on-na
01.12.06, 10:59
Obcięłam czubek smoka i .. ryk. Mała skapowała, ze coś nie tak. Chcę ją
odzwyczaić, najwyższy już czas i irytuje mnie to jej przywiązanie do smoka, bo:
- ledwo wyjdę z domu, moja mama natychmiast ją zatyka i cześć, moje stopniowe
odzwyczajanie (zaśnij z, a ja ci go potem wyjmę) nic nie daje
- w nocy budzi się z rykiem bo to ustrojstwo gubi i chodzimy potem jak zombie.
Utwierddźcie mnie w decyzji, że robię dobrze...