Dodaj do ulubionych

cukrzyca u 2-latka!

03.03.04, 21:24
Witam!
proszę o oświecenie, mojej siostry synek 2-letni ma cukrzycę, jest w szpitalu
na ustaleniu insuliny, chciałabym się dowiedzieć czy istnieje coś takiego, że
trzustka w tak młodym organiźmie może znów zacząć produkować sama insulinę,
czy dziecko jest już do końca życia uzależnione od insuliny? Przeżywamy istny
horror, nie wiemy co robić, jak postępować? W rodzinie nie ma przypadków
cukrzyków więc musiałaby się jakoś "urodzić' piszę trochę nieskładnie ale
jesteśmy w szoku. Proszę o kontakt z mamami, których dzieci też w tak młodym
wieku zachorowały na cukrzycę. Pozdrawiam Aga
Obserwuj wątek
    • jabw Re: cukrzyca u 2-latka! 03.03.04, 23:21
      Jeśli to rzeczywiście cukrzyca, to niestety, produkcja insuliny już nie wróci.
      Najlepsze co możecie zrobić, to starać się o pompę insulinową, taką, na którą
      zbierał kiedyś Owsiak. Poziomu cukru trzeba pilnować jak oka w głowie.
      Dosłownie i w przenośni, bo jednym z powikłań cukrzycy jest ślepota. No i
      niewydolność nerek. Ale na pociechę wam powiem, że ze mną na oddziale pracuje
      30-letnia dziewczyna z cukrzycą insulinozależną i prowadzi normalny tryb życia.
      A przeszczepy komórek produkujących insulinę to juz nie przyszłość ale
      teraźniejszość. Tylko, że potem jest potrzebna immunosupresja, a chyba u dzieci
      unika się jej raczej.
      Głowa do góry. Przed nim całe życie, nie gorsze niż innych.
      • agnieszka19731 Re: cukrzyca u 2-latka! 03.03.04, 23:31
        Dziękuję Ci jabw bardzo za informację, bo już jakaś "mądra" w rodzinie
        wymyśliła, że wyleczy małego ziołami z cukrzycy. Szlag mnie trafia, że robią
        matce dziecka "wodę z mózgu" i dają jej nadzieję, że jej syn będzie zdrowy.
        Jeszcze raz dziękuję.
        • mama.filipa Re: cukrzyca u 2-latka! 04.03.04, 09:58
          Witaj!

          Mój obecnie trzyletni synek od dwóch lat jest chory na cukrzycę. Niestety jest
          to choroba nieuleczalna, ale... może za kilka lat.
          Polecam Ci super strone o cukrzycy, jest tam tez forum. Spróbuję wkleić link
          www.cukrzyca.akcjasos.pl/
          Jesli tylko masz jakies pytania bardzo chętnię Ci odpowiem, pisz na priv.
          Gdy zachorował Filip tez miałam takich pocieszycieli jak Twoja siostra.

          Bardzo serdecznie pozdrawiam i głowa do góry!

          mama Filipa
          • poziomka_122 Re: cukrzyca u 2-latka! 06.03.04, 10:46
            Witaj Agnieszko smile,
            jestem mamą prawie 3-letniego chłopczyka, chorującego na cukrzycę od ponad
            półtora roku! U nas w rodzinie (nawet wśród dalekich krewnych) też nie bylo
            nikogo chorującego na cukrzycę, ten typ cukrzycy nie jest uwarunkowany
            genetycznie (tak jak cukrzyca typu 2). Oczywiście, mówi się o pewnych
            uwarunkowaniach genetycznych ale racej jako w sensie predyspozycji do
            wystąpenia cukrzycy czy innych chorób z autoagresji (jak właśnie cukrzyca typu
            pierwszego).
            Na pewno bardzo warto, abyście postarali się o pompę od Wielkiej Fundacji
            Świątecznej Pomocy (jej koszt to około 16 tys. zł), takie pompy dla dzieci do
            lat 7 byly przez nich do zeszłego roku kupowane zbiorowo i rozdzielane poprzed
            poradnie diabetologiczne w szpitalach. Teraz kupowane są na indywidualne
            podania do WOSP (jeżeli rozpatrzą je pozytywnie). Taka pompa to skarb, nam
            WOSP "użyczył Jej" (pompy są własnością WOSP) po 2 miesiącach choroby (raz w
            roku dokonywane są zakupy) i nie wyobrażay sobie bez niej życia. Ale taka pompa
            to też wydatek, musicie liczyć się z wydatkiem miesięcznym około 500-700 zł
            (zależy jak często wymieniane są wkłucia).
            Co do przeszczepów komórek trzustkowych, to póki co nie ma nadziei na
            zastosowanie ich wśród naszych dzieci. Na calym świecie nikt nie przeszczepiał
            komórek dzieciom, nie przeszczepia się nawet nastolatkom, oczywiście pojedyncze
            przeszczepy były inicjowane w zeszłym roku nawet w Polsce ale na straszych
            osobach, z wieloma powikłaniami.
            Na pewno Twojej rodzinie jest teraz bardzo ciężko i nie wyobrażają sobie
            przyszłości. Też przez to przeszliśmy. Wiem jednak, że z czasem przejdą nad tym
            do porządku dziennego i przestaną postrzegać dziecko jako chore. Nam się to
            udało, choć co jakiś czas stają przeszkody na naszej drodze (np. dotąd nie
            znaleźliśmy (a w tym roku w marcu zapisy) przedszkola państwowego, które
            zgodziłoby się przyjąć naszego synka).
            Jesteśmy z Warszawy, synek prowadzony jest na ulicy Działdowskiej.
            Jeśli mogłabym w czymś pomóc, potrzebujecie odpowiedzi na jakieś pytania lub
            chcielibyście się spotkać, proszę skontaktujcie się ze mną pod adresem:
            poziomka_122@gazeta.pl.

            Pozdrawiam serdecznie,

            Sylwia

            Ps. ja również polecam stronę o cukrzycy, o którj pisze mama.filipa
            (pozdrowienia Asiu!).
            • martisz Re: cukrzyca u 2-latka! 17.03.04, 19:10
              Witajcie mamy maluchów z cukrzycą! Mój synek ma 3,5 roku i właśnie zachorował.
              Chciałabym się skontaktować z kimś, kto juz ma jakieś doświadczenie. Ja jeszcze
              jestem w szoku i na etapie wiary w pomyłkę lub cudowne ozdrowienie.
              • mama.filipa Re: cukrzyca u 2-latka! 18.03.04, 14:25
                Witaj Martisz!
                Proszę pisz na priv i zajrzyj na stronę www.cukrzyca.akcjasos.pl/
                Domyslam się w jakim jesteś stanie.. mimo, ze mój synek zachorował 2 lata temu
                to dalej jest mi ciężko. Ja już wiem, ze nie będzie cudownego ozdrowienia to
                wierzę, że już niedługo wynajdzie ktoś lek na tę chorobę.

                pozdrawiam bardzo serdecznie

                mama słodziutkiego Filipka
                • poziomka_122 Re: cukrzyca u 2-latka! 19.03.04, 21:46
                  Witaj Martisz,

                  gdy mój synek zachorował (ponad 1,5 roku temu) też próbowałam łapać się
                  wszelkiej nadziei i przez wiele dni wierzyłam, że takie wyniki to efekt uboczny
                  jakiejś innej choroby. Ciągle myślałam o powikłaniach. Ale potem zaakceptowałam
                  chorobę i wierz mi, że teraz często o niej zapominam (przypominają mi tylko
                  częste pomiary cukru). Twój synek przyzwyczai się, i Ty też po pewnym czasie -
                  sama zobaczysz.
                  My staramy się pokonywac wszelkie bariery i żyć normalnie.
                  Proszę, skontaktuj się ze mną na priva: Poziomka_122@gazeta.pl.

                  pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,

                  Sylwia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka