Dodaj do ulubionych

znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać?

01.09.10, 12:27
Dzisiaj pierwszy dzień po wakacjach w przedszkolu, a moja 5-letnia
córcia znowu ma katar.
Przez 3 ostatnie miesiące był spokój, wcześniej co chwila łapała
przeziębienia.
Proszę doradźcie, co mogę jej szybko podać,żeby ten katar się nie
rozwinął????????
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 01.09.10, 12:44
      astra124 napisała:

      > > Proszę doradźcie, co mogę jej szybko podać???????

      Chusteczki do nosa?....
    • margarita-2 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 01.09.10, 12:46
      U nas pomogla masc do nosa BACTROBAN. Jest niestety na recepte
      (przepisal nam go laryngolog) ale jest bardzo skuteczna. Niszczy
      wszystkie bakterie w nosie, no i jest droga, ale warto. Wczesniej
      dzieciaki dostawaly atecortin do nosa i tez sie katar ladnie szybko
      konczyl. Bactroban jest w sumie najlepszy (przynajmniej u nas).
      Recepte tez moze wypisac pediatra, powodzenia!
      • mruwa9 Boj sie Boga! 01.09.10, 13:03
        Bactroban powinien byc zastrzezony dla MRSA..
        Ale co tam..byle wirusowy czy naczynioruchowy katarek potraktowac
        bactrobanem, a ze wyhoduje sie przy okacji szczepy gronkowca
        zlocistego odpornego na wszystko, co dotychczas przemysl
        farmaceutyczny wymyslil, kto by sie tym przejmowal? Najwyzej pare(-
        nascie, -dziesiat,-set, tysiecy...) ludzi umrze na sepse, co to za
        problem?
        Gratulacje przede wszystkim dla bezmyslnej pediatry. Glupich nie
        sieja...
        • najma78 Re: Boj sie Boga! 01.09.10, 19:30
          mruwa9 napisała:

          > Bactroban powinien byc zastrzezony dla MRSA..
          > Ale co tam..byle wirusowy czy naczynioruchowy katarek potraktowac
          > bactrobanem, a ze wyhoduje sie przy okacji szczepy gronkowca
          > zlocistego odpornego na wszystko, co dotychczas przemysl
          > farmaceutyczny wymyslil, kto by sie tym przejmowal? Najwyzej pare(-
          > nascie, -dziesiat,-set, tysiecy...) ludzi umrze na sepse, co to za
          > problem?
          > Gratulacje przede wszystkim dla bezmyslnej pediatry. Glupich nie
          > sieja...


          Lepiej tego ujac sie nie da.
          Ja wogole nie rozumiem tej katarkow-kaszelkowej histerii, katar moje dzieci
          miewaja, ale kto by sie tym wogole przejmowal, sam przechodzi.
          • margarita-2 Re: Boj sie Boga! 01.09.10, 21:56
            Oczywiscie, PRZECHODZI na uszy-tak jak w naszym przypadku...Mamy za
            soba drenaz uszu, a teraz czekamy w kolejce na nastepny zabieg.
            Konsekwencja-ubytek sluchu.Dziekujcie Bogu, ze u Was tylko sie tak
            to konczy. Pozdrawiamsmile
            • mruwa9 Re: Boj sie Boga! 01.09.10, 22:19
              i naprawde sadzisz, ze bactroban jest cudownym antidotum na
              zapalenie uszu? Nie boj zaby, juz iedlugo. Stosuj dalej, a niedlugo
              to, co wyrosnie w nosie/gardle/uchu Twojego dziecka nie da sie wybic
              niczym. Moze dozylnie wankomycyna w warunkach szpitalnych, jesli
              sie da. Ty sie nie musisz znac na racjonalnej antybiotykoterapii,
              pediatra powinna, wiec to, co wyprawia z wami, wola o pomste do
              nieba.
              Dzieci miewaja katary, miewaja zapalenia uszu, czasem potrzebuja
              drenow i praktycznie wszystkie z tego wyrastaja.
            • najma78 Re: Boj sie Boga! 02.09.10, 14:55
              margarita-2 napisała:

              > Oczywiscie, PRZECHODZI na uszy-tak jak w naszym przypadku...Mamy za
              > soba drenaz uszu, a teraz czekamy w kolejce na nastepny zabieg.
              > Konsekwencja-ubytek sluchu.Dziekujcie Bogu, ze u Was tylko sie tak
              > to konczy. Pozdrawiamsmile

              Jakos nie, a kataru nie leczymy, dzieci biegaja ,,pol-nagie'', do przedszkola z
              frekwencja 98% chodza od kiedy skonczyly 10 m-cy i maja sie swietnie. Byc moze
              powodem jest urozmaicona dieta, nieprzegrzewanie no i oczywiscie pozwolenie
              organizmowi zwalczania infekcji wlasnymi silami, a nie ladowanie lekow na byle
              katarek, wytaczanie ciezkiej artylerii kiedy nie trzeba (a wbrew pozorom rzadko
              trzeba) i podawanie calej chemii ''uodparniajacej''smile
              • ila79 Re: Boj sie Boga! 05.09.10, 13:53
                Najma nie dobijaj mnie. Moje dziecko tez biegało pół nagie, super zahartowane (kąpiel wiosną w
                Bałtyku to dla niego pryszcz), odżywione, żadnej chemii, a i tak ciągle walczymy z infekcjami. Na
                początku kończyło sie na tchawicy, a właśnie wróciliśmy od lekaża z głęboko wżartym zapaleniem
                oskrzeli i antybiotykiem. Czasem trzeba wytoczyc ciężką artylerię, a chorujące dziecko to niestety
                nie zawsze dziecko źle odżywione i nie zahartowane....
          • astra124 Re: Boj sie Boga! 02.09.10, 12:06
            > Lepiej tego ujac sie nie da.
            > Ja wogole nie rozumiem tej katarkow-kaszelkowej histerii, katar moje dzieci
            > miewaja, ale kto by sie tym wogole przejmowal, sam przechodzi.

            U nas ciągły katar sprawił,że w uszach pojawiła się woda, a ta z kolei spowodowała niedosłuch na średnim
            poziomie. W konsekwencji w lipcu córcia miała wycinany trzeci migdałek, póki co na razie nie miała zakładanych
            drenów. Dlatego nie chciałabym, żeby ten katar się rozwinął.
            • najma78 Re: Boj sie Boga! 02.09.10, 15:11
              astra124 napisała
              >
              > U nas ciągły katar sprawił,że w uszach pojawiła się woda, a ta z kolei spowodow
              > ała niedosłuch na średnim
              > poziomie. W konsekwencji w lipcu córcia miała wycinany trzeci migdałek, póki co
              > na razie nie miała zakładanych
              > drenów. Dlatego nie chciałabym, żeby ten katar się rozwinął.

              Woda w uszach pojawia sie bo w przewodach polaczonych kraza sobie plyny i jest
              to naturalne, u malych dzieci czasem bywaja zbyt waskie (nie jest to czeste ale
              sie zdarza) i wtedy dochodzi do blokowania, plyn nie jest usuwany i zalega, moze
              sie to zdarzac u dzieci, ktore wcale popularnych infekcji wirusowanych, ktore
              najczesciej katar powoduja nie miewaja zbyt czesto. Zazwyczaj dreny sa potrzebne
              kilka razy, bo kanaliki/przewody wciaz sa waskie, ale jak juz ktos wyzej napisal
              predzej czy pozniej sie normuja i dzieci wyrastaja. Plyn nie uszkadza sluchu,
              powoduje dyskomfort slyszenia, czyli sluch jest przytlumiony i dziecko dobrze
              lub doskonale nie slyszy, dlatego wazne jest usuniecie go zwlaszcza u malych
              dzieci ze wzgledu na prawidlowy rozwoj mowy. Dreny to nic strasznego, dzieci
              zyja normalnie, korzystaja z basenu, chodza do przedszkoli i tyle. Katar to
              tylko katar powoduja go wirusy, czasme moze dojasc do nadkazenia, ale na
              ogol organizm radzi sobie sam jesli sie mu pozwoli oczywiscie, kaszel towarzyszy
              bo organizm odksztusza flegme, tak czy inaczej to nic strasznego. No ale w PL
              katarek jest naprawde postrachem rodzicow, a lekarze wytaczaja takie leki, ze
              nie dziwota, ze dochodzi do komplikacji.
              • hiljo Re: Boj sie Boga! 02.09.10, 15:23
                > Dreny to nic strasznego, dzieci zyja normalnie, korzystaja z basenu, chodza do przedszkoli i tyle.

                Dzieci z drenami korzystają z basenu ??
                Mój roczniak ma dreny w uszach od kwietnia i mamy absolutny zakaz kąpieli. Laryngolog przestrzega
                przed nawet kroplą wody która może się dostać do ucha i spowodować kolejne ropne zapalenie.
                Przesadza ?
                • carmita80 Re: Boj sie Boga! 02.09.10, 17:11
                  hiljo napisała:


                  >
                  > Dzieci z drenami korzystają z basenu ??
                  > Mój roczniak ma dreny w uszach od kwietnia i mamy absolutny zakaz kąpieli. Lary
                  > ngolog przestrzega
                  > przed nawet kroplą wody która może się dostać do ucha i spowodować kolejne ropn
                  > e zapalenie.
                  > Przesadza ?

                  Oczywiscie, ze korzystaja z basenu, moj syn mial zakladane dreny gdy mial
                  poltora roku, tez nie miewal czesto katarow, na basen moglismy zaczac chodzic po
                  6 tygodniach od zalozenia (tak zalecil specjalista), akurat pojechalismy na
                  wczasy, bawil sie w wodzie, nurkowal, nic sie nie dzialo. Jego laryngolog nam
                  powiedzial to co najma78 napisala. Dodam, ze syn nigdy nie mial infekcji uszu,
                  ani przed zalozeniem drenow ani do tej pory, poprostu plyn zbierajacy sie tlumil
                  sluch dlatego doradzono zalozenie. Migdalki ma w porzadku, zreszta ,,katarkow''
                  nie leczymy, same przechodza w nic sie nie rozwijaja.
                  • slonko1335 Re: Boj sie Boga! 03.09.10, 14:52
                    Dodam, ze syn nigdy nie mial infekcji uszu,
                    > ani przed zalozeniem drenow ani do tej pory

                    ano własnie i dlatego uważasz, że katar to nie problem-to prawda to nie problem
                    u Twojego dziecka bo u mojego jest niestety- infekcje uszu ma nazbyt często a od
                    nieleczonego kataru zawsze te w ostrym wydaniu-zdarzyło mu sie wylądować z tego
                    powodu w szpitalu bo doszło do uszkodzenia błony bębenkowej a odkąd katar jest
                    leczony ostrych infekcji uszu nie ma...
                    • carmita80 Re: Boj sie Boga! 03.09.10, 15:05
                      slonko1335 napisała:


                      >
                      > ano własnie i dlatego uważasz, że katar to nie problem-to prawda to nie problem
                      > u Twojego dziecka bo u mojego jest niestety- infekcje uszu ma nazbyt często a o
                      > d
                      > nieleczonego kataru zawsze te w ostrym wydaniu-zdarzyło mu sie wylądować z tego
                      > powodu w szpitalu bo doszło do uszkodzenia błony bębenkowej a odkąd katar jest
                      > leczony ostrych infekcji uszu nie ma...


