noworodek - operacja - prośba o rady

13.02.04, 21:13
Drogie Mamy. Mam do Was ogromną prośbę. Moja bliska koleżanka jest obecnie w
7 miesiącu ciąży. Lekarze wykryli u jej córeczki zwężenie przy żołądku i w
związku z tym maleństwo zaraz po porodzie będzie musiało byc operowane.
Proszę Was bardzo - mamy, które przeżyłyście coś podobnego, napiszcie parę
słów z Waszego doświadczenia. Jak przebiegają takie operacje, jak tak
maleńkie dzieci to znoszą, na co się nastawić, czego oczekiwać. Wraz z
rodzicami bardzo martwimy się o dzidziusia i dlatego proszę o Wasze wsparcie.
Tym bardziej, że lekarze, jak to lekarze, nie chcą za dużo mówić. Tak
naprawdę nie wiadomo, jak długo bedzie trwał powrót do zdrowia dziecka. Z
góry dziękuję za wszystkie rady. Koleżanka prawdopodobnie w poniedziałek
wychodzi ze szpitala to ją tu "przyślę".
Pozdrawiam. Liczę na Was i dziękuję smile
Ania.
    • kubusb1 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 14.02.04, 01:20
      Witam moj maluszek mial to samo tzw zwerzenie odzwiernika, charakteryzuje sie
      to tym ze pokarm z rzeladka nie przechodzi dalej, tylko gromadzi sie w rzeladku
      nastepnie dochodzi do chlustajacych wymiotow. DZiecko nieprzybiera na wadze,
      odwadnia sie, jedynym ratunkiem jest operacja. Szczesciem jesli mozna tu mowic
      o szczesciu jest to ze zostalo to wykryte bardzo wczesnie, niestety operacja
      bedzie musiala byc przeprowadzona jak najszybciej. U mojego syna nikt
      niepotrafil tego zdjagnozowac odrazu i maly meczyl sie ok tygodnia i to tylko
      tyle dzieki mojemu uporowi i postawieniu na swoim. Lekarz na poczatku mowil ze
      cos zjadlam, gdy sie okazalo ze karmie butelko ze zla mieszanka. Niechcieli mi
      przyjac dziecka do szpitala bo zadobrze wygladal, niebyl odwodniony i
      niewygladal na chorego. Ale moj kubus byl tak dobry i zwymiotowal na lekarza,
      regal i wozek( a dodam ze te wymioty wyzucane sa na odleglosc nawet dwoch
      metrow) lekarz odrazu przestal miec watpliwosci. Operacja trwala 4h ale u
      mojego malego byly problemy z intubacja, maly ma skrzywiona tchawice (po
      mamusi). Przed operacja kilka krotnie mowilam o tym lekarzowi ale
      nieprzynosilo to skutkow, wiec zarzadalam rozmowy z anastezjologiem, ktory mial
      usypiac mojego syna i dokladnie mu wyjasnilam cala sprawe. Po operacji okazalo
      sie ze mialam racje i gdyby anastezjolog o tym niewiedzial moglby zabic mojego
      maluszka, dodam ze intubowal go godzine.Po operacji przez pierwsza dobe dziecko
      nic niejje, puzniej powoli zaczyna mu sie podawac mleko stopniowo zwiekszajac
      dawke.Choroba ta niezutuje na pozniejszy rozwoj dziecka, moj maly ma 2,7 roku i
      wazy 18 kg , wz104cm. Duzy, silny facecik. Jesli masz jakies pytania pisz na
      aik.b@wp.pl lub na gg 3510255. POz Iwona
      • aniaaniao Re: noworodek - operacja - prośba o rady 14.02.04, 08:46
        Iwonko, baaardzo dziekuję Ci za posta.
        Ja mam troszkę młodszą córeczkę (2,6) od Twojego Kubusia smile
        Myślę, że jak tylko wyjdzie ze szpitala moja koleżanka, wraz z mężem zasypią
        Cię pytaniamismile. Na pewno doda im to otuchy. Na razie jest to nowy problem,
        zupenie im niezanany, i jak każda taka sytuacja, a juz tym bardziej operacja
        dziecka - brzmi przerazająco. Twoje przezycia i każde podobne dodają wiary, że
        wszystko zakończy się pomyślnie.
        Mam jeszcze pytanie w związku z karmieniem. Przypuszczam, ze dzidziuś po
        operacji jest karmiony dożylnie. Kiedy mozna rozpocząć karmienie naturalne?
        Proszę również inne Mamy, napiszcie o swoich doświadczeniach.
        Pozdrawiam i życzę zdrówka wszystkim maluchom.
        • agniesz76 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 14.02.04, 15:19
          Ale o jakie zwężenie dokładnie chodzi? Zwężenie przełyku? To podobno
          niewykrywalne w ciąży. Czy zwężenie odźwiernika między żołądkiem a dwunastnicą?
          A tu to wcale nie musi dojść do operacji. A lekarze nic nie mówią, bo nie
          wiedzą jak wygląda taka operacja, pewnie Twoja koleżanka leży na patologii. A
          i jeszcze jedno czy u niej wystąpiły jakieś objawy choroby dziecka? Małowodzie
          wielowodzie? Ja przez to przeszłam , pomimo że miałam bardzo dobrą lekarkę to
          ona dokładnie nie wiedziała jak wygląda taka operacja i czy wogóle będzie
          konieczna , a niestety chirurgia dziecięca była w innym szpitalu. Wszystko
          okaże się po porodzie. A obecnie spędzam tyle czasu na chirurgii dziecięcej że
          niedługo studia medyczne nie będą mi potrzebne. Trzymam kciuki, oby Twoja
          koleżanka trzymała się jak najdłużej. Mam nadzieję że dostała zastrzyki na
          rozwój płucek u dzidzi.
          • kubusb1 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 14.02.04, 20:37
            agniesz niewiem skad masz takie informacje, Skoro pokarm nieprzeplywa do
            dwunastnicy to jak moze sie obyc bez operacji, dziecko rosnie wiec otwor sie
            coraz bardziej zacisnia a nie rozszeza. U mojej kolerzanki bedacej w ciazy
            lekarze stwierdzili ze dzieco tez ma zwerzenie odzwiernika i poporodzie w
            czwartej dobie przeprowadzili operacje I ONA NIEBRALA ZADNYCH ZASTRZYKOW,
            NIESTRASZ LUDZI. A lekarze ktorzy przeprowadzili tysiace takich operacji
            napewno sie na tym znaja.
          • aniaaniao Re: noworodek - operacja - prośba o rady 15.02.04, 22:39
            agniesz76 napisała:

