Dodaj do ulubionych

Sylwester:-)

24.11.06, 17:00
To ja, póki wyszłam z doła i czuję się trochę lepiejsmile, zadam Wam do
myślenia,hihi
Jak spędzacie teorocznego Sylwestra?

Ja wiem tylko tyle,że w domu..... Nie chcę chyba nikogo zapraszać.
Znajomi, których naprawdę lubię, gdzieś się rozjeżdzają, a nie chcę kogoś
ściągać, z kim czuję się średnio, tylko dlatego że "wypada"smile
Spędzimy więc pewnie z mężem Sylwester w domku, sami, nie mam pomysłu jednak,
co zrobić,żeby ta noc była inna od wszystkich.....Wiem,że wielu z Was nie
odpowiada "bawienie się na przymys", ja jednak jestem przywiązana do dat i
lubię obchodzić specjalne dni w specjalny sposób. Nie mam jednak pojęci, co
wyjątkowego może zrobić ciężarna, ktora nie może nawet wstawaćuncertain
jakiś pomysł?
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • pinacolada77 Re: Sylwester:-) 24.11.06, 17:44
      Ja tam nie lubie sylwestra, mam nadzieję przespać go.
      Za to uwielbiam okres okołoświąteczny i świątecznysmile
      • misia9944 Re: Sylwester:-) 24.11.06, 17:49
        My rowniez w domku bedziemy, nie wiem co bedziemy robic...ja pewno jesc
        smakolyki tongue_out jakos mi w tym roku ten sylwester obojetny.
        • gitara13 Re: Sylwester:-) 24.11.06, 19:05
          i my w domku, bo tez musze duzo lezec, no i nie mamy zbytnio komu podrzucic
          starszej corki smile
          tez wiele nie planuje, Sylwestra obydwoje nie lubimy obchodzic " na sile", u nas
          tradycyjnie w ten wieczor popijamy domowa nalewke, smazymy skorke pomaranczowa
          do ciast ( oblednie pachnie smile)), zajadamy pysznosci, ogladamy slajdy z dawnych
          wyjazdow. wspominki, ot co smilepewnie jakis dobry film na dvd wypozyczymy. i
          starczy atrakcji.
    • mamaiki ^_^ 25.11.06, 14:26
      Do nas przyjeżdża kuzynka z mężem i 2 dzieci.Bedę się normalnie bawić jak co
      roku ale toast wzniosę za nowy Rok-soczkiem pomarańczowymsmileNo i nie będzie
      głośnej muzyki jak co roku będzie ciutek inaczejsmile
    • bocianowa Re: Sylwester:-) 25.11.06, 15:04
      My zapewne w tym roku pójdziemy na jakąś domową prywatkę. W gronie najbliższych
      przyjaciół, którzy również z różnych powodów, nigdzie nie wyjadą, ani nie pójdą
      na "wielką salę".
      Jesli nie wypali żadna prywatka, zostaniemy w domku z córeczką i
      rodzicami(mieszkamy jeszcze z rodzicami), zaprosimy teściów i tyle.
      Nowy rok zamierzam uczcić symboliczną lampką szampana, myslę, że te kilka
      łyczków nie zaszkodzi małemu. I będę sie objadać ciastem..smile
      A co będzie w przyszłym roku?? Już sie martwię,,,wink znaleśc kogoś do dwójki
      dzieci to nie to samo co do jednego...hahaha żartuje oczywiście smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka