Nie wiem jak sobie poradzę z uprzątnięciem tego wszystkiego, zejdzie mi pewnie do grudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 09:36 Ja teoretycznie też mam dwie półgodzinne przerwy, ale z nich nie korzystam. Wróciłam z macierzyńskiego a w tym samym czasaie zmianił się Zarząd firmy, na początku każdy się bał przyszłości i było dużo roboty, więc nie wychodziłam, a potem to już jakos mi było głupio. Większość moich koleżanek nie korzysta z tej godziny. Nie wiem dlaczego. Z nadgoliwości, z niesmiałości, czy naprawdę nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 09:49 W moim wydziale są trzy mamusie karmiące i wychodzimy wszystkie trzy, ale żeby nie przesadzać ustanowiłyśmy ( same sobie) górną granicę - do czasu skończenia przez dziecko roku. Ja kończę pierwsza. Tamte dzieciaczki są młodsze. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 24.07.03, 12:15 Ja też korzystam z godzinnej przerwy na karmienie i wychodzę wcześniej lub idę na późniejszą godzinę (mam trochę ruchomy czas pracy i wymieniam się z koleżanką raz ja wcześniej, raz ona). Kłopot w tym, że firma pracuje do 17 i co drugi tydzień muszę do tej godz. pracować. A teraz koleżanka na urlopie, więc jestem w pracy 8-17 (( (bo przerwa na lunch jest wliczona w godz. pracy) U nas też jest cicha umowa, że korzystamy z tej przerwy do czasu, gdy dziecko skończy rok, a u mnie to już prawie za tydzień! Gdy wracam Franio wiesza się na mnie i tak juz właściwie zostaje do czasu pójścia spać. Rodzice mieszkają za daleko, żeby na codzień korzystać z ich pomocy, ale na szczęście z mężem dzielimy wszystkie obowiazki, więc najgorzej nie jest. Ale pewnie gdyby rodzice bliżej mieszkali to też bym Franka nie podrzucała za często, bo ja mam jakieś takie wyrzuty sumienia, raz, że spędzam z nim tak mało czasu, dwa, że lekko to z Franiem nie jest i nie chcę rodziców zamęczać. Choć wiem, ż Franio jest dla nich wszystkim i chętnie by się nim zajmowali. Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:03 Hej, hej! Co tu taka cisza. Wszyscy na wakacjach?! Próbujecie już z nocnikami, czy jeszcze ? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 16:08 Co do nocnika to jeszcze nie próbujemy i chyba nieprędko zaczniemy. Ostatnio na ten temat czytałam i stwierdziłam, że jeszcze za wcześnie, spróbuję za kilka m- cy. Asia www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=7127902 Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:12 Witajcie dziewczynki. Moja Weronika miała urodzić się 6.09, ale, że jest szybka jak jej mamusia, więc urodziła się 27.08. A teraz zanosi się, ze będzie miała braciszka lub siostrzyczkę Na razie wszystko na to wskazuje. Mąż skacze do sufitu z radości, chce syna, a mi jest niedobrze. Wmawiam sobie, że może się zatrułam i dlatego mi niedobrze? A pewne zapachy mnie drażnią bo potrawa źle przyrządzona?, a miesiączki nie mam od 46 dni a to normalne przy karmieniu piersią? a słabo może z powodu upałów?a spać mi się chce bo pogoda taka męcząca? Testu na razie nie mogę zrobić bo prawdę powiedziawszy czekamy na pożyczkę kaski od moich rodziców, dzięki temu kupię test i sprawdzę, i przy okazji (dzięki ich sponsoringowi)w końcu będę mogła wyjechać z Warszawki do rodziców nad morze na chociaż tydzień. Uff może sobie w końcu odpocznę od mojej przylepnej córki? O wynikach testu poinformuję na początku sierpnia. Swoją drogą znów przeżywać ten koszmar porodu? Brrrrr Aż płakać mi się chce, choć to powinien być powód do radości. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Może jak zwykle zamartwiam się na zapas? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:40 Mamo Weroniki, to wspaniała wiadomość Ja już chyba zawsze będę się wzruszać na myśl o kreseczkach na teście. Zrobiłam się taka ckliwa, wrażliwa, zupełnie inna niż kiedyś. Gdybym nie musiała pracować, gdybym lepiej znosiła ciążę, gdyby poród trwał krócej... i mniej bolal hihi ... no ja chciałabym mieć więcej dzieci, nic nie mówię o córeczce, o której dosłownie marzę. Nie dziwię się skokom Twojego męża My jak widać jeszcze nie na wakacjach. Też wybieramy się nad morze, do Koszalina, będziemy tam ok. 2 tyg. od 6-7 sierpnia. Nocniczka jeszcze nie będziemy kupować. Krzyś od wczoraj ma nową spacerówkę - parasolkę. Łaziliśmy z nią wczoraj do późna po Starówce. Nie mogę doczekać się wakacji. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 11:52 Szczęśliwa Mamo Weroniki! Życzę Ci potwierdzenia Twoich przypuszczeń! Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 13:31 Nocnika nie mamy i prawdę mówiąc na razie nie myślałam o nim. Jutro wyjeżdzamy na tydzien do Augustowa, więc myślami jestem przy pakowaniu i plażowaniu ) Mamo Weroniki, cokolwiek pokaże test będzie dobrze, koleżanki mamy z forum będą z Tobą ) Górnolotnie zabrzmiało, ale to przeciez prawda, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 13:29 Ale wiadomość! Życzę Ci, żeby wynik testu był taki jak sama chcesz Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 25.07.03, 13:55 mamo weroniki zycze dwoch kreseczek- ja mialm tak 2 lata temu, z tym ze u mnie byla mniejsza roznica- Kacper mial 9 m-cy gdy zaszlam. Teraz nie wyobrazam sobie zeby nie bylo Juleczki : Przyznam ze tez chcialabym miec jeszcze jedno dziecko- ale musze odczekac co najmniej 5 lat ( dwie cc) Co do nocniczka my nie uzywamy, Julka nawet nie chce na niego patrzec. Julci juz widac druga gorna dwojke- pewnie lada dzien wyjdzie Wlasnie przyszla siostra (fryzjerka) i juz Julci robi stos kiteczek hhihihi papa Milych wakacji wszystkim podrozniczkom Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 26.07.03, 22:49 Dziewczyny dostalyscie mojego maila ????????? w sprawie kartek urodzinowych ? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 00:45 Ja nic nie mam, dostalam tylko adres Frania i kartka juz od paru dni jest w drodze Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 13:33 dziewczyny jak sie wysyla poczte ?????????? powysylam i patrze wszystko mam u siebie dostalam takie min maile When trying to deliver your message, the mail server at encountered problems with the following addresses: For <vaana@>, Gave up after 24 hours, last error: DNS lookup failed For a more detailed explanation see netwinsite.com/surgemail/deliver_failed.htm Jak sie wysyla poczte - ja robilam tak ze w poczcie na gazecie wpisywalam do wasze nicki ???? Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 17:56 czesc! w koncu mam modem w domu, wiec bede pisac chyba czesciej Dawno sie nie odzywalam... Mam nadzieje, ze jeszcze pamietacie moja Milke buu, dostalam dzis okres. prawie w urodziny Milki... My tez planujemy drugiego bobasa. Pod koniec sierpnia ide do mojej kochanej pani doktor, robie badania i... zaczynamy starania! )) Milka jest przeslodka. Wchodzi na wszystkie meble, do wozka... Jest jak male, usmiechniete tornado szalejace po domu. Poza tym, zaczela tak smiesznie mowic - jak maly Japonczyk Jedzenie toleruje tylko takie co widzi na Naszym talerzu, czyli jajeczniczka, buleczka z serkiem i szynka, dorosle dania. Kocham to moje malenstwo coraz bardziej! W piatek urzadzam roczek. Bedzie ok. 8 maluszkow z mamami (czesc poznana na edziecku ). Mam nadzieje, ze bedzie ladna pogoda, to przynajmniej pobawimy sie w baseniku i w piaskownicy przy domu. Na roczek przygotowalam dla najblizszej rodziny biuletyn o Emilce - ze zdjeciami, opisem wazniejszych chwil, z drzewem genealogicznym. W sumie 12 stron Szkoda, ze jest to takie wielkie, bo zamiescilabym cos na edziecku. Jesli ktoras chce, to moge przeslam na priv - mozecie sciagnac pomysl na Wasze roczki A, wczoraj spotkalam w H&M na Woli Muchgrabka. Oj, jaki ten jej Kuba dorosly! Moze w koncu, po paru miesiacach niewidzenia sie uda Nam sie spotkac Gocha, dzwon! papa,Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002-skad? 27.07.03, 17:59 Dziewczyny, ja jestem rodowita Hanyska - z Gliwic! NIestety, juz na emigracji (od 3 lat)... w Wa-wie... Ale na Slask, do mojej ukochanej rodziny jezdze dosc czesto. Moze kiedys sie umowimy? Pozdrowienia, Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002-skad? 28.07.03, 12:04 No wiesz Kolka, jak moglas myslec, ze zapomnialysmy??? Fajnie, ze sie odezwalas Milka z franciszkowym Kamilkiem nadawaly zawsze tempo sierpniowym maluchom Krzys zaczyna stawac bez trzymanki, jest bardzo ostrozny, najdluzej trwa to ok. 5 sekund. Oczywiscie jestesmy dummni i bijemy mu za to wielkie brawa, to go zawsze buduje Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 18:16 piglecik napisała: > czesc! > w koncu mam modem w domu, wiec bede pisac chyba czesciej Dawno sie nie > odzywalam... Mam nadzieje, ze jeszcze pamietacie moja Milke > Pewnie ze pamietamy, jakzeby tu zapomniec jedyne dziecko z grona ktore samo chodzi? Biorac pod uwage jak szybko Milka sie rozwija to wkrotce poprosi Was o samochod albo wyjdzie za maz Co do drugiego dziecka to ja sobie tego nie wyobrazam. Jedno mi calkowicie do szczescia wystarczy. Byc moze za pare lat zmienie zdanie (nigdy nie mow "nigdy") ale nie predko. Za to moj maz ostatnio wspominal mojej siostrze ze chcialby jeszcze jedna dziewczynke - co za babiarz niesamowity! ) No ale co kto woli a wiec przyjemnych i owocnych staran! Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 18:46 hej, no wlasnie mialam sie pochwalic, ze spotkalam na zakupach Ole, a ona mnie uprzedzila. Wygladala supe! Chyba urosla , wyszczuplala. No no niezla z niej sztuka A Emilka wesola i fajna dziewczynka. Pogadala ze mna troszke, pokazala mi telewizor w sklepie. Dawno sie nie widzialysmy. W ciazy lepiej nam szlo to spotykanie i mi pisanie. Wracam padnieta po pracy i tylko mam sile na poczytanie Was. Pamietasz Vaana jak poszlysmy z Martusia na zakupy do IKEI ? Ale byly jaja. Ty prawie zaczelas rodzic. To byly czasy. Moj Kuba juz zaliczyl fryzjera. Pani biegala po calym zakladzie za Tata i Kuba (na rekach Taty oczywiscie). W koncu wyglada jak chlopczyk. Kuba tez zle znosi upaly, zwlaszcza w nocy. Dostal juz pierwszy w swoim zyciu dyplom - ukonczenia nauki plywania cha cha. Spi oczywiscie z nami. Raz go probowalismy uspic w lozeczku. Plakal okropnie, byl zalany lzami i dlugo potem jeszcze sie zanosil. Az chcialo mi sie plakac. To byl nas pierwszy i ostatni raz. Uwielbia towarzystwo innych dzieci, zwlaszcza starszych. Wczoraj bawil sie do 23 z naszym 11-letnim gosciem. Mamy 6 zebow (wylaczajac rodzicow). Jedynki wyszly bezbolesnie, natomiast dwojki z wysoka goraczka (39 stopni)i marudzeniem, brakiem apetytu. Raczkuje, podnosi sie, ale z chodzeniem jeszcze troche poczekamy. No tyle o nas. Pozdrawiamy Goska i Kuba (24 sierpnia 2003 Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 22:37 Witaj Muchgrab Czyli jeszcze nas czytasz? Ja tez wracam padnieta i przez dluzszy czas tylko czytalam, w zasadzie dzien jest podobny do dnia, a jedyne "wielkie" zdarzenia to nowy ząb (u nas juz tylko stare), ewentualnie nowe jedzonko lub (na co ja akurat czekam) pierwszy kroczek) a tak, to w zasadzie nic, co warte byloby uwagi. Co dziwne, zawsze kiedy czytam Sierpniowki, uwazam ze wszystkie posty sa interesujace Ciesze sie, kiedy piszecie. Dzis sie rozszalalam, wlasnie przez ten upal, nie bylam w stanie sie skupic na pracy, ktorej zreszta jak na zlosc bylo malo. Pewnie na 5 minut przed wyjazdem na urlop zwali mi sie stos papierow i .. no wlasnie, oby tak sie nie stalo. Muchgrab, dobrze byloby znalezc troche czasu na spotkanie, przyrzekam ze nie zaczne rodzic Taaaak, to byly piekne dni. Z MartusiaBe tez juz dawno nie rozmawialam. Właśnie Krzys spi w malym pokoju Bartek jutro wraca! Bardzo sie ciesze, bo juz potwornie sie za nim stesknilam. Dziewczyny, jedno dziecko to pomylka, nie czekajcie z decyzją 10lat Ten starszy juz mi powoli umyka do wlasnych spraw, do kolegow. Koncze, Mariusz juz pewnie rozdal karty, dobrej nocy ps. Aneta, ja do Julii wyslę kartę prawdziwą pocztą. Czy masz inne konto niz na gazeta.pl? Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 29.07.03, 22:02 hEJ, oj chetnie bym sie spotkala tylko kiedy ? W zeszlym tygodniu wracalam o 19-20 do domu. Sezon urlopowy. Jako matka karmiaca moge wychodzic o godzine wczesniej, ale nie zawsze moge skorzystac z przywileju. Za to w piatek odbiore troche nadgodzin i skocze w koncu do fryzjera. MartusiaB jezdzi na rolkach, wiec nie wiem czy damy rade ja dogonic na spacerze. A Forum czytam, tylko nie zawsze wszystkie posty. Czesto po prostu zasypiam z Kuba Pozdrawiam goska Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- DO KOLKI 30.07.03, 08:24 piglecik napisała: > Na roczek przygotowalam dla najblizszej rodziny biuletyn o Emilce - ze > zdjeciami, opisem wazniejszych chwil, z drzewem genealogicznym. W sumie 12 > stron Szkoda, ze jest to takie wielkie, bo zamiescilabym cos na edziecku. > Jesli ktoras chce, to moge przeslam na priv - mozecie sciagnac pomysl na Wasze > roczki > Hej chetnie zobacze coz to takiego przeslij na nolem@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kia24 Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 17:57 Ja bardzo proszę o wzór takiego biuletynu. Za zgodą ) autorki chętnie wykorzystam. Napisałam również na adres gazetowy. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 27.07.03, 18:09 anetalelonek napisała: > > For <vaana@>, Gave up after 24 hours, last error: DNS lookup failed > To znaczy ze serwer probowal wyslac mail'a przez cala dobe ale mu sie nie udalo. Najwyrazniej vaana@gazeta.pl ma zapelniona skrzynke. Gdyby adres byl niewlasciwy wiadomosc powinna byc inna. Pare razy zdarzylo mi sie ze adres gazetowy musial zawierac w domain'ie slowo "nospam." Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 09:56 anetalelonek napisała: > Dziewczyny dostalyscie mojego maila ????????? w sprawie kartek urodzinowych ? Ja dostałam, dziękuję i przepraszam, że potwierdzam dopiero dzisiaj, ale w domu czasu nie mam żeby do kompa usiąść, za to w pracy i owszem Weekend spędziliśmy w letnim domku naszych znajomych w Beskidach, dzieki czemu jakoś przeżyliśmy upał. Dzieci pluskały się w basenie, ale Franiowi basenik średnio się spodobał. Posiedział parę minut i miał dość. Najchętniej to on niestety spędza czas u mamusi na rączkach. Mam nadzieje, że ładna pogoda utrzyma się do przyszłego weekendu, bo w sobotę robimy urodzinowe garden party!!! Kolka, ja "Hanyska" jestem od 5 lat, bo tyle na Śląsku mieszkam, a pochodzę z Małopolski Ach co do kolejnych dzieci to mi się ostatnio, m.in. dzięki Forum światopogląd na ten temat zmienił. Zawsze sądziłam, że jedno mi wystarczy, ale teraz dochodze do wniosku, że chyba chciałabym drugie i to najchętniej wkrótce. Mój mąż marzy o Zuzi z warkoczykami (zresztą Zuzą miał być Franek!) Ale wiem, że raczej się na razie nie zdecydujemy. Pa pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 11:31 Uffff! Jaki upał! Ledwie żyję. Czy Wasze maluchy też się tak strasznie pocą jak mój Mati? gdy śpi to ma całą główkę mokrą, nawet nie ma apetytu, a lubił sobie dobrze "pofutrować", w nocy też się budzi... widzę, że się męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 12:13 Beatka31, Krzys juz sypia tylko w pampersie i nadal jest mu goraco. Na karku i klatce piersiowej ma potowki, czekamy na urodziny, zeby obciac mu wloski. A w nocy oczywiscie tez sie budzi, tyle ze nie jestesmy pewni czy to upal czy strach przed tym, ze moze spi we wlasnym lozku? Troche sie zniechecil do wlasnego lozeczka, a spi z nami tak jak juz wczesniej pisalam. Co to znaczy "pofutrowac"? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 28.07.03, 13:27 hi, hi - przepraszam - to gwara częstochowska. "Futrować" to coś więcej niż jeść z apetytem... Ja obcięłam(ogoliłam)Matiemu włosy przed skończeniem roku, bo miał bardzo dłuuugie, szczególnie grzywka, wchodziła mu w oczy. Teraz ma jeża. Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 28.07.03, 11:59 Aneta, chyba gazetowa poczta szwankuje, probowalam Ci odpisac, bo otrzymalam Twoja wiadomosc ale chyba padl im serwer bo nawet strona z poczta mi nie wyswietla. No niewazne, jesli mojej odpowiedzi nie dostaniesz mailem, to tu Cie informuje, ze wiadomosc od Ciebie do mnie dotarla (dziekuje ), data urodzin Krzysia jest wklejana w kazdym moim poscie, moj mail (oprocz gazetowego) to vaana@hoga.pl Mam prosbe, moze pod tym postem (z tytulem "KARTKI") dopisalyby sie te z nas, ktore sa zainteresowane otrzymaniem urodzinowej kartki? Podalybysmy tu date i konto, pod ktore kartke wyslac. Aneta, teraz przyszlo mi do glowy, ze moze masz na mysli otrzymanie kartki poczta normalna, skoro podalas mi adres poczty nie tylko elektronicznej? A moze to ja zle zrozumialam? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 28.07.03, 20:22 Hej Vaana wlasnie o to chodzi o prawdziwe kartki! :0 ale oczywiscie moga byc tez emailowe Jezeli ktos nie chce niech nie podaje adresu Chetne dziewczyny prosze podajcie mi wasze emaile a ja napisze- gazetowa skrzynka szwankuje i nijak nie moge wyslac do was maili (( Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 28.07.03, 21:57 hmm, dlugo mnie nie bylo, wiec tez Was dlugo nie czytalam. I troche sie pogubilam - o co chodzi z tymi kartkami??? (a przy okazji dzieki za mile slowa o pamietaniu , a Gosce szczegolnie za ten moj wyglad - moim skromnym zdaniem (i kayaka pazdziernikowego tez) to Ty jestes niezla laska )) Mila tez potwornie sie poci. W ciagu dnia, jak tylko sie da, po domu chodzi golutenka. Co prawda leje mi po katach od czasu do czasu, no ale przynajmniej jest jej troche lzej. Spi tez tylko w pieluszce, a mimo to jest cala mokrutenka. Dzis np. przez ten upal przez caly ranek i polowe popoludnia doslownie wyla... Plakala, litrami pila wode i cycka, no i sie pocila. 3 godziny ja usypialam... a z okresem to byla sciema. takie lekkie plamienie pol dnia i koniec. Miala tak ktoras? Bo moze uda mi sie zajsc w ciaze z drugim dzieckiem nie majac w dalszym ciagu. Ale by bylo. Teraz moge powiedziec, ze ostatni raz mialam w pazdz. 2001, czyli prawie 2 lata temu. Jesli powtorzyloby sie to przy drugim dziecku, to moze dociagne do 5-6 lat bez... marzenie... jutro jade sie potaplac w basenie - do Wilgi. Z Mamami edzieckowymi - agacia i kayakiem. Przynajmniej jakos w lesie, nad woda ten upal bedzie do zniesienia. pozdrowienia, trzymajcie sie cieplo (hi, hi) Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 - KARTKI 29.07.03, 22:09 hej, jesli chodzi o Twoj obecny wyglad to nie tylko ja zauwazylam Twoja przemiane (a podpowiem, ze Kuba jeszcze nie mowi). Po prostu sluzy Ci macierzynstwo. Gratuluje decyzji dot. drugiej pociechy i podziwiam ! Musisz miec duzo cierpliwosci. Nie wyobrazam sobie miec tylko jedno dziecko, ale tez nie wyobrazam sobie miec w tej chwili drugie. Moze za rok .... Udanej zabawy w piatek. My tez jutro idziemy na roczek do Grazyny i Natalki (na pewno pamietasz z Multikina). Niestety dopiero na 18 po pracy. Caluje Goska Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 29.07.03, 02:04 U nas tez sa upaly chociaz tylko 25o ale przez niesamowita wilgotnosc powietrza (tzw. parne dni) wydaje sie ze jest o wiele gorecej. Dzisiaj po dwoch godzinach spaceru w parku przyszlysmy do domu spocone i umeczone. Na szczescie w mieszkaniu mamy klimatyzacje wiec nie jest zle, a w nocy wrecz marzniemy. Kolka, niewirtualne pierwszourodzinowe kartki maja byc na pamiatke. Kto chce ode mnie niech przysle maila na adres gazetowy (Aneta, czy to znaczy ze na konto w Gazecie nie otrzymujesz poczty?). Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- KARTKI 29.07.03, 09:10 Edyta tak nie otrzymuje i w dodatku bardzo rzadko uda mi sie cos wyslac Nie wiem co jest grane (( Napisz do mnie na mail nolem@poczta.onet.pl chetnie wysle Alexandrze karteczke, Kolka Milce tez i w ogole reszta dziewczyn odezwijcie sie na mail- jezeli chcecie dostac kartke od Juleczki Odpowiedz Link Zgłoś
mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002 29.07.03, 11:11 anetalelonek napisała: > no i ja tu potestuje > > sierpnióweczki wpisujcie sie Witam wszystkie sierpniowe mamy. Jesteśmy z Buniem (ja nazywam się Ewa) z Wrocławia,Bunio ma już 7 zębów i od miesiąca sam chodzi, ja ciągle nie mam pracy i pewnie zostanę z syniem jeszcze rok.Straciłam chwilowo wątek, jeszcze napiszę. Pozdrawiam. EWA i BUNIO(14.08.02) Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 30.07.03, 05:46 Ja tez witam nowa mame Aneta wyslalam do Ciebie e-mail. Niektorzy beda swietowac roczek a Alexandra dopiero dzisiaj skonczyla 11 m-ac. Z tej okazji samodzielnie stanela na pare sekund. Zapomniala sie probujac wlozyc obiema raczkami zabawke do buzi, ale... zrobila to dokladnie w momencie gdy probowalam pstryknac jej fotke i chyba udalo mi sie to uwiecznic na zdjeciu ) Nie jestem pewna bo zamurowalo mnie Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 30.07.03, 08:21 Hej maila jeszcze nie dostalam Julka od dwoch dni pokazuje gdzie ma oko i czasem gdzie nos , przebila jej sie druga gorna dwojka- wiec ma teraz 6 zebow Zaraz na 'Zobaczcie' umieszcze nowe fotki Julki papa i calusy dla sierpniowek Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 31.07.03, 04:40 U nas tez chyba wychodzi nowy (czyli pierwszy) zab. Dziaslo zmienilo kolor na jasnoszary i jest "ostre." Zero placzu i marudzenia wiec moze wczesniejsze humory nie byly zwiazane z zabkowaniem? Alexandra uczestniczyla dzisiaj w badaniach niemowlat nad zdolnoscia rozpoznawania obiektow zywych (mysz) i martwych (pudelko przesuwane dlonia ludzka) w ruchu. Podobno wypadla calkiem niezle bo nawet patrzyla tam gdzie powinna, ale i tak byla bardziej zainteresowana pilotem od kamery )) Test byl calkiem fajny, wszyscy bardzo mili, Alexandra mogla bawic sie zabawkami i wkladac je do buzi (umyte i zdezynfekowane), a na pamiatke dostala niekapka (dopiero niedawno zaczela pic z kubeczkow). Badania byly potrzebne do pracy magisterskiej, dostalismy list czy nie chcemy pomoc i zdecydowalismy ze czemu nie - i takim sposobem Alexandra wniosla swoj wklad do nauki ) Co dokladnie mowia Wasze dzieci i na jakie polecenia reaguja? Alexandra ze zrozumieniem mowi "mama", "tata," "lala" i "nie ma." A z polecen rozumie (chociaz nie zawsze je wykonuje): daj, pokaz gdzie jest mama (tata, Macius, lala itp.), pokaz gdzie np. lala ma oko (lub nos), wychodz stad (z lazienki, z pod biurka), chodz tutaj, siadaj (lub bec), wstawaj (po podaniu rak), daj buzi (nadstawia czolo zeby to ja calowac ), przynies i pukaj (wg mojej siostry uderza wtedy raczka w drzwi, przyznam ze sama nie widzialam). Odpowiedz Link Zgłoś
aleksarb Re: sierpniowe maluszki 2002 31.07.03, 07:39 Dopisuję się (11.08.02)- Joanna, Barbara. Niedługo roczek . Jak to szybko minęło... Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 03:16 Ech, komputer mi sie psuje, a raczej sama go sobie popsulam. Moze uda mi sie cokolwiek napisac... Grono sie powieksza, jak milo! Teraz szybko o tym co Kamil umie ( jak to milo miec sie komu pochwalic!): -Choc ( powtarza tupiac przy tym noga) - Zejdz ( on tez wielu osobom kaze z czegos tam zejsc, ostatnio powiedzial tak do pana w banku, ktory usiadl sobie na kanapie, no bo jemu przeciez nie wolno) - Daj( mowi tak dajac i zabierajac cos) - husiu ( na hustawce) - widzisz ( pokazuje wtedy wiatrak) - "ta" powyzszy wiatrak -mama, tata, baba - woda( wymawia oda, np jak widzial ocean) -butela Tyle pamietam, ale to sie zmienia z dnia na dzien, jedne ida w zapomnienie, nowe dochodza...Kamil rozumie jak mu mowie zeby cos do czegos wlozyl, zwlaszcza jak sam to wysypal czy wyjal. Duzo w ogole rozumie, az czasem mnie to dziwi, bo ciagle wydaje mi sie ze to przeciez taki dzidzius... My juz po urodzinach, zawaleni zabawkami... Edytka, probuje do Ciebie pisac, ale ciagle mi sie samo kasuje, po chwili, stad te krotkie informacje, o a teraz obraz mi skacze... ciekawe czy uda mi sie trafic w wyslij... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 03:19 "karze" , oczywiscie, przepraszam za blad ortograficzny. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 04:20 Zapomnialas napisac ze Kamil mowi "lody." Za to Alexandra chetnie je zjada. Bez przerwy znajduje sie ktos chetny do czestowania jej, za moimi plecami!, slodkimi swinstwami (lody, ciasto, cukierki, lizaki, cola itp.) pomimo moich stanowczych sprzeciwow. A potem od tych samych osob slysze teksty typu "ale ona ma faldki na udach." Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 11:20 CZeść! Ponieważ od dzisiaj jestem na urlopie, chciałam złożyć Wszystkim Sierpniowym Dzieciaczkom i Ich Kochanym Mamusiom najserdeczniejsze życzenia, dużo zdróweczka, usmiechnietych buziaczków, samych radosnych chwil i wszystkiego naj.. naj.. naj.. Całuję Wszystkich gorąco! Papatki! Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 13:54 Hej, Wlasnie dzisiaj Sara konczy rok. Siedzimy z mezem i wspominamy ten dzien przed rokiem, trudny, bolesny ale jak szczesliwy i patrzymy na nasze cudo. Biega, smieje sie, rozumie i jest taaaka duza, w porownaniu. Aha i buzi daje tak samo jak Alexandra, nastawiajac czolo do pocalowania. Serdeczne zyczenia dla dzieciaczkow z 1.8. bo jest tu ich kilka i oczywiscie dla wszystkich dalszych sierpniowiczow. Wyzyna sie 9 zab i czasami jest placzliwie. Pozdrawiam Makova i Sara Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 14:36 Ojeju, nie zauwazylam ze to juz sierpien ?!!! Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych roczniakow ) Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 13:55 Oczywiscie serdecznie dziekujemy za ju przeslane na forum zyczenia. Pa Makova Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 16:18 Witajcie! Szkoda bylo wracac do Warszawy... Jendak juz wrocilismy, a tu same "przygody", ale wkrotce zbiore sie do listu, o ile uda mi sie polaczyc z internetem /po powrocie mam z tym ogromne klopoty/. Korzystam z dostepu do internetu i wszystkim dzisiejszym roczniakom skladamy najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe!!! Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 01.08.03, 17:19 Dla wszystkich Roczniakow STO LAT w dniu ich swieta od Muchgraba i Kuby. Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002- roczek :-) 01.08.03, 23:15 Wow, ale to szybko minelo. Rok pelen cudow Dzis mialam prawdziwa burze w domu i w przydomowym ogrodku - 8 dzieciakow wraz z Mamami przybylo na urodziny Mili. Pierwsi goscie przyszli o 9:30, potem wiekszosc o 11; ostatnia osoba wychodzila o 17... Byl tort ze smietana, kremem bananowym, borowkami amer. i galaretka, ciacha, lody i inne smakolyki. No i szalona zabawa na trawie i w baseniku. Wyobrazcie sobie kilkoro golych bobasow chlapiacych sie. Przecudny widok A Mila mimo nawalu gosci i tak zasnela tak jak codzien - ok. 14, na 2 godziny Jutro czeka Nas najazd rodziny. Uff, zapowiada sie ciekawy weekend. A, dwie emamy robily zdjecia cyfrowkami. Jak tylko bede je miec, umieszcze na Zobaczcie. Teraz ide juz spac, jestem wykonczona papa, Kolka no i spoznione zyczenia dla pierwszych solenizantow! Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002- roczek :-) 02.08.03, 05:48 No tak, pierwsze koty za ploty, czyli mamy juz jako taki obraz jak maluchy przechodza swoje urodziny ) i wiemy czego sie spodziewac. Drogie mamy roczniakow, czy zdajecie sobie sprawe ze forum Niemowleta juz nie jest dla Was? )) Jako pierwsza skladam zyczenia dzisiejszemu solenizantowi Franiowi - 100 LAT !!! Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 02.08.03, 22:19 Hej! Jak poprzednio napisalam, po powrocie z urlopu czekaly na nas "niespodzianki". Pierwsza sa ogromne trudnosci w dostepie do internetu, wiec odcina nas to od tego "swiata", a tym samym blokuje korespondencje. Druga to pojawienie sie u Arka we wtorek w nocy goraczki, ktora zbilismy, gdy przeszla grubo ponad 39 stopni. Zadnych innych objawow nie bylo i tak do popoludnia czwartkowego utrzymywala sie niezmienna sytuacja: goraczka, zbijanie jej i tak na okraglo. Oczywiscie przypuszczen diagnoz bylo wiele, ale bez mozliwosci jednoznacznego stwierdzenia i trzeba bylo czekac na rozwoj sytuacji. W czwartek pojawil sie sluz zabarwiony stolcem, a po nim kilka zabrudzonych wodniscie pieluszek, co moglo wskazywac na mozliwy rozwoj biegunki, ale jednak nie doszlo do tego. A od wczoraj jest zupelna "cisza" bez goraczki.. Nadal zagadka. Jesli byl to wirus, z ktorym Arka organizm sobie szybko poradzil, to jeszcze przez kilka dni moze "przekazac" go innym i my sami mozemy byc "trafieni". Na tym tle goscie zrezygnowali z wizyty /rozumiem ich/, wiec chyba przelozymy impreze, a dzisiaj Arek bedzie swietowac roczek w mniejszym gronie z atrakcjami, na jakie bedzie mial sile /bo wczoraj sprawial wrazenie lekko oslabionego/. A Arek juz od 2 godzin jest roczniakiem! Dzisiejszy dzien jest przede wszystkim dniem wielu naszych wspomnien... Miniony rok nie tylko byl obfity w wydarzenia, ale i obdarzyl nas wieloma uczuciami smutnymi i radosnymi. Pomimo roznych "zlych wiatrow" nie zamienilabym tego roku na zaden inny, jak pewnie kazdy rodzic, ale to wlasnie jest ten cud - dziecko!!! Skladamy serdeczne zyczenia pozostalym dzisiejszym roczniakom!!! Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 02.08.03, 22:58 Wszystkiego najlepszego, szybko zlecialo no nie?! Odpowiedz Link Zgłoś
mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 03.08.03, 08:32 No wreszcie.Wypchnęłam chłopaków (męża, synka i psa ) na spacer i mam chwilę dla siebie. Czy wasze maluszki już to miały? O cokolwiek spytałabym Bunia łapie się lub pokazuje na siusiaka( chodzi teraz głównie na golaska).To chyba za wcześnie aby wszystko kojarzyło mu się z jednym?! Bunio mówi tylko mama a właściwie od jakiegoś czasu już tylko mam.Tatko nieśmiało protestuje, bo do niego też mówi mam. A tak głównie to pokrzykuje na nas nie otwierając nawet ust.Trochę się martwię, bo ładnie gaworzył a poza tym wasze maluszki tak ładnie już mówią.Ja chcę uczyć Bunia sikania do nocnika dopiero za rok.Czytałam, że nie nauczy się wcześniej jeśli nie będzie sam do tego gotowy a przy przedwczesnym wysadzaniu można mu w odległej przyszłści zafundować prolemy z sexem. Pozdrawiam wszystkie dotychczasowe ROCZNIAKI ( ROCZNIAK to brzmi dumnie)całuski Ewa i Bunio(14.08.02) Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002-minal roczek 03.08.03, 09:23 Najlepsze zyczenia dla dzisiejszych i wczorajszych solenizantow. Jestesmy po imprezie - piknik na polanie, udanej ale dzieciatko wogole nie zachowalo powagi i dostojnosci solenizanta. Marudzilo nie chcialo jesc i przeszkadzala jej trawa. Dopiero na gruncie "stalym" piaskowym byla zadowolona. Zycze udanych imprez i pozdrawiam. Makova Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 03.08.03, 16:52 Wszystkiego najlepszego dla wszystkich sierpniaczkow (dla tych co juz maja roczek ) i dla tych co lada dzien beda mialy roczek). Duzo zdrowka i aby duzo radosci dostarczaly rodzica. Kuba rozumie co sie do niego mowi, ale na zakazy nie zawsze chce reagowac. Czasami az jestem zdziwiona ze on wie o co mi chodzi ). Z mowa to roznie bywa ma dni ze ciagle gada i takie ciche dni. Duzo mowi cos po swojemu. Jego pierwsze zdanie to "mama daj" o ile mozna to zaliczyc do zdania. Coraz czesciej chce chodzic sam. W te upalne dni chodzimy na basen i Kubie strasznie sie tam podoba. Radykalnie zmienila sie dieta Kuby tzn. z 2 zupek i deserku i cyca przeszedl na sniadanie, obiad z 2 dan, podwieczorek, kolacje i cycek. Jak to lekarz nazwal "dieta malego dziecka". A dlaczego tak? Hm.. Kuba od ponad 2tyg. ciagle plakal w nocy wygladalo to jak kolki. W dzien tez nie bardzo byl spokojny. Pojechalismy do lekarza i po zbadaniu i wywiadzie lekarz stwierdzil zo Kubus jest normalnie glodny i dlatego na takie ataki zlosci i placzu. Teraz dostaje jedzonko i w nocy spi pieknie i w dzien jest duzo spokojniejszy. Jest to dla mnie szok, bo myslalam ze pokarm z cyca jest tresciwy i ze powinien mu wystarczac a prawda okazala sie inna. Pokarm sie zmienil i moze tylko zaspokoic jego pragnienie a nie glod. Od 2 dni Kuba dostaje posilki i widze ze cycek idzie w odstawke, moze i dobrze, moze w jakis naturalny sposob sam sie od cyca odstawi. Teraz cycka dostaje rano i przed snem aby go ululal. Oczywiscie jak w ciagu dnia bedzie chcial to mu dam, ale wiedze ze woli sie przytulic niz cyca ciagnac. A jak u was wyglada zywienie? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 03.08.03, 22:29 STO LAT DLA WSZYSTKICH SOLENIZANTOW!!!!!!!!! Dziewczyny nie odzywalam sie bo padl mi net- zreszta co chwile mi pada ( moze byc tak ze nie bedzie mnie przez dlugi okres czas (((((( [ przebudowywuja siec osiedlowa] Juleczka jest taka cycomanka- ze ciagle wisi na cysiu - zaczela wkoncu gryzc, pochlania wszystko!!! Uwielbia zabawy z bratem choc ten ja bije i popycha Strasznie szybko chodzi i nie poddaje sie nawet gdy upadnie . Zebow ma 6 waga 9500g a ubranka w rozm. 80 Edytko i Asiu kartki wyslalam mam nadzieje ze wkrotce dojda papa Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 06:02 Z okazji pierwszych urodzin wszystkim Sierpniaczkom wszystkiego naj, naj!!! Oby imprezki sie udaly, goscie dopisali, prezenty sie podobaly! A u nas duze zmiany w mowieniu, od doslownie kilku dni Kamil zaczal mowic z wyraznym rozroznieniem slowa( niektore juz mowil, ale bez specjalnego rozumienia ich tresci): jesc, spac, choc, daj, opa ( czyli na rece) widzisz, myju, myju, moja, moja( czyli glaskanie, bardzo energiczne) pic, ( tyle pamietam). I tak np nasza "rozmowa" wyglada tak: Ja:Kamil, chcesz spac? Kamil: ne, ne, ne,jesc! Ja: a moze pic? Kamil: jesc!!! Tak slodko mnie wola: mama choc, tupiac przy tym nozka ( tak energicznie, ze nieraz sie przy tym z rownowaga gubi). A to jego "widzisz" to poprostu uwielbiam, biore go na rece, a on : widzisz i pokazuje mi cos raczka... Bardzo lubi "przymierzac" okulary, albo kapelusze, czasem zawiesza sobie na szyi moja torebke.No i bardzo fachowo rozmawia przez telefon, z tata. Nie moge sie nadziwic jak szybko taki maly czlowieczek opanowywuje tak wiele czynnosci. Jest bardzo uparty, ale chyba tylko dla zasady, tzn dlugo w tym uporze nie trwa, nie wolno czegos, ok ,troche sie pobuntuje i idzie niezrazony dalej dzialac. Dzis znowu wytaplal sie caly w piasku,nad oceanem, a potem calkiem wprawnie i dlugo bawil sie w piasku, cos tam lopatka kopal, przesypywal... Jeszcze raz gorace sierpniowe zyczenia dla Wszystkich Roczniaczkow!!!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 08:51 hej hej Ale Kamilek wygadany!!! Juleczka tez rozumie niektore wyrazenia na widok taty wola 'tati' a na brata' teeee' Uwielbia cycac- wisi dalej nonsto pomimo ze w dzien duzo ? je Co jedza wasz maluchy Julka je tak - 8.00- kaszka od 150-200ml na wodzie - piersssssssssssss - 11.00- kawaleczek banana i chrupki - po 12.00- zupa- ok 200ml - pierssssss - 16.00- 200ml owocow ze sloiczka - pierss - 20-21.00 kaszka ok 150ml w nocy piers. Czesto dostaje tez kawalek chlebka, podziubie obiad z mojego talerza itp. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 10:39 Od kiedy Kuba dostaje kolacje spi cala noc i wstaje pozniej czyli ok. 6:30 a tak to wstawal ok. 4:45 O 6:30 pies 8-8:30 sniadanie (kanapki z maslem i wedlina lub parowka lub jajko + herbata) 12 obiad skladajacy sie z I i II dania -deserek 18:30 kolacja podobnie jak sniadanie. i przed snem cycek miedzy posilkami owoce, kisiel, soczki, biszkopty. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 04.08.03, 10:58 Dziękujemy za wszystkie karteczki i życzenia Urodzinowe i troszkę spóźnieni ze względu na kilkudniowy brak dostępu do sieci, składamy serdeczne życzenia i moc buziaków dla tych Sierpniaków, co już są Roczniakami. A pozostałe pozdrawiamy. Jak to ładnie napisała któraś z Was to był rok cudów, faktycznie był. Jak sobie przypomnę tę kruszynkę-Franka, co nawet płakać nie umiał, a gdy spojrzę na niego teraz (10,95 kg) to jest to niesłychane jaką drogę przeszliśmy ... Impreza urodzinowa odbywała sie u moich rodziców, bo tam więcej przestrzeni i ogród. Było wesoło, smacznie, pogodnie, Franio z wdziękiem i spokojem znosił wszystkie pieszczoty zebranych gości. Nawet sprawiał wrażenie, jakby wiedział o co chodzi z tym dmuchaniem świeczki, bo robił coś takiego co wyglądało jak dmuchanie! Ale wieczorem padł ze zmęczenia i w nocy po imprezie spał nerwowo, często się budził, chyba przez te emocje. Ależ te Wasze dzieci rozmowne! Super! Franio mówi po swojemu, ale mnóstwo rozumie. Ciągle ma manię telefonowania. Jak się okazuje do tego celu nadaje się wszystko, nawet miś i dziadka okulary Nawet kupiłam mu taki fajny telefon z Chicco, coby miał własny, ale oczywiście leży w kącie. Co do jedzenia, to Franio ma spory apetyt, a jego rozkład posiłków wyglada następująco: - po przebudzeniu cycuś - ok. 9 kaszka bezmleczna z owocami (tarte jabłko, malinki lub słoiczkowe owoce) - 13 zupka moja lub słoiczkowa - 16 owoce lub cycuś (jeśli jestem o tej porze w domu) - 19 kaszka (jak rano) - 20-21 cycuś na dobranoc No i oczywiście gdy jemy obiad (ok. 17) to Franio coś tam zawsze musi dostać, a rano gdy ja sobie coś przygotowuję to dostaje kawałek chlebka) Ostatnio pokazałam Frankowi Teletubisie w telewizji z ciekawości, jak zareaguje, czy będzie umiał sie skupić na ogladaniu itd. No i okazało się, że mały zachwycony, kilka minut oglądał i z zapałem machał tym TTubisiom na pożegnanie. No ale sama nie wiem, czy to nie za wcześnie na telewizor, kiedyś sobie obiecywałam, że będziemy tego unikać. A jak to jest u Was? Jeszcze raz dziękuję za życzenia dla Frania i pozdrawiam Asia z Frankiem-Roczniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:42 Przeczytałam kilka postów. Muszę i ja pochwalić się trochę osiągnięciami Igorka. Dzisiaj postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Do tej pory chodził trzymając mamę lub tatę za rękę. A jak się cieszył. Promyczek mój mały. Ma pięć ząbków i od miesiąca samodzielnie je "myje". Zwłaszcza tam , gdzie ich ich jeszcze nie ma Na razie używamy jedynie szczoteczki i wody. W jadłospisie mojego synka pojawiło się już prawie wszystko. Wiecie, czasami dobrze jest wyjechać na wieś , gdzie jest trudno zaopatrzyć się we wszystkie współczesne "wynalazki" do jedzenia. Musiałam więc przejść na zwykłe mleko, zwykłe herbatki owocowe, kaszkę manną, swieże owoce i warzywa. Igo uwielbia pomidory. Już od jakiegoś czasu Igorek domaga się samodzielnego jedzenia. Pomidory i owoce pokrojone na mniejsze kawałki zajada sam. Kiedyś dorwał się do całego jabłka i spałaszował je nie czekając aż mama mu je pokroi. Zupy też chce jeść sam. Dostaje więc swoją łyżeczkę , miseczkę i ... różnie to wygląda, ale próbuje. Minusem naszego trzymiesięcznego pobytu u baci jets to, że muszę przyzwyczaić Igorka do samodzilnego spania w łóżeczku. A właśnie ... obudził się lecę utulić mojego szkraba. Dobranoc i do jutra. Pa Jola Odpowiedz Link Zgłoś
joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:50 Przeczytałam kilka postów. Muszę i ja pochwalić się trochę osiągnięciami Igorka. Dzisiaj postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Do tej pory chodził trzymając mamę lub tatę za rękę. A jak się cieszył. Promyczek mój mały. Ma pięć ząbków i od miesiąca samodzielnie je "myje". Zwłaszcza tam , gdzie ich ich jeszcze nie ma Na razie używamy jedynie szczoteczki i wody. W jadłospisie mojego synka pojawiło się już prawie wszystko. Wiecie, czasami dobrze jest wyjechać na wieś , gdzie jest trudno zaopatrzyć się we wszystkie współczesne "wynalazki" do jedzenia. Musiałam więc przejść na zwykłe mleko, zwykłe herbatki owocowe, kaszkę manną, swieże owoce i warzywa. Igo uwielbia pomidory. Już od jakiegoś czasu Igorek domaga się samodzielnego jedzenia. Pomidory i owoce pokrojone na mniejsze kawałki zajada sam. Kiedyś dorwał się do całego jabłka i spałaszował je nie czekając aż mama mu je pokroi. Zupy też chce jeść sam. Dostaje więc swoją łyżeczkę , miseczkę i ... różnie to wygląda, ale próbuje. Z cycusia sam zrezygnował w dziesiątym miesiącu. Minusem naszego trzymiesięcznego pobytu u baci jets to, że muszę przyzwyczaić Igorka do samodzilnego spania w łóżeczku. A właśnie ... obudził się lecę utulić mojego szkraba. Dobranoc i do jutra. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 05:19 Aneta i Asia wyslalam do was maile. Cos jest nie tak z gazetowymi kontami, nie przychodzi na nie poczta (oprocz Anety i mnie ktos jeszcze na forum sie na to uskarzal). Posilkowy rozklad dnia mojego urwiska: 1.sniadanie: gesta kaszka lub owsianka na ok 120ml mieszanki, kawalek owocu (lub nadziewany batonik Gerbera) i chrupki 2. drugie snaidanie: sloiczkowe owoce i jogurt 3. obiadek:sloiczkowy obiadek i kawalek owocu (lub jogurt) 4. drugi obiadek: obiadek mikrofalowy Taki Duzy Gerbera, przewaznie nadziewany makaron do "samokarmienia" 5. kolacja: pelna duza butla (czasem poltorej) Aventu z mieszanka Z czestotliwoscia posilkow i iloscia bywa roznie, czasem Alexandra przysypia w polowie sloiczka , a czasem posilki sloiczkowe zastepuje mala porcja mieszanki. Pomiedzy Alexandra dostaje przekaski, ale niewiele i sa to albo kawalki owocow (banan, jablko, pomarancza) albo snacki Gerbera Taki Duzy (krakersy warzywne, chipsy jablkowe, biszkopty waniliowe itp.). Do picia ma zawsze (rozstawiam niekapki na podlodze) wode, herbatke i sok. Ze wszystkich potraw najchetniej zjada rozne makarony: w sosie pomidorowym, z serem, szpinakiem, marchewka itp. Acha, wsyzstkie jedzonka dostaje gotowe (przewaznie Taki Duzy Gerbera) bo ja nie umiem gotowac, a latem najwiecej korzystamy z grila (to chyba niezdrowe dla dziecka). Zobaczymy co bedzie potem. Mamy roczniakow, pochwalcie sie jakie prezenty zrobily na maluchach najwieksze wrazenie! Moze naszym wciaz-niemowlakom tez sie spodobaja? Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 09:36 Teletubisie Kubus tez oglada i jest nimi zachwycony. Jak tatus juz nie ma sily to mu je wlacza i tak razem siedza i ogladaja hi hi. Coz ja tez nie chcialam aby Kuba za wczesnie poznal bajki telewizyjne. Na szczescie nie za czesto oglada telewizor. Jest to chwila kiedy ja musze cos zrobic a tatus nie ma juz sily ganiac za synkiem. A w te upaly to wiadomo czlowiek sie szybko meczy - ale nie dzieci . Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 00:00 Ja tez zaglosowalam na Alexandre, sliczne zdjecie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 09:39 Edyta dostałam Twojego maila, dziekuję. Ja na gazetową skrzynkę jakoś narzekać nie mogę, ale rzadko z niej korzystam, a ostatnio zrobiłam sobie przekierowanie na "normalną" skrzynkę i jest o.k. Co do prezentów to w przypadku Frania dość trafionym prezentem okazał się sorter kształtów (kula + klocki do wrzucania) i takie coś co się nazywa chyba Farma Chicco, kolorowy domek z okienkami za którymi ukryte są zwierzaki. Do tego są przyciski skojarzone z postaciami za okienkami. I gdy np. naciśnie się na miseczkę z kością to się pokazuje piesek, który szczeka. Dla ułatwienia kolory okienek i przycisków są w tym samym kolorze. Oprócz pieska jest tam kotek, ptaszek, kurka, koń, krowa, a gdy sie nacisnie na traktor to jest pan farmer. Podobno dzieci spedzają przy tym godziny, mój Franio 3 minuty. No ale jak już kiedyś pisałam on jeszcze nie potrawi w pełni docenić walorów zabawek, myślę, ze to przyjdzie z czasem. No i piłeczki, małe, duże, uwielbia wszystkie, a najbardziej mu przypasowała ta mała dmuchana z "Dziecka". No i piaskownica- żółw to też fajny prezent, Franio coraz chętniej grzebie w piasku. Życzę trafionych prezentów! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 05.08.03, 23:23 Mysle ze roczek mojej Emilki to najlepsza okazja zeby zglosic sie na forum. Przez caly rok namietnie sledzilam watek dzieci sierpniowych bo bylyscie zawsze kopalnia inforamcji. Zawsze uspokajalyscie mojej skolatane nerwy swiezo upieczonej mamy. W ubiegly weekend swietowalismy urodzinki naszego szkraba (02.08.02 - fajna data). Sobotnie kinder party bardzo nam sie udalo. Szostka dzieci w wieku 9 miesiecy do 3,5 roku szalala na ogrodzie. Niestety roczek w niedziele z cala rodzinka byl bardzo pechowy. Emilce wlasnie rosna dolne czworki (mamy juz na koncie 8 zebow) i jak zawsze okupila je infekcja. W kosciele dorwaly ja takie wymioty, ze musielismy zmykac czym predzej i tak juz do wieczora. Skonczylo sie na zastrzyku. W nocy nadrobila ubytek plynow na szczescie bo balismy sie odwodnienia. Nie lubimy tych zebow oj nie.Bardzo nam zepsuly urodzinki. Czy wszystkie dzieciaczki sierpniowe juz chodza samodzielnie. My niestety tylko raczkujemy z wielka wprawa. Emilka od marca byla rehabilitowana ze wzgledu na niskie napiecie miesniowe. Wszytko robi troszke pozniej niz jej rowiesnicy ale wlasciwie juz juz doganiamy. Jak juz opanuje kwestie techniczne to wkleje moja mala na Zobaczcie. Pozdrawiam wszystkie maluchy i ich szczesliwe mamusie a szczegolnie rowiesniczke imienniczke. Kasia i Emi vel Emka, Emcia, Milusia i wiele innych Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.08.03, 10:00 Witaj Kasiu, witaj Emilko! Data urodzenia 02.08.02 jest popularna wśród obecnych na Forum maluszków, o ile dobrze policzyłam to Emilka jest chyba piątym dzieciaczkiem urodzonym właśnie w tym dniu. Mój Franio też się do nich zalicza )) Franio też miał lekkie "okołoroczkowe" zębowe dolegliwości, dzień po 1. Urodzinkach przebił się kolejny (siódmy) ząb. Ale tym razem obyło się bez katarku, który zazwyczaj towarzyszył pojawianiu się ząbków. Franek sam nie chodzi, ale już potrafi chwilkę stać bez asekuracji. Wczoraj podejmował spóźnionego gościa urodzinowego, swoją o 3 m-ce starszą koleżankę. Och rozkoszny to widok jak te słodkie maluchy próbują nawiązać nić porozumienia. Pozdrawiamy Asia & Franek Odpowiedz Link Zgłoś
mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002 06.08.03, 20:47 Całusy dla wszystkich już roczniaków.Dziewczyny! Wierzyć mi się nie chce, że wasze maluszki aż tyle jedzą.Bunio zjada chrupki(paczkę ma na dwa dni), słoiczek (130g)jabłka z marchewką(nic innego nie wchodzi w rachubę)w dwóch ratach i 1/2 słoiczka czyli ok. 65g obiadku.Kiedy dałam mu 1/2 dużego słoiczka (90g)to wszystko zwrócił(wyczytałam, że to z powodu zbyt dużej porcji).Mimo to wszyscy mówią, że jest solidny i pewnie ma ogromny apetyt.Karmię go ciągle piersią ale tylko przed snem po południu i wieczorem.Czy to możliwe,że mam jeszcze tyle mleka czy z jego przemianą materii jest coś nie tak??? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.08.03, 13:46 Hej hej Sto lat dla nowych solenizantow Edyta dziekuje dostalam twojego maila Oj zlecial ten czas nasze dzieciaczki juz nie sa maluchami zaniedlugo zaczna nam pyskowac i broic ! Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 do mamybunia 07.08.03, 14:33 Ja tez calkiem niedawno bylam w szoku ile takie dzieci moga jesc a Kuba dostawal 2 zupki i deserek i cyca. Widocznie na Bunia jeszcze nie czas. Kuba od 2 miesiecy nie przybieral, zaczal w nocy sie budzic, plakac w dzien byl czesto nie spokojny, dostawal takie ataki zlosci i placzu. To wlasnie byly objawy ze jest golodny czego ja nie wiedzialam. Dopiero lekarz nam powiedzial ze jest glodny a moj pokarm to juz raczej napoj a nie posilek. Tak wiec chlopak dostaje jesc jest bardziej zadowolony i przesypia nocki spokojnie. Wazy 9200g. A Bunio ile wazy? Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 do mamybunia 07.08.03, 21:40 Hej dziewczyny, pozdrowienia dla nowej mamy i jej Emilki. Sara chodzi sama juz od ponad miesiaca, byla raczej malomowna w porownaniu z sierpniowymi dziecmi. Ostatnio jednak zaczela nadrabiac i jest juz pierwsze slowo -dzidzija - to na bobaski i misie i chyba -tata - juz jest w pelni zrozumiale i ostatnio bardzo popularne ku uciesze tegoz. A i jest tez -am- na jedzonko. Czy upaly maja wplyw na apetyt Waszych pociech ? Sara ostatnio odmawia stanowczo jedzenia sloiczkowego. Gotowanych warzyw tez nie chce. Daje sie namowic na mleczko, serki, jogurty, chlebek i owoce no i cos malego z naszego talerza. Kanapek nie chce, zolty ser czy szynka nawet nie docieraja do ust, ogladnie tylko i wyrzuca. Ostatnio uwielbia pomidory i brzoskwinie. Z prezentow podobaly sie jej bardzo klocki lego do sortowania w kubelku. Biegala z nimi po mieszkaniu i rozkladala a potem kolejna runda i zberanie do kubelka. Tak bylo pierwszego dnia, teraz nie wykazuje zbytniego zainteresowania. Natomiast duzo bardziej zaczely interesowac ja ksiazeczki dostala kilka i codziennie je oglada i gada sobie z nimi a ostatnio pokazuje dzidzije. No i ulubione jest auto, w piaskownicy, na placu zabaw czy u innych dzieci zawsze najbardziej interesuja ja brumbrum. Nawet ostatnio maz zatroskanym glosem stwierdzil "chyba musimy jej kupic lalke". Pozdrawiam przyszlych solenizantow i zycze baaardzo udanych prezentow i milych uroczystosci bez problemow. Makova i juz roczna Sara Odpowiedz Link Zgłoś
makova Re: sierpniowe maluszki 2002 do mam 07.08.03, 21:44 To znowu ja, mialo byc do wszystkich mam a nie tylko do mamy Bunia, ktora przy tej okazji specjalnie pozdrawiam. Makova Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 08.08.03, 15:36 Glosujcie na Alexandre, raz dziennie od dzisiaj do 14 sierpnia: www.babiesonline.com/BabyContest/votepage.asp?page=26023 Alexandra sie ucieszy jesli dostanie nowa zabawke Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 09.08.03, 20:50 oczywiscie, ze zaglosuje, tylko daj znac jak ja znalezc... Ja w sobote 2.08, czyli dzien po urodzinach, i w trakcie najazdu rodziny, zachorowalam. Piers zaczela mnie juz wieczorem w piatek bolec, ale myslalam, ze moze dzies podczas urodzin Milki sie uderzylam. I zbagatelizowalam. Dopiero w sobote dostalam wysokiej goraczki (ok.39,5). No i okazalo sie, ze mam zapalenie piersi. Az do dzis bylam na antybiotykach. Lekarz, do ktorego sie udalam - porazka! Powiedzial, ze mam odstawic Milke, bo i tak za dlugo ja karmie. Ze absolutnie nie mam karmic ta bolaca piersia... I tym podobne rewelacje. Co do prezentow, to praktycznie wszystkie sa trafione. Wozek dla lalki, drewniana kaczka do pchania na kijku, grajacy robak do ciagniecia, klocki, klocki do dopasowywania ksztaltow (Milka wybiera te, ktore przypominaja gwiazdki ), lalki, ksiazeczki, dmuchany samolot... Poza tym Emilka ma juz konkretne preferencje zywieniowe. Uwielbia miesko i rozne pochodne mieska. Owoce sa beee... i naprawde ciezko cos owocowego w nia wcisnac. Kupilam sobie dzis na wyprzedazy ksiazke "Usnij wreszcie". Czytalyscie? Co o tym sadzicie? Z tego co slyszalam to dosc drastyczna metoda. pozdrowienia, Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 09.08.03, 23:31 Oj Kolka serdecznie współczuję zapalenia piersi. Sama to przechodziłam jesienią, gdy Franio miał ok. 3 m-ce. w moim przypadku prawdopodobnie przyczyną było nieumiejętne odciaganie pokarmu, tzn. bez jakiegos planu, zupełnie na żywioł. Odciągałam 2 razy i boleśnie się to skończyło, ale po 1 dniu mi przeszło. A jaka u Ciebie mogła być przyczyna? Co do "Uśnij wreszcie" to faktycznie sprawa kontrowersyjna. Ja nabyłam tę ksiażkę gdy Franio był malutki, nie w celu uczenia go samodzielnie zasypiać (a taki jest główny cel tej książki), ale aby dowiedzieć się czegoś o nawykach związanych ze snem u dzieci, ponieważ Franek sypiał mało w ciągu dnia. Ale ta książka niewiele mi na ten temat pomogła. Ale co do samodzielnego zasypiania, to gdy czytałam tę książkę to opisywana metoda wydawała mi się taka prosta i logiczna, ale im dłużej jestem mamą to wiem, że tej metody nie zastosuję, bo wydaje mi sie ona zbyt drastyczna szczególnie dla takich maluszków jak nasze. Może za kilka lat zajdzie taka potrzeba... jeśli nawet to raczej zastosowałabym jakąś łagodniejszą formę tej metody, przystosowaną do mojego dziecka. Edyta zagłosowałam na Alexandrę T. bo nic innego mi nie pasowało )) (nie pamiętam nr strony, ale dziewuszka przy zjeżdżalni w basenie) O.K.???? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 09.08.03, 23:42 Jesli chodzi o ksiazke "usnij wreszcie" to mialam ja od poczatku. Staralam sie nigdy nie wyrabiac w EMilce nawykow, ktore z czasem stalyby sie uciazliwe ze wzgledu na wage dziecka np. kolysanie na rekach, w wozku czy noszenie. Po drugie zawsze przestrzegam rutyny i godziny spania wieczorem. Widze ze jej to sluzy. Nie udalo mi sie jednak uniknac usypiania z dzieckiem. Dlugi czas EMilka usypiala sama zostawiona w lozeczku. PO prostu po chwili juz spala. Ale gdy zaczela zabkowac usypiala przy piersi i tak zostalo. Teraz nie moglabym jej zostawic samej w lozeczku gdy wiem, ze nie spi, stoi w nim i zalosnie placze. Jest teraz tak ciekawa swiata,nie starcza jej czasu na jedzenie a co dopiero na spanie. Potrzebuje dluzszej chwilki zeby sie wyciszyc zanim usnie i wlasnie cycus jej w tym pomaga najlepiej. Z tego powodu tez odkladam ciagle decyzje od oddstawieniu jej od piersi. Teraz rosna jej czworki i jedynie cycus moze ja utulic od snu. Myslalam, ze uda mi sie ja usypiac butelka (bardzo niechetnie ze wzgldu na zabki ale co robic)ale pluje gdy tylko poczuje mleko w butelce, choc wczesniej jadla. Zasnelaby z soczkiem ale przeciez nie moge jej pompowac wody do brzuszka na noc. Musze poczekac na kolejna przerwe w zabkowaniu. Wasze dzieci tez tak ciezko przechodza zabki. Emi nic nie je w taki dzien gdy juz sie przebijaja, to sygnal ze zaraz pojawi sie koleny. ALe sie rozpisalam. A jak usypiaja wasze maluchy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 10:25 Hej Jeśli chodzi o spanie, to wieczorem zazwyczaj Franek zasypia przy piersi, wówczas wkładam go do łożeczka i śp tam do pierwszego przebudzenia, potem przenosimy go do naszego łóżka i tam zostaje do rana. Zasypia pomiedzy 20-21. Natomiast w dzień przy niani zasypia w łóżeczku, bez większych problemów (smoczek, głaskanie po brzuszku). Przy mnie zasnął w ten sposób tylko raz... W dzień przy nas raczej zasypia przytulony, grzebiąc łapką w naszych włosach. Gdy Franio był malutki bez problemu zasypiał wieczorem sam w łózeczku, gdy np. nie zasnął przy piersi. Wkładałam go do łóżeczka a on coś tam sobie pomruczał, albo possał chwilkę paluszek/smoczek i już spał. No ale wiadomo wszystko się zmienia. Ja teraz jestem zadowolona ze spania Frania. Nie wiem jak to bedzie po odstawieniu od piersi, ale myślę, że usypianie wieczorne będze wyglądało podobnie jak to w dzień. Gorzej jak się będzie w nocy budził, a cycusia już nie będzie! Jak sobie radzą te z Was, które już odstawiły maluszki od piersi. Czy przesypiaja całe noce? Miłej niedzieli! Asia Odpowiedz Link Zgłoś