            > Ale o jakie zwężenie dokładnie chodzi? Zwężenie przełyku? To podobno
            > niewykrywalne w ciąży. Czy zwężenie odźwiernika między żołądkiem a
            dwunastnicą?
            >
            > A tu to wcale nie musi dojść do operacji. A lekarze nic nie mówią, bo nie
            > wiedzą jak wygląda taka operacja, pewnie Twoja koleżanka leży na patologii.

            Chodzi o zwężenie między żołądkiem a dwunastnicą. Niestety lekarze wyrazili
            opinię, że operacja musi być przeprowadzona i to jak najszybciej po porodzie.
            Tyle wiadomo na pewno.



            > i jeszcze jedno czy u niej wystąpiły jakieś objawy choroby dziecka?
            Małowodzie
            >
            > wielowodzie? Ja przez to przeszłam , pomimo że miałam bardzo dobrą lekarkę to
            > ona dokładnie nie wiedziała jak wygląda taka operacja i czy wogóle będzie
            > konieczna , a niestety chirurgia dziecięca była w innym szpitalu. Wszystko
            > okaże się po porodzie. A obecnie spędzam tyle czasu na chirurgii dziecięcej
            że
            > niedługo studia medyczne nie będą mi potrzebne. Trzymam kciuki, oby Twoja
            > koleżanka trzymała się jak najdłużej. Mam nadzieję że dostała zastrzyki na
            > rozwój płucek u dzidzi.

            Niestety nie znam zbyt wielu szczegółów - czy wystąpiło małowodzie, wielowodzie.
            Nie zrozum mnie proszę źle, ale nie chodziło mi o to, by prosić o diagnozę dla
            dziecka, ona jest już znana. Raczej o rady, kilka słów wsparcia od Mam, które
            przeszły coś podobnego. Myślę, ze zabrzmią one bardziej wiarygodnie niż
            moje "trzymaj się, będzie dobrze". Jak również informacji dotyczących operacji
            i dochodzenia do zdrówka dzidziusia.
            Pozdrawiam.
        • kubusb1 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 14.02.04, 20:44
          Moj maly dostal pierwsze mleko w drugiej dobie po operacji ale tylko 30mil ,
          nastepnie kolejne posilki byly zwiekszane o 10mil az osiagnal dawke mu
          potrzebna do najedzenia sie.
          • aniaaniao Re: noworodek - operacja - prośba o rady 15.02.04, 22:43
            kubusb1 napisała:

            > Moj maly dostal pierwsze mleko w drugiej dobie po operacji ale tylko 30mil ,
            > nastepnie kolejne posilki byly zwiekszane o 10mil az osiagnal dawke mu
            > potrzebna do najedzenia sie.

