Dodaj do ulubionych

W piątek byłam u gina

06.11.06, 09:47
Witajcie dziewczynki.
W piątek byłam na komtrolnej wizycie u mojej gin i okazało się, że mały pcha
się już na ten świat chociaż ja nie czuje żadnego naporu. 27 listopada idę
znowu do szpitala żeby brać zastrzyki na rozwój płucek małego, będzie to 30
tc. Jedyne pocieszenie to to, że mały jest zdrowy i duży ale niestety leży
dupką do dołu i prawdopodobnie będę miała cesarkę. Na razie większość czasu
muszę leżeć.
Pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • nekokoneko Re: W piątek byłam u gina 06.11.06, 13:29
      hm..mamy podobne terminy, wiesz? a jak to sie niby objawia ze maleńka pcha się
      na świat?
      • kasiulka74 Re: Do Nekokoneko 07.11.06, 11:33
        Witaj przepraszam, że dopiero dzisiaj odpisuję. To pchanie się małego na ten
        świat to uczucie takie jakby wszystko ciagnęło do dołu to jak jakby mały
        naciskał na szyjkę albo pęcherz. Ja co prawda nic takiego nie czuję, ale moja
        gin mówi, że mały dupką napiera. Jeśli chodzi o termin porodu to mam teraz na
        01 lutego ale prawdopodobnie będę rodzić już w styczniu zaraz po zdjęciu szwu.
        Pozdrawiam Kasia
    • anhes Re: W piątek byłam u gina 06.11.06, 20:06
      kasiulka mój gin tłumaczył że położenie na tym etapie jest jeszcze zmienne i
      niczego nie wyrokuje. Dziecko ma jeszcze sporo czasu by się odwrócić. Mój też
      leży dupką do dołu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka