07.11.05, 11:32
Koncert Mandaryny. Właśnie skończyła śpiewać. Publika szaleje. "jeszcze, jeszcze" - skandują. Mandaryna wychodzi i daje bis.
Publika znowu chce jeszcze. Mandaryna wychodzi i znowu śpiewa. I tak 5, 10, 20 razy . W końcu zrezygnowana mówi "kochani, ale ja
już nie mam siły śpiewać". A publiczność "Śpiewaj jeszcze - aż się nauczysz!"
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka