Dodaj do ulubionych

Zaburzenia emocjonalne

11.11.09, 12:54
Witam serdecznie mój problem nie dotyczy zdrowia fizycznego tylko bardziej strony psychicznej.Mój synek ma pięć lat jego problem polega na tym że boi się osób dorosłych dotyczy to głównie pań w przedszkolu.Jego lęk przejawia się tym że jest bardzo spięty kiedy pani coś do niego mówi nie słucha ,zamyka się w sobie .Był już w innym przedszkolu rok wcześniej w którym było dużo dzieci i wydawało mi się że to z powody tak dużej ilości dzieci jest taki spięty nie chce z paniami rozmawiać lub że po prostu jest jeszcze mały.Obecnie uczęszcza do przedszkola gdzie jest raptem dziesięcioro dzieci w tym troje pięciolatków wraz z nim ale jest z nim podobny problem pani ostatnio zgłosiła mi że z dziećmi zwłaszcza młodszymi się dogaduje dobrze natomiast z nią w ogóle nie chce rozmawiać a z rówieśnikami też nie bardzo ma kontakt.Czy przyczyną jego zachowania może być fakt że ja jestem osobą zamkniętą w sobie nie lubiącą zbytnio przebywać wśród dużej ilości obcych ludzi i to że jego tata nie ma z nim dostatecznego kontaktu.Proszę mi coś doradzić.
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Zaburzenia emocjonalne 11.11.09, 13:20
      Czy w tym przedszkolu jest psycholog? Bo warto, by syna poobserwował w grupie.
      A jeśli nie ma, to poszukaj pomocy w jakiejś poradni. Przecież nikt Ci na forum
      nie poda gotowego rozwiązania.
    • annanaska Re: Zaburzenia emocjonalne 11.11.09, 23:28
      Spotkałam się z przypadkiem, gdy dziecko już w szkole doskonale kontaktowało się z rówieśnikami, bawiło się, rozmawiało, śmiało, ale ani słowem nie odzywało się do nauczycieli. Nie wiem, czy była stwierdzona u niego jakaś choroba. W każdym razie wszyscy byli już do tego przyzwyczajeni. Czy wyrósł z tego, nie wiem.
      • e-kasia_mm9 Re: Zaburzenia emocjonalne 12.11.09, 07:26
        Może w tym poprzednim przedszkolu, była jakaś wredna baba, która go czymś
        wystraszyła? Moja córka poszła do przedszkola bardzo chętnie, a po tygodniu
        zaczął się dramat - płacz, histerie, udawanie choroby, wymioty, żeby tylko nie
        pójść do przedszkola. Od słowa do słowa i wyjaśniło się: w przedszkolu jedna
        pani zamykała dzieci za karę w łazience! Zmieniliśmy przedszkole, tłumaczyliśmy
        przez tydzień, że tamta pani to głupia baba i problem się skończył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka