naczyniaki płaskie

25.02.04, 22:43

Moja córka ma na twarzy 2 naczyniaki płaskie, jeden nad górną warga drugi na
policzku. Teraz ma 17 miesięcy, mam wrażenie ze naczyniaki pojaśniały chociaż
do całkowitego znikniecie im daleko. Naczyniaki ciemnieją jak dziecko płacze
itp. ale są tez dni kiedy są różowe, widać na nich delikatna siatkę naczyń
krwionośnych. Czytałam już chyba wszystko na temat naczyniaków w Internecie,
byłam u lekarzy, usłyszałam diagnozę czekać do 7 roku życia. Ostatnio lekarz
po obejrzeniu córki stwierdził ze znamiona powinny zniknąć do 4 roku życia,
spytałam jeżeli nie_ usunąć, najlepiej laserem barwnikowym. Proszę o odp. na
mój list od osób, które zetknęły się z tym problemem. Czytałam ostatnio, ze
jest lek homeopatyczny z arniki, który pomaga, może ktoś cos wie na ten
temat??? Czy ktoś z was usuwał swojemu dziecku naczyniaki laserem
barwnikowym, czy pozostają blizny, czy dziecko może się opalać itd. itp.???
Jeżeli ktoś ma ochotę popisać ze mną na ten temat: olga326@interia.pl
    • miskac Re: naczyniaki płaskie 27.02.04, 18:29
      Witaj olga
      Moj synek też ma naczyniaki na główce.ten nad wargą zbladł i prawie go nie
      widać.Ale niepokpoi mnie naczyniak między brwiami(jest dość dużych rozmiarów).
      Synek ma 6 miesięcy i wydaję mi się że już się trochę wchłoną, ale kiedy się
      derwuje naczyniak się zaognia. Lekarze są zdania żeby czekać do 2 roku życia.
      Też zastanawiam się nad laserem, ale w późniejszym terminie.Może poczekaj do 4
      roku życia, może same się wchłoną i nie będziesz męczyć niepotrzebnie maleństwa.
      Ja narazie czekam cierpliwie.
      mama Mateuszka
      P.S. mam prośbę, z uwagi na to że masz starsze dziecko, powiedz jak zachowywał
      się naczyniak latem, kiedy dziecko było spokojne( czy bardezo był czerwony ze
      względu na gorące powietrze?)
      o tym kremie też coś gdzieś kiedyś czytałam.A wiesz może gdzie można go kupić?
      • olga326 Re: naczyniaki płaskie 27.02.04, 21:19
        Witaj,
        nie wiem gdzie mozna kupic taki krem-preparat, wiem tylko, z w skladzie tego
        preparatu jest arnika.
        Naczyniaki mojej corki w pierwszych miesiacach po urodzeniu byly w kolorze
        czerwonego wina, potem zaczely blednac, byly dni, ze byly rozowe Teraz jak
        corka zaczela chodzic, biegac naczyniaki poczerwienialy spowrotem. Jak jest
        spokojna wtedy bledna (czyli rzadko). Latem podczas upalow naczyniaki byly
        troche ciemniejsze ale mam wrazenie, ze najwiekszy wplyw na ich kolor ma to czy
        dziecko jest spokojne (np. spi) czy jest w ruchu: biega itp. Ja narazie nie mam
        zamiaru usuwac tych zmian laserem, napewno poczekam do 4 -tego roku zycia. Nie
        wiem nawet ile kosztuje taka laseroterapia- moze wiesz?
        Pozdrawiam
        Olga
    • miskac Re: naczyniaki płaskie 27.02.04, 21:34
      Powiem szczerze,że zaraz po urodzeniu się synka(przez cesarskie cięcie)kiedy go
      po raz pierwszy zobaczyłam przeraziłam się tymi naczyniakami i chciałam nawet
      od razu je usunąć.Więc podobnie jak Ty, poruszyłam niebo i ziemię aby wiedzieć
      jak najwięcej na ich temat. Wiem tylko tyle że najcięższe przypadki naczyniaków
      (chyba te jamiste wypukłe)i te które zajmują naprawdę dużą powierzcnię ciała
      usuwają w Klinice Dermatologii przy Akademii Medycznej we Wrocławiu (mój lekarz
      ginekolog tak mnie poinformował) 1 zabieg kosztuje prawdopodobnie około 100 zł.
      Z tego co wiem Mateusz musiałby mieć kilka takich zabiegów.Tak więc czekamy aż
      będzie starszy- choć mama nadzieję że się wchłonom zanim pójdzie do szkoły.
      Przypomniało mi się, że właśnie na tym forum było gdzieś o naczyniakach i jedna
      z mam mówiła coś o "wybielaniu" naczyniaka u dermatologa.Wiesz coś o tym
      zabiegu?
      • olga326 Re: naczyniaki płaskie 29.02.04, 12:46
        Moja corka tez przyszla na swiat przez cesarskie ciecie. Tak jak ci pisalam ma
        2 naczyniaki plaskie na twarzy i miala jeden jamisty na nozce. Ten z nogi jest
        juz usuniety za pomoca krioterapii. Skora jest troche nierowna w tym miescu ale
        lekarz powiedzial ze w miare jak dziecko bedzie roslo wszystko sie wyrowna.
        Tyle czytalam o tych naczyniakach ze juz sama nie wiem ktore sa "lepsze", te
        jamiste gorzej wygladaja ale chyba lepiej je usunac, pozatym czytalam ze nacz.
        jamiste znikaja na 100 %. Gorzej z tymi plaskimi, powinny zniknac ale nie
        zawsze tak jest. Wiesz, ze czerwone plamy na twarzy to nie tylko naczyniaki, sa
        tez plamy ogniowe i to one nie znikaja nigdy. Sa znacznie ciemniejsze od
        naczyniakow. Masz jakies zdj. twojego synka, moglabys je wyslac na moj adres:
        olga326@interia.pl. Nie ma zbyt duzo wiadomosci w internecie na temat
        naczyniakow a zdjec niestety jeszcze mniej.
        Pozdrawiam
        Olga
        • akwa7 Re: naczyniaki płaskie 02.03.04, 17:33
          witam
          Moja córka też ma naczyniaki płaskie (4 miesiące) na czole i nad wargą
          Jeśli chodzi o preparat z arniką to moja lekarka pediatra-homeopatka
          twierdzi,że on ułatwia wchłanianie krwiaków ale mówiła że na naczyniaki nie
          pomoże Pozdrawiam
          • gosia69 Re: naczyniaki płaskie 04.03.04, 15:03
            Moja corka (16 miesięcy) ma też od urodzenia naczyniaka - sądząc po Waszych
            opisach - jamisty (jest w postaci grudek z czerwonym płynem). Znajduje się na
            twarzy pod dloną wargą, co niestety wzbudza mój ogromny niepokój gdyż bardzo
            często jest podrażniany ząbkami córeczki oraz podczas jedzenia. Konsultowałam
            to z 4 chirurgami i wszyscy byli jednego zdania - zcekac do 2 lat. Więc czekam..
            Naczyniaczek nie jest jednak mniejszy ani nie blednie, achowuje się podobnie do
            tych, które mają Wasze maluszki. Może posiadacie jakieś informacje na temat
            tego typu naczyniaków - metody leczenia? Pzryznam, że moja wiedza jest dość
            mała. Chętnie wymienię poglądy również poza forum. Mój adres:
            gosia69@NOSPAM.gazeta.pl
            • netaip Re: naczyniaki płaskie 06.03.04, 16:24
              Hej, moj synek urodzil sie z naczyniakami plaskimi (tez CC ale chyba nie ma
              zwiazku...smile). Od urodzenia ma plame na buzi (prawy policzek i czesc skroni) i
              klatce piersiowej. W 3 mies. zycia pojawily sie tez niewielkie naczyniaki
              plaskie na raczce i wiekszy na nozce. Wszystkie po prawej stronie. Byl czas ze
              naczyniaki byly mocno czerwone, teraz troche zbledly i sa blado rozowe lub
              troche ciemniejsze.
              Jestesmy pod opieka lekarza onkologa z Instytutu Matki I dziecka.
              Jesli duzo czytalyscie na temat naczynikow to pewnie wiecie ze sa rozne odmiany
              tych plaskich - sa takie (jak "uszczypniecia bociana") ktore wchlaniaja sie do
              czasu gdy dziecko skonczy 2,3 latka a sa takie ktore niegdy nie znikaja
              calkowicie (moga tylko zblednac). Moj syn ma najprawdopodobniej ten drugi typ:-
              ( Teraz ma 9 miesiecy naczyniaki sa raczej blade, w zaleznosci od swiatla czy
              jego stanu (placz itp) sa bardziej lub mniej widoczne. Rozleglym naczyniakom
              moga towarzyszyc zmiany wewnatrz cialka wiec zaleca sie USG jamy brzusznej i
              glowki by wykluczyc inne choroby (moj synek na szczescie poki co ma dobre
              wyniki nic zlego sie nie dzieje).
              Byl taki czas ze chcialam poruszym niebo i ziemie by to zlikwidowac ale teraz
              stwierdzilam ze poczekam do czasu jak maly skonczy 2 latka. Wtedy w zaleznosci
              jak naczyniaki beda sie zachowywac zaczne interweniowac. Mysle tez raczej o
              laserze bo to chyba jedyna droga by zlikwidowac te plamki. Mysle tez ze warto
              poszukac dobrego lekarza, dobrych laserow. Ze stron amerykanskich wiem ze sa
              lasery ktorych uzycie praktycznie nic nie boli ale nie wiem czy takie sa juz w
              polsce...
              Ja tez chetnie pogadam o naczyniakach na priv (anetapr1@wp.pl)

              A teraz do gosi69 - gosiu, z reguly naczyniaki jamiste faktycznie same sie
              wchlaniaja ale ja mysle ze w Twoim przypadku lepiej bedzie jak to zliwkwidujesz
              bo miejsce jest narazone na draznienie zabkami czy podczas jedzenia. Takie
              naczyniaki mozna leczyc lasereme, krioterapia lub zabiegiem chirurgicznym.
              Jesli naczyniak nie rosnie to moze faktycznie poczekaj jeszcze kilka miesiecy
              (do 2 roku zycia) ale jesli widzisz ze rosnie to nie ma na co czekac.

              A tak na marginesie strasznie mnie denerwuje, ze nie spotkalam jeszcze lekarzy
              ktorzy wiedza cos wiecej na temat naczyniakow. Czytajac strony na amerykanskich
              stronach dowiedzialam sie o wielu rzeczach o ktorych tu w Polsce nikt nie
              slyszalsad I jak tu leczyc jak lekarz niewiele wie ponad to ze w wiekszosci
              naczyniaki zniakaja.... a co z ta mniejszoscia? dzieci maja sie meczyc i miec
              problemy w szkole, wsrod rowiesnikow itp???
              ech...

              Pozdrawiam wszystkie naczyniatka i ich mamusiesmile)
              • monika_lwo Re: naczyniaki płaskie 06.03.04, 17:15
                Cześć!
                Moja córeczka też ma naczyniaka jamistego (najpierw pod a teraz też na) dolną
                wargą. W poniedziałek mam chiruga to napisze co powiedział. Chciałabym go
                usunąć, ponieważ jest to okropne miejsce i pod względem bezpieczeństwa i
                estetycznym.
                Pozdrawiam
                Monika i Natalka(6-miesięczna)
            • olga326 Re: naczyniaki płaskie 06.03.04, 21:51
              Witaj Gosiu,
              z twojego opisu wynika, ze na 100% jest to naczyniak jamisty. Z tego co
              czytałam na ten temat: naczyniaki jamiste znikają wiec nie powinnaś mieć powodu
              do niepokoju. Z początku przypomina malinę, potem staje szaroperłowy aż w
              końcu znika. Moja córka miała taki na nóżce. Lekarze usunęli go za pomocą
              krioterapii (jest to zamrażanie zimnem), ten na nóżce nie był duży,
              potrzebowaliśmy do całkowitego usuniecia 5 wizyt. Teraz nie ma żadnych
              czerwonych śladów, jedynie skora jest trochę nierówna. Lekarz powiedział nam,
              ze w miarę jak dziecko będzie rosło wszystko się wyrówna. Usuwanie polegało na
              tym, ze dotykano naczyniak małym urządzeniem przypominającym długopis, wygląda
              to jak poparzenie tego miejsca. Potem tylko musisz uważać żeby nie moczyć tego
              miejsca. Czytałam, ze naczyniaki jamiste powinno się usuwać w miejscach gdzie
              są szczególnie narażone na otarcia czyli tak jak u twojej córki. Ale słuchaj
              lekarzy- oni wiedza najlepiej. Ja osobiście wołałabym żeby moja córka miała
              tylko tego typu naczyniak. Przynajmniej wiedziałabym, ze na 100% zniknie. Moja
              córka ma na twarzy 2 naczyniaki płaskie. Nie przeszkadzają bo nie wystają poza
              skore, problem tylko z estetyką wyglądu. Lekarze poradzili mi żeby czekać do 4
              roku życia. Naczyniak znacznie pojaśniał i stad lekarz wywnioskował, ze
              powinien zniknąć. Jak nie będziemy musieli usuwać go za pomocą laseroterapii,
              co nie jest podobno takie tanie.
              Pozdrawiam
              Olga
              • monika_lwo Re: do olga326 07.03.04, 10:52
                Mam pytanie, co do sposobu w jaki oni usunęli Twojej dzidzi naczyniaka?
                Czy potrzeba dziecko do tego usypiać pod narkozą? Bo ostatnio sporo się słyszy
                o małych dzieciach, które z tej narkozy się nie wybudzają i jestem tym
                przerażona. Jeśli trzeba, to chyba na usunięcie się nie zdecyduje.
                • olga326 Re: do olga326 08.03.04, 12:14
                  Mojej corce usunieto naczyniak jamisty, ktory miala na nozce. Nie potrzeba do
                  tego zadnej narkozy. Trwa to doslownie chwile, jestes przy dziecku. Lekarz,
                  ktory to robil najpierw dotknal tym urzadzenie mnie ( i moja mame) zebysmy
                  wiedzialy jak to wyglada. Bolalo tak jak sparzenie, zeszlo po kilku dniach- dla
                  mnie i dla mamy. U corki bylo to kilka zabiego, nie pamietam dokladnie ale
                  chyba 5. Jezdzilismy z nia srednio co miesiac, dwa. Bardzo ladnie sie goilo i
                  nie bylo naprawde zadnych problemow. Mojemu dziecku zaczeto usuwac naczyniak
                  jak miala 2-3 miesiace i mysle ze to bylo latwiejsze. Niemowlak troche poplakal
                  ale jak wychdzilismy z kliniki juz nie pamietala. Mysle, ze przy starszym
                  dziecku jest gorzej bo wszystko juz pamieta. Usuniete naczyniaka jamistego za
                  pomoca zamrazania- krioterapia.
                  Jezeli twoje dziecko ma inny rodzaj naczyniaka np. plaski to krioterapii raczej
                  sie nie stosuje. Moja corka ma na buzi 2 naczyniaki plaskie i czekamy (narazie)
                  az samoistnie ustapia. Jezeli nie bedziemy chcieli usunac je za pomoca
                  laseroterapii ale tylko laserem barwnikowym (inne powoduja blizny). Pozdrawiam
                  • monika_lwo Re: do olga326 09.03.04, 12:22
                    Witam!
                    Dziękuję olga326 za odpowiedz.
                    Chirurdzy plastycy są skłonni usuwać naczyniaki jamiste, jednak lepiej to
                    zrobić kiedy naczyniak już nie rośnie(ponieważ może się odnowić). Jest to
                    wykonywane pod narkozą. Ja się na to nie zdecydowałam narazie, ponieważ jeszcze
                    chcę sprobować innych sposobów.Mam pytanie: czy ktoś wie gdzie można się
                    dowiedzieć o krioterapie (najlepiej w Warszawie lub okolicach).
Pełna wersja