Dodaj do ulubionych

Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!!

06.01.04, 10:53
Proszę napiszcie o swoich doświadczeniach, podzielcie się swoimi
informacjami, wczoraj neonatolog stwierdził u mojego synka wyraźną asymetrię
lewej strony ciała, tzn główka opada w jedną stronę , masynuś patrzy w jedną
stronę, nie potrafi dziwgnąć się na rączkach w pozycji na brzuszku.
Obserwuj wątek
    • pysia-2 Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 06.01.04, 11:59
      Moj synek mial podobno lekka asymetrie ciala, jedna raczka podobno slabiej
      pracowala. Tak mi powiedzieli w przychodni rehabilitacyjnej, do ktoorej
      trafilam, bo pediatrze nie podobalo sie ze dziecko po skonczeniu 4 miesiaca
      nadal ma piastki zacisniete. Dali cwiczenia, kazali cwiczyc, co robilismy z
      wielka niechecia. Przyznam sie bez bicia, ze wykazalam malo zdrowego rozsadku w
      tej kwestii, bo kiedy widzialam, ze moje dziecko nie chce cwiczyc, placze,
      wyrywa sie i jest nieszczesliwy, a ja w dodatku nie dostrzegam w jego rozwoju
      niczego podejrzanego, stwierdzilam, ze lekarz kierowal sie chyba ogoolna moda
      na rehabilitowanie i... prawie nie cwiczylismy... Przy kolejnej wizycie okazalo
      sie ze nastapila w cudowny sposoob wielka poprawa :o) A synek wykazywal
      tendencje do zaciskania piastek jeszcze kiedy raczkowal. Potem przestal.
      Oczywiscie nie chcialam ci powiedziec, zebys sobie odpuscila i nie cwiczyla,
      tylko zebys sie nie martwila, bo cwiczeniami mozna wiele osiagnac. A slowo
      asymetria nie musi od razu oznaczac boog wie czego. Bedzie dobrze.
    • madzia.b2 Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 06.01.04, 12:24
      moja dzidzia ma juz 7 i 1/2 miesiąca i jeszcze jest rehabilitowana metodą NDT
      Bobath właśnie na okoliczność asymetrii. rehabilitujemy juz od czterech
      miesięcy. Miała spłaszczoną główkę z jednej strony, chwytała wszystko lewą
      rączką a patrząc w prawo ciągnęłą (i jeszcze troche tak robi) brodą po ramieniu.
      Teraz juz jest prawie dobrze. Główka sie wyprostowała, dzidzia raczkuje,
      rozrabia. Niestety bez rehabilitacji nie bylibysmy w stanie tego osiągnąć.
      A zaciskanie piąstek to nie jest asymetria.
      Nie martw się. czeka cie troche pracy z dzieckiem. Pewnie będziesz chodziła na
      rehabilitacje (dzieci ćwiczą podobno nawet chętnie, tylko pare procent takich
      jak moja córcia nie życzy sobie ćwiczeń i staje okoniemsmile) i bedziesz musiała
      trochę ćwiczyć w domu. Ale to wszystko jest do przejścia. bardzo dużo dzieci ma
      takie problemy.
      Trzymam kciuki i pozdrawiam.
      • pysia-2 Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 07.01.04, 15:26
        Ja nie napisalam, ze zaciskanie piastek to asymetria. Tylko, ze pediatrze nie
        podobal sie ten fakt, a jak trafilismy do poradni, to odkryli, ze jedna strona
        jest slabsza - tak jakby znalezli jeszcze inny defekt.
        Przy czym widzialam, ze dziecko rozwija sie calkowicie normalnie i zaroowno
        zaciskanie piastek jak i ta ponoc slabsza strona to raczje nie jest wynik
        jakiegos strasznego defektu.
    • osmag Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 06.01.04, 20:20
      Asymetria, zaciśnięte rączki to nie tylko moda na rehabilitację ale raczej
      zwiększona świadomość lekarzy ( nie wszystkich niestety)
      A zastanawiałyście się skąd u tylu dzieci wady postawy, skrzywienia
      kręgosłupa.Długo zaciśnięte rączki ( przetrwały odruch chwytny) to utrudnienie
      w późniejszej nauce pisania. Proszę poczytać o mamach pierwszoklasistów ,
      których dzieci tak niecętnie piszą i rysują.
      Jeżeli zależy nam tylko na tym żeby dziecko chodziło, nieważne jak to można
      olewać asymetrię i inne problemy.
      Drugim problemem jest wczesne wykrywanie mózgowego porażenia. Jeżeli na
      dziesiątkę Cwiczonych dzieci tylko jedno jest zagrożone tym problemem to
      dobrze jeżeli jest to wcześnie wychwycone. Naogół nasi pediatrzy znają kilka
      symptomów, które każą im się zastanowicć nad dzieckiem dlatego odsyłają do
      neurologa.
