Dodaj do ulubionych

Do mam dokarmiających

12.04.07, 14:46
Dokarmiam małego od urodzenia. Miałam cc i już w szpitalu pielęgniarki
podawały mu butlę bo ja nie miałam wystarczającej ilości pokarmu. Potem w
domu też po karmieniu podawałam butlę na początku prawie po każdym karmieniu
piersią ( a karmiłam dwoma bo z jednej się nie najadał). Wszyscy wróżyli mi
szybkie przejście na butlę a tu niespodzianka. Od kilku tygodni mały
przestawał pić z butli mimo że podawałam. Najpierw przy nocnym karmieniu,
potem przy porannym i tak wypadały kolejne. Teraz dokarmiam tylko przy
wieczornym i nad ranem około 4-5 mąż podaje butlę bo ja śpię. Jak tak dalej
pójdzie to przejdę na samą pierś - oprócz karmienia męża - bo muszę trochę
pospać i nie zrezygnuję z butli nad ranem. I jak to jest z tym że dziecko
przestaje ssać pierś jak dostanie butelkę, chyba że moje jest wyjątkiem
potwierdzającym regułę smile))
Obserwuj wątek
    • wiolczers Re: Do mam dokarmiających 12.04.07, 15:59
      Ja doszłam ostatnio do wniosku, że chyba ktoś ma w tym interes (tylko jaki?),
      że propaguje tylko karmienie piersią (a sama karmię jedynie piersią) i straszy
      podawaniem smoka czy butelki. W szpitalu i przed porodem, gdzie nie zaczęłam
      czytać, każdy pisał, że podanie butelki dziecku jest początkiem końca karmienia
      piersią, przestrzegano mnie też przed podawaniem smoczka. Smoka podałam synkowi
      w 2 tygodniu, bo darł się jak cholera, a podawanie mu swojego palca do ssania
      (jak to miało miejsce w szpitalu, w którym rodziłam) okazało sie mordęgą.
      Potem - jakieś 1,5 tyg. temu - musieliśmy przejść na butlę, ze względu na
      przedłużająca się żółtaczkę. Ja przeryczałam 2 dni, że Tymmek po butli nie
      będzie chciał wrócić do cyca. I gucio - do cyca dorwał się jak oszalały, a
      butli nawet nie chce za specjalnie tknąć (podaje czasem herbatkę koperkową).

      Szkoda tylko, że nigdzie wcześniej nie mogłam znaleźć informacji, że da się
      karmić i piersią i butlą, a smok nie jest zabójstwem i dziecko nie zapomni jak
      ssać pierś.
    • novinka_78 Re: Do mam dokarmiających 12.04.07, 20:06
      Ja też się dołączę. Podobnie jak Wiolczers musiałam odstawić Alę na trzy dni od
      piersi z powodu przedłużającej się żółtaczki. Dostawała wówczas moje mleko
      pasteryzowane i mieszankę Nan 1 z butli. Ssała też smoka (od 3 doby życia, ale
      sporadycznie). Nie było problemu z powrotem do karmienia piersią. Przez ok dwa
      tygodnie musiałam ją dokarmiać, bo miałam mało pokarmu. Na początku domagała
      się butli po każdym karmienu piersią a później coraz mniej aż w końcu któregoś
      dnia nie chciała już jej wogóle i w zasadzie odstawiła też smoka.
      • princessa1 Re: Do mam dokarmiających 12.04.07, 22:47
        U mnie podobnie
        był czas, ze mała miała straszny apetyt i po wydojeniu wieczorem obu piersi
        ciągle płakała, dawalismy wiec bebilon, a czasem herbatkę, jadła i ładnie
        zasypiała.
        W pewnym momencie przestała być potrzebna butelka i zaczęla wystarczać pierś.
        Kiedy więc osttanio po jakiś 2-3 tyg. chciałam dac herbatkę z butelki był
        straszny raban jakby oduczyła się z niej pić.
        Czyli u nas butelka nie wpłynęła w żaden sposob na karmienie piersią. Z piersi
        je cały czas bardzo ładnie.
        A smoczek dajemy od samego początku i też nie stanowi to zadnego problemu.
        Tez mnie zastanawia ta propaganda, żeby nie dawać smoczka i nie dokarmiać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka