ulala72
18.03.04, 08:28
Drogie eMamy, poratujcie mnie w biedzie. Wczoraj wieczorem po raz pierwszy
dostałam silnego napadu migreny. Kto tego doświadczył, wie, jaki to straszny
ból - połączony z wymiotami, zawrotami głowy, zdrętwieniem połowy twarzy,
cierpnięciem szczęki i zębów, ciśnieniem w uchu i oku. Koszmar! Trwało to
równo 8 godz.
Nie miałam sie czym poratować w cierpieniu, bo karmię piersią, a paracetamol
pomógł mi tyle, co nic. Dziś rano czuję się jak rozjechana przez pociąg, ból
niby ustąpił, ale ciągle czuję jakiś ucisk.
Podzielcie się wiedzą na temat migreny i Waszych sposobów na jej zwalczanie,
zapobieganie. Wiem, że ataki mogą następować jedne po drugich i już boję się
następnego.
Czy powinnam iśc do neurologa? Ktoś może mi polecić jakiegoś sensownego w
Wawie?
Dzięki za każdą radę.