      Patrząc na to co dzieje się w służbie zdrowie niedługo nie będą tak chętnie
      wysyłać do specjalisty i wtedy spadnie "moda" na rehabilitację.
    • bazylea1 Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 06.01.04, 21:24
      mój synek miał silną asymetrie - położony na pleckach był wygięty w "C".
      rehabilitowaliśmy go od 7 tygodnia metodą NDT Bobath - jesli jesteś z Warszawy
      mogę podać namiary na naszą cudowną panią rehabilitantkę. teraz ma 9 m i jest
      prościutki, doskonale się rozwija. aha, ćwiczenia uwielbiał.
    • szarka1 Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 06.01.04, 21:36
      Mój synuś dziś już 20 miesięczny miał asymetrię lewej strony, zaciśnięte
      piąstki do blisko roku czasu, problemy z bioderkami, napięciem mięśniowym i
      takie tam..sad Jestem fizjoterapeutką i opisane symptomy dały mi dużo do
      myślenia. Rehabilitowałam syncia metodą Vojty już od 4 tyg życia, przez pół
      roku, w dwóch ułożeniach. Dziecko płakało, a ja razem z nim, ale przebrneliśmy
      przez to razem.Dziś już NIC nie widać, dziecko jest pogodne, rozmowne i
      zaczyna śpiewać, a rysowanie i gra w piłkę(ściana sąsiadki smile) to jego
      ulubione zabawy. Dałam mu siebie i swój czas i cieszę się że zrobiłam COŚ
      zamiast ulec sugestiom lekarzy(z przychodni) i CZEKAĆ aż "samo minie". Moje
      dziecko urodziło się z 1 pkt. Appgar a dziś chodzi samo i jest BARRRRDZO
      niezależne jak na prawie dwuletniego maminsynkasmile))). Ciężko było. Ale BYŁO!
      • betty_julcia Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 06.01.04, 22:12
        Ach. Nie masz się co przejmować. JA jak usłyszalam że Julka ma asymetrię
        zdecydowałam się na rehabilitację Bobathem. Po 2 spotkaniach zrezygnowałam bo
        wykończyłoby mnie to finansowo a spotkania były bez sensu. Nie dość że płaciłam
        za wizytę 40 zł to umawiali mnie z 2 miesięcznym niemowlaczkiem na godzinę 19,
        wtedy kiedy ja Julkę kąpię i układam do snu. Chodząc prywatnie na Bobatha i
        płacąc nie małe pieniądze chciałam Julce zaoszczędzić stresów i bóli związanych
        z Vojtą a tu okazało się że Julka płacze, histeryzuje bo jest śpiąca i zmęczona
        a pani rehabilitantka skraca przez to wizytę mówiąc że następnym razem zrobimy
        to co nie zrobiła tym razem smile
        Podziękowałam i poszłam na Vojtę i okazało się że nie taki diabeł straszny jak
        go malują. Julka jak ćwiczyłam z nią w domu śmiała się i bawiły ją uciskania.
        Po pierwszym tygodzniu okazało się że jest niesamowita poprawa. Pouciaskaliśmy
        ją może 2 tygodznie i przestaliśmy bo nie mogliśmy sobie poradzić czasowo.
        trzeba było ją uciskać 4 razy dziennie co 3 godziny, najwięcej trwało
        rozbieranie i ubieranie, same ćwiczenia ok 4 minutki.
        na wizycie kontrolnej znów okazało się że jest ogromny postęp.
        już dawno nie uciskamy a postęp stale jest coraz większy. Nagle Julka zaczęła
        sama z siebie obracać główkę na wszystkie strony, przestała zaciskać piąstki i
        wszystko robi poprawnie.
        Tak więc podejdź do wszystkiego na luzie. Nie panikuj. Dla zasady i czystego
        sumienia porehabilituj dziecko a i tak wyjdzie z tego. Mówią że rehabilitacja
        pomaga dziecku dojść do równowagi ale równie dobrze dziecko samo sobie wszystko
        wyrówna.
        Powodzenia.
    • aniamr Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 08.01.04, 09:19
      Moja córcia również miała asymetrię, zaciśnięte piąstki. Od 3 miesięca życia
      chodziliśmy na rehabilitację, aż do 9 miesiąca. Nie jest to przyjemne dla
      dziecka - dla mamy również (wychodziłam z tamtąd zlana potem), ale są
      rewelacyjne efekty. Dzisiaj Mała ma prawie 15 miesięcy - od miesiąca chodzi i
      ma bardzo ładną postawę - jak to pani doktor powiedziała. Było pdejrzenie, że
      jak zacznie chodzić będzie pociągać nóżkami, a to były bezpodstawne obawy bo
      ślicznie podnosi nóżki. Moi znajomi mają córkę pół roku młodszą i również
      chodzili na ćwiczenia (znacznie częściej niż ja bo dziecko miało większą
      asymetrię). Ćwiczenia przyniosły niesamowity efekt. Tak więc ciesz się, że
      lekarz wykrył tę wadę wcześnie. Zobaczysz dzięki nim śladu nie będzie po
      asymetrii!!
    • agapolo Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 08.01.04, 10:37
      Kochane bardzo wam wszytskim dziękuję za rady, pomoc i słowa otuchy. Niestety
      jestem z Katowic i nie mogę skorzystać z dobrych ośrodków które chwalicie w
      Warszawie, może któraś z was zna dobry ośrodek na Śląsku. Nie wiem też która
      metoda będzie skuteczniejsza Wojty czy bobath. Oczywiście będziemy ćwiczyć, bo
      nie chciałabym czegokolwiek zaniedbać jeśli chodzi o zdrowie mojego synka.Mój
      synek również ma spłaszczoną główkę z jednej strony, co dodatkowo pogłębiałam
      sama ponieważ mały uwielbiał spać na tym jednym boczku a ja będac nieświadoma
      nieprawidłowości kładłam go na nim. Jeśli znacie adresy dobrych rehabilitantów
      bardzo proszę o pomoc.
      • marzena.kubinska Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! odpowiedz!!!! 08.01.04, 18:10
        ,agapolo przeczytalam twoja opowiesc o porodzie! to straszne a na dodatek
        gdzies rzucilo mi sie w oczy ze rodzilas w szpitalu nr 2 w sosnowcu czy to
        prawda? czy to tam jest ta rzeznia???? bo wszyscy mi polecaja ten szpital a ja
        jak dotad mam powazne komplikacje i boje sie ze gdy bedzie potrzebna cesarka to
        beda zwlekjac??? szczerze ci wspolczuje i mam nadzieje ze bedzie dobrze !
        napewno bedzie!
        ale blagam cie odpowiedz mi czy to wlasnie tu rodzilas? bo moj lekarz jest z
        ligoty ale po namowach kolezanek zdecydowalam sie wlasnie na dwojke ale tak
        mnie zaniepokoilas ze zaczynam sie zastanawiac!
        • agapolo Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! odpowiedz!!!! 09.01.04, 15:58
          tak, rodzilam w szpitalu nr 2 w sosnowcu, szczerze odradzam tam porod.polecam
          Ligote.
          • katkaja Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! odpowiedz!!!! 10.01.04, 14:23
            Dziewczyny - nie wpadajcie w panikę.Ja też rodziłam w Sosnowcu w 2 i to nie
            dawno, bo w marcu 2003 i byłam bardzo zadowolona z opieki. Lekarzy jak i
            położnych, a później pielęgniarek od noworodków. Może jedynie pani ordynator
            i jej zastępca od maluszków nie budziły mojego zaufania. Zresztą różnie można
            trafić. Chociaż muszę przyznac, że nie palą sie do wykonywania cesarskiego
            cięcia na żądanie, ale gdy jest potrzeba to owszem. Zresztą muszę Ci
            powiedzieć, że np. Tychy miały kiedyś świetną opinię, teraz słychać coraz
            wiecej uwag krytycznych. Ja nie namawiam Cię na żaden szpital - musisz sama
            zdecydować. Podobno też dobrą opinie ma szpital w Katowicach - Bogucicach, ale
            tak jak pisałm - musisz wybrać szpital, którego będziesz pewna, może tam gdzie
            pracuje Twój lekarz? Pamiętaj możesz odwiedzić oddział położniczy i zrób to
            koniecznie. A tobie Agapolo serdecznie współczuję, trzymajcie się cieplutko i
            oby wszystko co złe już a Wami.
            Kaśka mama Olgi 9lat i Wojtka 11 miesięcy
      • mofla Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 15.01.04, 10:11
        Hejka,
        Moja córcia też miała lekką asymetrię lewej strony (leżąc na pleckach wyginała
        się w "mostek", leżąc na brzuszku miała widoczne trudności z utrzymaniem się na
        rączkach). Już w drugim miesiącu życia trafiła pod opieke lekarzy( dr Toś -
        trochę szorstka ale profesjonalna)i rehabilitantów z przychodni
        Specjalistycznej na ul. Prochowej w Krakowie. Dostała zestaw ćwiczeń opartych
        na metodzie Wojty, polegających na uciskaniu i naciąganiu odpowiednich części
        ciała. Maja traktowała je jak zabawę (zwłaszcza że pora ćwiczeń zależała
        jedynie od nas bo wykonywałśyśmy je w domu - kilka razy dziennie), raz w
        miesiącu szłyśmy na kontrolę, potem w wyniku szybko postępującej poprawy coraz
        rzadsze były ćwiczenia i kontrolne wizyty. Maja samodzielnie siedziała w wieku
        6 miesięcy, potem zaraz zaczęła stać a gdy miała 9 miesięcy samodzielnie
        poszła "w świat". Jest zdrową i bardzo ruchliwą dziewczynką - być może byłaby
        taka bez rehabilitacyjnych ćwiczeń ale jeśli nie przyczyniły się one do tego to
        napewno nie zaszkodziły. A ja jestem spokojna o jej rozwój ruchowy... Z Katowic
        do Krakowa nie jest tak daleko więc podaję szczegółowe namiary: Zakład Opieki
        Zdrowotnej Krakowski Ośrodek Rehabilitacji Wieku Rozwojowego - ul.Prochowa 12,
        tel 012/421 68 62. Terminy można ustalać telefonicznie (niestety potrafią być
        dość długie za to możesz dobrać mniej więcej porę dnia) Trzymam za was kciuki -
        mofla mama Mai
    • rugatek Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 11.01.04, 09:28
      Agapolo odezwij się do mnie na priva. jestem z Będzina i moge Ci podac naiary
      na dobrego pediatrę i rehabilitanta. Nie chciałabym tego jednak robić
      publicznie.
      rugatek@go2.pl
      • magda6811 Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 15.01.04, 14:14
        AGAPOLO - moja Agatka miała asymetrię wykrytą dość późno. Ćwiczyłam z nią met.
        BOBATHÓw - pomogło po 3 miesiącach, nie było sladu. Odezwij się na wątku
        WRZESIEN w Rówieśnikach - brakuje tam Ciebie. Jeśli wolisz na priwa to pisz na
        komarnicki@ckz.com.pl
        pozdrawiam, magda
    • b.marta Re: Asymetria- pomocy!!!!!!!!!!! 15.01.04, 17:52
      agapolo,
      moja córcia miała wykrytą asymetrię przy urodzeniu. Najpierw jeździłyśmy na ćwiczenia do rehabilitanta, później dostałyśmy się do pani neurolog, która przyjmuje u mnie w mieście prywatnie, a na codzień pracuje w CZD i jest podobno bardzo dobrym specjalistą. Po pierwszej wizycie dostałyśmy zestaw 6 ćwiczeń do wykonywania 4 razy na dobę, pani doktor strasznie mnie skrzyczała, że nie potrafię się zająć moim dzieckiem i je zaniedbuję sad. Na następnej - miesiąc później - pani doktor zmieniła troszkę ćwiczenia, zostały już tylko 4 i pochwaliła moją córcię, że jest bardzo pogodną zdrową dziewczyną i ślicznie się rozwija, a tęga ponieważ pani doktor twierdzi, że to od imienia smile
      Jutro czeka nas kolejna wizyta u neurologa, po asymetrii nie ma śladu, mimo że była naprawdę silna (córa leżąc na pleckach była wygięta w C), dzięki tak wczesnej interwencji nie ma spłaszczonej główki i jest bardzo dobrze rozwinięta neurologicznie. Dzisiaj byłyśmy u gastrologa, który stwierdził, że ślicznie się rozwija i w swojej karierze nie spotkał jeszcze tak dobrze rozwiniętego maluszka.
      Bardzo się cieszę, że mała od urodzenia jest pod tak dobrą opieką lekarską. Moja mama dziwi mi się, że zwracam tak na wszystko uwagę i mówi, że lekarze się poprostu czepiają. Jednak ja tak nie uważam, dzięki ćwiczeniom Matyldzia dobrze się rozwija, poza tym jest strasznie pogodnym dzieckiem.
      Po pierwszej wizycie u pani neurolog byłam wściekła i gdyby nie fakt, że potrzebowałam jej zgody na szczepienia pewnie dałabym sobie spokój. Później zaczęłam zwracać uwagę na sposób zajmowania się dziećmi innych mam (także tych doświadczonych , które mieły już kolejne dzieci, Matylda jest moim pierwszym dzieciątkiem) i zauważyłam, że kobiety rzeczywiście są mało doinformowane i mają źłe nawyki przy zajmowaniu się dziećmi (noszenie, przewijanie, itp.). Po 2 wizycie było już lepiej, byłam bardzo zadowolona i przestałam żałować, że trafiłam do tej pani doktor.
      Myślę, że nie ma co żałować tych kilkudziesięciu złotych dla zdrowia naszych pociech. Mimo iż nie zaliczamy się do ludzi bogatych, tylko mój mąż pracuje a mieszkamy w okolicach Warszawy i ceny wszystkich produktów są strasznie wysokie (czasami nawet wyższe niż w samej Wawie) przeznaczam co miesiąc 70 zł na wizytę u neurologa, która trwa dosłownie 15 minut.\
      Życzę szybkiej poprawy i dużo zdrowia dla maluszka smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka