dusi sie w nocy-migdaly

29.12.09, 21:52
i w zasadzie jest to jedyny symptom przerosnietych migdalow
gardlowych. Moj 4,5 letni syn nie ma juz migdala nosowego od dawna,
ma dreny w uszach, nie choruje, w miare dobrze je i rosnie, nie ma
ubytku sluchu, ale to spanie... od jakiegos roku maly bardzo zle
sypia, sapie, chrapie, ledwo lapie powietrze, zdarzaja sie
bezdechy,ile jak czesto - nie iwem, bo nie stoimy nad nim non-stop.
Czesto sie wybudza, kreci, zmienia pozycje na ulatwiajaca mu
oddychanie. Dwoch lekarzy widzialo nagrany przez nas film w nocy,
badalo malego, obydwaj stwierdzili, ze winne sa migdaly i jest to
nasza decyzja czy je usuwac czy nie. Na podstawie naszych obserwacji
sami mamy zdecydowac czy synek z migdalami moze normalnie
funkcjonowac czy nie.
Moj maz operowalby juz jutro, bo chce sie wyspac... a ja waham sie
bardzo, moze wyrosnie, moze wraz z wiosna i sloncem znow mu sie
poprawi.
Syn dostal dzis antybiotyk obkurczajacy, bo przechodzi lekka
infekcje i naprawde sie meczy.


Podzielcie sie swoim doswiadczeniem mamy, zarowno te, ktore
zdecydowaly sie na wyciecie i mamy, ktore przeczekaly- ponoc za pare
lat malemu urosnie gardlo i migdaly nie beda juz taka przeszkoda.
Jesli syn mialby rowniez anginy, bylby zmeczony itp, to inna sprawa,
ale u nas jest tylko nocny koszmar- co robic?? fundowac malemu taka
operacje i czy to zagwarantuje sen jak kamien i wlasciwy wypoczynek?
    • green_land Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 09:57
      Czasami dziecko źle śpi z powodu za wysokiej temperatury w sypialni -
      może obnizęnie przyniesie mu ulgę? A Lymphomyosot próbowaliście?
      Z drugiej strony bezdechy są niebezpieczne, a do tego dziecko jest
      niewyspane, co też nie jest dobre.
      Czy tak jest tylko we śnie, czy w ogóle w pozycji leążcej? Na
      siedząco nic mu nie ma?
      • mamajulki05 Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 10:09
        A czy dziecko moze oddychac przez nos?
        • nena22 Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 10:42
          A czy migdałki boczne też mogą przeszkadzać w oddychaniu?
          Myślałam, że za sprawę oddychania to odpowiedzialny jest raczej
          trzeci migdałek. To on może blokować przepływ powietrza między nosem
          i gardłem. Jak to jest?
          • oda100 Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 13:16
            temperatura w pokoju niska, 18 stopni, do tego spora wilgotnosc,
            mieszkam w Holandiiwink
            syn jest pod stala kontrola laryngologa, migdal nososwy nie odrosl
            na pewno, pomimo to syn przez nos nie oddycha w ogole, ma otwarta
            buzie, ale ponoc wszystkiemu winne migdaly gardlowe. Oczywiscie w
            dzien maly funkcjonuje normlanie, siedzac czy ogldajac tv oddycha
            ciezko, ale bez zadnej chrapki. Lekarz mowil, ze wlasnie przy spaniu
            miesnie oraz i tak duze migdaly jeszcze bardziej sie rozkurczaja i
            stad problem z oddychaniem. Maly zaczyna sapac w momencie kiedy
            zasypia, jeden wiekszy oddech i halas na caly dom.
            Sprobujemy jeszcze homeopatii.
            czy ktos nie wycial przedszkolakowi migdalowi i przeczekal?
            • green_land Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 14:50
              Lymphomyosot N jest dobry. To lek homeopatyczny - spróbujcie,móże
              sie uda.

              Jako dziecko teżnie potrafiłam w ogóle oddychać przez nos. Gdyby mi
              ktoś zakrył usta - udusiłabym się. Nie wiem, kiedy to minęło, ale w
              pewnym momencie zorientowałam się, zę już jest oksmile Może wyrosłam?
              Ale jeżeli Twoje dziecko ma bezdechy, to możę warto faktycznie
              wyciąć jeden migdałek? A miał robiony wymaz z gardła,może te ogromne
              migdały to wina jakiegoś cholerstwa?
          • green_land Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 14:46
            > A czy migdałki boczne też mogą przeszkadzać w oddychaniu?
            Jak najbardziej. Moje dziecko tak ma - są ogromne, a gdy mała jest
            lekko przeziębiona prawie całkiem zatykają gardło - chrapieuncertain Póki
            co wystarczają antybiotyki w czasie infekcji. Do tego objawy z
            biegiem czasu są coraz mniej uciążliwe, więc liczę na to, ze samo
            minie.
            • oda100 Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 18:39
              migdal nosowy wycielismy juz jak maly mial 1,5 roku - bo mial
              uporczywe katary, potem byly zalozone deny, bo mial problem z
              uszami, ostatecznie zostaly tylko te midaly gardlowe - i dlatego ze
              operacja i rekonwalescencja jest bolesna, jestem sklonna ich nie
              usuwac. Jednakze przy bezdechach trwajacych kilka tygodni, byc moze
              bedziemy musieli...
              • hanka4 Re: dusi sie w nocy-migdaly 30.12.09, 22:06
                Jeśli homeopatia, to polecam granulki BERBERIS e FRUCTIBUS
                compositum firmy Wala. W Polsce niedostępne, my sprowadzamy z
                Niemiec, więc w Holandii może będą. Rewelacyjne, u nas się
                sprawdziły i nasz laryngolog od lat leczy nimi przerośnięte migdały
                podobno z dużym sukcesem. Podaje się 3x8 granulek.
    • mamalgosia Re: dusi sie w nocy-migdaly 31.12.09, 10:59
      A ja polecam protargol - metoda sprzed chyba stu lat. Nasza
      laryngolog pzrepisuje te krople i wieeele dzieci uratowały one przed
      wycięciem migdałów. Nasze jak na razie teżsmile
      Niestety są to krople robione, nie wiem czy dostaniesz je w
      Holandii. A może jakieś inne krople ze srebrem?
    • ila79 Hartowanie śluzówki 01.01.10, 23:22
      Przy lekkiej infkcji dostał antybiotyk na obkurczenie migdałów???
      Masakra, poważny błąd. Może pomoże na kilka dni lub tygodni, ale
      później będzie jeszcze gorzej i dziecko będzie osłabione, a tym
      samym skłonne złapać następną infekcję, która znowu powiększy
      migdały i tak wkoło Macieju. Jedyne, co może pomóc, to hartowanie.
      Już piszę jak to zrobić. Jeśli jest niezbyt zdrowy,
      taki "niewyraźny", ale nic poważnego się nie dzieje, to wychodzisz z
      nim na 40 min, później wracasz na 40 min do domu, później znowu
      wychodzicie i tak min 3 cykle. Najlepsza pogoda - deszczowa,
      wilgotna, niezbyt wietrzna - wtedy najlepiej cały dzień siedzieć na
      dworze. Jeśli jest zdrowy musi byc na dworze min 2-3 godziny
      dziennie, może być w jednym ciągu, bo to cykliczne wychodzenie jest
      upierdliwe. Jak jest chory, ale nie ma gorączki to trzeba gościa
      werandować 3xdziennie po 30-40 min. Oprócz tego w domu ma być ok 19*
      i 55-65% wilgotności, do spania ma być 16-17* i jak zaczyna mocno
      kaszleć i się dusić to chowasz dzieciaka całego pod koc i na parę
      minut otwierasz okno. Polecam nabycie nawilżacza jeśli jest
      potrzebny. Picie ma mieć temperaturę pokojową, żadne wrzątki i
      ciepłe herbatki. Świetnie działa czosnek zamiast antybiotyków, w
      necie jest dużo przepisów na nalewki czosnkowe dla dzieci. Ja podaję
      mojemu dziecku jeszcze tran w postaci płynnej, najlepiej w dwóch
      dawkach - chodzi o to, żeby ten olej obmył migdały. Podaję preparat
      homeopatyczny lymphomyosot (wiem, że niektórzy nie wierzą w
      homeopatię, ale przez 4 miesiące robiłam próby polegające na
      odstawianiu go i było o wiele gorzej)i rutinoscorbin. Mój synek ma
      przerośnięte wszystkie migdały i potrafi tak kaszleć, że wymiotuje.
      Po 6 infekcjach w ciągu 4 miesięcy po zastosowaniu tego wszystkiego,
      o czym pisałam wyżej nastapiła duza poprawa. I jeszcze
      najważniejsze - najlepiej w takich przypadkach działa min miesięczny
      wyjazd nad zimne morze i leczenie klimatyczne. Jeśli to wszystko
      zawiedzie i po dłuższym czasie dziecko będzie nadal się dusiło,
      rozważyłabym przycięcie migdałków, nie całkowite wycięcie, tylko
      przyciecie. Ale to oczywiście ostateczność.
      • malk0 Re: Hartowanie śluzówki 03.01.10, 21:27
        u nas nic nie pomagało - homeopatia, leki robione późnie już tylko z antybiotyku
        w antybiotyk. W końcu pojechaliśmy, wycieliśmy - jeden dzien w szpitalu na drugi
        dzień dziecko jak nowo narodzone zjadło śniadanie aż mu się uszy trzęsły. Od 2
        miesięcy młody ma wilczy apetyt, codziennie spacery 1-2 godziny, nawet w
        największy mróz, taplanie się w zaspach, do tego łyga tranu. Od 2 miesięcy nawet
        nie miał kataru. Załuje że nie zrobiłam tego wcześniej!!! A młody nie wspomina
        szpitala źle, nawet się pyta czy jedziemy do tego miłego pana doktora od migdałków.
        • oda100 malko 03.01.10, 22:25
          czy mowisz o migdalach bocznych ( gardlowych) czy nosowym?
          czytajac wasze posty mysle ze wiele z was pisze o katarach i
          migadale nosowym, ktorego moj syn juz dawno nie ma, to byl zabieg 5
          minut i wyszedl do domu po 3 godzinach.
          Wyciecie migdalow bocznych to powazniejsza sprawa.
          na razie antybiotyk pomogl mu duzo. Juz nie slychac go w calym domusmile
          Wiem ze to nie najlepsze wyjscie, ale na razie tak postanowislimy
          obkurczyc troche te migdaly
Inne wątki na temat:
Pełna wersja