misia9944
08.01.07, 17:09
Po wizycie, oczywiscie ginka jak zawsze wszystko olała, na bakterie w moczu
powiedziala "ze nie sa zle;/", potem stwierdziala ze mam anemie ja sie pytam
co
z tym zrobimy a ona "a nic". Potem mowie ze chce USG bo chce sie dowiedziec
czy
dziecko jest glowka w dol do porodu to odpowiedziala "jest glowka w dol ja to
czuje poprzez badanie dlonia" ale z laski zrobila USG. Dziecko dobrze
ulozone,
jak spytalam czy mogla by mi je orientacyjnie zmierzyc i zwazyc to
powiedziala "ze nie ma czasu teraz na takie zabawy ze jak chce to mam
przyjechac PRYWATNIE" szmata i tyle !!!
Przepisala mi antybiotyki i jakies tablety "dopochwowe" nie wykupie ich tylko
jutro sie skontaktuje z lekarzem tym fajnym Pająkiem prywatnie. On
przynajmniej
bierze 30 zl a nie jak ona wredota 50-80 zl i przynajmiej cos mowi a ona nic
wszystko musze wyciagac a na niektore pyt milczy !!!! Poprostu jest taka nie
mila ze szok.
Brzuch + wejscie do pochwy mnie jak zawsze boli po jej "delikatnosci" !!!!
N0-SPE i te Asmag Forte mam brac dalej.