                      U wiekszosci dzieci katar czyli infekcje wirusowe, ktore go wywoluja nie jest
                      grozny, czasem ciagnie sie dlugo zwlaszcza u dzieci, ktore chodza do przedszkola
                      i zazwyczaj w okresie jesienno-zimowym, ale to dla tego ze w wiekszych grupach
                      czesciej atatkuja rozne wirusy, i tak katar trwa nieraz tygodniami a przy tym
                      kaszel, sytuacja sie poprawia wiosna-latem, albo jak dzieci do przedszkoli nie
                      chodza i oczywiscie gdy sa starsze, lepsza odpornosc. Nie wiem jak mozna katar
                      leczyc, wirusy organizm zwalcza sam, a do nadkazen bakteryjnych dojsc moze
                      czasem, wtedy tez sa konkretne objawy i stosuje sie odpowiednie leczenie. Moze
                      twoje dziecko ma jakis inny problem i/lub bylo zle leczone skoro infekcje uszu
                      wciaz nawracaja?
                      • slonko1335 Re: Boj sie Boga! 03.09.10, 15:17
                        Moze
                        > twoje dziecko ma jakis inny problem i/lub bylo zle leczone skoro infekcje uszu
                        > wciaz nawracaja?

                        jest alergikiem-to jest główny problem. Leczenie polega na podawaniu leków
                        antyalergicznych do nosa i obkurczających śluzówkę, mukolityków rozrzedzających
                        wydzielinę lub antybiotyków-gdy ucho kataralne lub przewlekłe wysiękowe
                        zapalenie zmieni się w ostre-na szczęście to rzadkość....

                        I zgadzam się że u większości dzieci nie jest groźny, też do niedawna uważałam,
                        że katar to nie choroba a potem los sprawił mi psikusa i dostało mi sie dziecko
                        z problemami od kataru. U nas akurat na wiosnę sytuacja zdecydowanie się
                        pogarsza, także jesienią. Teraz czekamy na tą jesień z lekami i nastąpi
                        ostateczna decyzja o założeniu lub nie drenów. Odkąd leczymy katar a nie
                        zostawiamy samemu sobie ostrych infekcji uszu nie ma, z płynu w uszach też na
                        razie bez drenów udało się kilkakrotnie wyjść . Acha młody do przedszkola nie
                        chodzi-jest ze mną w domu ale owszem mam starszą przedszkolaczkę.
              • astra124 Re: Boj sie Boga! 03.09.10, 13:01
                Katar to
                > tylko katar

                ale nie w naszym przypadku. Katar u mojej córci nie trwa kilka dni, ale ciągnie się długo. I choć na
                szczęście nie zawsze przeradza się w coś poważniejszego, to za cholere nie można go zwalczyć.
                Robiłam jej testy wziewne i pokarmowe, ale zupełnie nic nie wyszło.

                powoduja go wirusy, czasme moze dojasc do nadkazenia, ale na
                > ogol organizm radzi sobie sam jesli sie mu pozwoli oczywiscie, kaszel towarzysz
                > y
                > bo organizm odksztusza flegme, tak czy inaczej to nic strasznego. No ale w PL
                > katarek jest naprawde postrachem rodzicow, a lekarze wytaczaja takie leki, ze
                > nie dziwota, ze dochodzi do komplikacji.

                TAK, tylko nie katarek ale KATAR jest postrachem rodziców.
                I wcale nie jestem zwolennikiem stosowania od razu nie wiadomo jakich leków, ale sugestia
                zastosowania SINUS RINSE wydaje mi się sensowna.


                • slonko1335 Re: Boj sie Boga! 03.09.10, 13:13
                  > Robiłam jej testy wziewne i pokarmowe, ale zupełnie nic nie wyszło.

                  Astra ja swojej też robiłam testy skórne wziewne i pokarmowe i też nic z nich
                  nie wyszło a alergiczką jest. Potwierdziły to testy plastrowe na plecy, próby
                  prowokacji i objawy przede wszystkim...
                  • astra124 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 13:58
                    Co to są próby prowokacji i testy plastowe na plecy?
                    I jakie objawy ma Twoje dziecko?
                    Moja córka ma bardzo suchą skórę (rybią łuskę), no i jest to właściewie jedyny objaw alergii.
                    Wszelkie katary kończą się, kiedy na dworze robi się ciepło.
                    • slonko1335 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 14:23
                      Domowa próba prowokacji to po prostu ładnie i fachowo nazwane podanie
                      potencjalnego alergenu i obserwowanie reakcji. Moja miała próby robione w
                      szpitalu. Wcześniej przez miesiąc miała bezwzględnie eliminowany z diety
                      alergen. Szłam z nią na oddział, miała pobieraną krew i co 15 minut podawane
                      coraz większe dawki alergenu, pielęgniarka obserwowała reakcje, na koniec
                      pobierała krew, potem ja w domu przez kolejne 48 godzin podawałam alergen i
                      jeździłam na pobieranie krwi, w te dni oraz zapisywałam wszelkie obserwacje na
                      specjalnych kartach-na podstawie wyników ordynator stwierdza czy prowokacja jest
                      dodatnia czy ujemna.
                      Testy na plecy to plaster z nałożonymi alergenami naklejany na plecy na 48
                      godzin, po 48 godzinach ściąga się go w szpitalu i pielęgniarka sprawdza czy
                      jest odczyn, następnie po kolejnej dobie mierzy odczyny znowu, wykazuje alergeny
                      na które dziecko reaguje z opóźnieniem.
                      Objawy alergii u mojego dziecka były różne w zaleźności od alergenu, jedynym
                      objawem na białko krowie było zatwardzenie i sucha skóra, tylko jeden raz
                      zareagowała na alergen wysypką-po podaniu enterolu. Na wziewne reaguje typowo-ma
                      obrzęknięte śluzówki, świszczący oddech, kaszel, lejący katar, czerwone łzawiące
                      oczy-najgorszy jest zawsze kwiecień i maj.
                      • carmita80 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 14:32
                        slonko1335 napisała:

                        > Domowa próba prowokacji to po prostu ładnie i fachowo nazwane podanie
                        > potencjalnego alergenu i obserwowanie reakcji. Moja miała próby robione w
                        > szpitalu. Wcześniej przez miesiąc miała bezwzględnie eliminowany z diety
                        > alergen. Szłam z nią na oddział, miała pobieraną krew i co 15 minut podawane
                        > coraz większe dawki alergenu, pielęgniarka obserwowała reakcje, na koniec
                        > pobierała krew, potem ja w domu przez kolejne 48 godzin podawałam alergen i
                        > jeździłam na pobieranie krwi, w te dni oraz zapisywałam wszelkie obserwacje na
                        > specjalnych kartach-na podstawie wyników ordynator stwierdza czy prowokacja jes
                        > t
                        > dodatnia czy ujemna.


                        Przyznam, ze metoda bardzo inwazyjna, ja byl cel takiego meczenia psychicznego i
                        fizycznego dziecka?

                        Alergenow nalezy unikac przede wszystkim, w razie kataru siennego i
                        lzawienia/swedzenia oczu leki dorazne.
                        Wiadomo tez, ze testow nie przeprowadza sie u dzieci ponizej 5-go roku zycia,
                        tego sie nie praktykuje na swiecie.

                        >
                        • slonko1335 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 14:42

                          > Przyznam, ze metoda bardzo inwazyjna, ja byl cel takiego meczenia psychicznego
                          > i
                          > fizycznego dziecka

                          coby wiedzieć czy dziecko ma alergię a nie była to tylko przejściowa
                          nietolerancja i wiedzieć czy alergeny eliminować z diety. Robione miała dwa
                          alergeny które ciężko jest wyeliminować zupełnie i łatwiej jest wiedzieć czy
                          eliminacja ma sens, zwłaszcza ze stawia na głowie jadłospis całej rodziny.
                          Męczarni psychicznych i fizycznych nie zauważyłam ale może dlatego, że dziecko
                          przyzwyczajone do lekarzy i badań i traktuje to zupełnie normalnie.
                          Zgadzam sie że testy alergiczne często są niemiarodajne u maluchów ale bardzo
                          często też pomocne.
                          • carmita80 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 15:11
                            slonko1335 napisała:

                            >
                            > > Przyznam, ze metoda bardzo inwazyjna, ja byl cel takiego meczenia psychic
                            > znego
                            > > i
                            > > fizycznego dziecka
                            >
                            > coby wiedzieć czy dziecko ma alergię a nie była to tylko przejściowa
                            > nietolerancja i wiedzieć czy alergeny eliminować z diety. Robione miała dwa
                            > alergeny które ciężko jest wyeliminować zupełnie i łatwiej jest wiedzieć czy
                            > eliminacja ma sens, zwłaszcza ze stawia na głowie jadłospis całej rodziny.
                            > Męczarni psychicznych i fizycznych nie zauważyłam ale może dlatego, że dziecko
                            > przyzwyczajone do lekarzy i badań i traktuje to zupełnie normalnie.
                            > Zgadzam sie że testy alergiczne często są niemiarodajne u maluchów ale bardzo
                            > często też pomocne.

                            I czego testy dowiodly?
                            Najczesciej alergie zdarzaja sie okreslone prodykty, na mleko bialka krowiego
                            bardzo rzadko i maja bardzo konkretne objawy, najbardziej niebezpieczna na
                            orzeszki, inny moze miec na pomidory itp., ale to najczesciej mozna latwo
                            wylapac, no ale skoro do inwazyjnych metod dzieci przyzwyczajone to inna sprawa,
                            dziwi mnie, ze lekarze to praktykuja.
                            Nietolerancja mija, ale alergia tez moze minac, tak samo jak moze pojawic sie w
                            roznym wieku.
                            • slonko1335 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 15:26
                              że dziecko ma alergię na biłako mleka krowiego i pszenicę konkretnie i muszę je
                              wyeliminować z diety, kolejnych na razie nie robię bo wyeliminowanie tych dwóch
                              produktów przyniosło pożądane efekty a bez prowokacji nie miałam pojęcia co
                              eliminować (z testu plastrowego wyszła alergia na gluten, ryż, kukurydzę, soję,
                              mleko, jajka i kilka innych podstawowych-jak widzisz za wiele więc do podawania
                              by mi nie zostało jakbym miała się na ich wyniku tylko oprzeć). Objawami na
                              pokarmówkę jak pisałam było tylko zatwardzenie oraz zapalenie trzustki a także
                              słaby przyrost masy ciała a z tego ciezko wymyśłić co odstawić...acha samo
                              odstawienie mleka nie przyniosło rezultatów.

                              no ale skoro do inwazyjnych metod dzieci przyzwyczajone to inna sprawa

                              niestety-urodziła sie z wadą wrodzoną i kilkoma chorobami przewlekłymi i zwykłe
                              pobranie krwi na niej najmniejszego wrażenia nie robi, przechodziła znacznie
                              bardziej nieprzyjemne zabiegi...
                              • carmita80 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 16:34
                                slonko1335 napisała:

                                > że dziecko ma alergię na biłako mleka krowiego i pszenicę konkretnie i muszę je
                                > wyeliminować z diety,

                                To wyszlo z tych inwazyjnych rozumiem

                                kolejnych na razie nie robię bo wyeliminowanie tych dwóch
                                > produktów przyniosło pożądane efekty

                                To logiczne

                                z testu plastrowego wyszła alergia na gluten, ryż, kukurydzę, soję,
                                > mleko, jajka i kilka innych podstawowych-jak widzisz za wiele więc do podawania
                                > by mi nie zostało jakbym miała się na ich wyniku tylko oprzeć

                                Czyli to prawda, niemiarodajne bardzo, wlasciwie to wiecej zlego niz dobrego
                                moga przyniesc. Podajesz te produkty dzieciom czy nie?

                                Objawami na pokarmówkę jak pisałam było tylko zatwardzenie oraz zapalenie
                                trzustki a także
                                > słaby przyrost masy ciała a z tego ciezko wymyśłić co odstawić...acha samo
                                > odstawienie mleka nie przyniosło rezultatów

                                Przyjmowanie lekow, ktore sa sterydami moze prowadzic do zapalenia trzustki.
                                >
                                • slonko1335 Re: co to są próby prowokacji? 03.09.10, 19:36

                                  > To wyszlo z tych inwazyjnych rozumiem

                                  nie z plastra na plecach a próba prowokacji potwierdziła ten wynik a prowokowane
                                  było dlatego, że nie wyszło ze skórnych

                                  Czyli to prawda, niemiarodajne bardzo, wlasciwie to wiecej zlego niz dobrego
                                  > moga przyniesc. Podajesz te produkty dzieciom czy nie?

                                  czemu niemiarodajne? póki co sprawdzone dwa o bardzo dużym odczynie i oba na
                                  plus na razie, na pozostałe odczyn był dużo mniejszy, więc alergia nie musi być
                                  silna, może też być tylko nietolerancja, jeżeli znowu będą niepokojące objawy
                                  będzie prowokowany następny alergen o najsilniejszym z kolei odczynie, lekarka
                                  proponuje kukurydzę ale na razie nie widzimy potrzeby i czekamy choć kukurydzę
                                  znacznie ograniczyłam, możliwe ze występuje też alergia krzyżowa a alergi na
                                  alergen normalnie nie ma, robiąc prowokację na ten sam alergen w różnym okresie
                                  pylenia można dojść i do tego...

                                  Piszesz że testy są niemiarodajne u dzieci poniżej 5 roku życia a u dorosłych
                                  są? mozemy interpretować tak samo-mojemu męzowi za kazdym razem inaczje wychodzą-ale

                                  >Przyjmowanie lekow, ktore sa sterydami moze prowadzic do zapalenia trzustki.
                                  może powodować wiele różnych rzeczy ale póki co odkąd moje dziecko dostaje leki
                                  nie zachorowało ani razu a wcześniej zdarzało się zapalenie oskrzeli dwukrotnie
                                  w ciągu miesiąca-dla mnie wybór jest prosty...
    • pa_yo Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 01.09.10, 14:02
      Jeśli corka ma powyżej 5 lat to przy katarze dobrze jest zastosowac
      płukanie SinusRinse, katar nie gromadzi się w zatokach i nie nadkaża
      się, więc pozbywa sie go szybciej.
      • astra124 Re: SINUS RINSE 02.09.10, 12:08
        Czy SINUS RINSE można stosować przez dłuższy czas (również profilaktycznie)?
        • pa_yo Re: SINUS RINSE 03.09.10, 14:34
          Ja stosuję profilaktycznie od roku, syn od tego czasu nie miał ani jednego zapalenia zatok - u nas
          akurat uszy nigdy nie były problemem, a zatoki.
          • dorek3 Re: SINUS RINSE 07.09.10, 21:18
            Jestem wielka fanka sinuis rinse ale przy uszach trzeba naprawdę uważać.
    • tsaria Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 01.09.10, 17:06
      Ja synkowi nasivin daje, tylko że nie można dłużej stosowac niż 5
      dni i nie za często. Katra po 2 dniach przechodzi.
      • mama.czarka Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 01.09.10, 18:15
        Mój 5-latek miał katar zatokowy - przeleczyliśmy Sinupretem. Mamy spokój. Córce
        młodszej podaję od razu krople homeopatyczne L52 - po dwóch dniach katar mija, a
        co najważniejsze nie rozwija się w coś poważniejszego.
    • kara13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 01.09.10, 21:42
      Moja drugi sezon ma szczepionke do nosa Polyvacinum Mite. Polecam
    • slonko1335 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 02.09.10, 15:02
      Moja od razu dostaje rhinocord do nosa, syn flixonase, pilnuję wydmuchiwania lub
      ściągam młodszemu. U syna nieleczony katar zapaleniem ucha się zwykle kończy i
      zapaleniem oskrzeli, u córki "tylko" zapaleniem oskrzeli. Oboje to alergicy.
      • dorek3 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 07.09.10, 21:24
        Ja w zasadzie podobnie przy czym od niedawna wypracowałam sobie nową strategię- w początkowej fazie psikam normalne krople aby nie doprowadzić do blokady ucha i po 1-2 dniach włączam steryd donosowy a odstawiam krople. Mamy zakaz od laryngologa używania samych kropli! Do tego płuczę (ale już nie sinus rinse tylko mniej inwazyjnie) hipertonicznym roztworem soli fizjologicznej. To ostatnie naprawdę fajnie się sprawdza-polecam. Jakoś te katary szybciej się kończą i nie nadkażaja tak łatwo. Jak się robi zielenina to rzeczywiście Bactroban, Flucinar, ale nigdy za często (trzeba do tego podchodzić jak do normalnej antybiotykoterapii).

        Moje dzieci z tych z przewlekłymi problemami usznymi, mega chorujący alergicy.
        • kalenika Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 08.09.10, 10:50
          może juz było, ale juz nie bede szukac...

          a co by było najlepsze na katar (chyba zatokowy)?
          siedzi gdzies tam głeboko, mało jest kataru jak smarcze, a mówi jakby "przez nos"
        • pa_yo Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 08.09.10, 13:16
          a ten hipertoniczny kupujesz tez z Sinus Rinse czy robisz sama, w aptece?
          • dorek3 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 08.09.10, 21:23
            Od ostatnich przebojów usznych nie używamy SR. Jest hipertoniczny Marimer, ale robię sama, kupuje wodę do iniekcji oraz stężoną sól fiziologiczną (na receptę). Mam takie specjalne ustrojstwo które płucze nos , nie zatoki.
            Ale stosować tylko gdy jest katar, jak nie ma to izotoniczny tylko.
        • slonko1335 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 08.09.10, 13:53
          Dorek a niegdy nie łączysz sterydu i kropli? Zazwyczaj flixonase używam raz dziennie, choć zdarza sie że i dwa razy ale w ostrej fazie to zazwyczaj nie wystarcza, musze mu jeszcze czymś w ciągu dnia na drzemkę psiknąc bo spać nie może....
          Jutro młody ma rozszerzone testy pokarmowe i jesteśmy bez leku antyhistaminowego jakiś czas w związku z tym i jest po prostu masakra, no ale od jutra znowu dostanie swój antyalergiczny....
          Mój na płukanie zatok za mały ale nad córką się zastanowię czy aby z nią nie spróbować...
          • dorek3 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 08.09.10, 21:25
            Ostatnio zaczęłam łączyć. Najpierw krople, a od 2-3 doby dokładam flixonase. Krople odstawiam a flixonase kontynuuję 2-3 tygodnie.
            Ale mam zakaż aby podawać tylko krople. U nas w takich przypadkach pojawia sie blokada ucha i zapalenie gotowe. Flixonase ma temu zapobiec.
            • pa_yo Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 09.09.10, 07:28
              A czy zauwazyłyście, że przy stosowaniu kropli (Nasivin, Otrivin czy co tam) katar trwa dłużej i jest bardziej glutowaty?

              Może to moje subiektywne odczucie...
              • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 13:43
                Tak. Ja zuwazylam juz w zeszlym roku. Po Otrivinie jeszcze gorzej. Z Otrivinem bardzo uwazam i staram sie nie dawac.
                A czy ktos wie dlaczego tak jest?

                Mam wrazenie, ze im wiecej ingeruje w ten nos tym gorzej. Ale cos robic trzeba, bo dziecko kaszle w nocy.
    • magdek2 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 02.09.10, 17:31
      nie generalizujcie, jedne dzieci mają katar i funkcjonują, nic dalej się nie rozwija, a u innych to się różnie
      kończy, moja córka jest alergiczką i każdy katar to prawdziwy dramat i dla niej i dla nas, ma tak
      opuchnietą śluzówkę że nawet laryngolog łapie się za głowę, zrezstą z reguły nie kończy się na samym
      katarze, a też ma urozmaiconą dietę, wychodzi na dwór i nie jest przegrzewana, chyba że w
      przedszkolu, i co z tego, choruje dużo częściej niż inne dzieci, tak na razie jest i pewnie będzie, jak
      macie takie odporne i zdrowe dzieci to gratuluję, ale nie wszyscy są tacy i nie u każdego te
      zachorowania wynikają z jakiś niedopatrzeń typu niewłaściwa dieta
      • livia1111 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 07.09.10, 10:53
        magdek2 napisała:

        > nie generalizujcie, jedne dzieci mają katar i funkcjonują, nic dalej się nie ro
        > zwija, a u innych to się różnie
        > kończy, moja córka jest alergiczką i każdy katar to prawdziwy dramat i dla niej
        > i dla nas, ma tak
        > opuchnietą śluzówkę że nawet laryngolog łapie się za głowę, zrezstą z reguły ni
        > e kończy się na samym
        > katarze, a też ma urozmaiconą dietę, wychodzi na dwór i nie jest przegrzewana,
        > chyba że w
        > przedszkolu, i co z tego, choruje dużo częściej niż inne dzieci, tak na razie j
        > est i pewnie będzie, jak
        > macie takie odporne i zdrowe dzieci to gratuluję, ale nie wszyscy są tacy i nie
        > u każdego te
        > zachorowania wynikają z jakiś niedopatrzeń typu niewłaściwa dieta



        Jakbym siebie czytała. U mnie jest dokładnie tak samo. Mała miała nawet podejrzenie polipa w nosku, po przewlekłym katarze. Na szczęście "polip" okazał się tylko obrzękiem.
        U nas jak na razie na katar pomagają inhalacje. Stosujemy ribomunyl , ale jakiś rewelacji nie widzę.
        A tak na marginesie, po trzech dniach przedszkola (1 września środa), w sobotę już katar, zaraz za nim kaszel, chrypa i gorączka. Może i niby nic takiego, ale dokładnie rok temu tak się u nas zaczęła wędrówka od lekarza do lekarza. W wakacje był spokój.
    • cicha77 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 11.09.10, 17:18
      Nie wiem, nie jestem specem ale może inhalacje inhalatorem i solą fizjologiczną, by pomogły. Ja na katar stosuje sinupret (Młody mówi przez nos wtedy). I katar schodzi. Właśnie poszedł do przedszkola, był niespełna tydzień i katar jest.
    • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 11.09.10, 20:11
      U nas jest tak. Córka obecnie 4 lata.

      Od urodzenia praktycznie żadnych infekcji, okaz zdrowia.
      W zeszłym roku poszła do przedszkola od września. Od razu katar i choroba. Lekarz i w domu. Po jakimś czasie do przedszkola i to samo. Potem uszy, potem antybiotyk dwa tygodnie, potem ciągłe choroby katar i okropny kaszel w nocy!!! Tylko w nocy. Aż do ciepłych dni. Ciepła wiosna i całe lato spokój.

      Do przedszkola chodziła cały czas, przez wakacje też. Frekwencja 100%, dziecko zdrowe.

      Przyszło zimno, deszcz, do przedszkola poszła na 3 dni i już cały tydzień siedzi w domu. Najpierw ucho. Dawaliśmy sami Otinum, samo przeszło. Poszliśmy do lekarza, dał skierowanie do laryngologa. Laryngolog o uchu nic nie powiedziła, bo na maksa zatkane. Musimy odetkać i przyjść w środę. Ucho nie boli w ogóle!!
      Na katar dostaliśmy Fixo coś tam, psikadło sterydowe. Dajemy 4 dni.
      W dzień kataru nie ma. W nocy tradycyjny bardzo mocny kaszel ale tylko i wyłącznie, jak zawsze, przez około godzinę, dwie. Potem cała noc spokojna. Kaszel mniej więcej ok. 2-4 w nocy.

      Rano wyciągam zielony gęsty katar. Daję te psiki do nosa i ogólnie nic się nie dzieje.

      POradzcie co to może być!!!!!

      W poniedziałem chcę puścić do przedszkola. Tak się złożyło, że akurat do nowego. Jestem przekonana, że po paru dniach wróci.

      Co jej jest!!!
      • 0.gaba1 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 12.09.10, 20:50
        Kaszel w nocy oznacza problemy z zatokami-wydzielina splywa po tylnej scianie gardla.Przerabiamy to z 4 latkiem od roku.Na katar -najpierw czyscimy nos a pozniej Buderhin-steryd ,ale dobry wedlug nas.Tez chodzi do przedszkola ,i praktycynie raz w miesiacu katar.
        • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 06:53
          Już w zeszłym roku stawialiśmy na zatoki. Wydzielina gęsta i zielona.Co robić? Jak to wyleczyć? Da się?

          Budherin dawaliśmy w zeszłym roku. Faktycznie dobry. Teraz dostaliśmy od laryngologa Fixo...coś tam, też steryd. Dodatkowo córka miała bardzo duże migdałki, a ten lek ma je zmniejszyć. Nie wiem na razie czy działa. W srodę idziemy znów.

          Jak pisałam kaszel trwa często około godziny, potem jest spokój. Nieraz zaczyna się około 2-3 w nocy, nieraz już rano ok. 6 jak dziś na przykład.
          • dorek3 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 09:54
            Flixo coś tam czyli Flixonase na pewno nie zmnijszy migdałków. Zmniejszy obrzek w nosie. Kaszle w nocy będzie od kazdego katoaru, czy to zatokowego czy zwykłego. Po prostu cos ścieka po gardle i drażni.
            Jak wydzielina zawsze jest zielona to sprawdziłabym czy cos na stałe nie zamieszkało w nosie. Robiliście wymaz? Leczyliście Bactrobanem?
            Katar trzeba rozrzedzać, polecam sinupret.
            • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 11:02
              Tak, to ten lek. Laryngolog dała go na katar oczywiście ale powiedziała, że zmniejszy też migdałki. No zobaczymy.
              No ścieka wiem i co tu na to poradzić. Kaszel jest okropny.
              Nie raz zielona, nie raz biała. To jest tak, że jak ciągnę fridą to często tu blisko nic nie ma. Dopiero jak zaciągnę mocniej to wychodzi z głębi, normalnie jakby z gardła, bo córkę aż boli.
              Nigdy wymazu nie rozbiliśmy. Zwracam uwagę, że katar jak w zeszłym roku przyszedł z chłodem. Powiedzmy od kwietnia czy marca do września nic się nie dzieje, dziecko zdrowe.
              Bactrobanem nie leczyliśmy. Czytałam tutaj, że to jakiś silny lek.
              Rozrzedzam wodą. Tyle, że dziś poszła do przedszkola i tam nie rozrzedzą jej ale jak przyjdzie to jej psiknę. Rano też psikałam wodą morską.

              Będę wdzięczna za wszelkie uwagi dotyczące tego mojego przypadku smile

              Aha, w zeszłym roku robiliśmy badania na lamblie. Wynki średnio liczne. Diety nie stosujemy. Ograniczamy słodycze jak zawsze. Mleka samego nie podajemy. Przetwory mleczne tak. W zeszłym roku podawaliśmy citrogrept i chyba pomógł. W tym roku tez juz podajemy
              • b.bujak Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 12:36
                w przypadku gęstego kataru ataki kaszlu w nocy są spowodowane zagęszczeniem się gluta w gardle; ja daje wtedy coś ciepłego do picia, ewentualnie syrop typu rubital, herbapect czy pini;
                w dzień podaję sinupret; sterydowe psikadła na mojego syna nie działają, już lepiej euphorbium; mądre doktory twierdzą, że katar ma podłoże alergiczne;
                robiłaś wymazy z nosa/ gardła?
                • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 13:09
                  Zadnego wymazu nigdy nie robilismy.

                  Alergie podejrzewaja wszyscy jak pojde. Dostala kiedys syrop jakis na C, unnym razem Aerius czy cos takiego ale zadnego potwierdzenia na to nie ma. Nie wiem na co moglaby byc uczulona. Jak pisalam, przychodzi to z jesienia i trwa do wiosny.

                  Zanim nie poszla do przedszkola w zeszlym roku nigdy, zadnych problemow nie bylo.

                  Maz jest alergikiem ale raczej takim slabym.
                  • b.bujak Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 13:58
                    monikaa13 napisała:
                    Jak pisalam, przychodzi to z jesienia i trwa do wios
                    > ny.
                    to sezon roztoczowy; tendencje uczuleniowe w połączeniu z mikrobami przedszkolnymi dają u nas właśnie taki efekt, jak u Twojej córki;

                    ja podaję teraz aerius (wczesniej był xyzal) - odkąd jest na lekach p/alergicznych katar pozostaje tylko katarem i nie powoduje zap. oskrzeli (czy płuc);
                    tfu, tfu... niech tak zostanie...

                    ja zrobiłam wymaz, żeby był komplet diagnostyczny, dla spokoju sumienia; katar alergiczny kojarzył mi sie raczej z lejącą sie z nosa wodą niz z gęstym zielonym glutem; w wymazie wyszły bakterie fizjologiczne;
                    • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 14:32
                      A myslisz, ze moge jej podawac ten Aerius, teraz? Mam go jeszcze.
                      Czy to lek na recepte?

                      Aha caly czas dajemy tez, wczesniej Kidabion, teraz Bioaron C, no i ten citrogrept.

                      W sumie ona w tej chwili kataru nie ma. Nie wiem czy po Fixo... czy nie. Tylko w nocy katar i rano wyciagam gesta wydzieline. W ciagu dnia nic.

                      A moze to od wilgoci. U nas, mamy nowe mieszkanie, w nocy wilgoc wzrasta do ponad 70%, w dzien wynosi ok. 50%. Hmm.
                      • b.bujak Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 16:29
                        monikaa13 napisała:

                        > A myslisz, ze moge jej podawac ten Aerius, teraz? Mam go jeszcze.
                        > Czy to lek na recepte?
                        raczej na receptę;
                        chyba nie podawałabym na własną rękę... po pierwsze to my tu sobie tylko gdybamy w kwestii alergicznego podłoża problemów; może warto byłoby juz zrobic jej testy?
                        po drugie to, przynajmniej u mojego syna, leki p/alergiczne katarowi nie przeciwdziałają - zatrzymują mu infekcje w górnych drogach oddechowych, co i tak jest dużą ulgą dla nas;

                        > A moze to od wilgoci.
                        od samej wilgoci chyba nie... może raczej jakieś pleśnie u Was fruwają?
                        a pościel? sztuczna czy z pierzem?

                        • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 16:36
                          Lekarz i tak daje leki przecialergiczne na oko. Zadnych badan nigdy w tym kierunku nie robilismy. Za mala jeszcze.

                          Co do poscieli, to nie wiem, z pierzem na pewno nie, raczej sztuczna, jakas z Lidla.

                          Plesnie i grzyby byly i to okropne ale w starym mieszkaniu. To mieszkanie jest nowe, mieszkamy tu dopiero od czerwca, na razie na pewno nic nie ma.
                          Moze od wilgoci nie ale moze powietrze jest za wilgotne dla nie i dlatego taki katar ma gruby?
                          • 0.gaba1 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 21:40
                            Radze zrobic wymaz z nosa,wtedy latwiej jest z leczeniem.Pozdrawiam i zdowka zycze.
                            • monikaa13 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 14.09.10, 07:09
                              Gdzie sie robi taki wymaz i jaki jest koszt?
                          • b.bujak Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 14.09.10, 09:52
                            monikaa13 napisała:

                            > Lekarz i tak daje leki przecialergiczne na oko. Zadnych badan nigdy w tym kieru
                            > nku nie robilismy.

                            to dość powszechna praktyka; rzeczywiście ewentualne testy są tylko wskazówką; i tak wazniejsza jest własna obserwacja (dla lekarza wywiad); mojemu synowi roztocza w teście wyszły słabo, głównie pyłki; gdybyśmy chcieli oprzeć się tylko na wynikach badań to na jesień/zimę mógłby mieć odstawione leki; jednak ze względu na tendencje do chorób lekarka zdecydowała o dalszym podawaniu leków p/alergicznych;

                            próbki do wymazu pobrała nam laryngolog na kontrolnej wizycie; za pobranie (i fiolkę) dopłaciłam chyba z 10zł; zawiozłam to do lab. koszt samego badania to (o ile dobrze pamiętam) jakieś 20-30 zł; jeśli wyjdzie jakiś mikrob chorobotwórczy to koszt badania rośnie (hodowanie + antybiogram) o jakieś kolejne 20-30 zł;
                            gdzieś na forum czytałam, że niektóre mamy pobierają same wydzielinę do wymazu (trzeba po prostu nabrać trochę wydzieliny na wacik)
    • billy-jo Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 10:43
      Jesooo, a co to za lekarze zapisuja takie leki dzieciom na katar? Katar jest najczesciej wirusowy - na poczatku przezroczysty, pozniej zmienia kolor poprzez bialy/zolty w zielony i gestnieje - to zupelnie normalne, kiedy tam odbywa sie ''walka'' kolor sie zmienia i konsystencja, organizm musi sie pozbyc wydzieliny totez wylatuje ona przez nos dlatego nie nalezy stosowac lekow tzw. osuszajacych nawet wapna, a reszta splywa i kaszel jest kolejnym naturalnymzjawiskiem powowdujacym wydalenie z organizmu sluzu/flegmy. Czesto jest tak zwlaszcza gdy dzieci chodza do przedszkoli, ze jeden wirus zostaje pokonany a lapie nastepnego i znowu od poczatku, ale to tez norma. Czasem moze dojsc do nadkazenia bakteryjnego, ale wtedy dziecko zaczyna goraczkowac, jest apatyczne, moga wystapic krwawienia z nosa, sam kolor zielony nie oznacza od razu bakterii. Jak mozna na katar w dodatku u dzieci stosowac tak silne leki i jeszcze sterydowe? Toz to karane powinno byc? Budherinu nie wolno stosowac u dzieci ponizej 6-go roku zycia, a najlepiej wogole bo moze zahamowac wzrost. Tak, zaraz zaczniecie pisac o ciezkich powiklaniach, ale to wy pospolu z waszymi lekarzynami jestescie za to odpowiedzialne. Jak sie czyta nawiedzone mamuski, jak jedna przez druga probuja na swoich dzieciach coraz to silniejsze leki to nie wiadomo czy smiac sie czy plakac, ale chyba to drugie, biedne dzieci. Na katar: wietrzenie i obnizenie temperatury w pomieszczeniu, wyzej pod glowe do spania, napary z tymianku - dziala wyksztusnie, spacery, zdrowa dieta, ograniczenie nabialu na okres choroby. Pozwolcie tym dzieciom naturalnie zwalczyc te katarki, a nie robcie im krzywdy.
      • 0.gaba1 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 11:32
        Wole posluchac lekarza niz ciebie.Te wietrzenia,wit c i inne naturalne spooby sa dla dzieci ,ktore choruja rzadko i latwo znosza infekcje,ale jesli moj syn ma paciorkowiec chorobotworczy w nosie,ktorego nie mozemy zwalczy to chodze do laryngologa po to zeby jemu pomogl.Chcialabym zebys podala mi jakies linki,gdzie sa przyklady zahamowan wyrostu-sama sie wymadrzasz nie majac zadnych podstaw.Jezeli dziecko choruje co miesiac to chyba nie jest normalne.A powiklania sa dopiero ciezkie jak bakteria ktora powoduje ciagle katary tak jak np paciorkowiec zaatakuje caly organizm.
        • billy-jo Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 11:51
          www.doz.pl/leki/p232-Buderhin
          Budherin nie jest lekiem antybakteryjnym wiec na paciorkowca nie pomoze, skoro doszlo do nadkazenia nalezy uzyc antybiotykow. Bactroban jest lekiem antybakteryjnym, lekarz powinien wiedziec czy zwalczy konkretna bakterie.
        • halszka111 Re: znowu katar-proszę pomóżcie,co dawać? 13.09.10, 22:04
          0.gaba1 napisała:
          ale jesli moj syn ma
          > paciorkowiec chorobotworczy w nosie,ktorego nie mozemy zwalczy to chodze do la
          > ryngologa po to zeby jemu pomogl.

          a myśleliście o autoszczepionce?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka