do poniedzialku.. w nocy jade do stolicy na zajecia na studiach..(jakies 450
km w jedna i spowrotem tyle samo.. ;/) no moze jak wroce jutro o normalnej
godzinie i bede bardzo ciekawa co sie dzieje to zajrze..

ale na sama mysl o
wyjezdzie juz mi sie nie chce.. nie szalejcie tak, bo w poniedzialek przed
praca nie zdarze sie polapac co sie dzieje..