            To wspaniale. Nam się wydawało przerwa w naturalnym karmieniu będzie musiała
            być dłuzsza.
            • kubusb1 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 15.02.04, 23:19
              Aniaaniao jesli dzidzius twojej kolerzanki ma to samo co mial moj maluszek to
              powiem ci ze moj maly zadziwiajaco dobrze zniosl cala operacje, dosc szybko
              wracal do zdrowia.I choc po operacji przerazilismy sie, te wszystkie rurki,
              kroplowki, intubacja i to malenkie cialko do tego podlaczone, straszny widok.
              Ale moglam wziasc go na rece, przytulic, przed operacja i po bylismy z nim 24
              godz na dobe, nigdy nie byl sam. Maz, babcia lub ja czuwalismy na zmiane, sadze
              ze to tez przyczynilo sie do szybszego powrotu do zdrowia naszego malenstwa.
              Wiem ze nie we wszystkich szpitalach jest to mozliwe. PS. moj maluszek mial dwa
              razy podawana krew,antybiotyk przed operacja bo wdala sie infekcja i byl
              zaintubowany przez 2 dni. A i jeszcze operowany byl w DSK w Lublinie. Poz Iwona
    • kasia_mm Re: noworodek - operacja - prośba o rady 15.02.04, 21:24
      nie wiem czy dokładnie o tą samą chorobę chodzi - bo mój syn miał w 4 tygodni
      użycia operowane zwężenie mięśnia odzwiernika = a to zaczyna się u dziecka
      dopiero po skońćzeniu 3 tygodnia więc na usg jeszcze w ciąży jest niewidoczne...
      co do odzwiernika - operacja trwała ok 1,5 godziny i więcej było usypiania
      znieczulania niż "pracy wewnątrz" bo polega to na wyciągnięciu i nacięciu ok 3
      mm zarośniętego mięśnia i po sprawie - jest to w 100% wyleczalne i raz zrobiona
      operacja starcza na całe zyciesmile)
      oczywiście cały stres dla matki i dzidzi jest okropny, my mimo tego że to było
      CZD w międzylesiu mieliśmy jeden wielki koszmar; widok małego nieprzytomnego po
      operacji z tymi rurkami wenflonami brrr w życiu tego nie zapomnę- ale teraz
      wręcz od razu jest ZDROWY pięknie się rozwija i warto przecierpieć tydzień w
      szpitalu i mieć potem spokój i zdrowe dzieckosmile)))))

      pozdrawiam i zyczę powodzenia
      • kubusb1 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 15.02.04, 22:52
        Moj maly tez mial zwerzenie miesnia odzwiernika zdiagnozowane przed trzecim
        tygodniem zycia a u syna mojej kolerzanki lekarze wykryli ta wade w 9 mie ciazy
        i operowali w trzeciej czy czwartej dobie zycia. Tak sie ogulnie mowi ze
        choroba ta pojawia sie po 3 tyg ale sa tez przypadki eczesniejszych zachorowan.
        Poz Iwona
      • aniaaniao Re: noworodek - operacja - prośba o rady 15.02.04, 22:54
        Też myślę, ze ten najgorszy czas w szpitalu szybko minie, a późniejsza radość z
        przebywania z dzidziusiem wszystko wynagradza. Moja koleżanka powiedziała mi,
        że sam poród wydaje jej się wielką przyjemnoscią w porównaniu z tym co ma
        nastapić potem. Przypuszczam, że najgorsze momenty są w trakcie operacji i
        zaraz po, ale każdy kolejny dzień, godzina, są spokojniejsze i rodzice oprócz
        strachu zaczynają też przeżywać radość i cieszyć się w pełni maleństwem.
        • agniesz76 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 16.02.04, 11:29
          Przykro mi jeżeli ktoś uważa że "straszę ludzi" skoro pisze że może operacja
          wcale nie będzie konieczna. Chciałam tylko pocieszyć. Mam nadzieję że wszystko
          będzie dobrze i maluszek szybko znajdzie się w domu. Pozdrawiam.
          • aniaaniao Re: noworodek - operacja - prośba o rady 16.02.04, 15:23
            Dzięki agniesz76 smile. Z tego co wyczytałam w postach maleńkie dzieci
            niewiarygodnie szybko dochodzą do zdrowia smile
          • kubusb1 Re: noworodek - operacja - prośba o rady 16.02.04, 20:36
            Agniesz76- niechodzi mi o zdanie ze operacja niebedzie konieczna ( ja tez jej
            tego zycze) ale o malowodzie, wielowodzie i zastrzyki na rozwoj plucek u dzidzi
            o ktore ja pytasz. Uwazam ze tym ja straszysz. Iwona
Pełna wersja