Dodaj do ulubionych

Obcinanie smoczka

01.12.06, 10:59
Obcięłam czubek smoka i .. ryk. Mała skapowała, ze coś nie tak. Chcę ją
odzwyczaić, najwyższy już czas i irytuje mnie to jej przywiązanie do smoka, bo:
- ledwo wyjdę z domu, moja mama natychmiast ją zatyka i cześć, moje stopniowe
odzwyczajanie (zaśnij z, a ja ci go potem wyjmę) nic nie daje
- w nocy budzi się z rykiem bo to ustrojstwo gubi i chodzimy potem jak zombie.
Utwierddźcie mnie w decyzji, że robię dobrze...
Obserwuj wątek
    • pati775 Re: Obcinanie smoczka 01.12.06, 11:15
      moim zdaniem najlepszym sposobem jest wyrzucenie wszystkich smoczkow do kosza i
      udawanie ze ich nie ma i nigdy nie bylo - i tak tez zrobie jak sie za
      odzwyczajanie wezmiemy

      jakos to obcinanie do mnie nie przemawia

      a propos babc to moja robila podobnie wiec jak maly u niej zostawal chowalam
      wszystkie smoczki bo rozumiem smoczka na uspokojenie ale uzywanie go do
      zatkania malca to przesada

      jesli macie takie problemy ze smoczkiem w nocy to robisz dobrze i utwierdzam
      cie w tej decyzji smile)))

      moze dobrym rozwiazaniem byloby dac malej cos w zamian ? np. Miska do
      przytulenia, malego jaska ? it

      ja kupilam w Ikea takie male jaski wyciagnelam srodek zeby nie byl taki puchowy
      i maly sie do niego przytula i skubie sobie paluszkami narozniki zanim zasnie -
      taki ma sposob na zasniecie, smoczka ssiemy ale co raz mniej i co raz zadziej a
      w nocy jak mu wypadnie to przesypia reszte bez i nie ma z tego owodu awantury
      wiec decyzje od jako takiego odzwyczajania wciaz przesuwam w czasie choc
      robilam juz dwa podejscia smile
    • iva30 Re: Obcinanie smoczka 01.12.06, 11:17
      Kiedyś to trzeba zrobić. Zmiana nawyków malucha zawsze jest trudna, ale wiesz,
      że robisz dobrze. Wytrwałości smile
    • on-na Re: Obcinanie smoczka 01.12.06, 11:25
      Oprócz smoków miała misia i widzę teraz, że smoka odrzuciła (taki obcięty to
      be), misio przytulony jak zwykle... Ale płacz był dobre 6 min. - dla mnie
      wieczność sad
      • asia_mod Re: Obcinanie smoczka 01.12.06, 14:48
        To chyba nie tak długo. Trzeba tylko wytwać przy postanowieniu. Dla takiego
        maluszka utrata smoka to prawdziwy problem. Mądra jestem nie...? A mój synuś
        nadal ssie smoka i mamy podobny problem w nocy. Ale z odzwyczajaniem chciałam
        jeszcze poczekać, bo poszłam do pracy i mały odzwyczaja się ode mnie, to chyba
        byłoby za dużo stresu jak na jeden raz.
        Ale trzymam kciuki i zyczę powodzenia i wytwałości.
    • sdec Re: Obcinanie smoczka 01.12.06, 15:01
      Ja nie zabieram jeszcze smoczka (dudy). Niech sobie jeszcze trochę pobędzie
      dzidziusiem. Ale wg mnie trzeba odzwyczaić drastycznie, tak jak piszą inne
      dziewczyny, np. wyrzucić wszystkie z domu.
      • miodzio_k Re: Obcinanie smoczka 02.12.06, 09:22
        Co prawda my tego problemu nie mamy bo Julia niesmoczkowa, ale rozsądny wydaje
        mi sie pomysł by najpierw dać dziecku coś w zamian np, misia lub coś innego. Coś
        z czym dziecko będzie się czuło dobrze. Chyba każda z nas z czymś spała jak byla
        mała. Jak się dziecko przyzwyczai, że misiu jest do spania, można odzwyczajać od
        smoka, ale ja nie mam doświadczenia więc to tylko teoria.

        Jeśli chodzi o utwierdzenia, to uważam, że każda chęć zmiany spowodowana tym, że
        rodzicom coś ciąży jest jak najbardziej w porządku. Więc przy odrobinie
        konsekwencji i cierpliwości uda wam się na pewno. Powodzenia.
        • malgosia.w Re: Obcinanie smoczka 04.12.06, 09:10
          My na razie nie odstawiamy.
          Próbowałam mu ograniczać, tzn nie dawać smoka w dzień (tylko do spania) ale
          zaczał ssać kciuka. Wystraszyłam się, bo nie wyobrażam sobie potem
          odzwyczajenia od ssania palucha. Widocznie moje dziecko smoka potrzebuje.
          Trochę go limitujemy, ale jak widzę że go bardzo chce to daję.

          Dają mu czas do drugich urodzin.
        • malgosia.w Re: Obcinanie smoczka 04.12.06, 09:10
          My na razie nie odstawiamy.
          Próbowałam mu ograniczać, tzn nie dawać smoka w dzień (tylko do spania) ale
          zaczał ssać kciuka. Wystraszyłam się, bo nie wyobrażam sobie potem
          odzwyczajenia od ssania palucha. Widocznie moje dziecko smoka potrzebuje.
          Trochę go limitujemy, ale jak widzę że go bardzo chce to daję.

          Daję mu czas do drugich urodzin.
          • malgosia.w Re: Obcinanie smoczka 04.12.06, 09:11
            sorki, 2 razy mi się wysłało.
    • on-na Re: Obcinanie smoczka 04.12.06, 18:15
      Jak na razie 4 dzien bez smoka.Fa-tal-nie. Mala przesstała spać w dzień. W ogóle
      nie śpi sad a ze smokiem kimała spokojnie godzinę-półtorej i miałam czas na
      przejrzenie poczty, zjedzenie spokojnie obiadu. Jeszcze w weekend dało się
      zjeść, bo jedliśmy z mężem na zmianę, dziś akurat wpadła moja mama, więc też
      mogłam się spokojnie posilić, ale już sobie wyobrażam co to będzie jutro i
      pojutrze i skóra mi cierpnie. Nie da się położyć za nic, zaczęła mi się wyginać
      na rękach na widok łóżka, ryk wniebogłosy, histeria do kwadratu – i to mimo
      misia, żabki czyli ukochanych przytulanek, które są z nią w łóżeczku. Mało tego
      – ona jest wyraźnie zmęczona w ciągu dnia, np. Po czwartej zaczęła mi zasypiać w
      krzesełku do karmienia, ale jak tylko ją chciałam zanieść do jej łóżka –
      protest; dar la sie tak, że pewnie znowu sąsiedzi będą się żywo interesować co
      ja dziecku robię sad Ciekawam, ile to odzwyczajanie potrwa... ja już po 4 dniach
      się załamuję, najbardziej brak mi tej przerwy dla siebie w ciągu dnia, czuję się
      jak koń w kieracie sad Czy ona już na dobre porzuciła dzienne drzekmki przez
      brak smoka? sad
    • on-na Re: Obcinanie smoczka 04.12.06, 19:18
      Uf, przed chwila ja polozylam do spania. Wrzask. ALe - uwaga - wczoraj wyla 3
      min (wiecznosc), dzis ju jeno 15 sek. Choroba. Polskie znaki mi wcielo, sorry,
      zaraz ponaprawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka