Dokarmiam małego od urodzenia. Miałam cc i już w szpitalu pielęgniarki
podawały mu butlę bo ja nie miałam wystarczającej ilości pokarmu. Potem w
domu też po karmieniu podawałam butlę na początku prawie po każdym karmieniu
piersią ( a karmiłam dwoma bo z jednej się nie najadał). Wszyscy wróżyli mi
szybkie przejście na butlę a tu niespodzianka. Od kilku tygodni mały
przestawał pić z butli mimo że podawałam. Najpierw przy nocnym karmieniu,
potem przy porannym i tak wypadały kolejne. Teraz dokarmiam tylko przy
wieczornym i nad ranem około 4-5 mąż podaje butlę bo ja śpię. Jak tak dalej
pójdzie to przejdę na samą pierś - oprócz karmienia męża - bo muszę trochę
pospać i nie zrezygnuję z butli nad ranem. I jak to jest z tym że dziecko
przestaje ssać pierś jak dostanie butelkę, chyba że moje jest wyjątkiem
potwierdzającym regułę

))