aga_lub_marcin
25.02.07, 13:06
Powinnam już przywyknąć,że u mnie nigdy nic nie jest zdobywane na skróty,
tylko zawsze pod górkę.
W szostej dobie po porodzie trafiłam na ostry dyżur,bo mialam problemy z
oddychaniem swobodnym.Okazało się że to baaaardzo rzadka komplikacja
poporodowa zwana kardiomiopatią połogową. Przez tydzień byłam w szpitalu bez
mojego skarbka tęskniłam bardzo. Moje serducho uspokoiło się trochę na
lekach,ale nadal bardzo szybko sie mecze, nie wiemkiedy bede mogla samazajac
sie Akselkiem,póki co Marcin robi przy nim bardzo wiele,a ja tyle ile mi sił
starczy. Nie mogę karmić piersią, bo na lekach będę conajmniej 0,5 roku.No i
Aksel raczej będzie jedynakiem, bo przy nastepnym dziecku moze sie odnowici
moge nawet umrzec.Super;-( Ale ważne że się poprawia mi , ten tydzien jeszcze
bedzie misiek na zwolnieniu a odnastepnego to nie wiem,MUSZE wyzdrowiec i
zajac sie sama synkiem.