Dodaj do ulubionych

Choroba lokomocyjna.

16.05.10, 22:24
Dziewczyny mam prosbę.
Czy jest możliwe,że dziecko 2,5 roczne dopiero teraz nabawiło się tej choroby? Młody jeździ autem od urodzenia ale oststanio mieliśmy podróż 150km i zwymiotował 3 razy.
Jak jedziemy na działkę za miasto(około 30 km)to nie ma problemu.
Niedawno pokonywaliśmy 50 km i także nie było problemu.
Więc jak to jest z ta chorobą?
Natomiast jakiś czas temu jeżdzilismy po mieście dośc sporo od jednego końca do drugiego i miał odruchy wymiotne, jak wysiadł przeszło.
A jeśli rzeczywiście tą okropna chorobe (wiem jakie to męczocę bo sama na nia cierpię) to co robic i jakie środki stosować (u mnie tylko aviomarim pomga)?
Poradźcie mi, będę bardzo wdzięczna.smile
Obserwuj wątek
    • e-kasia_mm9 Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 01:15
      To może być związane z tym, co dziecko jadło. Czy dziecko miało kiedyś jakieś
      objawy alergii? Moja córka zawsze wymiotowała w samochodzie, dopóki jadła mleko.
      Ja jak mnie podkusi i zjem jajka(mam na nie uczulenie), to przez następne dwa
      dni mam odruchy wymiotne we wszystkich możliwych pojazdach.
    • klubgogo Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 07:35
      Może nie ma na to reguły. Ja wsiadam z moją do samochodu zawsze około godziny po posiłku, na ogół zasypia, ale raz zdarzyło sie, że jadła o 12, wyjechaliśmy o 15.30 i strasznie wymiotowała. Wydawało mi sie wtedy, że od słońca, które mocno grzało, a zgubiła sie osłonka na szybę. A czasami jedzie i jest ok.
      A aviomarin, niestety, podaje się od 6 roku życia.
    • kawusia111 Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 08:42
      podobno jest lekarstwo dla dzieci powyżej roku nazywa się: Diphegan
      i jest na recepte.
      Muszę się sama zorientować bo mam podobna sytuację jak u Ciebie, a
      czeka nas długa podróż samochodem.
      -----
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
      (Forrest Gump)
    • ppaskuda Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 09:19
      sama mam taki problem z czterolatką, ale ona ma to od
      urodzenia.nawet krótka jazda po mieście powoduje nudności. nie
      pomaga lokomotiv ani nic z tych rzeczy sad jesteśmy uziemieni w
      domu,bo podróż 30km skończyła się bólami brzuszka i wymiotami-nie
      mam serca jej męczyć.jak już to jeździmy pociągiem. aha ostatnio
      dużo znajomych poleca mi metode z zaklejaniem pępka - podobno
      działa. wypróbujemy smile
      • nowaczynska_76 Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 12:16
        To chyba mocno osobnicza dolegliwość, u mojej Natalii (5 lat) choroba
        lokomocyjna ujawniła się dopiero rok temu. Jak zje słodycze (wystarczy kostka
        czekolady!) to na bank będą sensacjesad. Oprócz syropu na chorobę lokomocyjną (w
        domu sprawdzę jak się nazywa) pomaga uchylenie okna i PATRZENIE PRZEZ OKNO.

        Co nie zmienia faktu, że kilka razy tapicerka w samochodzie była do praniasmile
      • lulu2.0 Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 12:43
        A co to za metoda z zaklejaniem pępka(pierwszy raz to słyszę) -z
        tego co mi wiadomo to za chorobę lokomocyjną odpowiada błędnik w
        uchu a nie pępek .
        Możesz napisać coś więcej o tej niby metodzie.
        • ppaskuda Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 21:13
          już któraś osoba z rzędu mówiła mi,żeby zakleić szczelnie pępek
          plastrem,w każdą stronę,żeby szczelnie było. i podobno
          działa.kobieta 46 lat,od kiedy pamieta chorowała w aucie i zakleiła
          się przed wyjazdem do Bułgarii i mówi,że całą drogę przejechała bez
          sensacji,sama była mega zdziwiona. nie wiem jak to działa,ale
          wypróbuję smile właśnie grupa z przedszkola mojej córci w środę jedzie
          autokarem na przedstawienie do teatru,60km, i niestety Ida nie
          pojedzie,bo w autobusie to dopiero jest sajgon,a nie będę testować
          nowości beze mnie obok niej.trudno...
    • sadaga Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 14:19
      mojemu ujawniło się w podobnym wieku, tzn gdy miał ok. 2,5 roku. wcześniej nie
      miał. zaklej dziecku pępek i po kłopocie. u nas się sprawdza.
      poza tym ja sadzam synka pośrodku tylnej kanapy, obraz za oknem nie miga, bo
      patrzy głównie przed siebie.
      • sadaga Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 14:20
        aha - nie dawaj dziecku mleka przed wyjazdem.
        • mamomi Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 14:47
          No włąsnie zjadł kaszkę przed wyjazdem(około godziny przed), całą kaszka poszła na tapicerkę i ciuchy. Tez mysłałam o tym aby mleka nie dawać.
          Diphergan mam w domu, a o pępku też słyszałam, spróbuje napewno tych dwóch metod po za niecały miesiąc 400 km przed nami.
          Znajoma lekarka poradziła mi abym dawała 1/2 tabletki avioamrinu(raz na 6-7 godzin), nie zaszkodzi a napewno działa usypiająco a gdy się śpi błędnik nie szaleje.
          Ja sama jak siedzę z tyłu jest mi niedobrze a jak z przodu ok, dlatego najcześciej ja prowadzę bo wtedy najlepiej się czuje.smile
          Dzięki za podpowiedzismile
    • mamasi Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 14:50
      Podstawa to to aby dziecko było najedzone. Na pół godz. przed
      wyjazdem dajesz syrop np. Lokomotiv (jest też w tabletkach do ssania
      i drażetkach), są podobno też jakieś plasterki (plasterki do
      akupunktury kupowane w aptece po dwie sztuki i przyklejane w
      odpowiednim miejscu nadgarstka). W trakcie podróży do przegryzania
      chrupki, paluszki itp
      Link do lokomotiv:
      www.aptekaotc.pl/go/_info/?user_id=1177
      Plastry:
      www.aptekaotc.pl/p/pl/509/plaster_transway_na_chorobe_lokomocyjna.html
      https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
    • frestre Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 20:53
      OJ!
      my jesteśmy właśnie po praniu pokrycia fotelika bo pierwszy raz były
      wymioty podczas jazdy!!!!
      synek ma 2,3 i wcześniej pił mleko-to może jednak ten nabiał he,he
      • naszaheidi Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 21:22
        U corki pomaga zawsze Diphergan-recepta.Wymiotuje w
        samolocie,powyzej 5 godz.lotu i samochodzie juz po ok.2 godz.
        Dlaetgo teraz pogaje profilaktycznie a i dziala usypiajaco,wiec nie
        mam problemu z pobudzonym dzieckiem
        • janatalia zaklejanie pepka 17.05.10, 21:38
          dziewczyny, prosze - z calym szacunkiem, ale dajcie spokoj z tym
          zaklejaniem pepka plastrem... to przeciez zwykly przesad jest. Nie
          rozni sie niczym od pomyslow, ze w ciazy nie nosi sie korali, bo sie
          dziecko okreci pepowina. Jezeli komus pomaga, to ok, niech zakleja -
          placebo dziala smile
        • mamomi Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 21:41
          Jaką dawkę tego dipherganu podać i na jak długo przed jazdą?
          Będziemy próbować każdej metody, aż znajdziemy tę która działasmile
          • mamasi Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 22:04
            Diphergan na chorobę lokomocyjną? moja w tym samym wieku 2,6 -
            dostała to przy jelitówce - dawka 5 ml na pół godz. przed jedzeniem
            aby go dzieć nie zwymiotował. Lekarka baaardzo nie poleca tego leku,
            kazała dawać jak najmniej
        • manala Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 21:41
          moja mała też ma chorobę lokomocyjną - ujawniła się jak miała rok i
          coś tam...
          nasza pediatra nie chciała nam przepisać dipherganu ze względu na
          skutki uboczne
          generalnie to staramy się nie dawać jej nic do jedzenia tuż przed
          wyjazem - jeśli coś w drodze to słone krakersy i woda
          dajemy locomotiv i może coś tam pomaga
          na dłuższe trasy to staramy się by podróżować tak aby przynajmniej
          trochę spała...czyli np. wybieramy się o 3 nad ranem wink
          • manala Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 21:43
            co do plastra to hehe zaklejamy i hehe widzimy poprawę - serio,
            serio wink
    • a_klima Re: Choroba lokomocyjna. 17.05.10, 21:49
      Mojej czterolatce ujawniła się choroba lokomocyjna przy okazji podróży w góry - ostre hamowania tatusia, pełno zakrętów i spirali. Pomógł Motomarin - środek kupiony w przypadkowym markecie, do stosowania od 4 roku życia. Jest to wyciąg z imbiru.
      Mała tę chorobę "odziedziczyła" po mnie. Cierpię do teraz, chyba że prowadzę samochód. Od dzieciństwa wymioty powodował ucisk pasów bezpieczeństwa na brzuszek, gwałtowne hamowanie i zakręty. Pomagało otwieranie okien i głębokie wdychanie powietrza. W okolicy zawsze był woreczek. Po Aviomarinie zawsze spałam.
      I chyba rzeczywiście za chorobę lokomocyjną odpowiedzialny jest błędnik - podobnie czuję się w windzie sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka