Dodaj do ulubionych

no i mam styczniowego chłopca

26.01.07, 11:18
urodziłam! mój Tymon jest cudownym synkiem! 12 stycznia trafiłam do szpitala
z bardzo silnymi i regularnymi skurczami. walczyłam z nimi już od początku
grudnia, ale te były inne. niestety żadnego rozwarcia. ze względu na zabieg
na oczach miałam mieć cesarkę. akurat tego wieczora na porodówce był tłok.
podali mi jakiś zastrzyk rozkurczowy i po godzinie miałam się zgłosić
(liczyli, że skurcze miną - ha, ha). a zastrzyk podziłał na mnie jak
oksytocyna, ale z rozwarcia nadal nici. na porodówce zrobił się jeszcze
większy tłok. cały czas mówili, że teraz ja już pójdę rodzić, bo w 36
tygodniu nie hamuje się takich akcji, ale były coraz pilniejsze przypadki. po
6 godzinach na izbie przyjęć zdecydowali, że jadę jednak na patologię i
podłączyli mnie pod kroplówkę - fenoterol. zadziałało - skurcze się
skończyły. po dwóch dobach zmienili na tabletki. i tak to skurcze się
pojawiały i znikały. po tygodniu odstawili mi fenoterol i po kilku godzinach
skurcze wróciły i zawieźli mnie na cesarkę. Tymon urodził się z wagą 2860 g i
miał 54 cm. jest zdrowy, a ja jestem szczęśliwa. moja rada jest tylko taka,
że jeżeli ktoś może uniknąć cesarki - niech jej unika jak ognia! jesteśmy już
w domu, a mój mały tylko śpi i je. życzę wszystkim szczęśliwego dotrwania do
końca i lekkich porodów!
Obserwuj wątek
    • pinacolada77 Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 11:29
      Gratulacje coraz nas więcejwink))
    • mikaa25 Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 11:41
      wielkie gartulacje i dużo zdrowka dla was!!!

      napisz jak sie czujesz po cesarce i dlaczego nie polecasz? ja chyba bede miecsad
      pozdrawiam gorąco!
      • ivvvo Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 12:08
        gratulacje smile i oby maluszek jak najdluzej byl taki spokojny wink

        mikaa25: cesarka nie jest czyms co mozna polecac albo nie, przede mna kolejna cc
        i mimo, ze wiem na czym polega - boje sie jak cholera, to jest operacja, a po
        operacji nie dochodzi sie tak szybko do siebie, ja co prawda w 1 ciazy wstalam i
        wszystko robilam po 24 h - tyle musialam lezec zeby uniknac pozniejszych
        ewentualnych bolow migrenowych glowy - ale tak naprawde do w miare normalnego
        stanu (czyli takiego ktory kobiety rodzace sn osiagaja w 2-3 dobie)
        potrzebowalam okolo 2 tygodni;
        nie mam zamiaru nikogo straszyc, poprostu drazni mnie podejscie do cc jako do
        czegos wspanialego lub traktowanie jej jako "ucieczki" przed bolem bo
        zdecydowanie tym nie jest

        pozdrawiam smile
    • mo1717 gratulujemy lutówce2007 styczniowego chłopca :) 26.01.07, 11:53
      życzymy duuużoooo zdrówka!!!!
      • donzab81 Re: gratulujemy lutówce2007 styczniowego chłopca 26.01.07, 12:05
        Gratulacje!!!!!

        A apropo cc to widzisz ,nie można pisać ,że sie nie poleca bo czasami to ona
        właśnie ratuje życie maluszka i mamy.Ja teraz bede miała 2 cc i mam nadzieję,że
        nie bęe miała złych wspomnieńsmile ale napisz czemu było tak zlesad
      • nhania gratulujemy lutówce2007 styczniowego chłopca 26.01.07, 12:29
        Życzymy dużo zdrowia Tobie i Tymonkowi
        Gratulujemy i zazdrościmy że masz go już przy sobie wink
        --
        bd.lilypie.com/Fib9p1/.png
    • mikasara Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 12:24
      dziękuję za gratulacje!

      jeśli chodzi o cc - to napisałam, aby tego unikać, gdyż będąc przez te ostatnie
      kilka miesięcy na tym forum i CiPie zauważyłam, że wiele przyszłych matek bojąc
      się porodu - chcą mieć cc na życzenie. jeśli cc ma ratować życie lub są inne
      wskazania lekarskie - to musi tak być, ale faktycznie od bólu się nie ucieknie.
      nie chcę pisać szczegółów, bo są nieprzyjemne dla mnie, ani też nie chcę nikogo
      niczym straszyć. najważniesze, że po jakimś czasie o złych rzeczach się
      zapomina, a zostają tylko piękne wspomnienia.
      • donzab81 Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 12:27
        Ale już dobrze z Tobą? ,powiedz mi tylko jakie miałaś znieczulenie-bo ja
        pierwszy raz byłam "uśpiona" ,a teraz mam mieć zzo .I właśnie tego się boję ,że
        będę świadoma.
        • mikasara Re: no i mam styczniowego chłopca 27.01.07, 10:26
          z dnia na dzień jest lepiej, ale już wiem dlaczego mężowie dostają L4 po
          cesarce. miałam znieczulenie podpajęczynówkowe, ale że wszystko czułam,
          potraktowali mnie jakimś gazem i na około 20 minut straciłam świadomość. całe
          szczęście, bo najbardziej bałam się, że będę wszystkiego świadoma - a tego nie
          chciałam. obudziłam sie słysząc płacz dziecka i zapytałam - czyje dziecko tak
          płacze?
    • marzusia_s GRATULACJE!!! 26.01.07, 12:29
      najwazniejsze, ze z Tobą i Tymonem wszystko ok, niezależnie od sposobu
      wypakowania wink Pozdrowienia dla powiększonej rodzinki !
    • my_cha1 Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 12:51
      Gratulujemy i życzymy Wam obojgu duuużo zdrówka!!!
    • madzia1231 Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 14:00
      Gratulujemy!!!!!!!! I zazdrościmy, że jesteście już w domkusmile
      Nie wiem jak jest z cesarką, bo jej nie miałam, ale po porodzie siłami natury
      wcale nie wróciłam "do siebie" w 2-3 dobie. Blizna po nacięciu krocza jest chyba
      równie bolesne jak blizna po cesarce, niestety.
      • niunka24 Gratuluję:-) 26.01.07, 15:23
        Dużo zdrówka i pomyślności!!!
        • buska_77 Re: Gratuluję:-) 26.01.07, 16:55
          • marti_ka82 serdecznie gratuluje :) 26.01.07, 16:59

    • nswiderska Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 19:07
      Gratulacje dla Ciebie i Tymonka!!! Niech Ci rosnie duzy i zdrowy, i daje Ci sie
      troche wyspac w tych pierwszych tygodniachsmile
    • bocianowa Re: no i mam styczniowego chłopca 26.01.07, 19:41
      Gratulacje smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka