Mam problem. Oczywiście

. Inaczej po co bym pisała he he
Mój synek 2,5 już od mniej więcej miesiąca - dwóch biega w dzień bez
pieluchy. Od może 2 tygodni kładziemy go spać również bez pampersa z
nadzieją, że zaskoczy. No i niestety nie zaskakuje.
Są dni kiedy nie posika się przez sen, ale są i takie, kiedy potrafi
zrobić siku 2 razy w ciągu nocy. Wszystko nie byłoby takie
kłopotliwe, gdyby sikał jak należy grzecznie na podkłady. Niestety
Tomek tak się wierci w nocy, że zwykle zasikuje nam kołdrę i
poduszkę.
Wiem, że niektóre mamy wysadzają dzieci w środku nocy, żeby "złapać"
siku na czas. U nas jest to pewnien problem. Po pierwsze normalnie
Tomek przesypia całe noce i nie za bardzo chciałabym go uczyć
nocnego wstawania. Po drugie tak jak na początku budził się, bo mu
było mokro tak teraz już mu nic nie przeszkadza. Po trzecie jednak
wybudzone dziecko jest bardzo marudne. Po czwarte wczoraj np. nie
zdążyliśmy go obudzić i Mały i tak zmoczył pościel.
Już się prawie poddałam i stwierdziłam, że zacznę mu zakładać z
powrotem pampersa na noc, ale postanowiłam najpierw zapytać się Was,
czy da się coś jeszcze zrobić. Może któraś z Was stosowała jakieś
inne chwyty, kóre były wystarczająco skuteczne?