amidarion78
28.01.08, 00:57
Witam
mam poważny dylemat - moja 6 letnia córeczka po powrocie z przedszkola
zażądała zapisania jej na zajęcia "dodatkowe"
i wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że w przedszkolu już chodzi na
angielski, rytmikę z dodatkowym instrumentem i na taniec towarzyski, teraz
chce jeszcze karate - bo wszyscy chodzą i lekcje jazdy konnej.
Gdyby to byłą tylko dziecięca fanaberia pewnie obyłoby się bez zawracania
sobie głowy - ale tu pojawia się problem zarówno mąż jak i teściowa nakłaniają
mnie od dłuższego czasu żeby zapisać małą na kilka dodatkowych zajęć
argumentując to faktem, że po pierwsze wszyscy jej rówieśnicy chodzą, po
drugie będzie miała zaległości w szkole w rozwoju społecznym i przystosowaniu,
a po trzecie to dla jej dobra i ogólnego rozwoju...
co robić jak myślicie?