"Jednak przy zakażeniach układu oddechowego u dzieci antybiotyki stosuje się
najczęściej na podstawie ogólnej wiedzy o bakteriach powodujących dany rodzaj
zakażenia i ich wrażliwości na leki."......
i to jest właśnie chore, za każdym razem lekarz "stosując swoją OGÓLNĄ wiedzę
o bakteriach" wciska antybiotyk na czerwone gardło, na szmery w klatce, na
zatkany nos, na stan podgorączkowy, na zmarznięte ręce i czerwony nos

ciężko trafić na naprawdę dobrego lekarza, który poza zerknięciem w gardło i
trzema klepnięciami stetoskopem zrobi chociaż wymaz