Dodaj do ulubionych

Dziś 4 grudzień ...

04.12.06, 08:53
szkoda ze nie 4 luty tongue_out
Kurcze ja juz glupieje nie umie sie doczekac smile
Obserwuj wątek
    • marysiowamama Re: Dziś 4 grudzień ... 04.12.06, 13:52
      Ja też już głupieje z niecierpliwości i ze zmęczenia. Już liczę tygodnie do
      końca. Przy pierwszej ciąży tak nie miałam. Było mi tak dobrze w ciąży i bałam
      się tego co nieznane że nie chciałam myśleć o rozwiązaniu.
      Teraz juz poprostu niewydalam. Czuję się jak 80-letnia staruszka do tego z
      wyciętym przynajmniej jednym płucem.
      No i przytulić taką kruszynkę...smile
      I ciekawe jak bedzie wyglądała, bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić że będzie
      inna niż Marysia...
      Policzyłam że za ok 6tyg mogę juz stawać w blokach startowych.
      Byle nie przenosić !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • dziubasek_ona ... 04.12.06, 14:03
      Cierpliwości dziewczyny, wszystko w swoim czasie smile Ja dziękuję Bogu za każdy
      dzień mojego brzdąca w brzuszq smile Niech rośnie zdrowo, a już za niedługo
      będziemy się przytulać i obcałowywać tongue_out
      Ja jeszcze psychicznie muszę się przygotować do przywitania synka. Mam jeszcze
      kilka rzeczy do kupienia, ale to dopiero w styczniu.
      Za 3 tygodnie święta, później styczeń i LUTY. A napewno zaczniemy się sypać już
      w styczniu hehe smile

      Pzdr, Gosia.
      • misia9944 :) 04.12.06, 16:56
        No jak czytalam grudniowki albo styczniowki to tez sobie pomyslalam ze ktores z
        Nas napewno wczesniej urodza.

        Ciekawe jak to bedzie.
    • kfilka Re: Dziś 4 grudzień ... 04.12.06, 14:08
      A ja nie umiem nazwac tego, co czuję. Bo z jednej strony
      do 4 lutego to taaaaaki kawał czasu, a tym bardziej, że
      u nas mała Ala spodziewana jest dopiero pod koniec lutego
      a to już data zupełnie dla mnie kosmiczna..
      A z drugiej strony boję się, że nie zdążę przygotować
      mojego małego synka na spotkanie z siostrzyczką..
      On ciągle z nami śpi (w zasadzie na mnie wink), to ja
      go zawsze usypiam, kładąc się z nim.
      No i jest strasznie o mnie zazdrosny - nie ma mowy, żeby
      mąż bez uszczerbku na ciele się do mnie zbliżył wink.
      Wiem, że kupę błędów popełniłam w jego wychowaniu - teraz
      mi się oczy otwierają, gdy czytam książki T.Hogg. Ale
      gdy byłam praktycznie sama, bo mąż z pracy zjeżdżał
      praktycznie tylko na weekend, robiłam wszystko, by mi
      było jak najwygodniej i żeby mały jak najmniej płakał.
      No i teraz wiem, że sama sobie narobiłam roboty..
      I z tej perspektywy patrząc, ten czas tak goni..
      • marysiowamama kfilka... 04.12.06, 14:16
        Działaj z tym spaniem !!! Ja właśnie jestem w trakcie. Maryś spała z nami
        2,5roku. Wcześniej mieszkaliśmy w kawalerce więc nie miało to większego
        znaczenia, ale od kidy jesteśmy w większym M moja ciąża i mąż zmotywowali nas
        do działania. Jak na razie udaje się, chociaz przyznam że pierwszy raz w życiu
        wstaje do dziecka. Ale też nie wyobrażaliśmy sobie co dalej? Czwórka + kot w
        jednym łóżku?
        Inspiracją były też programy Superniani (wczoraj np.było na ten temat też) i
        qrcze działa !!! To jest nieprawdopodobne.
        Jak będziesz chciała pogadać na ten temat to daj znać.
        • kfilka Re: kfilka... 04.12.06, 14:42
          Superniania ciągle nam umyka, sad. A jak już oglądam, to razem
          z synkiem i zauważyłam, że Jaś od razu zaczyna naśladować
          dzieci sad, oczywiście łapie te niepożądane zachowania.
          Na pewno będę chciała porozmawiać - dzięki, że zaproponowałaś mi
          pomoc smile. U nas też 4-ka w łóżku, z tym, że nie kot a kudłaty
          kundelek, który najbardziej z nas wszystkich się rozpycha (pomijając
          oczywiście malucha w brzuszku smile).
          Mamy tylko jedno łóżko i właśnie nie mam pojęcia, jak się zabrać
          do odzwyczajania malca od spania z nami i wspólnego zasypiania -
          chyba trzeba poważnie pomyśleć o szybkich zakupie nowego łóżka dla niego??
          • marysiowamama Re: kfilka... 04.12.06, 15:03
            Właśnie zaczęliśmy od zakupu sofki. Jest mała i rozkładana tak że materac leży
            na ziemi. Było to ważne bo Marysia potrafi przemieścić się tysiąc razy w nocy a
            i tak spada z materaca na ziemięsmile
            Sofka jest z Ikei i tylko za 299zł.
            Od początku było mówione że Dzidzia będzie miała w drugim pokoju swoje
            łóżeczko, malutkie a Marysia dostanie większe bo jest większa. Potem okazało
            się że tak czaekała na nie że jak tylko je przywieźli to od razu oznajmiła że
            śpi TAM. Potem było i jest trochę pod górkę, ale i tak myślałam że będzie
            gorzej. Ale to tylko tak jak pisałam dzięki Superniani bo na pewne rzeczy sama
            bym nie wpadła. Ale to na dł€ższą rozmowę.
            • marti_ka82 no i rowno za 2 miesiace termin porodu ;) 04.12.06, 17:04
              ja to wogole zrobiłam sobie w dniu studniówki kalendarz i odrywam codziennie
              jedną kartęczke wink żeby wiedzieć ile dni do tego 4 lutego jeszcze big_grin mąż się
              śmiał, że mi kupi 3 kalendarze adwentowe z czekoladkami, zeby slodziej mi
              leciał ten czas wink ale nie pozwoliłam wink
              • dziegielek Re: no i rowno za 2 miesiace termin porodu ;) 04.12.06, 19:13
                U mnie też z OM 4 to termin porodu. 2 miesiące to naprawde niewiele. Jutro ide do gina, zrobi mi też USG. Nie mogę się doczekać, i podejrzeć co tam u małej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka