Dziewczyny mam prosbę.
Czy jest możliwe,że dziecko 2,5 roczne dopiero teraz nabawiło się tej choroby? Młody jeździ autem od urodzenia ale oststanio mieliśmy podróż 150km i zwymiotował 3 razy.
Jak jedziemy na działkę za miasto(około 30 km)to nie ma problemu.
Niedawno pokonywaliśmy 50 km i także nie było problemu.
Więc jak to jest z ta chorobą?
Natomiast jakiś czas temu jeżdzilismy po mieście dośc sporo od jednego końca do drugiego i miał odruchy wymiotne, jak wysiadł przeszło.
A jeśli rzeczywiście tą okropna chorobe (wiem jakie to męczocę bo sama na nia cierpię) to co robic i jakie środki stosować (u mnie tylko aviomarim pomga)?
Poradźcie mi, będę bardzo wdzięczna.